Dodaj do ulubionych

moj syn- szalony!

07.08.05, 11:12
ja nie wiem, moze znowu panikuje ale wydaje mi sie ze on za szybko wszystko
robi i ze coś sie stanie. Otóż : siedzi od msca teraz zaczął ruszać z siadu do
pełzania(porusza sie w sposób kucania jak zając) wczoraj zaczął stawać w
łóżeczku no i babcia zaczeła z nim chodzic za rączki.... Boże, on jeszcze 7
mscy nie skończył!!! A jak coś sie stanie? Martwie sie ze napiecie wróci jeśli
on tak bedzie szalał!
Obserwuj wątek
    • sekret.ka Re: moj syn- szalony! 07.08.05, 12:49
      Przywiązać go nie przywiążesz... ale babci możesz zwrócić uwagę, bo małemu
      wcale tym nie pomaga (choć na pewno tak jej się wydaje).

      Tak to już bywa z dziećmi stymulowanymi, że często ruszają do przodu jak
      burza :-)
      • makoba Re: moj syn- szalony! 07.08.05, 16:55
        Kochana, Ty sie nie martw! Puscilo mu napiecie i chlopak wyluzowal na calego :)
        A, to ze tak sie rwie do wstawania, to sie tez nie przejmuj. Moja corka tez
        zaczela wstawac w tym wieku, a jak miala 10 miesiecy, to juz chodzila. Masz
        poprostu malego wyczynowca:) Zgadzam sie, ze nie powinno sie prowadzic malego za
        raczki. Dziecko najpierw MUSI CHODZIC BOKIEM przy meblach. Najpierw bowiem
        cwiczy miesnie boczne stopek, co jest podstawa do lapania rownowagi i dalszej
        nauki chodzenia. Etapy nauki chodzenia: wstawanie przy meblach, chodzenie BOKIEM
        przy meblach, puszczanie sie , stanie bez trzymanki, kucanie z pozycji stojacej,
        bez przytrzymywania sie, pierwsze kroki do przodu. Tak wiec widzisz ile jeszcze
        Kubulek musi sie nauczyc i jak wazne sa poszczegolne etapy. Nie mozna tego
        przyspieszac. Mamy to na biezaco i ja tez walcze ze wszystkimi zeby nie
        "pomagali" Michalkowi. Zlym efektem tych pomocy bylo to, ze maly puszcza sie i
        leci na leb, na szyje do przodu, a nie potrafi jeszcze dobrze stac samodzielnie.
        Pozdrawiam serdecznie!
        • renita1 Re: moj syn- szalony! 13.08.05, 19:51
          Mój Kacperek też nagle ruszył do przodu - oczywiście po wcześniejszej
          rehabilitacji. Jego babcia też chciała go na siłę uszczęśliwiać i chodzić z nim
          za rączki, ale ja kategorycznie zabroniłam. Powiem więcej - nie robię nic aby
          przyspieszyć chodzenie małego. Moja rehabilitantka twierdzi, że najlepiej niech
          raczkuje jak długo ma ochotę. Kacperek stoi oraz chodzi przy meblach, czasami
          się puszcza, ale ja zachęcam do raczkowania, aby wzmocnił mięśnie kręgosłupa no
          i wykonywał ruchy naprzemienne. Co się odwlecze to nie uciecze. Pozdrawiam
    • misiunka-elwira Re: moj syn- szalony! 25.08.05, 22:16
      wszystko byloby dobrze gdyby nie ta babcia co ona do cholery robi z tym
      dzieckiem.Szczyt glupoty prowadzac dziecko pod paszki w wieku 7 mies i to po
      wzmozonym napieciu sory ale to idiotyzm. Dziecku wysiadzie kregoslup i babcia
      zafunduje Ci rehabilitacje .Mysle ze dziecko nie szaleje tylko dorosli WARJUJA .
      Boze gdybys to powiedziala moje rehabilitantce ona by Ci dala .
    • kmianka Re: moj syn- szalony! 25.08.05, 23:58
      Dziewczyny mają rację - po co go prowadzać? 7miesięczne dziecko za male na to.
      Moja chrześnica też tak byla namiętnie przez babcię prowadzana. I w efekcie nie
      umiala sama usiąść, ani raczkować, bardzo bala się sama pojść. A, i do tej pory
      jak się wywroci, nie umie wstać sama (15 mies.). Banbci należy się mała
      reprymenda ;) Dziecko niech samo szkoli swoje umiejętności.

      Acha, i jak czytam o Twoim synku widzę mojego :) Też mial wzmozone napięcie, po
      rehabilitacji bardzo szybko się fizycznie rozwija.
    • osmag Re: moj syn- szalony! 26.08.05, 11:49
      Hamować nie za bardzo go można bo nie da się dziecka przywiązać do podłoża, ale
      zainteresuj sie tym poruszaniem "skoki zająca" bo to nie jest prawidłowy
      wzorzec.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka