Dodaj do ulubionych

gipsowanie- gdzie?

21.12.05, 00:30
Chyba chcielibyśmy spróbować. Niestety u nas (Gorzów Wlkp.), przynajmniej na
ile mi wiadomo, gipsowanie nie jest zbyt popularne, a poza tym nie mam za
bardzo zaufania do tutejszych specjalistów. Doradźcie proszę gdzie warto by
spróbować.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • pestka_wp Re: gipsowanie- gdzie? 21.12.05, 07:55
      Witaj
      Kraków dr Gasińska
      Sosnowiec dr Matyja
      Niestey blizej waszego miejsca zamieszkania nie znam, natomist te dwa miejsca
      napewno moge polecić. W Karakowie gipsuje ortopeda zgodnie z wytycznymi dr
      rehablitacji tj dr. Gasińskiej. W Sosonowcu w gabinecie prywatnym
      rehabilitantki pod nadzorem dr rehabilitacji Matyji. Oba miejsca specjalizują
      sie w gipsach rehabilitacyjnych.


      Pzdr
      Dorota M. z Danielkiem /29-09-2003, ur 31/32 tyg ciąży, MPD/
      Kontakt: g-g 4535547 e-mail pestka_wp małpa wp.pl
      zdjęcia: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24897&q=Danielek&k=3
      • rozal7 Re: gipsowanie- gdzie? 21.12.05, 22:13
        Dziękuję bardzo za informację. Obawiam się, że właśnie na tak dalekim wyjeździe
        się skończy, tym bardziej, że o tej dr Matyji słyszałam już. Również
        pozytywnie. Pozdrawiam.
        Iwona R.
      • beataklaudia Re: gipsowanie- my tez sie przygotowujemy..? 22.12.05, 13:27
        Witajcie,
        my tez się chyba powolutku przygotowujemy do gipsowania..własnie u dr
        Gasińskiej - jesteśmy z Krakowa. Póki co dr Gasińska przygotowuje Klaudie do
        tego gipsowania tzn uczy ją (oczywiście poprzez rehabilitantke) zabaw w innych
        pozycjach niz na czworaka np . siedząc na krzesełku..co by mała nie zwariowała
        jak jej tymi gipsikami uniemożliwią zabawy na podłodze.
        Ciekawa jestem co to będzie ... jakos nie widze tej mojej ruchliwej pchełki
        nieco unieruchomionej w gipsikach...a może te gipsiki nie unieruchamiają???
        Klaudia ma miec takie krótkie na stópkę ... i do połowy łydki..poniżej
        kolanka..jak wysokie skarpety na około 2 tyg.. Czy macie jakieś doświdczenie w
        tych gipsach? Ja właściwie nie bardzo jeszcze wiem o co dokładnie w nich
        chodzi.. Jak wasze dzieci reagowały na te gipsiki? Czy one bardzo przeszkadzają
        dziecku w funkcjonowaniu ? no i czy Waszym zdaniem sa po nich jakies widoczne
        efekty?
        POzdrawiam,
        Beata
        • pestka_wp Re: gipsowanie- my tez sie przygotowujemy..? 23.12.05, 11:36
          Witaj
          Daniel był gipsowany właśnie u dr Gasińskiej miał wtedy 1.5 roku. Gips taki jak
          opisujesz pod kolana, zresztą na jednym ze zdjeć jest w nich. Jak był gipsowany
          to był na etapie raczowania i stawania przy meblach, nie specjalnie lubił
          siedzieć, no też takie sreberko. Wówczas nam radziła nauczyć go właśnie zabaw
          przy stole, ale było to trudne utrzymac go w jednym miejsu dłuzej wiec
          zdecydowaliśmy sie jednak od razu wsadzić go w nie. I nie był to błąd - gipsy
          go nie unieruchomiły ale były na tyle nie wygodne że utrzymały w jedej pozycji
          siedzącej jakis czas. Podczas tych 2 tygodni napewno wiecej siedział na
          krześlea mniej na podłodze, ale nie mogłam całkiem zabronić poruszania się w
          raczkach i troche zabawy w kleczkach. Przy zabawie w klęczkach trzeba napewno
          uważać aby na śliskiej powierzni nogi nie rozjerzdzały się na boki, bo z tym
          jest problem. Nie wiem jak Wam dr Gasińska powiedziała ale u nas nie było
          całkowitego nakazu utrzymania dziecka tylko w pozycji siedzącej - nawet sobie
          tego nie wyobrażam. Ćiczylismy w tych gipsach wstawanie z dwuch nóżek,
          obciaząnie obu kończyn i tym podobne, bo u Daniela jest problem z lewą nogą
          która czesto ustawia na palcach. A co po gipsach: poprawy jeśli o stawianie
          stopy nie było, natomiast poprawa stablilizacji owszem, duzó czasu jednak w
          pozycji siedzącej bez oparcia. Aha i jeszcze pierwsze 4 dni w gipsach były dla
          mnie i chyba dla Daniela koszmarne, noce nie przespane, okazało się że gips
          przy łydce nie był dobrze zabezpieczony przed ocieraniem nóżki, nie było pod
          nim tej waty i za bardzo ściskał - więc patrzcie jak bedą zakładać zeby to
          zrobili dobrze /potem odgiełam go troche i było już ok/.
          Ogólnie dzicko szybko sie przyzwyczaja do tych gipsów i nie jest żle, jest
          cieżej dla nas rodziców bo szkrab nagle wiecej waży a trzeba go wiecej nosić,
          gożej jest z myciem. Myłśe że warto spróbować.

          Pzdr
          Dorota M. z Danielkiem /29-09-2003, ur 31/32 tyg ciąży, MPD/
          Kontakt: g-g 4535547 e-mail pestka_wp małpa wp.pl
          zdjęcia: foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24897&q=Danielek&k=3
          • beataklaudia Re: gipsowanie- my tez sie przygotowujemy..? 23.12.05, 14:02
            hej, dzięki za informacje. Widze, że Twój Danielek jest prawie rówieśnikiem
            mojej Klaudii..ciut starszy :) ...w takim razie chyba przysieszymy te
            gipsiki..jakos wytrzymamy te 2 tyg. Klaudia juz ładnie stabilnie siedzi tyle ,
            że głównie na podłodze..jakoś spróbujemy ją przenieśc na krzesełko..jeszcze nie
            rozmawiałam z dr Gasińska co dokładnie bedziemy mieli ćwiczyć w trakcie
            gipsików..na razie jesteśmy po wstepnych konsultacjach..zobaczymy..
            Pozdrawiam,
            Beata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka