agamagafon
14.05.06, 19:49
Witam I jak zwykle mam problem. Rehabilituję moją niespełna 4 miesięczną
córcię ze względu na lekką asymetrię i rozstęp mięśnia brzucha. Do tej pory
rehabilitantka zalecała nam ćwiczenia w formie zabawy i córcia bardzo je
lubiła zdaje się że pracowałyśmy metodą Bobath (nie wiem czy dobrze
napisałam. Wczoraj dodała nam ćwiczenie metodą Vojty, które polega na
naciskaniu między żebrami pewno będziecie wiedziały o które chodzi. Wczoraj
córcia płakała ale tak normalnie natomiast dzisiaj to tak jak bym ją ze skóry
obdzierała że chwilami nawet traciła głos i krztusiła się okropnie. Moja
rehabilitantka mówi że takiego płaczu nie powinno być ( bo tak też płakała
przy niej a ja myślałam że to dlatego że obca kobita dotyka moje dziecko)Pani
neurolog po badaniu też zwróciła uwagę na to że mała bardzo długo po badaniu
nie mogła dojść do siebie zaleciła żeby ćwiczenia wprowadzać bardzo powoli,
delikatnie. Wiem że dzieci płaczą przy ćwiczeniach Vojty ale żeby aż tak
obawiam siętego że jeśli dalej będę ćwiczyła nie patrząc na płacz dziecka to
zrobię dziecku psyche. Co robić ? doradźcie Myślałam że jestem twarda a odkąd
urodziłam Amelkę to wciąż się o nią martwię. Może zrezygnować z Vojty?