Dodaj do ulubionych

co robić ?

14.05.06, 19:49
Witam I jak zwykle mam problem. Rehabilituję moją niespełna 4 miesięczną
córcię ze względu na lekką asymetrię i rozstęp mięśnia brzucha. Do tej pory
rehabilitantka zalecała nam ćwiczenia w formie zabawy i córcia bardzo je
lubiła zdaje się że pracowałyśmy metodą Bobath (nie wiem czy dobrze
napisałam. Wczoraj dodała nam ćwiczenie metodą Vojty, które polega na
naciskaniu między żebrami pewno będziecie wiedziały o które chodzi. Wczoraj
córcia płakała ale tak normalnie natomiast dzisiaj to tak jak bym ją ze skóry
obdzierała że chwilami nawet traciła głos i krztusiła się okropnie. Moja
rehabilitantka mówi że takiego płaczu nie powinno być ( bo tak też płakała
przy niej a ja myślałam że to dlatego że obca kobita dotyka moje dziecko)Pani
neurolog po badaniu też zwróciła uwagę na to że mała bardzo długo po badaniu
nie mogła dojść do siebie zaleciła żeby ćwiczenia wprowadzać bardzo powoli,
delikatnie. Wiem że dzieci płaczą przy ćwiczeniach Vojty ale żeby aż tak
obawiam siętego że jeśli dalej będę ćwiczyła nie patrząc na płacz dziecka to
zrobię dziecku psyche. Co robić ? doradźcie Myślałam że jestem twarda a odkąd
urodziłam Amelkę to wciąż się o nią martwię. Może zrezygnować z Vojty?
Obserwuj wątek
    • kamma3 Re: co robić ? 14.05.06, 21:35
      Hm...,ja Ci raczej nie doradze co robić, bo od prawie 7 miesięcy zmagam się
      sama ze sobą podczas ćwiczeń Vojtą.Moja córcia też płacze raz lżej raz mocniej
      i do tej pory nie jest mi to obojętne, nie mogę się do tego przyzwyczaić.Bo
      chyba do tego się przyzwyczaic nie da.Płacz dziecka zawsze matkę boli.A jeśli
      chodzi o uraz psychiczny spowodowany ćwiczeniami- to zwolennicy ćwiczeń
      twierdzą że nic takiego się nie stanie, przeciwnicy zaś przeciwnie.Tą
      niejednokrotnie ciężką decyzję czy ćwiczyć musimy podjąć same.Ja się
      zdecydowałam i ćwicze.Mama nadzieje że juz niedlugo.
      Pozdrawiam i życze duzo siły.
      • jacha5 Re: co robić ? 15.05.06, 10:14
        Moja córcia była trochę starsza kiedy ćwiczyłyśmy i też płakoała jakby ja ktos
        katował. Robiła to również przy rehabilitancie. On twierdził, że urazu z tego
        nie będzie i faktycznie do tej pory (a minął rok) niczego nie zauważyłam.
        Natężenie placzu to chyba sprawa indywidualna. Na początku Twoja córka nie
        płakała tak bardzo bo nie wiedziała co ją czeka, po jakimś czasie widok
        akcesoriów do ćwiczeń (mata czy kocyk) będzie wywoływał płacz. Ja też się
        bardzo tym szlochem córki przejmowałam, a teściowa to się nawet poplakała.
        Wydaje mi się że płacz Twojej córki to nic dziwnego, ale ja nie jestem
        lekarzem, więc nie moge osądzać.
    • agamagafon Re: co robić ? 18.05.06, 18:24
      Zdecydowałam się ćwiczyć dalej Vojtą. Jest już trochę lepiej mała aż tak się nie
      zanosi,płacze ale już nie tak do tego jeszcze mam psa który jest tak wrazliwy że
      płacze (wyje) razem z moim dzieckiem zastanawiałam się nawet czy nie dołączyć do
      nich ale póki co daję sobie spokój. dzięki dziewczyny za dobre słowo.
      A tak na marginesie nie zazdroszczę moim sąsiadom. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka