Witam wszystkich serdecznie

bardzo się cieszę, że trafiłam na to forum, mam całą masę pytań do doświadczonych mam. Mój synek (13 miesięcy) miał na początku lutego wypadek, oblał się herbatą , ma 10% oparzonej pc z oparzeniami 1, 2a, 2 b, mieliśmy przeszczep w 4 miejscach (ok 2x3 cm) teraz podobno jesteśmy w fazie gojenia się, niby wszystko jest ok mamy za 2 dni sami zdjąć opatrunki i wykąpać małego, natłuszczać robić opatrunki i tak do kontroli przez niecałe 2 tygodnie. I tu mam problem, ze szpitala dostałam maść cholesterolową do tej pory smarowałam widoczne miejsca i miałam wrażenie, że jest ok, po wczorajszej zmianie opatrunku jakby te widoczne miejsca i skóra na główce (po przeszczepie) jest bardziej czerwona już sama nie wiem czy to wina tej maści???zaczęłam natłuszczać lipobase A+E i widzę, że chyba jest lepiej, czy mój maluszek może mieć alergię na tę maść cholesterolowa po pewnym czasie? Lekarz powiedział, że będzie miał blizny, najbardziej boję się o rączkę, tam były chyba poparzenia 2b nad i pod łokciem, co zrobić, aby wyeliminować te blizny, żeby nie było przykurczu rączki???po miesiącu od wypadku mamy konsultacje z lekarzem, czy wtedy już będzie czas np na zlecenie ubranka uciskowego na rączkę? Jak to wygląda w Warszawie, gdzie jest taki sklep? Czy mogę stosować madecasol (czekam na przesyłkę) jak już jest miejsce po oparzeniu bez strupa??A do natłuszczania bepanthen???Kompletnie jestem zielona, lekarz mnie zignorował, ten co zmieniał opatrunek, kazał czekać do konsultacji, a ja boję się, że coś przeoczę, zaniedbam.....A czy kąpać mogę synka np. w ballneum?a w siemieniu lnianym??? Czy ktoś leczy swoje dziecko u dr. Piątek???Bardzo będę wdzięczna za rady, sugestie....pozdrawiam