Dodaj do ulubionych

jak radzić sobie z dołem

06.07.06, 12:08
Cześć dziewczyny!
Chciałam się trochę pożalić.Rehabiltuję swojego synka z powodu wnm i asymetrii i nie moge sobie poradzić sama ze sobą. Cały czas się zamartwiam , porownuję małego z innymi dziećmi , boję się ,że nam się nie uda i coś będzie nie tak.Po prostu zazdroszczę innym mamom i dlatego tak ciężko mi umawiać się z nimi na spacery bo jak słyszę jakimi drobiazgami się przejmują to same wiecie...Codziennie obiecuję sobie ,że będę się starać nie przejmować ale nic z tego nie wychodzi. Dziś poryczałam się przy Vojcie...
Niedługo muszę wracać do pracy co dodatkowo mnie stresuje .Macie jakieś sposoby na chandrę?
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • karolina_w_gazecie Re: jak radzić sobie z dołem 06.07.06, 14:10
      Ja też przeżywam "wzloty i upadki nastroju". Jak zapewne każda z nas.
      Dziś akurat jestem w fazie wzlotu.
      No bo co z tego, że nie chodzi, nie raczkuje, nie siada samodzielnie. Kiedyś
      zacznie. Robi to "w swoim tempie", ale przecież rozwija się.
      Kocham go strasznie! Jest najfajniejszym kolesiem na świecie. I co z tego, że
      np. na forum rówieśniczym tkwi w szarym ogonie ;)
      No i właściwie na tym mogłabym skończyć swój post - żeby jakoś się z Tobą
      podzielić optymizmem.
      Ale cała prawda jest taka, że nawet największa radość jest podszyta
      niepokojem "syneczku, czy wszystko z Tobą będzie dobrze"? Nie jest to zmora,
      która spędza mi sen z powiek - raczej takie delikatne mrowienie, ale jest...
      I tu nie chodzi nawet o porównywanie z rówieśnikami - bo jest mi obojętne czy
      moje dziecko zacznie chodzić w wieku 15, 20 czy iluśtam miesięcy, chciałabym po
      prostu mieć pewność, że będzie dobrze.
      Będzie, prawda?

      Ignac
      • mamaronja Re: jak radzić sobie z dołem 07.07.06, 11:02
        No, własnie - wzloty i upadki - to chyba łączy nas wszystkie. Z czasem nauczysz
        się patrzeć przede wszystkim na postępy swojego dziecka a nie na to, czy
        dziecko sąsiadki prawidłowo jeździ na rowerku ...
        To Twoje maleństwo jest centrum Twojej uwagi, ono ma swoje tempo rozwoju, a
        trzeba wierzyć, bo inaczej nic by nie miało sensu, że i ono sie z czasem
        wszystkiego nauczy i ten czas będziez tylko wspominać. Kiedyś powiedziano mi,
        żę los czy Bóg (do wyboru) obdarza takimi wymagającymi dziećmi tylko tych
        ludzi, którzy są na tyle silni, by sprostać takiemu wyzwaniu. A słyszałam też,
        że dziecko zawsze odpłaca się za trud rodziców swoim póxniejszym wspaniałym
        rozwojem.Jak to mówiła moja koleżanka"wszystko mija, nawet najdłuższa
        żmija!".Trzymj się !
        • liniosek Re: jak radzić sobie z dołem 07.07.06, 20:08
          ja tez mam raz lepsze dni raz gorsze.Czasami zastanawiam sie ile jeszcze bedzie
          trwala ta rehabilitacja,bo brak mi sil i cierpliwosci.Sa dni ze ciezko mi sie
          zebrac do cwiczen,i trudno mi rozmiescic 4 razy w ciagu dnia
          cwiczenia.Najgorsze jest to ze wszystko idzie tak opornie i na dodatek mala
          potwornie zaczela sie wyrywac i stawia opor,a ja nie mam sily.Lepsze dni
          przewaznie mam po powrocie od lekarza,ktory widzi i uswiadamia mnie o duzych
          postepach malej,co mobilizuje mnie do systematycznych cwiczen.
    • melinda72 Re: jak radzić sobie z dołem 07.07.06, 15:32
      Ja powiem Ci tak:
      mojego Młodego rehabilitowałam 8 m-cy Vojtą. Poem jeszcze przez ok. 6 m-cy
      panikowałam. Teraz ma 4,5 roku i jest super wygadany, jeździ na łyżwach od 3
      roku życia. Wiem co przechodzisz, ja ryczałam 5 razy dziennie nie spałam po
      nocach , porównywałam Go, ale robiłam ćwiczenia bo wiedziałam, że to dla Niego.
      Widziałam efekty. Teraz czasami widząc male dzieci też je oceniam , to już
      zostanie, ale najważniejsze, że moja ciężka fizyczna i psychiczna praca, płacz
      mojego dziecka nie poszły na marne. Jest super zdrowy fizycznie i psychicznie.
      Trzymaj się, a Forum jest właśnie po to, żeby się wyżalić.
      Pozdrawiam M
      • fionka15 Re: jak radzić sobie z dołem 07.07.06, 15:59
        Dzięki dziewczyny za wsparcie już mi lepiej.Świadomość , że tyle mam ćwiczyło i maluchy są zdrowe jest naprawdę pocieszająca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka