Dodaj do ulubionych

prosze o opinie

07.08.06, 21:21
Witam,
jestem mamą bliżniąt, Szymona i Olgi. Dzieciaki obecnie mają prawie 9
miesięcy, są wcześniakami i od początku borykamy się z różnymi
dolegliwosciami. DZiś bylismy u neurologa i choć nie spodziewałam się
usłyszeć, że jest dobrze (bo że nie jest widzę sama), to nie spodziewałam się
też usłyszeć, że jest tak żle.
Synek radzi sobie lepiej, przewraca się z pleckow na brzuszek i na odwrót,
próbuje siedzieć podpierajać się rączkami, pełza do przodu i tyłu, kręci się
też wokół własnej osi. Według pani doktor - 6 miesiąc, ciagnie do przodu.
Problem jest z Oleńką. Obraca się co prawda z plecków na brzuszek, próbuje tez
w drugą stronę, ciągnie główkę, ale to wlasciwie wszystko... Pani doktor
oceniła jej rozwój na 4 miesiące.
Dzieci byly rehabilitowane metoda Vojdy i obydwoje zrobili postępy. Wtedy pani
rehabilitantka, co potwierdzila neurolog, uznala, ze mozna zrezygnowac z
Vojdy. Tak tez sie stalo. Zostal masaz, delikatna stymulacja, pokazywanie
obrotow, podciaganie do siadania itp. Dzis uslyszalam, ze w przypadku Oli
konieczna jest intensywna rehabilitacja. Pani doktor dala mi telefon do dr
Dominiaka ze szpitala Korczaka we Wrocławiu.
I tu wlasnie moje pytanie i prosba. Czy ktos z Was mial do czynienia z wyzej
wymienionym? A moze moglibyscie kogos polecic od Bobatha? Bo o ta metode jak
zrozumialam chodzi. Pomozcie prosze. Chcialabym dobrze trafic i uzyskac
fachowa pomoc..

Pozdrawiam, Asia


Obserwuj wątek
    • nunu Re: prosze o opinie 08.08.06, 06:22
      Na pytanie z postu nie odpowiem, specjalista tez nie jestem, ale wydaje mi sie
      (na podstawie tego co napisalas o umiejetnosciach), ze synek rozwija sie calkiem
      dobrze, a umiejetnosci coreczki odpowiadaja raczej dziecku polrocznemu. Co
      oczywiscie nie oznacza, ze chce odradzac rehabilitacje. Powodzenia.
    • neomia Re: prosze o opinie 08.08.06, 13:40
      W którym tygodniu urodziły się twoje dzieci??
      Skonsultowałabym się z rehabilitantem do którego masz zaufanie. Pamietam, jak
      jedna rehabilitanka wmawiała mi, że corcia ma napięcie, czego nie potwierdził
      ani neurolog, ani drugi rehabilitant. A na kolejnej wizycie zapytała mnie, czy
      napiecie u córci minęło... A córcia wtedy prawidłowo raczkowała i brała się do
      stanie.
      Przynajmniej z opisu nie wynika więcej opóźnień. Ćwiczenia wykonujecie takie,
      jakie wykonywałam w tym wieku z moimi dziećmi, przy czym moje maluchy wtedy
      jeszcze nie pełzały, nie obracały się. Wszystko nagle ruszyło między 10 a 12 mc
      życia. Troszeczkę z tyłu w stosunku do synka była córcia, ale też miała więcej
      klopotów neurologicznych. Są wcześniakami z 32 tygodnia i teraz są
      rozbrykanymi trzylatkami.
      • malzona1 Re: prosze o opinie 08.08.06, 23:04
        Moje brzdące urodziły się w 33 tygodniu ciąży.
        Szymek, mimo, że minimalnie mniejszy (1830g i 48 cm, Ola 1890g i 49 cm), miał
        lepszą pozycję startową, bo w brzuszku ułożony był nad Olą. Miał zwiększone
        napięcie mięśniowe. Ola, przyciśnięta przez brata, miała przykurcz szyjki,
        asymetrię ułożeniową i obniżone napięcie mięśniowe. Kłopoty z asymetrią i
        napięciem udało się "zwalczyć" dzięki Vojcie.
        Poza tym Ola ma prawo być z tyłu za Szymkiem również ze względu na kłopoty jakie
        miała na początku. Nie umiała skoordynować ssania z oddychaniem, potem
        przyplątała się jeszcze alergia pokarmowa i związane z tym problemy. Mimo to
        goni Szymona.
        Dziękuje za słowa otuchy, dziś rozmawiałam z panią rehabilitantką i mężem (jest
        w tej chwili za granicą) i muszę powiedzieć, że jest mi lepiej niż wczoraj.
        Będziemy dalej ćwiczyć, ale na razie pod opieką naszej stałej pani
        rehabilitantki, jeśli będzie działo się źle (nie będzie postępów), pomyślimy co
        dalej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka