NDT Bobath - straaszny płacz

30.06.07, 14:20
Proszę poradźcie. Córeczka 3 m-ce ma WNM - mocno ściska piąstki, krzyżuje
nóżki i zaciska tak, że ciężko je rozchylić ale przede wszystkim ręce są
problemem. Chodzimy na rehabilitację NDT Bobath i sama ją również masuję i
ćwiczę - głównie dotykam rączkami zabawki tak aby otworzyła piąstki, kładę na
brzuszku i w pozycji na brzuszku jeżdżę rączkami po podłodze by otworzyła (ja
ją trzymam w powietrzu). Problemem jest, że daje się ćwiczyć góra 5 minut a
później jest jeden wielki ryk. Jest niedotykalska - zwłaszcza nie cierpi
ćwiczeń na rączki i kładzenia na brzuszku. Rehabilitantka (zajęcia trwają pół
godz i tylko tyle czasu mamy) ćwiczy pomimo płaczu. Jak mogę jej pomóc by nie
płakała. Czy to normalne, że tak płacze że aż jest cała czerwona i się zanosi
jakby ktoś jej wielką krzywdę robił? Czy Wasze maluszki też płakały? Mam
nadzieję, że przyzwyczai się ale nie chcę nawet myśleć co byłoby przy metodzie
Voity.
    • jadzik18 Re: NDT Bobath - straaszny płacz 30.06.07, 14:54
      Moje dziecko płakało tylko na ćwiczeniach metodą Vojty...a gdy zmieniliśmy na
      NDT Bobath to jest spokojne i nawet się śmieje...moim zdaniem Twoje dziecko się
      jeszcze nie przyzwyczaiło...błędem by było gdyby rehabilitantka przerywała
      ćwiczenia, gdy mała tylko zacznie płakać. Mała prawdopdobnie płacze, bo to dla
      niej nowość, nie jest przyzwyczajona jeszcze, ale z upływem czasu powinna stać
      się spokojniejsza...martwi mnie to że nie chce kłaść się na brzuszku, to może
      świadczyć (ale nie musi) o jakiejś nieprawidłowości w rozwoju...radziłabym się
      skonsultować z neurologiem...ogólnie WNM powoduje, że dzieci są bardziej
      płaczliwe, nerwowe....NAPEWNO NIE NALEŻY REZYGNOWAĆ Z REHABILITACJI. pozdrawiam
    • swm7 Re: NDT Bobath - straaszny płacz 30.06.07, 19:44
      Mysle, ze sposob usprawniania dziecka przez Pania nie jest (za)dobry.Czy to
      zalecenia rehabilitantki?
      • widosna Re: NDT Bobath - straaszny płacz 30.06.07, 22:33
        tak, to zalecenia rehabilitantki. Dotykanie zabawki - mam na myśli trzyma się
        dziecko na przedramię i gładzi zaciśniętą piąstką zabawkę. Często ramię trzyma
        sztywno - wtedy nie robię nic na siłę. Tak samo można dotykać zaciśniętymi
        piąstkami o siebie (piąstka o piąstkę) i o inne części ciała (główka).
        Rehabilitantka robi również inne rzeczy ale nie powtarzam bo nie umiem. Aha,
        sprawdzałam na podawanej na tym forum stronie terapeutów NDT Bobath czy
        faktycznie rehabilitantka jest zarejestrowana tam ale niestety w moim mieście
        nie znalazłam nikogo co jest dziwne bo ośrodek do którego chodzę ma kilka
        rehabilitantek pracujących tą metodą i jest to ośrodek "państwowy".
        • swm7 Re: NDT Bobath - straaszny płacz 30.06.07, 23:45
          Nie kazdy terapeuta NDT-Bobath jest na tej liscie, ale kazdy jest posiadaczem
          certyfikatu potwierdzonego przez Polskie Stow.NDT-Bobath. Mysle, ze powinna
          Pani koniecznie zapytac o te "uprawnienia".Optymalnie byloby,gdyby osoba
          prowadzaca rehabilitacje byla dodatkowo po kursie NDT-Baby(tez z
          certyfikatem),ze wzgledu na wiek dziecka.
    • pestka_wp Re: NDT Bobath - straaszny płacz 04.07.07, 07:48
      Witaj
      Z moim dzieckiem równiez były problemy przy ćwiczeniach chociaz najgorzej
      znosił to w okolicy 10 mż. Dużo zależy od rehabilitanta, trzba umiec odwrócić
      uwagę dziecka i wiedziec kiedy na chwilę przestać ćwiczyć.
      Miałam jednego takiego właśnie w okolicy 10 mż Daniela który uznał że "złamie"
      dziecko i ćwiczył pomimo potwornego zanoszenia się, prężenia braku współpracy
      ze strony dziecka. Nie zniosłam tego i zmieniłam go na rehabilitantkę która
      miała odmienne podejście, poszły w ruch zabawki, magnetofon z piosenkami, i
      zawsze jest nagroda po ćwiczenia coś co dziekco lubi (deserek, wafelek, lizak).
      Nie moge powiedziec że całkiem bez płaczu się odbywało ale nie było już
      zanoszenie sie dziecka tylko bunt że już nie chce że jest zmeczone itp.
      Im był wiekszy tym mniej tego było, w tej chwili ćwiczenia odbywają się przy
      jego pełnej współpracy, bez płaczu.

      Proponuję porozmawiac z rehabilitantką, albo może spróbować z innym
      rehabilitantem , przeciez jak dziecko denerwuje się to wiecej sie pręży i
      utrwala nieprawidłowe wzorce.

      Pzdr
      Dorota M. z Danielkiem /29-09-2003, ur 31/32 tyg ciąży, MPD/
      Kontakt: g-g 4535547 e-mail pestka_wp małpa wp.pl
      zdjęcia: foto.onet.pl/cyvo0,6shg4l0sckbc,u.html
      • widosna Re: NDT Bobath - straaszny płacz 04.07.07, 15:29
        Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi. Mam nadzieję, że mała zacznie
        akceptować ćwiczenia bo to dla jej dobra. Już wczoraj była nieco poprawa. Mniej
        płaczu i nawet udało się "zmusić" ją do ćwiczeń na brzuszku. Robiliśmy przerwy
        na uspokojenie gdy zaczynała zbyt mocno płakać. Swoją drogą to porozmawiam o tym
        leżeniu na brzuszku z neurologiem - wizyta już wkrótce. DZIĘKUJĘ.
    • noraj Re: NDT Bobath - straaszny płacz 06.07.07, 13:09
      Witam
      moja corcia tez bardzo plakala przy rehabilitantce. W domu przy cwiczeniach ze
      mna - nie, dlatego zmienilismy rehabilitantke. Tez mielismy rehab. 2 razy w tyg.
      po pol godz. Plus cwiczenia w domu - staralam sie cwiczyc 3-5 razy dziennie ale
      krocej, jakies 10-15 min.
      W domu, przy cwiczeniach spiewalismy duzo ale czasami cwiczylam np. przy tv albo
      z kims kto by odwracal uwage malej. Inaczej nie dalo sie uniknac placzu. Sam
      placz moze jeszcze by nie byl problemem ale corka robila sie wtedy sztywna i
      mozna bylo zapomniec o jakichkolwiek cwiczeniach.

      aha lezenia na brzuszku tez corka bardzo nie lubila. Teraz ma 6 mies. i tylko
      lezy na brzuszku. :)

      Co do Vojty to zaleta metody jest to ze szybko dziala. Jesli dziecko placze juz
      przy metodzie Bobath to nie wiem czy metoda Vojty bylaby pod jakimkolwiek
      wzgledem "gorsza". My nie moglismy zmienic na Vojte bo nie bylo w okolicy
      rehabilitantki.

      pozdr.
      • apawlowska74 Re: NDT Bobath - straaszny płacz 22.07.07, 14:50
        Witam,
        może Pani dziecko jest nadwrażliwe na dotyk lub Pani i rehabilitantka się
        denerwujecie podczas terapii. Dziecko bardzo silnie wyczuwa emocje i zaczyna
        się denerwować. Przy pracy z dzieckiem wymagany jest spokój. Sama jestem
        terapeutą NDT - Bobath Baby i bardzo rzadko mi się zdarza, by dziecko płakało.
        Jeśli nie toleruje danej pozycji to może nie jest jeszcze do niej przygotowane??
        Ma Pani zawsze prawo konsultować się z terapeutą, dzielić się wątpliwościami a
        nawet zmienić terapeutę. życzę powodzenia!!
        Pozdrawiam
        Ania P.
    • karinkatorz Re: NDT Bobath - straaszny płacz 24.07.07, 11:03
      Moja córka (teraz ma 9 miesięcy) prawie od początku życia była rehabilitowana i
      już jako tako się przyzwyczaiła. Ma vojtę, bobaty itp. Na początku bardzo
      płakała, ale zaciskałam zęby i ćwiczyłam, bo to dla jej dobra. Teraz jak w domu
      ćwiczymy to znosi już to epiej, ale jak rehabilitantka to robi to płacze bardzo
      mocno (zależy też przy których ćwiczeniach). Na krzyżowanie nóżek radziłabym
      wkładanie coś pomiędzy nie, żeby jej to uniemożliwić np. wałek. Jak mózg
      zakoduje, że tak nie można to przestanie tak robić trzeba być tylko w tym
      konsekwentnym. A na zaciskane piąstki dobre jest plastrowanie lub jak ma
      zaciśnięte piąstki to swoimi palcami klepnąć dziecka dłoń, wtedy dziecko się
      wystraszy i koduje że tak nie wolno (u nas poskutkowało)
      • kajfasz78 Re: NDT Bobath - straaszny płacz 24.07.07, 22:39
        Ja bym nie polecał wkładania nic pomiędzy nogi, bowiem nasila to "spastykę" -
        wzmaga jeszcze bardziej napięcie - utrwala się to, co nieprawidłowe. Takie
        rzeczy to się stosowało 20 - 30 lat temu, ale całe szczęście rehabilitacja
        poszła do przodu...Nie jestem też zwolennikiem łączenia metod - powinniscie
        trzymać się jednego rehabilitanta i być konsekwentnymi w tej terapii. A dziecko
        ie powinno płakać, bo nie ma mowy wówczas o pełnej współpracy i oddziaływaniu
        wielozmysłowym.
        Pozdrawiam
        • karinkatorz Re: NDT Bobath - straaszny płacz 25.07.07, 23:00
          Wkładanie między nogi czegoś jest złe?? Ciekawe?? To jak dziecko krzyżuje nogi
          to dobrze tak?? Włożenie wałka ma właśnie na celu żeby dziecko kodowało, że te
          nogi nie mogą być skrzyżowane. Jeśli chodzi o łączenie metod to moja córka ma
          wiele metod rehabilitacji i np. po vojcie do kulania ma kulanki metodą bobath.
          Bardzo dobrze rehabilitacja idzie do przodu!! A przy vojcie dzieci muszą
          wydawać dźwięki!!
          • swm7 Re: NDT Bobath - straaszny płacz 26.07.07, 11:48
            karinkatorz napisała:

            >" Wkładanie między nogi czegoś jest złe?? Ciekawe?? To jak dziecko krzyżuje
            nogi
            > to dobrze tak?? Włożenie wałka ma właśnie na celu żeby dziecko kodowało, że
            te
            > nogi nie mogą być skrzyżowane".......

            Pani zalozenia sa niewlasciwe. Nie wiem skad one sie wziely(mam nadzieje,ze nie
            od rehabilitanta).
            Moze byc tak,ze powodem krzyzowania nozek jest nieprawidlowa pozycja dziecka
            lub inne komponenty(np.hipotonia posturalna,przodopochylenie miednicy........)
            wywolujace to tzw.sekundarne/wtorne "krzyzowanie".
            Rehabilitant powinien o tym wiedziec.
            Co do "laczenia metod"to problem takze nie jest taki prosty,jak wynika z pani
            sugestii.
            • karinkatorz Re: NDT Bobath - straaszny płacz 27.07.07, 10:18
              Przecież ja nikomu nie mówię co ma robić tylko piszę to co wiem. Napewno jak
              nóżki dziecko przy vojcie krzyżuje to trzeba między nie coś włożyć żeby nie
              kodować złych nawyków. Są różne powody od których dziecko krzyżuje nogi. Całe
              szczęście moje tego nie robi i nie mam z tym kłopotów. A w rehabilitacji moja
              córka ma łączonych kilka metod: bobath, vojta, masaż (nie pamiętam nazw
              pozostałych). To dlaczego jeśli moje założenia są niewłaściwe to moje dziecko
              wychodzi na prostą??!!
              • swm7 Do "karinkatorz". 27.07.07, 13:30
                Informacja w "poczcie".
Pełna wersja