Dodaj do ulubionych

Dostanę kota...

14.01.04, 12:15
A wlasciwie kotkę. Moze nawet juz dzis do mnie przyjedzie :) Wymyslicie jej
imie? Ma chyba nie wiecej niz pol roku, wyglada jakby ktos wlozyl ja do
bialej farby za ogon, cala biala tylko ogon czarny :) Prosze o wszelkie rady,
adres dobrego weterynarza i ewentualnie osoby ktora by ja przyjela gdybysmy
nie byly kompatybilne ;)
Obserwuj wątek
    • poziomk Re: Dostanę kota... 14.01.04, 12:37
      imie....
      Lemonka od Filemona
      Siersciuszka,Zuzella, Tesia, Tradycja :))
      • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 12:59
        poziomk napisał:

        > imie....
        > Lemonka od Filemona
        > Siersciuszka,Zuzella, Tesia, Tradycja :))
        >

        Zuzellę oprotestuje z pewnością radna Antypiuk, bowiem w Zuzeli urodził się
        kardynał Wyszyński, w związku z czym takie kocie imię będzie obrażać jej
        uczucia ;)
    • ogabignac Re: Dostanę kota... 14.01.04, 12:39
      Z opisu wygląda jak moja myszka do komputera to może:
      Mysha?
      • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 12:57
        ogabignac napisał:

        > Z opisu wygląda jak moja myszka do komputera to może:
        > Mysha?


        Z opisu, to wygląda jak gronostaj w szacie zimowej. To może: Gronia? Bo Stajka
        czyba nie...
    • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 12:55
      Ja już dostaję kota. Kto by przypuszczał, że jakiś Sarbanes Oxley Act wydany
      gdzieś daleko za wielką wodą, może tyle krwi napsuć komuś tu w Polsce...
      • chatka_ Re: Dostanę kota... 14.01.04, 12:58
        Sarbanes Oxley Act ...ladne :)
        • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:00
          chatka_ napisała:

          > Sarbanes Oxley Act ...ladne :)


          to może Sarbanka ;)))
          • chatka_ Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:04
            Mozecie wybrac cos z tego :)))

            www.koty.gemapro.vip.alpha.pl/imiona.php
          • chatka_ Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:07
            ralston napisał:

            > chatka_ napisała:
            >
            > > Sarbanes Oxley Act ...ladne :)

            Imiona maja byc trzy :)))

            Kocie imiona

            Niełatwa to sprawa z imieniem dla kota,
            Trudniejsza niż różne krzyżówki lub gry;
            Wariatem się wydam na pierwszy rzut oka,
            Gdy powiem: kot najmniej imiona ma trzy!
            Po pierwsze-to imię na zwykły użytek,
            Jak August, Barnaba, Alonzo lub Sam,
            Jak Mruczuś, jak Buruś, jak Kiciuś lub Kitek -
            Imiona sensowne, mnie znane i wam.
            Są również wymyślne, gustowne imiona,
            Niektóre dla panów, niektóre dla dam,
            Jak Safo, Apollo, Bucefał, Ilona-
            Lecz równie sensowne, mnie znane i wam.

            Kot musi poza tym mieć drugie też imię
            (Jak nie ma go, nie chce nic pić ani jeść),
            Co godne by było i w dumę go wbiło,
            By wąs mógł rozpostrzeć i ogon w pion wznieść
            I takich niemały zapasik mam imion,
            Na przykład Ścichapęk, Szastprastuś lub Szprot,
            Lub Bombalurina (dla pań), lub Ancymon-
            Imiona, co jeden jedyny ma kot.
            Lecz Trzecie swe Imię kot sam sobie nadal
            I nikt go nie pozna, i na nic się zda
            Wysiłek człowieczych dociekań i badań,
            Bo kot go nie zdradzi - On tylko je zna.

            Więc kiedy w głębokiej jest kot kontemplacji
            I siedzi bez ruchu w skupionym milczeniu,
            To ta kontemplacja jest zawsze z tej racji,
            Że myśli i myśli o Trzecim Imieniu,
            O swym zmyślonym, przemyślnym, wymyślnym,
            Niedodododomyślnym,
            Tajnym, niedosięgłym, jemu tylko właściwym
            Imieniu.

            wg Thomasa S. Eliota
            Andrzej Nowicki




    • all2 Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:05
      to może Milka? takie na czasie :) a w razie posądzenia o kosmopolityzm,
      niszczenie polskiego przemysłu i propagandę prounijną zawsze można przerobić na
      Miłkę :)
      • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:09
        Albo na Goplanę ;)
        • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:09
          Chociaż Goplana to też teraz obcy kapitał...
      • chatka_ Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:11
        all2 napisała:

        > Miłkę :)

        Jej, All chyba bedziesz matka chrzestna :)))
        • all2 Re: Dostanę kota... 14.01.04, 13:36
          Niemożliwe :))) Zastanów się jeszcze... Ale jeśli tak, to bardzo się cieszę -
          kiedy impreza? :)))
          • chatka_ Re: Dostanę kota... 14.01.04, 16:28
            all2 napisała:

            > Niemożliwe :))) Zastanów się jeszcze... Ale jeśli tak, to bardzo się cieszę -
            > kiedy impreza? :)))

            Przyszla mi do głowy Milka, ale jakos dziwnie ze swistakami sie kojarzy, na
            Miłke nie wpadalam :) Z imprezka trzeba bedzie poczekac do piatku, bo kotek
            dzis do szpitala nie przyszedl :( Nie ma wiec pospiechu z imprezka i imieniem :)
    • luego Re: Dostanę kota... 14.01.04, 14:30
      A moze MruChatka? :))
      • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 14:43
        To już może lepiej "MiałChatka" bo "m" przed "r" lubi zanikać i ktoś mógłby to
        źle zrozumieć ;)))
        • luego Re: Dostanę kota... 14.01.04, 14:52
          :) No wiesz, Rals? „ch” w tym slowie czytamy jako „cz”!!!
          • ralston Re: Dostanę kota... 14.01.04, 15:12
            No, jeśli "cz" to ryzyko gwałtownie spada ;)))
    • alex.4 Re: Dostanę kota... 14.01.04, 16:47
      1 czy kotka jest już ułozona i wie do czego słuzy kuweta?
      2 Warto kotom dawać witamin. Mozna kupić witaminy dla kotó produkuje je
      gimbetta. Jedna sztuka kosztuje ok 10 gr. Moje koty uwielbiają je.
      3 Kotkę mozna nie sterylizować. Tylko będzie co jakiś czas dostawała rui, a
      wtedy będzie bardzo mecząca. Ale sterylizacja kotki jest nie tylko droższ, ale
      i bardrziej ryzykowna niż kocura.
      4 Może powinnaś zaopatrzyć się w pieniek, aby koteczek mógł ostrzyć na nim
      swoje pazurki, a nie na tapetach.
      Pozdr
      • alex.4 Re: Dostanę kota... 14.01.04, 16:49
        i jeszcze jedno. czy kotka będzie wychodząca czy też bedzie zamknięta w domu.
        Jesli nie jest wychodząca, to będzie to korzystne dla jej zdrowia. Nie złąpie
        jakiejś infekcji wirusowej...
        Pozdr
    • anahella porada kociary 16.01.04, 02:16
      uwazaj z mlekiem. Mleko powinny pic tylko male kotki, potem czesto maja po nim
      biegunke.

      Co do jedzenia: sucha karma jest najlepsza taka kupowana na kilogramy w
      sklepikach - ta supermarketowa w pudelkach (reklamowane firmy) jest taka sobie.
      Jest oczywiscie drozsza, ale nie bierzesz kotka po to zeby na nim oszczedzac,
      prawda?

      Jak przyzwyczaisz kotka do najdrozszych puszek to juz go nie odzywczaisz.

      Zalatw sobie drapaczke. Zobacz gdzie kotek bedzie probowal sobie ostrzyc
      pazury, i spraw mu cos podobnego. Jak na nodze od stolu to zalatw sobie
      pieniek, jak na kanapie, to jest dobry patent: bierzesz deske, nabijasz
      gwozdzikami na to gabke, potem obszywasz grubym materialem i taka tapicerowana
      drapaczke przykrecasz do sciany. Jak tylko zobaczysz, ze ona drapie, to
      zabierasz ja do drapaczki i zaczepiasz pazurkami o nia. Powinna sie szybko
      nauczyc.

      I na koniec - witam w gronie kociarzy:)
      • ogabignac Re: porada kociary 16.01.04, 02:24
        Wzruszyłem się.
        Chcę dostać kota.
        • chatka_ Re: porada kociary 16.01.04, 03:11
          Dziekuje za wszytkie rady. Mieszkanko w miare przygotowane, bibliteczka w
          ulubionych forach rowniez, kotek moze sie wprowadzac, tylko czy dzis zechce?
          • chatka_ Re: porada Eliota :) 16.01.04, 03:26
            Jak się zwracać do kota

            Już znacie wiele odmian kotów
            I myślę, że wystarczy, co tu
            Przeczytaliście, aby dociec,
            Jakie są właściwości kocie.
            Każdy już poznał prawdę jasną,
            Że koty jak on albo ja są
            Czy innych ludzi cały szereg,
            Co różny mają charakterek.
            Bo są normalne i są z fiołem,
            Złe, dobre, smutne i wesołe,
            Są koty gorsze, są i lepsze -
            Wszystkie opisać można wierszem.
            Znasz je przy figlach, przy robocie,
            Właściwie znasz imiona kocie,
            Obyczaj ich i zwyczaj znasz.
            Lecz zważ: Jak się do kota zwracać masz?

            Tu właśnie najważniejsze jest
            Pamiętać, że KOT TO NIE PIES.

            Otóż pies niby lubi walczyć,
            Lecz rzadko gryzie, często warczy
            I jednak pogląd ten jest słuszny,
            Że pies jest raczej prostoduszny.
            (Nie włączam tutaj Pekińczyków
            I im podobnych psich wybryków),
            Lecz zwykły pies jest bez przesady
            Skłonny do pewnej błazenady.
            Nie umie być wyniosłym dość i
            Stacza poniżej się godności.
            Tak łatwo daje się omotać!
            Starczy go w szyję połaskotać,
            Poklepać, ochłap albo ser dać-
            Już będzie łasić się i merdać.
            Na każde przyjdzie zawołanie,
            Bo jest prostacki niesłychanie.

            Tu znów przypomnieć muszę o tym,
            Że psy, to psy, a KOTY-KOTY.

            "Milcz-jak powiada jedna z zasad-
            Jeśli kot pierwszy się nie zwraca".
            Ja bym się do teorii skłonił,
            Że sam się możesz zwracać do nich,
            Lecz pamiętając, że szalenie
            Oburza je spoufalenie.
            Zawsze się kapeluszem kłaniam,
            Gdy dojdzie z kotem do spotkania,
            Lecz gdyby kot akurat szedł ten,
            Którego już poznałem przedtem,
            Bo mnie odwiedzał razy krocie,
            Rzekłbym: - Serwusik, Panie Kocie!
            (Choć wiem, że ma na imię Leniuch,
            Lecz nie jesteśmy po imieniu).
            Bo zanim jakiś kot wyrazi
            Chęć, aby z tobą żyć w przyjaźni,
            Na dowód poważania czeka
            W formie, powiedzmy, spodka mleka;
            Stosunki bardzo z nim poprawią
            Pasztet sztrasburski względnie kawior,
            Może być łosoś lub langusta -
            Kot ma swe osobiste gusta.
            (Znałem takiego, co unikał
            Wszystkiego, prócz ragout z królika).
            Kot godzien jest otrzymywania
            Takich dowodów poważania
            I cel osiągniesz, gdy powoli
            Na tyle w końcu ci pozwoli,
            Że będziesz mógł się przy widzeniu
            Zwracać do niego po IMIENIU.

            Więc wiesz, co wiesz, i znasz, co znasz:
            Tak się DO KOTA ZWRACAĆ MASZ.





            • habitus Re: porada Eliota :) 16.01.04, 07:09
              Bardzo trafne. Potwierdzi każdy właściciel kota.
              • chatka_ Re: dostalam kotka :) 16.01.04, 15:31
                Kotek juz jest, ale gdzie?????? Sprawdzialam wszedzie, z wyjatkiem lodowki i
                kosza na smieci, telewizora jeszcze tez nie rozkrecalam...Ostatni raz jak ja
                widzialam byla sliczna sliczna, łaciata, z czarnym ogonkiem i paroma czarnymi
                ciapkami na grzbiecie! Bedzie wiec Milka :)
                • all2 Re: dostalam kotka :) 16.01.04, 15:37
                  To był błąd że nie sprawdziłaś lodówki... :)
                  • chatka_ Re: dostalam kotka :) 16.01.04, 15:46

                    Znalazlam ... za łozkiem, za blatem, za kaloryferem..., ale wczesniej
                    sprawdzialam lodowke :)
                    • ralston Re: dostalam kotka :) 16.01.04, 16:43
                      chatka_ napisała:

                      >
                      > Znalazlam ... za łozkiem, za blatem, za kaloryferem..., ale wczesniej
                      > sprawdzialam lodowke :)


                      No nic dziwnego, że się schował za kaloryfer. Jak by mnie ktoś do lodówki
                      zapakował, też bym kaloryfera szukał...
                    • awee Re: dostalam kotka :) 16.01.04, 18:10
                      chatka_ napisała:

                      > Znalazlam ... za łozkiem, za blatem, za kaloryferem...

                      Czyżby sprawdzał po kątach czy mieszkają inne "koty"....? ;)
                      • habitus Re: dostalam kotka :) 16.01.04, 18:21
                        Awee, jeszcze jesteś w pracy?!
                        • ralston Re: dostalam kotka :) 27.01.04, 18:35
                          habitus napisała:

                          > Awee, jeszcze jesteś w pracy?!


                          Nie wiem, czy Awee, ale ja jestem. I właśnie dostaję kota...
    • awee "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 24.01.04, 23:55

      ....gdy właściciel przez długie godziny spędza poza domem:

      7.30 - 8.30 Przenieść się z łóżka na kanapę w salonie.
      8.30 - 8.35 Przenieść się z kanapy w salonie na parapet.
      8.35 - 9.35 Przenieść się z parapetu do kuchennego zlewu.
      9.35 - 10.30 Przenieść się z kuchennego zlewu do najwyższej szuflady
      toaletki.
      10.30 Sprawdzić zapasy jedzenia w kuchennej szafce.
      10.31 - 11.00 Drzemka na górnej półce szafki kuchennej.
      11.00 Spróbować wspiąć się na firankę. Jeśli za pierwszym razem się nie uda,
      spróbować jeszcze raz.
      11.00 - 12.45 Odpoczynek. Wleźć pod kapę na łóżku w sypialni.
      12.50 Przekładanie poduszek. Zrzucić te, które się nie podobają, na podłogę,
      porozciągać po pokoju, schować niektóre pod łóżkiem.
      13.00 Ściągnąć kapę, rozłożyć ją pod łóżkiem.
      13.01 Jeszcze raz spróbować wspinaczki po firankach, tym razem w sypialni.
      13.05 Zatrzymać się, popodziwiać swoje odbicie w lustrze.
      13.07 Zrzucić abażur z lampy, energicznie po nim poskakać.
      13.30 Wyciągnąć kabelki z tyłu telewizora, pomieszać je. Upewnić się, że do
      naprawy potrzebny będzie elektryk.
      14.00 Odwiedzić łazienkę, skorzystać z kuwety z piaskiem. Rozsypać zawartość w
      wannie i na podłodze.
      14.30 Spuścić wodę.
      15.15 Zanieść wszystkie szczoteczki do zębów do salonu, ułożyć je na dywanie.
      16.00 Porozmawiać z papugą, obrazić ją, oblizywać się łakomie. Jeśli padnie na
      atak serca, wyrzucić ciało do kosza na śmieci.
      16.30 - 17.30 Odpocząć.
      17.30 - 18.00 Wyostrzyć pazury na dywanie, tapecie i ekranie telewizora.
      18.00 - 18.30 Zjeść wszystko, co jest jadalne bądź niejadalne. Wykończyć
      rośliny doniczkowe, które zostały z wczoraj.
      18.30 - 19.00 Odpocząć.
      19.00 Powitać właścicielkę przy drzwiach, udawać, że cieszymy się na jej
      widok.
      19.15 Plątać się pod nogami, kiedy przygotowuje kolację. Wskoczyć na stół. Być
      wszędzie tam, gdzie się nie spodziewa.
      19.30 Kiedy wyjdzie z kuchni, odkręcić kran, zalać podłogę.
      19.35 - 20.30 Dołączyć do właścicielki przy stole.
      20.35 - 22.00 Pooglądać stare filmy w telewizji.
      22.00 - 22.15 Czas spać. Wyprzedzić właścicielkę w drodze do łazienki, wleźć
      pod koc przed nią.
      22.15 - 22.30 Przed zaśnięciem ułożyć plany na następny dzień.


      • awee Errata 25.01.04, 00:01


        > ....gdy właściciel przez długie godziny spędza poza domem:

        Miało być mniej wiecej tak: "kiedy właściciel długie godziny spędza w pracy"
        I wyszło mniej.... :((( Wrrrrrrrr...
        • ralston Re: Errata 25.01.04, 09:44
          Ciekawe czy Chatkowa Milka realizuje wszystkie punkty tego programu...
          • chatka_ Re: Errata 26.01.04, 22:12
            Hm...ide sprawdzic czy to co wyleguje sie na moim lozku to na pewno jest
            kot...no nijak nie pasuje do opisu...
            A tak w ogole dobrze ze jest, dobrze miec kogos ;)))))
      • aand Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 27.01.04, 16:32
        A moja kotka kładzie się spać po mnie. Przychodzi już na wygrzane miejsce...
        • chatka_ Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 28.01.04, 22:34
          Moja kotka tez lubi cieple miejsca, tyle ze nie czeka az zwolnie lozko, a
          wdrapuje sie do mnie na piers codziennie okolo 6 rano :)
          • ogabignac Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 28.01.04, 22:36
            Kot to ma "kocie" życie;-)
            • all2 Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 28.01.04, 22:54
              ogabignac napisał:

              > Kot to ma "kocie" życie;-)

              Tak, dobrze jest być kotem :)))
            • chatka_ Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 29.01.04, 10:48
              ogabignac napisał:

              > Kot to ma "kocie" życie;-)

              Czyzbys czegos pozazdroscil kotkowi? :)
          • anahella Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 28.01.04, 22:52
            chatka_ napisała:

            > Moja kotka tez lubi cieple miejsca, tyle ze nie czeka az zwolnie lozko, a
            > wdrapuje sie do mnie na piers codziennie okolo 6 rano :)

            Moj kot tez tak lubi. Tylko ze on rozklada sie na mnie zaraz po tym jak zasne.
            Potem sni mi sie ze skala mnie przygniata (kotek wazy okolo 5 kg).
            • czarnyaniolek Re: "Typowy" rozkład dnia samotnego kota... 30.01.04, 23:43
              anahella napisała:

              > (...) Potem sni mi sie ze skala mnie przygniata (kotek wazy okolo 5 kg).
              >
              no to ładny kotek :)
              moja kocica ma 7 miesięcy.. i jej rozkład dnia prawie się zgadza z tym wyżej
              opisanym :)
              .. jest uczulona na budzik.. kiedy zaczyna dzwonić o 6 rano Zuźka dostaje
              świra.. skacze po półkach, zrzuca książki.. miałczy i domaga się jedzenia..
              więc muszę wstać.. nie ma mowy :)
              jakiś czas temu pokazałem jej, co to jest mięso z puszki.. i już się
              uzależniła:) suche jedzenie zjada tylko na deser..
              póxniej wychodzę do pracy i kotek trochę szaleje.. jak była mniejsza, to
              zjadała kwiatki... a... i mam rybę.. kocica lubi do niej zaglądać.. :)
              .. a wieczorem siadam przed monitorem a kocica na kolanach śpi.. tak do
              północy.. a póxnij do łóżeczka.. i zawsze śpi gdzieś w nogach (kiedyś spałą
              przy głowie, ale ją oduczyłem..
              ogólnie koty bardzo szybko się uczą..
    • ralston Re: Dostanę kota... 01.02.04, 18:13
      Wczoraj byliśmy w odwiedzinach u znajomych. Mają trzy duże, wypasione kocury -
      przecudnej urody dachowce. Ulka była wniebowzięta. Katowała biedne zwierzaki
      głaskaniem, karmieniem na siłę, a nawet łapaniem na specjalną kocią wędkę.
      Znosiły to nad wyraz cierpliwie. Skończyło się na jednym zadrapaniu.
      W domu zaczyna się mówić o sprowadzeniu kota...
      • aand Re: Ralstonie, proszę o kontakt :) 01.02.04, 19:07
        Bo nie mogę się dodzwonić...
        • chatka_ Re: Ralstonie, proszę o kontakt :) 01.02.04, 21:58
          Aand jesli w sprawie kotka dla Ralsa, to ja bylam pierwsza! :) Nie, nie Milke
          chce oddac, ale jej kociaki, ktore chcialabym zeby miala ;)
          • aand Re: Ralstonie, proszę o kontakt :) 01.02.04, 22:03
            chatka_ napisała:

            > Aand jesli w sprawie kotka dla Ralsa, to ja bylam pierwsza! :) Nie, nie Milke
            > chce oddac, ale jej kociaki, ktore chcialabym zeby miala ;)

            Ale ja mam kotka który bardzo, ale to bardzo potrzebuje domu, i to najlepiej z
            dziećmi. Udzielam wszelkich wyjaśnień :)
            • chatka_ Re: Ralstonie, proszę o kontakt :) 01.02.04, 22:06
              Ok, ten kotek nie moze czekac dlugo, dzieciaki Ralsa chyba tez :)
              • ralston Re: Ralstonie, proszę o kontakt :) 01.02.04, 22:51
                Powoli, powoli Mili Państwo. Decyzja o adopcji kota nie została bynajmniej
                podjęta. A przed Waszymi kotami w kolejce w razie czego i tak czeka wielce
                zacny kocurek rodem z Radomia...
                • chatka_ Re: Ralstonie, proszę o kontakt :) 01.02.04, 22:56
                  Uff...najgorsze za nami, kolejnosc adopcji kotkow mamy wiec ustalona, terminy
                  bedzie mozna dograc pozniej ;)
                  • aand Re: Powiem jak jest. 01.02.04, 23:28
                    Widzę że trochę źle naświetliłem sprawę. Kotka ma 7 miesięcy. Dwa tygodnie temu
                    ktoś tak okrutnie ją pobił że miała złamaną łapkę. Przeszła operację, udaną
                    jutro ma mieć zdjęte szwy. Jest teraz w bezpiecznym miejscu na rehabilitacji. .
                    Niestety grozi jej że wróci w to miejsce gdzie tak ją skrzywdzono. Jest bardzo
                    wesoła, nauczona załatwiania do kuwety, ma całą swoją wyprawkę, łącznie z
                    miseczkami, zabawkami i domkiem do transportu. Nawet zaczyna stawać na tej
                    łapce, czyl iże wszystko jest ok. Bardzo lubi bawic się z dziećmi, do dorosłych
                    powoli też odzyskuje zaufanie. Dlatego tak podchwyciłem wpis Ralstona. Nie
                    traktujcie proszę, tego jak szantażu, życie...

                    • ralston Re: Powiem jak jest. 02.02.04, 09:35
                      Jeden z tych kocurów, które oglądaliśmy u znajomych znajdował się w jeszcze
                      gorszym stanie. Był już tak wyczerpany, że znajomi musieli go karmić
                      strzykawką, bo sam nie miał już siły jeść. Dziś już śladu nie ma po dawnych
                      przejściach.
                      My się chyba jednak na kota nie zdecydujemy. Przy naszych częstych wyjazdach
                      nie bardzo wiadomo co robić z kotem.
                      • aand Re: Powiem jak jest. 02.02.04, 09:50
                        Kotka też już jest prawie zdrowa, to bardzo odporne zwierzątka. Z doświadczenia
                        mogę Ci powiedzieć że kota bezproblemowo można zostawić na weekend samego. Na
                        dłuższe wyjazdy możesz przywozić kota do mnie, jest wystarczająco dużo
                        miejsca , drugi kot, pies oswojony z kotami - bezpiecznie Ci go przechowam.
                        Możecie zrobić naprawdę dobry uczynek i zyskać kochające was stworzenie :)
                        • chatka_ Re: Dostarcze kotka, jesli.... 03.02.04, 22:02
                          We czwartek wybieram sie do Warszawy na "Koty", ale moge tez po kotka...Gdyby
                          ktos z Bialegostoku zechcial kotka wziac, moge go przywiezc.
                          • ralston Re: Dostarcze kotka, jesli.... 05.02.04, 21:04
                            chatka_ napisała:

                            > We czwartek wybieram sie do Warszawy na "Koty" (...)

                            Lat temu naście byłem przez dwa tygodnie w Hamburgu. Wystawiali wtedy "Koty".
                            Reklam pełno było na mieście: bilboardy, wymalowane autobusy a nawet S-bahny.
                            Bardzo mi się wtedy marzyło pójście na spektakl, ale młodego studenta z Polski
                            nie było stać na takie ekstrawagancje... Teraz mam możliwość zobaczenia w
                            Warszawie. Chatko - poproszę o kocią recenzję po powrocie...
    • freewolf Re: Dostanę kota... 05.02.04, 17:24
      A to coś dla miłośników nowych technik hodowli:
      www.bonsaikitten.com

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka