Dodaj do ulubionych

Szydełkarki - mam problem, pomożecie?

17.01.04, 19:20
Potrzebuję do kolecji (do gręplownicy) dokupić sobie szydełkarkę, myślałem że
to będzie banalnie proste - ale skąd.
Którą wybrać?
Płaską, okrągłą czy cylindryczną?
Płaska może być mało zauważalna, okrągła może być mało atrakcyjna, bo taka
walcowata - może tą cylindryczną, jak sama nazwa wskazuje może służyć za
miejsce do wieszania nakryć głowy?
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 07:41
      Ja mysle rankiem ze trzeba odejsc od banalnosci w topologii. Szydelkarka w
      ksztalcie wstegi Möbiusa czy innej osobliwosoci to byloby to. Polecam watek
      'przestrzenie wlokniste'. W ogole moze jakas szydelkarka czterowymiarowa abo
      wiecej (a wiec kierunek odwrotny niz w bielizniarstwie kontemporarnym), na miare
      postepow astrofizyki. A astrofizyka tez moglaby sie od dziewiarstwa czegos
      nauczyc. Potem sie okaze ze to co nazywamy Wszechswiatem jest dziana wlasnie
      dzianina a my tylko jakims elementem zdobnym megakosmicznej makatki w jakiejs
      odpowiedniej kuchni.
      • sloggi Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 10:46
        Pominąłem ważny aspekt moich rozważań - szydełkarka ma być centralnym akcentem
        ozdobnym w przedpokoju, zatem o czerowymiarowości nie może być mowy, bo będzie
        porażała wchodzących. Zwracam też Ci Brezły dyskretnie uwagę, że szydełkarki to
        warsztat pończoszniczy głównie, a Ty mi światłość umysłu mącisz makatką, raczej
        pomyśl o nieziemskich rajtuzach, które w kosmiczny sposób mogłyby ogrzać Twój
        zmarznięty kuper, a swą cielistą barwą stłumić włochaty pejzaż Twoich nóg!!!
        • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 10:49
          właśnie sobie zwizualizowałam nieziemskie rajtuzy, cielistą barwą tłumiące
          właochaty pejzaż nóg Brezleya - i siem zachwyciłam :))
          • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 10:54
            Hmmm... E, no tego. No, dobrze.
            Acha, Jaguta, rzcu okiem na Onet. Na pierwsza wiadomosc u gory. I bohater czegos
            takiego bedzie sie mi podlaczal i ferowal. Ech....
            • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 10:59
              no, ten tego, nie pochwalam... i generalnie nie bezkrytyczną wielbicielką tego
              pana jestem, on mnie interesuje raczej jako zjawisko dość oryginalne w tym kraju...
              ja tylko mam wątpliwości co do wiarygodności rzeczonego dziennika (i nie wiem,
              czy sama bym nie pobiła jego reporterów gdybym miała okazję, ale może ja
              stronnicza jestem, bo tylo 1 nr tej gazety przeczytałam, i to mi jakby wystarczyło)
              • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:09
                Wiesz co by powiedziala moja prababcia? Ze za porzadnymi ludzmi reporterzy prasy
                brukowej nie lataja. I to jest wlasnie problem. Ze ktos wyglada na kogos
                wyjatkowego tej mierzwie 'kultury' masowej, a ta go potem homogenizuje, by tak
                rzec. Jagutka, szkoda naszego czasu na dyskusje o tej postaci.
                • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:13
                  tyż racja... a przy okazji się dowiedziałam, że jestem porządny człowiek - bo
                  jakby nie spojrzeć za mną reporterzy prasy brukowej, ani żadnej innej nie latają...
                  a Twoja prababcia rację niewątpliwą miała
                  • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:28
                    Aha, znaczy zakladasz, mowiac jezykiem logiki formalnej, zwrotnosc relacji.
                    Niebezpieczny to zabieg, wszak.

                    No, bitwa z Powerpointem skoczona. Wlocze jego trupa po wirtualnym pobojowisku.
                    Oddam Gatesowi, niech go oplakuje, co mi tam.
                    • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:31
                      znaczy Ty bitwę wygrałaeś??? to kongratulejszyns :))
                      a co takiego zrobiłeś biednemu pałerpointowi???
                      • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:38
                        Odparlem jego atak, zapanowalem nad potworem ,kazalem mu robic to co ja chce,
                        ucialem mu kasajace i miotajace plomieniami lby, a wszystko z opisem po niemiecku.
                        Ale jestem juz zaprawieniec w wojnach softwarowych. Od kiedy wykrylem ze w
                        jednym z uzywanych programow, aby zapisac w postaci jpeg wynik pewnych obliczen
                        (znaczy cos iczysz, wychodzi ci obrazek) to trzeba wejsc w opcje 'PRINT' a nie
                        'SAVE' , ale zeby zeby zapodac ze sie chce to zapsiac jako jpeg np. a nie giff
                        to trzeba wejsc w opcje 'DATA' to juz mnie nic nie zdziwi.
                        • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:43
                          ja na szczęście korzystam tylko z Worda, i ewentualnie z exela, ale tylko jako
                          bazy danych... o inszych zupełnie, bądź prawie zupełnie nie mam pojęcia...
                          • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:45
                            Oh, Excel, sweet memories. Caly dzien, caly dzien zamrnowany, co poradwa taki
                            zaprogramowanego lenistwa, bo skadze by mi inaczej przyszlo Excelem sie bawic.
                            psialem pewnei o 'kropka-przecinek', nie?
                            • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 11:53
                              nie
                              • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 12:03
                                A nei no, wzialem sobie kolumienke cyfr co ja w jakims zbiorez mialem i chialem
                                ja obrabiac. I co kazalem cos dodac albo odjac albo co tam, to wychodzily jakies
                                brednie. Okazalo sie, e ja jak kazyd stary fortranowiec zapisuej liczby z kropka
                                jako decymalem, znaczy np. 1.768, a ten balwan mial nastawiona opcje na
                                'przecinek' znaczy chcial 1,768. Tak jak mnie cuzyli w podstawowce, once upon a
                                time, in the East. Byla to ostatnia rzecz na jaka wpadlem.
                                • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 12:12
                                  ja pisze ze spacją ;))
                                  a jak wspomniałam, Exela używam raczej wyłącznie jako bazy danych, i kiedyś
                                  korzystałam z niego do rysowania wykresów, bo mój komp nie ma tej funkcji w
                                  Wordzie...
                                  • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 12:15
                                    I szly slupki w gore?
                                    • czarnajagoda Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 19.01.04, 12:38
                                      ne, w prawo...
                                      a czasami to był placek, nierówno pokrojony... i żadnych konfitur na nim, które
                                      można by wybrać...
                • cordonec_y_mulina Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 20.01.04, 04:16
                  brezly napisał:
                  > Wiesz co by powiedziala moja prababcia? Ze za porzadnymi ludzmi reporterzy
                  prasy brukowej nie lataja.



                  <<<<<<<< hehehe, ta prababcina dewiza warta jest dowolnej ilosci szczerozlotej
                  waluty ;o)

                  Czy myslisz, Brezly, ze prababcia nie obrazi sie, jesli to jej porzekadlo wezme
                  i sobie przyswoje ?

                  CyM

      • cordonec_y_mulina Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 20.01.04, 04:13
        brezly napisał:
        Potem sie okaze ze to co nazywamy Wszechswiatem jest dziana wlasnie dzianina a
        my tylko jakims elementem zdobnym megakosmicznej makatki w jakiejs odpowiedniej
        kuchni.

        aha, okaze sie, ze ta makatka ma osnowe i watek z wielkich drgajacych strun ;o)


        a bajdełej i nieapropo : czy według Was taką wstęgę Möbiusa można by zawiązać w
        pętlę histerezy ?

        CyM
        • brezly Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 20.01.04, 07:51
          Petla histerezy banalna jest, bo jednowymiarowa. Baloo, czy Szakale maja
          'Porwanie Baltazara Gabki'. Bo ja to odkrywam na nowo i jest to bombencja takze
          dla mnie. Ze to Mysia puscila, to sie dziwie. Widocznie do ksiazek dziecinnych
          dawali tam zdziecinnalych.

          No to malpy, co sie nazwywaly wg slownika wyrazow obcych, co go mial przy sobie
          badacz tropkiow, kiedy go zjadl krokodyl, ale slownika nie zjadl, bo sie bal ze
          mu zaszkodzi i oddal malpom, ktore teraz nazywaly sie Interferencja, Kolaudacja etc.
          Swoja droga, zeby takim (kolaudacja) koscielnie brzmiacym terminem okreslic
          obrzadek zbioowego cenzurowania....
          • cordonec_y_mulina Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 21.01.04, 02:43
            nie maja ale beda mialy bo tak. ;o)
            a chwilowo plawimy sie w absurdzie i kalamburach panakleksowych. i tez jest
            milo.
        • sloggi Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 20.01.04, 10:18
          W pętlę histeresy to nie wiem, ale w miniaturę dwuronda drogowego
          w podwarszawskiej Rembelszczyźnie z pewnością.
    • cordonec_y_mulina Re: Szydełkarki - mam problem, pomożecie? 18.03.05, 14:55
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka