ormond 21.01.04, 02:59 ...wciaz na wojazach w SA, teraz w rejonie najwiekszej rzeki na tym kontynencie. W koncu udalo mi sie znalesc czas na polaczenie sie do internetu. W domu i na TT (mam nadzieje) bede w nadchodzacy weekend. Do milego... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oka4 Re: Jak sobie radzicie beze mnie? 21.01.04, 07:54 Smutno nam bez Ciebie i teskinimy za Toba. :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Jak sobie radzicie beze mnie? 21.01.04, 08:55 A ja się ucieszyłam, że już wróciłeś... Na innym wątku. No to bezpiecznego powrotu i odezwij się jak wrócisz. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Jak sobie radzicie beze mnie? 21.01.04, 09:16 w ogole sobie nie radzimy ! wracaj szybko ! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Jak sobie radzicie beze mnie? 21.01.04, 18:14 Wracaj, bo czekamy na opowieści egzotyczne. Po tym jak Ogabignacowi odbiła palma i po sonetach krymskich Luego (hehehe) nabraliśmy smaku na opowieści o torbaczach i stekowcach... a może szaszłykowcach - chyba byłem na wagarach na tej lekcji... Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Jak sobie radzicie beze mnie? 22.01.04, 03:04 Zle sobie radzimy! Gdzie jesteś? Ze to kurde nie ma z kim pogadać. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Jak sobie radzicie beze mnie? 23.01.04, 09:06 ogabignac napisał: > Zle sobie radzimy! > Gdzie jesteś? Ze to kurde nie ma z kim pogadać. Przepraszam wszystkich uczestników forum za nietakcik. Oczywiście jest z kim gadać; chodziło mi o gadanie nocą. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Dementi 28.01.04, 11:07 ogabignac napisał: > Zle sobie radzimy! > Gdzie jesteś? Ze to kurde nie ma z kim pogadać. > Przepraszam wszystkich uczestników forum za nietakcik. > Oczywiście jest z kim gadać; chodziło mi o gadanie nocą. Dementi to tymczasowe zaprzeczenie faktu, który jutro zostanie potwierdzony Odpowiedz Link Zgłoś