Dodaj do ulubionych

Kosmeceutyki

29.04.10, 11:29
Nie wiem czy kolektyw wie ale mamy takie slowo. Nowe, skorka semantyczna
jeszcze na nim chrupiaca.

Inaczej farmacetyk, jak sadze. Panie i czesc panow (spoza klasy pracowniczej,
domniemuje) beda sie teraz udawac do kosmeceutyczki.

Zeby nie bylo watpliwosci: Gugiel pokazuje tez kosmoceutyki. Chyba cos z
meteorytow izolowane, wg pradawnej weganskiej (z gwiazdozbioru Wega)
receptury, gdzie istoty na bazie kremu nie maja zmarszczek, najwyzej sie
krusza, w wyniku wietrzenia.
Obserwuj wątek
    • immanuela Re: Kosmeceutyki 29.04.10, 14:29
      ja bym się nie chciała pokruszyć :-(
      • siyriuzs Re: Kosmeceutyki 29.04.10, 14:34
        Gdyby Kleopatra
        wstaw.org/m/2010/04/29/0.kleopatra.jpg
        tę wiedzę była posiadała,
        toby się w kozim mleku chyba już kąpać zaprzestała.
        Marka Aureliusza po meteoryty by ani chybi wysłała.

        A my, to już stracone pokolenia.
        O! U tej pani,
        wstaw.org/m/2010/04/29/0.nina.jpg
        jak zachować formę chętnie przeszedłbym przeszkolenie...;)
        • siyriuzs Suplement 29.04.10, 14:38
          "Każdy krok, którym pokonujesz własne słabości, skutecznie buduje twoją formę"

          Taką pewnie by mi maksymę dała.
      • modliszka61 Re: Kosmeceutyki 29.04.10, 15:32
        immanuela napisała:
        > ja bym się nie chciała pokruszyć :-(
        Nie lękaj się,Immka.Majster domniemuje,że to nie dla Dziewiarek.i dobrze
        domniemuje.:}
        Dziewiarki wiedzą,że kosmoceutyki pochodzą od greckiego ko'smos,co oznacza po
        prostu ład i uporządkowanie.I nie potrzeba im żadnych spoiw dublażowych co
        elastyczności dodają i spękane warstwy malarskie w nibyjednągładkącałość
        sprowadzają.A na to wszystko jeszcze cosmoloid co twarz kamienną pozwala
        zachować. ;-}}. To wszystko zupełnie zbędne.
        Dziewiarki mają oryginalny podkład wewnętrznej mądrości i ona przez ten podkład
        wyłazi na zewnątrz i emanuje. Co nie?
        • siyriuzs bez urazy, ale 29.04.10, 16:02
          Modliszka się zaplątała\;
          > Dziewiarki mają oryginalny podkład wewnętrznej mądrości i ona przez > ten
          podkład wyłazi na zewnątrz i emanuje.

          hehehehehe
          czyli, dziewiarki mają podkład wewnętrznej mądrości, który to podkład (ta
          mądrość) wyłazi spod siebie, i...:D
          • brezly Re: bez urazy, ale 29.04.10, 16:21
            To zen dziewiarkoczarowny jest. Pani Modliszka tu nam koanem sunie.

            Jakos tak mi w wyniku analizy topologii tego podkladu wyszlo zdanie ze "ksobnosc
            warunkiem zasobnosci, a drugim osobnosc" ale nie moge znalezc zwiazku.
            • siyriuzs Re: bez urazy, ale 29.04.10, 16:42
              Mnie przyziemnie, "Chorym z urojenia" ksobność się kojarzy.

              Zaraz jak dyskiem olimpijskim delem swym śmignę i zamilknę.
              Do czasu, hehe.
              Kupię sobie nowy...;)
            • modliszka61 Re: bez urazy, ale 30.04.10, 12:09
              brezly napisał:
              >
              > Jakos tak mi w wyniku analizy topologii tego podkladu wyszlo zdanie ze "ksobnos
              > c
              > warunkiem zasobnosci, a drugim osobnosc" ale nie moge znalezc zwiazku.
              A ja przypomniałam sobie wydarzenie sprzed lat. :-} Ono dotyczyło ksobności
              murów kamienicy,w której w dzieciństwie mieszkałam w kierunku zalania piwnicy
              przez oberwaną chmurę.Mury uzyskały wtedy dużą zasobność wody.Pamiętam,że mój
              papa mówił wtedy o jakimś podciąganiu kapilarnym.Bardzo ten termin był
              tajemniczy i wraz z bratem próbowaliśmy w warunkach laboratoryjnych odtworzyć
              zaistniałe zjawisko.Trochę poczytaliśmy literatury fachowej,a tam było o
              kapilarności czynnej i biernej.Spodziewaliśmy się ,że zaobserwujemy te kanaliki
              o najmniejszym przekroju,które decydują o kapilarności biernej i te największe
              kanaliki,przez które naciąga woda w grunt.
              Chyba czegoś tam nie doczytaliśmy,bo w jednym lejku było tak samo jak w drugim. ;-{
              Bilans naszego przedsięwzięcia był kosztowny : stłuczona porcelanowa miedniczka
              z manufaktury Willeroy& Bosch , w której to babcia moja obmywała sobie buźkę,
              wizyta hydraulika (ten grunt wylaliśmy pospiesznie do wanny ;-}) no i co
              najboleśniejsze - drastyczne ograniczenie naszych swobód obywatelskich. ;-}
              • brezly Re: bez urazy, ale 30.04.10, 13:03
                Mali fizycy, kurcze... :-)
          • modliszka61 Re: bez urazy, ale 29.04.10, 17:16
            siyriuzs napisał:
            hehehehehe
            > czyli, dziewiarki mają podkład wewnętrznej mądrości, który to podkład (ta
            > mądrość) wyłazi spod siebie, i...:D
            >
            Słowa mistrza nie muszą być zrozumiale dla słuchającego, lecz mają w jego umyśle
            wywołać coś co wykracza poza granice zrozumienia.I na dodatek,żeby mu się dobrze
            w głowie zrobiło od nowego co to wpuścił.
            Zrobię wyjątek i wstępnie przeżuję to posilenie duchowe.
            Ta papka wygląda tak:podkład no powierzchni elastycznej nie może
            mieć nieprzepuszczalnej struktury.Dzięki mikroporom zachodzi tu zjawisko dyfuzji
            kulturowej zamierzonej.W ten sposób dokonuje się manifestacja tęczowego ciała
            Dziewiarki.
            Niech tylko Pan nie wizualizuje sobie tego zjawiska na przykładzie ocieplania
            bloków z wielkiej płyty na podkładzie ze styropianu. ;-}}}
            • siyriuzs Re: bez urazy, ale 29.04.10, 17:33
              a ja spontanicznie uwierzyłem, żeś Pani nirwany dostąpiła, i że woale tu snuć
              koanami będziesz. I nawet się zmartwiłem, że to nie będzie mi znane.

              Póki kursor się porusza, to o sobie...
              to ja jestem tym, który mieszek swój na komendę: trzy, dwa, jeden, rzuć!, za się
              w toń głęboką bez namysłu, rujnując się, wyrzuca.
              • modliszka61 Re: bez urazy, ale 29.04.10, 18:02
                siyriuzs napisał:
                > to ja jestem tym, który mieszek swój na komendę: trzy, dwa, jeden, rzuć!, za si
                > ę
                > w toń głęboką bez namysłu, rujnując się, wyrzuca.
                Niechże Pan tu na Hali nie dokonuje rytualnej samokastracji .
                To nie Ta religia ! ;-DD
        • immanuela Re: Kosmeceutyki 29.04.10, 16:13
          modliszka61 napisała:

          > Dziewiarki mają oryginalny podkład wewnętrznej mądrości i ona przez ten podkład
          > wyłazi na zewnątrz i emanuje. Co nie?

          no, że skwituję inteligentnie ;-)
    • brezly Re: Kosmeceutyki 30.04.10, 13:02
      Jeszcze moze byc kosmaceutyk.
    • brezly Re: Kosmeceutyki 15.05.10, 19:58
      Nutraceutyki sa tez:

      pl.wikipedia.org/wiki/Nutraceutyki
      Zachwycilo mnie tam ze zanieczyszczenie srodowiska i starzenie sie sa procesami
      niekorzystnymi dla zdrowia.
      • lira_korbowa Re: Kosmeceutyki 15.05.10, 22:55
        Kosmaceuta to po prostu kosmaty farmaceuta. Stąd ten włos w blistrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka