Dodaj do ulubionych

suknia ślubna

11.02.14, 23:19
z racji tego iż niebawem planujemy to co planujemy.. mam do Was pytanie

czym kierowałyście się przy wyborze sukni do ślubu?
a dla tych panien co jeszcze wolne...
czym byście się kierowały przy zakupie?

za odpowiedzi pieknie dziekuje

i ja odpisze na me pytanie... ślub miałam tylko cywilny, kierowałam się "taniością" a i ostatecznie kiecke pożyczyła mi kumpela z LO wink i była dokładnie taka jakiej szukałam smile)
--
ciągle nie wiem co tutaj napisać...

juz wiem
wpiotraszeni.blogspot.com/
Obserwuj wątek
    • annabetka Re: suknia ślubna 11.02.14, 23:33
      Ojjjj kiedy to byłotongue_outtongue_outbig_grin Czym się kierowałam? Brakiem porad mam,koleżanek,faceta,forumami ,całkowicie SAMA wybrałam.Miało być wygodnie i jakieś twarzowe kolorowe ,kwiatowe dodatki.Po ślubie jestem hmmm.....prawie 17 lat????? jessssuuuuu niemożliwe!!!! No ale wracając do tematu z przyjemnością w tej chwili oglądam swoje zdjęcia ,achhh co to był za ślub smileUważam że wyglądałam pięknie.
    • melancho_lia Re: suknia ślubna 12.02.14, 07:30
      Zaczęłam wycieczki po salonach sukien. W pierwszym do którego trafiłam spędziłam chyba 2 godziny, babki mnie ubierały, doradzaly. Wybrałam to w czym czułam się najlepiej- najprostszą z możliwych sukien ślubnych, żadnych gorsetów, falban, błyskotek. Tylko materiał był ozdobny.
      Musisz poprzymierzać i zobaczysz w czym Ci będzie najlepiej. Ja wyobrażalam sobie inną suknię- ale jak przymierzyłam taki wymarzony model to od razu przestałam o nim marzyć, wybrałam co innego.
    • rebelka1986 Re: suknia ślubna 12.02.14, 07:44
      Hmm, u mnie pierwsze kryterium to była dostępność - ślub we wrześniu a suknię wybierałam w lipcu big_grin Nie chciałam kupować tylko wypożyczać, więc wybór mocno ograniczony wink Później miało być prosto i bez przesady z dodatkami typu bufki, falbanki, koroneczki, itp. Aa i jeszcze poprosiłam panie, żeby suknia nie była taka oczojebnie biała big_grin Ostatecznie pokazały mi chyba 5 modeli, jak przymierzyłam pierwszą, wiedziałam, że to TA. Namawiały mnie, żebym jeszcze chociaż jedną przymierzyła, żeby mieć porównanie, ale ja już wybrałam wink
      --
      https://lb4m.lilypie.com/m2l3p2.pnghttps://lb3m.lilypie.com/mNaIp1.png
    • pszczolaasia Re: suknia ślubna 12.02.14, 08:34
      ślub bralam w 1996 rokuwink
      wiec ..
      jakis czas temu. nie bylo wtedy az takiego wyboru nie bylo tylu salonow..jednakowoz juz mozna bylo troche poszalec. wybralam to co bylo naldaniejsze z dostepnychwink fajna bylawink
      --
      https://farm3.static.flickr.com/2639/3926440863_64f93fa34e.jpg
    • mme_marsupilami Re: suknia ślubna 12.02.14, 08:36
      Wybralabym sukienke w stylu lat 50, niekoniecznie biala, do tego ladna bizuteria ( niekoniecznie superdroga, ale wyrazista ). Buty bezowe.
      --
      Mój sposób na kryzys:
      Jem spleśniały ser, piję stare wino i jeżdżę autem bez dachu.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/ij/xd/byhj/kQu1cBICSSUba962oA.jpg
    • dlania Re: suknia ślubna 12.02.14, 08:43
      Ja w przypadku kościelnego też kierowałam sie taniością i łatwością zdobycia - koleżanka z komody wyciągnęła i pozyczyławink
      No ale rozumiem, że od czasu Twojego cywilnego cytuacja materialna wam sie nieco poprawiła i chciałabys tak bardziej odświętnie. MOże coś na zamówienie uszyte?

      Nie rozumiem i nie zrozumiem szału kupowania sukni za tysiąc, dwa, że o droższych nie wspomnę.

      --
      "Jak chce posiedziec na forum, to daje dziecku pisak i każę dziecku porysować sobie nogi etc., potem się uczesać itp. Sprawdza się też wsadzenie dziecka do wanienki z masą zabawek, bierzesz laptopa do łazienki i se forumujesz, tylko musisz dziecku zmieniać co jakiś czas wodę na cieplejszą" (by totorotot)
      • totorotot Re: suknia ślubna 12.02.14, 11:13
        Głównie kierowalam się czasem, ceną, sympatycznoscia sprzedawczyni. Weszłam do sklepu po drodze z pracy na przystanek. Znalazłam coś oczoyebnego w kolorze i teksturze. Ustaliłam poprawki. Poszłam.


        Tobie poddaję pod rozwagę oprócz klasycznych sukien ślubnych także takie dla odjechanych pań, co muszą gotyckie czarne suknie sprowadzać zza granicy. Czy będziesz sama szyć i projektować czy tylko sprzedawać.
        Możesz uzupełnić sprzedaz internetowym sklepem z zamówieniami specjalnymi.
        Zresztą nie znam się na tym, brałam tylko ślub cywilny, wesele miałam w postaci obiadu. Ale tacy ludzie jak ja też biorą ślub smile

        --
        enjoy the silence
    • czarny_dol Re: suknia ślubna 12.02.14, 08:47
      Po pierwsze nie chciałam wyglądać jak beza więc odpadały wszystkie kiecki falbaniasto-bufiaste na kole.
      Po drugie uwielbiam tańczyć więc swoje wesele też chciałam przetańczyć więc sukienka musiała być lekka i dawać mi swobodę ruchu.
      I po trzecie w końcu, ja-chłopczyca, ten jeden raz w życiu chciałam wyglądać jak księżniczka więc przy całej "skromności" kroju kiecki materiał musiał być z kolei "strojny".
      Wybór padł na to:
      tablica.pl/oferta/piekna-suknia-slubna-san-patric-basera-rozm-38-CID87-ID3qzAF.html
      (nie moje ogłoszenie, na stronie producenta nie ma już kiecki, bo to model z 2008 był...)
      Do dzisiaj jestem tą kiecką zachwycona. Była idealna. Do dzisiaj wisi w garderobie. Planowałam sprzedać, ale jakoś serce boli. Chociaż i tak juz najmniejszych szans na to, że w nią kiedykolwiek wejdę nie ma smile
    • dziennik-niecodziennik Re: suknia ślubna 12.02.14, 09:25
      w zasadzie nie kierowałam sie niczym szczególnym. mniej wiecej wiedziałam że chciałabym koronkę, a nie chciałabym drapowań, no i mniej wiecej tez wiedziałam jaki kroj przy mojej figurze odpada, a jaki mozna rozwazyc.
      pochodziłam po okolicznych salonach, nic mi sie nie spodobało, pojechalam do sąsiedniego miasta, weszłam i od razu wiedziałam ktora wezme. i juz. okazała sie byc idealna.

      --
      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
      Pietrek + Solejuk wink
    • hedna Re: suknia ślubna 12.02.14, 09:39
      Ja miałam suknię szytą na zamówienie w salonie sukien ślubnych. Spódnica była zbliżona do jednej z tych,które mieli w salonie. Gorset w całości wymyśliłam. Było pęknie,wygodnie,oryginalnie. Gorset zrobił dobrą robotę,ponieważ nigdy nie byłam mega szczupła,cyc spory,ładnie było. Cena 2000zł.
      • opium74 Re: suknia ślubna 12.02.14, 09:59
        też miałam szytą. Mój rozmiar w dniu ślubu był 30-32 suspicious wiec same rozumiecie że to co wisiało w salonach było mocno za duże big_grin
        Na dodatek pomimo slubu cywilnego chciałam kieckę strojną, typowo ślubną ale...czerwoną.
        Coś jak Scarlet O'Hara smile
        Wiedziałam tez że nie moge mieć /modnego wtedy/ gorsetu bez ramiączek bo moje kości obojczykowe wybiłyby panu młodemu oko big_grin
        Suknia była wypadkowatego co zobaczyłam w salonie z moim wyobrażeniem - teraz po latach jak patrze na zdjęcia to może zmieniłabym to i owo ale całość wyglądała fajnie.
        Mam ją do tej pory smile
        --
        Nie rozśmieszysz psa machając jego ogonem
        • niutaki Re: suknia ślubna 12.02.14, 11:23
          Zeby sie brzuch zmiescilbig_grin bo to 4-5 miesiac ciazy byl. Slub robilismy szybko, tylko cywilny, bo Dziada do wojska wezwali - przerwal studia, dostal wezwanie do WKU i wrocil z biletembig_grin
          --
          Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spierdalaj w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
    • iziula1 Re: suknia ślubna 12.02.14, 11:24
      Ja zaczełam od przeglądania katalogów z sukniami żeby wyczuć styl i dopasować do siebie.
      Potem wybrałam kilka zdjęć i poszłam do krawcowej. Ona kilka rzeczy mi odradziła - np zbyt "ciężkie suknie" do niewyskokiego wzrostu powodują skrócenie sylwetki.
      Ostatecznie wybrałam jeden model i troche go przerobiłam.
      Suknia była z gorsetem, wąska z lekkim rozszerzeniem u dołu i długim trenem. Rękawy z koronki, rozszerzane od łokcia, ramiona gołe.
      Do dziś suknia mi się podoba smile


      --
      Nie chcę więcej, twoje serce do życia wystarczy
      Twoje serce, co zagrzewa do walki o każdy dzień
      Twoje serce, które cierpi i kocha namiętnie,
      które bije coraz prędzej, goręcej...
      • mamaoskarka18 Re: suknia ślubna 12.02.14, 11:46
        Ja szyłam na miarę suknię bo nigdzie nie mogłam dostać takiej jaką chciałam czyli prostą, jednoczęściową która wyeksponowała mój biust, kolor ani to ecrue ani kość słoniowa a i była w miarę lekka
        --
        Przed wdaniem się ze mną w kłótnie skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż jedno słowo niewłaściwie sformułowane może zagrażać twojemu życiu lub zdrowiu.
    • princy-mincy Re: suknia ślubna 12.02.14, 12:15
      ja tez mialam slub cywilny i nigdy nie widzialam sie w bialej, dlugiej kiecce
      wybralam sukienke, ktora byla elegancka no i ktora do mnie pasuje
      poszlam do slubu w srebrnej sukience do kolan
      mialam ją na sobie jeszcze kilka razy po slubie
    • mathiola Re: suknia ślubna 12.02.14, 13:02
      miała być skromna i piękna smile
      Poszłam więc do wypożyczalni, upatrzyłam sobie taką, która spełniała warunki, zapłaciłam 800 zł, wyglądałam niegłupio, dwa dni później oddałam (w stresie, bo biegałam po błocie i do pasa była ujebana, ale przyjęli) smile
      --
      https://www.suwaczek.pl/cache/6ac6b93bad.png
    • grave_digger Re: suknia ślubna 12.02.14, 13:14
      Pierwszą suknię miałam za darmo od babci ze sklepu. Nie wybierałam jej. Nic nie wybierałam. Tylko przymierzyłam, czy pasuje. Była O K R O P N A. Złota i ecru. Gorset i dół.

      Drugą wybrałam sama. Otworzyłam allegro i jak ją zobaczyłam to wiedziałam, że muszę ją mieć. Kosztowała chyba 56 zł - czas zaciera mi pamięć. 2 lata później w tej sukience do ślubu poszła moja psiapsióła. Obydwie jesteśmy szczęśliwe, więc można powiedzieć, że przynosi szczęście wink

      P.S.
      Wciąż mam do niej buty big_grinbig_grinbig_grin
      Pozdrawiam palaczki tongue_out
      --
      Tak, chciałabym być szczęsliwa w otoczeniu szczęsliwych ludzi. Jakie będą mieli ciało i oni, i ja - jest mi obojętne "Wnet i tak zginiemy w zupie" (by dlania)
      • dlania Re: suknia ślubna 12.02.14, 13:32
        Ja nie jestem przesądna, poszłam w sukni rozwiedzionej koleżanki - ona ją w szafie trzymała nie wiem po co, przeciez drugiego kościelnego by jej nie dali? Może jako memento, uważaj na drani? I w dodatku na szyi miałam perełki, co moje ciotki o zawał mało nie przyprawiły, bo nieszczęście i w ogólewink

        --
        "Istnieje rzeczywistość - i to całkiem przyjemna - bez drewna egzotycznego, skórzanych krzeseł, granitowego zlewu i przepisów wyskakujących z piekarnika" (by malamelania)
        • grave_digger Re: suknia ślubna 12.02.14, 13:46
          Tak, o perłach też słyszałam, że podobno pecha przyniosły mojej mamie, tylko, że nie pamiętam podczas którego ślubu wink
          --
          Tak, chciałabym być szczęsliwa w otoczeniu szczęsliwych ludzi. Jakie będą mieli ciało i oni, i ja - jest mi obojętne "Wnet i tak zginiemy w zupie" (by dlania)
          • zales239 Re: suknia ślubna 12.02.14, 14:53
            Grave smilesmilesmile
            Te" buty"to legenda już normalniesmile

            Ja kierowałam się dostępnością,ktoś przywiózł materiał z Turcji i szyłam u krawcowej.
            Szyłam ,bo ważyłam wtedy 42 kilotongue_out
            Na buty czatowałam w jednym sklepie w Szczecinie baaaaaaaaardzo długo!
            A było to 25lat temu, w sklepach pustki.

    • capa_negra Re: suknia ślubna 12.02.14, 20:09
      Niepomogę......
      Jakikolwiek ślub ze szczególnym naciskiem na kościelny wykluczyłam jeszcze za czasów wczesnej młodości, wiec jak się w końcu zdecydowałam na ślub to był to AŻ cywilny.
      Ponieważ nie chodzę w sukienkach wiec był to kostium szyty na miarę w jakimś ślubnym salonie , który do tej pory wisi w czeluściach szafy. Buty miałam świetne, za jakieś kosmiczne pieniądze, ale już nie istnieją bo kochałam w nich chodzić i porostu je zajechałam na śmierć.
      W kwietniu będziemy świętować 10-lecie .
      Przewidywana huczna impreza, ale na luzie: grill i beczka piwa smile
      --
      A weź ty takie rady, zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
      • bronia_84 Re: suknia ślubna 12.02.14, 21:18
        Kierowałam się ceną.. Słabo z kasą wtedy stałam, a sama kupowałam. Kupiłam z drugiej ręki za 600zł, sprzedałam za 400, więc interes życia zrobiłam smile
        Ale miałam szczęście, bo za fajne pieniądze kupiłam śliczną suknię, bardzo skromną, ale cudowną. To było 6 lat temu, a poszłabym w niej jeszcze raz jakby trzeba było.
        --
        https://www.suwaczki.com/tickers/2r8rvcqgwkw7rwq5.png
        https://s2.pierwszezabki.pl/051/051151971.png?9486
        • emma_me Re: suknia ślubna 13.02.14, 10:08
          miała być prosta, skromna a wyszło na bogato wink
          znajoma, która prowadziła salon sukien ślubnych pokazał mi dwie suknie i powiedziała te są idealne dla ciebie . Przymierzyłam w jednej z nich zachwyciłam mamę i siostrę a w drugiej sama się sobie podobałam - kupiłam tą w której się dobrze czułam smile
          Pomimo, że suknia była droga to sprzedałam ją i tak po cenie zakupu smile oddałam do tego samego salonu do uprania, kiedy sobie schła przyszła klientka do salonu i powiedziała, że chce tą i żadną inną
          Kiedy oglądam zdjęcia ze ślubu suknia podoba mi się cały czas

          --
          http://emots.yetihehe.com/1/chatownik.gif
    • grave_digger Re: suknia ślubna 13.02.14, 18:06
      a która pokaże jak w sukni wyglądała? smile
      --
      Tak, chciałabym być szczęsliwa w otoczeniu szczęsliwych ludzi. Jakie będą mieli ciało i oni, i ja - jest mi obojętne "Wnet i tak zginiemy w zupie" (by dlania)
    • one-smutasek Re: suknia ślubna 13.02.14, 19:04
      Miałam podobną do tej sprzedajemy.pl/sprzedam-piekna-suknie-slubna-princessa,1842731 do tego warstwowy welon ciągnący się po ziemi smile wychodziłam za mąż 14 lat temu byłam młodziutka miałam 21 lat ( nie nie byłam w ciąży poprostu bardzo chcieliśmy założyć rodzinę smile ) i jedyne czym się kierowałam to to, że była to suknia moich marzeń i czułam się w niej jak księżniczka smile . Wtedy jeszcze nie mieszkaliśmy w Warszawie ale tutaj właśnie przyjechałam żeby się rozejrzeć i była to pierwsza suknia którą przymierzyłam smile. Przez ten Twój wateczek łezka mi się w oku zakręciła wink
    • king_of_rats Re: suknia ślubna 13.02.14, 20:01
      ślub braliśmy w 1995 roku.
      marzyłam,że do ślubu pójdę w garniturze jak Marlena Dietrich i w pięknym,dużym kapeluszu z szerokim rondem.
      skończyło się na zwykłej kiecce z ogłoszenia bo na lepszą i droższą nie miałam kasy.
      kiecka była z tafty, musiała mieć spory dekolt (uwielbiam) i dłuższe rękawy bo mam na ramieniu brzydką bliznę pooparzeniową.
      dziś ubrałabym się zupełnie inaczej a przede wszystkim inaczej niż wszystkie panny młode.
    • jowita771 Re: suknia ślubna 14.02.14, 07:13
      Ja kupiłam długą czerwoną suknię na Allegro. Miała z tyłu wiązanie, więc wiadomo było, że raczej będzie pasować, a ja jestem dosyć łatwa do ubrania, jeśli chodzi o kształty, typowa bardzo. Wesela nie robiliśmy, zaprosiłam tylko po ślubie gości do domu na obiad, było nas 10 osób razem z naszą córką. Braliśmy ślub nie dla ślubu, tylko dla małżeństwa, ale chciałam ładnie wyjść na zdjęciach. Kupiłam wiąchę japońskich róż i sama sobie ułożyłam bukiet, fryzjerce nie powiedziałam, że chodzi o mój ślub, tylko, że idę na ślub, myślała, że do kogoś. Uważam, że to przegięcie, że od panny młodej za takie samo czesanie bierze się więcej, to samo dotyczy bukietu i makijażu. Pani od makijażu zrobiła mnie w konia i nie przyszła, więc malowałam się sama.
      --
      dziecko to nie chwilowa zachcianka- dziecko to czlowiek, zobowiazanie na dziesiątaki lat-jak mozesz?
      to tak jakby odwrocic sytuacje- ty nie chcesz a maz przegryza gumki...co czujesz? /by mearuless/
    • anna_sla Re: suknia ślubna 17.02.14, 21:48
      1) taniością
      2) rozmiarem

      te 12 lat temu wbrew pozorom nie było aż takiego wyboru sukienek jak teraz, a jak do tego dochodził większy rozmiar to już odpadło wiele kreacji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka