przyjaciolka1 13.03.04, 21:59 To tak dla przeciwwagi.Wypadaloby sie teraz panom wypowiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aand Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 13.03.04, 22:08 przyjaciolka1 napisała: > To tak dla przeciwwagi.Wypadaloby sie teraz panom wypowiedziec. Aby zajszła reakcja potrzebne są anion z kationem. Potem się zobojętnia... Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 13.03.04, 22:11 Patrze tak teraz na to pytanie....i jakies takie retoryczne mi sie wydaje... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 13.03.04, 22:12 przyjaciolka1 napisała: > Patrze tak teraz na to pytanie....i jakies takie retoryczne mi sie wydaje... Retorta? Nie, nie - to nie to doświadczenie... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 13.03.04, 22:14 Taaa... w "tym" doświadczeniu potrzebna jest jakaś iskra... (elektryczna?) Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 21.03.05, 09:19 iskra jak elektron w atomie Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyaniolek Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 13.03.04, 22:33 Gdyby nie było kobiet: * nikt nie wsuwałby pod kołdry swoich zimnych stóp * byłoby więcej miejsca w szafie i kilka par butów mniej w przedpokoju * nie byłoby kobiecych magazynów ani reklamy tamponików * jedynym głosem rozbrzmiewającym podczas jazdy samochodem byłyby instrukcje systemu nawigacyjnego Same plusy ;)... więc do czego są one nam potrzebne? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 13.03.04, 22:35 oj aniolku,Ty chyba rzeczywiscie jestes czarny..... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyaniolek kij w mrowisko.. ;) 13.03.04, 22:34 "(..) Czy możemy żyć bez kobiet? Czy możemy żyć bez seksu? Zapewne niektórzy byliby w stanie odpowiedzieć twierdząco na te pytania, ale tak po prawdzie - to po co się męczyć? Życie bez kobiet jest męczące, bez seksu chyba jeszcze gorsze. Przecież kobiety zaspokajają nasze męskie pragnienia, a seks to czysta przyjemność. Po jaką cholerę z tego rezygnować? Życie jest zbyt krótkie i zbyt trudne, by odmawiać sobie tego, co w nim może jest i najprzyjemniejsze (..)" Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: kij w mrowisko.. ;) 13.03.04, 22:42 Ale dokladnie:kij w mrowisko.Czekaj musze sobie lyknac zeby sie rozkrecic...... Czy seks to rzeczywiscie ta mysl,z ktora sie budzicie i idziecie spac ? Odpowiedz brzmi :tak.W koncu jestem 19 lat mezatka i wiem cos na ten temat.Czy probujecie to jakos ucywilizowac w sobie,czy jest to tylko i wylacznie zwierzecy poped ? Odpowiedz Link Zgłoś
saunne Re: kij w mrowisko.. ;) esencja ;-) 14.03.04, 10:46 czarnyaniolek napisał: >(...) Życie bez kobiet jest męczące, [bez seksu chyba jeszcze gorsze]. >(...) Po jaką cholerę z tego rezygnować? Życie jest zbyt krótkie i zbyt > trudne, by odmawiać sobie tego, co w nim może jest i najprzyjemniejsze (..)" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 14.03.04, 12:20 Wiem, że jedna jest mi na pewno potrzebna (w zasadzie, to jestem od niej uzależniony, ale to inna sprawa). A pozostałe? Dobre pytanie. Ale wychodząc z założenia, że (prawie) każdemu mężczyźnie jest potrzebna co najmniej jedna kobieta, wychodzi na to, że wszystkie są potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 15.03.04, 09:54 freewolf napisał: > Wiem, że jedna jest mi na pewno potrzebna (w zasadzie, to jestem od niej > uzależniony, ale to inna sprawa). > A pozostałe? > Dobre pytanie. > Ale wychodząc z założenia, że (prawie) każdemu mężczyźnie jest potrzebna co > najmniej jedna kobieta, wychodzi na to, że wszystkie są potrzebne. Wychodzi na to, że niektóre mogą być niepotrzebne, bo statystycznie wypadają jakieś 104 kobiety na każde 100 facetów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 16.03.04, 19:25 ralston napisał: > Wychodzi na to, że niektóre mogą być niepotrzebne, bo statystycznie wypadają > jakieś 104 kobiety na każde 100 facetów ;) Ale niektórym mężczyzon potrzebna jest więcej niż jedna kobieta. Po to właśnie są te dodatkowe cztery. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 16.03.04, 20:59 all2 napisała: > ralston napisał: > > > Wychodzi na to, że niektóre mogą być niepotrzebne, bo statystycznie wypada > ją > > jakieś 104 kobiety na każde 100 facetów ;) > > Ale niektórym mężczyzon potrzebna jest więcej niż jedna kobieta. Po to właśnie > są te dodatkowe cztery. > Z tej statystyki wynikałoby wobec tego, że 96% panów dobrze się prowadzi. Jakoś mi w to trudno uwierzyć ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzikaa Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 15.03.04, 11:42 freewolf napisał: >(w zasadzie, to jestem od niej uzależniony, ale to inna sprawa). uzaleznienia są niebezpieczne.. i chyba niezdrowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 15.03.04, 17:13 dzikaa napisała: > uzaleznienia są niebezpieczne.. i chyba niezdrowe :) A, to już zależy od kogo/czego jest się uzależnionym. Na przykład uzależnienie od koni ma bardzo zdrowy wpływ na zdrowie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
maurus Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 15.03.04, 09:15 Kobiety są potrzebne aby: 1. Codziennie mówić im jak bardzo je kochamy 2. " " , że wcale nie przytyły ostatnio 3. Masować im stopy 4. Robić z nimi zakupy 5. Oglądać z nim w TV "Klan" i inne seriale 6. Nie oglądać z nimi meczów i filmów wojennych 7. Bez kobiet odpływ od wanny nie zatykałby się włosami i nie możnaby tak często go odtykać 8. I jeszcze 100.000 innych powodów Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Modlitwa kobiety pokornej 15.03.04, 10:55 Z dzisiejszej poczty: Panie Boże, proszę Cię o mądrość, żebym mogła zrozumieć swego mężczyznę, o miłość, bym mogła mu przebaczyć, o cierpliwość, bym znosiła jego humory. Nie proszę Cię o siłę, bo bym go chyba zabiła... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
milimaniak Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 15.03.04, 17:30 ..więc wychodzi na to, ze kobiety nie są do niczego kompletnie potrzebne.. ehh.. Odpowiedz Link Zgłoś
aanneett Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 16.03.04, 14:47 OCZYwiście, że kobiety nie są potrzebne, o wiele bardziej potrzebni są mężczyźni... przynajmniej dla kobiet :) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 16.03.04, 15:00 Nie. Kiedyś były tylko dinozaury i też było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 16.03.04, 15:14 all2 napisała: > Nie. Kiedyś były tylko dinozaury i też było dobrze. Dobre sobie. Małżonki położyły szlaban na gary i tak wyginęły mamuty... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyaniolek seks - zwierzęcy popęd mężyzn? 16.03.04, 22:23 przyjaciolka1 napisała: > Ale dokladnie:kij w mrowisko.Czekaj musze sobie lyknac zeby sie > rozkrecic...... > Czy seks to rzeczywiscie ta mysl,z ktora sie budzicie i idziecie spac ? > Odpowiedz brzmi :tak.W koncu jestem 19 lat mezatka i wiem cos na ten > temat. Gratuluję ciekawego pożycia małżeńskiego ;) :) Ja mężem nie jestem (i być nie zamierzam w czasie najbliższym). Może dlatego nie mam tylko jednego na myśli :) Budzę się z wieloma myślami w głowie, a seks zajmuje wśród nich miejsce jedynie gdzieś w połowie.. ;) Z tymi wieczornymi myslami jest podobnie.. Nie można myśleć tylko o seksie.. to nie zdrowe.. Ponieważ seks - jak każda rzecz przyjemna - szybko może stać się nałogiem.. a nałogi są niezdrowe :).. A tak swoją drogą, to tylko o seksie myślą chyba faceci niesamowicie znudzeni życiem.. którzy nie znają innych przyjemności.. I żyby nie było niejasności: są również kobiety, które tylko myslą o seksie... > Czy probujecie to jakos ucywilizowac w sobie,czy jest to tylko i > wylacznie zwierzecy poped ? odpowiedziałem już chyba wyżej.. Seks jest dla mnie bardzo ucywilizowany i jest wynikiem pewnego nastroju.. czasem chwili.. na pewno nie jest sposobem na odreagowanie.. jest raczej częścią uczucia między dwiema osobami (podkreślam częścią, a nie uwieńczeniem).. I nie wszystko kręci się wokół seksu.. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjaciolka1 Re: seks - zwierzęcy popęd mężyzn? 17.03.04, 08:01 Nie trzeba bylo tak od razu ? Sam, swiadomie zreszta,wlozyles kij w mrowisko. Moje pozycie seksualne jest O.K. :-)Uwaga nie dotyczyla mojego meza,ale mezczyzn w ogolnosci.( co nie znaczy,ze znam innych od seksualnej strony :-))) Przyznaje,ze przesadzilam.Wlozylam kij w mrowisko tak jak Ty. To, co mnie tak zdenerwowalo w Twoim poscie,to fakt,ze przedlozyles seks nawet przed kobiete.Wynikalo z niego,ze nic innego w glowie nie masz.Zle Cie zrozumialam i zbyt gwaltownie zareagowalam.Przepraszam , jezeli urazilam. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: seks - zwierzęcy popęd mężyzn? 17.03.04, 09:19 Może zacznijmy wątek o zachowaniach intymnych? I chyba jakoś tak swobodniej, i temat głębszy... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: suplemencik ;) 17.03.04, 09:39 Seks jest jednym z dziewięciu powodów reinkarnacji. Pozostałych osiem jest bez znaczenia. Henry Miller Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: :)))))))))))))))))) n/t 17.03.04, 17:12 ale reinkarnacji nie ma.... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: :)))))))))))))))))) n/t 17.03.04, 17:12 życie bez kobiet? MOżna. Ale po co? To jak pepsi bez gazu... ciepłe lody.... zimne wakacje...:) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: :)))))))))))))))))) n/t 17.03.04, 17:13 kobiety są ciekawszymi rozmówcami niż mężczyźni. Mają inny punkt widzenia pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: :)))))))))))))))))) n/t 17.03.04, 17:33 Pies jest maszyną myślącą (Kartezjusz) To też nauka, tylko trochę już nieaktualna. Z prawdami naukowymi jest tak jak z czczeniem bohaterów za ich życia. Może być z tego jeszcze niezła mina. To dlatego komitet przyznający nagrodę Nobla odczekuje stosowne 50 lat z przyznaniem nagrody za osiągnięcia naukowe. Obecna wiedza jest ograniczona narzędziami poznania. Gdy nie było mikroskopu można było wierzyć, że nie istnieje nic mniejszego od ziarnka piasku, gdy nie było cyklotronu, nie prowadzono badań nad cząstkami elementarnymi... Prawdziwy naukowiec nie traci instynktu. Wie, że nawet jeżeli czegoś nie może udowodnić, a reguła wnioskowania jest prawidłowa, to trzeba tylko zbudować narzędzie do przeprowadzenia dowodu. W historii nauki zawsze obrońcy starych paradygmatów ponoszą klęskę. Bo nauka to "sięganie gdzie wzrok nie sięga, łamanie czego rozum nie złamie". Kostyczne zaprzeczanie istnieniu czegokolwiek po za nauką jest... nienaukowe. Irytuje mnie akademicka pewność , że wszystko już wiadomo. Nie wiadomo. I tyle razy to udowodniono! A prawdziwym mędrcem był Sokrates. Najsławniejszego powiedzenia nie przytaczam, żeby nie obrażać inteligentnych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: Do habitus 17.03.04, 17:39 Nikt nie twierdzi, że wszystko juz wiadomo. Inaczej naukowcy powinni zostać zwolnieni, co nie? Ale nie da się ukryć, że pewne rzeczy są już wiadome...:) To własnie sama nauka burzy stare paradygmaty, i tworzy nowe. Nobel 50 lat po? Nie ma takiej zasady, choć często osoby czekają bardzi długo. chodzi o oida uden eidos? Tu sprawa nie jest taka prosta. Napisał to Platon, nie mamy pism Sokratesa. Zostało to napisane w bardzo oczywistym kontekście, co jest przy rozumieniu tego zdania bardzo istotne. Platon byłby wspaniałym poetą, miał dar do tworzenia bardzo plastycznych obrazów, ale został przy filozofii. Jak zauważył Whitehead filozofia to przypisy do Platona... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Do habitus 17.03.04, 18:01 Kluczem jest słowo POKORA. Ona cechuje prawdziwego naukowca. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Do habitus 17.03.04, 18:06 habitus napisała: > Kluczem jest słowo POKORA. Ona cechuje prawdziwego naukowca. Znam Pokorę, ale on ma na imię Robert. Jest z Kielc. Na naukowca nie wygląda... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Do habitus 17.03.04, 18:10 ralston napisał: > Znam Pokorę, ale on ma na imię Robert. Jest z Kielc. Na naukowca nie > wygląda... ;) Ralstonie, jak ktoś się nazywa Złotousty to nie znaczy, że jest królem mówców. Nie o nazwiskach tu prawię a o pryncypiach. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Do habitus 17.03.04, 18:14 Prawisz, a jakobyś grochem o mur rzucała... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: :)))))))))))))))))) n/t 17.03.04, 17:34 alex.4 napisał: > kobiety są ciekawszymi rozmówcami niż mężczyźni. Mają inny punkt widzenia > pozdr To prawda w obu wypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: :)))))))))))))))))) 17.03.04, 17:55 I ja lubię bardzo rozmawiać z kobietami. Zauważyłem, że dużo rzadziej niż faceci się wymądrzają... Ale miałem też taką koleżankę, która swego czasu w tej konkurencji biła w biurze wszystkich na głowę. :) Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: :)))))))))))))))))) 17.03.04, 17:59 z męzczyznami to mozna porozmawiać o sporcie, kobietach i polityce. Tematy się wyczerpują. Kobiety są zdecydowanie bardziej mniej monotematyczne... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
habitus O rety!!! 17.03.04, 18:06 alex.4 napisał: ...bardziej mniej monotematyczne... !!!!!!!!!!????????????? :)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: O rety!!! 17.03.04, 18:12 habitus napisała: > alex.4 napisał: > > ...bardziej mniej monotematyczne... > > !!!!!!!!!!????????????? :)))))))) > > No bo faceci są bardziej bardziej monotematyczni, ściślej rzecz biorąc trójmonotematyczni (samochody, polityka, kobiety). Kobiety są zaś bardziej (więcej niż trzy tematy) a przez to mniej monotematyczne... W pewnym sensie to stwierdzenie pewne paradygmaty zdaje się odrzucać, ale prawdziwa nauka tego czasem wymaga ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 18.03.05, 15:35 W ramach uchronienia przed spadkiem do archiwum. Przecież to na tym wątku pojawił się ten piękny tekst o kobietach które są bardziej mniej monotematyczne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 19.03.05, 16:52 Czy potrzeba jest kobieta ?? Odpowiedz Link Zgłoś
kurna_felek Re: Czy kobiety sa potrzebne ? 21.03.05, 08:54 A propos rozmowy z kobietami. Rozmowy takie są zdecydowanie prostsze niż z facetami, bo wystarczy tylko słuchać :P Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 22.03.05, 10:26 Kobiety są potrzebne przede wszystkim, aby mężczyzna mógł zachować higienę psychiczną. Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 22.03.05, 16:15 freewolf napisał: > Kobiety są potrzebne przede wszystkim, aby mężczyzna mógł zachować higienę > psychiczną. Przepuszczajac ja przodem, calujac w reke - obowiazkowo w postawie wyprostowanej i wyreczajac we wnoszeniu ciezarow na pietro. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 22.03.05, 17:56 ogabignac napisał: > Przepuszczajac ja przodem, calujac w reke - obowiazkowo w postawie > wyprostowanej i wyreczajac we wnoszeniu ciezarow na pietro. To akurat wpływa na kondycję fizyczną. :) Higiena psychiczna to czucie się potrzebnym - opiekuńczość, troska, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
kurna_felek Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 12:45 Ale przecież feministki żądają zrównania płci. Jak wam się podoba, jakby piękna laska przepuszczała was w drzwiach przodem, całowała w rękę <rotfl>, opiekowała, troszczyła... Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 13:11 kurna_felek napisał: > Ale przecież feministki żądają zrównania płci. Wiesz co – zrównanie płci będzie mniej więcej wtedy, kiedy dostanę okresu. A na to się raczej nie zanosi. :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 14:38 Oj żeb ty w złą godzinę nie wypowiedział sie.... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 16:37 habitus napisała: > Oj żeb ty w złą godzinę nie wypowiedział sie.... > :))) Nie śmiej się, ale jak dotąd udało mi się przekonać wszystkie moje bliższe znajome, że skoro ma być równouprawnienie, to ja też mam prawo do chandry i narzekania raz w miesiącu przez 5 dni. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 16:41 Za to one mogą się golić. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 16:46 ralston napisał: > Za to one mogą się golić. ;) One sie golą i bez pozwolenia. Lub depilują. :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 23.03.05, 20:19 A chodzą na piwo i drapią się po....tym i owym? :))) To koledzy są - a nie koleżanki. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 24.03.05, 10:06 habitus napisała: > A chodzą na piwo i drapią się po....tym i owym? :))) > To koledzy są - a nie koleżanki. Na piwo chodzą. A czy mają to i owo? Nie jestem w stanie powiedzieć. Jako dżentelmen nie sprawdzam tego empirycznie bez zgody osoby zainteresowanej, więc w większości przypadków muszę wierzyć na słowo. W każdym bądź razie, żadna z nich nie ma na imię Miriam. :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 24.03.05, 11:31 Eee, wiesz jak jest... "Róża, gdyby inne miała imię, pachniałaby równie pięknie..." Bo to Miriam koniecznie trzeba mieć na imię....? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 24.03.05, 11:34 habitus napisała: > Eee, wiesz jak jest... "Róża, gdyby inne miała imię, pachniałaby równie > pięknie..." Chyba, że mówimy o Róży Luksemburg ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 24.03.05, 11:37 To ta od świetlówek? To ona nie pachnie tylko świeci. Równie pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Z perspektywy kolejnego roku doświadczeń. 01.04.05, 07:16 habitus napisała: > Bo to Miriam koniecznie trzeba mieć na imię....? Imię nie ma znaczenia, pod warunkiem, że można je sympatycznie zdrobnić. :) Ważniejsze jest, żeby spełniała długą listę warunków ideału. Odpowiedz Link Zgłoś