Dodaj do ulubionych

Jestem tu nowa...

03.06.04, 16:30
... i mam pytanie, czy jest tu może ktoś z poza Poznania i Warszamy?

A tak poważnie czy znajdzie się tu osobą chcąca porozmawiać o tańcu, o tym
czym dla niej jest taniec? A może tu tylko rozmawiamy o tym co, gdzi, kiedy?

P.S. Witam wszystkich.... :o))))))
Obserwuj wątek
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 04.06.04, 10:40
      czesc:)))
      • bettyy Re: Jestem tu nowa... 04.06.04, 16:41
        :o)) cześć
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 04.06.04, 22:32
          hmm.. no to pierwsze lody przelamane;)
          co prawda jestem z warszaffki, ale za to kocham taniec. i gadac moge o nim
          godzinami:)))
          a ty? co tanczysz? co lubisz ogladac? kogo cenisz najbardziej i za co? czy
          zobaczylas kiedys cos, co cie totalnie zmiotlo z teatralnego stolka?
          przepraszam za nawal pytan, ale to chyba taki dobry poczatek na rozeznanie:)
          • bettyy Re: Jestem tu nowa... 04.06.04, 22:39
            nie szkodzi że jesteś z Wawy... :o))
            Jeszcze do niedawna tańczyłam nowoczesny... w tej chwili jestem w stanie
            spoczynku z powodów osobistych (zostałam mamą)... jestem choreografem, więc
            pewnie zamiast tańczyć będę uczyć :o)
            Ponieważ mieszkam w małym mieście nie często coś oglądam... ale bardzo podobało
            mi się przedstawienie kieleckiego teatru tańca "dla ciebie panie", może było to
            spowodowane tym że śpiewał chór gospel...
            kogo cenię? hmm trudno odpowiedzieć w jednym zdaniu, bo cenię wielu ludzi
            (tancerzy, choreografów)... więc może tym razem nie odpiszę na to pytanie...
            muszę się dobrze zastanowić i wybrać tych którzy byli najbardziej znaczący dla
            mnie i mojego życia :o)))

            A ty? (odpowiedz na te same pytania, plis);o))
            • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 04.06.04, 23:59
              hmm..musze looknac o co pytalam;)
              zaczynalam funcky (wieki temu, od teledyskow janet;) ). w tej chwili skupiam
              sie na szkoleniu techniki wspolczesnej, klasyki ucze sie, zeby miec podstawy.
              fascynuje mnie choreografia. no i elementy hmm etniczne? salsa (nie jako taniec
              towarzyski, a jako swoista kultura rytmu i tanca), afro... rozne pochodne...
              pracuje nad swoimi choreografiami. moze na jesieni uda mi sie
              choreograficznie "zaistniec"?
              uwielbiam ogladac ludzi tanczacych. najwieksze wrazenie zobil na mnie ndt z
              holandii - byli jakies dwa lata temu w wawie - fenomenalne. poza tym - teatr
              tanca (bo to takze bardzo mnie interesuje) borisa eifmanna - geniusz
              dramaturgii. no a konkretna osoba, ktora podziwiam, za konkretne "cos" to
              andrzej adamczak za "ja-jo". cos niesamowitego. ekspresjonizm (w dosc
              abstrakcyjnym, wrecz groteskowym wydaniu) polaczony z najczystszym liryzmem...
              jestes choreografem.. hmm.. jakies konkretne inspiracje? eksperymentujesz, czy
              raczej stawiasz na tradycyjne rozwiazania?
              pozdrawiam cieplo:)
              • bettyy Re: Jestem tu nowa... 05.06.04, 20:43
                no ja zaczynałam od tańca disco w Domu Kultury.... Później jakoś się potoczyło,
                taniec klasyczny bardzo mi się podoba... i mimo że nie mam warunków to ćwiczę
                go sama dla siebie...

                Ja podziwiam bardzo osobę która już nie żyje :o)) Isadorę Duncan, za to że nie
                przejmowała się krytyką i robiła to co podpowiadało jej serce (mówię oczywiście
                o scenie)... podziwiam ją właśnie za tą odwagę...
                Współczesnych twórców nie znam zbyt wielu... no bo jak się jest uziemionym w
                małym mieście... ;o))) ale mam nadzieję to nadrobić...
                Choreografem jestem już dość długo, ale moja praca zaczęła się dość późno,
                powiedziałabym za późno (byłam już w ciąży)...
                bardziej eksperymentuję, ale oczywiście często opieram się na technice jazzowej
                (w szczególności)....
                mam nadzieję, że niedługo będę mogła moje pomysły przenieść na scenę... choć
                nie kryję iż bardzo tęsknię za tańcem jako tancerz...

                Jeśli chodzi o elementy etniczne i taniec towarzyski, trochę się tym
                interesuję, ponieważ ukończyłam kurs choreoterapii i być może, jeśli nie będzie
                innych widoków będę rozwijała się właśnie w tym kierunku...
                Taniec jest dla mnie czymś szczególnym, nie tylko rozrywką.... i wiem, że
                poprzez taniec można pomóc sobie i innym...
                pozdrawiam serdecznie....
                • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 06.06.04, 19:40
                  no tak... niesamowita isadora:) musiala byc fascynujaca postacia i niezwykle
                  utalentowana i wizjonerska artystka.
                  co do wspolczesnych tworcow - wszystko da sie nadrobic:)
                  duzo czytalam o choreoterapii, jednak nigdy ostatniecznie sie nie przekonalam.
                  byc moze dlatego, ze sama czuje sie jeszcze tancerka bardoz niedoskonala i chce
                  najpierw poznac jak najlepiej technike, zanim zajme sie czyms tak niesamowitym,
                  jak choreoterapia.
                  mam pytanie techniczne- z czystej ciekawosci:) co jest u ciebie najpierw?
                  muzyka, ktora inspiruje, czy ruch, dla ktorego muzyke dopiero sie odpbiera, bo
                  jest jedynie tlem?
                  • bettyy Re: Jestem tu nowa... 06.06.04, 19:51
                    Wszystko zależy od muzyki..... jeśli coś wpadnie mi w ucho i mam "wizję" to
                    najpierw jest muzyka, ale czasem jest tak, że trzeba ją poprzerabiać....... :D
                    • swanilda Re: Jestem tu nowa... 08.06.04, 13:56
                      Można się podłączyć do rozmowy? :-))
                      Też bez tańca nie wyobrażam sobie życia, choć trochę inaczej poukładałam
                      proporcje. Więcej teorii, a praktyka dla przyjemności i żeby nie teoretyzować na
                      sucho. Taniec uwielbiam także za to, że przy okazji warsztatów i innych
                      zgromadzeń pasjonatów spotyka się masę fascynujących ludzi. Cieszę się, że
                      wymyśliłam ten swój teoretyczny wątek taneczny...
                      A z oczarowań tanecznych to podzielam upodobanie do NDT i Ejfmana. I dodam DV8 -
                      mocne, ale jakie prawdziwe. Opowiada tańcem, a nie za pośrednictwem tańca..
                      Lubię oglądać dużo najróżniejszych rzeczy tanecznych, żeby nie przeoczyć perełek
                      :-) Od naklasyczniejszej klasyki do eksperymentów, które trudno zaklasyfikować
                      (to już czasem nie jest nawet teatr tańca...)
                      Pozdrawiam :)))))))))))
                      • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 08.06.04, 18:54
                        no jasne:) im wiecej, tym razniej;)
                        dv8, rzeczywiscie, tez pozostawia slad w pamieci...
                        masz duzo racji z tym, ze poznaje sie wielu wspanialych ludzi. szczegolnie na
                        warsztatach, gdzie przyjezdza sie po to, by nie tylko sie uczyc, ale tez dobrze
                        bawic i spedzic swietnie czas:)
                        teoria... hmm... staram sie jak moge. ale w pl trudno te teorie wylapac... malo
                        mamy nawet ksiazek poswieconych historii tanca (pamietam, jaka mialam frajde,
                        gdy udalo mi sie dorwac "dzieje baletu")...
                        w tej chwili zaczytuje sie biografia isadory.. swoj egzemplarz przywiozlam w
                        zeszlym roku z londynu. ale widzialam, ze zostala wydana juz w pl niedawno.
                        pozdrawiam cieplo:)
                        • bettyy Re: Jestem tu nowa... 09.06.04, 08:11
                          dziewczyna_mickiewicza napisała:



                          > teoria... hmm... staram sie jak moge. ale w pl trudno te teorie wylapac...
                          malo
                          >
                          > mamy nawet ksiazek poswieconych historii tanca (pamietam, jaka mialam frajde,
                          > gdy udalo mi sie dorwac "dzieje baletu")...
                          >
                          Znam ten ból, tym bardziej, ze aby zdać choreografię to musiałam zaliczyć
                          historię tańca... ale znalazłam wiele rzeczy w "Życiu Świata"...
                          takie "książeczki" do wkładania w segregator... :o))
                          na własność mam także kilka książek... zakupionych w antykwariacie w
                          Poznaniu..... gdzie musiałam specjalnie jechać... ale opłacało się ;o)))
                          • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 09.06.04, 09:43
                            mozesz rzucic jakies konkretne tytuly? bede moglla sie zorientowac, czy cos
                            podobnego nie wpadlo mi juz w rece..
                            pozdrawiam cieplo:)
                      • bettyy Re: Jestem tu nowa... 09.06.04, 08:07
                        pewnie że można, może ożywimy trochę to forum?.
                        na warsztaty chwilowo nie mogę sobie poradzić... ale zapewne kiedyś wrócę;o)))
                        Co do historii (teorii)... lubię poczytać ale problem w tym iż w naszym kraju
                        trudno zdobyć książki... ostatnio czytałam biografię Maji Plisieckiej...
                        Isadorę Duncan musiałam sobie darować, bo chwilowo liczę każdy grosz... moim
                        marzeniem jest dostać książkę o technice modernjazz lub jazzowej... ale
                        widziałam taką tylko raz i to w wersji angielsko języcznej...(nie znam tak
                        dobrze angielskiego ;o((()

                        pozdrawiam...
                    • dziewczyna_mickiewicza Re: Jestem tu nowa... 08.06.04, 18:51
                      heh, widze, ze "dzialamy" podobnie:)
                      • swanilda książki o tańcu 09.06.04, 10:57
                        W poszukiwaniu książek o tańcu mam już pewną praktykę, którą chętnie się
                        podzielę. Faktycznie antykwariaty okazują się przeważnie najlepszym źródłem. W
                        desperacji można udać się do czytelni (w Warszawie jest nienajgorsza czytelnia
                        sztuki w bibliotece na Koszykowej i niezła półeczka o tańcu w BUW-ie).
                        Wspomniane "Moje życie" Isadory Duncan jest stosunkowo łatwo dostępne,
                        porównując z poszukiwaniami innych pozycji ;-) Z autobiograficznych polecam
                        zwłaszcza "Żywe srebro" Marii Rambert, autobiografię Margot Fonteyn i
                        "Wspomnienia" Tacjanny Wysockiej (tej od "Dziejów baletu"). Wspomnienia Matyldy
                        Krzesińskiej mogłyby być fascynujące, gdyby autorka więcej pisała o tańcu, a
                        mniej o kolejnych egzemplarzach biżuterii, podarowanych jej przez następcę
                        tronu... Z klasyki w tej dziedzinie są listy Noverre'a i "Dialog o tańcu"
                        Lukiana z Samosate. Nie należy także zapominać o popularyzatorskiej działalności
                        Ireny Turskiej (z "Krótką historią tańca i baletu" na czele) oraz Janiny
                        Pudełek. Patrząc przez pryzmat wydawnictw, to Iskry miewają rzeczy taneczne
                        najczęściej (dziennik Niżyńskiego, książka Marczyńskiego o Alainie Bernardzie,
                        "Taniec jazzowy" Bernarda i niewiasty o nazwisku bodajże Woeselthorn (czy jakoś
                        podobnie), a ostatnio rozmowy Witkiewicza z Witoldem Grucą. Z choreoterapii
                        podstawową pozycją w języku polskim wydaje się być (pewności nie mam, bo to nie
                        moja domena) książka Danuty Koziełło (dostępna w polskim towarzystwie
                        choreoterapii, przy czym dokładnej nazwy nie pamiętam, ale jest link na stronie
                        Polskiego Teatru Tańca). A jak się zna rosyjski, to otwierają się kolejne,
                        fascynujące możliwości czytelnicze :-)... No i oczywiście (droga, niestety)
                        literatura po angielsku, francusku... W ogóle to trzeba mieć oczy i uszy
                        otwarte, czasem w książkach o teatrze można trafić na genialne informacje o
                        tańcu. Jest na przykład taka niesamowita książka o teatrze obrzędowym Dalekiego
                        Wschodu, wydana przez wyd. UAM w Poznaniu. Okazuje się, że te obrzędy składają
                        się głównie z tańca...
                        • bettyy Re: książki o tańcu 09.06.04, 13:46
                          Faktycznie, jeśli się mieszka w większym mieście, np. Warszawa, Poznań,
                          Kielce... można dotrzeć do literatury poświęconej tańcu... jednak ja
                          tego "szczęścia" nie mam... i nie miałam, mieszkam w niejszym mieście i o tańcu
                          nie ma nic, przynajmniej jeśli chodzi o biblioteki czy czytelnie (chyba że
                          kogoś interesują Tańce ludowe:o)))

                          pozdrawiam
                          • dziewczyna_mickiewicza Re: książki o tańcu 09.06.04, 16:10
                            tance ludowe tudziez szerzej rozumiany folklor moze byc inspirujacy.. ;)
                            • bettyy Re: książki o tańcu 09.06.04, 20:03
                              pod warunkiem że już nikt nie będzie mi kazał przez 4 godziny tańczyć oberka...
                              takich zakwasów nie miałam przez całe życie jak po tych kilku godzinach :o)))
                              • dziewczyna_mickiewicza Re: książki o tańcu 09.06.04, 20:29
                                hehehe..to musialo byc naprawde szalone:) nigdy nie mialam okazji, choc kiedys
                                dostalam propozycje tanczenia i spiewania w ludowym zespole piesni i tanca. to
                                chyba jednak nie moj klimat:) jak etnicznie, to raczej afro, latino czy taniec
                                hinduski...
                                • bettyy Re: książki o tańcu 10.06.04, 16:59
                                  szalone? to za mało powiedziane..... za przeproszeniem.....pot mi się po tyłku
                                  lał... co prawda mieliśmy ubaw po pachy (miałam zajebiście fajną grupę)... a
                                  łydki na drugi dzień spuchnięte jak serdelki....... a tu cały dzień jazzu...
                                  umieraliśmy wszyscy....
                                  Ale warto było..... zrzuciłam kilka kilo w dwa dni ;o))))))))))
                                  • dziewczyna_mickiewicza Re: książki o tańcu 11.06.04, 18:04
                                    hehehe...no to calkiem niezly sposob:)
                                    ja nie mialam nigdy okazji sprobowac. ale, jak juz pisalam strasznie mnie korci
                                    afro, jakies style latynoskie, ale nie w tancach towarzyskich, tylko ogolnie
                                    jakos zjawisko ruchowe i inspiracja, no i elementy hinduskie (to efekty mojej
                                    mlodzienczej fascynacji indiamii)
                                    • bettyy Re: książki o tańcu 11.06.04, 18:11
                                      Z tego co wiem to w Wawie są takie zajęcia......... i chyba tańce brzucha
                                      też..... mnie to raczej nie kręci...
                                      • dziewczyna_mickiewicza Re: książki o tańcu 12.06.04, 08:57
                                        nie no, taniec brzucha tez mnie nie kreci :)
                                        myslalam raczej o elementach etnicznych wplecionych w jakis wiekszy projekt. na
                                        razie koncentruje sie wokol salsy, ale nie opieram sie na zadnym wyksztalceniu
                                        w tym kierunku, a raczej na swoistym czuju wewnetrzym, ktory mi podpowiada, a
                                        raczej mojemu cialu, jak reagowac na muzyke poludniowoamerykanska:)
                                        • bettyy Re: książki o tańcu 12.06.04, 10:46
                                          No i prawidłowo...
                                          nie ma nic piękniejszego niż wyczucie muzyki.... czasem gdy mam czas puszczam
                                          sobie muzę i tańczę... w domu, tak jak czuję... tak jak reaguje moje ciało...
                                          bez żadnych konkretnych kroków czy technik.....
                                          • dziewczyna_mickiewicza Re: książki o tańcu 12.06.04, 15:47
                                            wlasnie! to sa cudowne momenty:) ja prawie zawsze tak mam, jak tylko wlacze
                                            hiszpanskojezyczne nagrania marca anthony'ego - swietnie zaspiewana salsa:) i
                                            nawet, jesli wcale nie wlaczam po to, by potanczyc, to i tak nie moge sie
                                            powstrzymac.. :)))
                                            jakiej muzyki sluchasz na co dzien (nie pytam o te, ktore inspiruje tanecznie,
                                            ale o taka codzienna, towarzyszaca zyciu:) )
                                            • bettyy Re: książki o tańcu 12.06.04, 20:41
                                              hmmmmm różnie, ale raczej czegoś mocniejszego: metallica, limp bizkit, linkin
                                              park, itp.
                                              • dziewczyna_mickiewicza Re: książki o tańcu 15.06.04, 09:42
                                                czy brak weny tworczej juz sobie poszedl, czy nadal cie gnebi? ;)
                                                • bettyy Re: książki o tańcu 15.06.04, 16:10
                                                  hmmm gnębi mnie nadal, ale w mniejszym stopniu ;o)))
                        • ela.80 Re: książki o tańcu 02.07.13, 19:27
                          Polecam ebook "W rytmie ciała" Honoraty Zapaśnik, są to reportaże o różnych rodzajach tańca:
                          merlin.pl/W-rytmie-ciala_Honorata-Zapasnik/download/product/223,1264898.html
    • teatrtanca Re: Jestem tu nowa... 17.07.04, 12:50
      Witam serdecznie Ogolnopolskie Warsztaty Tańca Współczesnego Piła-2004
      organizator Pilski Teatr Tańca
      Modern i jazz Anna Gruszka pedagog Polskiego Teatru Tańca
      Technika Współczesn Katarzyna Skawińska teatr Tańca DF Kraków
      Kompozycja tańca i choreoterapia Danuta Kujawińska Pilski Teatr Tańca
      historia tańca wykład prelegent temat: "Wpływ tańca na moje życie i innych"
      Lech Kujawiński
      Jeszcze można do nas dołączyć Zapraszam i pozdrawiam.
    • madzior19 Re: Jestem tu nowa... 10.09.04, 13:11
      cze!! ja tez tu jestm nowa i chetnie z Toba pogadam ;-)kocham taniec i naprawde
      interesuje mnie wszytko na ten temat
      • carmelly Re: Jestem tu nowa... 10.09.04, 16:09
        no tak, ja też jestem tu nowa, a raczej dopiero się zalogowałam, bo na samo
        forum to od kilku tygodni zaglądam;)
        • pshczooolka Re: Jestem tu nowa... 12.09.04, 00:14
          A ja dopiero co sie zalogowalam i podoba mi sie tu :) pozdrawiam wszystkich..
    • light_1 Re: Jestem tu nowa... 05.10.04, 15:01
      ja! :) z ogromną chęcia :) czekam na wiadomość :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka