Dodaj do ulubionych

Ksiega na wartowni

10.06.04, 09:22
Wybywam chwilowo celem przeczytania czegos zeby napisac cos o czyms, co ktos
napisal. Planowany powrot: dluzsza chwila.
Podpis nieczytelny.
Obserwuj wątek
    • millefiori Re: Ksiega na wartowni 10.06.04, 09:29

      To ja sie wyrywam do Mamuta. Znaczy 10 min autobusem na dol, za chlebem i
      maslem tudziez z butem do szewca.
      • millefiori Re: Ksiega na wartowni 10.06.04, 12:23

        Ja na zurek, musze...
        Tak mi sie wlasnie uzmyslowilo haslo, jak Enjoy CocaCola:

        Zur - toujours!

        Czego przynajmniej sobie zycze, jako zurkowoslaskiej milosniczce zagorzalej.
        • brezly Re: Ksiega na wartowni 10.06.04, 12:28
          No wlasnie tez ide.
          Aha i haslo 'tedy do tuzurku'.
          • millefiori Re: Ksiega na wartowni 10.06.04, 13:22

            Nastawilam kolejna porcje zurku (aby zakisl w cichosci ducha)i z robotka udaje
            sie ns taras: taki chytry plan - i cos wydzieje, i sie opale, dwa w jednym...
            • brezly Re: Ksiega na wartowni 10.06.04, 13:49
              Tez sie za cos wezme, mimo ze mi upal dokucza, a jeszez rano ziab trzasl.
              Aha, melduje ze ze wrocilem z obiadu.
              Jakies dwuosobowe to forum, Mifiori, dzis mamy.
              • millefiori Re: Ksiega na wartowni 11.06.04, 11:58

                Wybiegam na zurek lunchowy, tradycyjny, slaski. Chyba musze kupic wiekszy gar
                na zakwas. Za malo i za szybko ten zur wychodzi silami moimi i Delfina, a dzis
                o polnocy dolacza jeszcze Pan M, tez zurkozerny...
              • millefiori Re: Ksiega na wartowni 11.06.04, 12:00
                brezly napisał:

                > Jakies dwuosobowe to forum, Mifiori, dzis mamy.
                I dzis tez.

                Pierans sie przeprowadza.
                Vaud zniknela gdzies miedzy Krakowem a...? nie wiem czym.

                Trudno. Trzeba niesc sztandar, to niesiemy.
                Jak przyjdzie zmiana, przekazemy.


                • brezly Re: Ksiega na wartowni 11.06.04, 12:06
                  Gdzie sie przeprowadza Frufru?! Z tego co zrozumialem to jest to ostatnia rzecz
                  na jaka ona i jej koty maja ochote? Ja mysle ze one po prostu z Jagutka maja
                  piatek pomostowy (a co?).
                  Waat sie gdzies zdelokalizowala, a reszta w zanurzeniu (Anchan, Pepe, Sloggi)


                  Aha, Y. doslal mi rano 2 zalaczniki od ciebie.
                  • millefiori Re: Ksiega na wartowni 11.06.04, 12:26
                    Cordonec sie przeprowadza, jak zrozumialam.
                    Zaraz zaraz, Pierans nie? To mnie sie cos z watku Cordonkowego sprzed kilku dni
                    namotalo...
                    No popatrz. Y. prawde powiedzial. Wyslal, ale niezupelnie.
                  • brezly Re: Ksiega na wartowni 11.06.04, 12:27
                    Wyszlem do kateringu. Wpisz 6000.
                    • millefiori Re: Ksiega na wartowni 11.06.04, 12:29

                      Wrocilam z zurku i doczytalam. Wszystko przez ten brak znakow diakrytycznych i
                      dzianie kilku rzeczy na raz.
                      Cordonnec sie przeprowadza.
                      Pierans, Ty nie. To tak na wszelki wypadek, gdybys ulegla sugestii.
                      • millefiori 6000 11.06.04, 12:29
                        Wpisalam.
                        • brezly Re: 6000 11.06.04, 13:27
                          Jezde z powrotem. Mieso dawali.
                          • millefiori Re: 6000 11.06.04, 13:41

                            A wczoraj swieta nie obeszli, podobnie jak zlaicyzowane Bratanki.
                            • brezly Re: 6000 11.06.04, 14:34
                              Ohyda jedna i zgroza, albo i zgruz, co bedziemy plec meska dyskryminowac.
                              • millefiori Re: 6000 11.06.04, 15:20

                                Nic innego, tylko do akt wpisac (zywych)
                                • brezly Re: 6000 11.06.04, 15:26
                                  I wywiesic w gazetce sciennej.
                                  • millefiori Re: 6000 11.06.04, 15:32

                                    w czerwonej ramce, zeby sie w oko rzucalo.
                                    • millefiori Re: 6000 11.06.04, 15:33

                                      To jade po Delfina, odlaczajac ostatni komputer na wszelki wypadek.
                                      • brezly Re: 6000 11.06.04, 15:35
                                        To czesc.
                                        • millefiori Re: 6000 15.06.04, 11:20

                                          Godzina wybila, na zurek sie oddalam.
                                          • millefiori Re: 6000 15.06.04, 12:09

                                            Nażurzona wracam
                                            • pierans Re: 6000 15.06.04, 12:34
                                              wzięłło cię i czyma na ten żur
                                              • millefiori Re: 6000 15.06.04, 12:39

                                                A wiesz, jaki dobry? Zaczynam myslec o tym, ze juz w okolicach 17.00 czeka
                                                nastepna porcja...
                                                • pierans Re: 6000 15.06.04, 12:42
                                                  toż to nałóg!
                                                  ja niedlugo rozpocznę mój - chłodnik i jego wariacje w postaci gaspacho
                                                  • millefiori Re: 6000 15.06.04, 12:55

                                                    Chcialam botwinke. Nie bylo. Bratanki ziela takiego nie spozywaja. Buraczkow
                                                    mlodych, w formie lisciastej, znaczy znaczy. Chlodnik botwinkowy jest pierwszym
                                                    wiosennym.
                                                    Chlodnik rzodkiewkowy z ogorkiem i koprem. Mniam.
                                                    Chyba zur do 17 nie doczeka.
                                                • millefiori Zurek uber alles 15.06.04, 12:44

                                                  I mysle, ze jestem zur-addicted.
                                                  Ile radosci moga sprawic czlowiekowi 3 lyzki zytniej maki, zakiszone w litrze
                                                  wody z zabkiem czosnku, a nastepnie zagotowane z garscia majeranku, odrobina
                                                  soli, kilkoma plasterkami pokrojonego boczku (uprzednio podsmazonego na
                                                  patelni) i lyzka smietany...

                                                  jako zem w kulinariach niebiegla:
                                                  czy inne nacje kisza zupy? Czy tylko my?

                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 12:46
                                                    kiszo, nie pamietam dokladnie kto, ale kiszo
                                                    na polnocy - Fryzja w .de albo inna skandynawia
                                                    ale to jakies mocno lokalne specjalite
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 12:48
                                                    a za Bugiem nie?
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 12:55
                                                    tez, ja to na N zawsze patrze
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 12:57

                                                    A. Pojmuje.
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:01
                                                    z lenistwa troche tez - latwie podniesc glowa a nie przekrecac w prawo ;-)
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:03
                                                    A wlasnie przypomnialo mi sie o kiszeniu i glowach. Kiedys udalo mi sie
                                                    zrekonstruiwac granice kiszenia kapusty w glowkach i szatkowanej.
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:04
                                                    dzie, dzie przypada ona?
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:08
                                                    Wystaw sobie mape Europy i wizualizuj:
                                                    Granica polnocna (na podstawie zeznan swiadkow i obserwacji wlasnych) przebiega
                                                    nastepujaco liczac od Balkanow:
                                                    Macedonia (ale nie grecka,tylko FYROM z przeproszeniem), Bulgaria, rwie sie w
                                                    pewnej chwili w Rumunii by wrocic w Transylwanii, dalej: Ukraina; zahacza
                                                    wschodnia Lubelszczyzne i Wilenszczyzne. Howk.
                                                  • brezly Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:08
                                                    Ale moje obserwacje tego co mowi w temacie NO, oraz wlasne sa takie ze zupy sa w
                                                    Westojropie monco w odwrocie. Oprocz jakichs wloskawych to trudno cos. W Danii
                                                    takiej np. to wogole ciezko zupe zjesc. W Szwecji i owszem, nie wiem czy juz
                                                    pisalem, ale kiedys co srode w stolowce na KTH byl zestaw tradycyjny: na
                                                    pierwsze danie grochowka szewdzka, do ktorej sie juz przy stole wwala lyzke
                                                    musztardy, takiej z ziarnami gorczycy. Jest to jak mowi, moja szwagierka -
                                                    trudne w smaku. Na drugie danie w talerzu glebokim jak na rosol szarlotka na
                                                    cieplo w sosie waniliowym. Popijali to piwem bezalkoholowym, zeby bylo malo.
                                                    Szewdzi kisza za to sledzie (sic!).
                                                    A za mna chodzi halaszle, o!
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:10

                                                    Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu.........
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:15
                                                    Jeszcze mam na wlasny uzytek (ale co tam, podziele sie) teorie kulinarnej
                                                    granicy Wschodu i Zachodu, Europy i Azji:
                                                    1. granica marynaty (octowej) i kiszenia,
                                                    2. granica stosowania do sarmy lisci winogronowych i przekształcenia sarmy w
                                                    goląbki w kapuscie
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:18
                                                    kwas chlebowy tez byl wyznacznikiem do '60
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:19

                                                    Lacznie z Balkanami?
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:19

                                                    W takim razie przesunelo sie do Wisly.
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:20
                                                    tam dzie byl k. ch., na pewno nie byly niemcy = zach granica
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:21

                                                    Azji???
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:24
                                                    nowoczesnej podowczas europy
                                                  • brezly Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:24
                                                    Aha, a ja to z kolei Mitteleurope zakreslam obszarem kulsek z tartych
                                                    ziemniakow, kielbsy typu kielbasa oraz pieczywa typu pieczywo. Z grubsza to
                                                    Niemcy, Polske, Czechy ze Slowacja (pewnie Wegry) i Danie obejmuje. Na
                                                    Kattegacie zaczyna sie obszar pieczywa chrupkiego, z tym ze kielbasa konczy sie
                                                    gdzies w Padborgu. Kluski z tartych ziemniakow na linii Wisly przechodza w pyzy,
                                                    czynia skok na polnocny wschod jako kartacze, ale tam daej ciagnei sie porzadne
                                                    pieczywo typu rosyjkai chleb, wiec jest to plynne.
                                                    No i wychodzi ze srodek jest Pradze.
                                                    Ide wypalic z Neronem i zaraz wracam. Nie robie wiecej, bom dzis baby-runner.
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:27

                                                    To by sie zgadzalo, bo na Wegrzech zaczyna sie strefa chleba tradycyjnie
                                                    wypiekanego z kukurydza, galuski sa, placki ziemniaczane - zero w okolicach od
                                                    Balatonu do Egeru, jaknie zrobie, to nie mam, leniwe, w formie kladzionej - sa.
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:29

                                                    I jest kolbas, kolbas, kolbas, nawet sie zdarza na targu siekany, i wedzony
                                                    normalnie w kominie
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:33
                                                    a kielbasa i pierogis w USA?
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:44

                                                    przesiedlencze. Polish kielbasa nie ma nic wspolnego, poza ksztaltem i
                                                    przekladem, z polska kielbasa.
                                                    Pierogies tez bardziej w kierunku dumplings jak na moje oko.
                                                    Pierogi za przewodem mojej ukochanej Pani Marii (kresowiaczki)wywijam z
                                                    koronkowymi brzegami, jak mnie najdzie, bo na potrzeby tylko 3 osob w rodzinie
                                                    150 szt. minimum, inaczej nie mam co w ogole sie za to brac. Warczacy, ze to
                                                    malizna czuc, mezczyzni domowi.
                                                    Cudowne pierozki wielkosci paznokcia 9przepraszam za porownanie) robila moja
                                                    przyjaciolka-Turczynka. Te jadlo sie podobnie jak kolduny litewskie, z rosolem.
                                                    Na talez rosolu - minimum 50 szt. pierozkow. Zadna pieroznica mechaniczna temu
                                                    zadaniu (subtelnosci ksztaltu, cienkosci ciasta, itp) nie dalaby rady. Zblizone
                                                    forma do uszek i tortellini, mikroskopijne arcydziela.
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 13:59
                                                    powiem tylko jedno - kuchnia w moim domu jest dla picu
                                                    zazdroszcze!
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 14:00

                                                    To ja ci zazdroszcze.
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 14:06
                                                    zapraszam na wakacje kulinarne - palcem o palec nie stukniesz,
                                                    mozesz sobie ewentualnie pstryknac czajnikiem
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 15.06.04, 14:11
                                                    Dziekuje, juz tylko do 2.lipca. Potem, do 15 sierpnia nie gotuje. Nie masz
                                                    chlopow w naszej chacie, i tyle, wiec laba!
                                                    Czajnikiem moge pstrykac wylacznie po uprzednim podlozeniu noza pomiedzy
                                                    podstawke a czajnik zasadniczy. Konkretny zagrodowy model Philipsa okazal sie
                                                    byc modelem hustawkowym, bez prawidlowego docisku. Ostrze noza wystarczy na
                                                    podniesienie korpusu cz. ona tyle, bu kontakt zajarzyl.
                                                  • pierans Re: Zurek uber alles 15.06.04, 14:25
                                                    jak na poludniu huknie, błyśnie i pójdo korki, to bede pierwsza wiedziala, co
                                                    sie stało
                                                  • brezly Re: Zurek uber alles 15.06.04, 14:31
                                                    Ale to jest ta nasza innwocajnosc techniczna. Rosjanie sa w te klocki lepsze. W
                                                    Grenoble na synchrtornie mowi sie tak: idz z tym do Rosjan. Jak oni teog nie
                                                    uruchomia, to nikt tego nie uruchomi. To jest ewolucyjnie wyksztalcona
                                                    asertywnosc techniczna, Zachodniaki oczy wybaluszaja. Jakem jeszcze w pl.
                                                    pracowal, dawno temu jak pojawily sie za Balcerowicza dolary i przedstawieciele
                                                    handlowi, to przyjechal taki z Xeroxa do nas i zaproponowal po niesamowicie
                                                    korzystnej cenie kopiarke. I tylko za to ze oni wezma stara i beda pokazywac
                                                    jako symbol jakosci. Kupiona w 1971 roku wciaz chodzila, najdluzej pracujaca
                                                    maszyna Xeroxa na swiecie. A silami pani Tereski i pana Mietka, co sie w niej
                                                    wyspecjalizowal.
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 17.06.04, 09:35
                                                    Huknie i blysnie, jak mi sie kiedys czajnik wieczorowa pora zepsuje, a
                                                    ja ,przyparta okolicznosciami, na szybko sklece tzw. buzałe z wetknietych
                                                    bezposrednio w kontakt 2 kawalkow drutu i zyletki zanurzonej w kubku typu
                                                    parzymorda.

                                                    A z zaradnosci techniczna to jest tak, ze po fachowca nalezy zadzwonic, umowic
                                                    sie, odczekac, doczekac, sprzatnac, a potem i tak w 90% poprawic po.

                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 17.06.04, 09:38

                                                    A propos zurku uber alles:
                                                    Przeprowadzilismy z Delfinem zurkowy eksperyment wczoraj wieczorem na
                                                    zaprzyjaznionym Austriaku. Austriak eksperymentalny pozarl dwie pelne michy,
                                                    jeczac z zachwytu.
                                                  • millefiori Re: Zurek uber alles 17.06.04, 09:39

                                                    A z tego wszystkiego zapomnialam, po co przyszlam.
                                                    Przyszlam wypisac sie, bo jade na przeglad gwarancyjny. Pojazdu mechanicznego,
                                                    nie wlasny.
                                                  • millefiori Robota 21.06.04, 18:17
                                                    schnie i zastyga, to wpadlam.
                                                  • millefiori Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 25.06.04, 09:12

                                                    przed wakacjami. Jade pozbierac Delfina z placowki dydaktycznej. Wg planu
                                                    lekcje mialy sie skonczyc o 16, wg poczty pantoflowej o 12, a wg odebranego
                                                    przed chwila telefonu D. o 10.
                                                    I zaplanuj tu sobie co czlowieku, jak sie mlode zbiera gdzies spod slowackiej
                                                    granicy , no, prwaie.
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 30.06.04, 19:05

                                                    Oddalam sie do prac fizycznych.
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 01.07.04, 03:32
                                                    spijcie intensywnie, ide dokonczyc arbuza.
                                                  • brezly Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 01.07.04, 07:57
                                                    Ide sniadac, potem konferowac, swiatlych rad udzielac, konsultowac, plany
                                                    nakreslac a potem na prom i BSG nabyc bo Przadce obiecalem. A na pelnym morzu
                                                    BSG tansze.
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 01:30
                                                    sasiadom kwiatki spiesze podlac. Potem zakupy pozny wieczorem, bo jutro piknik
                                                    z fabryka pana V. Podobno caly park zarezerwowali...
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 06:40
                                                    Unifikowac sie w imie instytucji bedziesz? Ktory park?
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 06:45
                                                    Nie wiem, ktory park. To wazne? Bo moge wyrwac pana V z glebokiego snu ( jak
                                                    przed chwila, kiedy uszczypnelam go soczyscie, zeby sie posunal, bo na lozku
                                                    dziam, a on sie nie ucieszyl, tylko z wrzaskiem na rowne nogi) no, to moge
                                                    goscia zbudziec, tylko czy mnie odwiedzisz w szpitalu, jak sie gosciu zerwie z
                                                    krzykiem?
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 06:49

                                                    A, poczekaj z wydobywaniem zeznan do poranka u Ciebie, az Pan V odzyska
                                                    swiadomosc. Bo w W DC to dopiero w pazdzierniku bede, jak wyszlo z
                                                    dotychczasowych obliczen, wiec nie byloby dobrze, gdybys tak dlugo musiala na
                                                    mnie czekac w szpitalu. To nie jest najlepsze miejsce. A propos czekania, idz
                                                    sobie obejrzec Terminal.

                                                    Czy Pan V, ze zapytam niedyskretnie, ma sprzezenie na szczypy?
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 06:54
                                                    millefiori napisała:

                                                    >
                                                    > A, poczekaj z wydobywaniem zeznan do poranka u Ciebie, az Pan V odzyska
                                                    > swiadomosc. Bo w W DC to dopiero w pazdzierniku bede,

                                                    ------> no ja sie chyba rozplacze. Czemu taki poslizg?
                                                    jak wyszlo z
                                                    > dotychczasowych obliczen, wiec nie byloby dobrze, gdybys tak dlugo musiala na
                                                    > mnie czekac w szpitalu.

                                                    -------> no nie, ale moja niedola moze by cie sklonila do podrozy extra?...

                                                    To nie jest najlepsze miejsce. A propos czekania, idz
                                                    > sobie obejrzec Terminal.

                                                    -------> nic nie wiem czym sie to je. Kto z kim?

                                                    >
                                                    > Czy Pan V, ze zapytam niedyskretnie, ma sprzezenie na szczypy?
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 06:55
                                                    duo Spielberg/Hanks. Hanks w roli glownej.
                                                    Pisalam w watku Obejrzalam wlasnie, cy cos podobnego
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 07:02
                                                    millefiori napisała:

                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czy Pan V, ze zapytam niedyskretnie, ma sprzezenie na szczypy?

                                                    -------> na budzenie generalnie reaguje bez entuzjazmu, a juz bol zadany mu we
                                                    snie zdecydowanie wyzwala w nim sprzeciw. Gwaltowny i stanowczy, choc nie
                                                    zawsze skoordynowany.Ratuj sie, kto moze!
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 07:04

                                                    A kto dobrze reaguje, zlituj sie...
                                                    Radosnie wstaje wylacznie z wlasnej i nieprzymuszonej woli, czego bliznim tez
                                                    zycze.
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 07:09
                                                    millefiori napisała:

                                                    >
                                                    > A kto dobrze reaguje, zlituj sie...

                                                    ------> a siem pytasz, czy ma awersje do szczypania...;-)))

                                                    > Radosnie wstaje wylacznie z wlasnej i nieprzymuszonej woli, czego bliznim tez
                                                    > zycze.

                                                    -----> ja czasem tez zbudzona, jak wiem, ze czeka mnie uroczy dzionek.
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 07:12
                                                    No ze szczypami to nie wiem. Jak dlugo cwiczysz (pana V) w szczypach, to moze
                                                    sie przyzwyczail, a nawet polubil:))
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 07:19
                                                    millefiori napisała:

                                                    > No ze szczypami to nie wiem. Jak dlugo cwiczysz (pana V) w szczypach, to moze
                                                    > sie przyzwyczail, a nawet polubil:))
                                                  • millefiori Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 07:38

                                                    Znam to. Co poniektorzy zaczynaja wrzeszczec i opedzac sie kijem. W niemile
                                                    zaskoczenie mnie to wprawia:(
                                                  • vaud Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 15:50
                                                    Delfiny?
                                                  • pierans Re: Szkolne ruchy pozorowane lub ostatnie podrygi 02.07.04, 16:23
                                                    też to znam!
                                                  • brezly Lista planowych absencji 07.07.04, 22:55
                                                    Ściegowy BreslY: urlopowany na czas jaki. Uczulic warty nocne ze moze uczeszczać
                                                    na doglady ściegów w czasie trzeciej zmiany. Niech wpuszczają i nie robia
                                                    wstrętów. Zapodać że nosi mohairowy beret a la Radyjo, niech wartownicy nie
                                                    dzwonia po nocach do kadrowej.
                                                  • vaud Re: Lista planowych absencji 08.07.04, 00:36
                                                    gdzie sprzedaja takie berety, bo bym nabyla?
                                                  • czarnajagoda Re: Lista planowych absencji 08.07.04, 09:23
                                                    znaczy ja tu chyba już bnie mam po co pisać, bo w mojej pporze dziania pustki,
                                                    a dzinie w pojedynkę to tak jakby się nic nie działo...
                                                  • vaud Re: Lista planowych absencji 08.07.04, 17:29
                                                    nawet wartownik sobie poszedl. Na wartowni wisi tylko kartka: " Wyszlem na
                                                    hfile"
                                                  • brezly Re: Lista planowych absencji 10.07.04, 12:39
                                                    "Bedzie praca jak bedzie pszendza".
                                                    Acha, Vaud, czy ty mean that że chcesz ten mohairowy beret a la Brygady Radyja?
                                                    Bo jestem w trakcie składania zamówienia, wraz z instrukcja jak to nosić.

                                                    Pustka, głusza, bezdroża, gdzie niedzwiedzie, gdzie jagody, gdzie tysiąc
                                                    kwiatów, gdzie frufra i anszany, o dębach z cyferkach nie wspomne. I tylko
                                                    wirtualny deszcz leje a wiatr takowy zacina. Entropia aż się skrapla
                                                  • vaud Re: Lista planowych absencji 11.07.04, 23:07
                                                    brezly napisał:

                                                    > "Bedzie praca jak bedzie pszendza".
                                                    > Acha, Vaud, czy ty mean that że chcesz ten mohairowy beret a la Brygady
                                                    Radyja?
                                                    > Bo jestem w trakcie składania zamówienia, wraz z instrukcja jak to nosić.

                                                    ------> oh, yeah! Istrukcja bardzo istotnym elementem jest tez. A gdzie
                                                    zamawiasz, ze tak spytam niedyskretnie? Powinnismy wszyscy zamowic i sie
                                                    spotkac cala druzyna ( czyt.: cauou druzynou)na jakies ognisko czy inny biwak.

                                                    >
                                                    > Pustka, głusza, bezdroża, gdzie niedzwiedzie, gdzie jagody, gdzie tysiąc
                                                    > kwiatów, gdzie frufra i anszany, o dębach z cyferkach nie wspomne. I tylko
                                                    > wirtualny deszcz leje a wiatr takowy zacina. Entropia aż się skrapla
                                                  • brezly Re: Lista planowych absencji 12.07.04, 11:32
                                                    vaud napisała:

                                                    >
                                                    > ------> oh, yeah! Istrukcja bardzo istotnym elementem jest tez. A gdzie
                                                    > zamawiasz, ze tak spytam niedyskretnie? Powinnismy wszyscy zamowic i sie
                                                    > spotkac cala druzyna ( czyt.: cauou druzynou)na jakies ognisko czy inny biwak.

                                                    Przeciez nze nie przez internet nosnik szatanski tresci. Przez wartosci
                                                    rodzinne. Jaki kolor by ci nie pasowal?
                                                  • vaud Re: Lista planowych absencji 12.07.04, 15:49
                                                    brezly napisał:

                                                    > vaud napisała:
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > ------> oh, yeah! Istrukcja bardzo istotnym elementem jest tez. A gdzie
                                                    >
                                                    > > zamawiasz, ze tak spytam niedyskretnie? Powinnismy wszyscy zamowic i sie
                                                    > > spotkac cala druzyna ( czyt.: cauou druzynou)na jakies ognisko czy inny bi
                                                    > wak.
                                                    >
                                                    > Przeciez nze nie przez internet nosnik szatanski tresci. Przez wartosci
                                                    > rodzinne. Jaki kolor by ci nie pasowal?

                                                    -----> och, nie wiem nie wiem; do przedwczoraj blondynkou bylam a teraz rudou,
                                                    to co mi wiec pasuje? Moze pyszny fijolet?
                                                  • brezly Re: Lista planowych absencji 12.07.04, 15:56
                                                    Zrob sobie kolor na buromysi, zeby pod beret pasowal ?
                                                  • brezly Wyszlem na miasto 12.07.04, 16:08
                                                    Bendem wieczorem moze.
                                                  • frufru Re: Wyszlem na miasto 13.07.04, 09:41
                                                    jestem jestem
                                                  • vaud Re: Wyszlem na miasto 14.07.04, 02:06
                                                    ide, bo pustki tutaj. Ciekawe dlaczego spicie o 2 nad ranem, co?
                                                  • anchan Re: Wyszlem na miasto 14.07.04, 09:24
                                                    odstawiam na chwilę te taczki, których nie mam kiedy załadować i melduję
                                                    posłusznie, że naprawiłam błędy i wypaczenia w wartburgu
                                                    A.
                                                  • anchan Re: Wyszlem na miasto 14.07.04, 09:44
                                                    nie nadziałam się :(
                                                    łapię taczki i zmykam
                                                    A.
                                                  • czarnajagoda Re: Wyszlem na miasto 14.07.04, 10:22
                                                    anchan napisała:

                                                    > nie nadziałam się :(
                                                    sie nie martw, jeszcze będizesz nadziana... nie teraz to w przyszłości... ale
                                                    trzeba w to wierzyć...
                                                  • pieranka Re: Wyszlem na miasto 14.07.04, 09:48
                                                    cos nam sie pokielbasilo ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka