Dodaj do ulubionych

wieści gminne

16.06.04, 13:09
Gry i zabawy ludu polskiego na początku XXI wieku.
W centrum Białegostoku znaleziono 48-letniego mężczyznę z obciętymi jajami.
Obcięli mu je koledzy, z którymi wypił wcześniej litr spirytusu. Zdaniem
policji, mężczyzna był tak pijany, że nie wiedział, co mu tną.
Do szpitala w Tarnobrzegu traił zaś gimnazjalista z Baranowa Sandomierskiego,
którego koledzy poddali torturze zwanej "kręceniem wora", czyli ściskaniu
genitaliów. Chłopiec przeszedł skomplikowaną operację przywracania męskości.
Obserwuj wątek
    • habitus Re: wieści gminne 16.06.04, 15:00
      h.olender napisał:

      > Gry i zabawy ludu polskiego na początku XXI wieku.
      Zaraza przemocy... Banalizuje się przemoc w mediach, pokazuje twarze
      upokorzonych, dręczonych ludzi pod pozorem przedziwdziałania przemocy...
      Twórcy np. "Pasji" czy "Farenheit 9/11" pewnie nie wiedzą, że podświadomość
      traktuje to co widzą oczy jako DOZWOLONE. Podświadomość nie wartościuje - tylko
      przyswaja. Pokazywanie przemocy w chwalebnym celu to, z mojego punktu widzenia,
      hipokryzja i zwykły voyeryzm.
      • h.olender Re: wieści gminne 17.06.04, 09:46
        voyeurism (wym. wuajeryzm) - zboczenie voyeura, podglądanie, por. ekshibicjonizm
        voyeur - podglądacz seksu, osoba, której popęd seksualny znajduje ujście w
        podglądaniu organów i aktów płciowych; nazbyt wścibski obserwator, poszukujący
        spraw brzydkich albo skandalicznych

        Zmusiłaś mnie do sięgnięcia do Słownika Wyrazów Obcych - rocznik 2003.
        Dzięki Tobie poznałem nowe słowo :-)
    • anahella Re: wieści gminne 17.06.04, 23:19
      Dzis widzialam kompletnie pijanego w autobusie. Kierowca tez go widzial. Jak
      pijak usilowal zrobic kilka krokow bez trzymanki kierowca ostro hamowal. Tez
      calkiem wspolczesna rozrywka. Brrrrr
      • ogabignac Re: wieści gminne 17.06.04, 23:31
        anahella napisała:

        > Dzis widzialam kompletnie pijanego w autobusie. Kierowca tez go widzial. Jak
        > pijak usilowal zrobic kilka krokow bez trzymanki kierowca ostro hamowal. Tez
        > calkiem wspolczesna rozrywka. Brrrrr
        >
        A ja widziałem w Warszawie już dawno ale już po komunie.
        Dwóch generałów umundurowanych pijanychjak betki. Lampasy, wężyki generalskie
        i zygzak raz na jezdnię, raz na trawnik. Głowy spuszczone bo jak nie patrzą na
        innych to może inni ich też nie widzą.
        • jarek-ny Re: wieści gminne 18.06.04, 08:11
          tacy polscy playboye?

          --------------------------
          nigdy nie zagluszycie szumu oceanu
    • h.olender Re: wieści gminne 18.06.04, 08:16
      Śląska policja zatrzymała młodszego aspiranta Jacka M., dzielnicowego z
      Rybnika. Ustalono, że na początku maja na meczu Ruch - ŁKS wraz z grupą
      szalikowców śpiewał "Zawsze i wszędzie policja jebana będzie", a potem wtargnął
      na murawę i wziął udział w bijatyce. Już na tym etapie śledztwa można
      podejrzewać, że pan Jacek M. wyśpiewał to, co śpiewał.
    • h.olender Re: wieści gminne 05.07.04, 08:48
      Do Urzędu Gminy w Mirowie przyjechała policja z Szydłowca. Po wójta, który
      urzędując miał 2,5 promila w wydychanym powietrzu. Policjanci ustalają, czy
      wójt zdążył wypić rano, czy też nie zdołał wytrzeźwieć z poprzedniego dnia.
      Wybrany w piątek na wiceprzewodniczącego Rady Miasta Hrubieszów pan Kazimierz
      K. (SLD) pojawił się w niedzielę na IX Nadbużańskich Spotkaniach Artystycznych.
      Był ich niewątpliwą atrakcją. Zataczał się, bełkotał i miał zmoczone spodnie.
      Celem spotkań jest międzynarodowa promocja Hrubieszowa, która się też i
      dokonała.
      • ogabignac Re: wieści gminne 05.07.04, 19:36
        Całe szczęście, że mamy tradycyjną polską tolerancję.
        Latem rozkłada człowieka upał a zimą to chyba tylko szalony wychodzi na mróz
        bez "rozgrzewacza";)
        • h.olender Re: wieści gminne 06.07.04, 09:27
          Adwokat ze Świebodzina rąbnął po pijaku w inny samochód, po czym uciekł z
          miejsca wypadku. Pan mecenas ma doświadczenie w jeździe w stanie wskazującym. W
          lutym zeszłego roku został skazany za jazdę po pijanemu na pół roku pozbawienia
          wolności w zawiasach na dwa lata. Z pewnością to doświadczenie życiowe pana
          mecenasa skłoniło sędziego Sądu Rejonowego w Żarach, też złapanego na jeździe
          po pijaku (2,52 promila), do wybrania go na swego obrońcę.
    • janiolka Re: wieści gminne 06.07.04, 12:12
      skad ty wyciagasz takie newsy???
      • h.olender Re: wieści gminne 07.07.04, 08:28
        Historyjki te pochodzą z rubryki "Wieści gminne i inne" w pewnym tygodniku,
        nazwy którego wolałbym tutaj NIE propagować. Dziś coś dla Pań:

        W Łodzi dwie mieszkanki Zgierza (45 i 47 lat) pogryzły i skopały strażnika
        miejskiego i policjanta, którzy próbowali odholować auto tarasujące wyjazd z
        bramy. Przewiezione do komisariatu wpadły w szał. Policjanci musieli je skuć i
        zamknąć na noc w areszcie. Obie panie były trzeźwe, bo cóż by stało się ze
        stróżami prawa, gdyby alkohol dodał im sił i śmiałości.
        • awee Re: wieści gminne 07.07.04, 12:38
          A dlaczego dla Pań ? To jest raczej dla Panów. Jako ostrzeżenie;)
          • h.olender Re: wieści gminne 07.07.04, 12:51
            awee napisała:

            > A dlaczego dla Pań ? To jest raczej dla Panów. Jako ostrzeżenie;)

            Oczywiście :-)
            Słaba płeć, a jednak najsilniejsza!!!
    • h.olender Re: wieści gminne 08.07.04, 08:44
      W Nawsiach (Podkarpackie) pięciu mężczyzn napadło i pobiło 21-letniego
      mieszkańca wioski. Pokrzywdzony myśląc o odwecie poszedł po 19-letniego brata,
      29-letnią siostrę i 26-letniego znajomego. Przygotowali zasadzkę. Samochód,
      którym jechali napastnicy, wpadł na zamaskowane na drodze brony. Nastąpił atak
      przy użyciu piły motorowej i drewnianych kołków. Trzech mężczyzn trafiło do
      szpitala. Są w Polsce ludzie, którzy biorą sprawy w swoje ręce.
      • aand Re: wieści gminne 08.07.04, 09:37
        Zupełnie jak w opowiadaniu Kazimierza Orłosia "Bitwa pod Kolnem". Znowu życie
        przegoniło fikcję... ;)
        • h.olender Re: wieści gminne 09.07.04, 08:35
          A może właśnie lektura tego opowiadania stanowiła w tym przypadku inspirację do
          działania ;-)
          Naród polski jest baaaardzo oczytany :-)
    • h.olender Re: wieści gminne 09.07.04, 08:41
      Cios pałką bejsbolową w tył głowy, kilka w plecy, a na dokładkę kilkanaście
      kopniaków otrzymał pan Sławomir C., nauczyciel chemii w gimnazjum w
      Mysłowicach. "To zrobili albo moi uczniowie, albo osoby działające na ich
      zlecenie" twierdził nauczyciel, który dobrze zna swoich podopiecznych. Okazał
      się wytrawnym pedagogiem. Policja zatrzymała po kilku dniach jego 15-letniego
      ucznia zleceniodawcę i dwóch dorosłych napastników.
      • habitus Re: wieści gminne 09.07.04, 21:01
        Ponieważ sądzę, że wszyscy już zapomnieli o sławnym liście do ZUSu kopiuję go
        gwoli utrwalenia w pamięci. Gdyby ktoś wybrzydzał na BHP. :))

        NIESZCZĘŚLIWE WYPADKI PRZY PRACY .
        Autentyczny list wyjaśniający z dnia 23.05.2000r.
        List osoby poszkodowanej w wypadku przy pracy, nadesłany do ZUS jako odpowiedź
        na prośbę o udzielenie bliższych informacji o okolicznościach w jakich doszło
        do wypadku.


        Szanowni Państwo;
        W raporcie z wypadku jako przyczynę podałem :"próba samodzielnego wykonania
        pracy" .W swoim piśmie Państwo stwierdzili , że powinienem podać pełniejsze
        wyjaśnienie co niniejszym czynię. Sądzę , że poniższe szczegóły będą
        wystarczające.
        Jestem z zawodu murarzem. W dniu wypadku pracowałem sam na dachu nowego,
        trzypiętrowego budynku. Po zakończeniu prac, stwierdziłem ,iż mam ponad 150 kg
        cegieł porozrzucanych wokoło. Zdecydowałem ,nie znosić ich na dół pojedyńczo ,
        lecz spuścić w beczce, używając do tego liny na bloku przytwierdzonym do ściany
        na trzecim piętrze budynku. Jak postanowiłem tak zrobiłem. Zabezpieczywszy linę
        na dole wszedłem na dach i zawiesiłem na niej beczkę - poczym załadowałem ją
        cegłami. Potem zszedłem na dół i odwiązałem linę, przygotowawszy się do jej
        silnego – zaznaczam-trzymania i powolnego opuszczania 150 kilogramowego
        ciężaru. Nadmieniam iż w raporcie o wypadku określiłem moją wagę na (cylka)
        80kg. Możecie sobie Państwo wyobrazić, jakież było moje zaskoczenie nagłym
        szarpnięciem do góry ,straciłem orientację jednak nie puściłem mocno trzymanej
        liny. Nie muszę dodawać, że ruszyłem do góry w raczej szybkim tempie, tuż przy
        ścianie drąc łokcie do krwi. Gdzieś w połowie drugiego piętra ,spotkałem się z
        opadającą beczką. To tłumaczy pękniętą czaszkę oraz złamany lewy obojczyk i
        wystawiony lewy bark. Zwolniłem trochę z powodu beczki ale kontynuowałem
        gwałtowne wciąganie nie zatrzymując się do momentu gdy kostki mojej prawej ręki
        zaklinowały się w bloku. Na szczęście pozostałem przytomny i byłem jeszcze w
        stanie trzymać mocno linę pomimo bólu i odniesionych ran. W tym samym momencie
        beczka uderzyła o ziemię w wyniku czego jej dno pękło a zawartość wypadła.
        Pozbawiona ładunku beczka ważyła już tylko 25kg. Przypominam ,że obolały na
        drugim końcu liny ważyłem nadal 80 kg . W tej sytuacji zacząłem gwałtownie
        spadać i w połowie drugiego piętra ponownie spotkałem się z pękniętą beczką ,
        która tym razem wznosiła się do góry. W efekcie mam popękane kostki i rany
        szarpane nóg. Spotkanie to opóźniło mój upadek na tyle ,że odniosłem
        zdecydowanie mniejsze obrażenia upadając na stos cegieł –złamane tylko trzy
        żebra , nie wspomnę potłuczeń. Z przykrością muszę stwierdzić ,że gdy już
        leżałem półprzytomny i obolały na stosie cegieł, nie mogłem wstać ani się
        poruszyć a ponadto przestałem trzeźwo myśleć ... i puściłem linę ważącą około
        5kg .Pusta beczka ważąca jednak nadal 25 kg przeważyła ciężar liny i spadając z
        wysokości 3 piętra połamała mi nogi.
        Mam nadzieję ,że udzieliłem Państwu wyczerpujących wyjaśnień potrzebnych do
        zakończenia postępowania w mojej sprawie oraz jest jasne w jakich
        okolicznościach wydarzył się mój wypadek."



        Ciekawe czy dostał odszkodowanie. I ile. :)))
        • h.olender Re: wieści gminne 14.07.04, 12:45
          :-)))))
          Przypadek ten przypomina trochę historię, o której czytałem niedawno w prasie.
          Pewien Niemiec postanowił popełnić samobójstwo. Umyślił powiesić się na drzewie
          nad skalnym urwiskiem. Dla pewności połknął wcześniej kilo tabletek i oblał się
          benzyną, a już wisząc podpalił. Aby jednak mieć już absolutnie 100-procentową
          gwarancję strzelił do siebie z pistoletu. Pech chciał, że nie trafił. Kula
          trafiła natomiast w sznur, który został przez nią rozerwany. Pechowy desperat
          wpadł do morza. Woda morska ugasiła ogień i doprowadziła do wypłukania z
          żołądka zażytych tabletek. Niedoszłego samobójcę wyłowili następnie okoliczni
          rybacy. Facet zmarł ostatecznie w szpitalu z powodu wychłodzenia organizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka