Dodaj do ulubionych

T-34 - cudowna broń ateistów

14.07.08, 08:25
Kontynuacja wątków:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=80484274&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=79317701&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=80055281&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=15210164&v=2&s=0
i innych

Obserwuj wątek
    • wladca_pierscienii silnik T-34 i Aberdeen 14.07.08, 08:26
      w czasie wojny Sowieci wysłali do USA jeden T-34/ i jeden KW. Czołgi
      te zostały przebadane przez amerykańskich specjalistów z Aberdeen.

      W tym fragmencie jest akurat mowa o silniku.
      Tekst jest trochę toporny, bo był przetłumaczony w czasie wojny z
      angielskiego na rosyjski, w dobie internetu przetłumaczony z
      rosyjskiego na angielski, a teraz przeze mnie a angielskiego na
      polski.

      *************************************************

      Czołg średni T-34 po przejechaniu 343 km, został całkowicie
      unieruchomiony i nie można było tego naprawić. Powód: w wyniku
      kiepskiego układu filtru powietrza w dieslu, duża ilość brudu
      dostała się do silnika i wydarzyła się awaria, jako skutek tego, że
      tłoki i cylindry były uszkodzone w takim stopniu, że niemożliwym
      było je naprawić. Czołg został wycofany z testów i miał być
      ostrzeliwany przez KW i amerykańskie działo 76,2 mm z czołgu M-10.
      Po tym był wysłany do Aberdeen, gdzie mógł być przeanalizowany i
      trzymany jako eksponat.

      Ciężki czołg KW-1 jest jeszcze sprawny. Testy były kontynuowane,
      chociaż miał dużo mechanicznych wad.

      (...)
      SILNIK

      Diesel jest dobry i lekki. Pomysł używania silników Diesla na
      czołgach jest w pełni podzielany przez amerykańskich specjalistów i
      wojskowych. Niestety, silniki Diesla wyprodukowane w amerykańskich
      fabrykach są używane przez marynarkę i dlatego armia jest pozbawiona
      możliwości instalowania diesli w swoich czołgach.

      Wadą naszych diesli jest zbrodniczo kiepski filtr powietrza w T-34.
      Amerykanie uważają, że tylko sabotażysta mógł skonstruować takie
      urządzenie. Oni nie rozumieją też, dlaczego w naszych podręcznikach
      nazywa się to "kąpiel olejowa".
      Ich testy w laboratorium wykazały że:
      - urządzenie do oczyszczania powietrza nie oczyszcza w ogóle
      powietrza, które jest wciągane do silnika;
      - jego wydajność nie pozwala na dopływ koniecznej ilości powietrza,
      nawet kiedy silnik jest na biegu jałowym. W rezultacie, silnik nie
      osiąga swojej pełnej wydajności. Brud dostający się do cylindrów
      prowadzi do szybkiego zatarcia, kompresja spada i silnik traci
      jeszcze więcej mocy.

      W dodatku, filtr był wyprodukowany, z mechanicznego punktu widzenia,
      nadzwyczaj prymitywnie: w miejscach spawania elektrycznego
      punktowego były dziury przepalone przez metal, prowadząc do
      wyciekania oleju itd. (te uwagi zostały zaakceptowane i późniejsze
      wersje T-34 otrzymały nowy, lepszy filtr "Cyclon" - Valera z
      bettlefield.ru).

      W KW filtr jest lepiej wyprodukowany, ale to nie zabezpiecza dopływu
      wystarczającej ilości normalnego oczyszczonego powietrza. W obu
      silnikach rozruszniki są kiepskie, będąc słabej i zawodnej
      konstrukcji.
      • 10elektryk10 Re: silnik T-34 i Aberdeen 22.11.09, 11:13
        Filtry olejowe podobnej konstrukcji do opisanych są współcześnie
        montowane w silnikach diesla produkcji niemieckiej np firmy HATZ.
        Wiem że spełniają swoją rolę , choć trudno mi zrozumieć ich
        działanie. Ciekawym rozwiązaniem jest odśrodkowy filtr oleju , też
        wymyślony przez ruskich konstruktorów chyba. Po spuszczeniu zużytego
        oleju z silnika odkręca się pojemnik coś jakby metalowa puszka i
        oczyszcza się jej wnętrze np szmatą lub starą gazetą. Po oczyszczeni
        wkręca się i zalewa nowy olej w silniku. Stosowane w ciągnikach
        gąsienicowych DT-75 , 100 , 125 i nawet w starszych modelach ład.
      • 123456ag Re: silnik T-34 i Aberdeen 24.05.10, 14:14
        Rzeczywiście, zabawa w głuchy telefon ale od razu rzuca się w oczy że pierwotny
        tekst pisał ktoś z ZSRR, zawiera bowiem charakterystyczne odniesienia i
        przekłamania:

        > Niestety, silniki Diesla wyprodukowane w amerykańskich
        > fabrykach są używane przez marynarkę i dlatego armia jest pozbawiona
        > możliwości instalowania diesli w swoich czołgach. <

        > Wadą naszych diesli jest zbrodniczo kiepski filtr powietrza w T-34.
        > Amerykanie uważają, że tylko sabotażysta mógł skonstruować takie
        > urządzenie. Oni nie rozumieją też, dlaczego w naszych podręcznikach
        > nazywa się to "kąpiel olejowa".

        Tak, Amerykanie wielu spraw jeżeli chodzi o radziecką technikę nie rozumieli. A
        czołg T-34 trafił do nich zaraz na początku wojny nie po to żeby mogli sobie
        pooglądać tylko dla opracowania linii technologicznej spawania i obróbki kadłuba
        oraz wieży, bo przecież wożenie tylu ton żelastwa przez Atlantyk byłoby
        marnotrawstwem. Przedtem musieli uzgodnić zakres zmian konstrukcyjnych
        pozostałych zespołów aby to wszystko zmontować.
    • wladca_pierscienii silnik T-34 - ropa z Baku w baku 22.07.08, 14:23
      na przełomie lat 80/90 czytałem artykuł o Kaukazie

      miejscowy Sowiet (nie pamiętam czy Azer, czy miejscowy Rosjanin)
      powiedział polskiemu dziennikarzowi, że ropa w Baku jest tak czysta,
      że w czasie wojny czołgi jeździły na nieoczyszczonej ropie z Baku

      minęło trochę lat, i zaczęły się afery z podrabianym paliwem na
      polskich stacjach benzynowych (olej opałowy sprzedawany jako olej
      napędowy, benzyna z dodatkiem tańszych rozpuszczlników jako
      pełnowartościowa benzyna)

      pojechać na tym samochód pojedzie, ale się silnik szybko uszkadza

      tak sobie teraz myślę, czy ta czysta nieoczyszczana ropa
      nie skracała przypadkiem żywotności silników T-34 i KW ????
      • wladca_pierscienii mit aluminiowego silnika 25.09.09, 09:51
        za komuny czytałem wersję,
        że Niemcy nie przyjęli do produkcji swojej kopii T-34,
        bo nie umieli produkować aluminiowego silnika


        tymczasem w czasie II W. Św. jeden z niemieckich urzędników ds.
        przemysłu
        stwierdził, że marnuje się ok. 500 kg przy produkcji jednego silnika
        lotniczego

        czyli jednak Niemcy umieli produkować silniki z aluminium
        a rezygnacja ze skopiowania radzieckiego silnika
        wynikała z jakiegoś innego powodu
        (słuznego czy nie, ale innego)
        • 1410_tenrok ten temat omawiany jest na niemieckich forach wiel 26.09.09, 22:45
          okrotnie.
          Rzeczwiście silniki T34 chodziły na wszystko, czyli również na ropę z Baku.
          Niemcy po prostu mieli mało paliwa diezlowskiego, natomiast byli w stanie
          produkować w miarę duże ilości benzyny normalnej i syntetycznej. I to był wedle
          nich zasadniczy problem.
          wiele jednostek pancernych było wyposażonych na froncie wschodnim w T34. W necie
          dostępne są raporty z badan tych czołgów. niemcy nie mogli sobie na początku
          poradzic z obsługą sprzegła, które ich czołgiści, przyzwyczajeni do niemieckich
          rozwiązan, zbyt szybko palili.

          Silniki były dotaczane i dofrezowywane z odlewanego bloku. Dziwnym byłoby, gdyby
          nie mieli strat obróbczych. Ale, żeby aż 500 kg?
          • wladca_pierscienii Re: ten temat omawiany jest na niemieckich forach 06.10.09, 08:20
            1410_tenrok napisał:

            > Silniki były dotaczane i dofrezowywane z odlewanego bloku.
            > Dziwnym byłoby, gdyby
            > nie mieli strat obróbczych. Ale, żeby aż 500 kg?


            jeszcze pytanie, ile taki silnik ważył na koniec

            skoro temat spotkał się z odzewem społecznym
            to zamieściłęm cytat:
            forum.gazeta.pl/forum/w,56801,101180807,101180890,Lend_Lease_aluminiowa_cena_zwyciestwa.html
            • 1410_tenrok przypuszcma, że problem leżał w technologii obrócz 12.11.09, 14:09
              tzn.
              - mogą być błędy odlewnicze (pęcherzyki powietrza, spękanie, niedolewy)
              - mogą być błędy maszynowe (złe ustawienie maszyn etc)

              tu pewnie kontrola jakości odrzucała wiele niedoróbek. Pożrednim dowodem tego
              jest porównanie ilości materiału osiąganego przez Brytyjczyków oraz przez
              Niemców z danego surowca (aluminium).

              wagi silnika nie znam, ale czy nie jest być może statystyczna jednostka
              przeliczeniowa?
          • 123456ag Re: aluminiowy silnik wysokoprężny w C7P 24.05.10, 13:47
            wladca_pierscienii napisał:

            > dzisiaj znalazłem
            >
            > ciągnik C7P miał aluminiowy silnik wysokoprężny
            >
            > blok silnika zrobiony z alpax-u:
            > 12% krzemu
            > 88% aluminium
            >
            > z "wet cast-iron cylinder liners"

            Dokładnie tak. Był to Saurer CT1 D do czołgu 9TP. Wykorzystano w nim także
            technikę bezpośredniego wtrysku paliwa.
            Ale Polska w tym czasie opanowała wiele najnowocześniejszych technologii, często
            niestety kosztem wielkości produkcji bieżącej.
            Było to często przedmiotem zarzutów wobec Polaków - zbytni perfekcjonizm.

      • 10elektryk10 Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 05.12.09, 17:53
        To niemożliwe. Ludzie mówią różne rzeczy. Czysta ropa to czarne
        mazidło wymagające skomplikowanej obróbki zanim trafi do baku w
        postaci oleju napędowego , benzyny czy mazutu. Wytworzenie oleju
        napędowego jest droższe i bardziej pracochłonne niż wyprodukowanie
        benzyny (pewnie z tego powodu III Rzesza całe samojezdne uzbrojenie
        miała na benzynę z czołgami nawet tymi najcięższymi włącznie).
        Główny składnik asfaltów jest odpadem z produkcji paliw.
        • feel_good_inc Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 08.12.09, 15:22
          10elektryk10 napisał:
          > To niemożliwe. Ludzie mówią różne rzeczy. Czysta ropa to czarne
          > mazidło wymagające skomplikowanej obróbki zanim trafi do baku w
          > postaci oleju napędowego , benzyny czy mazutu.

          No to się zdziwisz, ale wolnossący silnik dieslowski może jeździć na spirytusie, oleju roślinnym, rozgrzanym mazucie czy też nierafinowanej ropie naftowej. Oczywiście na paliwach "alternatywnych" jego żywotność dramatycznie spada, tym niemniej jest to możliwe.

          > Wytworzenie oleju
          > napędowego jest droższe i bardziej pracochłonne niż wyprodukowanie
          > benzyny

          Tu się zgadzam, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę technologie z okresu IIWS.

          > (pewnie z tego powodu III Rzesza całe samojezdne uzbrojenie
          > miała na benzynę z czołgami nawet tymi najcięższymi włącznie).
          > Główny składnik asfaltów jest odpadem z produkcji paliw.

          Głównym powodem był brak własnych złóż ropy naftowej. Syntetyczną benzynę mogli produkować z węgla, olej napędowy już nie.
        • prokontrik Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 08.12.09, 19:25
          10elektryk10 napisał:

          > To niemożliwe. Ludzie mówią różne rzeczy.

          Ale historia zna takie przypadki. Do 1944 Amerykanie wytopili Japończykom tyle
          tankowców, że ci nie mogli dostarczyć surowca do rafinerii na wyspach
          macierzystych. Bunkrowali więc surową ropę z pól Tarakanu. Podobno była
          wystarczająco lekka.
          • speedy13 Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 09.12.09, 14:37
            Hej

            prokontrik napisał:

            >
            > Ale historia zna takie przypadki. Do 1944 Amerykanie wytopili
            Japończykom tyle
            > tankowców, że ci nie mogli dostarczyć surowca do rafinerii na
            wyspach
            > macierzystych. Bunkrowali więc surową ropę z pól Tarakanu. Podobno
            była
            > wystarczająco lekka.

            Ale nie używali jej do napędu dieslowskiego!! Tylko do turboparowego
            (do palenia pod kotłami okrętowymi), do tego faktycznie mogła się
            nadawać każda żybura.
            • 123456ag Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 24.05.10, 12:53
              speedy13 napisał:

              > Hej
              >
              > prokontrik napisał:
              >
              > > Bunkrowali więc surową ropę z pól Tarakanu. Podobno
              > była wystarczająco lekka.
              >
              > Ale nie używali jej do napędu dieslowskiego!! Tylko do turboparowego
              > (do palenia pod kotłami okrętowymi), do tego faktycznie mogła się
              > nadawać każda żybura.

              Na pewno masz racę Speedy. Ja też słyszałem (czytałem)o ropie z Tarakanu, która
              miała być tak czysta że wlewano ją do silników. Tylko czy diesla? Może to jednak
              mit. Bo silniki turboparowe miały zdecydowanie mniejsze wymagania i zwykła ropa
              je zadowalała.
              Ale ten fragment dyskusji zaczął się od silnika T-34. A o tym wiadomo mniej niż
              o yeti. Przynajmniej jeżeli chodzi o silnik W-2, wysokoprężny z
              bezpośrednim wtryskiem paliwa, i w wersjach rozwojowych z turbosprężarką,
              z aluminiowym, lekkim kadłubem. Taki znamy z wersji powojennych a pochodne
              pracują do dziś.
              Tylko że przemysł ZSRR do 1942 roku nawet nie próbował techniki wtrysku
              bezpośredniego ani nie prowadził żadnych prób ze sprężarkami do takich silników.
              Nie produkował też wysokojakościowych stopów aluminium. Ani durali dla przemysłu
              lotniczego ani siluminów na odpowiedzialne odlewy, który aby spełniły wymagania
              trzeba jeszcze odlać metodą ciśnieniowa lub odśrodkową.
              Chyba dość przypomnieć że jeszcze do końca lat 70-tych Polska takie odlewy
              kupowała od Węgrów, którzy wcześniej otrzymali fundusze na zakup technologii na
              Zachodzie. Chociaż u nas działała HA Skawina.
              Tak samo jeżeli chodzi o technologię wtrysku bezpośredniego do diesla. Gdzieś
              koło 1970 roku zastosowano ją do silnika S-530 samochodu Star-28 uzyskując po
              wdrożeniu moc 150 KM zamiast poprzednich 100 KM. Ale to wymagało licencji
              austriackiej firmy Bayer. A sprężarka z Rzeszowa podniosła tę moc do 180KM,
              wszystko przy obniżeniu zużycia paliwa o 10% i zwiększeniu żywotności silnika.

              Więc skąd mity o tym że Rosjanie opracowali taki silnik, uruchomili i opanowali
              jego produkcję w 2 lata? I to do 1941 roku, przed uzyskaniem pełnego dostępu do
              technologii USA w ramach Lend Lease ?
              Zresztą projektowanie silnika wysokoprężnego o mocy 500 KM do czołgu o masie 23
              tony byłoby paranoją.
              Owszem były próby zastosowania i serie silnika lotniczego o tej mocy w czołgu
              BT-7. Silnik benzynowy z natury jest lżejszy a moc osiągana dzięki wysokim
              obrotom redukuje się lżejszymi przekładniami. Posiada za to mniejszą żywotność i
              niekorzystny rozkład momentu obrotowego. (tzn. przy małych obrotach moment ten
              drastycznie spada)
              A silnik W-2 pojawił się na pewno dopiero w 1944 roku w czołgach T-34-85, które
              zdążyły wziąć udział w ostatnich miesiącach II W.Ś.
              • marek_boa Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 24.10.10, 10:42
                "Skąd mit o tym ,że Rosjanie..." znaczy się silnik W-2 ,którego pierwsze egzemplarze prototypowe powstały w 1938 roku to mit?!:) Czyli ,że to niby propaganda ,iż od 1939 roku silnik ten montowany był w protoplastach T-34:
                - lekkim A-20
                - średnim A-32
                - średnim A-32(T-32)
                jak i lekkich:
                - BT-7M
                No i w pierwszych seryjnych T-34/76 czyli T-34/76 wz.1940???!
                - Przypomnę tylko ,iż T-34/76 wz.41 miał już zmodyfikowany silnik W-2-34 a powstały w 1944 roku T-34/85 silnik W-2-34M!
                Po za tym różnymi odmianami tego silnika napędzane były też i inne czołgi:
                - lekki T-126SP - W-3 (1940)
                - lekki T-50 - W-4 (1940)
                - Lekki T-50 (Obiekt 211) - W-4 (1940)
                - ciężki KW-1 - W-2K (1939)
                - ciężki KW-2 - W-2K (1940)
                - ciężki KW-85 - W-2K (1943)
                - ciężki IS-1 - W-2-10 (W-2-IS)
                itd.
                -Pozdrawiam!
                • woynowski1 Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 30.04.11, 20:47
                  Z ta ropa jest tak. Ropa ropie nie równa. Ropa z powołża /ta do Płocka/ jest ciężka, ropa kaspijska jest lekka. Co to znaczy. Ma mało frakcji smolistych, parafin i oleistych. Pewnie liczba cetanowa/odp. oktanowej dla benzyn/ jest zbliżona do oleju napędowego.
                  Pewnie na niej silnik diesla, w wersji z II -giej wojny, będzie pracował ciut gorzej i krócej ale popracuje. Na wojnie nie zawsze wszystko jest, a rafinerie łatwo jest bombardować,trudniej szyby. Zresztą jest ich więcej. Ja też słyszałem tą uporczywą pogłoskę i sądzę że jest to realne.
                  Japończycy tankowali również ropę lekka do swych okrętów. Może do kotłów opalanych ropą, może tez do jednostek z silnikami wysokoprężnymi. I drogo za to zapłacili. Kilka okrętów ich zatonęło z tego powodu. Olej napędowy jest to strukturą chemicznie zbliżona, o dającej się określić temperaturze parowania i zapłonu. Ropa nie. Lekka ma dużo,bardzo dużo w sobie substancji lżejszych od oleju napędowego, no choćby benzynę. Temperatura ich parowania jest dużo niższa, a zapłon znacznie szybszy niż on. Okręty i statki nie były przystosowane do przewozu tak łatwopalnych paliw i wybuchały.
                  • stasi1 kolega mając stary 03.05.11, 12:53
                    disel twierdził ze kupuje tylko opał, bo jedzie normalnie a już i tak auto zamierza sprzedać, wiec go nie oszczędza. Ale opał to też jednolita substancja
          • wladca_pierscienii Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 22.10.11, 08:48
            prokontrik napisał:

            > 10elektryk10 napisał:
            >
            > > To niemożliwe. Ludzie mówią różne rzeczy.
            >
            > Ale historia zna takie przypadki. Do 1944 Amerykanie wytopili Japończykom tyle
            > tankowców, że ci nie mogli dostarczyć surowca do rafinerii na wyspach
            > macierzystych. Bunkrowali więc surową ropę z pól Tarakanu. Podobno była
            > wystarczająco lekka.

            +++++++++++++

            dodatek do "Rzeczpospolitej" z 21 maja 2011 r.
            archiwum.rp.pl/artykul/1049621_Olej_sojowy_zamiast_mazutu.html
            "(...)W 1943 roku ataki torpedowe amerykańskich podwodniaków poważnie uszczupliły japońską flotę tankowców i zaburzyły dostawy do rafinerii. Pod koniec 1944 roku wszystkie japońskie rafinerie przerabiające importowaną ropę zawiesiły pracę z braku surowca. Okręty operujące z baz w Japonii tankowały nierafinowany olej sojowy, a jednostki stacjonujące w południowo-wschodniej Azji nieprzerobioną, wysokosiarkową ropę, która niszczyła kotły. Marynarka sama prowadziła badania nad paliwami i smarami syntetycznymi, w tym alkoholami i estrami. Japończycy wyprodukowali zaledwie 114 tys. ton oleju opałowego z węgla – więcej zrobili z oleju wielorybiego.(...)"

            a to ciekawe
            Niemcy umieli robić benzynę z węgla
            oleju napędowego nie umieli
            forum.gazeta.pl/forum/w,539,29985663,60551906,artykul_Polityka_syntina_syntetyczna_benzyna.html
            • maxikasek Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 24.10.11, 09:21
              > Niemcy umieli robić benzynę z węgla
              > oleju napędowego nie umieli

              ""W 1943 roku Niemcy produkowały 5 700 000 ton syntetycznego oleju napędowego , to znaczy 57% wojennych potrzeb Rzeszy."
              Albert Speer, "Welt am Sonntag" lipiec 1979.
              Dane roczne masz tu:
              www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=8&t=121856
        • wladca_pierscienii Re: silnik T-34 - ropa z Baku w baku 09.12.09, 08:33
          10elektryk10 napisał:

          > To niemożliwe. Ludzie mówią różne rzeczy. Czysta ropa to czarne
          > mazidło wymagające skomplikowanej obróbki zanim trafi do baku w
          > postaci oleju napędowego , benzyny czy mazutu.

          Niejednemu psu "Burek" na imię

          ropa notowana na giełdzie brytyjskiej
          pochodzi spod Morza Północnego
          i to jest inna ropa niż ta notowana na giełdzie w USA

          a to co do Polski przypływa rurociągiem "Przyjaźń"
          to ropa o jeszcze innym składzie

          kilka lat temu przy okazji rekordowych podwyżek cen ropy
          czytałem wzmiankę, że jest też "ropa"
          która konsystencją przypomina krem/masło orzechowe
          tylko wydobycie spod ziemi takiej "Nutelli"
          jest bardzo kosztowne
      • wladca_pierscienii Re: T-34 - cudowna broń ateistów 02.04.10, 08:30
        kazik.k napisał:

        > dlaczego ateistow?

        bo Związek Radziecki był pańswtem ateistycznym

        > to byl bardzo dobry czolg!
        > uzyty masowo pogonilfaszystow do Berlina!!

        aluzja do hitlerowskiej "wunderwaffe" ("cudowna broń")

        > cudowna bron katolikow to sherman?

        w kwestii formalnej
        większość "białych" i "czarnych" Amerykanów
        to protestanci

        a że część z nich to religijne oszołomy?
        no cóżreligijne oszołomy zdażają się w każdej religii
        u katolików, prawosławnych, protestantów, mojżeszowych,
        muzułmanów czy... skrajnych ateistów :-)
        • feel_good_inc Re: T-34 - cudowna broń ateistów 11.04.10, 15:24
          wladca_pierscienii napisał:
          > kazik.k napisał:
          >
          > > dlaczego ateistow?
          >
          > bo Związek Radziecki był pańswtem ateistycznym

          Związek Radziecki miał tyle samo wspólnego z ateizmem co i z komunizmem. Zamienili Cara i Cerkiew na Lenina i Partię, reszta pozostała w zasadzie bez zmian.
          • maciek_nowy Re: T-34 - cudowna broń ateistów 11.04.10, 17:22
            feel_good_inc napisał:

            > Związek Radziecki miał tyle samo wspólnego z ateizmem co i z komunizmem. Zamien
            > ili Cara i Cerkiew na Lenina i Partię, reszta pozostała w zasadzie bez zmian.

            Obaj macie rację, bo ateizm jest również religią. Polega ona na wierze w
            nieistnienie Boga.
              • maciek_nowy Re: T-34 - cudowna broń ateistów 12.04.10, 07:50
                feel_good_inc napisał:

                > maciek_nowy napisał:
                > > Obaj macie rację, bo ateizm jest również religią. Polega ona na wierze w
                > > nieistnienie Boga.
                >
                > O tak, dokładnie. Tak jak nie jeżdżenie na rowerze jest sportem.

                Nie, to nie to samo.
                • feel_good_inc Re: T-34 - cudowna broń ateistów 12.04.10, 12:35
                  maciek_nowy napisał:
                  > feel_good_inc napisał:
                  > > O tak, dokładnie. Tak jak nie jeżdżenie na rowerze jest sportem.
                  >
                  > Nie, to nie to samo.

                  Masz chyba dość rozpowszechnione i błędne wyobrażenie o tym, że ateiści to ludzie, które obraziły się na Pambu i postanowili mu to ostentacyjnie okazywać.
                  • maciek_nowy Re: T-34 - cudowna broń ateistów 12.04.10, 14:09
                    feel_good_inc napisał:

                    > Masz chyba dość rozpowszechnione i błędne wyobrażenie o tym, że ateiści to ludz
                    > ie, które obraziły się na Pambu i postanowili mu to ostentacyjnie okazywać.

                    Nie rozmawiamy o ateizmie ogólnie, jako światopoglądzie filozoficznym, ale o tym
                    co było propagowane w ZSRR. Tam miał on wszystkie objawy religii.
                    • wladca_pierscienii Re: stajesz się tym, co zwalczasz 12.04.10, 23:00
                      maciek_nowy napisał:

                      > feel_good_inc napisał:
                      >
                      > > Masz chyba dość rozpowszechnione i błędne wyobrażenie o tym, że
                      > > ateiści to ludzie, które obraziły się na Pambu i
                      > > postanowili mu to ostentacyjnie okazywać.
                      >
                      > Nie rozmawiamy o ateizmie ogólnie, jako światopoglądzie
                      > filozoficznym, ale o tym
                      > co było propagowane w ZSRR. Tam miał on wszystkie objawy religii.

                      za wyjątkiem wiary w cuda...

                      (no chyba że pracę "stachanowców" potraktować jako cuda)
    • adalberto3 Wystarczajaco dobry czolg, by produkowac go masowo 09.04.10, 17:31
      Poczatkowo mogl byc rzeczywiscie zawodny, ale byl latwy do obslugi
      i tani. Pod koniec wojny jego niezawodnosc byla porownywalna do
      czolgow niemieckich. Te ostatnie byly czesto naprawiane u producenta
      po dlugiej podrozy kolejowej. Rosyjskie juz przed biwta pod Kurskiem
      bez problemu byly naprawiane podczas jazdy na linie frontu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka