olo53 04.07.12, 18:51 wyborcza.pl/1,75400,12068647,Higgs_tuz_tuz_.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brezly Re: wreszcie 06.07.12, 08:27 Ja to bym za to na trzy lata do więzienia wysyłał. Jak za in vitro. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 06.07.12, 10:15 No ale za co, Majster, za co ? Pan we filmie obiecuje, że zimową porą naukowcy będą tą rurą przesyłać nam prąd, a monterzy pościągają liczniki na klatkach schodowych , a wszystko to po to, aby masy ludzkie nie były w ciemnościach i żeby nie było Nietzschego i żeby była "Wola Mocy", która jego jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 06.07.12, 14:20 Za zaglądanie Opatrzności do warsztatu co wszak może być sprzeczne z Prawem Naturalnem. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 06.07.12, 16:14 Prawda ? Niedawno gdzieś rozprawialim o naukowcach, którzy to porywają się na takie różne dziwne badania, a zapominają o najsamprzód zbadaniu badającego... Taki fragment zacytuję :" Jej odkrycie jest więc triumfem ludzkiej myśli, dowodem potęgi rozumu, który wyrywa naturze jej najgłębsze tajemnice" Więcej... wyborcza.pl/1,113922,12069336,Co_nam_przyjdzie_z_odkrycia_boskiej_czastki_.html#ixzz1zqrFsltM Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 06.07.12, 19:08 No właśnie. www.youtube.com/watch?v=kkz2dh4PFtM Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 06.07.12, 19:33 No właśnie, no właśnie. A tak sobie myślę, że ci naukowcy to tacy ludzie szukający ekstazy gdzieś indziej . Że mają problemy w relacjach. Taki dowcip jest o sympozjum dot. mania i niemania kobiety . I on kończy się (z niewielką przeróbką) tak : - Naukowiec dowodzi, że i żonę i kochankę, bo żona myśli, że jest u kochanki, kochanka, że u żony, a on tup tup tup i do Zderzacza Hormonów... www.youtube.com/watch?v=IB7grYuKdCk Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 06.07.12, 21:29 Ano. Senior kiedyś ten wic przyniósł. Ale bodaj każda grupa zawodowa z jakimś tam wyróżnikiem psychologicznym da się utożsamić. Managerowie mają rozbudowane ego, prokuratorzy prawie zawsze bardziej osądzają niż postrzegają, etc. Matematycy mają zachowania ze spektrum autystycznego. Przynajmniej w potocznym wyobrażeniu. Jak pomnę paru docentów z czasów studiów to raczej nie mieli problemów z relacjami. To relacje miały problemy z nimi :-). Ale ich nazywano raczej naukawcami. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 07.07.12, 22:37 Wie Pan , według mojego rozumienia, to wszystkie te przypadki kliniczne, które Pan wymienił, prowadzi ego, które nie ma końca i każe się karmić poczuciem władzy, osądem, widzeniem lunetowym. Bo jak ono nie dostanie tego papu, to po prostu zdechnie z głodu. No ale tu, w tej rurze Hadronów, to jak pani sprzątaczka rano znajdzie ten Palec Boży z liniami papilarnymi, którego tak wszyscy szukali, nie za bardzo wiedząc, czy to nie przypadkiem ten palec środkowy jest, to jasne jak Słońce, że czyjeś ego będzie zacierać łapy i mlaskać z chciwości. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 08.07.12, 08:29 Z miejsca, na którym lezał Szwejk, ozwało sie ziewniecie i dały sie słyszec słowa mówione przez sen: - Ma pani racje, pani Müllerowo, ze ludzie sa do siebie podobni. W Kralupach budował pompy niejaki pan Jarosz, a ten Jarosz podobny był do zegarmistrza Lejhanza z Pardubic, jakby był jego bratem rodzonym, a ten zegarmistrz przypominał znowu pana Piskora z Jiczina, a wszyscy razem podobni byli do nieznanego samobójcy, którego mocno juz zgniłego znaleziono w stawie koło Jindrzichova Hradca, akurat koło kolei, gdzie sie ten samobójca zapewne rzucił pod pociag. To wbrew pozorom pokazuję że ludzie jak bozony: mogą być odróżnialni, ale nie muszą :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 08.07.12, 12:58 :-}} yhyhyhy gdy zobaczyłam Higgsa, który popłakał się przy ludziach na wieść, to z miejsca refren taki mi zagrał : Ale jeden przyświecał nam cel Za kilka lat Mieć u stóp cały świat Wszystkiego w bród. Alpagi łyk I dyskusje po świt Niecierpliwy w nas ciskał się duch. Ktoś dostał w nos To popłakał się ktoś Coś działo się. no a teraz to te bozony zaczynają buzować, bo : www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/641360,Higgs-nie-dostanie-Nobla-zabozon-Higgsa Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 08.07.12, 13:52 Ale zwracam uwagę że Gilderoy Lockhart, który ego miał bodaj największe w Hogwarcie, jednocześnie merytorycznie był cienki. Polegał tylko na PR. Kiedyś ktoś (Feynmann bodaj) że wykładowcy dzielą się na dwie grupy. Na tych co wykładając zdają się mówić "patrzcie, jaki jestem mądry" i na tych co zdają się przekazywać "patrzcie, jakie to proste". Tak że tak może być, ale nie musi. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 08.07.12, 14:37 brezly napisał: wykładowcy dzielą się na dwie grupy. Na tych co > wykładając zdają się mówić "patrzcie, jaki jestem mądry" i na tych co zdają si > ę przekazywać "patrzcie, jakie to proste" Oj, to ta druga opcja przysparza dużo więcej frustracji ego. Bo tu niezbędna jest tolerancja człowieka , który wie, wobec tych, którzy nijak nie potrafią pojąć tego, co tak niby proste. Mnie to ego tak za gardło chwytało zawsze , gdy męska część stadła w mojej podstawowej komórce społecznej nie mogła jakoś przyswoić, że deskę po sobie należy opuszczać. Niby to upierdliwość z mojej strony, ale mój rudy Rysio zaraz wyczuwa okazję i biegnie napić się wody z muszli, bo takie ma zamiłowanie, a ja potem nigdy nie wiem, czy to miejsce między uszkami, które lubię obcałowywać, to ono zaraz po napiciu się zostało przez niego dokładnie umyte. Kupno deski z klapą opuszczającą się samoistnie zlikwidowało problem jedynie połowicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 08.07.12, 20:44 Ładna ilustracja pojęcia "tolerancja" :-) Ale to ego to lepiej żeby było sfrustrowane czy, lepiej, zadowolone, rumiane, z palcami za szelki zatkniętymi, z pańska spoglądając po gumnie się przechadzające? Bo mnie się zda że od ego to nie ma ucieczki. Bo ono może się cieszyć nawet konstatacją że go jest mało. Tak nawiaskiem, chyba inscenizacja, ale dobra: www.youtube.com/watch?v=yA7NcTIpfSs&feature=player_embedded Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 09.07.12, 10:29 Takiej ucieczki wraz z porzuceniem to nie ma. I to nigdy na drodze logicznego rozumowania. To taki rodzaj choroby samego centrum umysłu. Im większy intelekt, tym bardziej ego wyrafinowane , i wraca na coraz to nowe subtelne sposoby. Najgorsze jest to, że potrafi udawać nasze prawdziwe "ja", a człowiek się z tym utożsamia. Skubane , będzie nam towarzyszyć do ostatniej myśli. Ale można coś zaradzić. Można rozpalić światełko w ciemnościach. Jest sporo symptomów mówiących jednoznacznie, że ego, jak Matrix nas więzi. Jeżeli te informacje się pojmie, a nie tylko zrozumie, jest dużo łatwiej, bo nie żyje się w takim pomieszaniu. brezly napisał: > Tak nawiaskiem, chyba inscenizacja, ale dobra: Wie Pan, ja też miałam takie wrażenie, gdy kiedyś pobieżnie to przejrzałam, ale ten pan jest mocno niestabilny psych. Szaleńca można poznać po oczach. Jest kilka materiałów z nim i ludzi to bardzo bawi - jego teksty, buty, braki w uzębieniu. To jest człowiek chory a ego wtedy robi zupełnie co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 09.07.12, 20:53 Że ten człowiek wymagałby pilnej pomocy to nie ma dwóch zdań. Problem w tym że on dość typowy jest. Wie Pani, moje ego, id i oba animusze to już padają na pysk i chcą na wakacje. I im mówię że to już za tydzień. Jakoś się chyba wszystkie cieszą, oczywiście każde na własny sposób. Ja Pani powiem, tak z boku, bo dziewiarsku. Wszyscy tam "psychologia głębi", jakby największym problemem nie była psychiczna płycizna. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 10.07.12, 10:21 brezly napisał: > Że ten człowiek wymagałby pilnej pomocy to nie ma dwóch zdań A ja tam po cichu trochę zazdroszczę mu tej niezależności emocjonalnej ;-] > Wie Pani, moje ego, id i oba animusze to już padają na pysk i chcą na wakacje. > I im mówię że to już za tydzień. Jakoś się chyba wszystkie cieszą, oczywiście k > ażde na własny sposób. Najgorzej to zabierać ze sobą na wakacje tego pierwszego, bo to nieuchronnie wychodzą zupełnie nieprzewidziane wydatki. Ale to jest nic wobec tej jego nieustannej paplaniny ;-}} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 10.07.12, 15:21 modliszka61 napisała: > A ja tam po cichu trochę zazdroszczę mu tej niezależności emocjonalnej ;-] Sama Pani pisała że nim targa niekontrolowalne. Dzięki za taką niezależność. > Najgorzej to zabierać ze sobą na wakacje tego pierwszego, bo to nieuchronnie w > ychodzą zupełnie nieprzewidziane wydatki. Ale to jest nic wobec tej jego nieust > annej paplaniny ;-}} Ee, mam sposób. Mówię Egó że pieknie, zaszczytnie i wyjątkowo na tle podłego gatunku ludzkości jest gapić się w ciszy na naturę, ze szczególnym uwzględnieniem ornitologii. A klasa wymaga by to robić cicho. Myślę że to kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 10.07.12, 17:23 brezly napisał: > modliszka61 napisała: > > > > > A ja tam po cichu trochę zazdroszczę mu tej niezależności emocjonalnej ;- > ] > > Sama Pani pisała że nim targa niekontrolowalne. Dzięki za taką niezależność. > :-D A nie, nie. Nie o take permanentną niezależność mnie szło. Bywają takie momenty w życiu, że słuszna i zdrowa złość się wzbudzi, i lont już odpalony, a tu, ekhem, konwencje np. społeczne zabraniają, i wtedy nie ma co zrobić z tym już odpalonym, więc się go szybko połyka, żeby dowodu rzeczowego nie było. I wtedy dym uszami sobie wyjdzie. I długo się to wyjście pamięta. > Ee, mam sposób Wie Pan, to niezły sposób . Bo ono zaraz by próbowało piórka liczyć, klasyfikować.. Następnym razem powiem mu, że właśnie mam Komunię, a poukładani ludzie często przyjmują ten sakrament , więc teraz niech nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
olo53 Re: wreszcie 10.07.12, 23:10 fakt rybki w akwarium, przecinek, i znowu albo te drzewka lekko przycinane bonzai marzylem,nigdy nie mialem, ale bozon to jest to:) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 12.07.12, 09:10 To mi wyszło że ja temu egu tłumaczę że teraz prawdziwie wyrafinowane ego jest eko, myśli globalnie a działa lokalnie, wyznaje zasadę że małe jest piekne, stara się być w związku ze strumieniem energii Wszechświata i pełne współczucia dla wszystkiego co żyje, a siebie widzi jako część całości. Mina ego, kiedy słyszy te wymogi doskonałości - bezcenna. Ale że przeciwieństwem ma być godne potępienia industrialne buractwo - to się stara. Z zaciśniętymi zębami. Pyta tylko: ale ten mój Ekowszechświat najważniejszy i najlepszy, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 12.07.12, 09:58 Fiu, fiuuu :-} No to ja widzę, żeś Pan na wakacje wreszcie spuścił z łańcucha swoją Wewnętrzną Kobietę. I ona ma klasę. Prawie taką jak ja :-}). Ale te negocjacje niech ona prowadzi z wielką rozwagą. Bez zadzierania dziewiarskich koronek. Bo Ego dostanie małpiego rozumu i zacznie podjudzać Idowi, i miast wakacji w mazurskiej chacie, via Tajlandia by chcieli. Te dwa urwisy. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 12.07.12, 10:34 Nic z ty Tajlandy nie będzie, bo Anima jest skąpa. A poza tym Tajlandia do ekoego nie pasuje, bo urlopowo jest wizerunkowo zdewaluowana. Że złe samcze ega, etc. (Wiem że Zbyf był, ale to pomińmy :'D). Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 12.07.12, 11:07 Ego tylko rzuca inicjatywę. Tak z głupia frant. A ślepy Id budzi się i próbuje brajlem czytać. Zbyf był, ale tylko popaczyć. On sam boi się tak daleko od domu ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 12.07.12, 21:52 Jak przegonię tę menażerię te -dziesiąt kilometrów na rowerze to będzie chciała tylko spać. To jak dzieci, nokautuję się to wysiłkiem na świeżym powietrzu i ma się święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 13.07.12, 12:29 No panie Majster, no co Pan wyprawia z tą przemocą ? Te działania pokazują, że Pan wybrał niewłaściwego coacha od : - human resources well-being quality management - human well-being resources quality management - human management well-being resources quality Takie zalecenia co do przeganiania menażerii daje się raczej ministrantom, aby oczyścili się ze wszelkiego skalania umysłu i ciała, i żeby po tym rowerkowaniu już im się nic do głowy nie przychodziło. ;-} Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: wreszcie 14.07.12, 20:27 Żadna przemoc, proszę Panią, tylko sport to zdrowie. Zdrowe Ego, dziarska Anima, fizkulturnicy nieskalani skomplikowaniem psychicznym. www.youtube.com/watch?v=Gi_IW3sHQJM Odpowiedz Link Zgłoś
modliszka61 Re: wreszcie 14.07.12, 22:03 E tam, niepotrzebnie się martwiłam. Tu coach zalecił nieznaczne podkręcenie libido na urlop. Odpowiedz Link Zgłoś