ralston 10.09.04, 17:29 ... zdarzyło się Wam coś użyć niszczarki zamiast kserokopiarki, to jeszcze nie wszystko stracone: www.churchstreet-technology.com/ :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ralston Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 10.09.04, 17:32 Natomiast jak się do niszczarki dostanie krawat czy apaszka - to... póki co - przechlapane ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anahella Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 11.09.04, 02:18 No cóż... Nie przez pomyłkę ale przez niebieskie migdały, które sobie wyhodowałam w głowie zamiast podpiąć komórkę do ładowaki włożyłam ją do lodówki. Chodziła m potem po domu z pudełkiem mleka szukając komórki i zastanawiając się po kiego diabła trzymam w ręku mleko;) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 03:09 anahella napisała: > No cóż... Nie przez pomyłkę ale przez niebieskie migdały, które sobie > wyhodowałam w głowie zamiast podpiąć komórkę do ładowaki włożyłam ją do > lodówki. Chodziła m potem po domu z pudełkiem mleka szukając komórki i > zastanawiając się po kiego diabła trzymam w ręku mleko;) Tez zdarzylo mi sie znalezc ciekawe rzeczy w lodowce np. nozyczki, dlatego jak czegos szukam np. kota to tam sprawdzam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 11.09.04, 21:30 ralston napisał: > ... zdarzyło się Wam coś użyć niszczarki zamiast kserokopiarki, to jeszcze > nie wszystko stracone: > > www.churchstreet-technology.com/ > :) Wiecie, że Mennica Państwowa, w ramach recyclingu, z wycofanych z obiegu banknotów robi brykiety do kominka? Jeden taki brykiet kosztuje około 10-20 zł, o ile dobrze pamiętam. Ciekawe, czy, jeśli poskładałoby się tym programem banknoty, to przyjęliby je w NBP na wymianę? :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 09:47 freewolf napisał: > Wiecie, że Mennica Państwowa, w ramach recyclingu, z wycofanych z obiegu > banknotów robi brykiety do kominka? Jeden taki brykiet kosztuje około 10-20 zł, > > o ile dobrze pamiętam. Ciekawe, czy, jeśli poskładałoby się tym programem > banknoty, to przyjęliby je w NBP na wymianę? > :) Możnaby chłopakom z tej firmy podrzucić kiedyś taki brykiet w ramach wyzwania technologicznego :))) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 12.09.04, 01:45 ralston napisał: > ... zdarzyło się Wam coś użyć niszczarki zamiast kserokopiarki, to jeszcze > nie wszystko stracone: A jak się to zrobi nie przez pomyłkę a umyślnie, to też można odzyskać? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 11:43 all2 napisała: > ralston napisał: > > > ... zdarzyło się Wam coś użyć niszczarki zamiast kserokopiarki, to jeszcz > e > > nie wszystko stracone: > > A jak się to zrobi nie przez pomyłkę a umyślnie, to też można odzyskać? > Nawet jak zostaniesz zjedzony - zawsze masz dwa wyjścia... :D Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 11:49 I zawsze jest jakiś widok - choćby przez okno, i zawsze jest jakieś wyjście - choćby przez drzwi... P.S. Może ktoś przypadkiem zna wiersz z którego to zdanie pochodzi? Bo szukam go bezskutecznie już coś ze 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
stoik1 Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 12:01 20 lat- to już zawęża obszar poszukiwań Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 20:08 all2 napisała: > I zawsze jest jakiś widok - choćby przez okno, i zawsze jest jakieś wyjście - > choćby przez drzwi... > > P.S. Może ktoś przypadkiem zna wiersz z którego to zdanie pochodzi? Bo szukam > go bezskutecznie już coś ze 20 lat... Na pewno nie wymyśliłaś tego sama? Google nic nie znajduje na ten temat, a jak powszechnie wiadomo, czego nie ma w Google, to nie istnieje. :) Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: Jakby kiedyś przez pomyłkę... 13.09.04, 22:13 Na pewno. W czasach jeszcze małolackich słyszałam go w nocnej Trójce Kaczkowskiego. Wtedy jeszcze słuchałam Kaczkowskiego :) Jak gogle nie znajdują to jeszcze jest pewna szansa, ale jak również All the Web i NetSprint, no to już jest gorzej... Odpowiedz Link Zgłoś
awee All... 13.09.04, 22:39 all2 napisała: > Na pewno. W czasach jeszcze małolackich słyszałam go w nocnej Trójce > Kaczkowskiego. Wtedy jeszcze słuchałam Kaczkowskiego :) ...może po prostu napisz pytanie do Kaczkowskiego. On różne rzeczy pamięta, a jak nie on, to słuchacze. Już nie raz tak było. Przecież to biuro utworów.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: All... 13.09.04, 22:51 Ojej...a dlaczego The Doors tak sie nazywali?! To stamtad cytat! Jakiego amerykanskiego poete Morrison zawsze cytowal??? Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: All... 13.09.04, 22:58 chatka_ napisała: > Ojej...a dlaczego The Doors tak sie nazywali?! To stamtad cytat! Jakiego > amerykanskiego poete Morrison zawsze cytowal??? "There are things that are known and things that are unknown; in between are the doors". Aldous Huxley "The Doors of Perception" Cytat z pamięci - mogłam coś pokręcić. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: All... 13.09.04, 23:01 all2 napisała: > "There are things that are known and things that are unknown; in between are > the doors". > Aldous Huxley "The Doors of Perception" > Cytat z pamięci - mogłam coś pokręcić. When the doors of perception are cleansed, man will see things as they truly are, infinite. William Blake :))) > > Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Awee, jesteś genialna... 13.09.04, 22:54 jak zwykle zresztą :) Nigdy mi to nie przyszło do głowy. Byłoby to rozwiązanie zagadki, która dręczy mnie przez większą część życia. Niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Awee, jesteś genialna... 13.09.04, 22:58 Moj trop jest zly, chyba o inne slowa chodzi, a tez czesto cytowane przez Kaczkowskiego : "There are things known," Jim would say in a quote often attributed to William Blake but in fact Jim's own, "and there are things unknown, and in between are the doors." Odpowiedz Link Zgłoś
all2 I tak oto wspólnymi siłami... 14.09.04, 00:26 doszłyśmy do jeszcze większego galimatiasu :))) Tak, masz rację że źródło tych słów jest u Blake'a - ale chyba z przejściem przez Huxleya, następnie zmodyfikowanym przez Morrisona ;) Nie będę teraz sprawdzać, ale tego Huxleya mam zakodowanego w głowie od lat, być może z jakiegoś błędnego źródła. Mniejsza o to. W każdym razie dzięki za przypomnienie linijek Blake'a :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: I tak oto wspólnymi siłami... 14.09.04, 09:31 all2 napisała: > doszłyśmy do jeszcze większego galimatiasu :))) > A czego się można spodziewać na wątku o niszczarkach? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jarek-ny Re: I tak oto wspólnymi siłami... 19.09.04, 21:07 Niszczarka - taka biurowa sieczkarnia. Zapominanie - taka mozgowa sieczkarnia. Przypominanie - taki specjalny program. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: I tak oto wspólnymi siłami... 22.09.04, 22:53 All, udalo Ci sie dowiedziec kto jest autorem tych slow? Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: I tak oto wspólnymi siłami... 23.09.04, 01:09 hm... Obydwa cytaty pochodzą pierwotnie z Blake'a. Jeden z nich wykorzystał Huxley, po słowie "doors" dodając "of perception". Na stronach netowych przeważnie można przeczytać, że autorem tych słów jest Morrison - ale już strony niemieckie oraz źródłowe, z cytatami, oddają sprawiedliwość Blake'owi. Huxley to potem rozwinął, a Morrison pożyczył sobie od obydwu :) Jest na którejś stronie lista ulubionych książek Morrisona, obydwaj autorzy na honorowych miejscach :) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: I tak oto wspólnymi siłami... 23.09.04, 08:14 :)))To juz wyjasnilysmy. Moja wina, chodzilo mi o "tamte" slowa :))) all2 napisała: I zawsze jest jakiś widok - choćby przez okno, i zawsze jest jakieś wyjście - choćby przez drzwi... P.S. Może ktoś przypadkiem zna wiersz z którego to zdanie pochodzi? Bo szukam go bezskutecznie już coś ze 20 lat... Odpowiedz Link Zgłoś