wolny_wilk
04.11.04, 17:07
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2374692.html
Nie to, żebym mu źle życzył, gdyż nikomu źle nie życzę, ale wraz z jego
śmiercią zniknie tak na prawdę główna przeszkoda do utworzenia Państwa
Palestyńskiego, a co za tym idzie, pokoju na Bliskim Wschodzie.