Dodaj do ulubionych

Jacko.Placko

10.02.05, 17:25
Wczoraj nie zdazylam skometntowac niektorych z Twoich wypowiedzi, co do
ktorych komentarz cisnie mi sie na klawiature.
Napisalas:
Wiesz Gradufko...trochę się boję dodać dalszą część w brzydkim erotyku. Nie
mam
wiary w moje "umiejętności literackie"
Masz sie nie bac. Odzyskaj wiare. wizja matki w stogu od ropy i potu jest po
prostu obrzydliwa. Bardzo mi sie podoba!!! "wychedozyc", "bol
niezaspokojonych ledzwi" oraz wiele innych, to wspaniale, pelne ekspresji
wyrazenia.
"z księdzem wdałaś się w dyskusję filozoficzną i obojgu wam się podobało i
byliście dla siebie partnerami. Myślę, że min. to świadczy o Twojej wielkiej
inteligencji."
Wprowadzone przez ciebie rysy charakteru bohatera zdradzaja jego, a zarazem i
Twoja, wielka wrazliwosc. Swiadczy o tym pragnienie chlopa wnikniecia w lona
przy jednoczesnym zaoszczedzeniu na dziewictwie, jego przywiazanie do matki,
jego poszukiwanie milosci.
Nazbyt laskawa jestes w swoich ocenach mojej osoby. Obecnie cierpie na
przedwczesny uwiad starczy mozgu.

Dom jak najbardzej moze byc z basenem. Ponadto chcialabym, zeby byla sauna.
Moze byc?
Martwi mnie Twoj romans z ksiedzem. Zobaczysz, on cie wykorzysta i zostawi
brzemienna. Bedzie tak samo jak w tym tragicznym dokumencie, co to niegdys
lecial w TeVale pt. "Ptaki ciernistych krzewow".
Obserwuj wątek
    • jacek.placek1 Re: Jacko.Placko 10.02.05, 21:30
      Najdroższa Gradufko!
      Poszłaś spać wczoraj? Jakoś tak zniknęłaś.
      Dziękuję Ci za mnóstwo koplementów. Domniemywam oczywiście, że chcesz mnie jeno
      pocieszyć. Niemniej ten wątek o matce wydał mi się zbyt skomplikowany i
      naciągany i pseudointelektuany. Żałuję, że go dodałam.
      W Twój uwiąd starczy nie wierzę. Dla mnie jesteś wspaniała i najmądrzejsza
      nawet jak wcinasz u Sible musli i nic nie mówisz, robiąc śmieszne miny:)

      Sauna może być jaknajbardziej. Choć ja nie zamierzam doń chodzić bo źle działa
      na moją cerę, która ma skłonności do rozszerzania się naczynek.

      Ja nie mam romansu z księdzem:) On mnie nie wykorzysta i nie zostawi a już
      napewno nie brzemienną (buhaha). Ale dzięki za troskę...:)
      • broton Re: Jacko.Placko 10.02.05, 22:12
        ... o kurde ...

        ... już by mi uwiądł straczy ( przedwcześnie ) , ale na szczescie powyzsze
        przeczytalem ....
        ...jestescie super ......
        • tempe Re: Jacko.Placko 10.02.05, 23:17
          też jestem pod wrażeniem
          frapuje mnie /oprócz wszystkiego/ owo "oszczędzanie na dziewictwie"
          coś takiego musiał napisac dobry fachowiec
          • tempe Re: Jacko.Placko 10.02.05, 23:20
            tempe napisał:

            > też jestem pod wrażeniem
            > frapuje mnie /oprócz wszystkiego/ owo "oszczędzanie na dziewictwie"
            > coś takiego musiał napisac dobry fachowiec
            ale placek marchewkowy jest przeciwny naturze!!
            • tempe Re: Jacko.Placko 10.02.05, 23:21
              tempe napisał:

              > tempe napisał:
              >
              > > też jestem pod wrażeniem
              > > frapuje mnie /oprócz wszystkiego/ owo "oszczędzanie na dziewictwie"
              > > coś takiego musiał napisac dobry fachowiec
              > ale placek marchewkowy jest przeciwny naturze!!
              chyba że to JacekPlacek
              ??
              • tempe Re: Jacko.Placko 10.02.05, 23:21
                tempe napisał:

                > tempe napisał:
                >
                > > tempe napisał:
                > >
                > > > też jestem pod wrażeniem
                > > > frapuje mnie /oprócz wszystkiego/ owo "oszczędzanie na dziewictwie"
                > > > coś takiego musiał napisac dobry fachowiec
                mogę się cytować bez końca
                > > ale placek marchewkowy jest przeciwny naturze!!
                > chyba że to JacekPlacek
                > ??
                • gradufka Re: Jacko.Placko 11.02.05, 13:05
                  Ja cie J.P. (ale ty sobie nick dlugasny wybralas!!!) wcale nie pocieszam. Co,
                  ja matka Teresa jestem? Pisze subiektywnie i szczerze. Motyw matki jest
                  przerazajacy, maksymalnie oblesny, z glebia psychologiczna. Wprost cudowny!!!

                  Broton, to ja sie bardzo ciesze, ze ci przedwczesny uwiad starczy wiecej nie
                  grozi.
                  Autocytaty to calkiem dobry sposob na promocje wlsnej osoby, nie trzeba sie
                  duzo napisac, jednoczesnie mysl wlasna krazy po forum w wielokrotnym
                  powielokrotnieniu. Pod wzgledem wysilku oszczedne, nawet jesli nie mialaby to
                  byc oszczednosc dziewicza.
                  Moj pierwszy post na tym watku jest chaotyczny, nie wszystkie komentarze sa w
                  tych miejscach, w ktorych powinny byc, ale na pewno sie domysliliscie o co
                  chodzi. Mysle, ze moj uwiad tlumaczy, zwlaszcza, ze Parkinson mi szarpie lapami
                  i ciezko pisac.
                  Dlaczego ciasto-marchewka jest wbrew naturze? Wszak marchewka to unijny owoc,
                  europejski. A ciasto z takim owocem jak najbardziej na czasie, moze nawet
                  poprawne politycznie.
                  • broton Re: Jacko.Placko 11.02.05, 21:26
                    ... marchewka jest w ogóle wbrew naturze ... jak i kilka innych darów natury ...
                    • tempe Re: Jacko.Placko 12.02.05, 10:25
                      tytuł wątku inspiruje do zapytania:
                      czy Michael Jackson jest przeciwko naturze
                      i czy Jacko jest platzko

                      zaś zaiste, marchew jest wbrew naturze
                      pochodzi od sił od zarania przeciwnych prawdzie, logice i postępowi
                      sytuuye się na tey samey równi pochyłej co soya, pietrucha i seler
                      szczególną perwersją jest składanie marchew w słowa takie jak placek, buła, ciacho
                      a zetrzeć mi te marchew w proch pył
                      samotrzeć!
                      • gradufka Re: Jacko.Placko 14.02.05, 14:23
                        Jesli marchew jest wbrew naturze, to czy moglibysmy ja chociaz potraktowac jako
                        cud przyrody?
                        • gradufka Re: Jacko.Placko 14.02.05, 14:27
                          Wlasnie dostalam w mailu zdjecie mojego psa. Pies lezy, a obok lezy
                          pomaranczowa wielka marchewa przecieta na pol. Czy to zle?
                          • tempe Re: Jacko.Placko 14.02.05, 14:37
                            przecięta na pół!
                            to bardzo dobrze
                            • gradufka Re: Jacko.Placko 14.02.05, 15:10
                              Czyli, ze juz niegrozna?
                              • tempe Re: Jacko.Placko 14.02.05, 15:14
                                oj nie wiem
                                przypomina mi się z dziecinstwa zwierzatko stułbia
                                które rozmnażało się za pomoca cięcia mieczem
                                /moje dzieciństwo upłynęło w cieniu zwierzątka stułbia/
                                jeśli wyrosną z niej dwie marchewki
                                a potem cztery i tak w podstępie /chyba/ geometrycznym
                                a pies mądry i wyrafinowany smakosz skoro marchwi nie tknął
                                • gradufka Re: Jacko.Placko 14.02.05, 15:33
                                  Pies marchew lubi
                                  i ja, jak pies, tez.
                                  Jak mozna nie lubic marchewki?
                                  A soku z marchewki?
                                  Stulbia taka malutka.
                                  Atakowanie mniejszych i slabszych mieczem to czysty "bulling"!!!
                                  • tempe Re: Jacko.Placko 14.02.05, 15:46
                                    wielka gotowość do kompromisu:
                                    sok z marchwi ok
                                    ryba po grecku ok
                                    młode delikatne małe marcheweczki
                                    takie marchewkowe różowe niemowlaki
                                    duszone do miękkości z dodatkami ok
                                    nie rzucający się w oczy składnik włoszczyzny ok

                                    ale placek?????
                                    tu zgody nie ma

                                    stułbia może i malutka ale gdy jest jej na miljardy?
                                    czy widziałaś Gradufko stułbie w zbliżeniu?
                                    mają otwór gębowy i parzydełko

                                    atakowanie większych i silniejszych to czysty idiotyzm
                                    więc stułbie trzeba atakowac póki jeszcze malutkie
                                    • gradufka Re: Jacko.Placko 14.02.05, 16:15
                                      Duszenie niemowlakow? Okrutnik Bezwstydny!
                                      Czymze jest stulbia w zblizeniu wobec czlowieka w zblizeniu?
                                      A po co ty mordowales te biedne malutkie zwierzatka, ktore swymi otworkami
                                      gebowymi wolaly rozpaczliwie: "Pomocy! Pomocy!"?
                                      I probowaly sie pewnie opedzic parzydelkiem przed tempym mieczem twego gniewu.
                                      Na darmo jednak, na darmo...
                                      Wstydliwy placek przykryjmy zaslona milczenia. Ale za to surowa chrupiaca
                                      marcheweczka to niebiosa w gebie!

                                      • tempe Re: Jacko.Placko 14.02.05, 16:49
                                        a Ty wolisz siekać marchew siekaczem i trzonowcem
                                        miażdzyć materię,rozrywać włokna
                                        nie rozróżniając zapewne młody stary
                                        potworny, wdzierający się w uszy chrupot głuszy subtelne wołanie o pomoc
                                        • tempe wołanie o pomoc 14.02.05, 18:48
                                          wykopana marchew nie ma zmiłowania
                                          umyta skrobana idzie do chrupania
                                          zostały pytanie kiedy ją wp..olą
                                          zostało wołanie, wołanie o pomoc
                                          wołanie o pomoc wołanie o pomoc
                                          wołanie o pomoc wołanie o pomoc
                                          zmiażdżone szpinaki wyciśnięte dynie
                                          rozlega się częściej nadstawiajcie uszu
                                          beznadziejne, ciche czyje? nie wiadomo
                                          to znowu wołanie, wołanie o pomoc
                                          wołanie o pomoc wołanie o pomoc
                                          wołanie o pomoc wołanie o pomoc
                                          wołanie o pomoc

                                          z pierwszej płyty armii
                                          • gradufka Re: wołanie o pomoc 14.02.05, 19:09
                                            Marchew wola w milczeniu. Tym bardziej to dramatyczne. Szpinak tez dobry.
                                            Prawda?
                                            • tempe Re: wołanie o pomoc 14.02.05, 19:12
                                              szpinak dobry
                                              poprosze o przepis na urodzinowy torcik szpinakowy
                                              • gradufka Re: wołanie o pomoc 14.02.05, 19:30
                                                Masz urodziny?
                                                Tort ze szpinakiem. To dopiero wbrew naturze! I kto tu biednej marchewce
                                                wyrzucal?

                                                • tempe Re: wołanie o pomoc 15.02.05, 14:37
                                                  czyli przyznajesz, ze placek marchewkowy jest przeciw naturze?

                                                  Jacko.Placko!
                                                  przeczytaj zeznania Gradufki
                                                  • gradufka Re: wołanie o pomoc 15.02.05, 15:41
                                                    tempe napisał:

                                                    > czyli przyznajesz, ze placek marchewkowy jest przeciw naturze?


                                                    To nadinterpretacja!
                                                    Natura placka wciaz pozostaje nieustalona.
                                                    Zakladam, ze negocjacje trwaja.
                                                    J.P., rozsadzaj obiektywie.
                                                    W pelnym majestacie prawa.
                                                  • tempe Re: wołanie o pomoc 15.02.05, 17:39
                                                    gradufka napisała:
                                                    >Wstydliwy placek przykryjmy zaslona milczenia. Ale za to surowa chrupiaca
                                                    >marcheweczka to niebiosa w gebie!

                                                    to wytłumacz się Jacce.Placce z powyższego!
                                                    ha!
                                                  • gradufka Re: wołanie o pomoc 15.02.05, 18:33
                                                    Ale,ty sie Tempe, czepiasz!
                                                    Musze sie bronic:
                                                    "Wstydliwy" nie znaczy wbrew w naturze. Zacytowane przez Tempe zdanie jest
                                                    dowodzi tylko mojej gotowosci do kompromisu, do ktorego to nawolywal sam
                                                    cytujacy nawolywal. Jest ono niczym innym jak proba unikniecia z mojej strony
                                                    wasni. Nie sadzilam, ze moja dobra wola w tak podstepnym i tendencyjny sposob
                                                    zostanie wykorzystana przez przedstawiciela wrogiego marchewce obozu. (Wstyd,
                                                    Tempe! Jak mogles?) Uzycie slowa "wstydliwy" oraz propozycja zaslonna mialy
                                                    sluzyc nadaniu tematowi marchew-placka statusu tematu tabu. Uwazalam, ze
                                                    milczenie pozwoliloby uniknac otwartej walki. Moje intencje byly sluszne i
                                                    pokojowe. Niestety, oboz antymarchwiowy w swym cynizmie wydrwil moja dobra
                                                    wole. Jestem gotowa do wojny! Jacko.Placko, w obliczu tak kryzysowej sytuacji
                                                    nie mozesz pozostac neutralna. Nie czas i miejsce na szwajcarskie uniki.
                                                    Przylacz sie do obozu Marchwii!
                                                  • jacek.placek1 marchew w placku jest jest zgodna z naturą!!!! 15.02.05, 19:40
                                                    Moi Drodzy!
                                                    Placek robi się przede wszystkim z mąki. A mąka to kiedyś przecież stała jako
                                                    pole pszenicy. Tuż obok marchewki stała. Z mąki się robi placek i z machewki
                                                    też. Nie widze sprzeczności. U mojej babci ;pszenica i marchew na jednym rosły
                                                    polu a obok jeszcze kurki miały swoją zgrodę, i jajka dawały i wszystko w
                                                    zgodzie było!
                                                    A ciasto marchewkowe to jest nie wbrew naturze tylko to jest jedno z wiekszych
                                                    kulinarnych wyrafunowanych osiągnięć ludzkości !!!

                                                    Rozstrzygajac spór orzekam co następuje:
                                                    1. Tempe nie otrzymuje nagany za krytykowanie placka marchewkowego albowiem
                                                    wszelkie rozważania filozoficzne nad naturą marchewki wrzuconej do ciasta są
                                                    cenne,
                                                    2. Gradufka otrzymuje pochwałę za obronę placka! Nadto Gradufka wcale nie
                                                    powiedziała nic co mogłoby sugerować, że placek marchewkowy jest wbrew naturze.
                                                    Co prawda powiedziała, że szpinak w torcie jest wbrew naturze, co jest
                                                    skandalem, albowiem szpinak to dzieło matki natury i to dzieło doskonałe!
                                                    Pasuje do wszystkiego! - jednakże należy to przypisać ciężkiemu klimatowi
                                                    Hiszpanii, który powoduje u Grafufki faktycznie postępujący uwiąd.

                                                    JEDNOCZEŚNIE uprasza się Tempego o odpowiedni szacunek dla marchewki w cieście,
                                                    a Gradufkę dla szpinaku w torciku.
                                                  • tempe Re: marchew w placku jest jest zgodna z naturą!!! 15.02.05, 22:28
                                                    czyli remis
                                                    ze wskazaniem na wieloletnią koleżankę, powierniczkę
                                                    dawno nie widzianą przyjaciółkę
                                                    położoną obecnie gdzieś daleko

                                                    osąd iście zdroworozsądkowy przyjmuję z pokorą
                                                    cechującą wszytkie moje internetowe byty
                                                  • gradufka Re: marchew w placku jest jest zgodna z naturą!!! 16.02.05, 13:04
                                                    Wyrok przyjmuje do wiadomosci.
                                                    Remis to wprawdzie nie zwyciestwo, no ale coz...
                                                    Uwiad przytepiwszy intelekt nie pozwala mi bronic mych racji w wyzszej
                                                    instancji.
                                                    Tempe, a ile ty masz internetowych bytow?

                                                  • tempe Re: marchew w placku jest jest zgodna z naturą!!! 16.02.05, 13:37
                                                    remis to pokój czy rozejm?

                                                    bytów kilka plus działająca klinika

                                                  • gradufka Re: marchew w placku jest jest zgodna z naturą!!! 16.02.05, 14:20
                                                    Pokoj niezawisly obligujacy do zawarcia rozejmu.
                                                    W klinice leczysz czy robisz eksperymenty?
                                                  • wzdentyapollo Re: marchew w placku jest jest zgodna z naturą!!! 16.02.05, 15:57
                                                    najpierw pokój potem rozejm a potem buzibuzi
                                                    w klinice mam też dział kosmetyczny
                                                  • tempe pacjent uciekł z gaby netu!!!!! /nt 16.02.05, 15:59
                                                  • gradufka Bo kliknika pod nieostrym nadzorem./nt 16.02.05, 16:08
                                                  • tempe Bo to polikliknika /+t 16.02.05, 16:14
                                                    ale czemu nie nt
                                                    xp
                                                  • gradufka /nie nt 16.02.05, 16:30
                                                    Polikliknika dla polityka.
                                                    Co znaczy "xp"?
                                                    Czy to,ze nie rozumiem kwalifikuje mnie na leczenie pod kordonklikiem
                                                    policyjnym z przymusowym podlaczeniem odnog sieci?
                                                  • tempe Re: /nie nt 16.02.05, 16:43
                                                    miła sprytna energiczna przebiegła nadzwyczaj inteligentna
                                                    elokwentna i bystra
                                                    zapraszam do poliklikniki

                                                    jestem posiadaczem zawirusowanego windows xp
                                                    i nie wiem czy to już kwalifikuje do leczenia
                                                  • tempe /nie nt 16.02.05, 16:48
                                                    zapomniałem zatytułować inwokację
                                                    Gradufko!!

                                                    oczywiście
                                                  • gradufka Re: /nie nt 16.02.05, 17:11
                                                    Inwokacja dla ignorantki, co nie zna xp. Dziekuje.
                                                    Jak wyglada dzien powszedni w polikliknice?
                                                  • tempe Re: /nie nt 16.02.05, 17:24
                                                    jak wszędzie
                                                    dzień kończy się na odchodach
                                                  • gradufka Post troskliwy /nie nt 16.02.05, 17:54
                                                    Niech tylko Pan ordynator Tempe patrzy pod nogi, zeby w obchod nie wdepnac!
                                                  • tempe Re: Post nieuważny/plusminus nt 17.02.05, 10:47
                                                    kał!rwać!
                                                    oj!
                                                  • gradufka Post "a nie mowilam"/ naprawde nt 17.02.05, 11:37
                                                  • tempe Post "a bo se nie popatrzyłem"/ jestniejest nt 17.02.05, 11:58
                                                    nie ma
                                                  • gradufka Post srodkowoartystyczny. 17.02.05, 12:00
                                                    Tempe:
                                                    "jak wszędzie
                                                    dzień kończy się na odchodach"
                                                    Zastosowany tu srodek art. wg. madrej listy, ktora mam przed oczym, nazywa sie
                                                    antisthecon, co brzmi jak nazwa leku polikliknicznego.


                                                  • gradufka Post " a wlasnie, ze bylo"/nt? 17.02.05, 12:03
                                                    Sama widzialam!
                                                  • tempe Post zapytujący o imponderabilia 17.02.05, 12:15
                                                    antystękon?
                                                    do wyleczenia epidemia
                                                  • tempe Re: Post srodkowoartystyczny. 17.02.05, 15:07
                                                    znalazłem
                                                    humanities.byu.edu/rhetoric/Figures/A/antisthecon.htm
                                                    o rany
                                                  • gradufka Re: Post srodkowoartystyczny. 17.02.05, 17:00
                                                    Jak rozumiem antysekon to polska nazwa tego greckiego slowa- srodka
                                                    artystycznego. Czyli ty sie Tempe metaplazma poslugujesz! Spirytualista!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka