Dodaj do ulubionych

jeszcze raz - inteligentne zagadki

    • Gość: cardemon Zagadka o krolu i trzech medrcach IP: 128.163.239.* 20.07.02, 15:55
      Król zawezwal przed swoje oblicze największych mędrców w królestwie, by wybrać
      tego najmędrszego, ktory miałby stać się jego doradcą w sprawach królestwa. Po
      wielu próbach polegających na rozwiazywaniu najrozmaitszych łamigłowek ostało
      sie trzech mędrców. Król postanowił poddac ich ostatecznej próbie. Posadzil ich
      przy okraglym stole, zawiązał kazdemu opaskę na oczach i na glowę kazdego z
      nich nałożył stożkowaty kapelusz. Po czym odezwał się tymi słowy:

      - Na głowę każdego z was założyłem kapelusz w kolorze czarnym lub białym.
      Wszystko co mogę wam powiedziec to to, ze przynajmniej na glowie jednego z was
      tkwi czarny kapelusz. Wiec na pewno nie macie wszyscy trzej bialych kapeluszy
      na głowach. Wkrotce usune opaske z waszych oczu, byscie mogli zobaczyc
      kapelusze na glowach swoich dwoch konkurentów. Ten z was, kto pierwszy
      prawidlowo zgadnie kolor kapelusza na wlasnej glowie zostanie królewskim
      doradcą, ale biada temu, kto się pomyli. Czeka go bowiem scięcie z rąk kata
      królewskiego. Wolno wam zachowac milczenie, milczącego nie spotka zadna kara.
      Ale jesli wszyscy trzej bedziecie milczec ponad godzine, wtedy odesle was precz
      do siebie i bedę szukał mędrca nad mędrcy w krajach zamorskich.

      Z tymi słowy król usunął opaski z oczu trzech mędrców i odsunął się w cień, by
      czekać na wynik ostatecznej próby. Kazdy z medrów patrzyl na swoich dwóch
      konkurentów i zastanawiał sie "Jaki jest kolor mego kapelusza"
      • Gość: cardemon Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach, cd. IP: 128.163.239.* 20.07.02, 16:02
        Przepraszam, ucielo mi koncowke:

        Z tymi słowy król usunął opaski z oczu trzech mędrców i odsunął się w cień, by
        czekać na wynik ostatecznej próby. Kazdy z medrów patrzyl na swoich dwóch
        konkurentów i zastanawiał sie "Jaki jest kolor mego kapelusza?".

        Cisza panowala jak makiem zasial. Nikt sie nie poruszyl i wydawalo sie, ze
        trwalo to wieki zanim w koncu jeden z medrcow sie podniosl i powiedzial:
        - Mam na glowie kapelusz w kolorze....

        No wlasnie. W jakim on byl kolorze?
        • Gość: aga Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach, cd. IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 16:25
          Czarnym
        • sluggard Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach, cd. 20.07.02, 20:25
          > Z tymi słowy król usunął opaski z oczu trzech mędrców i odsunął się w cień,
          by
          > czekać na wynik ostatecznej próby. Kazdy z medrów patrzyl na swoich dwóch
          > konkurentów i zastanawiał sie "Jaki jest kolor mego kapelusza?".
          >
          > Cisza panowala jak makiem zasial. Nikt sie nie poruszyl i wydawalo sie, ze
          > trwalo to wieki zanim w koncu jeden z medrcow sie podniosl i powiedzial:
          > - Mam na glowie kapelusz w kolorze....
          >
          > No wlasnie. W jakim on byl kolorze?

          To rozwiązanie jest chyba za proste (i oznaczało by, że król sam już wcześniej
          wybrał jednego mędrca, bo dał mu bardzo proste zadanie:) ) Wstał mędrzec w
          kapeluszu w kolorze czarnym, bo jego dwaj kontrkandydaci mieli białe kapelusze.
          • Gość: cardemon Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach, cd. IP: 128.163.239.* 20.07.02, 22:04
            sluggard napisał:


            > To rozwiązanie jest chyba za proste (i oznaczało by, że król sam już
            wcześniej
            > wybrał jednego mędrca, bo dał mu bardzo proste zadanie:) ) Wstał mędrzec w
            > kapeluszu w kolorze czarnym, bo jego dwaj kontrkandydaci mieli białe
            kapelusze.

            Medrcy byli medrcami, a trwalo to "wieki cale" (czyli dosc sporo czasu), zanim
            ktorys sie podniosl. Gdyby ktorys z nich zobaczyl przed soba dwa biale
            kapelusze, natychmiast by powstal z prawidlowa odpowiedzia "Mam na glowie
            czarny kapelusz", ale nie trwalo to chwile, tylko "wieki cale"...
            Przemysl prosze jeszcze raz te zagadke.
            • sluggard Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach, cd. 21.07.02, 10:25
              > Medrcy byli medrcami, a trwalo to "wieki cale" (czyli dosc sporo czasu),
              zanim
              > ktorys sie podniosl. Gdyby ktorys z nich zobaczyl przed soba dwa biale
              > kapelusze, natychmiast by powstal z prawidlowa odpowiedzia "Mam na glowie
              > czarny kapelusz", ale nie trwalo to chwile, tylko "wieki cale"...
              > Przemysl prosze jeszcze raz te zagadke.

              Ktoś już niżej napisał drugie rozwiązanie (dwa czarne i biały), więc nie będę
              powtarzał. Nadal jednak uważam, że oba rozwiązania (mimo że logiczne) są
              bardzo niesprawiedliwe i w pierwszym przypadku faworyzują jednego, a w drugim
              dwóch mędrców.
              Drugi przypadek: mędrzec w białej czapce widzi dwóch w czarnych czapkach i
              myśli, że oni obserwują również dwie czarne czapki (i wtedy wszyscy siedzą),
              albo białą i czarną (i dochodzi do wniosku, że któryś z jego kontrkandydatów
              prędzej czy później wstanie). Mędrzec w białej mógłby wygrać jedynie dzięki
              refleksowi.

              pozdrawiam
      • Gość: david vabia Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach IP: *.stablowice.visnet.pl 21.07.02, 00:22
        Mamy taką sytuacją:
        1. Czarny Biały Biały LUB
        2. Czarny Czarny Biały
        ponieważ jest CONAJMNIEJ jedna czapka czarna. W pierwszym przypadku mędrzec z
        czarną czapką na głowie od razu by wstał (po pierwsze: nie ma samych białych, a
        wszystko trwało wieki całe; po drugie zakładamy, iż król nikogo nie
        faworyzuje). Zostaje więc 2. Ci z czarnymi czapkami na głowie widzą po jednej
        białej i czarnej, ten w białej widzi dwie czarne czapki. Jeśli przyjmiemy, że
        mędrcy mają głowę na karku i tak jak ja skreślili przypadek 1 to zostaje im 2
        gdzie wszyscy mają równe szanse na odgadnięcie koloru swojej czapki. Wniosek:
        wstałe ten który najszybciej wykombinował to co ja :-)))) (czapkę mógł mieć
        koloru tak czarnego jak i białego).
        • tomi469 Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach 21.07.02, 01:00
          Moim zdaniem król nie wybrał dobrej metody wyboru najlepszego doradcy dla
          siebie:
          1 przypadek - Król daje dwa kapelusze białe i jeden czarny - to już chyba
          wszyscy widzą, że to nie miałoby sensu,
          2 przypadek - Król daje wszystkim czarne kapelusze - każdy widzi dwa czarne
          kapelusze i wtedy prawdziwi mędrcy siedzieliby cicho, a ten ktoby się odezwał
          (niezależnie czy dobrze czy źle) nie zasługiwałby na stanowisko doradcy,
          3 przypadek - Król daje dwa kapelusze czarne i jeden biały - to pozwala mu
          jedynie ocenić, który z dwóch mędrców jest mądrzejszy (chodzi o tych którzy
          widzą czarny i biały kapelusz), natomiast ten trzeci który widzi dwa czarne
          kapelusze siedzi cicho (tak samo jak w drugim przypadku) i nie sposób nic
          powiedzieć czy jest mądrzejszy od pozostałych czy nie.
      • kopperek Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach 21.07.02, 03:13
        Witam

        streszczając się....
        1) jedna czarna, dwie białe - bez sensu, ten z czarną wie
        od razu
        2) dwie czarne: mędrzec A ma czarną czapkę, widzi B z
        czarną i C z białą. Myśli: gdybym ja miał białą, wtedy B
        by juz wiedział... A zatem muszę mięć czarną (B rozumuje
        identycznie oczywiście). Bystrzejszy z nich wstaje
        wcześniej i mówi: czarna.
        3) trzy czarne: A widzi dwie czarne i rozumuje: gdybym ja
        miał białą, oni powinni myśleć jak w punkcie 2). Skoro
        obaj milczą bardzo długo, to znaczy, że ja nie mam białej
        tylko czarną...B i C rozumują tak samo, najbystrzejszy
        wstaje i mówi: czarna.

        Oczywiście najbardziej sensowne jest, aby król wybrał
        wariant 3). I pewnie tak było, skoro wszyscy trzej długo
        milczeli. Niemniej, niezależnie od tego, co wybrał król -
        ten, który wstaje, wie, że ma CZARNĄ czapkę.

        Pozdrawiam i zapraszam na NOWE forum łamigłówki (tu, na
        gazecie, w "czas wolny")
        • tomi469 Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach 21.07.02, 09:17
          kopperek napisał:


          > Oczywiście najbardziej sensowne jest, aby król wybrał
          > wariant 3). I pewnie tak było, skoro wszyscy trzej długo
          > milczeli. Niemniej, niezależnie od tego, co wybrał król -
          > ten, który wstaje, wie, że ma CZARNĄ czapkę.

          Kopperek, wyobraź sobie, że siedzisz na miejscu któregoś z mędrców i widzisz
          dwóch pozostałych w czarnych czapkach, wiesz to co napisałeś i co - czy
          naprawdę zaufasz królowi, że wybrał on wariant 3, kiedy błędna odpowiedź
          kosztuje Cię utratę głowy? Nie wiesz też na pewno czy pozostali mędrcy widzą
          to co ty, czy po prostu wolniej myślą. Mój drogi, na miejscu mędrca w takiej
          sytuacji siedzisz cichutko jak myszka pod miotłą przez całą godzinę. :))))
          • kopperek Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach 21.07.02, 12:30
            tomi469 napisał:

            > kopperek napisał:
            >
            >
            > > Oczywiście najbardziej sensowne jest, aby król wybrał
            > > wariant 3). I pewnie tak było, skoro wszyscy trzej długo
            > > milczeli. Niemniej, niezależnie od tego, co wybrał król -
            > > ten, który wstaje, wie, że ma CZARNĄ czapkę.
            >
            > Kopperek, wyobraź sobie, że siedzisz na miejscu
            któregoś z mędrców i widzisz
            > dwóch pozostałych w czarnych czapkach, wiesz to co
            napisałeś i co - czy
            > naprawdę zaufasz królowi, że wybrał on wariant 3,
            kiedy błędna odpowiedź
            > kosztuje Cię utratę głowy? Nie wiesz też na pewno czy
            pozostali mędrcy widzą
            > to co ty, czy po prostu wolniej myślą. Mój drogi, na
            miejscu mędrca w takiej
            > sytuacji siedzisz cichutko jak myszka pod miotłą przez
            całą godzinę. :))))
            >
            tomi - ja nie muszę ufać królowi, wystarczy, że wierzę w
            mądrość dwóch pozostałych mędrców. Po prostu gdybym ja
            miał białą, to oni powinni tę zagadke dosyć szybko
            rozwiązać. A skoro nie rozwiązali...
            Zacytowałeś tylko fragment mojego postu, dla kogos
            trzeciego to może być mylące.
            • Gość: cardemon Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach IP: 128.163.239.* 21.07.02, 15:53
              kopperek napisał:

              > tomi469 napisał:
              >
              > > kopperek napisał:
              > >
              > >
              > > > Oczywiście najbardziej sensowne jest, aby król wybrał
              > > > wariant 3). I pewnie tak było, skoro wszyscy trzej długo
              > > > milczeli. Niemniej, niezależnie od tego, co wybrał król -
              > > > ten, który wstaje, wie, że ma CZARNĄ czapkę.
              > >
              > > Kopperek, wyobraź sobie, że siedzisz na miejscu
              > któregoś z mędrców i widzisz
              > > dwóch pozostałych w czarnych czapkach, wiesz to co
              > napisałeś i co - czy
              > > naprawdę zaufasz królowi, że wybrał on wariant 3,
              > kiedy błędna odpowiedź
              > > kosztuje Cię utratę głowy? Nie wiesz też na pewno czy
              > pozostali mędrcy widzą
              > > to co ty, czy po prostu wolniej myślą. Mój drogi, na
              > miejscu mędrca w takiej
              > > sytuacji siedzisz cichutko jak myszka pod miotłą przez
              > całą godzinę. :))))
              > >
              > tomi - ja nie muszę ufać królowi, wystarczy, że wierzę w
              > mądrość dwóch pozostałych mędrców. Po prostu gdybym ja
              > miał białą, to oni powinni tę zagadke dosyć szybko
              > rozwiązać. A skoro nie rozwiązali...
              > Zacytowałeś tylko fragment mojego postu, dla kogos
              > trzeciego to może być mylące.

              Brawo Kopperek!!! Twoje rozumowanie i rozwiazanie powyzszej zagadki jest jak
              najbardziej poprawne. Krol tez nie byl w ciemię bity i wiadomo, ze nie chcial
              faworyzowac zadnego z medrcow. Dal wiec kazdemu po czarnym kapeluszu i
              postanowil poczekac na wynik tej proby. Moje gratulacje!

              pzdr. Car De Mon
            • tomi469 Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach 21.07.02, 16:24
              Masz rację mówiąc, że były trzy czarne kapelusze (zresztą by zagadka miała
              sens musi być tylko jedna prawidłowa odpowiedź. A skoro zakładamy równe
              szanse dla wszystkich mędrców, a nie mogą mieć oni wszyscy białych kapeluszy
              to mają wszyscy czarne). Chodzi mi jednak o to co przypomina "dylemat
              więźnia" czyli na ile mam prawo ufać innym gdy za ich błąd płacę własną głową,
              czy warto aż tak ryzykować dla tej posady?
              • kopperek Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach 21.07.02, 17:01
                Wprawdzie zagadkę zamieścił Cardemon, ale pozwolę sobie
                wtrącić jeszcze trzy grosze:))
                Otóż wcale nie jest powiedziane, że na pewno były trzy
                czarne kapelusze!!!!! Pytanie w zadaniu dotyczy koloru
                kapelusza tego mędrca, który wstał. I NIEZALEŻNIE od
                tego, ile było czarnych kapeluszy - skoro któryś z
                mędrców wstał, to NA PEWNO miał czarny kapelusz (odrzucam
                tu możliwość, że wstał i udzielił nieprawdziwej odpowiedzi).

                Pozostaje oczywiście jeszcze jeden wariant: że któryś z
                mędrców "zaspał" i wprowadził tym w błąd pozostałych, ale
                to jest chyba rozumowanie prowadzące donikąd.

                Pozdrawiam
      • Gość: Bogun Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach IP: *.red.bezeqint.net 21.07.02, 20:28
        Rozwiazanie jest bardzo proste.
        Mozliwosc A.
        Jezeli jeden z nich ujrzal ze dwaj jego koledzy maja bialy kapelusz,mogl byc
        pewnym ze ma na glowie czarny.
        Mozliwosc B.
        Jezeli zauwazylem na glowie jednego czarny a drugiego bialy i ten co ma czarny
        nadal milczal,znaczylo ze tez mam czarny.
        • Gość: Bogun Re: Zagadka o krolu i trzech medrcach IP: *.red.bezeqint.net 21.07.02, 20:45
          Gość portalu: Bogun napisał(a):

          > Rozwiazanie jest bardzo proste.
          > Mozliwosc A.
          > Jezeli jeden z nich ujrzal ze dwaj jego koledzy maja bialy kapelusz,mogl byc
          > pewnym ze ma na glowie czarny.
          > Mozliwosc B.
          > Jezeli zauwazylem na glowie jednego czarny a drugiego bialy i ten co ma
          czarny
          > nadal milczal,znaczylo ze tez mam czarny.

          Dotatek:Ale jezeli widze dwa czarne kapelusze przed soba i zaden z dwoch innych
          nadal nic nie mowi ,wnioskuje ze kazdy z nich rowniez widzi dwa czarne
          kapelusze.Wiec wszyscy mamy czarne kapelusze.
    • Gość: Herman Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 20.07.02, 17:19
      Znalazłem kilka ciekawych zagadek:

      1) Mama dziecka jest od niego o 21 lat starsza. Za 6 lat natomiast będzie od
      niego 5 razy starsza. Gdzie teraz jest ojciec?

      2) Masz monety ułożone w następujący sposób:
      O
      O O O O
      O
      Przestaw jedną z nich tak, aby powstały dwa rzędy po cztery monety.

      3) Wielki C to wszechwiedząca maszyna, która żywi się ludźmi. Za każdym razem
      pozwala jednak swojej ofierze walczyć o życie: każdy człowiek ma prawo zadania
      Wielkiemu C trzech pytań. Jeśli C nie odpowie na którekolwiek z nich, człowiek
      może odejść wolno. Jedyny problem w tym, że komputer jest wszechwiedzący...O co
      go spytać?

      4) W ogrodzie swojego profesora pracują trzej studenci specjalizujący się w
      logice: Piotr, Paweł i Tomasz. Dzień jest upalny i każdy z nich od czasu do
      czasu wierzchem dłoni ociera pot z czoła. Ostatecznie wszyscy trzej mają ponad
      oczami ślady ziemi, ale żaden tego nie wie. Każdy widzi brudne czoła swoich
      kolegów, jednak nie chce komentować cudzego wyglądu. Po skończonej pracy
      studenci wchodzą do domu, aby napić się z profesorem lemoniady. Ujrzawszy
      zabrudzone czoła swoich studentów profesor powiada: „Co najmniej jeden z was ma
      czoło ubrudzone ziemią”. Uwaga byłaby normalnie dość dziwna, ale profesor
      chciał sprawdzić umiejętności rozumowania swoich studentów. Każdy student przez
      moment zastanawia się nad sytuacją. Potem nagle wszyscy trzej wstają i udają
      się do łazienki, by umyć twarze: każdy z nich niezależnie doszedł do wniosku,
      że wszyscy trzej mają czoła ubrudzone ziemią. W jaki sposób każdy ze studentów
      doszedł do przekonania, że ma brudne czoło?

      5) Trzech panów i jedna dziwka spotkali się na polanie. Bardzo im się zachciało
      uprawiać seks, ale: Każdy z panów miał po jednej chorobie wenerycznej (każda
      inna), a dziwka była zarażona wszystkimi trzema chorobami wenerycznymi, które
      posiadali panowie. Panowie policzyli, że mają tylko 2 prezerwatywy.
      Pytanie jak to zrobić, żeby każdy przeleciał dziwkę, ale nie zaraził się żadną
      chorobą od kolegów ani od niej, używając tylko 2 prezerwatyw?

      6) Sędziwy pasterz pewnego dnia rzekł do swoich synów: „Podaruję wam część
      swoich owieczek, ale musicie podzielić je sprawiedliwie. Najstarszy z was
      dostanie połowę, młodszy weźmie czwartą część, a najmłodszy – piątą” – po czym
      przyprowadził 19 owiec. Synowie natrafili na problem – przecież 19 nie dzieli
      się ani przez 2, ani przez 4, ani przez 5. Wrócili więc do ojca przekonani, że
      starcowi zawodzi intelekt. Gdy jednak ten dowiedział się o ich kłopocie,
      błyskawicznie go rozwiązał. Co powiedział synom pasterz?

      7) Pewien mężczyzna dał żonie kwiaty. Wszystkie spośród nich, oprócz dwóch, to
      róże, wszystkie, oprócz dwóch, to tulipany i wszystkie, oprócz dwóch, to
      stokrotki. Ile kwiatów dostała żona?

      8) W pewnym kraju były trzy wsie: Prawda, Półprawda i Bujda. Mieszkańcy Prawdy
      zawsze mówili prawdę, Bujdy – kłamstwo, a Półprawdy: raz prawdę, raz fałsz
      (tzn. jeżeli za pierwszym razem powiedzieli prawdę, to za drugim fałsz i
      odwrotnie). Na te trzy wsie była jedna jednostka straży pożarnej (gdzie
      zatrudniano normalnych ludzi). Młody strażak Jan odebrał wezwanie i odbyła się
      taka mniej więcej rozmowa:
      - Skąd dzwonicie?
      - Z Półprawdy!
      - A jest pożar?
      - Tak, jest pożar!
      Czy Jan powinien nakazać wyjazd na sygnale? Czy to tylko fałszywy alarm?
      • Gość: jb Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: 158.75.15.* 20.07.02, 17:55
        Gość portalu: Herman napisał(a):

        > 3) Wielki C to wszechwiedząca maszyna, która żywi się ludźmi. Za każdym razem
        > pozwala jednak swojej ofierze walczyć o życie: każdy człowiek ma prawo
        zadania
        > Wielkiemu C trzech pytań. Jeśli C nie odpowie na którekolwiek z nich,
        człowiek
        > może odejść wolno. Jedyny problem w tym, że komputer jest wszechwiedzący...O
        co
        >
        > go spytać?

        Może: Czy zna/potrafi ułożyć pytanie, na które sam nie zna odpowiedzi?
      • Gość: cardemon Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: 128.163.239.* 20.07.02, 20:01
        Gość portalu: Herman napisał(a):

        > Znalazłem kilka ciekawych zagadek:
        >
        > 1) Mama dziecka jest od niego o 21 lat starsza. Za 6 lat natomiast będzie od
        > niego 5 razy starsza. Gdzie teraz jest ojciec?

        Latwo ulozyc uklad dwoch rownan z dwiema niewiadomymi: x=y+21, x+6=5y (gdzie x
        ilosc lat mamy, a y ilosc lat dziecka). Malo natomiast z tego wynika, bowiem
        wychodzi, ze dzieco ma 6 i 3/4 lat a mama 27 i 3/4. No ale jesli dziecko ma cos
        okolo siedmiu lat, to ojciec chyba stoi obecnie w kolejce, by kupic dziecku
        ksiazki do pierwszej klasy szkoly podstawowej. :)

        >
        > 2) Masz monety ułożone w następujący sposób:
        > O
        > O O O O
        > O
        > Przestaw jedną z nich tak, aby powstały dwa rzędy po cztery monety.

        Przestaw monety tak:
        OOOOO
        O

        Pierwszy rzad zaczyna sie od pierwszej do czwartej monety, drugi od drugiej do
        piatej monety.

        > 3) Wielki C to wszechwiedząca maszyna, która żywi się ludźmi. Za każdym razem
        > pozwala jednak swojej ofierze walczyć o życie: każdy człowiek ma prawo
        zadania
        > Wielkiemu C trzech pytań. Jeśli C nie odpowie na którekolwiek z nich,
        człowiek
        > może odejść wolno. Jedyny problem w tym, że komputer jest wszechwiedzący...O
        > co go spytać?

        Rozumiem, ze komputer MUSI odpowiedziec na pytanie PRAWIDLOWO. Takich pytan
        jest zapewne niezliczona ilosc, wystarczy zadac pytanie wewnetrznie sprzeczne
        lub sprzeczne z "wszechwiedza" komputera. Komputer doprowadzony do sytuacji
        paradoksu nie bedzie potrafil dac poprawnej odpowiedzi, bo takiej po prostu nie
        ma: np. "Powiedz cos, czego nie wiesz?". Nie potrzeba wiec do oswobodzenia sie
        az trzech pytan. Jesli to zbyt trudne, to zawsze mozna zadac pytanie typu: "co
        zrobie za chwile?". Komputer: "staniesz na glowie", a ja tymczasem zagwizdze na
        palcach. :)

        > 4) W ogrodzie swojego profesora pracują trzej studenci specjalizujący się w
        > logice: Piotr, Paweł i Tomasz. Dzień jest upalny i każdy z nich od czasu do
        > czasu wierzchem dłoni ociera pot z czoła. Ostatecznie wszyscy trzej mają
        ponad
        > oczami ślady ziemi, ale żaden tego nie wie. Każdy widzi brudne czoła swoich
        > kolegów, jednak nie chce komentować cudzego wyglądu. Po skończonej pracy
        > studenci wchodzą do domu, aby napić się z profesorem lemoniady. Ujrzawszy
        > zabrudzone czoła swoich studentów profesor powiada: „Co najmniej jeden z
        > was ma
        > czoło ubrudzone ziemią”. Uwaga byłaby normalnie dość dziwna, ale profesor
        >
        > chciał sprawdzić umiejętności rozumowania swoich studentów. Każdy student
        przez
        >
        > moment zastanawia się nad sytuacją. Potem nagle wszyscy trzej wstają i udają
        > się do łazienki, by umyć twarze: każdy z nich niezależnie doszedł do wniosku,
        > że wszyscy trzej mają czoła ubrudzone ziemią. W jaki sposób każdy ze
        studentów
        > doszedł do przekonania, że ma brudne czoło?

        Zagadka podobna do zamieszczonej w watku "Krol i trzech medrcow". Na razie
        lepiej wstrzymajmy sie od odpowiedzi.

        > 5) Trzech panów i jedna dziwka spotkali się na polanie. Bardzo im się
        zachciało
        >
        > uprawiać seks, ale: Każdy z panów miał po jednej chorobie wenerycznej (każda
        > inna), a dziwka była zarażona wszystkimi trzema chorobami wenerycznymi, które
        > posiadali panowie. Panowie policzyli, że mają tylko 2 prezerwatywy.
        > Pytanie jak to zrobić, żeby każdy przeleciał dziwkę, ale nie zaraził się
        żadną
        > chorobą od kolegów ani od niej, używając tylko 2 prezerwatyw?

        Dosc dobrze znana od lat zagadka. Nie bede psul nikomu frajdy z poglowienia sie
        nad nia, bo rozwiazanie jest tylez proste co genialne, choc malo zyciowe. :)

        > 6) Sędziwy pasterz pewnego dnia rzekł do swoich synów: „Podaruję wam częś
        > ć
        > swoich owieczek, ale musicie podzielić je sprawiedliwie. Najstarszy z was
        > dostanie połowę, młodszy weźmie czwartą część, a najmłodszy – piątą”
        > ; – po czym
        > przyprowadził 19 owiec. Synowie natrafili na problem – przecież 19 nie dz
        > ieli
        > się ani przez 2, ani przez 4, ani przez 5. Wrócili więc do ojca przekonani,
        że
        > starcowi zawodzi intelekt. Gdy jednak ten dowiedział się o ich kłopocie,
        > błyskawicznie go rozwiązał. Co powiedział synom pasterz?

        Mysle, ze zaproponowal im, ze chwilowo uzyczy im jednej swojej owcy.... :)

        > 7) Pewien mężczyzna dał żonie kwiaty. Wszystkie spośród nich, oprócz dwóch,
        to
        > róże, wszystkie, oprócz dwóch, to tulipany i wszystkie, oprócz dwóch, to
        > stokrotki. Ile kwiatów dostała żona?

        Wychodzi, ze bylo tych kwiatow trzy: roza, tulipan i stokrotka.

        > 8) W pewnym kraju były trzy wsie: Prawda, Półprawda i Bujda. Mieszkańcy
        Prawdy
        > zawsze mówili prawdę, Bujdy – kłamstwo, a Półprawdy: raz prawdę, raz fałs
        > z
        > (tzn. jeżeli za pierwszym razem powiedzieli prawdę, to za drugim fałsz i
        > odwrotnie). Na te trzy wsie była jedna jednostka straży pożarnej (gdzie
        > zatrudniano normalnych ludzi). Młody strażak Jan odebrał wezwanie i odbyła
        się
        > taka mniej więcej rozmowa:
        > - Skąd dzwonicie?
        > - Z Półprawdy!
        > - A jest pożar?
        > - Tak, jest pożar!
        > Czy Jan powinien nakazać wyjazd na sygnale? Czy to tylko fałszywy alarm?

        Fajna zagadka z logiki. Wiadomo od razu, ze wezwanie nie moglo przyjsc z Prawdy
        (czy dla wszystkich to jasne?). Jesli przyszla z Polprawdy, to nastepna
        wiadomosc musi byc falszywa, czyli nie ma pozaru, jesli natomiast z Bujdy, to
        wszystko jest falszywem, czyli tez nie ma pozaru. Lepiej wiec niech straz nie
        wyjezdza.

        Jesli komus popsulem frajde z wlasnorecznego (czy raczej wlasnomyslnego)
        rozwiazania tych zagadek to przepraszam. Na przyszlosc nie bede sie wychylal.
        Mam natomiast rade dla Hermana, by na raczej zamieszczal jedna zagadke na raz,
        bedzie przejrzysciej i przyjemniej.

        pzdr. Car de Mon
        • Gość: zajczyk Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 20:45
          Gość portalu: cardemon napisał(a):
          [ciach]
          gratuluje szybkosci ja mimio wssszystko bylem wolniejszy
          pozdrawiam
          Zajczek
        • Gość: Misiek Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 13:16
          Gość portalu: cardemon napisał(a):

          > Gość portalu: Herman napisał(a):
          >
          > Znalazłem kilka ciekawych zagadek:
          > 1) Mama dziecka jest od niego o 21 lat starsza. Za 6 lat natomiast będzie
          > od niego 5 razy starsza. Gdzie teraz jest ojciec?
          > Latwo ulozyc uklad dwoch rownan z dwiema niewiadomymi: x=y+21, x+6=5y (gdzie
          > x ilosc lat mamy, a y ilosc lat dziecka). Malo natomiast z tego wynika,
          > bowiem wychodzi, ze dzieco ma 6 i 3/4 lat a mama 27 i 3/4. No ale jesli
          > dziecko ma cos okolo siedmiu lat, to ojciec chyba stoi obecnie w kolejce, by
          > kupic dziecku ksiazki do pierwszej klasy szkoly podstawowej. :)

          Nie zgadzam się z tym rozwiązaniem. Błędnie zostało ułożone drugie równanie.
          Zakładając, ze wiek matki oznaczymy przez X, natomiast dziecka przez Y
          otrzymujemy równania:

          X=Y+21 oraz drugie X+6=(Y+6)*5

          w wyniku ich rozwiązania otrzymujemy takie oto liczby:

          X=20,25
          Y=-0,75

          0,75 roku to dokładnie 9 miesięcy, a ponieważ przed liczbą stoi znak "-",
          znaczy to ze ojciec z matką pracują własnie nad powstaniem dziecka :D

          Pozdrawiam
      • Gość: zajczyk Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 20:28
        Gość portalu: Herman napisał(a):
        > 8) W pewnym kraju były trzy wsie: Prawda, Półprawda i Bujda. Mieszkańcy Prawdy
        > zawsze mówili prawdę, Bujdy ? kłamstwo, a Półprawdy: raz prawdę, raz fałs
        > z
        > (tzn. jeżeli za pierwszym razem powiedzieli prawdę, to za drugim fałsz i
        > odwrotnie). Na te trzy wsie była jedna jednostka straży pożarnej (gdzie
        > zatrudniano normalnych ludzi). Młody strażak Jan odebrał wezwanie i odbyła się
        > taka mniej więcej rozmowa:
        > - Skąd dzwonicie?
        > - Z Półprawdy!
        > - A jest pożar?
        > - Tak, jest pożar!
        > Czy Jan powinien nakazać wyjazd na sygnale? Czy to tylko fałszywy alarm?

        to fałszywy alarm z kad dzwonicie Z połprawdy (prawda
        pali sie?
        tak, jest pozar (fałsz)
        Pozdrawiam Zajczyk
      • Gość: Zajczyk Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 20:31
        > 7) Pewien mężczyzna dał żonie kwiaty. Wszystkie spośród nich, oprócz dwóch, to
        > róże, wszystkie, oprócz dwóch, to tulipany i wszystkie, oprócz dwóch, to
        > stokrotki. Ile kwiatów dostała żona?
        >
        zona dostala 3 kwiaty
        :))
        pozdrówka
      • Gość: zajczyk Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.lubin.sdi.tpnet.pl 20.07.02, 20:38
        > 6) Sędziwy pasterz pewnego dnia rzekł do swoich synów: ?Podaruję wam częś
        > ć
        > swoich owieczek, ale musicie podzielić je sprawiedliwie. Najstarszy z was
        > dostanie połowę, młodszy weźmie czwartą część, a najmłodszy ? piątą?
        > ; ? po czym
        > przyprowadził 19 owiec. Synowie natrafili na problem ? przecież 19 nie dz
        > ieli
        > się ani przez 2, ani przez 4, ani przez 5. Wrócili więc do ojca przekonani, że
        > starcowi zawodzi intelekt. Gdy jednak ten dowiedział się o ich kłopocie,
        > błyskawicznie go rozwiązał. Co powiedział synom pasterz?

        jedna z owiec byla w "stanie blogoslawionym" pierwszy z synów dostal 10 owiec drugi 5 a trzeci 4 (a jedna z nich miala miec mala owieczke)
        a przynajmniej tak mi sie wydaje

        pozdrawiam Zajaczek
        • Gość: cardemon Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: 128.163.239.* 20.07.02, 22:17
          Gość portalu: zajczyk napisał(a):

          > > 6) Sędziwy pasterz pewnego dnia rzekł do swoich synów: ?Podaruję wam częś
          > > ć
          > > swoich owieczek, ale musicie podzielić je sprawiedliwie. Najstarszy z was
          > > dostanie połowę, młodszy weźmie czwartą część, a najmłodszy ? piątą?
          > > ; ? po czym
          > > przyprowadził 19 owiec. Synowie natrafili na problem ? przecież 19 nie dz
          > > ieli
          > > się ani przez 2, ani przez 4, ani przez 5. Wrócili więc do ojca przekonani
          > , że
          > > starcowi zawodzi intelekt. Gdy jednak ten dowiedział się o ich kłopocie,
          > > błyskawicznie go rozwiązał. Co powiedział synom pasterz?
          >
          > jedna z owiec byla w "stanie blogoslawionym" pierwszy z synów dostal 10 owiec
          d
          > rugi 5 a trzeci 4 (a jedna z nich miala miec mala owieczke)
          > a przynajmniej tak mi sie wydaje
          >
          > pozdrawiam Zajaczek

          Chyba jednak nie, bo a nuz jeszcze ze trzy byly w takim stanie. Ponadto chyba
          jednak rozbiega sie o te owce juz obecne, a nie te "przyszlosciowe" (a nuz w
          trakcie liczenia jeszcze jedna zajdzie w ciaze?) :)
          Tak jak wyzej napisalem, najlepszym rozwiazaniem jest jak ojciec pożyczy synom
          na czas liczenia jedną owcę. Wtedy owiec bedzie 20 i cale obliczenia bracia
          mogą latwo przeprowadzic, po czym zwrócic pożyczoną owcę ojcu.

          pzdr. Car de Mon
          • sluggard Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki 21.07.02, 11:47
            > Chyba jednak nie, bo a nuz jeszcze ze trzy byly w takim stanie. Ponadto
            chyba
            > jednak rozbiega sie o te owce juz obecne, a nie te "przyszlosciowe" (a nuz w
            > trakcie liczenia jeszcze jedna zajdzie w ciaze?) :)
            > Tak jak wyzej napisalem, najlepszym rozwiazaniem jest jak ojciec pożyczy
            synom
            > na czas liczenia jedną owcę. Wtedy owiec bedzie 20 i cale obliczenia bracia
            > mogą latwo przeprowadzic, po czym zwrócic pożyczoną owcę ojcu.

            Należy zwrócić uwagę, że 1/2, 1/4 i 1/5 nie sumują się do całości:
            1/2 + 1/4 + 1/5 = 10/20 + 5/20 + 4/20 = 19/20.
            Z tego wynika, że synowie powinni otrzymać odpowiednio po 10, 5 i 4 owce.
      • kopperek Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki 21.07.02, 03:40
        Co do piątego zadania Hermana - panowie, bez jaj!!:)
        Jeśli dziwka ma wszystkie trzy choroby, każdy z nich musi
        użyć prezerwatywy, nie da rady inaczej.
        Gdyby była zdrowa - wtedy oczywiście wystarczy, że użyją
        ich tylko pierwsi dwaj (dziwka jak widać i tak jest na
        straty...)

        Jeśli ktoś mi udowodni, że się mylę, zdziwię się jak
        nigdy... O ile oczywiście to jest w ogóle zadanie z logiki.

        Pozdrawiam
      • sluggard Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki 21.07.02, 11:39
        > 5) Trzech panów i jedna dziwka spotkali się na polanie. Bardzo im się
        zachciało
        >
        > uprawiać seks, ale: Każdy z panów miał po jednej chorobie wenerycznej (każda
        > inna), a dziwka była zarażona wszystkimi trzema chorobami wenerycznymi,
        które
        > posiadali panowie. Panowie policzyli, że mają tylko 2 prezerwatywy.
        > Pytanie jak to zrobić, żeby każdy przeleciał dziwkę, ale nie zaraził się
        żadną
        > chorobą od kolegów ani od niej, używając tylko 2 prezerwatyw?

        Jedyne rozwiązanie, jakie mi przychodzi do głowy jest takie:

        Pierwszy mężczyzna nakłada oba kondomy. W ten sposób jeden kondom jest nadal
        czysty po wewnętrznej a drugi po zewnętrznej stronie. Wtedy ten, który jest
        czysty po zewnętrznej należy odwrócić na drugą stronę. Znowu mamy
        dwa "bezpieczne" (sic!) kondomy.

        To jest straszne!!!!!!!
        • Gość: cardemon Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: 128.163.239.* 21.07.02, 16:08
          sluggard napisał:

          > > 5) Trzech panów i jedna dziwka spotkali się na polanie. Bardzo im się
          > zachciało
          > >
          > > uprawiać seks, ale: Każdy z panów miał po jednej chorobie wenerycznej (każ
          > da
          > > inna), a dziwka była zarażona wszystkimi trzema chorobami wenerycznymi,
          > które
          > > posiadali panowie. Panowie policzyli, że mają tylko 2 prezerwatywy.
          > > Pytanie jak to zrobić, żeby każdy przeleciał dziwkę, ale nie zaraził się
          > żadną
          > > chorobą od kolegów ani od niej, używając tylko 2 prezerwatyw?
          >
          > Jedyne rozwiązanie, jakie mi przychodzi do głowy jest takie:
          >
          > Pierwszy mężczyzna nakłada oba kondomy. W ten sposób jeden kondom jest nadal
          > czysty po wewnętrznej a drugi po zewnętrznej stronie. Wtedy ten, który jest
          > czysty po zewnętrznej należy odwrócić na drugą stronę. Znowu mamy
          > dwa "bezpieczne" (sic!) kondomy.
          >
          > To jest straszne!!!!!!!

          Tak, jest to straszne, ale jednoczesnie i prawidlowe rozwiazanie tej
          sex-zagadki. :)

          pzdr. C. de Mon
    • sluggard Przenieśmy się może na forum łamigłówki... 21.07.02, 11:11
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?&f=514
    • Gość: sajmenos Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.07.02, 11:58
      Prawdopodobieństwo tego iż w pierwszym podejściu znajdziemy kulkę jest mniejsze
      czyli żę właściwie odkryjemy pudełko z kulką jest małe.
      Ale trudniej będzie dalej postępować jeśli uda nam się natrafić na nie ponieważ
      nie będziemy wiedzieć podejmując decyzję czy zmieniamy pudełko czy podajemy to
      samo w którym jest kulka.
      Co innego jest gdy trafimy na puste pudełko wtedy też gość odkrywając nam
      drugie pudełko puste pokazuje nam już gdzie jest kulka. Jest ona w trzecim
      pudełku.
      Dlatego też gdyby przeprowadzić wiele prób na tym ćwiczeniu najwięcej odkryć
      kulki uzyskało by się wybierając te ostatnie pudełko.

      Podchodząc do próby mamy szanse 1:3 odkrycia kulki, dalej już jest 1:2 czyli
      tyle samo.


      Można zastosować psychologiczny aspekt i przypatrywać się gościowi jak odkrywa
      drugie pudełko bo jeżeli robi to pewnie i szybko tzn. że trafiliśmy za
      pierwszym razem na dobre pudełko a on pewnie odkrywa to puste gdyż obydwa
      pozostałe są puste. Gdy odkrywa te drugie pudełko z pewnym krótkim zahamowaniem
      tzn. że jedno pudełko z dwóch pozostałych jest puste a jedno z kulką z my
      odkryliśmy za pierwszym razem puste.
    • Gość: Voiron banalna zagadka IP: *.ci.uw.edu.pl 21.07.02, 14:31
      Gość portalu: jagoda napisał(a):

      > na stole stoja trzy jednakowe pudelka (nie pudelki), w
      jednym jest cos
      > (powiedzmy kulka), a dwa pozostale sa puste.
      > jesli wybierzesz to z kulka otrzymasz nagrode (np. pol
      krolestwa i reke
      > krolewny/krolewicza).
      > ja wiem w ktorym jest kulka.
      > wybierasz jedno z pudelek, a wtedy ja otwieram jedno z
      dwoch pozostalych
      > pudelek - oczywiscie puste - i pytam Cie, ktore teraz
      wybierasz: to samo co
      > poprzednio, czy tez to drugie jeszcze nie otwarte.
      > jak nalezy postapic?

      zmieniam pudelko na to drugie jeszcze nie otwarte,
      prawdopodobienstwo wystapienia w nim kulki wynosi 2/3,
      a w poprzednio wybranym 1/3. Wybor oczywisty.
      Jesli ktos uwaza, ze prawd. jest 1/2 i 1/2 to niech
      przecwiczy to na 25 pudelkach (lub 25 kartach) i po
      wybraniu pudelka (karty) odsloni 23 trefne pudelka (karty) .
      • asiia Re: inteligentne zagadki 21.07.02, 14:43
        Zagadka: "Mama dziecka jest od niego o 21 lat starsza. Za 6 lat natomiast
        będzie od niego 5 razy starsza. Gdzie teraz jest ojciec"
        Ojciec jest z mamą i to w "trakcie". Ktoś tu już liczył, ale pomylił się w
        czasie.
        Asiia
      • Gość: camel ........no comment IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.02, 23:51

        > zmieniam pudelko na to drugie jeszcze nie otwarte,
        > prawdopodobienstwo wystapienia w nim kulki wynosi 2/3,
        > a w poprzednio wybranym 1/3. Wybor oczywisty.
        > Jesli ktos uwaza, ze prawd. jest 1/2 i 1/2 to niech
        > przecwiczy to na 25 pudelkach (lub 25 kartach) i po
        > wybraniu pudelka (karty) odsloni 23 trefne pudelka (karty) .


        ja sie nie zgadzam. do wyboru masz praktycznie 2 pudelka. jedno trzyma
        prowadzacy i wiesz ze jest to pudelko puste. wiec albo ty masz kulke, albo ona
        sie znajduje w pudelku na stole. prawdopodobienstwo jest 1/2 1/2 i nie ma nad
        czym sie zastanawiac. jezeli bedziesz mial 100000 pudelek i prowadzacy
        zabierze 998, jedno masz ty i wiesz ze on ma 998 pustych to i tak
        prawdopodobienstwo jest 1/2 i 1/2...tylko na poczatku prawdzopodobienstwo
        wyciagniecia pudelka z kulka bylo jak 1/1000,

        camel
        • Gość: cardemon Re: ........no comment IP: 128.163.239.* 23.07.02, 03:06
          Gość portalu: camel napisał(a):

          >
          > > zmieniam pudelko na to drugie jeszcze nie otwarte,
          > > prawdopodobienstwo wystapienia w nim kulki wynosi 2/3,
          > > a w poprzednio wybranym 1/3. Wybor oczywisty.
          > > Jesli ktos uwaza, ze prawd. jest 1/2 i 1/2 to niech
          > > przecwiczy to na 25 pudelkach (lub 25 kartach) i po
          > > wybraniu pudelka (karty) odsloni 23 trefne pudelka (karty) .
          >
          >
          > ja sie nie zgadzam. do wyboru masz praktycznie 2 pudelka. jedno trzyma
          > prowadzacy i wiesz ze jest to pudelko puste. wiec albo ty masz kulke, albo
          ona
          > sie znajduje w pudelku na stole. prawdopodobienstwo jest 1/2 1/2 i nie ma nad
          > czym sie zastanawiac. jezeli bedziesz mial 100000 pudelek i prowadzacy
          > zabierze 998, jedno masz ty i wiesz ze on ma 998 pustych to i tak
          > prawdopodobienstwo jest 1/2 i 1/2...tylko na poczatku prawdzopodobienstwo
          > wyciagniecia pudelka z kulka bylo jak 1/1000,
          >
          > camel

          Zartujesz, camel, czy kpisz sobie?
          Mam nadzieje, ze nie piszesz serio, bo to oznacza, ze....

          ......no comment
          • Gość: camel Re: ........no comment IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 08:06
            Gość portalu: cardemon napisał(a):

            > Gość portalu: camel napisał(a):
            >
            > >
            > > > zmieniam pudelko na to drugie jeszcze nie otwarte,
            > > > prawdopodobienstwo wystapienia w nim kulki wynosi 2/3,
            > > > a w poprzednio wybranym 1/3. Wybor oczywisty.
            > > > Jesli ktos uwaza, ze prawd. jest 1/2 i 1/2 to niech
            > > > przecwiczy to na 25 pudelkach (lub 25 kartach) i po
            > > > wybraniu pudelka (karty) odsloni 23 trefne pudelka (karty) .
            > >
            > >
            > > ja sie nie zgadzam. do wyboru masz praktycznie 2 pudelka. jedno trzyma
            > > prowadzacy i wiesz ze jest to pudelko puste. wiec albo ty masz kulke, albo
            >
            > ona
            > > sie znajduje w pudelku na stole. prawdopodobienstwo jest 1/2 1/2 i nie ma
            > nad
            > > czym sie zastanawiac. jezeli bedziesz mial 100000 pudelek i prowadzacy
            > > zabierze 998, jedno masz ty i wiesz ze on ma 998 pustych to i tak
            > > prawdopodobienstwo jest 1/2 i 1/2...tylko na poczatku prawdzopodobienstw
            > o
            > > wyciagniecia pudelka z kulka bylo jak 1/1000,
            > >
            > > camel
            >
            > Zartujesz, camel, czy kpisz sobie?
            > Mam nadzieje, ze nie piszesz serio, bo to oznacza, ze....



            dlaczego?
            a nie sadzisz, ze prawdopodobiienstwo jest 1/2 do 1/2 jezeli masz tylko do
            wyboru dwa pudelka?

            masz jakas inna toerie?

            camel
            • Gość: cardemon Re: ........no comment IP: 128.163.75.* 23.07.02, 18:48
              Gość portalu: camel napisał(a):

              >
              > masz jakas inna toerie?
              >

              Zajrzyj pod link:
              www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=514&w=2323591&a=2501186
              • Gość: camel Re: ........no comment IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 20:16
                wiesz, ja jestem tylko grafikiem:)

                ale z tego co pamietam z matematyki, jezeli mam dwa pudelka do wyboru, to
                niezaleznie ile razy je zmienie to zawsze bedzie szansa jak 1 do 2.
                Oczywiscie na poczatku szansa byla 1 do 3, ale potem jedno pudelko zostalo
                zabrane (zrozumielem, ze osoba prowadzaca, wiedziala, ktor ma zabrac, aby bylo
                puste), wiec zostaja 2 pudelka jedno puste i jedno z kulka. Chyba nie ma
                znaczenie ile razy zmienisz pudelko bo i tak szansa bedzie 1 do 2.
                sory, ale jak dla mnie to dosc logiczne.



                ---------------------------------------------
                Natomiast prawdopodobienstwo,
                ze "osoba prowadzaca" wybierze te pudelko z kulka jest rowne ZERO z definicji,
                ze ta "osoba prowadzaca" odkrywa PUSTE pudelko (bo wie, gdzie jest kulka).
                ________---------------------------------------------


                dlaczego ZERO??, jak dla mnie to to jest JEDEN, bo osoba wie na 100%, ze jest
                to pudelko puste, prawdobodowienstwo =0 jest wowczas, kiedy nie ma zadnych
                szans, to znaczy gdyby miala wylosowac wybrac pudelko puste, a we wszystkich
                bylyby kulki.


                ---------------------------------------------
                Prosty rachunek 1 - 1/3 = 2/3 mowi, ze nalezy zmienic wybor i wskazac na drugie
                pudelko, bowiem szansa, ze tam jest kulka jest dwukrotnie wyzsza niz przy
                pierwotnym wyborze.
                -----------------------------------------------------------------------

                ja bym to ujal inaczej, oczywiscie szansa zwieksza sie, w stosunku do
                pierwszego wyboru z 1/3 do 1/2, co oznacza ze zarowno szansa na to iz to w
                naszym pudelku znajduje sie kulka sa teraz wieksze jak i w pudelku pozostalym.

                czy wedlug tego jesli mam 100 pudelek (szansa 1/100), wybiore
                jedno...prowadzacy zabierze 98 to 1-1/100=99/100 ?
                w stosunku to pierwotnego wyboru tak, ale chyba i tak pozostaja 2 pudelka, wiec
                pewnie ZAWSZE nalezy dodac, w STOSUNKU DO PIERWOTNEGO wyboru.
                Bo w stosunku do obecneg dla mnie jak wol pozostaje 1/2...pewnie dlatego to sie
                nazywa problemem "Monty Hall" ..:)

                pozdrawiam...oczywiscie nie chce sobie przypisywac racji, bo byc moze sie myle,
                ale biore to po prostu na chlopski rozum....no wiesz, w stostunku do dyskusji
                na innych forach, to zaczyna sie jakos myslec:)))

                pozdrawiam

                camel
              • Gość: camel Re: ........no comment IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 20:18
                wiesz, ja jestem tylko grafikiem:)

                ale z tego co pamietam z matematyki, jezeli mam dwa pudelka do wyboru, to
                niezaleznie ile razy je zmienie to zawsze bedzie szansa jak 1 do 2.
                Oczywiscie na poczatku szansa byla 1 do 3, ale potem jedno pudelko zostalo
                zabrane (zrozumielem, ze osoba prowadzaca, wiedziala, ktor ma zabrac, aby bylo
                puste), wiec zostaja 2 pudelka jedno puste i jedno z kulka. Chyba nie ma
                znaczenie ile razy zmienisz pudelko bo i tak szansa bedzie 1 do 2.
                sory, ale jak dla mnie to dosc logiczne.



                ---------------------------------------------
                Natomiast prawdopodobienstwo,
                ze "osoba prowadzaca" wybierze te pudelko z kulka jest rowne ZERO z definicji,
                ze ta "osoba prowadzaca" odkrywa PUSTE pudelko (bo wie, gdzie jest kulka).
                ________---------------------------------------------


                dlaczego ZERO??, jak dla mnie to to jest JEDEN, bo osoba wie na 100%, ze jest
                to pudelko puste, prawdobodowienstwo =0 jest wowczas, kiedy nie ma zadnych
                szans, to znaczy gdyby miala wylosowac wybrac pudelko puste, a we wszystkich
                bylyby kulki.


                ---------------------------------------------
                Prosty rachunek 1 - 1/3 = 2/3 mowi, ze nalezy zmienic wybor i wskazac na drugie
                pudelko, bowiem szansa, ze tam jest kulka jest dwukrotnie wyzsza niz przy
                pierwotnym wyborze.
                -----------------------------------------------------------------------

                ja bym to ujal inaczej, oczywiscie szansa zwieksza sie, w stosunku do
                pierwszego wyboru z 1/3 do 1/2, co oznacza ze zarowno szansa na to iz to w
                naszym pudelku znajduje sie kulka sa teraz wieksze jak i w pudelku pozostalym.

                czy wedlug tego jesli mam 100 pudelek (szansa 1/100), wybiore
                jedno...prowadzacy zabierze 98 to 1-1/100=99/100 ?
                w stosunku to pierwotnego wyboru tak, ale chyba i tak pozostaja 2 pudelka, wiec
                pewnie ZAWSZE nalezy dodac, w STOSUNKU DO PIERWOTNEGO wyboru.
                Bo w stosunku do obecneg dla mnie jak wol pozostaje 1/2...pewnie dlatego to sie
                nazywa problemem "Monty Hall" ..:)

                pozdrawiam...oczywiscie nie chce sobie przypisywac racji, bo byc moze sie myle,
                ale biore to po prostu na chlopski rozum....no wiesz, w stostunku do dyskusji
                na innych forach, to zaczyna sie jakos myslec:)))

                pozdrawiam

                camel
              • Gość: camel Re: ........no comment IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 20:28
                wiesz, ja jestem tylko grafikiem:)

                ale z tego co pamietam z matematyki, jezeli mam dwa pudelka do wyboru, to
                niezaleznie ile razy je zmienie to zawsze bedzie szansa jak 1 do 2.
                Oczywiscie na poczatku szansa byla 1 do 3, ale potem jedno pudelko zostalo
                zabrane (zrozumielem, ze osoba prowadzaca, wiedziala, ktor ma zabrac, aby bylo
                puste), wiec zostaja 2 pudelka jedno puste i jedno z kulka. Chyba nie ma
                znaczenie ile razy zmienisz pudelko bo i tak szansa bedzie 1 do 2.
                sory, ale jak dla mnie to dosc logiczne.



                ---------------------------------------------
                Natomiast prawdopodobienstwo,
                ze "osoba prowadzaca" wybierze te pudelko z kulka jest rowne ZERO z definicji,
                ze ta "osoba prowadzaca" odkrywa PUSTE pudelko (bo wie, gdzie jest kulka).
                ________---------------------------------------------


                dlaczego ZERO??, jak dla mnie to to jest JEDEN, bo osoba wie na 100%, ze jest
                to pudelko puste, prawdobodowienstwo =0 jest wowczas, kiedy nie ma zadnych
                szans, to znaczy gdyby miala wylosowac wybrac pudelko puste, a we wszystkich
                bylyby kulki.


                ---------------------------------------------
                Prosty rachunek 1 - 1/3 = 2/3 mowi, ze nalezy zmienic wybor i wskazac na drugie
                pudelko, bowiem szansa, ze tam jest kulka jest dwukrotnie wyzsza niz przy
                pierwotnym wyborze.
                -----------------------------------------------------------------------

                ja bym to ujal inaczej, oczywiscie szansa zwieksza sie, w stosunku do
                pierwszego wyboru z 1/3 do 1/2, co oznacza ze zarowno szansa na to iz to w
                naszym pudelku znajduje sie kulka sa teraz wieksze jak i w pudelku pozostalym.

                czy wedlug tego jesli mam 100 pudelek (szansa 1/100), wybiore
                jedno...prowadzacy zabierze 98 to 1-1/100=99/100 ?
                w stosunku to pierwotnego wyboru tak, ale chyba i tak pozostaja 2 pudelka, wiec
                pewnie ZAWSZE nalezy dodac, w STOSUNKU DO PIERWOTNEGO wyboru.
                Bo w stosunku do obecneg dla mnie jak wol pozostaje 1/2...pewnie dlatego to sie
                nazywa problemem "Monty Hall" ..:)

                pozdrawiam...oczywiscie nie chce sobie przypisywac racji, bo byc moze sie myle,
                ale biore to po prostu na chlopski rozum....no wiesz, w stostunku do dyskusji
                na innych forach, to zaczyna sie jakos myslec:)))

                pozdrawiam

                camel
                • Gość: camel sorry zle przeczytalem!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 20:34
                  >
                  > ---------------------------------------------
                  > Natomiast prawdopodobienstwo,
                  > ze "osoba prowadzaca" wybierze te pudelko z kulka jest rowne ZERO z
                  definicji,
                  > ze ta "osoba prowadzaca" odkrywa PUSTE pudelko (bo wie, gdzie jest kulka).
                  > ________---------------------------------------------
                  >

                  oczywiscie tu masz racje!!!! przepraszam

                  camel
    • Gość: attka Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.02, 16:18
      Wybieram nie to co poprzednio, ale to drugie.
    • Gość: cardemon Zagadka o cięciu łańcucha IP: 128.163.239.* 21.07.02, 16:57
      Statek jakim podróżowałeś zatonął podczas sztormu i wyrzuciło cię na jakąś
      wysepkę na Karaibach. Bez pieniędzy, kart płatniczych, kredytowych itp.
      znalazłeś się na obcej plaży. Po krótkim rekonesansie okazuje się, że wysepka
      jest zamieszkała, ale miejscowy bos za nocleg, wodę i jedzenie żąda zapłaty.
      Nie masz nic przy sobie, czym mógłbyś mu zapłacić oprócz złotego łancucha, jaki
      nosisz na szyji. Nie przyjmuje on do wiadomosci, ze jestes bogatym czlowiekiem
      i jak tylko sie wydostaniesz z powrotem do "cywilizacji" to mu spłacisz dług.
      Okazuje sie tez, ze wysepka nie ma zadnej łącznosci ze światem, a najblizszy
      planowy statek ma przyplynac dopiero za tydzien. Facet sie upiera, ze nie
      dostaniesz nawet kropli wody, jak nie zaplacisz i chciwie zerka na twoj złoty
      naszyjnik. Chcac nie chcac ubijasz z nim targu, ze za kazdy jeden dzien twojego
      pobytu (czyli przez siedem dni do przypłyniecia statku handlowego) bedziesz
      musial mu zapłacic jednym ogniwem twojego łancucha z czystego złota, jaki
      nosisz na szyji i jaki szczesliwym zbiegiem okolicznosci ma dokladnie siedem
      ogniw. Dodatkowo uzgadniasz z facetem, ze bedziesz mogl wykupic swoj lancuch
      jak tylko zdobedziesz gotowke, a tę wiadomo, ze zdobędziesz jak tylko ten
      upragniony statek dotrze do wysepki. Problem polega na tym, ze na rowni jak on
      tobie nie ufa, tak i ty nie ufasz temu faciowi, a to oznacza, ze nie chcesz
      powierzyć mu w zastaw od razu całego łancucha. Wolisz dać mu pierwszego dnia
      jedno ogniwo, drugiego dnia dwa ogniwa, trzeciego dnia trzy, itd. az do
      siedmiu. Facio sie zgadza i nawet pożycza ci z szyderczym uśmiechem cieniutką
      jak włos piłkę do metalu. Myslisz sobie: "Mogę przeciąć kazde pojedyncze
      ogniwo, ale wtedy dokonam duzego zniszczenia i trudno bedzie pozniej naprawic
      ten łańcuch".
      No własnie, jak nalezy ciąć ten łańcuch, by tych cięć było jak najmniej? Jaka
      jest najmniejsza ilosc cięć, jakie musisz zrobic, by móc opłacić siedem dni
      pobytu na tej niegościnnej wysepce?

      Car de Mon

      PS. Podpowiedź:
      Dla zobrazowania sprawy proponuje narysować sobie, jak wyglada zdjety z szyji
      zloty lancuch. Wyglada on tak: -OOOOOOO-, z tym ze kazde "kółeczko" zachodzi na
      kolejne "kółeczko" (niestety nie da sie tego zrobic za pomoca liter), a moze
      lepiej niech sobie kazdy wyobrazi, jak wygląda klasyczny łańcuch z siedmioma
      ogniwami. Wiadomo tez, że jak przetniesz jedno ognio, to łatwo możesz je zdjąć
      rozginając w miejscu przeciecia.
      • marchewa4 Re: Zagadka o cięciu łańcucha 22.07.02, 07:46
        Wystarczy przeciac 3 ogniwo (od ktorejkolwiek strony). Lancuch "rozpadnie sie"
        wtedy na elementy: 2, 1 i 4, a z tych mozemy "poskladac" kazda liczbe od 1 do 7
        (jesli ktos ma watpliwosci niech przejdzie na zapis binarny).

        M.
        • Gość: cardemon Re: Zagadka o cięciu łańcucha IP: 128.163.239.* 23.07.02, 03:51
          marchewa4 napisał:

          > Wystarczy przeciac 3 ogniwo (od ktorejkolwiek strony). Lancuch "rozpadnie
          sie"
          > wtedy na elementy: 2, 1 i 4, a z tych mozemy "poskladac" kazda liczbe od 1 do
          7
          >
          > (jesli ktos ma watpliwosci niech przejdzie na zapis binarny).
          >
          > M.

          Barzdzo dobrze!!! Zajrzyj na forum "Lamiglowki".

          pzdr. :)
    • Gość: Bogun Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.red.bezeqint.net 21.07.02, 20:16
      Wybieram to ktore zostalo wybrane poprzednio.Powod:Jak wiesz w ktorym pudelku
      jest kulka,nie chcialbys bym mial szanse je wybrac,wiec otworzylbys to w ktorym
      jest kulka.Pudelko ktore wybralem poprzednio juz jest po za zasiagiem Twojej
      reki.
    • mesquaki kawa czy herbata? 22.07.02, 16:25
      Filizanka kawy, filizanka herbaty. Bierzemy lyzeczke kawy, przelewamy do
      filizanki z herbata, mieszamy. Bierzemy lyzeczke tej mieszaniny, przelewamy do
      filianki z herbata, mieszamy.
      Czy teraz jest wiecej kawy w herbacie czy herbaty w kawie? Czy tyle samo?
      • mesquaki Re: kawa czy herbata? -poprawka 22.07.02, 17:09
        oczywiscie powinno byc:

        Filizanka kawy, filizanka herbaty. Bierzemy lyzeczke kawy, przelewamy do
        filizanki z herbata, mieszamy. Bierzemy lyzeczke tej mieszaniny, przelewamy do
        filizanki z kawa, mieszamy.
        Czy teraz jest wiecej kawy w herbacie czy herbaty w kawie? Czy tyle samo?
        • Gość: camel Re: kawa czy herbata? -poprawka IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.02, 23:58
          mesquaki napisała:

          > oczywiscie powinno byc:
          >
          > Filizanka kawy, filizanka herbaty. Bierzemy lyzeczke kawy, przelewamy do
          > filizanki z herbata, mieszamy. Bierzemy lyzeczke tej mieszaniny, przelewamy
          do
          >
          > filizanki z kawa, mieszamy.
          > Czy teraz jest wiecej kawy w herbacie czy herbaty w kawie? Czy tyle samo?



          jak dla mnie to tyle samo.
          zalozmy, ze lyzeczka to pojemnosc X, przelewam te X do herbaty mieszam i
          zabieram z niej znow X, tylko ze teraz po dobrym wymieszaniu stosunek wynosi
          50 do 50...czyli 50% lyzeczki herbaty i 50% lyzeczki kawy wrocilo do kawy, 50%
          zostalo w szklance z herbata.

          camel

          PS. a jak jest na prawde?
          ..oczywiscie pod warunkiem, ze czasteczki wymieszaly sie proporcjonalnie:)))
          • Gość: cardemon Re: kawa czy herbata? -poprawka IP: 128.163.239.* 23.07.02, 02:18
            Gość portalu: camel napisał(a):

            >
            > jak dla mnie to tyle samo.
            > zalozmy, ze lyzeczka to pojemnosc X, przelewam te X do herbaty mieszam i
            > zabieram z niej znow X, tylko ze teraz po dobrym wymieszaniu stosunek wynosi
            > 50 do 50...czyli 50% lyzeczki herbaty i 50% lyzeczki kawy wrocilo do kawy,
            50%
            > zostalo w szklance z herbata.
            >
            > camel
            >

            Nie bardzo widze skad wzielo sie te 50% i nie widze potrzeby dobrego
            wymieszania. Oczywiscie zakladam, ze szklanki zawieraja dokladnie te sama ilosc
            plynu no i wazne tez, by lyzeczka odmierzala zawsze dokladnie te sama objetosc
            cieczy.
            Odpowiedz: bedzie po rowno... :)

            Zagadka mi sie podoba. Wymyslilem juz na jej bazie kolejna zagadke, ktora
            niebawem zamieszcze na forum "Lamiglowki".

            pzdr. Car de Mon
            • mesquaki Re: kawa czy herbata? -poprawka 23.07.02, 05:25
              No i jak sie tu z wami bawic, bezwzgledni rozwiazywacze i porywacze zagadek?
              ;)
          • Gość: Przem Re: kawa czy herbata? -poprawka IP: *.chello.pl 17.01.03, 23:48
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > mesquaki napisała:
            >
            > > oczywiscie powinno byc:
            > >
            > > Filizanka kawy, filizanka herbaty. Bierzemy lyzeczke kawy, przelewamy do
            > > filizanki z herbata, mieszamy. Bierzemy lyzeczke tej mieszaniny, przelewa
            > my
            > do
            > >
            > > filizanki z kawa, mieszamy.
            > > Czy teraz jest wiecej kawy w herbacie czy herbaty w kawie? Czy tyle samo?
            >
            >
            >
            > jak dla mnie to tyle samo.
            > zalozmy, ze lyzeczka to pojemnosc X, przelewam te X do herbaty mieszam i
            > zabieram z niej znow X, tylko ze teraz po dobrym wymieszaniu stosunek wynosi
            > 50 do 50...czyli 50% lyzeczki herbaty i 50% lyzeczki kawy wrocilo do kawy,
            50%
            > zostalo w szklance z herbata.
            według twojego rozumowania wychodzi ze jak wlejesz łyżeczke herbaty(ok 5gr) do
            szklanki herbaty(ok 200 gr) i wymieszasz to potem jak bedziesz brał łyzeczke to
            bedzie w niej 2,5 gr kawy i 2,5 gr herbaty !!!!!!!!!!!!!!. Czy cos ci tu
            przypadkiem nie pasuje ?? Bo co bedzie jak bedziesz brał 5 łyżeczke wg ciebie
            to kawy nie powinno juz byc po drugiej a przeciez na pewno bedzie. Gratuluje
            umiejętności logicznego myslenia i oby tak dalej a na pewno wylądujesz w
            sejmie. Pozdrawiam. Przem.
            >
            > camel
            >
            > PS. a jak jest na prawde?
            > ..oczywiscie pod warunkiem, ze czasteczki wymieszaly sie proporcjonalnie:)))
    • Gość: nack z punktu widzenia biznesowego IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.07.02, 17:28
      ja raczej bym się zdecydował na nagrodę wysokości 2,5 stawki.
    • Gość: rogdom Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: 212.106.0.* 23.07.02, 14:16
      Dwie polskie monety dają łącznie trzy złote, choć jedna z nich nie jest monetą
      jednozłotową. Jakie to monety?
      • sluggard Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki 23.07.02, 15:29
        > Dwie polskie monety dają łącznie trzy złote, choć jedna z nich nie jest
        monetą
        > jednozłotową. Jakie to monety?

        Jedna z nich nie jest monetą jednozłotową, ale za to druga jest. A pierwsza to
        2 zł.
    • Gość: rogdom Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: 212.106.0.* 23.07.02, 14:43
      Wieśniak musi przewieźć przez rzekę wilka, kozę i kapustę. Łódka jest jednak
      tak mała , że może się w niej zmieścić tylko wieśniak i jedno z tych trojga.
      Jeśli zostawi wilka z kozą, to wilk pożre kozę; jeśli zostawi kozę z kapustą,
      to koza zje kapustę. Jak poradzi sobie wieśniak ?
      • sluggard Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki 23.07.02, 15:33
        Najpierw przewozi kozę (zostaje wilk z kapustą).
        Wraca pustą łódką i bierze kapustę (zostaje sam wilk).
        Zostawia kapustę na drugim brzegu a wraca z kozą.
        Kozę odstawia na brzeg, z którego zaczynał, a przewozi wilka.
        Wraca pustą łódką, a później przewozi kozę.
        KONIEC
    • Gość: rogdom zadanie z mensy IP: 212.106.0.* 23.07.02, 15:53
      Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy produkcji
      6 świec, może wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował
      odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile świec może wytworzyć z tego materiału?
      • Gość: tom Re: zadanie z mensy IP: *.stradom.com.pl 23.07.02, 17:43
        Gość portalu: rogdom napisał(a):

        > Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy
        produkcji
        >
        > 6 świec, może wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował
        > odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile świec może wytworzyć z tego materiału?
        119
        • Gość: (S) Re: zadanie z mensy IP: *.acn.waw.pl 23.07.02, 18:06
          Gość portalu: tom napisał(a):

          > Gość portalu: rogdom napisał(a):
          >
          > > Producent świec zauważył, ze z odpadów produkcyjnych, powstałych przy
          > produkcji
          > >
          > > 6 świec, może wytworzyć jedną nową świecę. W pewnym momencie dysponował
          > > odpadami produkcyjnymi z 600 świec. Ile świec może wytworzyć z tego materi
          > ału?
          > 119
          tak absolutnie sie zgadzam
          • Gość: camel Re: zadanie z mensy IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 20:29
            wychodzi rowno 119, czy moze 118 ijedna mala? :)
            ja sobie obliczalem tak.
            ze stu swiec pozostaje materialu 100/6=16.666666666
            czyli moze wyprodukowac dodatkowo 16.6666 siec, z czego znow zostalo mu
            materialu na 2 i kawalek 16.1666666/6=2,77777777
            czyli 100+16+2.77777=118.7777777... :(

            jakos nie chce mi wyjsc te 119.... :(


            camel
            • kopperek Re: zadanie z mensy 23.07.02, 20:34
              Gość portalu: camel napisał(a):

              > wychodzi rowno 119, czy moze 118 ijedna mala? :)
              > ja sobie obliczalem tak.
              > ze stu swiec pozostaje materialu 100/6=16.666666666
              > czyli moze wyprodukowac dodatkowo 16.6666 siec, z czego
              znow zostalo mu
              > materialu na 2 i kawalek 16.1666666/6=2,77777777
              > czyli 100+16+2.77777=118.7777777... :(
              >
              > jakos nie chce mi wyjsc te 119.... :(
              >
              >
              > camel

              - najpierw 100;
              - potem 16.67: robimy 16, zostaje materiału na 0.67;
              - odpady z 16: 16/6 = 8/3 = 2.67
              - 2.67 + 0.67 = 3.33
              W sumie 100+16+3=119, zostaje jeszcze materiału na 1/3
              świecy.
              • Gość: camel Re: zadanie z mensy IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.02, 20:47
                kopperek napisał:

                > Gość portalu: camel napisał(a):
                >
                > > wychodzi rowno 119, czy moze 118 ijedna mala? :)
                > > ja sobie obliczalem tak.
                > > ze stu swiec pozostaje materialu 100/6=16.666666666
                > > czyli moze wyprodukowac dodatkowo 16.6666 siec, z czego
                > znow zostalo mu
                > > materialu na 2 i kawalek 16.1666666/6=2,77777777
                > > czyli 100+16+2.77777=118.7777777... :(
                > >
                > > jakos nie chce mi wyjsc te 119.... :(
                > >
                > >
                > > camel
                >
                > - najpierw 100;
                > - potem 16.67: robimy 16, zostaje materiału na 0.67;
                > - odpady z 16: 16/6 = 8/3 = 2.67
                > - 2.67 + 0.67 = 3.33
                > W sumie 100+16+3=119, zostaje jeszcze materiału na 1/3
                > świecy.

                ok, racja...zapomnialem ze nalezy dodac te koncowe odpady...ok, wychodzi 119 i
                kawalek.

                camel
      • Gość: ribber Re: zadanie z mensy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 12:12
        Oczywiście można wyprodukować równo 120 świec, ale do tego trzeba mieć co
        najmniej 3 z matematyki.

        Pozostaje problem skąd wziąć 120 lachociągów którym się te 120 świec w dupę
        wsadzi.
    • jkon1 Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki 24.07.02, 15:57
      Nowa zagadka (stara jak poprzednie)
      Jeden z filozofów greckich został skazany na karę śmierci. Dano mu jednak szansę uratowania życia poprzez
      wyciagnięcie z urny białej kuli podczas gdy druga z umieszczonych w urnie kul - być czarna skazywała na
      wykonanie wyroku. Tuż przed losowaniem filozof dowiedział się, że obie kule w urnie są czarne. Po chwili filozof
      podszedł do urny, włożył rękę do urny wyciągnął kulę ......... i uratował życie. Jak on to zrobił.
    • jkon1 Re: Nowa zagadka - inteligentne zagadki 24.07.02, 16:00
      Nowa zagadka (stara jak poprzednie)
      Jeden z filozofów greckich został skazany na karę śmierci. Dano mu jednak szansę uratowania życia poprzez
      wyciagnięcie z urny białej kuli podczas gdy druga z umieszczonych w urnie kul - być czarna skazywała na
      wykonanie wyroku. Tuż przed losowaniem filozof dowiedział się, że obie kule w urnie są czarne. Po chwili filozof
      podszedł do urny, włożył rękę do urny wyciągnął kulę ......... i uratował życie. Jak on to zrobił.
    • jkon1 Re: Nowa zagadka - inteligentne zagadki 24.07.02, 16:02
      Nowa zagadka (stara jak poprzednie typu "..cegła waży dwa kg i pół cegły. Ile wazy cegła? )
      Jeden z filozofów greckich został skazany na karę śmierci. Dano mu jednak szansę uratowania życia poprzez
      wyciagnięcie z urny białej kuli podczas gdy druga z umieszczonych w urnie kul - być czarna skazywała na
      wykonanie wyroku. Tuż przed losowaniem filozof dowiedział się, że obie kule w urnie są czarne. Po chwili filozof
      podszedł do urny, włożył rękę do urny wyciągnął kulę ......... i uratował życie. Jak on to zrobił ?
      • Gość: yeezyk Re: Nowa zagadka - inteligentne zagadki IP: *.pbk.pl / 10.0.65.* 24.07.02, 16:25
        powiedzial, ze czarne jest biale
      • Gość: tom Re: Nowa zagadka - inteligentne zagadki IP: *.stradom.com.pl 24.07.02, 20:22
        Nie pokazał wyciągniętej kuli i powiedział: Ponieważ w urnie pozostała czarna
        kula ja wyciągnąłem białą.
        • Gość: camel Re: Nowa zagadka - inteligentne zagadki IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.02, 05:57
          zawsze mogl wlozyc reke do urny i jej nigdy nie wyjac:))))

          camel

          ale oczywiscie to rozwiazenie, ze stwierdzeniem, ze w urnie zostala czarna jest
          prawidlowe:)
    • Gość: Gość Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: *.pajonk.torun.pl 25.07.02, 16:01
      Oczywiście nie to, które wziąłem do ręki - to chyba oczywiste, jeśli zna się
      zasady prawdopodobieństwa, prawda?
      • Gość: cardemon Jest juz forum LAMIGLOWKI - wszystkich zapraszam! IP: 128.163.239.* 27.07.02, 16:18
        Jak tak trafic? Forum -> Czas Wolny -> Lamiglowki, lub kliknij tu:

        www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?&f=514

        Znajdziecie tam spora dawke roznych zagadek. Zamieszczajcie tam tez prosze
        swoje lamiglowki. Do zobaczenia wiec. :)

        Car de Mon
    • Gość: urszula Re: jeszcze raz - inteligentne zagadki IP: proxy / 212.76.35.* 23.01.03, 09:43
      Gość portalu: jagoda napisał(a):

      > tamten watek taki duzy i wolno sie otwiera - proponuje kontynuacje w nowym
      >
      > moja zagadka (chyba takiej nie bylo):
      >
      > na stole stoja trzy jednakowe pudelka (nie pudelki), w jednym jest cos
      > (powiedzmy kulka), a dwa pozostale sa puste.
      > jesli wybierzesz to z kulka otrzymasz nagrode (np. pol krolestwa i reke
      > krolewny/krolewicza).
      > ja wiem w ktorym jest kulka.
      > wybierasz jedno z pudelek, a wtedy ja otwieram jedno z dwoch pozostalych
      > pudelek - oczywiscie puste - i pytam Cie, ktore teraz wybierasz: to samo co
      > poprzednio, czy tez to drugie jeszcze nie otwarte.
      > jak nalezy postapic?

      Należy zmienić pudełko, wybrać to drugie nie otwarte.

      Dowod:

      Prawdopodobienstwo(wygranej jesli wybierzemy to drugie pudelko)=
      =Prawd(wygranej/w pierwszym wskazanym przez nas pudelku jest kulka)*
      *Prawd(w pierwszym wskazanym przez nas pudelku jest kulka)+
      +Prawd(wygranej/w pierwszym wskazanym przez nas pudelku nie ma kulki)
      *Prawd(w pierwszym wskazanym przez nas pudelku nie ma kulki)=
      =(0*1/3)+(1*2/3)=2/3

      Prawdopodobienstwo(wygranej jesli wybierzemy to samo pudelko)=
      =Prawd(wygranej/w pierwszym wskazanym przez nas pudelku jest kulka)*
      *Prawd(w pierwszym wskazanym przez nas pudelku jest kulka)+
      +Prawd(wygranej/w pierwszym wskazanym przez nas pudelku nie ma kulki)
      *Prawd(w pierwszym wskazanym przez nas pudelku nie ma kulki)=
      =(1*1/3)+(0*2/3)=1/3

      urszula
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka