27.05.05, 21:29
Bezvaudnie, bezniedźwiedzio, nieanszannie, ktos odkurzył, kran zakręcony, bez
matki i siostry z budy, Uos gdzieś stapa w ostepach, panterka na gigancie,
samiśmy zostali, Anielu, na swiecie. Może jaki wiatr pólnocny Kanuka przywieje.
Smutek przesrzeni liniowych jednym słowem.
Obserwuj wątek
    • jan.kran Re: Bez 27.05.05, 22:54
      Nosz kurcze zawiało smutkiem i bezkresnymi stepami Azji.
      Ja się odkręce na krótko , bo bolą mnie oczy od zapałek którymi sobie powieki
      podpieram.
      Ale czego się nie robi dla innego Breslauera !
      Kran.
      • kanuk Re: Bez 28.05.05, 04:58
        Westernowo raczej sie zglaszam. A ze jestem przewaznie na geoszerokosci Bolonii
        mniej wiecej to i nawet troche poludniowo,a jakze:)
        • brezly Re: Bez 28.05.05, 11:04
          Powtórzę nieswoje:

          Peweien mały staruszek z Toronto
          Miał w banku ogromne konto
          By patrzec jak rosło wysoko
          W lunetę uzbrajał oko
          Codziennie między trzecia a piątą.


          Smutek przestrzeni włóknistych: o Olu zapomniałem że go nie ma.
          Dzieki, K. i K.


          • romy_sznajder BReZly 28.05.05, 14:25
            Między drugą a trzecią w sobotę,
            zamiast smażyc się w upale
            na co nie mam ochoty wcale,
            albo rzucić się w poduchy -
            czytam na forum słowa otuchy.
            [Admin taką ma robotę]
            Trollizm szerzył się nieznośnie.
            Psikusy robił sprośnie,
            lecz wsparcie sąsiadów w chwili własciwej
            pomaga nabrać postawy treściwej.
            I stare hasło znów brzmi donośne:
            'Rewizjonistom i odwetowcom mówimy głośne
            -Nie!'

            Z sąsiedzkim pozdrowieniem:
            TbO
            • aniela Re: BReZly 28.05.05, 17:21
              atam smutek zaraz. wakacje- to minie
              • brezly Re: BReZly 28.05.05, 20:05
                Kurczę, no:-)) Diablo lubię byc pocieszany, no naprawdę no:-))
                Radość grup przemiennych:-)

                PS. Romy, to chyba jeszcze nie był trollizm w czystej, nordyckiej postaci. To
                były tylko ruchy odśrodkowe i górotwórcze. Ja w kazdym razie jeszcze nie
                słyszalem trolli używających takiego języka. Bez bluzgów i temu takich. Nie mamy
                tu do czynienia z elfami, fakt, ale broniłbym tezy ze do trollizmu temu daleko.
                "Ktoś dostał w nos, to popłakał się ktoś - coś działo się" :-)
                • romy_sznajder Re: BReZly 28.05.05, 20:10
                  cóż, odpowiem smutno: były.
                  widzę po liście zbanowanych nicków.
                  ale władza była czujna.

                  dzięki raz jeszcze.
                  • brezly Re: BReZly 28.05.05, 20:16
                    To smutne :-(. Zajrzyj w poniedziałek na skrzynkę:-) (weselej:-)
                    Drobiazg. Powodzenia.
                    • romy_sznajder Re: BReZly 28.05.05, 20:23
                      dopiero w poniedziałek? niewesoło:)
                      • pieranka Re: BReZly 28.05.05, 23:39
                        poniedzialek to pszesz taki wesoly dzionek! zwlaszcza o np. 7 rano ;-)
                        • millefiori Re: BReZly 29.05.05, 02:30
                          Tak, obudze sie starsza:)
                          • brezly Re: BReZly 29.05.05, 10:33
                            O, gziescie były , coście robiły i wogóle?
                            Słałem tęskne esemesy na Nizine W.

                            PS> W poniedziałki nadaje z komputera w pracam, obok skanner, te rzeczy. Wesoło:-)
                            • pieranka Re: BReZly 29.05.05, 20:46
                              A ja odebrałam prawo głosu temu aparatowi tel., więc teraz się wysypią te smsy,
                              jak go włączę.
                              Za nie długo napiszę cośmy robiliśmy, ino żywinę oporządzę po nieobecności, i
                              dolulam ją, bo żąda
                              • brezly Re: BReZly 29.05.05, 20:55
                                Hehe, a propos twej żywizny. Dzis wyczytany fragment Pratchetta, tyczacy Greeba
                                (mam przypominac że to kot Niani Ogg?):

                                "Uśmiech Greeba niknął powoli, aż pozostał jedynie kot. Było to niemal równie
                                niesamowite jak sytuacja odwrotna".
                                • millefiori Re: BReZly 29.05.05, 21:19
                                  Greebo sie spisal w Wyprawie czarownic:)
                            • millefiori Re: BReZly 29.05.05, 20:56
                              brezly napisał:

                              > O, gziescie były , coście robiły i wogóle?
                              > Słałem tęskne esemesy na Nizine W

                              Ja tez, z Niziny W, w kierunku pn...
                              • vaud Re: BReZly 31.05.05, 06:17
                                no co s tou relacjou?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka