Dodaj do ulubionych

higieniczny wątek

07.07.05, 09:15
może jestem okrutna ale muszę o to zapytać! Jak przy dzisiejszej kosmetyce
gdzie do wyboru mamy tysiące (tanich!) mydeł, tysiące szamponów i tysiące
dezodorantów - jak przy tym wszystkim można śmierdzieć??? I nie chodzi mi o
kogoś kto wraca z treningu spocony jak mysz. Tylko o wymalowaną panią w
autobusie, która przy mnie podniosła rękę z złapała się z drązek!!! A ja
umarałam!
i nie przyjmuję tłumaczeń, że woda jest droga!
Obserwuj wątek
    • poziomk Re: higieniczny wa˛tek 07.07.05, 09:21
      a jak wychodzisz z pod prysznica na ten upal i cale mycie na nic bo znowu pot zalewa.....
    • kamilario Re: higieniczny wątek 07.07.05, 10:20
      Ciesz się, że nie miała ta pani, bluzki na ramiączkach i nie ogolonych pach.(
      • poziomk Re: higieniczny wa˛tek 07.07.05, 11:37
        przed wejsciem na baseny jest obowazkowy prysznic, moze zastosowac to w autobusach przy
        otwieraniu drzwi ?:)
        • dryla Re: higieniczny wa˛tek 07.07.05, 12:17
          ja wiem że od razu pot zalewa, ale zauważ że świeży pot nie śmierdzi
      • dryla Re: higieniczny wątek 07.07.05, 12:18
        bluzkę na ramiączkach miala - ale czy pachy ogolone to nawet nie zdążyłam
        spojrzeć bo wyszłam od razu. 3 przystanki za wcześnie.
      • ralston Re: higieniczny wątek 07.07.05, 12:28
        kamilario napisał:

        > Ciesz się, że nie miała ta pani, bluzki na ramiączkach i nie ogolonych pach.(


        Czy Kamilario to forma rozwojowa Kamilara, czy zupełnie inny podmiot?
        • dryla Re: higieniczny wątek 07.07.05, 12:49
          >
          >
          > Czy Kamilario to forma rozwojowa Kamilara, czy zupełnie inny podmiot?


          tak, bo kamilar postanowił drastycznie zmienić swoje życie....więc zmienił
          nick!:))))
          • kamilario Re: higieniczny wątek 07.07.05, 13:03
            Dokładnie, w dodatku postanowił zostać Brazylijczykiem. Kamilario brzmi bardziej
            po latyamerykańsku:)
            Zupełnie jak Ronaldo, Ronaldinho, Romario, Pele:)
            • aand Re: higieniczny wątek 07.07.05, 13:06
              > Zupełnie jak Ronaldo, Ronaldinho, Romario, Pele:)

              Rasialdo?
              • kamilario Re: higieniczny wątek 07.07.05, 13:19
                Żurawinio, Głowinio, Saganinio, Dudinio....
                • aand Re: higieniczny wątek 07.07.05, 13:23
                  Tylko treneiro Paweł Cienias... :-/
    • anahella Re: higieniczny wątek 08.07.05, 01:25
      Powiem tak: mlody mezczyzna na wysokim stanowisku w duzym niemieckim
      wydawnictwie. (ale nie chodzi o nikogo z mojej obecnej pracy).

      Wchodze do toalety damskiej, on do meskiej. Miedzy toaletami byla sciana z
      karton gipsu, wiec wszystko slychac. Za sciana cisza, potem odglos spuszczanej
      wody i... trzasniecie drzwiami. NIe bylo slychac odglosu umywalki - bo to tez
      dalo sie uslyszec.

      Podzielilam sie spostrzezeniem z kolezanka - ona tez miala podobne. Zrobilysmy
      ranking wspolpracownikow pod wzgledem mycia/niemycia rak po toalecie.
      Szeptalysmy sobie na ten temat cichutko w kaciku. Bohater historyjki podszedl
      do nas i kladac mi reke na ramieniu spytal o cos.
      Myslalam ze zwymiotuje:(

      Widywalam tez damulki pachnace perfumami za kilkaset zlotych, ubrane w ciuchy
      za cala moja pensje: nie myly rak po wyjsciu z toalety.
      • kamilario Re: higieniczny wątek 08.07.05, 10:22
        mężczyźni dzielą się na dwie kategorie:
        1. Na takich, którzy myją ręce po wyjściu z toalety.
        2. Na takich, którzy mają czystego siurka.
        • kamilario Druga anegdota 08.07.05, 10:44
          W Iraku w toalecie spotyka się polski żołnierz z Amerykańskim. Amerykański
          widząć, że Polak nie myje po wyjsiu z kabiny rą mówi: nas w wojsku nauczyli myć
          ręce po wyjściu z toalety. Na to Polak: Nas uczyli by nie sikać po rękach:)
          • anahella Re: Druga anegdota 09.07.05, 00:14
            hm...
    • akar1 Re: higieniczny wątek 08.07.05, 10:49
      dryla napisała:

      > może jestem okrutna ale muszę o to zapytać! Jak przy dzisiejszej kosmetyce
      > gdzie do wyboru mamy tysiące (tanich!) mydeł, tysiące szamponów i tysiące
      > dezodorantów - jak przy tym wszystkim można śmierdzieć??? I nie chodzi mi o
      > kogoś kto wraca z treningu spocony jak mysz. Tylko o wymalowaną panią w
      > autobusie, która przy mnie podniosła rękę z złapała się z drązek!!! A ja
      > umarałam!
      > i nie przyjmuję tłumaczeń, że woda jest droga!

      --------------------------------------------------------------------
      -Juz przed wojną Boy Żelenski pisał: Polska z dwóch powodów mi zbrzydła: za
      duzo swieconej wody za mało zwykłego mydła-
      Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala czy ten, co mówić o tym nie pozwala?
      C.K.Norwid
    • ogabignac Re: higieniczny wątek 08.07.05, 21:42
      Smród to smród; czasem, aż drapie w gardle.
      Na własny użytek używam zbitki cu-dnie pa-chnie by nie powiedzieć cuchnie.
      Kiedyś usłyszałem od młodej matki uciekającej się z przedziału PKP z dzieckem:
      "starszy pan nabrudził" gdy śpiący pijak zerżnął się w pory.
      Skutecznie zmarnować podróż może też pasażer co zzuł buty a przecież to daje
      się wyleczyć.
      Pozoracja pola walki zna skuteczne metody by pozbyć się nadmiaru pasażerów z
      przedziału a niedysponujemy własnym skutecznym "skarpetonem". Niezastąpione są
      do tego serki z Ołomuńca (po czesku olomouvske syreczki) - cuchną jak cholera
      jak się je w przegrzanym przedziale rozdepcze. W Niemczech - Limburger albo
      Käserolle a w Danii Esrom.
      • aand Re: higieniczny wątek 10.07.05, 17:01
        Szwajcarski kozi ser pleśniowy - po otwarciu opakowania zjawiła się policja
        podejrzewając atak terrorystyczny...
    • freewolf Re: higieniczny wątek 08.07.05, 21:56
      Może jestem okrutny, ale muszę to stwierdzić! Jak przy dzisiejszym powszechnym
      dostępie do informacji można nie zauważyć, że w niektórych przypadkach
      nadmierne pocenie się lub przykry zapach są spowodowane na przykład
      dolegliwościami zdrowotnymi (na przykład wiele chorób skóry) lub złą gospodarką
      hormonalną organizmu. Często wiele takich osób nie jest w stanie po prostu
      poradzić sobie z problemem a funkcjonować w społeczeństwie muszą.
      • ogabignac Re: higieniczny wątek 08.07.05, 22:37
        Zgoda - mięsko, czosnek i cebula, papierosy - wszysto to wypływa z człowieka w
        gorące dni.
        • dryla Re: higieniczny wątek 09.07.05, 09:10
          może jestm okrutna ale muszę to stwierdzić Ralson. Czy przy dzisiejszym
          przebiegu informacji nie słyszałeś o odkryciach dzisiejszej medycyny? Jeśli
          komuś brzydko pachnie z ust wiemy, że ma problemy gastryczne - ale to można
          leczyć!!! Zmiany w gospodarce hormonalnej??? To jest do wyleczenia jedną
          tabletką dziennie!
          Ja nie mówię tu o ludziach, którzy brzydko pachną bo mają IV stadium czyraka i
          70% przegnitą skórę, więc nie bardzo rozumiem twój cynizm.
          a poza tym tak jak napisała ogabignac: w 90% to właśnie czosnek, cebula i
          papierochy, które porami wychodzą w upalne dni...
          • dryla RALSON WYBACZ:) 09.07.05, 09:11
            To było oczywiście do freewolfa:)....
            dawno mnie tak nie ruszyło..:)
            • milimaniak Re: RALSON WYBACZ:) 09.07.05, 19:11
              Hmm... pogubiłam się. Czy Wy piszecie o brzydkim zapachu wydobywającym się od
              niemyjących się osób, czy o ludziach, którzy mają problemy z nadmierną
              potliwością (a niekoniecznie śmierdzą) ??? Jedno nie równa się drugiemu...
              • milimaniak Re: RALSON WYBACZ:) 09.07.05, 19:12
                A poza tym.. Ralston, a nie Ralson ;)
                To taka mała techniczna poprawka ;)
          • freewolf Re: higieniczny wątek 10.07.05, 13:29
            1. Nie każdą chorobę da się wyleczyć.
            2. Zazwyczaj leki nie leczą natychmiast.
            3. Napisałaś swój pierwszy post tak, że można odnieść wrażenie, że z góry
            potępiasz wszystkich pachnących alternatywnie (ach, ta poprawność
            polityczna ;) ), nie wnikając w przyczynę, nawet jeśli nie jest ona
            papierosowo – gastronomiczna, a ja tego nie lubię, gdyż może to dotknąć osoby,
            które są świadome alternatywnego zapachu i nic nie mogą na to chwilowo
            poradzić. Sam miałem kiedyś problemy zdrowotne, które powodowały alternatywny
            zapach, byłem tego świadomy, ale przez parę tygodni nic nie mogłem z tym zrobić
            (a, ściślej, alternatywnego zapachu nie powodowały same problemy, a był on
            efektem ubocznym leków, które musiałem wtedy stosować).
            4. A co do cynizmu - ja go po prostu lubię, przyzwyczaisz się. :D
            • wdv Re: higieniczny wątek 10.07.05, 13:57
              Kolega opwiedział mi kiedyś taką sytuację: "Widziałem w autobusie wariatkę,
              która podchodziła do każdego i pytała czy ma cukierka." Nie przyszło biedaczkowi
              do głowy, że gdy cukrzykowi spada raptownie poziom cukru, może zachowywać się
              dziwnie (np. wyglądać jak pijany), a radą na to jest własnie zjedzenie słodyczy.
            • kamilario Re: higieniczny wątek 10.07.05, 14:15
              Cynizm cecha ludzi inteligentnych, sarkazm przegranych. A może to by6ło na odwrót:)
              • freewolf Re: higieniczny wątek 10.07.05, 15:14
                kamilario napisał:

                > Cynizm cecha ludzi inteligentnych, sarkazm przegranych. A może to by6ło na
                > odwrót:)

                Pielęgnowanie cynizmu może też być ciekawym hobby. To tak jak uprawianie fasoli
                w puszkach. :)
    • annabl Re: higieniczny wątek 10.07.05, 17:37
      pani miala zla przemiane materii. a bylo to tak: kazali jej siedziec w pracy do
      22, a ze nie bylo jak wrocic do domu to pracowala do rana. w pracy ma kiepskie
      warunki - brak prysznica, a szef mowi ze musi pracowac "na spida". wypila wiec
      rano trzy red bule i popila kawa. zdazyla pokolorowac sobie usta na czerwono i
      poszla do domu. poza tym nabawila sie wrzodow na zoladku i do tego odbija jej
      sie codziennie calzone z apetita w podziemiach przy rotundzie. szczescie jak
      nie dorzuca cebuli bo nie smierdzi z ust. w domu sie wykapala, ubrala,
      posluchala sobie pierdzielenia o polityce rano w radiu i pojechala znowu do
      pracy. w pracy ucieszyla sie ze drukarka dziala bo wczoraj nie dzialala. i na
      pewno nie zawracala sobie gitary tym kto ja spotyka w tramwaju.

      git:)
      • dryla Re: higieniczny wątek 10.07.05, 19:25
        jaaaaaaasne
        przepraszam wszystkich pachnących inaczej, nawet tych, którzy po wyjsciu z
        toalety nie myją rąk, ale zawsze zdązą pomalować usta!
        żeby nie śmierdzieć nie trzeba koniecznie korzystać z prysznica, wszędzie są
        umywalki i mydło, nawet w białymstoku
        no ale jak ktoś sobie nie zawraca tym głowy, to ja też mogę nie zawracać głowy
        i palić tam gdzie zechcę nawet w szkole rodzenia, bo mało mnie to obchodzi;
        szef nie daje mi zapalić w pracy, kazał pracowac 14 godzin, mam stres i psyche
        na debecie to sobie umaluję usta i skoczę zapalic (KONIECZNIE W MIEJSCU DLA
        NIEPALĄCYCH!)
        • annabl Re: higieniczny wątek 10.07.05, 20:34
          hmm
        • freewolf Re: higieniczny wątek 11.07.05, 10:43
          dryla napisała:

          > (KONIECZNIE W MIEJSCU DLA NIEPALĄCYCH!)

          Pragnę zauważyć, że bierne wąchanie alternatywnych zapachów, oprócz gwałcenia
          zmysłu estetycznego nie pociąga za sobą konsekwencji zdrowotnych, a bierne
          palenie jak najbardziej. Więc w ten sposób nie można tego porównywać, gdyż
          nawet gdyby dym papierosowy ładnie pachniał, nadal by szkodził osobom
          przebywającym w towarzystwie palacza. Mi na przykład zapach dymu papierosowego
          nie przeszkadza. Ale nie lubię jak ktoś pali w mojej obecności. Nie lubię jak
          ktoś mnie truje.
          I jeszcze jedna zasadnicza różnica – nie słyszałem jeszcze o procesie za
          alternatywny zapach, a za narażanie na uszczerbek na zdrowiu z tytułu biernego
          palenia można podać do sądu i, co więcej, wygrać.
          • wdv Re: higieniczny wątek 11.07.05, 11:13
            Niezupełnie jest tak jak mówisz:
            • wdv Re: higieniczny wątek 11.07.05, 11:23
              cholera link mi uciekł:
              tygodnikforum.onet.pl/354937,2,9453,766,artykul.html
            • freewolf Re: higieniczny wątek 11.07.05, 12:23
              wdv napisał:

              > Niezupełnie jest tak jak mówisz:

              Miałem na myśli, co wydawało mi się oczywiste, osoby zdrowe i na nic nie
              uczulone. Znam ten przypadek z linku, ale to zupełnie inna sprawa, gdyż
              uczulonym można być na wszystko. Sam jestem uczulony na parę głupich rzeczy,
              włączając w to dzięki Bogu lekką postać uczulenia na promieniowanie UV
              (słońce). Chodziło mi o to, że normalnej zdrowej osobie zapachy nie szkodzą
              (dla jasności skoro tak lubicie łapać za szczegóły – wiem, że są substancje,
              których wdychanie powoduje negatywne skutki dla organizmu zdrowej osoby, ale
              tymi substancjami żaden człowiek raczej nie pachnie, ponieważ i jemu by
              zaszkodziły), a dym papierosowy szkodzi każdemu, kto go wdycha.
              • freewolf Re: higieniczny wątek 11.07.05, 12:26
                Uznaję Was wszystkich za osoby o ponadprzeciętnej inteligencji, dlatego pomijam
                wiele oczywistych faktów i stosuję skróty myślowe. Ufam, że większość z nich
                wychwytujecie, jeśli są jakieś niejasności, chętnie służę wyjaśnieniami.
                • kamilario Re: higieniczny wątek 11.07.05, 12:32
                  Przeceniasz nasze możliwości:)
                  • freewolf Re: higieniczny wątek 11.07.05, 12:45
                    kamilario napisał:

                    > Przeceniasz nasze możliwości:)

                    Ale dobrze jest czasem się podlizać. :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka