Dodaj do ulubionych

Zbyt nerwowa

01.09.07, 17:20
Jak to jest z Wami? jestem osobą dość nerwowa, lub po prostu pełną energii.
Dla lepszego wyciszenia się polecono mi Joge.Problem w tym, że jest mi ciężko
wytrzymać na zajęciach :(
Czy ktoś miał podobnie i czy to się zmieniło w trakcie zajęć?
Obserwuj wątek
    • garg.krzysztof Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 00:48
      guerlaine napisała:

      > Jak to jest z Wami? jestem osobą dość nerwowa, lub po prostu pełną energii.
      > Dla lepszego wyciszenia się polecono mi Joge.Problem w tym, że jest mi ciężko
      > wytrzymać na zajęciach :(
      > Czy ktoś miał podobnie i czy to się zmieniło w trakcie zajęć?
      Ciekaw jestem, jak szybko stwierdziłaś, że jest Ci ciężko. Joga wycisza i
      uspokaja - wiem to doskonale z własnego doświadczenia. Na tym forum parokrotnie
      już pisałem w różnych wypowiedziach, że joga to nie PARACETAMOL, który daje
      efekt po 20-60 minutach... Działanie jogi u mnie pojawiło się po ok. 2
      miesiącach udziału w sesjach 3 razy w tygodniu. Ja nie zastanawiałem się ciągle
      kiedy, no kiedy wreszcie się wyciszę. Efekty przyszły niepostrzeżenie.
      Nie wiem, z jakiego jesteś miasta więc nie podpowiadam Ci szkoły (ja mieszkam w
      Wawie). Moja rada: ćwicz i nie popędzaj czasu... Pozdrawiam.
      • meg303 Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 09:43
        Zgadzam się. To najlepsza recepta na wyciszenie. PO prostu ćwicz bez oczekiwania
        na efekty. Kiedy już się pojawią będziesz zaskoczona:)
        pozdrawiam
      • mooh Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 16:16
        garg.krzysztof napisał:

        > Joga wycisza i uspokaja - wiem to doskonale z własnego
        doświadczenia.

        Zapewne, ale ludzie różnią się temperamentem i upodobaniami. Może
        niektórym trudno jest wtłoczyć swoje spragnione dynamicznego ruchu
        ciało w spokojny rytm Iyengarowskich asan. Dla sprawnych fizycznie,
        lubiących dynamiczny ruch osób lepsza może się okazać astanga. Od
        razu sprecyzuję - lepsza, bo bardziej harmonizująca z żywym
        usposobieniem.
        • garg.krzysztof Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 18:11
          Ależ ja nie sugerowałem rodzaju jogi do ćwiczeń - napisałem tylko, że nie należy
          z niecierpliwością czekać na efekty praktyki, nie jojczyć tylko wziąć się za
          jogiczną robotę a efekty same we właściwym czasie przyjdą. Z moich "publikacji"
          na forum wiadomo, że ćwiczę wg metody Iyengara i mam same dobre doświadczenia
          ale przecież w mojej pierwszej wypowiedzi słówkiem o tym nie pisnąłem. Masz
          rację na temat relacji temperament - metoda Iyengara ale tylko częściowo: znam
          parę osób z, zapewniam Cię, ogromnym temperamentem, które wspaniale czują się
          praktykując Iyengara. Podczas wykonywania asan nie można mieć gonitwy myśli nt.
          tego co się wcześniej wydarzyło czy co będę robić po sesji (np. co będzie na
          obiad lub kolację) - TRZEBA BYĆ TU I TERAZ!!! Obserwować swoje ciało i wnętrze -
          TYLKO TYLE I AŻ TYLE. Mój nauczyciel jogi określa to byciem w laboratorium
          swojego ciała - powtarzam: TYLKO TYLE I AŻ TYLE. Ot co!
          • mooh Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 23:08
            garg.krzysztof napisał:

            >znam parę osób z, zapewniam Cię, ogromnym temperamentem, które
            wspaniale czują się praktykując Iyengara.

            Zakładam, że jest to całkiem możliwe :)

            Podczas wykonywania asan nie można mieć gonitwy myśli nt.
            > tego co się wcześniej wydarzyło czy co będę robić po sesji (np. co
            będzie na obiad lub kolację)

            Dla kogoś, kto na codzień musi w pracy wykonywać 4 czynności na raz
            lub pilnować w domu rozbrykanych małolatów, które są w kilku
            miejsceach jednocześnie i zawsze robią coś, co grozi śmiercią lub
            kalectwem, takie skupienie i bycie tu i teraz jest na początku
            bardzo trudne. Tego trzeba się nauczyć. Jeden przejdzie przez ten
            niełatwy etap w szkole Iyengara bez większego bólu, inny się
            zniechęci, a w sumie szkoda. Dlatego zaproponowałam astangę. Podczas
            zajęć po prostu nie ma czasu na cokolwiek poza wykonywaniem poleceń
            prowadzącego. Przejścia z asany do asany są płynne, dynamiczne, a
            ciało po kilku zajęciach zaczyna samo się układać do kolejnych
            sekwencji. To daje wielką frajdę, dlatego jest dobrym rozwiązaniem
            na początek. Oczywiście jest jedno założenie - by ćwiczyć astangę,
            trzeba być w miarę sprawnym fizycznie, dość dobrze rozciągniętym, bo
            łatwiej o kontuzje. Ale bez przesady - są różne poziomy
            zaawansowania, a poziom dla początkujących nie wymaga sprawności
            akrobaty.
    • guerlaine Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 21:02
      Nie mieć gonitwy myśli, wyciszyć się, nie czekać na rezultaty - to ładnie brzmi.
      Ja jednak zastanawiam się czy dla takich osób jak ja, Joga jest właściwym
      rodzajem ćwiczeń?
      Może jednak nie? A może to zależy od prowadzącego?
      Dlatego chciałam zapytać osób, które podobnie jak ja, są... pełne energii, czy
      jak to nazwać.
      • garg.krzysztof Re: Zbyt nerwowa 02.09.07, 23:39
        Moja babcia mawiała: "Pop swoje, czort swoje" ! Dziewczyno, tłumaczymy Ci
        wszyscy, na podstawie swoich doświadczeń, że joga może Ci pomóc w Twoich
        kłopotach - joga astanga, Iyengara czy może jakaś inna. Trzeba jednak próbować a
        nie deliberować, że ja jestem cudem świata i mnie pewnie nie pomoże. Joga
        istnieje tyśiące lat i jakoś nie jednokrotnie pomagała ludziom takim jak Ty! My
        tu wyłazimy ze skóry by słuzyć Ci radą a Ty powtarzasz jak mantrę: mnie nie
        pomoże, bo ja jestem nadzwyczajna. To rzekłszy kończę te jałowa, IMHO, dyskusję
        z Tobą...
        • guerlaine Re: Zbyt nerwowa 03.09.07, 07:45
          Dobre, jakby ciut się "wyłożyłeś" w tej wypowiedzi... I udowodniłeś, że Tobie
          Joga wiele nie dała. Tyle agresji, ile bije z Twojej wypowiedzi - napisz na
          jakie zajęcia chodzisz, będę wiedziała gdzie NIE IŚĆ. ;)
          Ale dziękuję za udział w dyskusji.
          • garg.krzysztof Re: Zbyt nerwowa 03.09.07, 14:16
            No, dobra! Dowaliłaś mi i Bóg z Tobą! Tak na marginesie: nie odróżniasz
            zniecierpliwienia od agresji. Wypowiedź Brodacza jest, mz, głęboka i bardzo
            mądra ale,przy okazji mimochodem, wyszedł Ci "w kolor": utwierdził Cię w Twoim
            przekonaniu, że joga nie jest Ci do szczęścia potrzebna. Moim zdaniem jestes w
            błędzie ale to jest Twój problem i, powtarzam, Bóg z Tobą...
            NAMASTE
    • brodacz100 Re: Zbyt nerwowa 03.09.07, 00:31
      Jeśli interesuje Cię tylko to, żeby się wyciszyć i nie być osobą
      nerwową, to szukaj antidotum dalej, nie poprzestawaj na jodze.
      Wiele osób lepiej uspokoi się podczas kąpieli, na grzybach, po
      ciężkim wysiłku, po tańcu, po seksie, w kinie itd. Joga to coś
      troszkę innego.

      Faktem jest to, że joga rozwiązuje zupełnie wszystkie problemy, a w
      szczególności problemy ze zdrowiem i stanem emocjonalnym. Jednak to
      wszystko są tak jakby skutki uboczne, to nie są cele jogi, a już na
      pewno nie można ich pragnąć. Joga to całkowita akceptacja i brak
      jakichkolwiek pragnień.

      Przykładowo wykonujesz jakąś assanę. Czujesz że wszystko jest w
      porządku. Już do niczego więcej nie dążysz. Oddajesz tej chwili.
      Czujesz się np. przyjemnie, to akceptujesz tą przyjemność, nie
      wpadasz w zachwyt, nie chwalisz się, nie chcesz tej przyjemności
      złapać dla siebie, nie chcesz jej przedłużyć. Po prostu jesteś
      świadoma tej przyjemności, wszystko jest w porządku. Gdy czujesz
      ból, postępujesz tak samo, nie skarżysz się, nie chcesz go
      znieczulić, nie chcesz odwrócić uwagi, po prostu jesteś świadoma
      tego że przyszedł do Ciebie ból i akceptujesz go. Możesz patrzyć na
      to jak na sztuczkę, która po pewnym czasie odsunie od Ciebie ból i
      inne problemy.

      Z emocjami, ze zdenerwowaniem postępujesz tak samo. Joga nie usuwa
      zdenerwowania. Zresztą podejrzewam że straciłabyś swój urok bez
      denerwowania. Jak zaczniesz opanowywać to zdenerwowanie, czy udawać
      spokojną osobę, to staniesz się sztuczna i nieprawdziwa. Ja myślę że
      wszystko z Tobą w porządku. Tak samo można powiedzieć że coś jest
      nie w porządku z tymi co Ci każą się uspokoić, dlaczego oni się nie
      denerwują? Prawdziwa złość jest piękna, a udawany spokój jest
      wstrętny. Joga sama w sobie nie uspakaja zdenerwowania, joga
      akceptuje wszystko. Zdenerwowanie do Ciebie przyszło, a po jakimś
      czasie odchodzi. Obserwujesz je, obserwujesz jak przyszło, jak
      trwa i jak odchodzi. Nic więcej z tym nie robimy, tylko obserwujemy.

      Ta akceptacja w jodze nie jest po to aby sobie pozwalać na złość,
      albo aby pozostać biernym wobec choroby która sprawia ból. Nasze
      życie wraz z pójściem na trening jogi zupełnie się nie zmienia.
      Tak samo się cieszymy, tak samo się złościmy, tak samo się
      uspakajamy i tak samo się denerwujemy. Jesteśmy cały czas naturalni i
      świadomi tego co się z nami dzieje. Taka metoda po czasie przynosi
      równowagę, jeśli naprawdę za bardzo się denerwujesz, to zdenerwowanie
      od Ciebie samo odejdzie. Nie próbuj go usuwać, albo uspakajać się
      na siłę.

      Zdrówka
      M.



Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka