19.08.05, 14:09
ja wiem,że wy tu tak fajnie o wszystkim nieważnym i niczym ważnym ale ja o
zdradzie, jakże sobie z tym poradzić ?

wiem, wiem że to sobiste, prywatne i bla bla
Obserwuj wątek
    • wdv Re: zdrada 19.08.05, 14:14
      "i bla bla" - z ust mi to wyjelas.
    • ralston Re: zdrada 19.08.05, 14:27
      To trochę zależy czy się jest w sytuacji zdradzającego, czy zdradzanego.
      Ale i jedna i druga sytuacja do najłatwiejszych nie należy...
    • marla8 Re: zdrada 19.08.05, 14:45
      no w psotaci zdadzanej jam jest
      co to bedzie?
      mam wrażenie,ze świat to jeden wileki parch
      wiem to minie bla bla
      • bogo2 Re: zdrada 19.08.05, 17:14
        czyli juz wiesz jak sobie z tym poradzic ...

        marla8 napisała:

        > wiem to minie bla bla
        • ralston Re: zdrada 19.08.05, 17:47
          Z tym, że czasem od wiedzieć do poradzić droga niełatwa...
          • bogo2 Re: zdrada 21.08.05, 11:11
            swiete slowa ......;)

            co zostaje...?

            "...wsiasc do pociagu ,byle jakiego
            nie dbac o bagaz , nie dbac o bilet
            sciskajac w reku ... kamyk zielony
            patrzec jak wszystko zostaje ... w tyle."

            to Osiecka z przed lat...
            pachnie kiczem... ale czasami pomaga....


            ralston napisał:

            > Z tym, że czasem od wiedzieć do poradzić droga niełatwa...
    • aand Re: zdrada 19.08.05, 21:20

      > ja wiem,że wy tu tak fajnie o wszystkim nieważnym i niczym ważnym ale ja o
      > zdradzie, jakże sobie z tym poradzić ?


      Hmm, a ja myślałem że tyle było ważnych wątków na TT, a tu proszę. Hm...
    • ogabignac Re: zdrada 19.08.05, 22:24
      Wyjechać na tydzień nad morze, spacerować po brzegu, spotykać ludzi, dużo
      rozmawiać.
    • habitus Re: zdrada 20.08.05, 06:49
      Czasem bywa początkiem naprawy związku.
      • aand Re: zdrada 20.08.05, 08:44
        Związku (Zd)radzieckiego?
    • annabl Re: zdrada 20.08.05, 10:10
      a to takie mi sie znalazlo, w sumie same
      nie wiem czy na temat, ale mam ochote przepisac:)

      ...Chlopcy nam mowia...
      - Ho, ho...
      - Czego nie mowia chlopcy?...
      - Ze swiat byl dotad pusty...
      - jak gdyby obcy...
      - ze teraz lepiej bedzie -
      trzeba pracowac...
      - A tacy sa zdolni...
      Tacy zdolni...
      - Az boli glowa.
      ...I taka energia w nich wzbiera,
      i takie kresla miraze...
      "Tylko sama rozumiesz -
      nie teraz"...
      - Potem -
      on mi pokaze

      ...Ale najczesciej chlopcy,
      juz chyba od cwiercwiecza,
      mowia:
      "- No to, kochanie
      Ty na to:
      - Cos ty? - Jest wczesnie...
      A on, juz w palcie, juz stojac w drzwiach:
      - "Dobrze, ze jestes!" -
      - Pa!

      ...A mnie to nie urzadza
      nic mi od tego nie lepiej.
      Od tego brzydne jak jedza,
      i z druga - kloce sie w sklepie.

      ...Bo ja od ciebie, kochanie,
      nie chce wlasciwie nic.
      Chce jedno uslyszec zdanie:
      - "Nie moge bez pani zyc"

      to Osiecka. w gazecie byly dwa filmy na dvd i zeby nie bylo ze szukalam
      kilometrami. promocja.
    • freewolf Re: zdrada 20.08.05, 19:16
      marla8 napisała:

      > ja wiem,że wy tu tak fajnie o wszystkim nieważnym i niczym ważnym ale ja o
      > zdradzie, jakże sobie z tym poradzić ?

      To proste – zakończyć związek. Zaufania nie da się nigdy do końca odbudować, a
      facet, jeśli zdradził raz, to prawie na pewno zrobi to ponownie, choćby nie
      wiem jak się zaklinał. To jest po części zakodowane w genach. Tyle, że tym
      razem będzie się lepiej z tym krył.
    • juliettamasina Re: zdrada 20.08.05, 22:44
      nie wiem jak sobie poradzić, poprostu jakoś przetrwać, a potem chyba spróbować
      odzyskać szacunek do siebie samej i zakończyć związek
      • bogo2 Re: zdrada 21.08.05, 11:06
        nie bardzo rozumiem... to ty zdradzilas , czy ciebie zdradzono.... ?

        juliettamasina napisała:

        > nie wiem jak sobie poradzić, poprostu jakoś przetrwać, a potem chyba spróbować
        > odzyskać szacunek do siebie samej i zakończyć związek
        >
        • juliettamasina Re: zdrada 21.08.05, 11:52
          mnie nikt nie rozumie :)
          pewnie chodzi ci o to "odzyskanie szacunku do siebie"? czasami osoba zdradzona
          popada w kompleksy i zarzuca sobie jakieś błędy, braki, wady...
          • bogo2 Re: zdrada 21.08.05, 13:50
            a ja myslalem , ze zadalem proste pytanie ;)!

            juliettamasina napisała:

            > mnie nikt nie rozumie :)
            > pewnie chodzi ci o to "odzyskanie szacunku do siebie"? czasami osoba zdradzona
            > popada w kompleksy i zarzuca sobie jakieś błędy, braki, wady...
            >
            • juliettamasina Re: zdrada 21.08.05, 14:13
              podobno w dobrze postawionym pytaniu kryje się odpowiedź ;)
              ale tylko podobno :)
              • bogo2 Re: zdrada 21.08.05, 14:40
                och, znowu w zyciu mi nie wyszlo ;)!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka