Dodaj do ulubionych

słownik żeglarski

16.10.06, 11:51
Poszukuję internetowego słownika żeglarskiego, znalazłam tylko humorystyczny
dla totalnych laików. Wiecie może gdzie moge znależć coś bardziej fachowego?
Będe wdzieczna za link albo wiadomość na priva.

Pozdrawiam
Marta
Obserwuj wątek
    • amazon500 Re: słownik żeglarski 17.10.06, 00:27
      Na www.zacumuj.pl jest taki słownik, tylko trudno mi ocenić, jak bardzo fachowy
      ;) a możesz podać namiary na ten humorystyczny?
      • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 17.10.06, 14:32
        To jest ten słownik humorystyczny:

        www.40wdh.zhp.fn.pl/lunowo/slownik.html
        Dzięki za namiar na powazniejszy :)

        Pozdrawiam
        Marta
        • amazon500 Re: słownik żeglarski 17.10.06, 18:50
          Nie ma za co :) Ja z kolei dziękuję za namiar na humorystyczny - lepiej z niego
          nie korzystać, chcąc poszerzać wiedzę żeglarską ;)
          • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 17.10.06, 23:36
            No niezłe tam mają teksty, fakt :) Gdzie pływałaś w tym roku?? Ja jak zwykle na
            Mazurach, zaliczyłam też regaty dezet, miło popatrzeć na dyplomik na ścianie :)

            Pozdrawiam
            Marta
            • amazon500 Re: słownik żeglarski 18.10.06, 00:01
              No to fajnie, gratuluję dyplomiku :) ja w tym roku to tylko po Zegrzu pływałam,
              ale w przyszłym chętnie się wybiorę na Mazurki, by tam zadebiutować jako
              nowoopatentowany (15.X.2006) żeglarz.
              Pozdrowionka!
              • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 18.10.06, 00:41
                Gratuluję patentu! Ja jeszcze jestem zbyt "zielona" na patent ale z roku na rok
                uczę się coraz wiecej :)
                • amazon500 Re: słownik żeglarski 18.10.06, 19:10
                  Dzięki, dzięki :) może zainteresujesz się "robieniem" patentu na wiosnę? Tak na
                  dobrą sprawę to moja "zieloność" po kursie może tylko nieznacznie zbladła, ale
                  mam świadomość, że to tak jak z prawem jazdy, żeby umieć jeździć, trzeba paru
                  lat praktyki po egzaminie na prawko. Tak samo, jak sądzę, jest z żeglowaniem...
                  tym bardziej, że żeglowanie wydaje mi się trudniejsze niż prowadzenie samochodu.
                  Pozdrawiam!
                  • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 18.10.06, 22:02
                    Hej. Nie wiem czy na wiosne będe w Polsce ale i tak na patent musiałabym sie
                    sporo podszkolić. Prawka jeszcze nie mam bo nie mam motywacji żeby się na
                    egzamin zapisać. Teraz pisze magisterkę więc czasu jak na lekarstwo. Czas pokaże
                    jak to będzie :)
                    • amazon500 Re: słownik żeglarski 19.10.06, 22:21
                      Można się podszkolić na kursie :) no, ale jak czasu brak... to święty Boże nie
                      pomoże. Trzymam kciuki za magisterkę i za pomyślne wiatry!
                      • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 20.10.06, 11:09
                        Nie dziękuje żeby nie zapeszać :)
                  • tomjani Re: słownik żeglarski 20.10.06, 09:05
                    amazon500 napisała:

                    > żeglowanie wydaje mi się trudniejsze niż prowadzenie samochodu

                    Masz rację. Wydaje Ci się ;-P
                    • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 20.10.06, 11:03
                      Na wodzie szersza droga i nie trzeba się tak jednego pasa trzymać więc łatwiej
                      mi się zdaje :)
                      • a_weasley Re: słownik żeglarski 20.10.06, 12:56
                        panna.migotka777 napisała:

                        > Na wodzie szersza droga i nie trzeba się tak jednego pasa trzymać więc łatwiej
                        > mi się zdaje :)

                        Tyle, że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku też wie, kto
                        ma pierwszeństwo.
                        • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 20.10.06, 13:59
                          Nie mogę się nie zgodzić :) Kurcze, muszę się zapisać na egzamin naprawko w
                          końcu. Niech mnie ktoś kopnie w tyłek bo nie pójdę no..
                        • tomjani Re: słownik żeglarski 20.10.06, 15:08
                          a_weasley napisał:

                          > panna.migotka777 napisała:
                          >
                          > > Na wodzie szersza droga i nie trzeba się tak jednego pasa trzymać więc
                          > > łatwiej mi się zdaje :)
                          >
                          > Tyle, że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku też wie, kto
                          > ma pierwszeństwo.

                          Powtórzę to samo, tylko dokładniej:

                          | ...że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku kto ma prawo
                          | jazdy, też wie, kto ma pierwszeństwo, niż ten z boku na wodzie, kto ma patent
                          | żeglarski.

                          A skoro tak, to w takim razie po co utrzymywać takie patenty na wodzie???
                          A jeśli nawet dojdzie do kolizji, to rzadko kiedy następstwa będą poważniejsze,
                          energia płynącego jachtu żaglowego porównywalna jest bowiem z energią jadącego
                          rowerzysty. A przecież pełnoletnich rowerzystów nie obowiązuje już "karta
                          rowerowa" ani inne prawo jazdy, pomimo że jadąc drogą publiczną musi mijać się
                          o kilkadziesiąt cm z samochodami pędzącymi blisko 100km/h!
                          A poza tym polecam lekturę:

                          www.zeglarstwo.sail-ho.pl/faqw/patenty/patenty.htm
                          • panna.migotka777 Re: słownik żeglarski 20.10.06, 15:29
                            Link niestety ma errora, a ja się juz napaliłam na czytanie :D
                            • tomjani Re: słownik żeglarski 23.10.06, 08:02
                              "Obciąłem" niechcący końcówkę. Teraz powino zadziałać:

                              www.zeglarstwo.sail-ho.pl/faqw/patenty/patenty.html
                          • a_weasley To się robi nudne 20.10.06, 16:15
                            tomjani napisał:

                            > a_weasley napisał:
                            >
                            > > panna.migotka777 napisała:
                            > >
                            > > > Na wodzie szersza droga i nie trzeba się tak jednego pasa trzymać w
                            > ięc
                            > > > łatwiej mi się zdaje :)
                            > >
                            > > Tyle, że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku też wie
                            > , kto
                            > > ma pierwszeństwo.
                            >
                            > Powtórzę to samo, tylko dokładniej:
                            >
                            > | ...że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku kto ma prawo
                            > | jazdy, też wie, kto ma pierwszeństwo, niż ten z boku na wodzie, kto ma patent
                            > | żeglarski.

                            Po pierwsze, nie powtarzaj swoimi słowami tego, co nie Twoje. Gdybym chciał
                            napisać to, co zrozumiałeś, byłbym napisał to, co napisałeś. Napisałem to, co
                            napisałem, bo to miałem na myśli. Mianowicie bezpatencia.
                            Oczywiście nie każde bezpatencie nie ma pojęcia o prawie drogi, ale się trafia.

                            Po wtóre:

                            > A skoro tak, to w takim razie po co utrzymywać takie patenty na wodzie???

                            Dobry człowieku, jak długo i w ilu miejscach naraz można mówić o tym samym?
                            Czy rozmawiamy o Wandrusie czy o słowniku żeglarskim (acz tu faktycznie już i
                            tak był oftop), musisz wyskoczyć z protestem przeciwko patentom. Są wątki o
                            patentach, jeśli masz coś nowego do powiedzenia (jakkolwiek obawiam się, że
                            trudno jeszcze powiedzieć coś nowego), to powiedz.
                            • seaskipper Re: To się robi nudne 22.10.06, 13:07
                              a_weasley napisał:


                              > Dobry człowieku, jak długo i w ilu miejscach naraz można mówić o tym samym?
                              > Czy rozmawiamy o Wandrusie czy o słowniku żeglarskim (acz tu faktycznie już i
                              > tak był oftop), musisz wyskoczyć z protestem przeciwko patentom. Są wątki o
                              > patentach, jeśli masz coś nowego do powiedzenia (jakkolwiek obawiam się, że
                              > trudno jeszcze powiedzieć coś nowego), to powiedz.
                              >


                              Ahoj!

                              Facet ma najwyraxniej jakies kompleksy, a moze nie umie zdac egzaminow?
                              Bo jak wytłumaczyc jego maniakalne posty?
                              Żeby jeszcze pisal o tym choćby troche sensownie...

                              PS Ja np nie buntuje, ale pragmatycznie podchodze do tego co chce robic.

                              Wprowadzili SRC, to je zrobiłem.

                              Teraz dowiedziałem sie,że dla pełnienia fukcji oficerskich na statkach powyzej
                              24m ( konwencja SOLAS) potrzebne jest kilka kwitów, wiec jade do Gdyni zrobić
                              odpowiednie kursy i zawdowa ksiązczke żeglarska.

                              A tumani ciagle ma pretensje,że mu np bez licencji lotniczej nie pozwalaja
                              prowadzi Boeinga, czy bez dyplomu elkarskiej operacji na otwartm sercu.

                              No cóz tak jest swiat zorganizowany, ze wiedze i umiejetnosci trzeba nabyc.
                              A osesek rodzi sie tylko z instynktem ssania, ale to nie wystary aby pełnic
                              odpowiedzialne funkcje.




                              Żeglarstwo morskie
                              gg 1728585
                              • a_weasley Re: To się robi nudne 22.10.06, 16:26
                                Seaskipper, albo masz coś do powiedzenia na temat i w dodatku potrafisz to
                                zrobić nie obrażając tych, którzy nie podzielają Twojego zdania, albo spadaj.
                                Nie napisałem tego, co napisałem, żeby polemizować z Tomjanim. Ani po to, żeby
                                go poprzeć. Prosiłem, żeby nie wyskakiwał z dyskusją o patentach w wątku z
                                patentami luźno tylko związanym. O co i Ciebie proszę.
                            • tomjani Re: To się robi nudne 23.10.06, 08:29
                              a_weasley napisał:

                              > > > Tyle, że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku też
                              > > > wie, kto ma pierwszeństwo.

                              > > Powtórzę to samo, tylko dokładniej:
                              > >
                              > > | ...że na drodze masz zauważalnie większą szansę, że ten z boku kto ma
                              > > | prawo jazdy, też wie, kto ma pierwszeństwo, niż ten z boku na wodzie, kto
                              > > | ma patent żeglarski.
                              >
                              > Po pierwsze, nie powtarzaj swoimi słowami tego, co nie Twoje. Gdybym chciał
                              > napisać to, co zrozumiałeś, byłbym napisał to, co napisałeś. Napisałem to, co
                              > napisałem, bo to miałem na myśli. Mianowicie bezpatencia.

                              Przepraszam :-( Byłem przekonany, że dopuszczasz i taką możliwość, że ten kto
                              Ci nie chciał ustąpić, a może nawet wjechał w burtę patent jednak miał. Bo ja
                              takiego wypadku doświadczyłem na sobie:

                              niusy.onet.pl/niusy.html?t=artykul&group=pl.rec.zeglarstwo&aid=17572513
                              > Oczywiście nie każde bezpatencie nie ma pojęcia o prawie drogi, ale się
                              > trafia.

                              Jak widać "patencie" (w tym przypadku nawet wieloletni sternik jachtowy!) które
                              prawa drogi nie zna - też się trafia. I jest o wiele groźniejsze
                              od "bezpatencia": to drugie zwykle jest ostrożniejsze. Tym bardziej
                              że "bezpatenciu" mało kto wypożyczy jacht, jeśli zaś pływa na swoim - nauczy
                              się sam nie chcąc się narażać na utratę ukochanej "zabawki". Tamten sternik od
                              siedmiu boleści pływał na jachcie klubowym, a patent zapewne dano mu w uznaniu
                              wieloletniej, ciężkiej klubowej harówy. Zresztą gdy parę lat póxniej napotkałem
                              ten sam jacht, ale z inną już załogą, nie mieli oni dobrego zdania o
                              tamtym "Don Hoefnerze".

                              > Dobry człowieku, jak długo i w ilu miejscach naraz można mówić o tym samym?
                              > Czy rozmawiamy o Wandrusie czy o słowniku żeglarskim (acz tu faktycznie już i
                              > tak był oftop), musisz wyskoczyć z protestem przeciwko patentom.

                              Zaraz, zaraz: precież sama Założyciela wątku nieśmiało wyraziła zainteresowanie
                              zrobieniem patentu, więc podtrzymałem Ją na duchu, że żeglowanie wcale nie jest
                              takie trudne wbrew wrażeniu jakie starają się stworzyć spece od "wiedzy
                              tajemnej" z PZŻ. W odpowiedzi Ty wysunąłeś argument za obowiązkowością patentu -
                              przedstawiłem za to kontrargument.

                              > Są wątki o patentach, jeśli masz coś nowego do powiedzenia (jakkolwiek
                              > obawiam się, że trudno jeszcze powiedzieć coś nowego), to powiedz.

                              Nie ma sprawy: gdybyś opowiedział się za obowiązkowością w którymś z tamtych
                              wątków, pewnie bym odpowiedział. Jak widzisz, dało się powiedzieć coś dla
                              Ciebie nowego: że niekoniecznie żeglarskie beztalencie musi być zarazem
                              bezpatenciem.
                              A tu zgoda, możemy zakończyć dyskusję, chyba że Panna Migotka będzie
                              przeciwnego zdania.
                              • a_weasley Re: To się robi nudne 23.10.06, 11:42
                                Widzę, że temat o patentach został podniesiony, więc już całkiem nie ma powodu
                                tutaj. Tu tylko wyjaśnię drobne nieporozumienie.

                                tomjani napisał:

                                > Byłem przekonany, że dopuszczasz i taką możliwość, że ten kto Ci nie chciał
                                > ustąpić, a może nawet wjechał w burtę patent jednak miał. Bo ja takiego
                                > wypadku doświadczyłem na sobie:

                                Dopuszczam taki wypadek, twierdzę jedynie bardziej prawdopodobna jest znajomość
                                przepisów u tego, kto się ich musiał nauczyć i zdać egzamin, niż u tego, kto
                                wobec takiej konieczności nie stanął.
                                • tomjani Re: To się robi nudne 23.10.06, 14:28
                                  a_weasley napisał:

                                  > twierdzę jedynie bardziej prawdopodobna jest znajomość przepisów u tego,
                                  > kto się ich musiał nauczyć i zdać egzamin, niż u tego, kto wobec takiej
                                  > konieczności nie stanął.

                                  Zgadzam się z powyższem, twierdzę jedynie że bardziej prawdopodobna byłaby
                                  znajomość przepisów ruchu drogowego i zasad bezpiecznego przechodzenia przez
                                  jezdnię u tego przechodnia, który musiałby się ich nauczyć i zdać egzamin, niż
                                  u tego, kto wobec takiej konieczności nie stanął, tak jak to jest obecnie.
                                  To co, wprowadzamy obowiązkowy kurs przechodzenia przez jezdnię, oczywiście
                                  prowadzony przez działaczy Polskiego Związku Chodu Sportowego (obecnie panują
                                  okoliczności sprzyjające temu jak nigdy, z uwagi na sportową karierę obecnego
                                  ministra!), rzecz jasna długi, co najmniej kilkutygodniowy, i zakończony
                                  stażowym "obozem wielkomiejskim" i egzaminem ze znajomości przepisów ruchu
                                  drogowego i przechodzenia przez Marszałkowską w godzinach szczytu przy
                                  wyłączonej sygnalizacji świetlnej? Czy też uznajemy że podniesienie
                                  bezpieczeństwa pieszych podobnymi środkami nie jest warte trudu ponoszonego
                                  przez tych których taka restrykcja miałaby dotyczyć, i pola do korupcji wśród
                                  działaczy sportowych jakie mogłoby to stwarzać?
                    • amazon500 Re: słownik żeglarski 20.10.06, 18:57
                      W gruncie rzeczy... wszystko, co się już umie, wydaje się łatwiejsze niż to,
                      czego się nie umie :p
                      • panna.migotka777 amazon! 20.10.06, 19:39
                        Zaglądasz czasem do swojej wizytówki?? Tak tylko pytam z ciekawości.. :D:D:D:D:D
                        • amazon500 Panno Migotko! 20.10.06, 20:35
                          Do wizytówki zaglądam bardzo rzadko... w ogóle coś ona szwankuje, raz jest
                          widoczna, raz nie, a jak chcę kogoś dodać do przyjaciół, to głupi serwer mi
                          odpowiada, że użytkownik o takim a takim loginie nie istnieje, choć istnieje na
                          100%. Bardzo dziękuję za propozycję, już przyjęłam :) i proponuję się z
                          korespondencją przenieść na priv, bośmy rozpirzyły wątek... ;)
                          • mtrex Re: Panno Migotko! 27.10.06, 17:53
                            A tak wracając do tematu to naprawde niezly jet słownik żeglarski na WWW.ZACUMUJ.PL
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka