janou
26.08.05, 14:24
Niedziela 7 sierpnia
Od godziny 06.30 jestesmy na niemieckiej autostradzie.
Nocowalismy w Mulhouse nie daleko granicy. Godzina 14.30,coraz wiecej
ruchu ,Niemcy wracaja z wakacji,pasy(3)pelne,na prawej ,Tiry ,camping-car,
busy ,(jeden z Ukrainy),my na drugim,na trzecim Mercedesy BMW,Audi,Porsche itp
Wszyscy jada bezpiecznie 120.130 km na godzine, czesto zwalniamy bo jest duzo
budowy na autostradzie.
Nagle wszyscy hamuja ,az do calkiego zatrzymania,trwa to mniej wiecej 30min)
niektorzy chca wyjechac z autostrady przez prawy wyjazd,ale przyjezdza
policja i nie pozwala ,stawia 2
samochody i blokuje wyjazd,przepuszcza tylko tych ktorzy mieszkaja w
okolicach wyjazdu(tak mniej wiecej wyobrazam)
Stoimy pol godz jedziemy 50 m stoimy ,jedziemy... Niemcy otwieraja bagazniki
jedza ,pija ,kobietki szukaja gdzie zrobic siusiu,i tak to trwa 2 godz
Dzwonie do syna zeby spawdzil w niecie co sie dzieje
(bomba,terorysci ,strajk ,protest?)po kilku minutach na lewym boku jedzie
wielki Tir z przyczepa ,na przyczepie tez Tir ale rozwalony po wypadku.
Jeszcze kilka minut i powoli autostrada sie rusza ,nie wiem ile za nami jest
km korku,ale napewno 20 albo 30,a moze policja zablokowala wejscie na ta
autostrade,nie wiemy nic bo po niemiecku ani slowa.
Do Polskiej granicy jeszcze 300km.
Jakos te 3pasy na a-stradzie (jezdzic?) jak trzeba ,jeszcze 100km i zaczyna
padac deszcz ,poprostu leje jak z wiadra ,noc tez sie zaczyna a ja nie lubie
ani jednego ani drugiego,a maz w ogole nie prowadzi samochodu noca.
Jestesmy na granicy Polskiej,jest godz 21.15 ufffffffffff.W samochodzie od
06.30.
hotel Baranowski w Slubicach kolacja (wnuk glodny jak niemozliwe)i wszyscy do
lozka.Temperatura 9°
Jutro nocleg w Lowiczu.