millefiori
03.10.05, 08:29
Cos dla Bez-Ottkowcow.
Odcinek Klossa (Stawke wieksza niz zycie znaczy) obejrzalam z rana przy
prasowaniu. Byc moze to przez ten swiezy poniedzialkowy umysl, ale nagle jak
obuchem walnely mnie te niezgodnosci czasu i kostiumu: szaty damskie przed
kolanko, tapiry na glowach i makijaze prawie a la Nefretete... czyzby sie
aktorki nie daly odziac w watowane ramiona kostiumow lat 40. i lokow zapietych
szpilkami na czubku glowy?
I kolejne pytanie mnie nurtuje: co obowiazywalo jako spodnia warstwa pod
oficerskim mundurem zapinanym pod szyje (nie polowym!)?
Bo tak: jesli wierzyc Klossowi - byla to gleboko dekoltowana radzieckiego
pokroju tzw gimnasciorka, czyli podkoszulka meska na ramiaczkach. Jesli zas
wierzyc por. Gruberowi z Allo Allo, to byla to podkoszulka bawelniana z
dlugimi rekawami i malym wycieciem przy szyi, zapinana u gory na guziki.