paacc
31.07.12, 11:20
Umówiłam się z kimś z randek internetowych. Bez wcześniejszego gadania przez net. Więc facet praktycznie dla mnie obcy. Poszliśmy na kawę, było dość sympatycznie.
Ewentualnie by można próbować się dalej poznawać i zaprzyjaźniać, bo jak na razie nadal jesteśmy prawie obcy.
Wyjechałam na weekend, telefon gdzieś tam rzucony leżał i go nie sprawdzałam.
Późnym wieczorem patrzę, a tam 3 połączenia, wiadomosc głosowa, 2 smsy.... od tegoż pana, bo on chce usłyszeć mój głos i chciałby umówić się na kolejne spotkanie i się martwi czemu nie odbieram...
Nie rozumiem...jak zadzwoni 10 razy to będzie "skuteczniej" jak mnie i tak przy telefonie nie ma , niż jak zadzwoni raz i poczeka aż będę i oddzwonię??
Spieprzać już bo to nękacz, czy dać mu szansę?