broton Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 20:55 ... ja kupiłem w żancie - trzy rodzaje ( 13 , 16 i 18zł bez grosza ) ... ... sikacz ... ale bożole nuvo 2005 ... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena.sa Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 21:03 kurde, Broton! trza było do Rzepci sie wybrać ... a nie jakies markety ... oj, oj, Brotonku ... Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 21:08 ... zapytaj Rzepci ile u niej flaszka stoi ... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena.sa Re: beaujolais nouveau 18.11.05, 21:13 no przestań, jedna flaszka na rok, ... Odpowiedz Link Zgłoś
marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:33 a potrzebujesz więcej ..., coby się dowalić ?? ................ :))) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 21:43 no cóŻ ... a tak wogóle, to, ... Broton, do domu ! ............... Ja wiem, gorsza niż własna, (mozesz na mnie psy, i te inne, ...) wiem, ale, kurde, Broton, to w końcu Twoje ...!! Odpowiedz Link Zgłoś
marzena.sa Re: Porto, nie takie nuwo... 18.11.05, 22:00 sprawdzasz czasem pocztę ? Broton, wiem, jestem potworem! ................ a Ty, nie powiem ... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: Porto, nie takie nuwo... 19.11.05, 10:34 bo bym sobie w jakies knajpie wypiła może w Kolorkach?? Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 10:13 pozostanę wierna pani zosi melnik, butla półtoralitrowa za 13 zeta w makro jesu, doskonale ekonomiczna jesu, i nawet nie kwas jesu, można się przyzwyczaić ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 16:02 Tak jest! Półtora lytra melnika i serce mi z radości kwika! Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 16:13 wątróbka z marskości też drży gdy łykniesz lyterki trzy Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Porto, nie takie nuwo... 21.11.05, 16:17 Zagledze starczo: shirazniej sie robi, to milo jest. TO Bozole to taka cepelia winiarska jest i napakowana marketingiem. A taki Jacobs Creek do gory nogami niczego nie udaje, a nie jest cienki Bolek Bozolek. Dlugo jeszcze moge o tym nudzic. A Melnik bedzie sie polepszal, bo warunki to oni maja, tylko musza troche porzadnych szczepow uzyc i bedzie winko jak trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal no to chlup 21.11.05, 16:40 w ten gupi dziób! Dziś Havana Club ;) [sprytnie shavana na czarną godzinę;)] Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: no to chlup 21.11.05, 16:43 We believe that there is always rum for improvement? :-) Rymujemy, Mmmal? Mam pare kwadransow jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: no to chlup 21.11.05, 16:56 Niestety, o Nadobny, Mmal pędzi skręcic sobie kark na siłowni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: no to chlup 21.11.05, 17:00 Aha, to czego mam zyczyc na te okolicznosc? Udanego czego? Notopa. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 22.11.05, 15:55 Na zakwasy ratunku Mmal szuka dziś w tRUMku. Hop, hop, Panie BreSly, jest Pan tam? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 22.11.05, 16:21 Jakas nedzna pozostalosc, mozna zwizualizowac jak mokra szmatke przepelniona nienawiscia. W szkocka kratke. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 22.11.05, 16:28 Totalny brak synchronizacji. Niniejszym udaję się ku źródłom złocistego trunku spożywanego w niejednostkowych pajntowych jednostkach. Pańskie zdrowie, Panie BreSly. Do następnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 09:30 Jednak jednostki okazały się być litrami. Co polecam gorąco, nie trzeba się tak często męczyć zamawianiem kolejnego koofla ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 11:54 Znamy, znamy. Piwo wogole to zdrowe jest. I dobre na wszystko. Jak ten przyklad z Kopenhagi pokazuje ze szkorbutem. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 12:06 A jaki przykład - bo po morzach pływałam, profilaktycznie żując cebulę (też antyszkorbutna)? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 12:55 Znaczy taki ze lat temu pare/parenascie w Krolestwie Dunskim przypadki szkorbutu nagle stwierdzono, co od lat stu rzadkim tam niezmiernie bywalo zjawiskiem. Odpowiednia komisja uczencow plci obojga populacje pacjentow pod lupe wziawszy, bez watpliwosci ustalila iz wylacznie o mezczyzn, mieszkancow Kopenhagi, w browarze Carlsberga zatrudnionych chodzilo. A precyzjniej rzecz umjujac, pracownikow produkcji, gdyz z dzialu finansow, marketingu, R&D etc. nikogoz tam nie bylo. O JE Managemencie nie wspominawszy wogole. Szczegolowsze inwestygacje wykazaly iz panowie owi, przy instalacjach z trunkiem zatrudnieni, za cale pozywienie dzienne piwo mieli, w ilosoi do 30-40 butelek, w pracy i po pracy wypijanych, co koszta utrzymania minimalizowalo bez popadania w asceze. Zbieglaz sie owa erupcja szkorbutu ze zmiana w technologii piwa produkcji, gdy kwas askorbinowy, alias witamine C, innym srodkiem o wlasnosciach redukujacych (antyutleniajcych) zastapiono, ktory siarczkiem olowiu bedac witamina C byc juz nie mogl, bo atomy nie te i nie tak poukladane (to chemia jest co niszczy i truje, a atomy sa wszedzie, nawet w piwie). I wtedy dopiero piwo przestalo miec PELNE wlasciwosci odzywcze (nutrition values), gdyz jakkolwiek wszelkie bialka, weglowodany, moze niekoniecznie tluszcze ale moze i tez, oraz sole mineralne dostarczaly, to posrod witamin tylko tej C zabraklo co do szkorbutu doprowadzilo. Przedtem sila robocza lata calemi tylko pwiem zyla i bylo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:14 Herbatkę (no niestety, herbatkę) sobie popijając przy lekturze postu Twego, zaobserowawałam, iz myśli moje swawolne zaczęły krążyc wokół tematu zmiany miejsca pracy. Nawet browar mam ci ja w pobliżu, choć Wielkopolanie zaciekłą go darzą teraz niechęcią. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:31 No ja nie wiem, wiesz...:-( Technologia piwna poszal naprzdo niestety. W Brzesku warzy sie dzis zarowno Dortmundera jak Piasta (wroclawskiego). Sa podejrzenia ze w jednej kadzi. Potem sie go albo juz rozbutelkowanego albo w cysternach, zalezy jak taniej, wiezie do Dortmundu albo do Wroclawia, tam wielki huk marketingowy sie urzadza, jako nasze tradycyjne, dlugo warzone, od 400 lat, niezmiennie, rycerze, mieszczanie, beczki debowe po piwnicach lezakuja, ktos wasaty w fartcuhu probuje, rekawem wasate gebe obciera z piany i paluchem w gore pokazuje ze "jak trzeba", a bractwo tym marketingiem upojone saczy te Mac'ciecz zeby sie upic. Jak cholery nie dodaza jakiej kukurydzy albo czego tam, to szczescie. Idealem jest paksudztwo pod nazwa Budweiser ("czy ten kon ma cukrzyce?!"), ktory zda sie juz skaldac wylacznie z sily marki, marketingu, shareholder value i stock performance'u (i genetycznie modyfikowanej kukurydzy), za to oglupiala ludzkosc za ocenem zasysa to w rure jakby nie wiem co to bylo. Tylko jeszcze jakies produkcje z malych, niezaleznych, niedobitych browarow, albo wrecz cos jak ze Lwowka Slaskiego, robione wg technologii sprzed 150 lat jest poza podejrzeniami. Swiat psieje ale w tej dziedzinie szczegolnie szybko. Z pewna przesada B-Y_pozbawiony_zludzen Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:49 Ileż niebezpieczeństw czyha w tak niewinnie wyglądającej flaszy! ;) Lecz i my - dzieci Czarnobyla etc., z pęcherzykami płucnymi systematycznie napełnianymi mieszanką znacznie bogatszą niźli w przypadku przodków naszych - zmutowani już jesteśmy, śmiem nawet pokusić się o stwierdzenie, że życie moje i Twoje, Nadobny, i tak skończy się śmiercią, więc lepiej za powrotem do natury niemożliwym nie tęsknić, raczej na smaków smakowaniu się skupić i by w obłęd przedwczesny nie popaść, gardziel napełnić tym, co barman z pipy w kufel naleje :) Tym bardziej że jednak standardowe trunków spożycie mniejsze niźli w przytoczonej przez Cię opowieści. ps A Obolonka z czystym sumieniem można? ;) Pytam, gdyż przepadam za. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:53 Choć zniesmaczenia rozmaitego typu rozumiem. Jako i odruchy makwomitu miewam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 13:56 a teraz na słów swych potwierdzenie powinnam sobie dożylnie zaaplikować megahamburgera, hehe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Towarzystwa nieodmóżdżonego ;) 23.11.05, 14:01 A kto zacz Obolonka? I czy aby nie kwaskowym jest za bardzo? Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 14:33 Tak jak i drug Mrug nie wiem co Obolonka. Musiala sie pojawic po moim wychodztwie. Z tymi plucami dzieci Czarnobyla. W sumei to nie jest takie jasne. Zludzeniem jest ze przodki nasze czysciej i zdrowiej zyly. A gdziez tam. Tylko jakby na co inego cierpialy. Ukochane konserwanty jednak deko zdrowsze sa od toksyn bakteryjnych z zepsutego jedzonka. Co jednakze w niczym nie umniejsza twojej tezy ze trzeba zycia uzywac. Jezeli jednak krotkie, choc jak na Mammalia zyjemy dlugo dosyc, to tym bardzej szkoda czasu tracic na faszerowanie sie czyms watpliwym, co ma w konsekwencji zarobic na czyjas (niewykluczone ze i na nasza) emeryture. Producent tego watpliwego, znaczy. Niedlugo zaczna warzyc Zywca w Chinach, bo im wyjdzie taniej. Beze mnie. Howgh! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:05 Ranisz żółte piwowarnictwo, które już o tysięcy lat murem, nomen omen, chińskim stoi!;) Tsingtao Beer lepsze od niejednego wygazowanego Żywca. Co prawda, może to świadomość picia chińskiego piwa, lub poręczność i kształtność buteleczki 0,33 to czyni, niemniej liczy się wszak końcowy efekt smakowy. Muszę się zastanowić nad tym zagryzając jakiegoś McHama. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:16 Piłam ostatnio żółte pyfko. Hm, musiałabym się przyzwyczaić albo nie nazywać piwem - smakuje zupełnie niepiwnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:11 Obolon to piwko z Ukrainy. Chyba się o nim któregoś wieczora rozpisywałam, konsumując z zachwytem ;) Szczerze polecam w wersji jasnej i ciemnej! Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:28 Ciekawe czy moim "ruskim sklepie" jest. Jak tam adzika (czyt. adrzika), to tez moze byc. Ale nawiasem piekne jest haselko a propos Mundialu. "Na Berlin!". Yhyhyhy:-) Moze by sie tam kiedys wybrac na te Ukraine? Jakos mnie nie ciagnie, cos czemus. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:28 mmmal napisała: > Obolon to piwko z Ukrainy. > Chyba się o nim któregoś wieczora rozpisywałam, konsumując z zachwytem ;) > Szczerze polecam w wersji jasnej i ciemnej! Kiedyś pewien Jurij namówił mnie na Lvivskie. Oczywiście, najlepsze piwo na Ukrainie. Taak... Ale to może specyfika tamtejszego rynku. Pewnego razu, chcąc ugasić pragnienie, udałem się do sklepu ogólnospożywczego i zamówiłem butelczynę kapslowanej oranżadki, koloru pinkblue. Po pierwszej chwili niczym nieuzasadnionego szoku, doszedłem do wniosku, że jednak dobrze jest sobie tak, od czasu do czasu, odkazić gardło 25-procentowym alkoholem...;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:32 a mnie ciągnie bicyklem się tam wybiorę :))) będzie okazja oranżadki spróbować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:36 Ehem, do anegdot rodzinnych nalezy historia o tym jak to ktos gdzies w warunkach jakiegos kurortu bulgarskiego, za nieboszczki PRL jeszcze, napatoczyl sie na jakiegos przyjaznie nastawionego kuracjusza z ZSRR, ktory jako pulkownik kiedys tam stacjonowal w lasach lubuskich, w jakims Swietoszowie czy gdzie tam. Owze z wielka estyma Polske wspominal a szczegolnie zeby sie napil czegos co okreslal jako "kriepkije piwo z bykom". Dluzsza dyskusja pozwolila wyjasnic ze szlo mu o Zubrowke. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:43 czyli jak zaproszą na wódkę, to brac nogi za pas ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 15:55 Chyba ze sie lubi drinki na bazie paliwa rakietowego. Albo o podobnych wlasciwosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:00 no proszę, a zaczęło się tak niewinnie od bożola ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:31 na wschód od edenu ;) qrcze, auto muszę kupić. Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:34 mmmal napisała: > na wschód od edenu ;) > qrcze, auto muszę kupić. Drugie a propos pierwszego? Ze rowerem sie nie da na wschod od edenu? Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:42 okolice edenu - owszem - exploruję bicyklem lecz na 100 km codziennej tułaczki wolę dwuślad Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:43 to może faktycznie nie na temat, ale fucktyczny mętlik w głowie się mej zalągł w tym temacie już po krótkiej wizycie na Allegro Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:46 Ale, nie zebym sie czepial, ale cos mi kolacze ze ty jestes posiadaczka dwusladu? Zreszta, co mi do tego, moze chcesz miec dwa, albo ci stary nie pasuje do butow. Ze co na Allegro? Obawiam sie ze przestaje nadazac :-) Praca czyni sennym. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 16:53 po kolei ;) jestem użytkowniczką, lecz nią być przestanę co mnie zmusi do zmiany statusu na posiadaczkę, co nastąpi w momencie zakupu stary, owszem, do butów nie pasi ani do paznokci jako i wizji świata również ;) a na Allegro szukam, bo na nówkę się nie szarpnę marzy mi się takie ckliwo-banalne cacuszko, garbusek, morisek, 2cefałek ze skunksim pasem... ;) i żeby się nie psuł, mało palił i był tani jak zawsze mam skromne wymagania... Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:00 Aaaaa, no, nie wpadlem na to ze na Allegro mozna kupic samochod :-) Kapewu, ckliwo-banalne cacuszka typu garbus zacnosc w sobie maja, ale czy malo pala? Tam juz o tym calym, jak mu tam, aaaa, wyposazeniu, ABSach i innych klimach nie wspomne. No ale, jak do butow pasuje to OK. W sumie sa jakies pryncypia, zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:06 8 l gazu na trasie to chyba niedużo ;) aaaa o innych nie wspominaj... [od klimy można się przeziębić, a poduszka będzie w paski] Priorytet zaś nie w postaci dopasowania do obuwia, myslę, że zniosłabym eklektyzm w tej materii, tu raczej chodzi o kompromis między chciejstwem a chwilową impotencją kieszeni ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:07 zresztą wraz ze zgłębianiem tematu pewnie zmienię zdanie, póki co nawet nie wiem, ile nie wiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:13 Aaaaa, gaz! Zapomnialem, zapomnialem ze w pl. sie jezdzi na gazie, ktorego zdaje sie Rzadulo nie zdazyl jeszcze czule a erotycznie objac akcyza. A moze juz. Mmmal, impotencja kieszeni nie ma charkateru chwilowego. To niewidzialna reka rynku zbyt duzy ma temperament (cos tu nei gra z plciami, ale niech tak zostanie bo sie zaplatam bez wyjscia). To jest stala kosmiczna, niezalezna od poziomu PKB na glowe w danym kraju. Poduszka powietrzna w paski mi sie podoba. Moze sobie na rower sprawic? Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:21 No to nazwijmy to wzmożoną impotencją ;) Odgrażałam się niebiosom i politykom przy kazdej kolejnej podwyżce, że przesiądę się na rower. Ale próg tolerancji mojej najwyraźniej zmienia położenie. Do czasu ;) Poduszka na rower, jak najbardziej + kombinezon a la Michelin. Gorzej z klimą... ps Ta zmysłowa metaforyka, gdy dotyka polityki, strasznie zgrzyta, nie sądzisz? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
brezly Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:29 Podwyzce cen, nie swojego wynagordzenia, jak blyskotliwie domniemywam? Klima na rower jest niejako defaultowa:-) PS. Jak idzie o metaforyke, to zgrzyta jak diabli. chyba ze sie stosuje metaforyke zmyslowa rodem z Ludowego Wojska Polskiego czy genaralaie koszarowa. Choc nie wiem czy mozna tam mowic o zmyslowosci, ot ktos kogos, ktos komus, etc. Oki, oki. Bede sie powoli ewakuowal. Na-ra. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal Re: Obolonka z Czarnobyla 23.11.05, 17:30 A teraz postaram sie, by zużycie paliwa mi nie spadło i znikam. Na razie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 21:33 podnoszę specjalnie dla Brotonka coby nie narzekał Odpowiedz Link Zgłoś
roborobi Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 21:53 no tak nie ma to jak historia nudy :) P.S. Twoje zdrówko Kiniu, trzeba trenować przed Twoimi imieninami :) Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:02 ... to jeszcze raz - Panterko - to może z tej okazji właśnie ... Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:11 zaladki rozciagnac aby sie duzo plynu zmiescilo Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:13 a będzie jeszcze? swoją droga chętnie się spotkam Odpowiedz Link Zgłoś
broton Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:16 ... dopiero się zaczęło - dzisiaj ... ... no to jak piątek , sobota ... kto chętny ...propzycje lokalowe jakieś ..?? Odpowiedz Link Zgłoś
eexx Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:23 nie interesowalem sie w tym roku gdzie leja ten napoj Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: beaujolais nouveau 16.11.06, 22:43 broton napisał: > ... dopiero się zaczęło - dzisiaj ... > ... no to jak piątek , sobota ... kto chętny ...propzycje lokalowe jakieś ..?? jutro idę w tango więc jeżeli przeżyję do soboty to ,może dotrę do miasta Odpowiedz Link Zgłoś
momo_jedno Re: beaujolais nouveau 18.11.06, 14:26 no, co prawda juz sobota, ale czemu nie? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: beaujolais nouveau 18.11.06, 16:59 dzisiaj nie moge niestety bo najpierw ide do kjapy potem do kina a potem znowu do knajpy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmal wracajac do tematu 20.11.06, 09:12 jak smakuje w tym roku nieulubione bożole? Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: wracajac do tematu 20.11.06, 11:03 ja nie wiem w ogóle jak smakuje bo nigdy nie piłam ponoć nie jest to nic ciekawego Odpowiedz Link Zgłoś
pinkpanther Re: wracajac do tematu 20.11.06, 22:39 może4 next week chociaż w sobotę znowu idę na clubbing Odpowiedz Link Zgłoś