Dodaj do ulubionych

WHO przestaje zatrudniać palaczy

02.12.05, 13:26
A czy to przypadkiem nie jest dyskryminacja? Jaki byłby krzyk gdyby jakaś
instytucja/firma ogłosiła, że od jutra nie zatrudnia homoseksualistów?
Obserwuj wątek
    • yvonne381 Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 02.12.05, 13:41
      Hej,

      Uderz w stol...
      Nie masz ty przypadkiem obsesji na temat homoseksualizmu? A moze... po prostu
      masz powody, aby im robic reklame ;-)

      Pozdrowka
      • galba Ludzie I i II kategorii 02.12.05, 13:53
        Chyba porównanie narzuca się samo - skoro tyle wrzasku jest o to by przyznawać
        pedziom większe prawa niż normalnym ludziom a z drugiej strony jawnie
        dyskryminuje się ludzi, którzy z jakichś powodów się "rządcom" nie podobają to
        chyba coś tu jest nie tak?

        Na naszych oczach rodzi się nowa wersja faszyzmu - homofaszyzm.
        • Gość: Adomas Re: Ludzie I i II kategorii IP: *.lupus.pl 02.12.05, 14:04
          Homseksualiści nie smrodzą innym dymem nikotynowym (chyba że są jednocześnie
          palaczami).
          • galba Komu palacz smrodzi paląc w domu? 02.12.05, 14:24
            Gość portalu: Adomas napisał(a):

            > Homseksualiści nie smrodzą innym dymem nikotynowym (chyba że są jednocześnie
            > palaczami).
            • Gość: a jakże A zatrudniłbyś narkomana? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:12
              Bo ja nie...
              • pankaban Nie, "geja" zresztą też bym nie przyjął do pracy 02.12.05, 15:22
                Gość portalu: a jakże napisał(a):

                > Bo ja nie...

                Mnie chodzi o to, że dziwnie cicho ze strony "obrońców uciśnionych mniejszości"
                w przypadku gdy mamy do czyniania z RZECZYWISTĄ dyskryminacją.

                PS. Wcale nie twierdzę, że dyskryminacja to coś złego.
                • Gość: a1 mam nadzieje ze twoje dziecko jest gejem/lesbijka IP: 145.116.2.* 02.12.05, 21:45
                  moze wtedy zrozumiesz faszysto jeden na czym polega tolerancja
                • Gość: no wiesz Re: Nie, "geja" zresztą też bym nie przyjął do pr IP: *.ny325.east.verizon.net 02.12.05, 22:33
                  ...to ci,ktory nie pala sa "ucisniona mniejszoscia" w tym przypadku:) nie
                  pale,to wiem. nie pale,ale wdycham to,co produkuje palac uciskajaca mnie
                  wiekszosc. bardzo fajna decyzja, bo skonczy hipokryzje przynajmniej na ich
                  wlasnym poletku.
                • patman A może "palacze do gazu!"? 04.12.05, 17:46
                  Oni istotnie niezaprzeczalnie są szkodliwi dla pozostałych obywateli, przeważnie się nie liczą z innymi - niecierpię dymu papierosowego, na sam jego smród muszę się powstrzymywać, żeby palaczowi nie powiedzieć czegoś przykrego. W przeciwieństwie do tych zboczeńców, jakoś nie przypominam sobie, żeby jakiś homoseksualista na siłę próbował zrobić mi dobrze. Tym nie mniej nie będę jak wielcy "patrioci" z tego forum brał za swoją paraleli, że z "palaczami do gazu!".
              • galba Zależy do czego 02.12.05, 15:27
                Gość portalu: a jakże napisał(a):

                > Bo ja nie...

                Ale raczej nie. Tylko co ma narkoman do palacza? Czy zakaz rozciągniemy na
                amatorów kawy?
            • Gość: Tomek Re: Komu palacz smrodzi paląc w domu? IP: *.aster.pl 04.12.05, 20:31
              palacz smrodzi paląc w domu sąsiadowi z góry
          • pankaban Geje smrodzą! 02.12.05, 15:26
            I to bardziej niż palacze. Tylko widocznie przywykłeś!

            > Homseksualiści nie smrodzą innym dymem nikotynowym (chyba że są jednocześnie
            > palaczami).
            • Gość: czarny gej. Żyd. Nie puszczamy bąków częściej niż hetero. Mimowóż. IP: *.idzik.pl / *.idzik.pl 04.12.05, 09:37
          • Gość: zdrowy Re: Ludzie I i II kategorii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:08
            Smrodzą. Podobno mają problem ze zwieraczami.
        • yvonne381 Re: Ludzie I i II kategorii 02.12.05, 14:12
          galba napisał:

          > Chyba porównanie narzuca się samo - skoro tyle wrzasku jest o to by przyznawać

          Mnie sie nie narzucilo (ani ani ;-(

          > pedziom większe prawa niż normalnym ludziom a z drugiej strony jawnie
          > dyskryminuje się ludzi, którzy z jakichś powodów się "rządcom" nie podobają to
          > chyba coś tu jest nie tak?

          Acha, normalni to ci, co to dmuchaja czlowiekowi dymem w nos, a dzieki nim nawet
          krotki pobyt w lokalu typu bar/jadlodajnia wymaga wyprania wszystkich ubran,
          jakie sie mialo na sobie. No i wygladaja - super jazzi - pokolonie za pokoloniem
          - z papierosem w zebach.

          • galba Kto cię zmusza... 02.12.05, 14:26
            ... do chodzenia do lokali dla palaczy? Ja nie chodzę bo nie lubię smrodu i
            tyle. Bardzo łatwo dla swojej wygody zgadzasz się na skrajne formy odbierania
            innym ich wolności (prawo do pracy).

            > galba napisał:
            >
            > > Chyba porównanie narzuca się samo - skoro tyle wrzasku jest o to by przyz
            > nawać
            >
            > Mnie sie nie narzucilo (ani ani ;-(
            >
            > > pedziom większe prawa niż normalnym ludziom a z drugiej strony jawnie
            > > dyskryminuje się ludzi, którzy z jakichś powodów się "rządcom" nie podoba
            > ją to
            > > chyba coś tu jest nie tak?
            >
            > Acha, normalni to ci, co to dmuchaja czlowiekowi dymem w nos, a dzieki nim
            nawe
            > t
            > krotki pobyt w lokalu typu bar/jadlodajnia wymaga wyprania wszystkich ubran,
            > jakie sie mialo na sobie. No i wygladaja - super jazzi - pokolonie za
            pokolonie
            > m
            > - z papierosem w zebach.
            >
            • Gość: Jacek Re: Kto cię zmusza... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.05, 21:59
              Nikt mnie nie zmusza, tylko że z moich podatków potem takich kretynów leczy się w beznadziejnych chorobach płuc, nie mówiąc już o raku.

              Jak zimą stoję w wiacie na przystanku i czekam na autobus, to też mam w imię tolerancji czekać aż mnie jakiś palacz zaczadzi?

              Jak dotąd żaden gej mi nie zaszkodził, a palacze owszem.

              pozdrawiam myślących
              • Gość: wicio Re: Kto cię zmusza... IP: *.wbk.com.pl 02.12.05, 22:39
                Dlaczego uważasz, że Ci ludzie to kretyni, a może Ty nim jesteś. Zastanów się
                najpierw zanim coś napiszesz, gdyż w ten sposób obrażasz innych.

                PS. Palacze również płacą podatki...

                pzdr
                • Gość: Jacek Re: Kto cię zmusza... IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.05, 23:14
                  Może jestem kretynem. Nazwałem ich kretynami, bo szkodzą sobie i często również innym - zgadzam się, że jest to obraźliwe słowo, nie mam cierpliwości do palaczy - wczoraj jeden dres palił w tramwaju (!) i nie reagował na słowne argumenty.

                  Palacze płacą takie same podatki jak niepalący - a palący "zużywają" więcej tych podatków na leczenie - mi się to nie podoba.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: wicio Re: Kto cię zmusza... IP: *.wbk.com.pl 03.12.05, 00:39
                    > wczoraj jeden dres palił w tramwaju (!) i nie reagował na słowne argumenty.

                    :-O toż to chamstwo...

                    pzdr
                • Gość: eNDe Re: Kto cię zmusza... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 03.12.05, 11:41
                  wicio napisał: "Palacze również płacą podatki..."

                  Bandyci i mordercy również płacą podatki
              • bernardgui Re: Kto cię zmusza... 03.12.05, 15:45
                Gość portalu: Jacek napisał(a):

                > Nikt mnie nie zmusza, tylko że z moich podatków potem takich kretynów leczy
                się
                > w beznadziejnych chorobach płuc, nie mówiąc już o raku.

                Czemu wspominasz tylko o palaczach? A ci "kretyni" co przez swoją głupote
                złamią sobie nogę - płacisz za ich leczenie! I masa innych "kretynów": ci co
                spowodowali wszelkie wypadki drogowe, nie dbali o zęby i wiele, wiele innych.
                PŁACISZ ZA NICH WSZYSTKICH!!! Jedynym rozwiązanie jest prywatne lecznictwo. No
                ale ty wolisz czepiać się palaczy... bo łatwo, wygodnie i teraz to jest modne
                (a może lepiej: politycznie poprawne)

                pozdrawiam myślących :)
                • Gość: jj Re: Kto cię zmusza... IP: *.chello.pl 03.12.05, 19:07
                  idiotyczne wyjasnienie... nogi nie lamiesz sobie zeby powiedziec, ze cie to
                  odstresowuje czy dla "przyjemnosci"...
                  • Gość: lpt1 Re: Kto cię zmusza... IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 00:35
                    > idiotyczne wyjasnienie... nogi nie lamiesz sobie zeby powiedziec, ze cie to
                    > odstresowuje czy dla "przyjemnosci"...

                    Idiotyczny tok myslenia polaczony z brakiem logiki. Na takie narty mozna
                    jezdzic zeby sie odstresowac albo dla przyjemnosci i wtedy wlasnie mozna zlamac
                    noge.
                    • Gość: Bartek Re: Kto cię zmusza... IP: *.tirol.surfer.at 04.12.05, 18:15
                      mysle, ze ci narciarze (pomimo mozliwosci urazow) prowadza zdrowszy tryb zycia
                      niz reszta spedzajaca weekend ogladajac tv lub w supermarkecie

                      ps.
                      dla zglebienia tematu proponuje krotki tescik:

                      1. palenie

                      a. szkodzi
                      b. jest nieszkodliwe

                      2. dobrowolne szkodzenie sobie jest

                      a. madre
                      b. glupie

                      radze sprobowac rozwiazac, proste a wyjasnia pewne watpliwosci

                      • Gość: antek Re: Kto cię zmusza... IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 19:27
                        uprawianie sportow niestety jest jednym z czestszych przyczyn trwalych klactw
                        nikt nikomu nie kaze zjezdzac na natrach,wspinac sie w wysokich gorach,skakac
                        do wody na glowke
                        nikt jednak nie odmawia "uprawiaczom" takich sportow prawa do zatrudnienia-a
                        moglby,poniewaz oni sa narazeni na wieksza ilosc dni nieobecnosci w pracy
          • Gość: wicio Re: Ludzie I i II kategorii IP: *.wbk.com.pl 02.12.05, 21:26
            Zdaje się, że pretensje co do tego czy w lokalu wolno palić czy nie to chyba do
            właścicieli...
          • Gość: lpt1 Re: Ludzie I i II kategorii IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 00:33
            > Acha, normalni to ci, co to dmuchaja czlowiekowi dymem w nos, a dzieki nim
            > nawet krotki pobyt w lokalu typu bar/jadlodajnia wymaga wyprania wszystkich
            > ubran, jakie sie mialo na sobie.

            Moze sprobuj myc ubrania w ogole co jakis czas, a nie tylko po pobycie w barze?
      • Gość: Grom pederaści opanowali WHO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 12:00
        Uważam, żze galba nie ma żadnej obsesji. To paranoja żeby palaczy dyskryminować
        a krzyczeć kiedy ktoś nie chce zatrudnić pederasty.
        Może pederaści opanowali już WHO i zwalniają palaczy żeby zrobić wakaty dla
        swoich?
        • Gość: manta Re: pederaści opanowali WHO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 11:20
          Gość portalu: Grom napisał(a):

          > Może pederaści opanowali już WHO i zwalniają palaczy żeby zrobić wakaty dla
          > swoich?

          Co za logiczna konkluzja. Oczywiście nie istnieją pederaści i palacze
          jednocześnie, są to zbiory rozłączne. Równie dobrze można uznać, że np. wśród
          prostestantów nie ma matek karmiących piersią, wśród urzędników - mulatów itd.
    • Gość: www A do pracy w Kościele pedauw już nie przyjmują... IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.12.05, 14:00
      ...i wszyscy traktują to ze zrozumieniem. (przynajmniej tak mi sie wydaje)
      • galba Przecież był potworny wrzask w tej sprawie 02.12.05, 14:03
        Gość portalu: www napisał(a):

        > ...i wszyscy traktują to ze zrozumieniem. (przynajmniej tak mi sie wydaje)

        Homofaszyści darli gęby o zacofaniu i nietolerancji KK.
    • mama.muminka Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 02.12.05, 14:16
      Nie jest. Pracodawca ma prawo określić kryteria naboru. Są "cechy" człowieka,
      których on nie zmieni. Takie jak np płeć, czy kolor skóry. W takim przypadku
      byłaby to dyskryminacja. Ale palenie to wolny wybórkażdego człowieka. Palenie
      to takie samo kryterum jak łatwośc nawiązywania kontaktów, czy znajomośc
      języka. Rozumiem decyzję WHO. Grupka palaczy stojąca w holu siedziby
      organizacji zdrowia to chyba kiepska wizytówka firmy.
      Ps. Mnie by nie zatrudnili, palę
      • galba A ja nie palę 02.12.05, 14:21
        I dyskryminacja palaczy mnie oburza.

        WHO nie jest firmą - jest instytucją finansowaną za nasze pieniądze. O ile
        zakład, że gdyby ogłosili, że od dziś nie zatrudniają popalających trawkę
        (codzienne badania) to mielibyśmy liczne protesty?

        "Pedałowanie" też jest kwestią wyboru - rozumiem, że można zabronić również
        przyjmowania "gejów" do WHO? Wielbicieli kawy też? A co z herbatą?

        > Grupka palaczy stojąca w holu siedziby
        > organizacji zdrowia to chyba kiepska wizytówka firmy.

        Zakaz nie dotyczy palenia w pracy ale wogóle - gdyby ktoś chciał palić
        tylko "po godzinach" też podpadłby pod dyskryminację.
        • Gość: Jacek Re: A ja nie palę IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.12.05, 22:18
          No i co z tego, że jest instytucją finansowaną za nasze pieniądze?

          np. policja też jest finansowana za nasze pieniądze - uważasz, że powinni przyjmować złodziei do pracy? (którzy kradli po godzinach pracy)




        • Gość: duszę się Do palaczy IP: *.net.autocom.pl 03.12.05, 12:19
          Kiedy Wy, bando trucicieli, zrozumiecie, że nie należa się Wam żadne dodatkowe
          prawa, poza tymi, które posiada każdy człowiek? Jakim prawem oburzacie się, że
          zakazuje się Wam palenia w miejscach publicznych i zatruwania innych? I tak juz
          wystarczająco smrodzicie w knajpach i wszędzie gdzie się tylko da, np na
          przystankach, zmuszając mnie do wdychania Waszych toksycznych wyziewów (do knajp
          przez to nie chodzę, na przystanki jestem zmuszona niestety). Płace takie same
          podatki jak Wy, ale ze służby zdrowia statystycznie korzystam (jak zresztą
          większość niepalących) o wiele rzadziej, niż banda palaczy o zasmolonych
          płucach. Czy to jest sprawiedliwe? Czemu mam płacić na głupoli, którzy sami
          postanowili sobie pogorszyć zdrowie? Z kolei, jaki sens ma zatrudnianie palacza?
          Człowieka, który co pół godzinki lub nawet częściej musi bezproduktywnie tracić
          czas (za który mu płacą) na papieroska? A jak w pracy jest zakaz palenia i
          wyskakiwania na papieroska? To co, mam zatrudnić kogoś, kto "jakoś" wytrzymując
          te 8 godzin będzie rozkojarzony, rozdrażniony i zestresowany (bo se szluga nie
          pociągnął)? Musiałoby mi wcale nie zależeć na mojej firmie, żeby zatrudniac
          ludzi nieodpowiedzialnych i o słabej woli (jesli nie są odpowiedzialni za swoje
          zdrowie i życie, to będą za swoje obowiązki w pracy?). Wiec doskonale rozumiem
          WHO, to nie jest żadna dysktyminacja, to jest określenie kryteriów naboru. Skoro
          jestem leniem patentowanym i nikt mnie nie zatrudni z tego powodu, to czy jestem
          dyskryminowana? Dajcie sobie juz spokój z domaganiem się "praw" do trucia, bo
          najlepsze określenie dla Was, to szkodniki społeczne. Jedyny plus jest taki, ze
          rzadko dożywacie emerytury.
          • Gość: palacz Do "duszę się" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 13:20
            > Kiedy Wy, bando trucicieli, zrozumiecie, że nie należa się Wam żadne dodatkowe
            > prawa, poza tymi, które posiada każdy człowiek?

            Kiedy Ty wreszcie zrozumiesz, że to Ty się domagasz dodatkowych praw?
            Mnie nie przeszkadza, że nie palisz. To czemu Tobie przeszkadza, że ja palę.
            A uduś się wreszcie i przestań marudzić.
            • ona.pomylona Re: Do "duszę się" 04.12.05, 16:26
              Mnie nie przeszkadza, że nie walisz przechodniów pałą w łeb. To czemu Tobie
              przeszkadza, że ja walę?

              > Mnie nie przeszkadza, że nie palisz. To czemu Tobie przeszkadza, że ja palę.
          • bernardgui Re: Do palaczy 03.12.05, 16:06
            Gość portalu: duszę się napisał(a):

            > Kiedy Wy, bando trucicieli, zrozumiecie, że nie należa się Wam żadne dodatkowe
            > prawa, poza tymi, które posiada każdy człowiek?

            FASZYSTA!!!

            > I tak juz
            > wystarczająco smrodzicie w knajpach

            Knajpa to miejsce prywatne - wszelkie skarki przyjmuje właściciel ;)


            >na przystankach, zmuszając mnie do wdychania Waszych toksycznych wyziewów

            No to ma już jakiś sens:)

            Płace takie same
            > podatki jak Wy, ale ze służby zdrowia statystycznie korzystam (jak zresztą
            > większość niepalących) o wiele rzadziej, niż banda palaczy o zasmolonych
            > płucach. Czy to jest sprawiedliwe?

            Ja płace te same podatki i np. dbam o zęby, a inni zębów nie myją i ja płace za
            ich protezy, pląby i inne! Czy to jest sprawiedliwe? Rozwiązanie: prywatna
            służba zadrowia i zniesiemie przymusu wszelkich ubezpieczeń zdrowotnych!

            > Człowieka, który co pół godzinki lub nawet częściej musi bezproduktywnie
            tracić
            > czas (za który mu płacą) na papieroska? A jak w pracy jest zakaz palenia i
            > wyskakiwania na papieroska? To co, mam zatrudnić kogoś, kto "jakoś"
            wytrzymując
            > te 8 godzin będzie rozkojarzony, rozdrażniony i zestresowany (bo se szluga nie
            > pociągnął)? Musiałoby mi wcale nie zależeć na mojej firmie, żeby zatrudniac
            > ludzi nieodpowiedzialnych i o słabej woli (jesli nie są odpowiedzialni za
            swoje
            > zdrowie i życie, to będą za swoje obowiązki w pracy?).

            To nie zatrudniaj! To twoja prywatna firma. Inni mogą nie zatrudniać gejów!

            > Wiec doskonale rozumiem
            > WHO, to nie jest żadna dysktyminacja, to jest określenie kryteriów naboru.

            WHO nie jest prywatną firmą. płacą na nią też palacze. co innego zakaz palenia
            w biurach ten byłby zrozymiały, bo uderza w innych. rozkojarzony może być każdy
            np. facet myślący o kobiecie;) zakażesz zatrudniania mężczyzn?

            > Jedyny plus jest taki, ze
            > rzadko dożywacie emerytury.

            Tak właście sobie pomyślałem - przymus płacenia składki zus to zdzierstwo!
            wielu z palaczy nie dożywa emerytury, a ich pieniądze przejadają niepalący:/

            pozdrawiam
          • Gość: były palacz Re: Do palaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 18:21
            Koszt wyprodukowania paczki papierosów + zysk producenta, sprzedawcy itp. to
            około 30% ceny, resztę zabiera państwo - i to starcza na utrzymanie całej
            służby zdrowia w PL. Ja sam juz nie palę ale chylę czoło przed patriotami,
            ktorzy wspierają budżet kosztem własnego zdrowia ...
            Bez nieniawiści.
        • Gość: lolyta a ilu znasz palaczy palacych TYLKO "po godzinach"? IP: *.pbi.bellsouth.net 04.12.05, 15:40
          > Zakaz nie dotyczy palenia w pracy ale wogóle - gdyby ktoś chciał palić
          > tylko "po godzinach" też podpadłby pod dyskryminację.
    • Gość: sf Dobrze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 14:17
      Niech palą w domu albo przestaną palić. W miejscu pracy, na ulicy, w sklepie, w
      pociągu itd. nie należy palić. To nie jest dyskryminacja, tylko poszanowanie
      innych. Prawda palaczkowie?
      • galba Nie zrozumiałeś artykułu 02.12.05, 14:23
        Gość portalu: sf napisał(a):

        > Niech palą w domu albo przestaną palić. W miejscu pracy, na ulicy, w sklepie,
        w
        >
        > pociągu itd. nie należy palić.

        WHO nie zabrania palenia w pracy ale całkowicie.

        > To nie jest dyskryminacja,

        Hmmm... jak "gejowi" daje się prawa równe "hetero" (ale nie większe!) to jest
        to dyskryminacja. Jak palacz dostaje zakaz podejmowania pracy to dyskryminacją
        już nie jest...
        • yvonne381 Re: Nie zrozumiałeś artykułu 02.12.05, 14:28
          On akurat zrozumial, zuczku.
          • galba Biedroneczko 02.12.05, 14:30
            yvonne381 napisała:

            > On akurat zrozumial, zuczku.

            Gdyby zrozumiał to nie pisałby, że chętni by pracować w WHO mogą sobie popalać
            w domu. Przecież WHO nie zatrudni także tych, którzy chcieliby palić tylko poza
            pracą.
      • Gość: Wampir w pociągu nie należy palić??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 12:09
        > W miejscu pracy, na ulicy, w sklepie, w pociągu itd. nie należy palić

        W pociągu są też czasem przedziały dla palących. Kiedyś jakaś głupia zwróciła
        mi uwagę żebym nie palił w przedziale dla palących. Jak twierdziła można palić
        w takim przedziale o ile zgodzą się wszyscy pasażerowie. Idiotyzm. Kto tu kogo
        dyskryminuje. Powiedziałem jej żeby się przesiadła do przedziału dla
        niepalących.
        • Gość: mm Re:Palenie w pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:06
          Mimo, że są wydzielone przedziały dla palących - nie należy palić w pociągu, bo
          to zatruwa innych!
    • eva15 Gleichschaltung/ urawniłowka w imię wolności 02.12.05, 14:36
      niedługo w imię zdrowia zaczną wsadzać do więzienia albo rozstrzeliwać tych,
      którzy nie dopasują sią do żądań tzw."ogółu", "narodu" czy jak to zwał. To, że
      demokracja zachodnia jest sama coraz bardziej chora i zapędza się w ślepą
      uliczkę, mało kto chce widzieć.
      • Gość: cc Re: Gleichschaltung/ urawniłowka w imię wolności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 14:41
        Po jakiemu piszesz? Przecież to czytają też dzieci. I jeszcze nie masz racji.
        Fatalnie.
        • galba Uwaga, że niemiecki jest "nie dla dzieci"... 02.12.05, 14:49
          Gość portalu: cc napisał(a):

          > Po jakiemu piszesz? Przecież to czytają też dzieci. I jeszcze nie masz racji.
          > Fatalnie.

          ... czyli nieprzyzwoity jest w swej istocie nietolerancyjna, ksenofobiczna i
          rasistowska. Wstydź się!
          • Gość: mu Re: Uwaga, że niemiecki jest "nie dla dzieci"..(2) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:03
            To ty tak odbierasz mój post. A palacze nie powinni zatruwać ludzi niepalących.
            O to chodzi, prawda?
            • galba Zgadzam się 02.12.05, 15:05
              Gość portalu: mu napisał(a):

              > To ty tak odbierasz mój post. A palacze nie powinni zatruwać ludzi
              niepalących.
              >
              > O to chodzi, prawda?

              Ale co komu do tego co robią w domu?
              • Gość: nck Re: Zgadzam się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 01:40
                > Gość portalu: mu napisał(a):
                >
                > > To ty tak odbierasz mój post. A palacze nie powinni zatruwać ludzi
                > niepalących.
                > >
                > > O to chodzi, prawda?
                >
                > Ale co komu do tego co robią w domu?

                A palenie przy dziecku w domu już jest w porządku, przecież dziecko jest
                własnością rodziców prawda ?
    • aleksylvester Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 02.12.05, 14:56
      Mialo byc o palaczach!

      Zabronienie palenie w pracy nie jest dyskryminacja! Jest to ochrona zdrowia
      procownikow, ktorzy nie pala.

      • galba Tylko, że nie o to chodzi w decyzji WHO 02.12.05, 15:06
        aleksylvester napisał:

        > Mialo byc o palaczach!
        >
        > Zabronienie palenie w pracy nie jest dyskryminacja! Jest to ochrona zdrowia
        > procownikow, ktorzy nie pala.

        WHO nie zabrania palenia w pracy tylko ogłasza, że nie będzie zatrudniać
        palaczy - nawet jeśli by palili tylko w domu.
    • maruda.r WHO nie przestaje zatrudniać potencjalnych palaczy 02.12.05, 15:16

      Jak wynika ze zdobytej przez Associated Press wewnętrznej notatki WHO, już
      zatrudnieni palacze nie będą zwalniani czy karani ze względu na swój nałóg.

      ***********************************

      Więc po zatrudnieniu w WHO można zostać palaczem?

      • galba To jest jakiś pomysł! 02.12.05, 15:24
        Dla pewności mogliby jeszcze zostać "gejami" - takich nikt nie ruszy. Choćby
        przychodzili do roboty pijani jak świnie.

        >
        > Jak wynika ze zdobytej przez Associated Press wewnętrznej notatki WHO, już
        > zatrudnieni palacze nie będą zwalniani czy karani ze względu na swój nałóg.
        >
        > ***********************************
        >
        > Więc po zatrudnieniu w WHO można zostać palaczem?
        >
      • Gość: pall mall Re: WHO nie przestaje zatrudniać potencjalnych pa IP: *.lodz.msk.pl 02.12.05, 15:24
        Tam, gdzie nie wolno nie pale. Ale niepalacy powinni nauczyc sie jednej rzeczy:
        jesli w pociagu (czy gdziekolwiek) jest przedzial "dla palacych" to niech nie
        marudza i nie robia glupich min. Caly wagon wolny, ale oni musza usiasc w
        przedziale dla palacych (bo zazwyczaj pierwszy) i marudzic. Skoro ja szanuje ich
        prawa i nie pale w ich przedziale to niech szanuja moje prawo do trucia sie na
        wlasna odpowiedzialnosc.
        Jesli w pociagu jest ciasno i wiekszosc osob nie pali to wychodze na "przegub".
        Ale zazwyczaj jakas dama musi sobie usiasc w calym przedziale i bron boze zapal
        papierosa, przeciez ma nowe perfumy z targowiska. Kazdy jest rowny. Ale niestety
        zazwyczaj dziala to w jedna strone.
        • galba Dokładnie! 02.12.05, 15:30
          Ja nie palę i zapach papierosów jest dla mnie wyjątkowo odrażający... ale nie
          mam prawa odbierać innym części ich wolności. Jeśli lokal jest "dla palących"
          to najwyżej do niego nie wejdę. Tak samo jak oczekiwałbym, że palacze nie będą
          palić w miejscach "dla niepalących" lub dmuchac mi tym smrodem w nos na ulicy
          (poparłbym zakaz palenia na ulicy gdy w odległości mniejszej niż 10 m są inni
          ludzie).

          > Tam, gdzie nie wolno nie pale. Ale niepalacy powinni nauczyc sie jednej
          rzeczy:
          > jesli w pociagu (czy gdziekolwiek) jest przedzial "dla palacych" to niech nie
          > marudza i nie robia glupich min. Caly wagon wolny, ale oni musza usiasc w
          > przedziale dla palacych (bo zazwyczaj pierwszy) i marudzic. Skoro ja szanuje
          ic
          > h
          > prawa i nie pale w ich przedziale to niech szanuja moje prawo do trucia sie na
          > wlasna odpowiedzialnosc.
          > Jesli w pociagu jest ciasno i wiekszosc osob nie pali to wychodze
          na "przegub".
          > Ale zazwyczaj jakas dama musi sobie usiasc w calym przedziale i bron boze
          zapal
          > papierosa, przeciez ma nowe perfumy z targowiska. Kazdy jest rowny. Ale
          niestet
          > y
          > zazwyczaj dziala to w jedna strone.
        • Gość: anty-palacz Re: WHO nie przestaje zatrudniać potencjalnych pa IP: *.mt.pl / *.mt.pl 02.12.05, 17:08
          pojęcia o rzeczywistości nie masz, z twojej perspektywy wydaje ci się że w
          wagonie dla niepalących możesz sobie przejść na koniec i zapalić a jest to
          bzdura to samo dotyczy korytarza myślisz że jak wyjdziesz na korytarz
          posmrodzić przy otwartym oknie to tego nie czuć, a wasz smród jest wybitnie
          nieznośny i do tej pory w pociągach się spotkałem z odwrotna sytuacją
          mianowicie to palaczy przyłażą do wagonów dla niepalących bo sami nie potrafią
          znieść cuchnącego smrodu innego palacza w momencie gdy sam nie pali. Więc
          wychodzi z założenia że sobie będzie wygodnie jechał w wagonie dla niepalących
          a na korytarz wyjdzie zapalić co samo przez się jest chamstwem względem tych co
          dokonali wyboru i poszli do wagonu dla nie palących oczekując tam braku
          smrodziarzy.

          Druga rzecz to palenie w miejscach typu przejśca dla pieszych, przystanki.. to
          nie ja się mam dostosować i odsuwać do palacza tylko on jako nałogowiec i
          odbiegający od normy. Wszelkie pretensje palaczy to jest hipokryzja. Nie
          toleruje palaczy.

          Co do damy to ma ona cholerne prawo mieć do ciebie pretensje o tego cygara i
          nie próbuj tutaj odwracać kota ogonem. po to wybrała wagon dla nie palących
          żeby nie wąchać twojego smrodu. Fałszujesz kolego rzeczywistość na swoją
          korzyść niestety ta rzeczywistość jest nieprawdziwa.
          • Gość: wicio Re: WHO nie przestaje zatrudniać potencjalnych pa IP: *.wbk.com.pl 02.12.05, 21:37
            Czy Ty aby na pewno umiesz czytać ze zrozumieniem???

            PS. Co jest dla Ciebie normą? Z tego co napisałeś mniemam, że wszystko to co
            nie jest zgodne z Tobą.

            Więcej tolerancji...

            pzdr
          • Gość: palacz Wolę smórd nikotyny od smrodu g...a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 12:15
            > dotyczy korytarza myślisz że jak wyjdziesz na korytarz posmrodzić przy
            > otwartym oknie to tego nie czuć, a wasz smród jest wybitnie nieznośny

            Mnie bardziej przeszkadza smród z kibla kiedy pójdziesz się tam sfajdać.
            Myślisz jak jak tam wejdziesz i zrobisz swoje to tego nie czuć? Zlikwidować
            kible w pociągach. W pociągach nie powinno się s...ć.
    • pankaban Palacze nie są dość małą mniejszością 02.12.05, 15:25
      galba napisał:

      > A czy to przypadkiem nie jest dyskryminacja? Jaki byłby krzyk gdyby jakaś
      > instytucja/firma ogłosiła, że od jutra nie zatrudnia homoseksualistów?

      Jakby było ich tylu co pedziów, jakieś 1 %, to by było warto się zająć ich
      promocją.
    • regusia Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 02.12.05, 15:58
      A czy homoseksualizm szkodzi zdrowiu?
      :)))))

      galba napisał:

      > A czy to przypadkiem nie jest dyskryminacja? Jaki byłby krzyk gdyby jakaś
      > instytucja/firma ogłosiła, że od jutra nie zatrudnia homoseksualistów?
      • big.em Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 02.12.05, 16:31
        > A czy homoseksualizm szkodzi zdrowiu?
        > :)))))

        Wedulg niektorych tak, poniewaz jest wynaturzeniem odbiegajacym od boskiej
        normy, czyl de facto choroba :P
    • Gość: JN Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: 83.238.13.* 02.12.05, 16:05
      Nie to nie jest dyskryminacja. To propagowanie zdrowego trybu zycia.
    • Gość: anty-anty-anty Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.onlink.net 02.12.05, 16:34
      czy WHO przestanie zatrudniac homoseksualistow jako roznosicieli AIDS?
    • Gość: prażanin Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.kdpw.com.pl 02.12.05, 17:32
      półgłówku - ty to masz porównania...
      bez komentarzy
    • Gość: zdrowy Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 19:06
      Pedalstwo zaraz by wytykało faszyzm
    • Gość: fv Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.e-point.pl 02.12.05, 19:15
      Dym papierosowy śmierdzi i truje wszystkich dookoła. Wpływa nie tylko na poważne
      choroby ale także na osłabienie odporności, zwłaszcza zimą. Obniżając wydolność
      organizmu utrudnia pracę na pełnych obrotach. Firmy mają prawo sobie tego nie
      życzyć i ja im się nie dziwię. Moja też sobie nie życzy.

      Natomiast sprawy prywatne np. to czy ktoś piraci gry, chodzi w domu bez majtek,
      słucha hiphopu czy też jest gejem nikogo nie obchodzą. Bo nie wpływają ani na
      innych ani na pracę.

      Dla jasności dodam, że jestem palaczem ale zakazy palenia czy restrykcje
      pracodawcy nie są dla mnie dyskryminacją. Ja po prostu rozumiem że ktoś sobie
      nie życzy. To nie jest kwestia tolerancji, bo gdybym palił w biurze to bym truł
      innych.
    • Gość: djhenry Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.tamu.edu 02.12.05, 22:11
      No to teraz bedą mieli zimno ;-))

      "Czy ja palę? Pani Kierowniczko! Ja palę cały czas, na okrągło"
    • Gość: pr Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 22:17
      niedługo to jeszcze przestaną przyjmować osoby nadużywające alkoholu. Straszne
    • Gość: e.v.q.a jaka dyskryminacja????? IP: *.lodz.mm.pl 02.12.05, 22:38
      czytajc Twoj post moznaby powiedziec, ze kazde wymaganie pracodawcy mozna
      podciagnac pod dyskryminacje! przyklad - w miedzynarodowej firmie wymagana jest
      znajomosc np angielskiego - czytaj ludzie bez znajomosci angielskiego sa
      dyskryminowani. nastepny - w zawodzie wymagajacym np zdolnosci manualnych ludzie
      bez owych zdolnosci sa dyskryminowani? itd mozna sobie pisac...

      to pracodawca ustala kryteria przyjec i kazde z nich, w jakims kontekscie,
      moznaby uznac za dyskryminacje, ale to juz zalezy od wyobrazni i checi
      marudzenia poruszajacego ten temat. jezeli komus sie nie podoba, to wiadomo...

      poza tym, wymogi zdrowotne sa bardzo czesto kryteriami przyjec i nikt jakos nie
      marudzi bo to jest logiczne - w tym przypadku jest identycznie. jestem zapalona
      przeciwniczka palenia, ale pomijajac to pomysl WHO jest bardzo dobry. zauwaz, ze
      WHO prowadzi kampanie antynikotynowa. dla przykladu jak by to wygladalo gdyby
      prezes powiedzmy forda jezdzil w delegacje volvo? jezeli nie widzisz powiazania
      to trudno... WHO promuje taki a nie inny styl zycia (a przede wszystkim dbania o
      wlasne i innych! zdrowie) wiec nic dziwnego, ze wymaga od swoich pracownikow
      reprezentowania go! i nie ma tu mowy o dyskryminacji- chyba, ze za dyskryminacje
      uwazamy kazde wymaganie pracodawcy...

      a tak na marginesie, palacze powinni byc dyskryminowani ;) dla swojego dobra a
      takze innych
      • Gość: auschwitz Re: jaka dyskryminacja????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 12:18
        > a tak na marginesie, palacze powinni byc dyskryminowani ;) dla swojego dobra
        > a takze innych

        Faszyści przecież też dyskryminowali pedałów w obozach tylko dla ich dobra "a
        także innych".
        • Gość: e.v.q.a Re: jaka dyskryminacja????? IP: *.lodz.mm.pl 03.12.05, 14:04
          jaki faszyzm? czlowieku!
          poza tym pedaly nie zagrazaja w sposob bezposredni zdrowiu innych ludzi, a
          palacze tak! i to jest ta podstawowa roznica. a gadke o faszyzmie to dodales
          chyba tylko po to zeby zwrocic na siebie uwage
      • Gość: DarioGEe Re: jaka dyskryminacja????? IP: *.neting.pl 04.12.05, 20:38
        To samo mozna zrobic z pijacymi kawe, jadajacymi tluste potrawy. Moze od razu
        ustalmy co kazdy moze jesc i pic, jesli chce pracowac w WHO. Przeciez nie moga
        zatrudniac osob niezdrowo sie odzywiajacych. Jesli pale to pewnie robie zle, ale
        szanujcie moje prawo do wyboru. Nie krzywdze was bo popalam sobie zwykle na
        balkonie, wiec czemu chcecie mowic mi jak mam zyc? Papierosy sa tak wysoko
        opodatkowane, ze wzasadzie dla was tylko dobre rzeczy z tego wynikaja. I jeszcze
        moze zabroncie mi gdziekolwiek pracowac, dla mojego dobra. Oczywiscie zebym
        przestal palic. Nie zabraniam wam robic co lubicie to wy mi tez nie zabraniajcie.
    • Gość: ixi.pixi A kto będzie palił w kotłowni?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 23:29
      ...jak nie palacze?
    • Gość: Lomax Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 05:26
      Panowie, Panie palacze musimy zrobić paradę równości może wkońcu ktoś się
      zainteresuje naszą dyskryminacją lol
      :D
    • Gość: ccc Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:10
      Homoseksualista nie truje innych bez ich zgody, a palacz tak!
    • Gość: PreczZprostactwem Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 16:38
      buhahaha ale mnie rozbawil 1 opinia. Co ma 1 wspolnego z 2??? Palac szkodzisz
      swojemu zdrowiu ooraz osob w twoim otoczeniu. Teraz puknij sie w twoja pusta
      glowke i zapytaj sie sibie jak orientacja sexualna wplywa na miejsce pracy??
      Porponuje zaczac myslec!!!!
    • Gość: Żebracka Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.zicom.pl / *.zicom.pl 03.12.05, 21:27
      Jakby u nas wprowadzili zakaz zatrudniania pijących, to chyba sama bym została
      w pracy, jaka by nie była :)
    • Gość: andy Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: 213.25.97.* 03.12.05, 23:37
      Homoseksualizm nie zabija tak jak tytoń !!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: mmx Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: *.acn.waw.pl 04.12.05, 00:51
        Tyton nie zabija tak jak tluszcz (cholesterol) i alkohol.
    • pauline.kaczanow Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 04.12.05, 03:15
      No to nawet gdybym miala kiedykolwiek na to szanse, nie zostalabym zatrudniona,
      bo pale jak smok wawelski. Niestety:(
      Typowy przyklad zachowania kompulsywnego....Eh....
      • Gość: ICU RN Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy IP: 4.22.141.* 04.12.05, 07:31
        W szpitalach palacze maja ew. malenki skrawek do palenia, ale zeby wyjsc na
        papierosa to nie jest lekko. Nie pale na szczescie juz 25 lat, na poczatku
        trzeba bylo kryc sie po "kibelkach". I to bylo w czasach (1970 te), kiedy
        wszedzie wolno bylo palic, na moim oddziale nie.
        • sasanka2411 Re: WHO przestaje zatrudniać palaczy 04.12.05, 10:43
          Ciezko zyc PALACZOM
          Pojedzcie do USA tam zobaczycie los palacza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka