Dodaj do ulubionych

Skłonność do hazardu - w genach

IP: 80.50.251.* 20.03.06, 19:38
Czytalem o tym w ktorym Focusie... z pare lat temu...
Obserwuj wątek
    • adalberto3 W kształtowaniu osobowości największą ... 20.03.06, 19:52
      .. rolę odgrywa zawsze wychowanie. Kiedyś mieliśmy już do czynienia z różnymi
      teoriami rasistowskimi, które też odwoływały się do młodej wtedy genetyki.
      Teraz ktoś z naukowców znowu chce zaistnieć.
      • Gość: eew Re: W kształtowaniu osobowości największą ... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 20.03.06, 21:49
        dokladnie tak.
        za kilkanascie lat dowiemy sie ze uzytkownicy Linux'a rowniez maja w to genach po rodzicach... ;)
        • Gość: mw Re: W kształtowaniu osobowości największą ... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 20.03.06, 23:32
          Sorry ale wasze wypowiedzi wydają się typowe dla humanistów... Ta pewność... Biolodzy wiedzą, że w biologii nie ma tak łatwo. Jedni mówią, że w przypadku tak skomplikowanych zachowań jak hazard czy zachowania seksualne czynnik genetyczny stanowi 10% a inni że 90% i jak dotąd nie ma sposobu, żeby to udowodnić. Zacząć należy w ogóle od definicji: co to znaczy, że ktoś lubi hazard? Np. czy jak ktoś raz w roku przegra w kasynie 12000 zł to lubi hazard bardziej czy mniej niż ktoś kto raz na miesiąc przegra 1000 zł? Poza tym wzajemne oddziaływania między produktami poszczególnych genów jest tak skomplikowane, że dany "gen hazardu" spotykany w jednej rodzinie może w innej rodzinie dawać zupełnie inny efekt ze względu na inne "otoczenie genowe". Oczywiście wychowanie może również w pewien, najczęściej zupełnie niemierzalny, sposób modyfikować wynik funkcjonowania "sieci" genów więc tak na prawdę zapewne jest tak, że u jednych osób czynnik genetyczny stanowi 90%, u innych 10% a u jeszcze innych 45,6% i nie dowiemy się jak to jest u kogo dopóki nie poznamy pełnych genomów i, co wazniejsze, pełnych proteomów (układów białek) tysięcy ludzi. A do tego to jeszcze parę ładnych lat...
          pzdr
          mw
      • myslacyszaryczlowiek1 Re: W kształtowaniu osobowości największą ... 21.03.06, 10:25
        Nie zgadzam się.
        Porozmawiaj ze starymi nauczycielami którzy uczą w jednej szkole w jakimś małym
        środowisku.
        Ja mogę tylko powiedzieć że jak ojciec uciekał z lekcji ( pół roku go w szkole
        nie było) to tak samo się zachowuje jego syn.
        • Gość: mw Re: W kształtowaniu osobowości największą ... IP: *.telsten.com / *.telsten.com 21.03.06, 12:41
          Ale to nie jest dowód na dziedziczenie, tylko na przekazywanie cech. A to można osiągnąć przez wychowanie, wzorzec środowiskowy itp.
          pzdr
          mw
    • Gość: dna Re: Skłonność do hazardu - w genach IP: *.elb.vectranet.pl / *.elb.vectranet.pl 20.03.06, 22:05
      Wszystkie sklonnosci sa zapisane w genach.....Czy kaczka urodzi labedzia?
    • blq Re: Skłonność do hazardu - w genach 20.03.06, 23:51
      Niektórzy badacze (a zwłaszcza biolodzy) mają olbrzymie problemy z odróżnieniem
      zmiennych zależnych od zmiennych niezależnych. I tyle.

      A jaki wpływ na to wszystko ma wychowanie, wpływ środowiska - tego to już zbadać
      nie łaska? Wkurzają mnie takie jednostronne badania (o ktorych to także czytalem
      wiele lat temu, GW jak zwykle zaskakuje szybkim newsem naukowym :/)
      • Gość: mw re: hazard w genach IP: *.telsten.com / *.telsten.com 21.03.06, 00:46
        To był akurat zdaje się psychiatra... A co do wpływu środowiska to zgoda. Z tym że nie wieadomo, co jest faktycznie w publikacji a co napisała GW...
        pzdr
        mw
        • Gość: mw Re: re: hazard w genach IP: *.telsten.com / *.telsten.com 21.03.06, 00:55
          Tu jest abstract

          skocz.pl/bcpl
          Piszą, że skłonność "dziedziczy się w rodzinie" a nie, że jest uwarunkowana genetycznie. Jak zwykle "naukowcy" z GW wiedzą, że dzwoni tylko nie wiedzą, w którym kościele...
          pzdr
          mw
          • coolega07 Re: re: hazard w genach 21.03.06, 09:37
            widzę,że podeszliście do sprawy teoretycznie. Ja mogę podać przykład z życia bo
            mój własny. Mój dziadek był hazardzistą , mój ojciec też i ja też miałem z tym
            poważny problem. Jestem więc pewny,że tą skłonność dziedziczy się w genach.
            Pytanie jak uchronić kolejne pokolenia przed tym zgubnym nałogiem bo że jest to
            duży problem społeczny nie mamy chyba wątpliwości
            • Gość: mw Re: re: hazard w genach IP: *.telsten.com / *.telsten.com 21.03.06, 12:37
              Podany przez Ciebie przykład wcale nie świadczy o genetycznyym podłożu skłonności do hazardu. Jest to jedynie potwierdzenie tego, że te skłonności są przekazywane w rodzinie, ale wcla nie musza być przekazywane przez geny. Może to być równie dobrze kwestia wychowania, hierarchii wartości w rodzinie, modelu mężczyzny w niej obowiązującego itd. Własnie o tym dyskutowaliśmy wyżej. Zrzucanie swoich skłonności na geny jest bardzo wygodne... Podobnie postępuje np. lobby homoseksualistów, które za wszelką cene próbuje udowodnić, że skłonności homoseksualne się dziedziczą i że homoseksualizmem nie można się "zarazić"...
              pzdr
              mw
              • Gość: Indy Re: re: hazard w genach IP: 80.50.251.* 23.03.06, 12:15
                jaki interes ma homoseksualista w uzasadnianiu swoich sklonnosci kodem
                genetycznym?
                • Gość: mw Re: re: hazard w genach IP: *.telsten.com / *.telsten.com 24.03.06, 18:10
                  Mnie sie nie pytaj ale takie argumenty słyszałem. Przypuszczam, że chodzi im o to, że jak coś jest wrodzone to sie tego nie da zmienić i jest swego rodzaju "normą".
                  pzdr
                  mw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka