Dodaj do ulubionych

the Prodigy Katowice

04.05.06, 10:32
Makroconcert się nie przyłożył do występu grupy.
Organizacja imprezy była fatalna. Zaczęło się od podjętych przez nas prób
wejśćia do Spodka. Otwarte były niestety tylko 2 wejścia(jak wiadomo jest ich
dużo wiecej...czyżby względy oszczędnościowe;-().
To z kolei spowodowało totalne korki i towarzystwo z plastikowymi kubkami z
piwem przelewało sie przez nie. A raczej próbowało się przelać...niestety
trwało to na tyle długo i zrobiła się taka fala, że wiekszość z tego piwa
wylewało się na innych uczestników. Jeśli już komuś udało sie dotrzeć do
drzwi natrafił na wielką stertę plastikowych butelek powyrzucanych z
plecaków, bo nie wolno było wnosić tego typu rzeczy na teren Spodka. Po
przejściu przez drzwi wpadało się na super miłych ochroniarzy, którzy po
chamsku obszukiwali każdego z wchodzących, przepychając ich w dalsze rejony
przy wejściu. W środku zadymiony korytarz i wejścia do poszczególnych
sektorów. Jak sie dotarło na swoje miejsce było juz oki. Support świetny,
koncert rewelacyjny...tyle, że troszkę krótki. Łącznie z bisami trwał ok
godzinę i 20 minut... W pewnym momencie chłopcy zeszli ze sceny i całe
towarzystwo zastanawiało się co sie dzieje, po czym wywołani przez tłum
zagrali jeszcze kilka piosenek i znowu zniknęli ze sceny. Tym razem na stałe.
Koncert się skończył, włączono oświetlenie sali i jakąś muzyczkę, nie majacą
nic wspólnego z koncertem.
Tak więc spora grupa słuchających koncertu na płycie przed sceną, która
wprawiona w trans została z niego wyrwana w sposób błyskawiczny i niezbyt
przyjemny.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka