Dodaj do ulubionych

W- i WY-Piski na Portierni xiega XII

15.07.07, 07:46
Przynioslam, nowa xiege, oblozon papierem w parasolki na plazy i duze
szklaneczki margharity(?). Urlopowa ona bardziej, na pierwszy rzut oka .
Obserwuj wątek
    • millefiori Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 07:49
      Nu. Od piatku wieczor celebracje: bale w remizach strazackich, fajerwerki,
      zabawy na ulicach, parady i defilady - do dzis nad ranem.
      • lira_korbowa Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 09:16
        A wpiszę się, wpiszę, choć księgi numer XI szukałam....
        • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 10:14
          Az tak zabalowałam...?
          • kanuk Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 11:50
            Normalnie,polaczenie youtube i itune. Zabawa ho ho holistyczna az do
            Gwiazdki.Ktora w koncu ,za czterdziescipare lat ,kazde forum oczyma ,wyobrazni.
            Wirtualnej zreszto.
            • zielonamysz Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 17:38
              Wpadam i wypadam -pozdr wszystkich mysz pokuta( pokrzywami) zn pokuta.
              • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 17:50
                Rozumiem, pani Zielona, ze wpada pani i wypada jak poparzona?
                Komu kawy, bo wlasnie niose swiezou?
                • kanuk Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 17:52
                  taka ciemnopalona ?
                  • szubad Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 17:56
                    dzień dobry Pani Fiori, Bry Panie Kanuku! ja poproszę, z mlekiem skondensowanym
                    w mleku skondensowanym
                    • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:13
                      Dobry, dobry, kawa tez dobra, mocna, az oka plywajou, bo nie odtluszczona (takie
                      chude tez zaczeli tu produkowac). Z nieslodzonym mlekiem skondensowanym, pani
                      Szubadowa?
                      • szubad Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:17
                        tak, bo ja do tej kawy lody czekoladowe przyniosłam to sobie dosłodzimy i
                        wyrównamy poziomy holysterolu, żeby nie tylko w próżne kalorie poszło
                        • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:27
                          Bedziemyz to pić lody czekoladowe w kawie?
                          • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:28
                            A horystelor bardzo chetnie wyrownam, koglem-moglem na topping, np., mniam.
                          • szubad Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:31
                            aha, affogato, mmmm... trafiony zatopiony!
                        • kanuk Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:29
                          jedzmy wiec,zanim zajmie sie tym globalne ocieplenie.
                          czy nie mozna by tych lodow polac amaretto ?
                          • kanuk Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:30
                            Myzle,ze lizmy o tym samym !
                            • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:54
                              Za amaretto podziekuje, za latwo maskuje cyjanek. Tylko troche koronek waflowych
                              na zwienczenie.
                              • szubad Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 19:01
                                jak ktoś przypadkiem nie chce zwieńczenia to chętnie się poświęce i zjem za. ale
                                nie mam nic w za mian.
                                • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 20:50
                                  Nie o zamiany chodzi, ale wspolna ucieche, pani Szubadowa:)
                                  • szubad Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 23:39
                                    święte słowa Pani Fiorciu! :-)
                                    • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 16.07.07, 00:15
                                      Hej! - ze przytakne pani slowom po goralsku, pani Szubadowa!
              • szubad Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 17:55
                nie dr apać! powtarzać om. do z nud ZEN ia!
                Cześc Myszko! :-)
                • millefiori Re: Niedziela, koniec wesela 15.07.07, 18:13
                  Octem chlust, na boumble!
                  • millefiori Face-lifting 15.07.07, 22:29
                    Krosno z podciaganymi licami (tzw. damaszkowe).
                    (Wlasnie dzieje w terminologii, wiec sie dziele:))
                    • lira_korbowa Re: Face-lifting 15.07.07, 23:00
                      Uj, Pani F., a niech ta Pani uważa bardzo! Coby to lico krosna podciągnięte nie
                      spadło na Panią koło Damaszku...
                      Dobry wzrok podstawą bowiem dziania jest.
                      • millefiori Re: Face-lifting 16.07.07, 00:14
                        dziekuje za ostrzezenie, pani Liro, ma pani sluszna racje flagi ostrzegawcze
                        wyciagajac, albowiem, jak pisal Wieszcz, niedaleko Damaszku siedzial diabel na
                        daszku...
                        • millefiori Jutro też jest dzien, 16.07.07, 00:21
                          i, po oznajmieniu tej prawdy objawionej, niniejszym odpadam od klawiatury na
                          czas blizej nieokreslony. Pa!
                          • millefiori Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 07:35
                            Z Galii: wymodlona na 14 lipca i okolice sloneczna i ciepla pogoda wlasnie sie
                            skonczyla i leje jak z cebra.

                            Kawe pod czapka ustawiam, do kawy, przepraszam, ale nic, bo wczoraj wszystko
                            zostalo pozarte, a sklepow jeszcze nie otworzyli. Nawet Arab zamkniety na
                            klodke. Piekarnia po sasiedzku tez zamknieta i trzeba latac po rogaliki i
                            bagietki na plac, do dyzurnej.
                            • lira_korbowa Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 07:59
                              Bezupałek, hyhy... że się tak gorzko zaśmieję. Tu JUŻ jest 28 stopni w cieniu.
                              Kawę chętnie - ale została choć odrobina mleka? Ja się nie bardzo mam czym
                              podzielić, bo u mnie poranne nudy - jogurcik zwykły (z nasieniem).
                              • cordatatilia Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 08:29
                                Witam poniedziałkowo, upał dziś będzie jak ta lala..

                                stawiam bańkę mleka
                                do kawy i nie tylko
                                • around_the_sun Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 09:03
                                  Witam, u mnie tez upał,
                                  wczoraj zachcialo mi sie łazic po górach i takam spalona
                                  ze dzisiaj ledwo kończynami poruszam.
                                  • millefiori Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 10:37
                                    Dobry, dobry; zakrecili deszcz, wlaczyli grzanie i zrobil sie zawiesisty, lepki
                                    tropik. Za oknem na wprost - rozkuwaja rondo, za oknem z korytarza w lewo ryja
                                    nawierzchnie parkingu, za oknem na prawo samochody stoja w korku do ronda rytego
                                    (widok z okna na wprost) i trabia, znaczy, wszystko w normie, poza decybelami.
                                    zPani Cordatatillo, czy reszte tego mleka od kawy moge postawic na zsiadle, bo
                                    przy tej pogodzie zaraz zdziczeje (mleko)?
                                    • millefiori Re: Poniedzialek - a jednak upałek! 16.07.07, 10:50
                                      Mowio, ze bedzie cieplo. Teeraz tylko + 25 wprawdzie, ale wilgotnosc 78% i burze
                                      kolejne nadciagaja...
                                    • cordatatilia Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 10:56
                                      ależ proszę bardzo Pani Fiurko, może się zsiądzie;)
                                      jako osoba wrażliwa na dźwięki łączę się w bólu z powodu nadmiaru decybeli...
                                      • zielonamysz Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 11:47
                                        Dzien dobry!
                                        Jak tu wczoraj milo bylo a ja gupia wiadra z ogniskiem nosilam w celu
                                        zlikwidowania tegoz bo nadmiernie naroslo na nim badziewia co go nie mozna bylo
                                        spalic z deszczow powodu.
                                        Dzis dalej bede nosic ale pozniej.Juz sie ciut poopalam ale nie duzo bo duzo sie
                                        nie da. Nic nie mam by tu wklad wniesc. Ech. No, pustac w lodowce tylko serki
                                        sie widze platąja to jak ktos kce to prosze - sa waniliowe i z musly czy jak mu
                                        tam..
                                        Goronc. Poniewaz sie odchudzam to ide zrobic jakis obiad. Głodnam.
                                        I od tej salaty dostalam juz nadkwasoty ale ulubiony mezczyzna stwierdzil, ze
                                        nie lubi puszystych. Potwor. Jeden .
                                        A ja nie lubie chudych No.
                                        A w ogole to u mnie raj Jak czytam co tam pani M ma w tej Galii.Ten z przeciwka
                                        co budowal to sie rozkraczyl chyba bo nic sie nie dzieje i mam spokoj Slicznie
                                        naprawde bardzo Na tymianku siedzi ze dwadziescia motyli i baki. Swiatlo na
                                        trawniku takie bardzie impresjonistyczne i latos winogron bedzie a a bedzie.
                                        Pani Milko a czemu pani z tej Budy sobie poszla?
                                        Mnie sie tam podobalo.No naprawde..
                                        • millefiori Re: Poniedzialek - bezupałek 16.07.07, 12:08
                                          Ja pani, pani Zielona, w krotkich i zolnierskich slowach odpowiem, ze
                                          a/alibi mi sie skonczylo,
                                          b/jestem głupia.
    • lira_korbowa Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 09:06
      Pani Myszo, a czy Pani wie coś na temat tych pisków?
      • immanuela Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 11:46
        mleko już się zsiadło, jak widzę, może komuś ziemniaczków marki Irga, z koperkiem?
        • millefiori Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 12:13
          Aha, tak, z najwieksza przyjemnoscia, a nie obierala pani, mam nadzieje, tzn. ze
          skorka sa rzeczone?
          • lira_korbowa Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 13:17
            Mogę dorzucić męskie jadło, mnianowicie flaczki. Jest cały garnek - któs poza
            mną jada?
            • millefiori Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 13:41
              ja prosze, duzo! uwielbiam, jadam, az mi sie uszy trzesou!
              • lira_korbowa Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 13:47
                Jakoś mały ten garnek się okazał... albo apetyt za duży....
                Ale porcyjką służę, ocalona!
                Nażarta żołądkiem świniaczem przeliżę teraz ostatnie 20 stroniczek i...
                czyżby.... wakacje (a co to takiego?)
                • millefiori Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 14:07
                  Paluchi lizac, dziekuje, pani Liro i ust koral z resztek rosolku flakowego
                  obetre, jako ze najpierw samo geuste, a nastepnie rosolek wcielam. Kawa sluze,
                  albowiem tego mam pod dostatkiem, a zakupy zarciowe dopiero za 3 godziny. Tak
                  wiec na dziewiarskim garnuszku sie ostalam i bardzo dobrze mi sie pasie pod
                  robotki:)
                  • lira_korbowa Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 14:39
                    Oczywiście - technika spożycia jak najwłaściwszą była!
                    Za kawę dziękuję, poprzestanę na miętce (kawa jedynie rano możliwa, oraz w
                    sytuacjach kryzysowych).
                    Mogę zaproponować melona takiego pomarańczowego (ewtl. obłożonego szynką), ale
                    to chyba nieco później??
                    PS. Ufff, koniec!
                    • zielonamysz Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 16.07.07, 17:00
                      Wynioslam piec wiader badziewia do smietnika i zaraz padne trafiona apopleksjom.
                      Boczus sie okazal nad wyraz z tym ze nie czestowalam bo sie rozmrozil i
                      pewnosci nie mam czy sie co w nim nie zaleglo. Na razie czuje sie dobrze.
                      I sie biore za robote
                      Pan Kanuk lezy na belach i spiewa. Falszywie deczko ale swojsko..
                      lezy Maciek lezy i takie tam.
                      Nie wytrzymal widac.. wody mu przyniosla ale gardy byl nie kcial.
                      • jan.kran Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 01:27
                        Nocnie i samotnie dzieje. Pani Wodka u wod ... moze Pan Kanuk z innej strefy
                        zajrzy.
                        Kran
                        • kanuk Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 03:17
                          Zajrzy ;-) Pani Vaudka zvaudzi nas,nigdy nie wiadomo po ktorej stronie vaudy
                          jest. Albo sie uczy albo wypoczywa z dala od Hali. Efekt ten sam. Tak wiec sami
                          te jagody jemy. A nawet ,ostatnio,wisnie ;-)
                          • jan.kran Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 03:20
                            Ja dzis szpinak . Witaj Kanuk !
                          • jan.kran Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 03:20
                            Ja dzis szpinak . Witaj Kanuk !
                            • jan.kran Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 03:21
                              Czkawke mam :PPPP
                              • kanuk Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 04:35
                                a ja odmaszerowalem po pitko.
                                pod nieobecnosc korowych Dziewcow przyznam sie do jedzenia szpinaku ;-)
                                od czasu do czasu a Fe,najwyrazniej cos wewnatrz mnie wie,kiedy potrzebuje sie
                                dozelazic.
                                • jan.kran Re: Poniedzialek tygodnia kawalek 17.07.07, 05:31
                                  Na Fe mozesz jesc wontrobke i karpaczo < nie mylic z karpatka >

                                  www.cukierniagrzes.pl/katalog/a/17.jpg
                                  • millefiori Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a co?) 17.07.07, 07:09
                                    Codziennosc zaczyna sie mniej wiecej tak samo: ciemno, coraz jasniej, jasniej i
                                    wlasnie wtedy...
                                    ...Kogut Emeryk poczul, ze po wykonaniu porannego obowiazku objelo go ciasno
                                    przytulne ramie melancholii.


                                    Zostawiam kawe, pol pieczeni rzymskiej na zimno i wybiegam, poki nie leje.
                                    • cordatatilia Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 07:58
                                      a gdzie drugie pół pieczeni ja się pytam?!
                                      dobra chlebek niesę z ziarnamy i znowu dzban mleka.
                                      Trochę mleka odlałam Pani Fiurko do zsiędnięcia..;)

                                      Dyg;)
                                      • zielonamysz Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 08:08
                                        Kogut Emeryk ze swoim smutczkiem pasuje jak ulal do mnie dzisiaj.
                                        Dziendoobry pani Cordi, chlebek z ziarnami jak najbardziej i zsiadle tez lubiem
                                        A zwykle błe. Dzis sie na tarrg wybieram to jakies swieze przywioze.
                                        Jaki sie dziew i a rzom widzi na ten przyklad agrest? Albo moze wisnie co je juz
                                        Kanuk podjada za wodą Tak, tak, jak to szlo-szczescie trzeba rwac jak mlode
                                        wisnie Ide nastawic wodde na arbatke- mam gruszkowa jesli ktos zyczy to prosze
                                        -tu w pudeleczku.
                                        • cordatatilia Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 08:27
                                          O rany! JAk ja dawno nie jadłam agrestu!!!! chyba kilka lat, a kiedyś jako
                                          dziecko to w letnim sezonie prawie co dzień, bo miałam w ogródku.... i porzeczki....
                                          a znacie agrestoporzeczki? miałam na działce...ale siem rozmarzyłam....;)
                                          • millefiori Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 10:21
                                            Dzien dobry paniom. Wyjasniam, ze drugie (albo pierwsze) pół pieczeni rzymskiej
                                            zostalo pozarte wczoraj, na goraco, zaraz po upieczeniu.
                                            Mleko, o , bardzo dobra decyzja, agrest, z najwieksza przyjemnoscia.

                                            Pani Zielona, zlozmy razem wniosek o piers meska. Moze sie zastanowie nad
                                            zajrzeniem do sasiadow, gdzie pan Jedzoslaw oferowal sie niegdys ze sterta
                                            drewna do porabania, jako ze jeszcze sie nie moge zdecydowac: furia czy glebokie
                                            rozzalenie?, a na oba gleboki wplyw maja dzialajace mloty pneumatyczne
                                            (wspomniane w poprzednich postach) i kolejny rozpoczety remont w kamienicy.
                                            • lira_korbowa Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 11:00
                                              Uffff, współczuwam.
                                              Wybieram siekierę - to narzędzie obsługiwać umiem, w przeciwieństwie do piersi
                                              męskiej.
                                              Byłbyż wściekły ruch uliczny "pod mem okienkiem", połączony ze spalinową
                                              duchotą, jakimś pocieszeniem?
                                              • lira_korbowa Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 11:07
                                                A może to by pomogło (wisi nad nami):
                                                "PeTe - wyskocz z samolotu na 4000 metrów". Znaczy się, skacze Pani - w górę,
                                                jak mniemam - cztery tysiące metrów ponad samolot.... Tylko nie napisali, co
                                                dalej. I czy samolot stoi, czy leci.
                                                Co mi przypomina wyróżnienie Darwina (bo facet przeżył); uwiązał do leżaczka
                                                balony, napełnione helem... i się wkrótce skrzyżował z korytarzami
                                                powietrznymi... i jakoś zimno mu się zrobiło i samotnie....
                                                • millefiori Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 11:34
                                                  O, tak, tak, terapia przez dystrakcje: to jak mam z tego samolotu skakac? A
                                                  musze? Bo tak w ogole uwielbiam latac, ale jeszcze nie wiem, czy ze spadochronem
                                                  lub bez spadochronu tez?
                                                  Chyba jednak najlepiej latac w jakims opakowaniu...
                                              • millefiori Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 11:31
                                                Bardzo milo z pani strony, pani Liro, ale nie umiem sie pocieszac tym, ze komus
                                                tez cos dolega, na zasadzie, ze nie jestem sama; wrecz przeciwnie, zwieksza sie
                                                zasieg cierpienia, obejmujacy kompasja kolejne osoby...

                                                A czytala pani instrukcje obslugi dziewiarskiej piersi meskiej?
                                                • lira_korbowa Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 11:45
                                                  Ech, ta cholerna empatia, skąd ja to znam...
                                                  • lira_korbowa Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 13:06
                                                    Na pocieszenie porcja flaczków, co to się od wczoraj uchowała (w lodówce, ma
                                                    się rozumieć).
                                                  • millefiori Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 17:23
                                                    O, pani Liro, no z nieba mi pani z tymi flaczkami... jeszcze cos zostalo?
                                                    W razie czego, jesli i kasek melona z wczoraj, to tez chetnie, tylko bezmiesnie.
                                                  • lira_korbowa Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 22:52
                                                    Zestaw był dziś całkowicie riplejowy - odmówiłam wyjścia na zakupy
                                                    przedobiednie.
                                                    Jutro tez odmówię. Ale myślę, że sałatka grecka się nada.
                                                    Zapraszam vom Berge.
                                                  • funghettino Re: Wtorek- rozdeptany skorek;-) (owad taki, a c 17.07.07, 23:11
                                                    ja to nawet greckiej nie, tylko lody i arbuz. za goraco na slatke jest.
                                                    sie wypowiedzialam w sprawie i lece dalej :)
                                                  • millefiori Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 00:06
                                                    Jestem za wszystkimi propozycjami kulinarnymi po kolei. Ale nie jestem pewna ,
                                                    czy wpuscicie mnie jutro na hale z garem goracego zurku, ktory planuje uwarzyc o
                                                    switaniu, bo co ja poradze na to, ze namietnosc do zurku mna targa, niezaleznie
                                                    od aury...?

                                                    Wlasnie wylapalam we wlasnym tekscie "wojny dynastyczne i domowe". Noz, tytul
                                                    serialu!
                                                  • lira_korbowa Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 00:13
                                                    Żurek to zjesz Pani w kąciku. Bo jutro (tzn. dziś, a jutro tyż) ma być jeszcze
                                                    goręcej.
                                                    Wojny dyskretne dynastyczne i domowe długofalowe?
                                                  • jan.kran Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 01:13
                                                    Pani Fiorko ten zurek to Pani przysunie w mojo strone bo porastam plesnia:

                                                    www.storm.no/vgnett/
                                                    Jakies slonce stoi obok nazwy Oslo ale to Prosze Pani prasa klamie bo leje jak
                                                    z cebra.
                                                  • millefiori Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 08:07
                                                    Dzien dobry: mloty wystartowaly (dzis na wprost takie cos koparkopodobne, z
                                                    dziobem kujacym zamiast czerpaka), przynioslam kawe, personalizowany zurek dla
                                                    pani Kranowej w sloiku, gluchosluchy dla siebie oraz flanelke, gdybym sie jednak
                                                    na piers meska miala zaczac decydowac, i mam nadzieje, ze jakby mnie wahnelo w
                                                    kierunku sterty drewna, to jej wlasciciel bedzie zaopatrzony w siekiery i pile
                                                    .
                                                  • zielonamysz Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 09:26
                                                    Dzien dobry.
                                                    Znaczy komu dobry temu dobry.Moj mozg jest niestety na poziomie tej refleksji.
                                                    Tu cisza jest i spokoj. Jesli pani Milka sobie zyczy to zapraszam.
                                                    Co do piersi meskiej to nie reflektuje.
                                                    Ale posiadam pile i sterte drewna. Siekiery to mam dwie Wieksza i mniejszą.
                                                    Pily tez dwie Elektryczna i zwykla. Starczy dla kazdego.Mam tez mlotki i czekany.
                                                    Prosze sie częstowac tymiż a także agrestem o dosc idealnej kolorystyce -nie
                                                    nazbyt zolty ani nazbyt zielony. Starannie dobrany.
                                                    Czuje ze dzis mi nic nie pomoze Ani kawa ani nawe żur. Chyba to te toksyny na
                                                    skutek diety . Albo pogoda sie zmienia.
                                                    No katastrofa. Dzien na stluczke. ide za bele, zawine sie w przedze i tam zejde.


                                                  • lira_korbowa Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 15:14
                                                    Serwuję sprawdzoną własnogębnie sałatkę podhalańską. Fetę zastąpiono bundzem.
                                                    Smacznego.
                                                  • zielonamysz Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 15:21
                                                    Aby nie kaloryczna?
                                                    Bundz lepszy od fety ale u nas nie dajom...
                                                    Bardzo chenie skosztuje pani Liro tylko prosze nie mowic ze jak dają jesc to ja
                                                    pierwsza...

                                                  • lira_korbowa Re: Sroda, ogolnie sie mi podoba ( a czemu ni?) 18.07.07, 15:34
                                                    Aby nie.
                                                    Iiii, i tak pierwsza byłam ja.
                                                  • millefiori Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnych tez 19.07.07, 00:34
                                                    Podbijam karte wyjscia z Hali, karte urlopowa.

                                                    PS Jakby sie pojawila pani Vaudka: --Paaaaani Vaaaaaaudko! Pani mnie na liscie
                                                    nie podpisuje do 30, bo uuuurloooop wzieeeeelam! Aaaa wieeeee paaaniiii, jaaaak
                                                    teeeeen kopiowy olooowek trudnoooo wywwaaaaabic z xiegi! Na raaaazie!

                                                    PS, przepraszam za krzyyyyyyki po nocy, ale w dzien trudno sie skomunikowac z
                                                    powodu halasu. Tak; teraz na pewno pani Vaudka juz wie.
                                                  • jan.kran Re: Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnyc 19.07.07, 01:49
                                                    Dziekuje Pani Fiorce za zurek , mniam !!!
                                                    Dzieje trzecia noc i trochem senna , tesknie spogladam w kat na bele przedzy
                                                    na ktorej bym sie zdrzemnela chetnie sie ale ktos musi stac na strazy i
                                                    pilnowac tej latarni.
                                                    Chyba pare sklonow wykonam zeby odpedzic sennosc.
                                                    Jutro mam wolne i lykend tez , juhuuu!!!
                                                    Kran
                                                  • zielonamysz Re: Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnyc 19.07.07, 07:13
                                                    Siem melduje na stanowisku pracy i herbatke poranną w dzbanku przynosze(
                                                    gruszkowa). Wczoraj udziew mialam marny wiec dzis ze spiewem na ustach staje
                                                    przy maszynie:HEJ! Młoty! Do roboty!!
                                                  • jan.kran Re: Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnyc 19.07.07, 16:04
                                                    DO PRACY, RODACY

                                                    A przed nami większe cele,
                                                    A przed nami nowy świat,
                                                    Razem młodzi przyjaciele
                                                    Zbudujemy nowy ład
                                                    Do pracy, rodacy,
                                                    Do fabryk, do roli,
                                                    Już nowe się jutro
                                                    Wykuwa powoliHej młoty do roboty,
                                                    Niebieskie ptaki do paki
                                                    I niech wre robota,
                                                    Co tam wolna sobota
                                                    Co tam wolna sobota
                                                    W naszych rękach nasza sprawa,
                                                    W naszych rękach przyszłość mas
                                                    Domy rosną z lewa, z prawa,
                                                    Tymi ręcami rośnie tysiąc wsi i miast!
                                                    W cegły się zamienia glina
                                                    I myśl się zamienia w czyn,
                                                    Nieśmiertelnej myśli siła
                                                    W naszych sercach mocno tkwi
                                                    Do pracy, rodacy,
                                                    Do fabryk, do roli
                                                    Już nowe się jutroWykuwa powoli (o Jezu, jak powoli)

                                                    Hej młoty do roboty,
                                                    Niebieskie ptaki do paki
                                                    I niech wre robota,
                                                    Co tam wolna sobota .. (i niedziela
                                                    i lany poniedziałek i diabli wiedzą co jeszcze

                                                    ---------> Matko Jedyna , Pani Myszo , mlodosc mi sie przypomniala
                                                    < odlegla > ... bo ja cale Waly Jagiellonskie, znaczy combo o tej nazwie znam
                                                    organoleptycznie , fizycznie i sympatycznie... zwlaszcza jednego:PPPP

                                                    Kran
                                                  • zielonamysz Re: Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnyc 19.07.07, 16:23
                                                    brzmi interesujaco Szczegolnie: organo- lep tycznie
                                                    MAM MYSLI...no...
                                                    zalapalam na judaicach cos takiego-
                                                    youtube.com/watch?v=97nwzckJC70
                                                    I mimo groznych okrzykow O MLOTACH tylkom dzis sprzatala hale a teraz mam zamiar
                                                    sie urznac z kolezanka.
                                                    W ogrodku za portiernia. Prawie spalilam parpadele z kurkami ale szczęsliwe daly
                                                    sie jeszcze uratowac i moze szanowny gosc nie domysli sie, ze zle z nimi bylo bo
                                                    uzylam szałwi ktora niezle tlumi zapachy.
                                                    Ach. No juz powinna byc..
                                                  • mateuszwierzbicki Re: Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnyc 19.07.07, 16:32
                                                    a co Wy tam wiecie o kulinariach, skoro bliźniego ni razu w potrawce nie jadłyście.
                                                  • jan.kran Re: Czwartek - dzien ulotnych kartek (i urlopnyc 19.07.07, 16:35
                                                    Dawaj przepis na te parpadele z kurkami !!!!
    • jan.kran Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 19.07.07, 20:30
      Nara i pa !!!!
      • mateuszwierzbicki Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 19.07.07, 20:32
        o jakich kurków Pani Jano Chodzi? Ja miał na myśli potrawę z ludziów w potrawce! :)
        • zielonamysz Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 19.07.07, 20:51
          Panie Macie -Ludzina w potrawce to moja specjalnosc,ktos mi nawet powiedzial ze
          bałby sie do mnie przyjsc na kolacje..
          Parpadele z kurkami:
          Kurki dusimy z cebulka na oliwie,zabek czosnku,marcheweczka i co tam pod reka
          dostepne. Troche wody.Pieprz, sól szalwia rozmaryn.Smietana. Parpadele ugotowane
          wrzucamy do sosu by przeszly. I tyle. Na wierzch juz na talerzu jesli mamy
          przygarśc pini..

          Juz mam zjedzone i dlategoz niestety nie moge tu przyniesc Lekkie podwedzenie
          dzieki niebiosom nie bylo odczuwalne. Urznac sie niestety nie udalo.Ach.
          Dziewammm by wyrobic norme.
          • mateuszwierzbicki Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 19.07.07, 20:56
            Ilu Pani Myszo Pani wypatroszyła?
            • zielonamysz Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 19.07.07, 22:26
              Dziablam tekst.Zaczynal sie tak: Zjadłem mojąˆ żonę, ale nie tknˆełem ani
              brzucha, ani piersi, bo
              były mi najbliższe - wyznał pewien romantyczny starzec z Kamerunu

              Niezly byl z niego dziew i arz!
              • mateuszwierzbicki Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 19.07.07, 22:35
                podobno Kamerunu tak naprawdę to nie ma, nikt tam nigdy nie był :)
                • zielonamysz piątek - prawie świątek 20.07.07, 08:50
                  Wchadzam. Kawke przynioslam i stawiam.Niech ta sie czestujo.
                  Brudno strasznie to poprzontam.
                  Ale miotly nima. Moze nanij odlecieli bo pusto Zamkno nas jak one bedom tak
                  pracowac
                  A co do Kamerunu to cenna uwaga. Pojecia ni mam gdzie to jest.Gogel mowi ze jest
                  znany pod nazwa Fako...no czegoz to one nie wymyslom..
                  • kasia_bzdeta_wons Re: piątek - prawie świątek 20.07.07, 08:54
                    poczęstuje sie Pani Myszo. ładnie pachnie ta kawa. lece zaraz budzic keanu bo pewnie spi w najlepsze w tym torcie
                    • zielonamysz Re: piątek - prawie świątek 20.07.07, 10:16
                      moze niech ta pan go jesce nie budzi.Niech on reve sobie w tym torcie skoro z
                      niego taki reeves.Nu.
                      • around_the_sun Re: piątek - prawie świątek 20.07.07, 15:03
                        Miotłe juz oddaje, tak se czasem lubie polatac i łapie co w rece wpadnie.
                        Turbodoładowanie jeszcze działa to za kare calutkom Hale wyzamiatam.
                        Przy okazji przywlekłam 3 krzynki mineralnej jakby kto sobie zyczył.
                        • zielonamysz Re: piątek - prawie świątek 20.07.07, 23:09
                          Jest jak znalazl.Woda.dzieki A rano tez siegnem .
                          Znikam za belami Ach! Zeby tam jaki bel ami...
                          • jan.kran Re: piątek - prawie świątek 21.07.07, 00:23
                            Bel ami... Rozmarzylam sie a tu rzeczywistosc w postaci nocnej tasmy skrzeczy.
                            Parpadele z kurkami brzmia swietnie ale chyba sobie w fabryce ugotuje bo
                            ostatnio z niej niemalze nie wychodze... W domu widuje tylko lozko z reguly.
                            Dzieje znowu nocnie.
                            • zielonamysz sobotta - wesoło, ot tak 21.07.07, 07:05

                              Punktualnie karte na portierni odbilam. Kawe stawiam i sliwki a la wegierki com
                              je na targu nabyla, pierwsze w tym roku.
                              Slowo parpadelle ladne jest pani Kranowa..
                              Muzyka w nim.
                              Ide sniadac dziewac i ziewac.
                              • jan.kran Re: sobotta - wesoło, ot tak 21.07.07, 07:09
                                I smak tez maja odpowiadajacy nazwie:)
                                A co Pani tak wczesnie Pani Myszo ? Nawet dobrze bo ja ide spac to Pani udziewu
                                przypilnuje.
                                Dobranoc:)
                                • mateuszwierzbicki w sobotę olewaj robotę 21.07.07, 14:22
                                  rozejrzę się po Hali, może jakiego bumelanta lub bumelantkę wykryję pod stosami
                                  odpadów, to będzie jak znalazł na tablicę korkową.
                                  • lira_korbowa Re: w sobotę olewaj robotę 21.07.07, 14:30
                                    Jakiego bumelanta, jakiego bumelanta!
                                    Ja tak się zadziałam w dzianiu, że aż zapomniałam, coby piżamkę zmienić...
                                    • jan.kran Re: w sobotę olewaj robotę 21.07.07, 22:49
                                      Ja pracuje nocnie i prosze mnie tu od bumelantow nie wyzywac !!!
                                      • jan.kran Re: Niedziela 23.07.07, 00:02
                                        Nie mam pomyslu na rym wiec wpisuje sie po prostu nocnie.
                                        Przychodze z herbatka imbirowo - jagodowa i pen o szokola. Pewnie sama musze
                                        dziac a Wy spicie ..
                                        • kasia_bzdeta_wons Re: Niedziela 23.07.07, 00:18
                                          jeszcze nie, ale ja się zbieram :)
                                          dobranoc :)
                                          • zielonamysz Ponie działek wszyscy do swoich dzialek. 23.07.07, 09:19
                                            Najlepiej marychy.
    • zielonamysz Re: W- i WY-Piski na Portierni xiega XII 23.07.07, 11:14
      Widzem, ze zaoga dzis ma poniedzialek. To i ja idem ze spiewem na ustach a
      kolczykamy w uszach.Heja!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka