Dodaj do ulubionych

zaatakowal mnie golab

14.07.03, 17:23
wlasnie przed chwila, gdy szlam chodnikiem zostalam trafiona przez golebia w
glowe. po czym bydle odfrunelo spokojnie dalej. dodam, ze chodnik byl pusty,
wiec nie bylo problemow ze znalezieniem wolnych miejsc do ladowania!!!
czy zdazylo sie wam cos rownie absurdalnego?
Obserwuj wątek
    • saunne Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:00
      no co Ty telewizji nie oglądasz? Trzeba było red bulla wypić i się gołębiowi
      odwdzięczyć. Dostałby w czachę i po sprawie... ;)
      • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:09
        on na mnie nie narobil na szczescie...
        ale walnac golebia w czache... to jest mysl...
        • alex.4 Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:10
          w reklamie chodziło chyba nie o walniecie go w czache. A poza tym czacha
          gołebia krucha mogłaby nie wytrzymać uderzenia. Miałabyś go na sumieniu...
          Pozdr
          • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:13
            a czy on myslal o mnie???
            • alex.4 Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:16
              a czy w innym wypadku celowałby włąsnie w ciebie :)
              Była taka ksiażeczka dla dzieci o przygodach wróbelków... rumuńska... wróbelki
              oznaczaja ludzi gdyz uważają, że są oni bardzo szczęsliwi bedąc przez nich
              uhonorowani....
              Pozdr
              • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:18
                nie wiem jak to przelozyc na jezyk golebi...
                • alex.4 Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:19
                  nie proponuje Ci się odwdzięczyć tym samym.... :)
                  Moze wzruszyć ramionami i usmiechnąć się w niebo :)
                  On to na pewno doceni....
                  Pozdr
                  • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:25
                    alex.4 napisał:

                    > nie proponuje Ci się odwdzięczyć tym samym.... :)

                    no raczej nie mam tego w planach

                    > Moze wzruszyć ramionami i usmiechnąć się w niebo :)

                    to moze nastapi jak juz sie otrzasne z szoku...

                    > On to na pewno doceni....

                    nie bede tego sprawdzac, jutro pojde inna trasa. mam zbyt nerwowe zycie, zeby
                    sie jeszcze narazac...
                • saunne Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:24
                  może nie jest to absurdalne ale o ptakach. Otóż od jakiegoś tygodnia zajmuję
                  się malowaniem sztachet, które potem pomagam tacie przybijać. W efekcie
                  powstaje płot. Niemal codziennie powtarza się scena: kończymy jedno przęsło a
                  za moment przylatują wróble. Każdy siada na oddzielnej sztachecie i sobie
                  ćwierkają, tak jakby komentowały czy wygodnie im się siedzi... :)
                  • alex.4 Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 20:26
                    a moze chcą poznać ręke mistrza?
                    Pozdr
                    • wolny_wilk Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 21:08
                      alex.4 napisał:

                      > a moze chcą poznać ręke mistrza?
                      > Pozdr

                      A może chcą dostać okruszki, gdyż lato, susza i biedne wróbelki nie mają czego
                      wyjadać rolnikom na polach. :)
                      • alex.4 Re: zaatakowal mnie golab 15.07.03, 10:11
                        Dlaczego wykradać? To ludzie zabrali zwierzętom przestrzeń zyciową. To my
                        jesteśmy złodziejami, nie one...
                        Pozdr
        • awee Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 22:11
          janiolka napisała:

          > on na mnie nie narobil na szczescie...

          To rzeczywiście szczęście, mnie udało się uniknąć tego kilkanascie dni temu...
          Człowiek stoi spokojnie na przystanku, czeka na autobus, nie wadzi nikomu, a tu
          nagle......uff...niewiele brakowało ;))
          Wtedy sobie pomyslałam - jak dobrze, że krowy nie latają...

          > ale walnac golebia w czache... to jest mysl...

          Oj protestuję - to nieekologiczne :)
          • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 22:14
            awee napisała:

            > Człowiek stoi spokojnie na przystanku, czeka na autobus, nie wadzi nikomu, a
            tu nagle......uff...niewiele brakowało ;))
            > Wtedy sobie pomyslałam - jak dobrze, że krowy nie latają...

            podobno to szczescie wdepnac w psia kupke i jak ptak na ciebie narobi...

            > Oj protestuję - to nieekologiczne :)

            myslenie?
            • awee Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 22:21
              janiolka napisała:

              > podobno to szczescie wdepnac w psia kupke i jak ptak na ciebie narobi...

              w psią nie raz się zdarzyło (bo przecież wszystko już jest okupowane) i jakoś
              nic, a szczęścia z góry nie szukam....

              > myslenie?

              od myslenia się zaczyna... ;)
        • poziomk Re: zaatakowal mnie golab 30.07.03, 13:13
          Nie ogladasz reklam?
          Zrob tak samo, wypij Red Bul`a :-) .... doda Ci skrzyyyyydel i wtedy ..... :)))))
    • wolny_wilk Re: zaatakowal mnie golab 14.07.03, 21:12
      janiolka napisała:

      > czy zdazylo sie wam cos rownie absurdalnego?

      Mnie dwa lata temu, gdy byłem na Mazurach i wracałem na kwaterę, zupełnie
      niespodziewanie zaatakował pasący się na polu źrebak, który kategorycznie
      domagał się ode mnie podrapania za uchem, przytulenia i wspólnej zabawy, a
      potem zabrania ze sobą do mojego domu i to pomimo tego, iż nieopodal pasła się
      jego mama. Z trudem udało mi się mu wyperswadować, że ten ostatni punkt jego
      żądań jest nie do spełnienia. Ale bardzo mnie ucieszyło, że zupełnie obce
      konie reagują na mnie w ten sposób.
    • anahella To ja sie poskarze na taka jedna sroke 15.07.03, 00:13
      Lazi mi po parapecie albo po balkonie a moje koty za szyba swira dostaja. A ta
      tylko przechadza sie szyderczym krokiem:) Myslicie, ze tez powinnam takim samym
      krokiem przejsc sie po galezi, gdzie mieszka?;)
      • anka1 Re: Janiolka 15.07.03, 08:46
        cos mi to zaczyna Hitchockiem pachniec.
        brrr !
        moze tego golebia do psychiatry poki sie zaraza nie rozprzestrzenila ?
        • luego Re: Janiolka 15.07.03, 11:08
          :)))
    • all2 Re: zaatakowal mnie golab 19.07.03, 22:36
      janiolka. ja tam nie wiem jak to z tym gołębiem było. ale może Ci się wiersz
      spodoba :)

      platon mówił

      mu; on nie mógł
      uwierzyć (jezus

      mówił mu; on
      nie chciał
      uwierzyć) lao

      tse
      na pewno mówił
      mu, i generał
      (tak

      pszepani)
      sherman;
      i nawet
      (wierz
      lub

      nie wierz) ty
      mu mówiłeś; ja
      mówiłem; my mówiliśmy
      (nie, panie

      szanowny, nie uwierzył) i trzeba było
      dopiero żeby się coś oberwało ze starej
      kolejki nadziemnej na

      szóstej
      avenue; prosto na jego głowę; żeby to do niego

      dotarło

      e e cummings/barańczak
      • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 19.07.03, 22:46
        dziekuje (do tego dochodzi uklon)
        • aand Re: zaatakowal mnie golab 19.07.03, 23:42
          janiolka napisała:

          > dziekuje (do tego dochodzi uklon)

          ...chyba dygniecie ???

          O, jaka kusa koszulka... To sluzbowa? No, no... :)))
          • janiolka Re: zaatakowal mnie golab 20.07.03, 09:43
            aand napisał:

            > ...chyba dygniecie ???

            nie, decydowanie uklon. nie ma sie juz 12 lat zeby dygac ;)

            > O, jaka kusa koszulka... To sluzbowa? No, no... :)))

            ;))) troszke sie sprala...
    • ralston Re: zaatakowal mnie golab 30.07.03, 13:07
      To chyba jakaś większa inwazja. Podczas mojej nieobecności gołębie dokonały
      desantu na mój balkon. W donicy złozyły dwa jajka. Czekam na potomstwo ;)
      Ciekaw jestem tylko czy coś z tego wyjdzie, bo moje potomstwo wykazuje
      nadmierne zainteresowanie i co chwila podbiega do drzwi balkonowych, co może
      przestraszyć gołębie...
      • anka1 Re: zaatakowal mnie golab 30.07.03, 15:14
        zawsze to jakis plus twojego Potomstwa , przynajmniej sprzatac po
        golebiach - paskudach nie bedziesz :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka