Dodaj do ulubionych

Leonardo byl geniuszem

08.08.03, 07:23
Czy ktos z Was dazy w slady Leonarda da Vinci? Czy zdarzylo sie wam wymyslec
cos nowego, tzn. nowe rzeczy/wynalazki/pomysly lub spojrzec na cos z
zupelnie innego punktu widzenia i doznac olsnienia? Moze sie podzielicie
waszymi wrazeniami. Czy ktos z Was czuje sie Leonardem XX/XXI wieku? Nie
wiem. Moze zbyt nudze. Juz pozno(wczesnie)...
Obserwuj wątek
    • ogabignac Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 09:26
      Kiedyś chciałem byś geniuszem podczas pobytu na nartach w Kościelisku
      koło Zakopanego. W knajpie kupiłem grzanego piwa do termosu(takiego
      zwykłego ze szkłem w środku). Po 5 minutach marszu w góre nastapilo
      głośne bum w plecaku;)
      • ralston Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 10:12
        Ja kiedyś chciałem być geniuszem i szybko schłodzić zakupione piwo. Włożyłem do
        zamrażalnika. Głośne bum stłumiła nieco obudowa lodówki :)))
        • ormond Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 10:15
          ... a czy ktos probowal zrobic kisiel z belta? Dla mlodego pokolenia, ktore
          moze nie znac tego slowa, wyjasniam, ze okreslalo sie nim tanie "wino" owcowe.
          • ralston Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 10:20
            ormond napisał:

            > ... a czy ktos probowal zrobic kisiel z belta? Dla mlodego pokolenia, ktore
            > moze nie znac tego slowa, wyjasniam, ze okreslalo sie nim tanie "wino" owcowe.

            Nie próbowałem, ale byłem świadkiem takiej oto akcji w schronisku w Dolinie
            Pięciu Stawów w Tatrach: wchodzę do kuchni (małe, ciasnawe pomieszczanie ze
            zlewem i blaszanymi stołami) - w powietrzu czuć zapach spirtu. W sumie nic
            dziwnego, bo w tamtych czasach wiele osób używało spirytusowych maszynek do
            gotowania. Rozglądam się wokół - stoi istotnie kilka palników, ale wszystkie
            benzyniaki! Tajemnica wyjaśniła się po chwili - dwóch gości gotowało kisiel na
            żytniej :)))
            • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 12:30
              Obraz Leonardo to pop kulturze to bardziej mitologia niz rezcywistość. Był on
              typowym artystom swojego czasu. Nie był rzeźbiarzem jak Michał Anioł, ani takim
              malarzem jak Rafael, Tycjan, Caravaggio czy Boticelli. Jak okazało się niektóre
              jego rysunki zostały poprawione w XX wieku, rower czy machiny latajace to
              poprawki a nie rezultat działań leonardo. Był on bardzo wyrazistą i ciekawą
              postacią, ale to wszystko. Leonardo to ikona pop kultury
              Pozdr
              • aureliano.83 Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 13:06
                Tak, Alex...

                A świstak siedzi i zawija je w te sreberka... ;)
                • aand Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 13:12
                  aureliano.83 napisał:

                  > Tak, Alex...
                  >
                  > A świstak siedzi i zawija je w te sreberka... ;)



                  A Andy Warhol byl ikona Renesansu... ;)
                  • ralston Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 13:44
                    Aaa... i jeszcze Rublow ikony malował. I on nie namalował ani jednej ikony
                    Leonarda da Vinci. Zupełnie więc nie rozumiem czemu uważają go za wielkiego
                    malarza. Myślę że Rublow był co najwyżej ikoną kubizmu, bo podobno nigdy nie
                    był na Kubie - a przecież wiadomo - jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie... a Rublow
                    malował przecież boskie obrazy...
                    • awee Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 14:23

                      Obiektywnie mówiąc to geniuszem można nazwać kogoś bardzo subiektywnie....
                      W wirtualnym źródle sprawdzam, kto się chowa pod hasłem geniusz ( onet
                      encyklopedia )
                      I cóż tam jest? Nie ma Warhola, nie ma Leonarda za to jest m.in Judie Foster
                      Maria Dąbrowska czy Akademia Muzyczna w Warszawie (co prawda ta ostatnia na 3
                      stronie ale zawsze...) Jest nawet termin Kartezjusza "geniusz zła"....oraz
                      taka oto sentencja "Geniusz to jeden procent inspiracji, a dziewięćdziesiąt
                      dziewięć potu"


                      • ormond Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 15:07
                        Pewien prostak ze wsi Geniusze
                        Rzekl: - Geniuszem zostac musze.
                        Na roli dola ma twarda,
                        Wole los Leonarda:
                        Raczej sztuce oddam swa dusze!
                        • ralston Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 15:41
                          Ormond - to było Genialne :))))
                          • luego Re: Leonardo byl geniuszem 10.08.03, 19:25
                            Przypomnialy Ci sie mazurskie limeryki, Ralsss? :)
              • brutt Re: Leonardo byl geniuszem 08.08.03, 17:39
                alex.4 napisał:

                > Obraz Leonardo to pop kulturze to bardziej mitologia niz rezcywistość. Był
                on
                > typowym artystom swojego czasu. Nie był rzeźbiarzem jak Michał Anioł, ani
                takim
                >
                > malarzem jak Rafael, Tycjan, Caravaggio czy Boticelli. Jak okazało się
                niektóre
                >
                > jego rysunki zostały poprawione w XX wieku, rower czy machiny latajace to
                > poprawki a nie rezultat działań leonardo. Był on bardzo wyrazistą i ciekawą
                > postacią, ale to wszystko. Leonardo to ikona pop kultury
                > Pozdr

                Otoz Alexie musze Cie wyprowadzic z bledu. Leonardo byl geniuszem i jak na
                tamten okres byl czlowiekiem obdarzonym nadzwyczajnym umyslem. Otoz Alexie
                czlowiek ten bacznie obserwowal swiat otaczajacy go dookola ale obserwowal go
                tak jak nikt dotad. Nie byl on zainteresowany Lacina i Greka, pisal swoje
                ksiazki w "ojczystym'(jezeli to mozna tak nazwac) jezyku.
                Nigdy nie przyjmowal rzeczy za takie jakimi one byly. Jako pierwszy z niewielu
                odwazyl sie studiowac ludzkie cialo. Np. odkryl jak rozwila sie zarodek z
                lonie matki. sam przyznasz ze na poczatek XVI to calkiem niezle.A wiec dalej.
                Studiowal w jaki sposob poruszaja sie prady powietrzne i wodne. Bacznie
                studiowal loty ptakow i insektow i projektowal maszyny latajace (nie nie sa to
                falsyfikaty chyba ze uwazasz ze Royal Library w Windsor Castle, British Muzeum
                i Louvre pokazuja publicznosci przerobki z XX wieku).
                Leonardo takze byl geologiem-amatorem. Napisal szereg prac (niestety nie
                zostale nigdy opublikowane)dotyczacych tych tematow. Leonardo takze projekowal
                maszyny obleznicze dla wojsk (tak tak Alexie. Leonardo byl tez inzynierem
                wojskowym). Byl takze muzykiem, poeta, pisarzem (ksiazki pisal w lustrzanym
                odbiciu-bal sie inkwizycji).
                A teraz troche o sztuce. Jako pierwszy (na podstawie swoich badan
                atmosferycznych) wniosl "sfumato" do histori sztuki. Mozesz to zobaczyc w Mona
                Lisie (dlatego wydaje sie ona pztrzec na Ciebie inaczej za kazdym razem:)).
                Jego Ostatnia Wieczerza byla freskiem niespotykanym jak na tamte czasy. Po
                pierwsze byla namalowana w jadalni mnichow a nie w kosciele. W sposob w jaki
                odzwierciedlil on perspektywe dystansu zadziwial wszystkich w tamtym czasie
                wczesnego Cinquecento. Takze w sposob w jaki rozmiescil figury. Teraz
                przyjmujemy to za rzecz normalna (wtedy bylo to niespotykane) .Ale musisz
                spojrzec na to z perspektywy tamtego okresu.
                Porownywanie prac Leonarda do Pop Art'u jest niestety smieszne. Pop art
                tworzyl uzywajac w wiekszosci za baze rzeczy produkcyjne (commercial objects).
                Leonardo natomiast dokonywal rzeczy nieznanych wczesniej.
                Pozdrawiam
                PS. Wybacz moj jezyk.Edukacje polskiego skonczylem na poziomie 7 klasy
                podstawowej.
                • awee Leonardo byl geniuszem.... 08.08.03, 18:01

                  A to wszystko dlatego, że Leonardo da Vinci był leworęczny....;)




                  • aureliano.83 Re: Leonardo byl geniuszem.... 08.08.03, 18:05
                    Eee tam... ja jestem praworęczny, a też kiedyś będę geniuszem :)
                    • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem.... 10.08.03, 15:45
                      Leonardo jest jak Marlyn. Toi tylko ikona, która niewiele ma wspólnego z
                      rzeczywistością. Pod tym wzgledem przypomina inna zmitologizowana postać
                      Giordano Bruno. Giordano nieiwele zrozumiał np. z mysli Kopernika, którą
                      interpretował bradzo swoiście. Może należy więcej zwracać uwagę na to kim ktos
                      był w rzeczywistości, a nie wizerunek stworzony przez wyznawców
                      Pozdr
                      • aureliano.83 Re: Leonardo byl geniuszem.... 11.08.03, 00:12

                        Może będę brutalny, ale powtórzę za Wojewódzkim...

                        "Obrzygałeś mnie tą interpretacją..."

                        Nie obrażaj się, Alex, proszę... :)
                        • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem.... 11.08.03, 16:42
                          Wiesz ale Wojewózki wiedział co mówi, a ty chłopcze nie... zamiast zbyt dużo
                          czasu spędzać ogladając idola weź się do książek. Bez obrazy. Leonardo to nie
                          jedyna ikona, która drastycznie ró.zni się od wizerunku w pop kulturze. Ale
                          ważny był leonardo nie ten tworzony bez media, ale prawdziwy. Twój post
                          najlepiej pokazuje, że najpierw trzeba trochę poczytać zanim coś się powie. Jak
                          moze zauważyłeś Wojewódzki sporo czytał, zanim zaczął się wypowiadać.....
                          • aureliano.83 Re: Leonardo byl geniuszem.... 11.08.03, 18:43
                            alex.4 napisał:

                            > Wiesz ale Wojewózki wiedział co mówi, a ty chłopcze nie...
                            - masz rację... nie wiedziałem, co mówię... ale za to wiedziałem, co piszę ;)

                            zamiast zbyt dużo
                            > czasu spędzać ogladając idola weź się do książek. Bez obrazy
                            - Ja wohl, mein Fuhrer!!!! ;P

                            Twój post
                            > najlepiej pokazuje, że najpierw trzeba trochę poczytać zanim coś się powie.
                            - Jeśli o poziomie postu świadczy to, co się wcześniej przeczytało, to wiedz,
                            że przeczytałem Twój post :P

                            Jak
                            > moze zauważyłeś Wojewódzki sporo czytał, zanim zaczął się wypowiadać.....
                            - Ja tam nie wiem, aż tak wiele "Idola" nie oglądałem... a Ty...? ;)

                            Leonardo to nie
                            > jedyna ikona, która drastycznie ró.zni się od wizerunku w pop kulturze. Ale
                            > ważny był leonardo nie ten tworzony bez media, ale prawdziwy.
                            - No dobrze, Alex... a Ty skąd możesz wiedzieć, jaki był prawdziwy Leonardo?
                            Czyżbyś był aż tak sędziwy?

                            Pozdrawiam :)
                            • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem.... 12.08.03, 10:26
                              Aureliano jeśli ktos chce być zabawny, to często jest smieszny. mam nadzieje,
                              że zrozumiałeś jak należy rozumieć owe smieszny - to w sumie bliskie
                              semantycznie żałosny. Jak zauwazyłeś moze zauważyłeś Wojewódzki jest sporo
                              oczytany. Dlatego jego chamstwo jest lekkie i powabne, gdyz jest erudycyjne. U
                              ciebie erudycji brak. Jak mówi ks. Koheleta wszystko ma swoje miejsce i swój
                              czas, jest czas siania i czas zbierania. Ty dopiero przygotowujesz się do
                              siania...
                              To nie jest obraza, to jest dobra rada.
                              Pozdr
                              • saunne Re: Leonardo byl geniuszem.... 12.08.03, 10:38
                                Alex więcej luzu. Przecież to był tylko żart :-)
                                • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem.... 12.08.03, 10:59
                                  ale ja też żartuję...
                                  Ja akurat jestem wyluzowany :)
                                  Pozdr
                              • aureliano.83 Re: Leonardo byl geniuszem.... 12.08.03, 11:05
                                Może nie jestem sporo oczytany, jak Kuba Wojewódzki, ale swoje przeczytałem i
                                wiem, że w ks. Koheleta nie ma nic na temat "czasu siania i czasu zbierania",
                                jest jedynie "czas sadzenia i czas wyrywania tego, co zasadzono".
                                No ale kto wie, może mamy różne przekłady ;))

                                Wrócę do Leonarda. Jeśli ważny jest da Vinci ten "prawdziwy", a nie ten,
                                którego znamy z mediów czy książek, to chciałbym się zapytać, skąd go znasz? Bo
                                ja znam go tylko z książek i mediów. Osobiście go nie spotkałem :)

                                Pozdrowienia dla Alexa :)
                                • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem.... tłumaczenia 12.08.03, 11:18
                                  mediów i książek popularnych... Trzeba sięgać do prac bardziej naukowych.
                                  Leonarda osobiścier nie znałem, aż tak stary to jeszcze nie jestem....
                                  Oddawanie hebrajskiego nie jest najłatwiejsze na język polski. Tam na przykład
                                  nie ma czasów, jest tylko tryb dokonany i niedokonany. Tak na prawdę każdy
                                  przekłąd ST jest od razu jego interpretacją. Dotyczy to również najprostrzych
                                  najbardziej znanych tekstów. Poczatek ks. bereszit (czyli rodzaju) mozna oddać
                                  tak jak się oddaje w przekładach ST sygnowanych przez wszytskie kościoły
                                  chrześcijańskie, ale mozna przetłumaczyć go kompletnie inaczej. zamiast
                                  bezmiaru mórz powiedzieć bogini Tianit (przez duzą literkę to bogini, przez
                                  małą to morze).... Języki semickie budową i gramatyka nie przyponiana języki
                                  indoeuropejskie więc tłumacze maja trochę zabawy. Stare włoskie porzekadło
                                  porównuje tłumacza do zdrajcy. a inne stare porzekadło mówi: tłumaczenie jest
                                  jak kobieta, albo piekne, albo wierne... To seksizm, ale w przypadku tłumaczeń
                                  coś w tym jest...
                                  Pozdr
                                  • aureliano.83 Re: Leonardo byl geniuszem.... tłumaczenia 12.08.03, 11:22
                                    Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jestem wyczerpany :D
                                    • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem.... tłumaczenia 12.08.03, 11:34
                                      czasami wielośc interpretacji sprawiła, że tekst tłumaczony był opacznie. Np. w
                                      ks. Izajasza jest powiedziane że młoda dziewczyna urodzi syna. Niby dość
                                      banalne. Ale gdy przetłumaczono to na grekę tłumacz oddał młodę dziewczynę
                                      słowem parthenos czyli dziewica, a nie kore czyli po prostu młoda dziewczyna. A
                                      oba słowa greckie mogły tu zostać użyte (z reguły w wielu językach starozytnych
                                      jednym ze znaczeń słowa młoda dziewczyna jest dziewica)....
                                      Pozdr
                                      • anahella O rety, Alex jestes geniuszem! 22.08.03, 12:07
                                        No bo tak - poganiasz wszystkich do ksiazek, wiec zakladam
                                        ze jestes oczytany. Jezeli duzo czytasz to powinienes miec
                                        obycie z jezykiem polskim. Jak mi wytlumaczysz zatem -
                                        jezeli nie Twoim geniuszem - fakt, ze duzo czytajac walisz
                                        ortografy jak nastolatek w szkole dla zaniedbanych dzieci,
                                        twoja interpunkcja wola o pomste do nieba a gramatyka jest
                                        tworem z rzeczywistosci Philippa K. Dicka.

                                        Zwykli ludzie (nie geniusze), ktorzy duzo czytaja nie
                                        pisza w ten sposob. Chyba ze ich jedyna lektura sa blogi i
                                        fora.
    • luego Re: Leonardo byl geniuszem 10.08.03, 19:24
      Ok, ikony ikonami... Szczegolnie te z przemytu :)
      Kiedys chcialam sobie upiec kielbaske, wiec rozpalilam ognisko na dywanie w
      duzym pokoju. Cos mnie tknelo, gdy zaczelo smierdziec, a w srodku powstala
      gigantyczna dziura.
      Ale to mi mozna wybaczyc, bo mialam wtedy mniej niz 10 lat. :)))))
      Lu
      • aand Re: Leonardo byl geniuszem 10.08.03, 19:39
        luego napisała:

        > Ok, ikony ikonami... Szczegolnie te z przemytu :)
        > Kiedys chcialam sobie upiec kielbaske, wiec rozpalilam ognisko na dywanie w
        > duzym pokoju. Cos mnie tknelo, gdy zaczelo smierdziec, a w srodku powstala
        > gigantyczna dziura.
        > Ale to mi mozna wybaczyc, bo mialam wtedy mniej niz 10 lat. :)))))
        > Lu

        Mam wrazenie ze po tym przypadku postanowilas zostac strazakiem. Bo lubisz
        bawic sie wezem i sikac...
        Ewentualnie pracownikiem Zoo. Bo lubisz bawic sie wezem. (...i sikac... ;)

        P.S.
        Lu - Petitka? ;)
        • luego Re: Leonardo byl geniuszem 10.08.03, 20:20
          Hahahah, mhm, tak, lubie czasem bawic sie wezem...
          A tak w ogole to kilka razy mialam z ogniem do czynienia tak konkretnie. Kiedys
          palily mi sie wlosy, innym razem koldra pod ktora sobie luzacko spalam.
          Wybacz, Aand, ale Lu-Petitka jakos tak niepowaznie brzmi. Nie to zebym byla
          powazna, bron boze, ale petitka zbyt krucho mi sie kojarzy.
          Loo
          • aand Re: ? 10.08.03, 21:21
            luego napisała:

            > Hahahah, mhm, tak, lubie czasem bawic sie wezem...
            > A tak w ogole to kilka razy mialam z ogniem do czynienia tak konkretnie.
            > Kiedys palily mi sie wlosy, innym razem koldra pod ktora sobie luzacko spalam.
            > Wybacz, Aand, ale Lu-Petitka jakos tak niepowaznie brzmi. Nie to zebym byla
            > powazna, bron boze, ale petitka zbyt krucho mi sie kojarzy.
            > Loo

            ... czyzby Lu to Agatka Wróbel???????? ;)

            Ale jak sobie babcia zyczy. Prosze bardzo: Le Grand Loo...
            • luego Re: ???? 11.08.03, 10:33
              Babcia?
              Coz za specyficzne poczucie humoru....
    • alex.4 Re: Mozart 12.08.03, 10:49
      I jeszcze kilka innych przykładów rozmijania się wiedzy potocznej od
      rzeczywistości
      Mozart. Jego obraz ukształtowany jest dzieki filmowi Formana Amadeusz. Ale to
      obraz niemający wiele wspólnego z rzeczywisttościa. W czasach jego zycia
      kompozytorzy także ci najwięksi byli najczęściej na utrzymaniu moznych panów,
      którzy traktowali ich jako słuzbe. Mozart zdecydował się na zycie na własny
      rachunek. Był pierwszymm artysta niezaleznym. Dlatego, też musiał dbać o
      poklask. W swoich utworach rozbudowywał np. partie dla tych sekscji, które
      cieszyły się większym uznaniem w tym czasie w Wiedniu. To był rzutki biznesmen,
      a gdzie zblazowany infantylny gwiazdor. Został on pochowany w bez imiennym
      grobie, gdyż w Wiedniu była epidemia. Nie spowodu zupełnego ubóstwa...
      Pozdr
    • alex.4 Re: Neron 12.08.03, 10:52
      Nie podpalił Rzymu. Pożary w Rzymie były czyms nagminnym, co nie jest dziwne.
      Jego wiersze nie zachowały się. Ale Swetoniusz uważa że nie były takie złe. Nie
      był na pewno najwybitniejszym włądcą, rzeczywiście zabił swoja matkę i zonę
      Pozdr
      • alex.4 Re: M.M 12.08.03, 10:55
        Monroe była bardzo nieszczęsliwą aktorką. Nie czuła się dobrze w obsadzanych
        głupich komediach. Gdy zgineła samobójczą śmiercią była w porządnej depresji.
        Starzała się, wyrzucono ja z filmu. Ale własnie smierć sprawiłą, że z kilku
        popularnych aktorek lat 50 czy 60 to ona wyrosła na ikone sex bomby. A na
        marginesie. Dziś nie miała zadnych szans, aby zostać modelka. te wymiary...
        Pozdr
        • luego Re: M.M 12.08.03, 11:55
          Zalezy jaka modelka. Gdyby miala reklamowac bielizne lub pokazywac sie
          w „Playboyu” przyjeliby ja z pocalowaniem reki.
          • awee Re: M.M 12.08.03, 11:59
            luego napisała:

            > Zalezy jaka modelka. Gdyby miala reklamowac bielizne lub pokazywac sie
            > w „Playboyu” przyjeliby ja z pocalowaniem reki.

            ....albo nie tylko ręki
            • ralston Re: M.M 12.08.03, 12:06
              :))) W sumie na wschodzie ciągle jest silna tradycja całowania ikon. Widać może
              ona obejmować również ikony popkultury ;)
              • alex.4 Re: M.M 22.08.03, 11:01
                ktos złosliwie zauważył że dla obserwatora z kosmosu samce ludzkiego gatunku
                byliby strasznie ograniczonymi istotami - skoro potrafią się nabrać ta taki
                bezmyslny trick i biorą kawałek papieru za atrakkcyjną przedstawicielke swojego
                gatunku...
                Pozdr
      • alex.4 Re: Giordano Bruno 12.08.03, 10:57
        Lubił zycie ( nie przypominał zacietego ascetycznego mnicha z pomniku na Campo
        di Fiori). Systemu kopernikańskiego nie zrozumiał. Został spalony na stosie,
        nie za poglady kopernikańskie, ale herezje, czego akurat winien był. Zresztą
        byc moze sprawa ta ma drugie dno. Bruno był zwiazany z ludzmi z angielskiehgo
        wywiadu i być moze prawdziwy powód spalenia był włąsnie taki
        Pozdr
      • alex.4 Re: Galileusz 12.08.03, 10:58
        Nie powiedział, a jednak się kreci. Nie miał ochoty zostac meczenikiem, co jest
        jak najbardziej ludzkie. Nie przeprowadził eksperymentu zżucania przedmiotó o
        róznej wadze z krzywej wierzy w Pizie.
        Pozdr
        • alex.4 Re: Cze Guewara 12.08.03, 11:01
          Ikona radykalnej młodzierzy lat 70 i antyglobalistów lat 90. Ale niestety
          zostawił pamietniki. A w nich nie ma idealistycznego rewolucjoionisty, tylko
          jest zwyczajny komunistyczny aparatczyk.
          Pozdr
          • alex.4 Re: Konstantyn Wielki 12.08.03, 11:23
            Pierwszy chrześcijański cesarz nie uczynił chrześcijaństwa religią panującą w
            ces. rzymskim, ale dozwolona. Nie wydał też edyktu mediolańskiego.
            Prześladowanie zakończył edykt Galeriusza. Za to nakazal zabic swojego: teścia,
            zonę, syna, szwagra, siostrzeńca. Wedle starozytnych nakazał rónież swoim synom
            zabić resztę swojej rodziny braci i bratanków, ale to mogła być już inicjatywa
            samych synów Konstantyna. Z chrześcijaństwa niewiele chyba rozumiał. Ojcom
            koscioła którzy deliberowali czy logos jest równy bogu-ojcu, czy jest z nizszej
            substancji, napisał list w którym napisał, ze ten problerm jest nieistotny...
            Pozdr
            • alex.4 Re: Julian Apostata 22.08.03, 11:05
              Obecnie istnieje legenda tolerancyjnego włądcy, któy próbował uchronic Rzym
              przed ciemnością chrześcijańską. Taka posrtawę reprezentuje m.in. Krawczuk. Ale
              to nie prawda. Julian był fanatycznym poganinem. Jego polityka ograniczania
              chrześcijaństwa nieudała sie. Najprawdopodobniej gdyby wrócił z wyprawy
              perskiej rozpętałby prześladoweanie. Była to bardzo dziwna postać. Dla
              większośći poddanych śmieszna (cesarz nie powinienen ubierać się jak filozof),
              niezrozumiałą (pogaństwo Juliana Apostaty, było niezrozumiałe dla ówczesnych
              pogan). Do tego doprowadził rzymską armie na wschodzie do klęski przez błędy w
              dowodzeniu.
              Pozdr
            • alex.4 Re: Marek Aureliusz 22.08.03, 11:06
              Cesarz filozof...
              Ale wybitny filozof bo cesarz, a wybitny cesarz bo filozof...
              Cesarz, który wprowadził tortury wobec ludzi wolnych. To nie zbyt pasuje do
              obrazu cesarza-humanisty...
              Pozdr
    • aand Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:22
      ...a raczej jak sie okazuje pseudo ;) Chyle czolo przed geniuszem Aureliano
      który tak zreczne wywabil tyle slaw na swiatlo dzienne. Bedzie jeszcze z Ciebie
      Zly Duch, mlody ;))) (A na pewno zlosliwy :)))

      Zly Duch (starszy)
      • alex.4 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:24
        And, duszku zaledwie nie duchu. Dlaczego geniuszy ułomnych. znaczna część tych
        osób była geniuszami, ale inaczej... Realne postacie są rónie ciekawe jak ikony
        popkultury, a przez swoja realność znacznie ciekawsze
        • aureliano.83 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:42
          Alex... a czy jest choć jeden człowiek, który był geniuszem i jest
          przedstawiany jako geniusz?

          Pytam się poważnie.
          • luego Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:52
            Moze Einstein?
            • ormond Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 13:42
              co ty, kiepsko sie uczyl w szkole...

              > Moze Einstein?
          • alex.4 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:59
            W popkulturze pewne postacie się wyolbrzymia. Nikną osby często również
            zasłuzone jak one. Zostaje tylko ta postać, któa jest na świetniku. O innych
            pamiętają tylko historycy...
            Np. Einstein był geniuszem. Jednym z najważniejszych naukowców XX wieku. Kiedy
            myslimy o ikonie naukowca pojawia się nam obraz Einsteina. Ale w jego czasach
            było wielu bardzo zasłuzonych fizyków, których nazwiska przeciętnemu zjadaczowi
            chleba nie wiele móią Heisenberg, Bohr, Schodringer. De Broglie, Fermi,
            Meitner. Ich wkład w fizyke czasami jest porównywalny do wkładu Einsteina. Ale
            ich nazwiska nie są tak sławne. Einstein nie stanie się mniej genialny, przez
            fakt że pamięta się również o innych. Choć przestanie był jedyna wystajaca
            skałą wyrastająca ponad ludzki poziom.
            Różne powody są dla których niektórzy ludzie ulegają zapamiętaniu, a inni nie.
            Szczególne losy biografii, autoreklama...
            Ludzie, którzy stali się sławni obrastaja w mity. Obdarcie ich z tych mitów nie
            umniejsza ich wielkości.
            Leonardo był geniusze. Ale nie był najwybitniejszym artysta swoicjh czasów. Nie
            zaprojektował rowera, czy maszyny latajacej. Był typowym uczonym renesansu -
            jak dla nas dziwnym chaotycznym człowiekiem, ale to nie umniejsza jego
            wielkości. Tylko nie był jedyny. Rzeczywiście niektóre szczegóły jego obrazóew
            są nietypowe, rewolucyjne. Ale malarzem był przecietnym. Tylko co z tego.
            Michał Anioł nie zachowywał ludzkich proporcji, deformował je. Czy to umniejsza
            jego geniusz. A jeśli słąwny człowiek okazuje się świnia. To czy zmniejsza to
            jego znaczenie? Einstein oddał do sierocińca swoje dziecko, potem nie chciał
            płacić pierwszej żonie, która nawiasem mówiąc miałą pokażny wkład w opanowanie
            przez niego matematyki. Świnia? Tak. Ale genialna. J.J.Rossueau wielokrotnie
            oddawał dzieci do sierocińcó co oznaczało wyrok smierci. Wolter czy Diderot
            brali pieniądzę od wstrętnych absolutystycznych potwórów. Przy każdej postaci
            trzeba pamiętać te dobre strone i te złe. A najczęściej ludzie obdarzeni są
            dwiema stronami medalu...
            Pozdr
      • aureliano.83 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:39
        aand napisał:

        > ...a raczej jak sie okazuje pseudo ;) Chyle czolo przed geniuszem Aureliano
        > który tak zreczne wywabil tyle slaw na swiatlo dzienne. Bedzie jeszcze z
        Ciebie
        >
        > Zly Duch, mlody ;))) (A na pewno zlosliwy :)))
        >
        > Zly Duch (starszy)

        Mów mi tak jeszcze, to będę niczym więcej, jak tylko Próżnym Duchem.
        • alex.4 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:41
          ale jak duch rośnie to zmniejsza się jego gestość więc staje się coraz bardziej
          przezroczysty, aż niknie w niebycie...
          • aureliano.83 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:53
            Bardziej chodziło mi o to, że jako Próżny Duch zobowiązany byłbym do ciągłego
            opróżniania butelek zawierających napoje ehm... no wiecie... ;)
            • aand Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:58
              Spiritus movens, Aureliano, spiritus... ;)

              A papierochy kiedy rzucisz?
              • alex.4 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 11:59
                spirytus, w takim wieku, tylko czy czysty.... :)
                Pozdr
                • annabl Alex... 12.08.03, 19:13
                  podważasz argumenty na zasadzie przekornej zabawy
                  to jak prawnicza zasada: dajcie mi pierwszego lepszego czlowieka z ulicy a
                  znajde na niego zarzuty
                  Twoje argumenty "przeciw" (geniuszom, itp...) wcale nie sa mocniejsze od
                  argumentow "za", ktore notabene od wiekow sa zakorzenione w swiatowej kulturze
                  sory Winnetou: ja nie wypieram sie Corbusiera, Leonarda i nie uwazam, ze skoro
                  Monroe byla w depresji to trzeba ja zdmuchnac z piedestalu

                  pojedz do Florencji, zobacz "Narodziny Wenus" i powiedz mi że to bujda



                  • saunne Re: Alex... 12.08.03, 21:30
                    annabl napisała:

                    > to jak prawnicza zasada: dajcie mi pierwszego lepszego czlowieka z ulicy a
                    > znajde na niego zarzuty

                    to jest ubecka zasada.
                  • alex.4 Re: Alex... 13.08.03, 16:15
                    annabl napisała:

                    > podważasz argumenty na zasadzie przekornej zabawy
                    > to jak prawnicza zasada: dajcie mi pierwszego lepszego czlowieka z ulicy a
                    > znajde na niego zarzuty
                    > Twoje argumenty "przeciw" (geniuszom, itp...) wcale nie sa mocniejsze od
                    > argumentow "za", ktore notabene od wiekow sa zakorzenione w swiatowej kulturze
                    > sory Winnetou: ja nie wypieram sie Corbusiera, Leonarda i nie uwazam, ze
                    skoro
                    > Monroe byla w depresji to trzeba ja zdmuchnac z piedestalu
                    >
                    > pojedz do Florencji, zobacz "Narodziny Wenus" i powiedz mi że to bujda
                    >
                    > Alex; narodziny wenus Boticelliego widziałem.
                    jasne każdemu mozna łatke przypiąc. Ale czasami wizerunek w kulturze masowej
                    różni się od wizerunku rzeczywistego, a ten ostatni jest zreguły ciekawszy
                    Pozdr
                    >
                  • alex.4 Re: Alex... 13.08.03, 17:08
                    Odpowiadam ponownie. Może troche szaleje, ale ja lubie szaleć...
                    To nie jest zabawa tylko dla zabawy. Zawsze mnie zastanawiało jak daleko róznią
                    sie wizerunek tworzony przez nauke (tym razem historie), a to co zyje w
                    swiadomosci społecznej. Winna jest w znacznej mierze szkoła. z reguły
                    podręczniki są zbyt jednoznaczne (że az fałszywe), albo zbyt juz zestarzałe...
                    Nie chciałem negować istnienie autorytetów, ale pokazać je bardziej w ludzkim
                    wymiarze, obdartych z lukru. I skłonić do myślenia. teraz zajmuje sie
                    propagandą religijna Aureliana. Cesarz ten propagował kult Słońca. Wielu
                    historykó za pracami z początków ubiegłego wieku pisze, że oficjalnie uznał on
                    Sol za najwyższe rzymskie bóśtwo. Po analizowaniu liczby emisji jego monet
                    wyszedł mi wynik troche inny. Jak wskazywali inni autorzy po pierwsze nie ma
                    śladu takiego edyktu. gdyby Aurelian go wydał byłby slad w dziełąch
                    literackich. Po drugie mennictwo Aureliana jest ciekawe, gdyż przepołowione. W
                    pierwszych latach swojego panowania nie ma tam zupełnie odniesień do Sol, a
                    domonuje propagowanie kultu Jowisza, Marsa. Zmienia sie to w drugiej połowie
                    jego rządów. wtedy Na monetach Sol przeważa., Al;e jak wyszło z badania liczby
                    emisji, tak jest w 273-274. W ostatnim roku panowania Aureliana liczba odwołań
                    do Słońca spada. To ma duże znaczenie na okreslenie czy Aurelian propagował
                    kult Siol jako najwyzsze bóstwo, czy też Sol był tylko bogiem specjalnie przez
                    niego hołubionym, ale jego mennictwo nie było tak nowatoprskie jak sądzono.
                    Wydaje sie, że odpowiedź brzmi raczej te drugie. Najczęściej
                    rzeczywistość jest ciekawsza niz stereotypy. Dopiero co przeczytałem.Nie mam
                    czasu juz teraz odpowiedzieć. Jutro napiszę wiecej niz tu...
                    Pozdrowienia
                    • luego Re: Alex... 13.08.03, 17:25
                      Nie wiem co jest gorsze: madrzenie sie czy przynudzanie... Ale gdy jedno sie z
                      drugim polaczy, to jest to juz mieszanka totalnie zniechecajaca...
                      • aand Re: to mi sie podoba :)))) 13.08.03, 21:54
                        luego napisała:

                        > Nie wiem co jest gorsze: madrzenie sie czy przynudzanie... Ale gdy jedno sie
                        z
                        > drugim polaczy, to jest to juz mieszanka totalnie zniechecajaca...




                        Lou, jestes genialnie lapidarna :))))
                        • alex.4 Re: to mi sie podoba :)))) 14.08.03, 09:20
                          a może nie douczona?
                          Niektórzy mają alergię na jakakolwiek wiedzę...
                          To smutne, ale prawdziwe....
                          A jak narzekają na nudę, niech poczytaja swoje własne wypowiedzi. W nich nie
                          tylko, że nie ma wiedzy, ale nudy jest strasznie duzo...
                          Pozdr
                          • awee Zdrowy rozsądek.... 14.08.03, 12:12

                            ....może zastąpić każdy stopień wykształcenia, lecz żadne wykształcenie nie
                            zastąpi zdrowego rozsądku.


                            alex.4 napisał:

                            > a może nie douczona?
                            > Niektórzy mają alergię na jakakolwiek wiedzę...
                            > To smutne, ale prawdziwe....
                            > A jak narzekają na nudę, niech poczytaja swoje własne wypowiedzi. W nich nie
                            > tylko, że nie ma wiedzy, ale nudy jest strasznie duzo...
                            > Pozdr
                            • ralston Re: Zdrowy rozsądek.... 14.08.03, 12:38
                              awee napisała:

                              >
                              > ....może zastąpić każdy stopień wykształcenia, lecz żadne wykształcenie nie
                              > zastąpi zdrowego rozsądku.
                              >
                              Otóż to, otóż to...
              • aureliano.83 Re: Totalny atak geniuszy!!! 12.08.03, 12:02
                No proszę... jaką te Złe Duchy mają dobrą pamięć ;)

                Jak pojawi się ta, dla której sam zechcę rzucić...
                Póki co palę, bo wrogów trza spalić...
                • alex.4 Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 16:16
                  a rak płuc czeka...
                  Do tego palenie to szkodzenie osobom, które palą biernie, przebywając w
                  otoczeniu palaczy. Może należy się zastanowic
                  Pozdr
                  • aureliano.83 Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 19:11
                    alex.4 napisał:

                    > a rak płuc czeka...
                    > Do tego palenie to szkodzenie osobom, które palą biernie, przebywając w
                    > otoczeniu palaczy. Może należy się zastanowic
                    > Pozdr

                    Wyjaśnijcie mi, dlaczego jest tak, że niemal każdy sądzi, że to właśnie jego
                    słowa sprawią, iż rzucę palenie. Rzucę, kiedy przyjdzie na to właściwa pora. I
                    to moja ostateczna i nieodwołalna decyzja, więc proszę was, żebyście nie
                    doradzali mi odstawiania papierosów. No chyba, że ktoś był nałogowcem, ale
                    udało mu się przezwyciężyć palenie. Wtedy owszem, proszę się na mnie wyżywać :)

                    Jeśli chodzi o bierne palenie, to gdy jestem ze znajomymi w zamkniętym miejscu,
                    a nie na wolnej przestrzeni, wówczas pytam się ich, czy mogę zapalić tutaj,
                    przy nich, w ich obecności.

                    A nawiązując do tematu wątku... Jestem PRAWIE geniuszem, bo któregoś razu udało
                    mi się spalić PRAWIE całego papierosa nie strząsając popiołu :D
                    Może nie ma się czym chwalić, ale chciałem jakoś wrócić do meritum (geniuszy) :)
                    • saunne Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 21:24
                      aureliano.83 napisał:

                      > Wyjaśnijcie mi, dlaczego jest tak, że niemal każdy sądzi, że to właśnie jego
                      > słowa sprawią, iż rzucę palenie. Rzucę, kiedy przyjdzie na to właściwa pora.
                      I
                      > to moja ostateczna i nieodwołalna decyzja, więc proszę was, żebyście nie
                      > doradzali mi odstawiania papierosów.

                      Hej Młody Buntowniku :-)
                      Masz rację to jest Twoja i tylko Twoja decyzja.
                      Ja nie palę. Być może dlatego, że palą moi rodzice a od niedawna niestety także
                      młodszy brat. A może też dlatego, że wszyscy moi znajomi z liceum są palaczami
                      a ja nie lubię monotonii. ;-)
                      Czasami tylko strasznie się boję, gdy słyszę kaszel rodziców, a zwłaszcza mamy.
                      Właściwie nie wiem po co to piszę. Może znowu z przekory.

                      > Jeśli chodzi o bierne palenie, to gdy jestem ze znajomymi w zamkniętym
                      miejscu,
                      >
                      > a nie na wolnej przestrzeni, wówczas pytam się ich, czy mogę zapalić tutaj,
                      > przy nich, w ich obecności.

                      A czy ktoś Ci kiedyś odmówił?
                      • ralston Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 21:33
                        W akademiku mieszkaliśmy w pokoju we czterech. Palił tylko jeden. Byliśmy
                        bezlitośni - musiał wychodzić na balkon. Nawet w zimie. Rzucił... :)
                        • awee Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 23:08
                          ralston napisał:

                          > W akademiku mieszkaliśmy w pokoju we czterech. Palił tylko jeden. Byliśmy
                          > bezlitośni - musiał wychodzić na balkon. Nawet w zimie. Rzucił... :)

                          Po prostu genialnie bezlitośni.....
                          ....to w nawiązaniu do tematu wątku ;)
                          • ralston Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 23:30
                            awee napisała:

                            > Po prostu genialnie bezlitośni.....
                            > ....to w nawiązaniu do tematu wątku ;)


                            I tym sposobem gadamy na temat, nawet jeśli gadamy nie na temat :))))
                            • awee Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 23:33
                              ralston napisał:

                              > I tym sposobem gadamy na temat, nawet jeśli gadamy nie na temat :))))

                              czyli robi się genialnie merytoryczna dyskusja ? ;))))
                              • ralston Re: Totalny atak geniuszy!!! 13.08.03, 23:42
                                A na pewno genialnie pozawijana :)))
                      • aureliano.83 Re: Totalny atak geniuszy!!! 14.08.03, 00:46
                        saunne napisała:

                        > Hej Młody Buntowniku :-)

                        Jak ja lubię takie czułe słówka... Poproszę o jeszcze... :D


                        > > Jeśli chodzi o bierne palenie, to gdy jestem ze znajomymi w zamkniętym
                        > miejscu,
                        > >
                        > > a nie na wolnej przestrzeni, wówczas pytam się ich, czy mogę zapalić tutaj
                        > ,
                        > > przy nich, w ich obecności.
                        >
                        > A czy ktoś Ci kiedyś odmówił?


                        Oczywiście... I GENIALNIE pokorny opuszczam na chwilę towarzystwo :)
                        • alex.4 Re: Totalny atak geniuszy!!! 14.08.03, 09:22
                          zdajew się, ze słowo genialny jest cokolwiek naduzywane... mnie powiem, ze
                          genialnie....
                          Pozdr
    • all2 Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 01:15
      Alex zrównał wszystkich geniuszy z ziemią jak kosiarka, aż zajrzałam do
      słownika, żeby sprawdzić, czy ktoś się ostanie według definicji...
      No i proszę: "duch przedstawiany jako uskrzydlona postać ludzka, która sprawuje
      kontrolę nad losem człowieka (raczej mężczyzny) od chwili urodzenia.
      Bliskoznaczne: anioł stróż,zwiastun, dobry duch, duch opiekuńczy."
      No i wychodzi mi, że - nikt tylko Nxa...

      Ale gdzie jest Nxa???
      • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 09:25
        oj ale ta definichja dotyczy geniusa a geniusza... a to spora róznica...
        zresztą stwierdzenie, ze jest to duch jest mocno problematyczny. To nie ta
        sfera pojeciowa. rzymskie wyobrażenia o istotach potęzniejszych od człowieka
        jest nie do końca przekładalne na terminy używane przez nas. Genius to nie
        duch. Nalezy on do sfery numinosum
        Pozdr
        • all2 Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 09:49
          W słowniku napisali, że to geniusz. Ja tam nie wiem, mało czytam bo nie mam
          czasu. Dać ci namiary na wydawcę, żebyś mógł zareklamować?
          • aand Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 09:57
            all2 napisała:

            > W słowniku napisali, że to geniusz. Ja tam nie wiem, mało czytam bo nie mam
            > czasu. Dać ci namiary na wydawcę, żebyś mógł zareklamować?


            :)))))))))

            PS.

            ...a moze numinosum znaczy „Form fellows function” ? :)
            • all2 Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 10:39
              aand napisał:

              > ...a moze numinosum znaczy „Form fellows function” ? :)

              W takim razie - biedny Yorrick... :)))
              • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 11:02
                wydaje sie u nas wiele prac. Czesto nienajwyzszych lotów. Kiedyś osławiona była
                Mała encyklopedii Kultury Antycznej, bzdet nieprzeciętny. Na topie był jeśli
                chodzi o starozytność Krawczuk, którego ksiazki bardzo czesto wołaja o pomstę
                do nieba (to bardzo smutny wypadek, człowieka, który w pewnym momencie przestał
                czytać i jego prace stawały się coraz bardziej oddalone od stanu nauki). Teraz
                w księgraniach popularnych bryluje Kubiak, który do piet Krawczukowi nie sięga.
                To przykład jka Muza, lansuje dobrego tłumacza, na wielkiego znwce antyku,
                którym nie jest. Kubiakowi również brak lektur, jego wiedza historyczna
                powodowała, że miałnby on kłopoty ze zdaniem egzaminu z historii starozytnej....
                Aand zajrzył do Świętosci Otto, to może coś się nauczysz...
                Pozdr
                • ralston Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 12:02
                  Hmmm... po co czytać książki? Nigdy nie wiadomo, czy to napisał jaki geniusz,
                  czy tylko ikona popkultury, lepiej spytać Alexa...
                  • all2 Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 14:41
                    ralston napisał:

                    > Hmmm... po co czytać książki? Nigdy nie wiadomo, czy to napisał jaki geniusz,
                    > czy tylko ikona popkultury, lepiej spytać Alexa...

                    No to przecież Alex podsuwa i podsuwa. Wystarczy uważnie czytać jego posty...
                    • saunne Re: Leonardo byl geniuszem 14.08.03, 14:56
                      Wracając do tematu wątku :-) dzisiaj moim absolutnym, subiektywnym geniuszem
                      jest Kate Bush. Genialnie podnosi mnie na duchu i wprawia w dobry humor.

                      Genialnym aktorem jest Kevin Spacey.

                      Genialnie wygłupiać się można z moim bratem.

                      A genialnym wynalazkiem jest allegro, gdzie udało mi się za pół ceny nabyć
                      nowiutki komentarz do kodeksu postępowania cywilnego (a konkretnie drugą jego
                      część).

                      Genialnym pożywieniem jest chleb :-)

                      na razie tyle, jak sobie jeszcze coś przypomnę to dam znać :-)
                  • alex.4 Re: Leonardo byl geniuszem 15.08.03, 12:22
                    a propos słowników, kompediów i encyklopedii. Pochwale się. jestem jednym z
                    autorów nowej wiekiej Encyklopedii PWN
                    Pozdr
    • aureliano.83 Genialne pytanie dla Alexa ;) 14.08.03, 15:09
      Alex... mam dla Ciebie GENIALNE pytanie... Jeśli odpowiesz w sposób, który mnie
      usatysfakcjonuję, postaram się, by w kolejnym wydaniu encyklopedii pod
      hasłem "geniusz" znalazło się Twoje zdjęcie ;P

      A oto pytanie...

      CO BYŁO PIERWSZE? JAJKO CZY KURA? :D

      Pozdrawiam
      • alex.4 Re: Genialne pytanie dla Alexa ;) 15.08.03, 12:28
        Po pierwsze juz w encyklopedii jestem, na razie jako jeden z autórów 30
        tomowej encyklopedii pwn. A pytanie jest banalne. Kura nalezy do ptaków, które
        pojawiły sie przed 140 mln lat temu (jako jedyna grupa dinozaurów przezyła
        wymieranie K/T). Jaja sa dużo straszym wynalazkiem ewolucyjnym... przodkowie
        ptaków, przodkowie kur znosili jajka.... w pewnym momencie róznice tak w
        genotypie jak i fenotypie stały sie na tyle duże że z prakury wyodrębnił się
        gatunek kury.
        Wśród ewolucjonistó są dwie szkoły. jerdna mói, że zmiany są raptowne, a
        ewolucja następuje skokowo. reprezentantem tej opcji był niedawno zmarły Goud
        i Eldridge. Druga szkoła mówi, że zmainy nastepują bardziej stopniowo.
        Kumujula się, az w pewnym momencie stają sie na tyle duże, ze mozna mówic o
        nowym gatunku. Reprezentami tego widzenia sytuacji jest dawkins czy Wilson.
        Wydaje się, że blizsi są oni rzeczywistości niż pierwsza szkoła.
        Pozdr
        Pozdr
        • ralston Re: Genialne pytanie dla Alexa ;) 18.08.03, 09:27
          To teraz dla mniej rozgarniętych - to co w końcu było pierwsze - jajko czy
          kura? Rozumiem z tego, że jajko, bo zniósł je jeszcze dinozaur, a wykluła się
          już prakura?
          • awee Re: Genialne pytanie... 18.08.03, 09:40
            ralston napisał:

            > (...) to co w końcu było pierwsze - jajko czy kura? (...)

            Na początku był chaos.......i tak już zostało ;))
            • ralston Re: Genialne pytanie... 18.08.03, 09:55
              I to mi odpowiada :) Strasznie nie lubię jak wszystko jest bardzo
              uporządkowane... Nudno jakoś wtedy... ;)
              • alex.4 Re: Genialne pytanie... 18.08.03, 17:32
                niestety teoria chaosu w ewolucjonizmie sprawdza sie gorzej niz w fizyce czy w
                przepowiadaniu pogody. Nie powiem jak wygladał gatunej wyjściowy dla kury
                domowej (pewnie bardzo podobny). Akurat na systematyce drobiu to się nie znam.
                Ale w populacji gatunku wyjściowego nastepowała róznicowanie się na populacje.
                W jednej z nich kumulowały się drobne mutacje. Nosicielami jej stawały sie
                osobniki w ramach tej populacji. w pewnym momencie przekroczony został rubikon
                i ustała mozliwość krzyzowania się płodnego w ramach nowego gatunku i gatunku
                wyjsciowego. Tu trzeba by przestawic teorię powstawania nowych gatunkó, ale to
                zajełoby troche miejsca.
                W przypadku Kury najpewniej naistotniejsze było udomowienie przez człowieka. To
                spowodowało, że wyrózniamy kurę domową jako oddzielny gatunek. choc to akurat
                jest troche zawodne. Np. badania genetyczne pokazały, że pies jako oddzielny
                gatunek nie istnieje. Pod wzgledem gentycznym, można mówic tylko o wilku.
                Pozdr
    • awee Leonardo był geniuszem a oprócz tego..... 22.08.03, 10:48

      .....do grona geniuszy zaliczam sie ja ;)

      Tak - niby trudno w to uwierzyc ale jednak.... Zdałam sobie z tego sprawę bedąc
      u lekarza. Po obejrzeniu moich wyników badań lekarka powiedziała iż bardzo
      dziwi się temu że dotarłam do niej na własnych nogach.

      / Ha! co prawda troche jazdy autobusem było ale to nie pod sam gabinet i do
      autobusu też kawałek... ;) /

      ....ale cóż, geniusz ze mnie i tyle - a jestem praworęczna. Tak tylko chciałam
      się pochwalić ;)))
      • ralston Re: Leonardo był geniuszem a oprócz tego..... 22.08.03, 10:50
        Awee - zdaje się, że nie ma się czym chwalić... Martwię się...
        • awee Re: Leonardo był geniuszem a oprócz tego..... 22.08.03, 10:58


          Też się matwię i to bardzo bo znam już diagnozę. Ale wiesz to jest
          odreagowanie tzw czarny humor i próba poprawy nastroju - o ile to jest
          mozliwe....
        • alex.4 Re: Leonardo był geniuszem a oprócz tego..... 22.08.03, 10:58
          Awee każdy moze się chwalic czym może. Czasami mały krok człowieka jest wielkim
          krokiem ludzkości.... :)
          Pozdr
          • saunne Re: Leonardo był geniuszem a oprócz tego..... 22.08.03, 11:07
            Awee a może możemy Ci jakoś pomóc?
            Podobnie jak Ralston, też się niepokoję...

            pozdrawiam.
            • awee Re 22.08.03, 11:15
              saunne napisała:

              > Awee a może możemy Ci jakoś pomóc?
              > Podobnie jak Ralston, też się niepokoję...
              > pozdrawiam.

              :))))))) Jeszcze nie umieram
              / choć teraz czytając poprzedni post, tak można byłoby wywnioskować ;) /

              Dziękuje za troskę i wyjaśniam że poprzedni wpis nie miał bynajmniej na celu
              ściągniecia uwagi w moją stronę.... Zrobiło mi się dziwnie i napisałam to co
              napisałam. Mam nadzieję że kłopoty zdrowotne są przejściowe i bynajmniej nie
              przejdą na innych ;)

              • ralston Re: Re 22.08.03, 11:33
                Tak czy inaczej, jeśli tylko pomóc jakoś możemy - daj znać. Czasami rózne
                dziwne rzeczy przytrafiają się w życiu i pomoc można otrzymać zupełnie
                nieoczekiwanie od kogoś, kogo się spotyka pierwszy raz w życiu i to nawet nie w
                realu :) Byłem kiedyś świadkiem czegoś takiego...
                • saunne Re: Re 22.08.03, 13:27
                  Podpisuję się pod postem Ralsa. Jakby co to pisz :-)

                  pozdrawiam.
    • anahella Alez oczywiscie! 22.08.03, 11:42
      Wymyslilam wideopralke z turbodoladowniem atomowym. Teraz
      tylko mysle jak by tu ja skonstruowac;)
      • awee Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 11:52
        anahella napisała:

        > Wymyslilam wideopralke z turbodoladowniem atomowym. Teraz
        > tylko mysle jak by tu ja skonstruowac;)


        To najtrudniejsze masz już za sobą ;)
        • anahella Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 12:29
          awee napisała:

          > To najtrudniejsze masz już za sobą ;)

          Alez oczywiscie - na pokaz tego cuda zapraszam i robimy
          impreze;)
          • awee Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 12:38
            anahella napisała:

            > Alez oczywiscie - na pokaz tego cuda zapraszam i robimy
            > impreze;)


            Każdy ma przyjść z brudną odzieżą ? ;)
            • anahella Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 13:25
              awee napisała:

              > Każdy ma przyjść z brudną odzieżą ? ;)

              I kaseta wideo:)
              • chatka_ Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:17
                anahella napisała:

                > awee napisała:
                >
                > > Każdy ma przyjść z brudną odzieżą ? ;)
                >
                > I kaseta wideo:)

                Chyba mam cos na te okazje - "Moja piekna pralnia" :)))

                A tak na marginesie to taki wynalazek, ale nie wideo, a odtwarzacz, bo bez
                funkcji nagrywania mam w domu ... "Frania" sie nazywa. Mozna prac na
                podgladzie, pierze do przodu tzn. do czysta i czasami do tylu, tzn. wrzucam
                pranie brudne i wyjmuje brudne, bo szare :(
                :)
                • ralston Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:29
                  Chatko, Wróciłaś! :) No to opowiadaj jak tam było na Marmoladzie :)
                  • chatka_ Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:36
                    ralston napisał:

                    > Chatko, Wróciłaś! :) No to opowiadaj jak tam było na Marmoladzie :)

                    Nie opowiadalam jeszcze? Tyle sie juz naopowiadalam ze prawie jestem pewna, ze
                    Wam tez, ale moge sie mylic ... :) Witaj, weekend zapowiada sie leniwie,
                    powinnam wiec co nieco zamiescic na dawno zaniedbanym przeze mnie watku :)
                    • ralston Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:38
                      chatka_ napisała:


                      >
                      > Nie opowiadalam jeszcze? Tyle sie juz naopowiadalam ze prawie jestem pewna,
                      ze
                      > Wam tez, ale moge sie mylic ... :) Witaj, weekend zapowiada sie leniwie,
                      > powinnam wiec co nieco zamiescic na dawno zaniedbanym przeze mnie watku :)


                      Wyobraź sobie, że nam jeszcze nie opowiadałaś. A wątek ostatnimi czasy istotnie
                      bardzo zaniedbany był... Czas najwyższy coś świeżego wrzucić. Ja na weekend
                      znowu się na rowery z kolegą umówiłem. Hasać będziemy znowu gdzieś wzdłuż
                      ukraińskiej granicy. Jeszcze poprzedniego wypadu nie skończyłem spisywać a tu
                      już następny. Kiedy ja się z tym wszystkim obrobię?
                      • chatka_ Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:48
                        ralston napisał:

                        > chatka_ napisała:
                        >
                        >
                        > >
                        > > Nie opowiadalam jeszcze? Tyle sie juz naopowiadalam ze prawie jestem pewna
                        > ,
                        > ze
                        > > Wam tez, ale moge sie mylic ... :) Witaj, weekend zapowiada sie leniwie,
                        > > powinnam wiec co nieco zamiescic na dawno zaniedbanym przeze mnie watku :)
                        >
                        >
                        > Wyobraź sobie, że nam jeszcze nie opowiadałaś. A wątek ostatnimi czasy istotni
                        > bardzo zaniedbany był... Czas najwyższy coś świeżego wrzucić. Ja na weekend
                        > znowu się na rowery z kolegą umówiłem. Hasać będziemy znowu gdzieś wzdłuż
                        > ukraińskiej granicy. Jeszcze poprzedniego wypadu nie skończyłem spisywać a tu
                        > już następny. Kiedy ja się z tym wszystkim obrobię?

                        A nie szykuje sie znowu jakies nudne spotkanie biznesowe i np. stosik faktur
                        spod ktorego mozna by zdac relacje...? :)))


                • anahella Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:29
                  chatka_ napisała:

                  > A tak na marginesie to taki wynalazek, ale nie wideo,
                  > a odtwarzacz, bo bez
                  > funkcji nagrywania mam w domu ... "Frania" sie nazywa.

                  Oj, wspanialy temat na osobny watek:) "Wielkie wynalazki
                  peerelu":)
                  • habitus Re: Alez oczywiscie! 22.08.03, 16:32
                    Takie jak podgardle dziecięce oraz zwis męski?
                  • chatka_ Re: Alez oczywiscie! 23.08.03, 13:22
                    Ciekawe ile z tych wynalazkow peerelu jest jeszcze w uzyciu? Ostanio
                    poszukiwalam mlynka do kawy, w tamtych czasch nie bylo gospodyni, ktora by go
                    nie uzywala, obieglam cala klatke i okazalo sie, ze tylko jedna pani sasiadka
                    ma jeszcze mlynek!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka