ralston
30.01.08, 12:38
Pan z panią, romantyczna kolacja we dwoje, świece, nastrojowa
muzyka...wjeżdża szampan... Na ten widok pani oniemiała z zachwytu i
wykrzykuje z egzaltacją: -Proszę pana, pan nawet nie wie, jaką pan
mi sprawia przyjemność!! Bo ja proszę pana, uwielbiam szampana!
Kiedy mogę delektować się tym niewysłowionym bukietem smaku, gdy
poczuję te bąbelki pieszczące me podniebienie, to czuję jakby nagle
wszystkie kwiaty zakwitły w zimie! Powietrze przesycone jest
zmysłowym aromatem, świat skrzy się feerią barw, a odgłos musującego
szampana jest jak miłosny szept kochanka....słyszy pan? To jak
liryka miłosna proszę pana, gdy piję szampana czuję sie piękna,
lepsza! Co za poezja smaku... Cóż to za uczta dla zmysłów!! Bo po
wódce to wie pan, strasznie mi odpierdala...