Dodaj do ulubionych

Fajne mordobicie.

29.08.03, 23:40
Jutro o 23.00 Wladimir Kliczko zmierzy sie z Argentynczykiem
Eduardo Fabio Moli.
Faworytem jest oczywiscie Kliczko ale...
Kochacie tez ten wspanialy boks?
PS. Jutro na ZDF - z Monachium. Smacznego:)
Obserwuj wątek
    • oka4 Re: Fajne mordobicie. 30.08.03, 07:41
      Ja ogladam wszystkie walki bokserskie. Tak sie sklada, ze zawsze jak jest
      jakas wieksza walka organizujemy impreze u nas w domu i ogladamy w TV.

      Pare razy bylam tez na walkach bokserskich "na zywo". Widzialam m. in. Golote
      w akcji. Wygral wtedy, wiec bylo fajnie.

      :)
      • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 31.08.03, 04:41
        Tym razem byloby to mini-party;)
        Kliczko po niecalych dwoch
        minutach - "zrobil rezultat".
      • aand Re: Fajne mordobicie. 31.08.03, 07:52
        oka4 napisała:

        > Ja ogladam wszystkie walki bokserskie. Tak sie sklada, ze zawsze jak jest
        > jakas wieksza walka organizujemy impreze u nas w domu i ogladamy w TV.
        >
        > Pare razy bylam tez na walkach bokserskich "na zywo". Widzialam m. in.
        Golote
        > w akcji. Wygral wtedy, wiec bylo fajnie.
        >
        > :)

        Wydalo sie kim jest Oka - chirurg szczekowy...

        Mozliwosc druga - napomkniecie o Golocie wskazuje urologa... ;)
        • ormond Re: Fajne mordobicie. 31.08.03, 09:21
          ...kto sledzil wczesniejsza korespondencje Oki wie, ze urolog to kto inny i na
          dodatek nazywa sie LONG.
          • oka4 Re: Fajne mordobicie. 31.08.03, 18:03
            Ormond! Ale masz pamiec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • ormond Re: Fajne mordobicie. 31.08.03, 09:25
        Kobieta milosnik boksu!!!! Jest tu jakis dyzurny psychoanalityk? Chetnie bym
        sie dowiedzial jakichs smakowitych szczegolow.... ;)))

        > Ja ogladam wszystkie walki bokserskie. Tak sie sklada, ze zawsze jak jest
        • alex_4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 13:42
          ormond napisał:

          > Kobieta milosnik boksu!!!! Jest tu jakis dyzurny psychoanalityk? Chetnie bym
          > sie dowiedzial jakichs smakowitych szczegolow.... ;)))
          >
          > > Ja ogladam wszystkie walki bokserskie. Tak sie sklada, ze zawsze jak jest
          >

          nic dziwnego, skoro ciagnie Cie do facetow
        • anahella Nie przesadzaj:) 02.09.03, 16:59
          ormond napisał:

          > Kobieta milosnik boksu!!!!

          Przeciez to dosyc kobiece patrzec jak dwoch samcow oklada
          sie piesciami;)

          Ja zreszta czase, tez ogladam ale bardzo, ale to naprawde
          bardzo rzadko. Wole boks niz kolejny odcinek jakiejs
          neverending telenoweli.
    • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 01.09.03, 18:42
      Nie rozumiem jak mozna lubic boks. To przeżytek paleolityczny. Powiinni jak
      najszybciej wyzucić boks z prpgramu igrzysk olimpijskich.
      POzdr
      • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 09:50
        Można. Pamiętam pojedynek Ray "Sugar" Leonard - Hagler. Maleńki Ray i większy
        od niego, cięższy chyba ze dwie wagi łysy olbrzym Hagler. Gdyby Sugar dał się
        trafić pewnie byłoby po walce. Wygrał na punkty ośmieszając rywala. Kawał
        pięknego technicznie, nie siłowego boksu. To można oglądać z przyjemnością.
        Na drugim biegunie były mistrz boksu radzieckiego, niejaki Jagubkin - waga
        ciężka lub nawet superciężka, nie pamiętam. Znał tylko ciosy sierpowe... Z
        reguły starczało mu jedno trafienie...
        • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 12:12
          Tytuł wątku był celowo nieco przekorny.
          I chociaż ostatecznym celem boksera jest trafić
          przeciwnika w głowe to by tego dokonac trzeba
          sporo nabiegać się i naskakać. Wiekszość ciosów
          nie dochodzi bowiem celu. Rola sędziego też nie
          jest do przecenienia bo często bez "padania na dechy" przerywa
          walkę i liczy zawodnika jeśli ten po ciosie opusci ręce.
          No i boks to akurat więcej taktyki i strategii niż
          piłka nożna i kontuzji mniej...
          • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 12:16
            Hmmm... może kontuzji i mniej, ale od czasu do czasu przytrafić się może coś
            poważnego. Zdarzało się, że nie udawało się juz pacjenta wybudzić po nokaucie...
          • awee Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 12:25
            ogabignac napisał:

            > No i boks to akurat więcej taktyki i strategii niż
            > piłka nożna i kontuzji mniej...

            Faktycznie mniej - w jednym starciu może być co najwyżej tylko dwóch
            kontuzjowanych a nie 22 + rezerwowi. Może ostatecznie trzech, kiedy sędziemu
            się przypadkowo dostanie....
            • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 12:28
              I tu się mylisz... :) Widziałem już w moim telewizorze taką walkę, która
              skończyła się ogólną bijatyką, w której brali udział również sekundanci,
              masażyści oraz co bardziej krewcy kibice. Strat w ludziach i sprzęcie w
              programie nie podano... :)
              • awee Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 12:35
                ralston napisał:

                > I tu się mylisz... :) Widziałem już w moim telewizorze taką walkę, która
                > skończyła się ogólną bijatyką, w której brali udział również sekundanci,
                > masażyści oraz co bardziej krewcy kibice. Strat w ludziach i sprzęcie w
                > programie nie podano... :)


                Mogę się mylić bo boksu nie oglądam :)) Ale rozpatrując to w takich kategoriach
                to i tak na mecze piłkarskie przychodzi więcej ludności i "ludności" zatem i
                kontuzji liczbowo wychodzi więcej ;)


                • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 12:38
                  awee napisała:


                  > Mogę się mylić bo boksu nie oglądam :)) Ale rozpatrując to w takich
                  kategoriach
                  >
                  > to i tak na mecze piłkarskie przychodzi więcej ludności i "ludności" zatem i
                  > kontuzji liczbowo wychodzi więcej ;)
                  >
                  Tak. Zwłaszcza wśród "ludności" :)))
                  • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 15:35
                    wedle mnie ogladanie boksu to znizanie sie na bardzo prymitywny poziom.
                    Ale rozumiem, ze inni moga mieć inne poglady w tej materii, choc tego nie
                    rozumiem :)
                    Pozdr
                    • awee Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 16:05
                      alex.4 napisał:

                      > wedle mnie ogladanie boksu to znizanie sie na bardzo prymitywny poziom.
                      > Ale rozumiem, ze inni moga mieć inne poglady w tej materii, choc tego nie
                      > rozumiem :)
                      > Pozdr

                      To rozumiesz czy nie rozumiesz ? ;)
                      Uogólniając i na upartego to powiem przekornie że kazdy sport można zaliczyć do
                      prymitywnych bo po co: biegać za piłką po boisku , przebijać piłkę do
                      znudzenia przez siatkę, czy wrzucać do kosza , rzucać oszczepem , skakać w dal,
                      skakać przez płotki, biegać na czas, jeżdzić na okrągło w formule 1, skakać na
                      nartach itp....
                      A boks primityw ? Ale wszędzie go transmitują a szachów jeszcze nie..... ;)
                      • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 16:13
                        awee napisała:

                        > alex.4 napisał:
                        >
                        > > wedle mnie ogladanie boksu to znizanie sie na bardzo prymitywny poziom.
                        > > Ale rozumiem, ze inni moga mieć inne poglady w tej materii, choc tego nie
                        > > rozumiem :)
                        > > Pozdr
                        >
                        > To rozumiesz czy nie rozumiesz ? ;)
                        > Uogólniając i na upartego to powiem przekornie że kazdy sport można zaliczyć
                        do
                        >
                        > prymitywnych bo po co: biegać za piłką po boisku , przebijać piłkę do
                        > znudzenia przez siatkę, czy wrzucać do kosza , rzucać oszczepem , skakać w
                        dal,
                        >
                        > skakać przez płotki, biegać na czas, jeżdzić na okrągło w formule 1, skakać
                        na
                        > nartach itp....
                        > A boks primityw ? Ale wszędzie go transmitują a szachów jeszcze nie..... ;)


                        No to sobie pogadajmy jak prymityw z prymitywem ;) Szachy też bywają
                        transmitowane. A co do bezsensowności rzutu oszczepem to się zgadzam. Jeszcze
                        nie widziałem, żeby kogoś udało się nim trafić...
                        • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 16:16
                          bo to nie oszczepy bojowe, kiedyś jak takie bywały to trafiano....
                          Ja rozumiem, ze gusta są różne i ktoś moze lubic boks
                          Ale nie rozumiem dlaczego lubi to, że jeden facet (albo kobieta) okłada
                          drugiego.
                          Pozdr
                          • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 16:25
                            alex.4 napisał:

                            > bo to nie oszczepy bojowe, kiedyś jak takie bywały to trafiano....

                            To tym bardziej bez sensu. Po co rzucać oszczepem, którym nie udaje się
                            trafić :) Przestaję oglądać lekką atletykę... :)))

                            > Ja rozumiem, ze gusta są różne i ktoś moze lubic boks
                            > Ale nie rozumiem dlaczego lubi to, że jeden facet (albo kobieta) okłada
                            > drugiego.
                            > Pozdr

                            Bo my prymitywy, to już tak mamy że se lubimy popatrzeć jak się okładają Nie
                            trzeba tego rozumieć. Wystarczy współczuć :)))

                            • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 16:43
                              ralston, ale ja próbuje to zrozumieć. Dlaczego faceci lubia ogladać boks? Mnie
                              to zupełnie nie rusza. Ale chciałbym wiedzieć, co jest dla innych takiego w tym
                              poruszajacego.

                              Dlatego ja wolę koszykówke. Tam przynajmniej od czasu do czasu wzycaja piłke do
                              kosza :)
                              PoZdr
                        • awee różne sporty.... 02.09.03, 21:18
                          ralston napisał:

                          No to sobie pogadajmy jak prymityw z prymitywem ;) Szachy też bywają
                          transmitowane.

                          Nie trafiłam dotąd na transmisje, widac mecze rozgrywane były
                          błyskawicznie...:)))

                          A co do bezsensowności rzutu oszczepem to się zgadzam. Jeszcze
                          nie widziałem, żeby kogoś udało się nim trafić...

                          zatem inne konkurencje bez sensu to rzut kulą, młotem i dyskiem....? ;)
                          • ralston Re: różne sporty.... 02.09.03, 21:32
                            awee napisała:


                            >
                            > Nie trafiłam dotąd na transmisje, widac mecze rozgrywane były
                            > błyskawicznie...:)))
                            I to się nawet nazywa szachy błyskawiczne, albo blitz :)
                            >

                            >
                            > zatem inne konkurencje bez sensu to rzut kulą, młotem i dyskiem....? ;)

                            Oczywiście, jakkolwiek zawsze odnoszę wrażenie, że ci rzucający dyskiem są
                            zawsze bliżsi sukcesu ;)
                      • anahella Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 17:02
                        awee napisała:

                        > Uogólniając i na upartego to powiem przekornie że kazdy
                        > sport można zaliczyć do prymitywnych bo po co:
                        > [...] rzucać oszczepem

                        No wlasnie - zeby jeszcze za jakas zwierzyna to bylby z
                        tego uzytek, ale tak bez konkretnego celu?;)
                        • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 17:06
                          ale jeśli żucano by prawdziwym ostrzem?
                          Pozdr
                        • ralston Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 17:06
                          anahella napisała:

                          > awee napisała:
                          >
                          > > Uogólniając i na upartego to powiem przekornie że kazdy
                          > > sport można zaliczyć do prymitywnych bo po co:
                          > > [...] rzucać oszczepem
                          >
                          > No wlasnie - zeby jeszcze za jakas zwierzyna to bylby z
                          > tego uzytek, ale tak bez konkretnego celu?;)
                          >
                          No właśnie - Ci sędziowie za szybko uciekają i nie można w nich trafić...
                          • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 17:08
                            ale jeśli sie kogoś trafiu, to bedzie on ranny, albo zabity.... rodzina bedzie
                            miałą żałobę....
                            Pozdr
                          • anahella Re: Fajne mordobicie. 03.09.03, 01:07
                            ralston napisał:

                            > No właśnie - Ci sędziowie za szybko uciekają i nie można w nich trafić...

                            Ale przeciez az tak prymitywni nie jestesmy zeby jesc pieczyste z sedziego;)
                            • awee Re:Fajne sporty 03.09.03, 12:59
                              >> ralston napisał:

                              > anahella napisała:

                              >> No właśnie - Ci sędziowie za szybko uciekają i nie można w nich trafić...

                              > Ale przeciez az tak prymitywni nie jestesmy zeby jesc pieczyste z sedziego;)


                              Teraz pojmuję powiedzenie "sędzia kalosz"
                              Chyba komuś, kiedyś nie zasmakował.... ;)

    • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 02.09.03, 17:29
      a ja nadal nie rozumiem dlaczego fajnie jest patrzeć jak ktos leje kogoś po
      mordzie,.....
      Pozdr
    • aand Re: Motto tego watku 02.09.03, 21:00


      "Nie moge patrzec na bitego czlowieka, gdy bije ktos inny..."

      Herman Brunner
      • ralston Re: Motto tego watku 02.09.03, 21:03
        aand napisał:

        >
        >
        > "Nie moge patrzec na bitego czlowieka, gdy bije ktos inny..."
        >
        > Herman Brunner

        :))))
    • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 03.09.03, 05:50
      • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 03.09.03, 06:27
        Boks, zapasy tudzież inne dyscypliny to igrzyska - temat stary
        jak świat. "Dać ludziom chleba i igrzysk".
        Boks to kanalizowanie agresji i twardej męskiej rywalizacji.
        Rodzimy sie agresywni, dopiero wychowanie i obserwacja świata
        "cywilizuje" nas. Wystarczy poobserwować 2-3 letnie dzieci
        we wspólnej zabawie. Włos sie jeży na głowie jakie mogą być
        wobec siebie agresywne i okrutne.
        I mimo tej nauki i wychowania nigdy nie stajemy się "barankami".
        Mimo okropieństw II wojny światowej cały czas toczą się wojny
        i wymyślana jest coraz doskonalsza broń.
        I linia podziału na tych co boks lubią lub nie nie zależy od
        odebranego wykształcenia i wychowania bo na walki przychodzą też
        prominenci nauki, artyści i lekarze.
        Jedni lubią boks, inni nie.
        Ja nie lubię brydża sportowego bo widziałem te stosy petów
        papierosowych po całonocnych grach chociaż na oficjalnych
        zawodach się nie pali.
        Ale wiem czego wielu, w tym i Alex, nie akceptuje; tego, że
        człowiek bije człowieka. W piłce noznej o wiele brutalniej
        "wchodzi sie" kolanami, łokciami czy korkami w przeciwnika i
        jakoś nikt nie mysli o ochraniaczach tak jak w futbolu
        amerykańskim.
        • alex.4 Re: Fajne mordobicie. 03.09.03, 16:32
          Ale w futbolu czy koszykówce agresja nie jest normą, zbyt ostre wejście jest
          karane. Nikt nikogo nie bije.
          Nie lubię boksu, bo oznacza on akceptacje bicia jednego człowieka przez
          drugiego. Właściwie to mały krok od zaakceptowania zabijania za pieniądze. W
          sumie jeśli gladiatorami byliby ochotnicy, albo pewne kategorie ludzi (jak
          skazańcy), to być moze wielu ludzi byłaby bliska również zaakceptować
          taki "sport". Dlatego jestem rónież przeciwny również przeciwko innym formom
          rozrywki któe doprowadzają do śmierci (zwierząt): polowaniu, korridzie (UE
          powinna ją zakazać), walce kogutów, czy psów. Uważam, ze śmierć nie powinna być
          rozrywką. Tak samo jak przemoc. Dlatego też jestem przeciwko zawodom w judo czy
          karate (choć w te ostatnie ćwiczyłem)
          Pozdr
    • oka4 Re: Fajne mordobicie. 13.09.03, 16:33
      A dzis walczy De La Hoya z Mosley. Jak myslicie: obroni tytul? Pewnie tak...
      • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 13.09.03, 16:58
        oka4 napisała:

        > A dzis walczy De La Hoya z Mosley. Jak myslicie: obroni tytul? Pewnie tak...

        Jakies namiary - o ktorej i w jakiej ti-wi?:)
        • oka4 Re: Fajne mordobicie. 13.09.03, 17:19
          Walcza w Las Vegas, u nas zaczyna sie o 9PM wschodniego czasu, w Polsce to 3
          w nocy. Na poczatku oczywiscie jakies rozgrzewajace walki. De La Hoya moze byc
          okolo polnocy. My bedziemy ogladac na platnym kanale, ale pewnie bedzie tez na
          HBO.
          Postaram sie dowiedziec czegos wiecej, to napisze, dobrze?
          Pozdrowienia, Oka.
          • oka4 Re: Fajne mordobicie. 13.09.03, 17:34
            HBO jest jednym ze sponsorow - sprobuj.
            My bedziemy ogladac walke na platnym kanale miejscowej kablowki.
            • oka4 Re: Fajne mordobicie. 14.09.03, 04:38
              I co? Ogladasz?
              • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 14.09.03, 06:28
                oka4 napisała:

                > I co? Ogladasz?

                Własnie obejrzałem. Dzięki:)
                Okazało się, że nasza tvn transmituje.
                Godne podziwu zważywszy, że cienko przędzie.
                Walka była wielka. Jeszcze raz dziękuje za przypomnienie.
                • oka4 Re: Fajne mordobicie. 14.09.03, 07:27
                  Szczesciarz! U nas trzeba bylo za sama walke doplacic dodatkowe 50 dolcow!
                  :((((
                  I co o tej walce sadzisz? Wedlug mnie Oscar De La Hoya tym razem byl lepszy.
                  Ale ja juz tak mam, ze przewaznie moja opinia rozni sie od opinii
                  sedziow...:)))
                  • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 17.09.03, 06:21
                    oka4 napisała:

                    > Szczesciarz! U nas trzeba bylo za sama walke doplacic dodatkowe 50 dolcow!
                    > :((((
                    > I co o tej walce sadzisz? Wedlug mnie Oscar De La Hoya tym razem byl lepszy.
                    > Ale ja juz tak mam, ze przewaznie moja opinia rozni sie od opinii
                    > sedziow...:)))

                    Walka byla bardzo wyrownana co pokazuje tylko 3-punktowa roznica
                    trafien ale odnioslem takie samo wrazenie.
                    Nasza tvn lubi nas czasami milo zaskakiwac transmisjami sportowymi.
                    A przy okazji; Wiadomosci o 19 wieczorem sa mym zdaniem o wiele bardziej
                    wiarygodne od tych z TVP1. Te ostatnie sa balwochwalczo bezkrytyczne
                    wobec ekipy u wladzy.
                    • ralston Re: Fajne mordobicie. 17.09.03, 09:23
                      O zdecydowanie Fakty TVN górują nad Wiadomościami. Ciekawe bywają porównania -
                      można przecież obejrzeć jeden program po drugim. Niby te same wydarzenia - a
                      jednak jakby inne... :) Ale i tak nic nie dorówna białoruskiej telewizji :)))
                      Była tam relacja z górniczych wystąpień w Warszawie. Pokazano jak wóz policyjny
                      wjeżdża w tłum górników prując z armatki wodnej i jak policjanci używają pałek.
                      Komentarz zaś był w duchu - " W Polszie policja szachtiarow bijet" i tyle.
    • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 03.10.03, 23:43
      Jutro znowu perełka bokserska o 22.15.
      • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 03.10.03, 23:53
        A konkretnie Evander Holyfield(ten z odgryionym uchem) walczy
        przeciw Jamesowi Toney.
        Gdzie?
        Mandalay Bay Casino w Las Vegas.
        Dokładny czas podam jak sprawdze chyba, że Oka mnie
        uprzedzi.
        • oka4 Re: Fajne mordobicie. 04.10.03, 08:52
          Czesc, czesc! Wlasnie mialam Ci o tym napisac!
          Niestety nie pamietam o ktorej godzinie, a teraz nie chce mi sie juz isc na
          dol i wlaczac telewizor, bo u mnie jest juz prawie 3 w nocy...:)
          • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 04.10.03, 18:01
            Najpierw pisałem 22.15 a teraz 02.50.
            Czyli klasyczne "słyszał dzwon ale nie wiedział gdzie on" ;)
            To już wiem - 02.50 czasu polskiego w I pr. TVP.
            Czyli dalej wiem nic bo TVP u siebie nie odbieram :((
            • oka4 Re: Fajne mordobicie. 05.10.03, 08:26
              Holyfield przegral. Nokalt techniczny. Dziewiata runda. Gosciu ktory
              zwyciezyl (James Toney) nie zrobil na mnie dobrego wrazenia, choc walczyl
              niezle. Za to ma zero klasy, slang z getta i w ogole jakis jest dziwny.

              :)
    • ralston Re: Fajne mordobicie. 20.10.03, 11:31

      I żadnych komentarzy na temat pojedynku Michalczewski-Gonzales?
      Mi, niezależnie od wyniku walki, sędziowania i zaskoczenia na twarzy Gonzalesa
      po ogłoszeniu werdyktu, bardzo zaimponował Michalczewski. Trzeba przyznać, że
      facet potrafi również z klasą przegrywać.
      • oka4 Re: Fajne mordobicie. 21.10.03, 06:38
        Zgadzam sie z Toba, Ralstonie. Byl tak bliziutko wyrownania, a nawet pobicia
        rekordu w wygrywaniu kolejnych walk, ze naprawde szkoda, ze przegral. (choc
        moim skromnym zdaniem nie przegral). Wyglada na to, ze ja bardziej sie tym
        przejelam, niz on sam. Ale po walce udzielil sympatycznego wywiadu ku
        pokrzepieniu mego serca. :)
        • ogabignac Re: Fajne mordobicie. 21.10.03, 08:10
          Jakiś niesmak pozostał po tej walce.
          Swietnie przygotowany i sprawny techniczie Michalczewski
          nie znalazł właściwej recepty na Gonzalesa.
          Już po pierwszej-drugiej rundzie gdy okazało się jak walczy
          przeciwnik powinien był się dostosować.
          Więcej uników, uskoków, cofania się.
          Sędziego ringowego oceniam na "2-"; chyba tylko raz
          zwrócił uwagę Meksykanowi, że walczy za nisko a
          powinien ze trzy razy w każdej rundzie.
          Gdyby nie ciągle chowana miedzy kolanami głowa Gonzalesa
          więcej ciosów Michalczewskiego mogłoby dojść do celu i
          to on byłby zwycięscą.
          Najśmieszniejsza była reakcja w TVN która transmitowała
          tę walkę. Redaktor prowadzący powiedział że sedziowie się
          pomylili albo byli manipulowani.
          Zrobił też w studio głosowanie i wyszło, że Michalczewski
          wygrał.
          Ale ogólnie to Michalczewskiemu w tej walce zabrakło
          inteligencji - uważam.
          • ralston Re: Fajne mordobicie. 21.10.03, 10:09
            Też mnie denerwował sędzia ringowy, kiedy zwracał uwagę Michalczewskiemu, że
            nie uderza czysto, bo w tył głowy a kompletnie ignorował ataki z pochyloną
            głową Gonzalesa. Ale trzeba przyznać, że robił to sprytnie, unikając
            jednocześnie podbródkowych, którymi Tiger powinien go jednak częściej próbować
            wyprostować... Szkoda rekordu, fajnie byłoby mieć polskiego boksera w Hall of
            Fame.
            Na razie mamy lidera w Hall of Shame ;) Andrew Gołota i jego ucieczki w ringu
            długo pozostaną pewnie wyczynem nie do pobicia :)))
    • ralston Układy w zawodowym boksie 21.10.03, 12:17
      Nasza prasa coraz częściej pisze o różnych układach, które mogły zadecydować o
      takim a nie innym rozstrzygnięciu walki Michalczewskiego. Mówi się, że walka
      mogła być ustawiona, żeby umożliwić z jednej strony promocję młodego
      niemieckiego boksera i jednocześnie wejść na rynek amerykański. Czy w Niemczech
      też prasa podejmuje takie wątki, czy to tylko nasi dziennikarze próbują
      osłodzić porażkę?
      • ogabignac Re: Układy w zawodowym boksie 21.10.03, 19:09
        W Niemczech takich reakcji nie spotkałem.
        Ogólny nastrój po walce(luźne tłumaczenie):


        Po walce publiczność fetowała jego klasę chociaż nie zwycięstwo.

        Bez szemrania przyjął werdykt sędziowski i mimo popodbijanych oczu
        Jak zwykle wspiął się w narożniku i uniesionymi ramionami przekazał swym
        fanom przesłanie: "- To nie wystarczy. Nie smućcie się. Tak nie chcę
        i nie mogę skończyć".

        Po dwóch dniach od swojej gorzkiej porażki napięcie Michalczewskiego
        nie opuszcza. "9 lat na tronie mistrza świata nie da się ot tak zepchnąć
        do lamusa. Ciągle jeszcze uważam że walkę wygrałem - nawet jeśli o włos"
        -mówi Michalczewski gazecie "Bild"

        Michalczewski:
        "Swoją przyszłość jako bokser zawodowy widzę ciągle otwartą.
        Nie jestem jeszcze na tyle spokojny by o tym decydować.
        Zakończyć karierę zwycięstwem jest oczywiście lepiej".

        Przyjaciele:
        Graciano Rocchigiani(też bokser) - "pora na fajrant".
        Fritz Sdunek(trener) - Michalczewski nie ma więcej nic do udowadniania.
        Mógłby już skończyć. "Tygrys" wszystko osiągnął - nawet w tej przegranej
        zszedł jako zwycięsca".

        Ze źrodła:
        onsport.t-online.de/c/10/73/62/1073620.html
    • ralston Re: Fajne mordobicie. 03.11.03, 12:08
      Tylko co pobili nam Michalczewskiego a już jakiś koleś chce nam obić naszego
      miszcza Andrew Gołotę. Terrence Lewis mu dali. Czy on ma cos wspólnego z
      niejakim Lennoxem?
      • ralston Re: Fajne mordobicie. 05.11.03, 11:37
        zisiejszy Super Ekspres pisze:

        Już za niedługo, bo 14 listopada, w kasynie w Veronie, w ringu ponownie stanie
        Andrzej Gołota. Jego przeciwnikiem będzie Amerykanim Terrence Lewis.

        "Andrzej osiągnął znakomitą formę. Jest tak dobry, że miałem kłopoty ze
        znalezieniem mu sparingpartnerów. Zgodził się tylko Voughn Bean. Nikt inny nie
        chciał z nim sparować" - powiedział Sam Colona, trener Gołoty.

        "Wiemy, że Lewis jest dobrym bokserem. Boję się, że Andrzejowi będzie ciężko z
        nim wygrać. Lewis lubi walczyć, jest odporny na ciosy. Jest niższy od Andrzeja
        i to nasza szansa. Mam nadzieję, że Gołota ją wykorzysta" - dodał.

        Ciekawe czy tym razem transmisja z pojedynku też zmieści się w całości w
        Teleekspresie? ;)
    • nickolau Re: Fajne mordobicie. 03.11.03, 13:07
      ogladalem to na eurosporcie chyba 29-10 .moli w I rundzie zgaslo swiatlo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka