ormond Re: ... a może dowcip (2) 26.12.03, 01:14 A horse walks into a bar and orders a beer. The barman says to him: "Why the long face?" Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ... a może dowcip (2) 29.12.03, 12:42 Kiedy pewien Żyd wrócił do domu z wesela, zapytano go, jakie było jedzenie. Odpowiedział: Gdyby zupa była tak gorąca jak wino, a wino tak stare jak kurczak, a kurczak tak tłusty jak panna młoda, byłoby to nadzwyczajne jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Lustra 04.01.04, 18:54 Rozmawiają dwa lustra: - Widzisz coś? - Nic, a Ty? - Też nic. I co te kobiety w nas widzą?.. . Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Przychodzi Rusek do dentysty 04.01.04, 19:04 Dentysta ogląda i widzi same złote zęby, diamentowe koronki, w końcu nie wytrzymał: - Właściwie nie wiem co mam panu tu zrobić ! - Chciałbym alarm założyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Black humour 13.01.04, 16:12 An old lady is very upset as her husband, Albert, had just passed away. She went to the funeral home to have one last look at her dearly departed husband. The instant she saw him she started crying. One of the undertakers strides up to provide comfort in this somber moment. Through her tears she explains that she is upset because her dearest Albert was wearing a black suit, and it was his dying wish to be buried in a blue suit. The undertaker apologizes and explains that traditionally, they always put the bodies in a black suit, but he'd see what he could arrange. The next day she returned to the funeral home to have one last moment with Albert before his service. When the undertaker pulled back the curtain, she managed to smile through her tears as Albert was resplendent in a smart blue suit. She says to the undertaker, "Wonderful, wonderful, but where did you get that beautiful blue suit?" "Well, yesterday afternoon after you left, a man about your husband's size was brought in and he was wearing a blue suit. His wife was very upset, explaining that he had always wanted to be buried in a black suit," the undertaker replied. The wife smiled at the man. He continued, "After that, it was simply a matter of swapping the heads." Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: A joke 14.01.04, 19:25 A newlywed couple were spending their honeymoon in a remote log cabin resort way up the mountains of Scotland. They had registered on Saturday and they had not been seen for 5 days. An elderly couple ran the resort, and they were getting concerned about the welfare of these newlyweds. The old man decided to go and see if they were all right. He knocked on the door of the cabin and a weak voice from inside answered. The old man asked if they were OK. "Yes, we're fine. We're living on the fruits of love". The old man replied, "I thought so ... would you mind not throwing the peelings out the window ... they're choking my ducks!" Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: ... a może dowcip (2) 16.01.04, 09:31 Nauczycielka do uczniów podczas klasówki: - Słyszę głosy... Na to Jasiu: - Ja też czasem słysze, ale ja się leczę... Jasio pyta Małgosi: - Co mogę ci dać, żebym moógł cię pocałować? - Narkozę - odpowiada Małgosia. Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ....a może dowcip 19.01.04, 08:14 Pacjentka skarży się lekarzowi: - Panie doktorze, cierpię na straszliwą czkawkę. - Od dawna to pani odczuwa ? - Już ponad pół roku. - Czemu więc pani nie przyszła z tym do mnie wcześniej ?? - Bo myślałam, że mnie ktoś wspomina.... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip 20.01.04, 14:55 Lekarz do pacjentki: - Co pani najbardziej dokucza ? - Mąż panie doktorze, mąż. Ale ja tu przyszłam do pana w sprawie wątroby... Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip 22.01.04, 23:53 Mąż pyta żonę: Która godzina? Żona: brakuje 15 minut do szóstej. Mąż: w tym domu zawsze czegoś brakuje! Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip 26.01.04, 23:47 Przychodzi matematyk do sklepu fotograficznego i mówi: - Poproszę film do aparatu - 100/36 ? - 2,7777... Odpowiedz Link Zgłoś
oka4 Re: ... a może dowcip 27.01.04, 05:34 Wchodzi pedal do meczetu i widzi Arabow bijacych "allahy", (czyli poklony). Mysli: -Hmm, szwedzki stol... Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ... a może Myśl ? ;) 29.01.04, 10:31 Dlaczego miałabym sie wstydzic rozebrac przed lekarzem? Przeciez to taki sam mezczyzna jak kazdy inny. (Kylie Minogue) Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ... a może nowy wirus? ;) 03.02.04, 11:36 Jestem albanskim wirusem komputerowym ale z uwagi na slabe zaawansowanie informatyczne mego kraju nie moge nic Ci zrobic. Prosze skasuj sobie jakis plik i przeslij mnie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Toasty gruzińskie 06.02.04, 11:14 Była noc. Księżyc i cisza. On i Ona. On powiedział: - Tak? Ona powiedziała: - Nie. Minęły lata. I znów noc, księżyc i cisza. On i Ona. Ona powiedziała: - Tak? On powiedział: - Tak. Ale lata już były nie te. Wypijmy za to, byśmy wszystko w życiu robili w porę! -------------------------------------------------------------------- Kobieta jest potrzebna mężczyźnie jak okrętowi kotwica. Wypijmy więc za krążownik ''Aurora'', który miał tych kotwic cztery! -------------------------------------------------------------------- Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki. Obejrzała się, zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci - chlopaka już nie było... Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek! -------------------------------------------------------------------- Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: ''Ugryzę - zrzuci''. Żółw myśli: ''Zrzucę - ugryzie''. Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności! -------------------------------------------------------------------- Każdy wypity kieliszek, to gwóźdź do naszej trumny. Pijmy wiec tak, by trumna się nie rozpadła! -------------------------------------------------------------------- Idę kiedyś przez park, księżyc świeci, a na ławeczce całują się chłopak z dziewczyną. Idę innym razem... księżyc... gwiazdy, a na tej samej ławeczce chłopak z inną dziewczyną. Idę znów tą drogą: noc, księżyc, gwiazdy... i ten sam chłopak na tej samej ławce, całuje się z trzecią dziewczyną. Wypijmy za stałość mężczyzn i zmienność kobiet! -------------------------------------------------------------------- Rodzice jedynaka wyprawiali mu wesele, a że miał licznych przyjaciół, ich też postanowiono zaprosić. Syn dał ojcu listę swych gości. Kiedy wreszcie nadszedł dzień wesela, stawili się wszyscy krewni, ale nie było żadnego z przyjaciół pana młodego. Zdziwiony chłopak spytał ojca, czy uwzględnił jego listę. - Oczywiście, synu. Ale do każdego, zamiast zaproszenia na wesele, napisałem, ze potrzebujesz jego pomocy... Wypijmy za prawdziwych przyjaciół! -------------------------------------------------------------------- Idzie osioł przez pustynie. Idzie dzień, drugi, trzeci.. . Słonce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką Z której zaczął pić? Oczywiście z pierwszej! Nie bądźmy wiec osłami i napijmy się wódki! -------------------------------------------------------------------- W upalny letni dzień szedł droga pewien mężczyzna. Żar lal się z nieba, wiec postanowił się wykąpać w pobliskim strumieniu. Zdjął ubranie, położył na brzegu, kapelusz powiesił na krzaku i nago wskoczył do wody. Kiedy już się ochłodził, z przerażeniem spostrzegł, że ubranie zniknęło, a z całego odzienia pozostał mu tylko kapelusz. I właśnie w tej chwili na ścieżce za krzakiem ukazała się piękna dziewczyna. Trzymając kapelusz oburącz, ledwo nim zdołał przykryć swą męskość, gdy dziewczyna zbliżyła się do niego i patrząc mu głęboko w oczy, słodko rzekła: - Podaj mi prawą rękę . Chłopak podał. - Podaj mi swoją lewą rękę. Chłopak podał. A teraz wypijmy za tę siłę, która podtrzymywała kapelusz! -------------------------------------------------------------------- Wiecie, czym się bajka różni od życia? Bajka to ożenić się z żabą, a ona okaże się królewną. W życiu zaś dzieje się odwrotnie. Wypijmy wiec za to, by nasze życie było bajką! -------------------------------------------------------------------- Szła żaba przez jezdnię, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie: Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić. Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód pozbawił ją głowy. Wypijmy za to, by nie tracić głowy dla ładnych nóg! Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Złote myśli 06.02.04, 19:25 1. Uzbrojona dzialke sprzedam - saper. 2. Tydzien na dzialce - audycja dla narkomanów. 3. Ludzie powoduja wypadki... i na odwrót. 4. Mowa jest srebrem, a milczenie owiec. 5. Wszyscy klamia, tylko pole bywa szczere. 6. Lato jest piekne do pewnego stopnia - Celsjusz. 7. Sumienie - cichy glosik, który szepcze, ze ktos patrzy. 8. Nie obgryzaj paznokci - Wenus z Milo tez tak zaczynala! 9. Ile jest 2+2 ? 5, w tym 1 to podatek VAT. 10. Milosc od pierwszego wejrzenia to oszczednosc czasu. 11. Kochac siebie samego to poczatek romansu na cale zycie. 12. Ucz sie i pracuj, a Swieto Zmarlych stanie sie twoim swietem. 13. Z mapy mozna sie dowiedziec wszystkiego, oprócz tego, jak ja zlozyc. 14. Im dalej w las, tym wiecej butelek 15. Gdzie dwóch sie bije, tam korzysta dentysta. 16. Fryzjer nie zadowala sie wlosami. Chce pieniedzy! 17. Kto sie smieje ostatni? Ten, któremu trzeba tlumaczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
awee I kto to mówi 07.02.04, 16:48 "Daleko widzieć: trzeba wyrosnąć" - Drzewo "Niech żyje życie" - Ostatni listek na gałązce "Ten ogród jest opustoszały? Nie powiedziałabym" - Pokrzywa "Widzisz pan te kupy na ramie obrazu? To moje dzieło. Ja tez jestem malarzem" - Mucha "Ja też idę z duchem czasu" - Gnicie "Słońce to lump. Ciągle się włóczy...Żadnej stałej pozycji" - Kamień milowy "Ha, ha, ukułem go w piętę! A tu się mówi że jestem do niczego!" - Zardzewiały gwóźdź "Człowiek to tylko moje wyobrażenie" - Lustro "Ja najlepiej wiem, jak wszystko powinno wyglądać. Prostokątnie" - Cegła "Czekanie to też harówka" - Pająk w sieci "Alem się nawiercił" - Kornik "....a ja sobie cicho pracuję" - Zarazek "Przeszkadzam? To przecież mój obowiązek" - Kamień na drodze "Ja też jestem żywiołem" - Kałuża "50 miast zniszczonych. Co za wspaniały sukces" - Cyklon "Niech pękną drzewa, bylem ja leciał" - Pyłek w cyklonie "To mogą być ruiny, ale niech będą moje" - Przejmujący władzę "Hura! My, góry, ruszyłyśmy naprzód!" - Śniegowa lawina "Gdyby się pan bronił, musiałbym to uznać za niegrzeczność" - Gangster "A o mnie nikt nie mówi bohater" - Kat "Musimy przygotować się do zimy" - Prorok w lutym "I ja kiedyś będę sławną przeszłością" - Dzień dzisiejszy "Ile to się trzeba naćwierkać, żeby przyszła wiosna" - Wróbel "Wiosna? Hm, to minie. Ile ja już wiosen widziałem i wszystkie były do niczego" - Blok skalny "Po co mam patrzeć jaki jest ten świat? Mnie wystarczy świadomość, jaki powinien być" - Krytyk Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: ...a może dowcip 28.02.04, 21:46 A boss to his assistant: - Can you operate a typewriter? - Yes, Sir. I use the Biblical system. - I have never heard of it. - Seek and ye shall find. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: ... a może dowcip (2) 02.03.04, 03:53 Don't Fart in Bed If this story doesn't make you cry for laughing so hard, let me know and I'll pray for you. This is a story about a couple who had been happily married for years. The only friction in their marriage was the husband's habit of farting loudly every morning when he awoke. The noise would wake his wife and the smell would make her eyes water and make her gasp for air. Every morning she would plead with him to stop ripping them off because it was making her sick. He told her he couldn't stop it and that it was perfectly natural. She told him to see a doctor; she was concerned that one day he would blow his guts out. The years went by and he continued to rip them out! Then one Christmas morning as she was preparing the turkey for dinner and he was upstairs sound asleep, she looked at the bowl where she had put the turkey innards and neck, gizzard, liver and all the spare parts. A malicious thought came to her. She took the bowl and went upstairs where her husband was sound asleep and, gently pulling back the bed covers, she pulled back the elastic waistband of his underpants and emptied the bowl of turkey guts into his shorts. Some time later she heard her husband waken with his usual trumpeting, which was followed by a blood curdling scream and the soundof frantic footsteps as he ran into the bathroom. The wife could hardly control herself as she rolled on the floor laughing, tears in her eyes! After years of torture she reckoned she had got him back pretty good. About twenty minutes later, her husband came downstairs in his bloodstained underpants with a look of horror on his face. She bit her lip as she asked him what was the matter. He said, "Honey, you were right." "All these years you have warned me and I didn't listen to you." "What do you mean?" asked his wife. "Well, you always told me that one day I would end up farting my guts out, and today it finally happened. But by the grace of God, some Vaseline, and these two fingers, I think I got most of them back in." Odpowiedz Link Zgłoś
all2 Re: ... a może dowcip (2) 04.03.04, 10:12 Dwaj Rosjanie jada pociagiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz zapalic. Jeden mowi: - Zdrastwuj, kuda jedjosz Drugi: - Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk Pierwszy na to: - Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu... Pala dalej patrzac sie w zamysleniu w okno i po pewnej chwili jeden z nich mowi na to z zachwytem w glosie: - Wot kurwa tiechnika! Odpowiedz Link Zgłoś
awee Re: ... a może dowcip (2) 04.03.04, 10:39 Do kiosku z gazetami podchodzi Jaś i pyta: - Do you speak English ? - Yes - odpowiada siedząca w środku pani - Wrigley's Spirmint Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Rysiek 10.03.04, 09:55 Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli:" Ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer, wysportowany, a na klacie grają mięśnie. Facet w szafie myśli: " Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu imponderabilia aż do kolan. Facet w szafie myśli: "O żesz, Rysiek to dopiero buhaj!" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa. Facet w szafie myśli: "Ja pierdolę! Ale wstyd przed Ryśkiem". Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Impreza 16.03.04, 22:33 Trwa ostra imprezka na Księżycu. W pewnej chwili ktos mówi: - Wiesz co, Armstrong? Niby wszystko się zgadza... Rozpalilismy grilla, jest wódeczka, piweczko, są kobitki, a jakoś kurde atmosfery nie ma.... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston O żyrafie 27.03.04, 11:39 Szukaliśmy materiałów o żyrafie na lekcje do szkoły. W google wuskoczyło to: Żyrafa opowiada zajączkowi : - Nawet nie wiesz, jak to wspaniale mieć taką dłuuuugą szyję. Sięgnę wszędzie, do każdej gałązki, a potem... Pomyśl: każdy listek, który zerwę i przeżuję, wędruje potem tak dłuuugo, dłuugo w dół... Ach... jaka to rozkosz... Zajączek słucha nie reagując. Żyrafa ciągnie dalej : - A gdy przychodzi upał... Idę nad rzekę, pochylam głowę, zaczerpuję wody... Nie wyobrażasz sobie, jaka to rozkosz, gdy zimna, orzeźwiająca woda spływa w dół, chłodząc mnie coraz bardziej i bardziej... Moja szyja rozkoszuje się tym chłodem, centymetr po centymetrze, metr po metrze, a ja wraz z nią ... Ech, gdybyś wiedział, zajączku, jak to wspaniale mieć taką dłuuugą szyję. Zajączek przechyla tylko lekko głowę i pyta : - A powiedz, rzygałaś kiedyś ? Odpowiedz Link Zgłoś