gumista
28.10.03, 20:13
Zastanawiałem sie dzisiaj nad takim tematem. Praktycznie osoby które robią
foty w technice gumowej rozproszone sa po całej Polsce. Oczywiscie istnieją
ośrodki, gdzie gumiście powiedzmy to sa skupieni np. Warszawa, Gdańsk,
Białystok itd. Ale jest tez sporo tzw wolnych strzelców.
Problem jest tego rodzaju, że mam wrażenie, że jeśli osoby o podobnych
zainteresowaniach spotykają się ze sobą, wymieniaja doświadczeniami,
warsztatem, pokazuja nawzajem foty to jakos one siebie nawzajem inspirują i
pobudzają do pracy. Czyli moim zdaniem w grupie raźniej i lepiej pod tym
względem. Ba....? mało tego w grupie rodza się nowe pomysły oraz inne różne
spojrzenia na ten sam temat. Natomiast indywidualnie - owszem ale tylko do
pewnego momentu. Nie ma jakiś pozytywnych bodźców do pracy. Pamietam jak po
Tykocinie człowiek pędził i gonił z pracą, a teraz LUZIK?
Czy równiez jesteście takiego zdania?