Dodaj do ulubionych

Dobrrre wino, a niedrogo

26.02.01, 21:54
Apeluję do smakoszy wina, którzy niekoniecznie chcą się rujnować przy jego zakupie:
Jeżeli namierzycie coś fajnego i niedrogo, to dawajcie cynk :-)
Ja na początek:
Cotes de Luberon Grand Reserve 1999
23 zł, supermarkety (np. Billa)
Znakomite! :-)))
Obserwuj wątek
    • Gość: jabol+ Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.ceti.pl 27.02.01, 16:29
      Polecam goraco "Czar Tesciowej" i "Babie lato" w niekazdym supermarkecie, ale w kazdym monopolu. Jedyne 4,20 + kaucja.
      • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 27.02.01, 17:01
        Strasznie śmieszne. Niesłychanie. Może lepiej od razu sobie palnąć w łeb - będzie to mniej bolesne rozwiązanie niż picie bełtów. Prosiłbym o poważne głosy w dyskusji.
        • Gość: Ww Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.01, 18:56
          Ostatnio piłam Josephine Merlot. Chyba węgierskie ...
          Wierz mi warto spróbować
          • Gość: Chris Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.03.01, 10:12
            Piszesz o Josephine Merlot. Masz rację, zupełnie niedocenione na naszym rynku
            są wina węgierskie. Spróbuj jeszcze Josephine Kekfrankos. Z tymi winami uwaga:
            bracia Węgrzy wzięli się za prod. może zbyt masowo, i trzeba zwracać uwagę na
            importera, " w ciemno " możesz kupować Josephine i Julianus, także Medina może
            być.
        • Gość: denko Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.torun.dialup.inetia.pl 06.03.01, 23:30
          Cześć Ochlapusy! Pardon, Connaiseurzy.
          Zgadzam się z Jabolem +! Czar Teściowej, wielki rocznik 1931 gran reserva, starzona jakieś 70 lat
          (w tym 50 garażu), robi się coraz milsza i łagodnieje zwłaszcza po wystawieniu na świeże powietrze.
          Akcenty owocowe i pieprzne, cudowna wanilia z klepki dębowej przechodząca po 2 godzinach w
          naftalinę, walerianę i cygara hawańskie. Niestety nie każdego na nią stać. Dostać wszędzie.
          I to by było na tyle. W następnym odcinku poważniej.
          Denko
          • Gość: shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 06.03.01, 23:33
            Gość portalu: denko napisał(a):

            > I to by było na tyle. W następnym odcinku poważniej.

            No mam nadzieję - na takie produkcje załóżcie sobie wątek "A ja wole jabole"...
        • Gość: kazik Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.pagi.pl 27.04.01, 15:37
          stary wyluzuj sie. w koncu jakie wina sa najbardziej popularne w polsce - byles
          kiedys w polsce sklepie monopolowym? ja jestem prawie codziennie i 99%
          sprzedawanych win to wina polskie! dlatego uwazam, ze w dyskusji powinnismy im
          poswiecic wiecej miejsca i szacunku oczywiscie
          • Gość: kazik wino a gospodarka IP: *.pagi.pl 28.04.01, 14:01
            w niniejszym liscie zwracam sie z patriotycznym apelem do wszystkich polakow
            pijacych wina! pijac wina francuskie, niemieckie czy jakiekolwiek inne
            zagraniczne wspieracie obca gospodarke. pijac wina polskie wspieracie polska
            gospodarke. dlatego komu los rzeczpospolitej mily niech pije wina polskie, tak
            jak ja i moi szanowni koledzy!!!
          • Gość: CZORNY Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 10.10.15.* 16.01.02, 16:38
            Gość portalu: kazik napisał(a):

            > stary wyluzuj sie. w koncu jakie wina sa najbardziej popularne w polsce - byles
            >
            > kiedys w polsce sklepie monopolowym? ja jestem prawie codziennie i 99%
            > sprzedawanych win to wina polskie! dlatego uwazam, ze w dyskusji powinnismy im
            > poswiecic wiecej miejsca i szacunku oczywiscie


            PRZECIEŻ TO NIE JEST WINO. WINO WINNO BYĆ Z WINOGRON, A NIE Z OBSRANEJ KADZI. NIE
            POTĘPIAM TYCH CO PIJĄ, BROŃ BOŻE. SAM KIEDYŚ WALIŁEM CO LECI. ALE NA BOGA, NIE
            NAZYWAJMY TEGO WINEM. TO TAK JAK 100-KILOWĄ I 100-LETNIĄ KURWĘ ZA 100 PLN NAZWAĆ
            PIĘKNOŚCIĄ POCZYM WYLIZAĆ JEJ.... SMACZNE ?

      • Gość: Balzer Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.01, 23:26
        Keleris rzadzi !!! Lecz dla bardziej wybrednych proponuje Sophie po 6 zeta
        • Gość: kazik Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.pagi.pl 27.04.01, 15:39
          sofia, jest bardzo bardzo bobra, ale kupuje ja tylko kilka razy w roku na
          wielkie okazje
      • Gość: serec Jak przechowujecie wina?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 20:42
        Czesc

        Ja nieszkam w bloku, w niedużym mieszkaniu. To całe
        moje królestwo. Czy macie propozycje jak przechować w
        takich warunkach winka aby ich nie popsuć w pół roku.

        serec
        • Gość: kazik Re: Jak przechowujecie wina?? IP: *.pagi.pl 27.04.01, 15:40
          ale ty niemadry jestes - wina sie pije a nie przechowuje!

          Gość portalu: serec napisał(a):

          > Czesc
          >
          > Ja nieszkam w bloku, w niedużym mieszkaniu. To całe
          > moje królestwo. Czy macie propozycje jak przechować w
          > takich warunkach winka aby ich nie popsuć w pół roku.
          >
          > serec

      • Gość: kazik Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.pagi.pl 27.04.01, 15:32
        zgadzam sie z przedmowca - szanownym jabolem+. dla twardzieli z polski
        najlepsze sa wina polskie! ja ostatno pilem "malinke" ze znajomym z niemiec,
        ktory juz po 1 butelce zaczal rzygac i musialem sie za niego wstydzic przed
        kumplami z osiedla. tyle sie mowi o unii europejskiej a jak przyjdzie co do
        czego to nie maja za grosz kultury!
    • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 27.02.01, 17:08
      Jako że poziom dyskusji zaczął się obniżać ;-) sam go sobie podniosę:
      seria młodych win z małych francuskich winnic
      białe, różowe i czerwone
      naprawdę dobre (próbowałem trzech czerwonych!)
      a po raptem 15 zł za butelkę!
      Można kupić w sklepach Nicolas (Warszawa - Carrefour na Bemowie, Wrocław i Kraków).
      A Nicolasa można znaleźć pod http://www.nicolaswines.com
      • Gość: Tusio Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.domdata.com 27.02.01, 19:12
        Cabernett survinion - to mi pasuje i bez dodatków i szczególnie do raclett z przyjaciółmi.
        • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 28.02.01, 12:50
          No Cabernetów to jest masa - które konkretnie? Poleć kraj i producenta :-) No i cenę podaj :-)
        • Gość: denko Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.03.01, 23:37
          Gość portalu: Tusio napisał(a):

          > Cabernett survinion - to mi pasuje i bez dodatków i szczególnie do raclett z przyjaciółmi.

          Cześć. Udał Ci się dowcip, może mimowolnie, powinno być jeszcze lepiej Cabernet Survivion - takie
          wino, którego wypicie można przeżyć. W kategorii tanie (hm...) wina - do powiedzmy 24 zł - zdarzają się
          coraz częściej. Na szczęście. Poza tym propozycja do przemyślenia. Salud.
          Denko
          • Gość: BERKI Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 193.0.74.* 11.03.01, 10:34
            Polecam niemieckie polwytrawne (a dokladniej mowiac lieblich) wino o nazwie
            Liebfraumilch, co w doslownym tlumaczeniu znaczy Mleko Dziewicy. Kosztuje ok.
            13-14 zl. Do kupienia w wiekszosci supermarketow np. w Leclercu.
            Czy ktokolwiek wie gdzie mozna dostac trunki z bulgarskiej winnicy Boyar?
            A pza tym warto jeszcze sprobowac rumunskie Murfatlar Pinot Gris. Cena 11-12 zl.
            • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:52
              > Polecam niemieckie polwytrawne (a dokladniej mowiac lieblich) wino o nazwie
              > Liebfraumilch, co w doslownym tlumaczeniu znaczy Mleko Dziewicy.

              No to już kwestia gustu (nie co do biustu ;-) Dla mnie owe mleczne trunki są
              zdecydowanie zbyt wytrawne - zapach drożdży i nic więcej <:-)
              W tej samej klasie cenowej polecam wytrawnego, delikatnego białego Nicolasa -
              Vini de Pays des Cotes du Ceresson 1999 :-)
            • Gość: diablo Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 195.205.156.* 09.04.01, 17:05
              Liebfraumilch jest rewelacyjne :))) - w ogole renskie wina na glowe przebijaja te z nad Loary.. moim skromym zdaniem
              • Gość: Wiktor Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.sopot.sdi.tpnet.pl 04.08.01, 12:36
                To co Pan pijał wcześniej? Wiktor
              • Gość: Korek Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.prem.tmns.net.au 08.04.02, 05:29
                A nie bardzo skromnym?
              • Gość: Korek Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.prem.tmns.net.au 08.04.02, 05:37
                Gość portalu: diablo napisał(a):

                > Liebfraumilch jest rewelacyjne :))) - w ogole renskie wina na glowe przebijaja
                > te z nad Loary.. moim skromym zdaniem

                >....jest rewelacyjne DLA MNIE trzeba byloby dodac jako, ze stwierdzanie jakosci
                jest calkiem odrebnym zagadnieniem i czy sie komus podoba czy tez nie jak
                wszystko inne (poza osobistym smakiem) uzaleznione jest od wiedzy i wieloletnich
                doswiadczen.

            • Gość: noras Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 212.244.59.* 22.11.01, 20:46
              z winnicy Boyar ma Tesco w Krakowie.
            • czorny10 Re: Dobrrre wino, a niedrogo 16.01.02, 16:43
              nobles, młode, francuskie ok. 8 pln w marketach
      • Gość: iNGA Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.01, 19:20
        Co ma wino do wolnego czasu?
        • Gość: shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 10.1.127.9, 10.1.10.* 02.03.01, 21:08
          Zasadniczo tyle, ze jak nie masz czasu, to sie nie napijesz - no chyba, ze
          pijesz zawodowo ;-)
      • Gość: gustav Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.wroclaw.ppp.tpnet.pl 10.03.01, 00:46
        nie wiesz gdzie dokladnie moge je kupic we wrocku??
        dzieki za pomoc
        pozdrawiam
        gustav
        • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:49
          Dwa centra handlowe to mają - Korona na Krzywoustego i Borek na Hallera :-)
    • Gość: Baska Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.dcrco.com 27.02.01, 21:04
      A czy ktos z was kiedys probowal wina australijskie ?

      Polecam bardzo, Shiraz , bo tak sie nazywaja maja tyle smaku i zapachu, ze bija niektore wina francuskie na glowe. I nie mowie tutaj o tanich winach ale tych drozszych.

      Tak wiec moze ktos sprobuje Shiraz i potem sie wypowie.

      Baska
      • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 28.02.01, 12:49
        Swietne są :-) Shirazy można kupić różne, w tym całkiem niedrogie, w okolicach 30 zł (supermarkety - Billa, Geant, Carrefour). Szczególnie smakowało mi wino (nazwy już nie pomnę), którego naklejka miała postać znaczka pocztowego z kangurem :-) Czerwone, wytrawne, esencjonalne :-) I zaskakujący korek - z plastikowej sprasowanej masy przypominającej naturalny korek, a ponoć bardziej ekologicznej. Z tej samej serii - bardzo fajne białe wino z etykietką �znaczkową� ozdobioną podobizną misia koala - lekkie, orzeźwiające, nieco cytrusowe.
        Owocnych łowów! :-)
    • Gość: Fred Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.um.ruda-sl.pl 28.02.01, 12:26
      Niestety, jeśli chcesz kupić francuskie wino, to najczęściej proponuje ci się byle co za dużą kasę - wystarczy napis "Produit de France". Choć jestem wielbicielem wina, to na francuskie pozwalam sobie na ogół tylko we Francji, no chyba, że sięgnę do mojej piwnicy. Kto kupi zwykłe Beaujolais za 30 zł!? Jako niedrogą alternatywę polecam bułgarskie Chateau Slavyantsi - cabernet sauvignon i merlot albo jakieś białe z tej firmy, włoskie białe soave - wszystkie poniżej 20 zł za flaszkę. Ponieważ jestem z Południa, czasem robię wypady na Słowację. Tam można dostać całkiem przyzwoite tokaje. Szczególnie polecam natomiast Muller Thurgau i zupełny rarytas, niebo w gębie - Tramin neskory zber (z późnych zbiorów). Każde słowackie wino, które kosztuje powyżej 100 koron (10 zł!!!) jest warte wyciągnięcia korka z butelki. A la sante!
      • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 28.02.01, 12:45
        No bez przesady - za mniej niż 30 zł można kupić naprawdę fajne francuskie wina. Vide Nicolas, o którym pisałem wyżej :-)
        Nic nie ujmuję oczywiście winom z Europy Południowej! Ale tu też trzeba wiedzieć, co kupić, żeby się nie naciąć :-) Nadal apeluję o podawanie namiarów na dobre butelki :-)
        • Gość: Fred Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.um.ruda-sl.pl 01.03.01, 12:03
          No to ja się poddaję! Do tej pory w tej cenie
          widywałem tylko coś w rodzaju Bourgogne Passe-tout-
          grain, które robi się z byle czego, jeśli tylko
          zostało zebrane z Burgundii. Przy odrobinie szczęścia
          da się wypić. Albo zupełny rarytas - Beaujolais
          Nouveau rocznik 1998 (sic!). Widziałem takie w
          listopadzie 2000. Ewentualnie mogę polecić czerwone
          Cotes czy Coteaux de Tricastin - lekkie, łatwe i
          przyjemne, za ok 30 zł. Tyle, że we Francji kupowałem
          takie w jakimś Lidlu czy Plusie za 10 - 12 franków.
          Ot różnica! Generalnie warto zdać się na te, które
          poleca dany market, np. Auchan.
          • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 01.03.01, 12:48
            No nie poddawaj się :-) Nicolasy są OK, a Cotes du Luberon 1999 - wczoraj znów próbowałem - naprawdę
            rewelacyjne - jak na moje niewyszukane podniebienie <:-)

            > Do tej pory w tej cenie
            > widywałem tylko coś w rodzaju Bourgogne Passe-tout-
            > grain, które robi się z byle czego

            No i właśnie takie rzeczy markety polecają - vide Carrefour, który je sprzedaje po 20parę złotych!

            > Albo zupełny rarytas - Beaujolais
            > Nouveau rocznik 1998 (sic!). Widziałem takie w
            > listopadzie 2000.

            Nouveau? To już chyba był ocet winny ;-)

            > Ewentualnie mogę polecić czerwone
            > Cotes czy Coteaux de Tricastin - lekkie, łatwe i
            > przyjemne, za ok 30 zł. Tyle, że we Francji kupowałem
            > takie w jakimś Lidlu czy Plusie za 10 - 12 franków.
            > Ot różnica!

            Vivat cło & akcyza :-(
            A gdzie kupowałeś? Markety?

            Z winnym pozdrowieniem :-)))
            • Gość: Fred Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.um.ruda-sl.pl 01.03.01, 13:15
              Ten Tricastin to w Auchan. Passe-tout... w Carrefour.
              Było buvable... Ciągle jednak będę twierdził, że
              lepiej kupować bułgarskie, włoskie etc. Chateau
              Slavyantsi cabernet sauvignon rocznik 1994 i 1996!
              Zawiozłem to nawet do Francji. POwiedzieli, że co
              prawda nie czuć w tym "bordoskiej skały", ale jest b.
              dobre. Zgadzam się, że można się naciąć, zwłaszcza,
              że w Bułgarii jest taki sam bajzel wśród producentów
              wina jak u nas z polmosami.
              • Gość: Biczus Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 02.03.01, 19:49
                A gdyby tak sięgnąć po Alzację - Gewurztraminery są po ok. 30 zł, a niczego lepszego do kuchni
                orientalnej nie mogę sobie wyobrazić. Spróbujcie, można kupić prawie wszędzie.

                Gość portalu: Fred napisał(a):

                > Ten Tricastin to w Auchan. Passe-tout... w Carrefour.
                > Było buvable... Ciągle jednak będę twierdził, że
                > lepiej kupować bułgarskie, włoskie etc. Chateau
                > Slavyantsi cabernet sauvignon rocznik 1994 i 1996!
                > Zawiozłem to nawet do Francji. POwiedzieli, że co
                > prawda nie czuć w tym "bordoskiej skały", ale jest b.
                > dobre. Zgadzam się, że można się naciąć, zwłaszcza,
                > że w Bułgarii jest taki sam bajzel wśród producentów
                > wina jak u nas z polmosami.

                • Gość: fi Do Freda i Shurikena IP: *.unregistered.formus.pl 06.03.01, 08:51
                  Dziękuję Wam. To była duża przyjemność przeczytać Waszą korespondencję. Biegnę
                  próbować. Obym się tylko nie upiła (jak na dobrego keepera przystało). Może
                  znajdę jakąś alternatywę dla ukochanej i niezmiennie bezkonkurencyjnej Riojy
                  (od Rioja). Pozdrawiam serdecznie.

                  • Gość: Shuriken Re: Hiszpania IP: *.gazeta.pl 06.03.01, 19:39
                    Witaj w winnym gronie :-)
                    Mam nadzieję, że polecane przez nas trunki Ci posmakują, choć na pewno nie są tak pięknie
                    przesiąknięte beczką, jak hiszpańskie, które leżakują obowiązkowo <:-)
                    Rioje uwielbiam :-) Zwłaszcza, gdy można ją kupić w sensownej cenie :-) W marketach się to
                    czasami udaje, np. jest taka fajna Rioja bodajże 1996 r. o nazwie Crianza - cecha rozpoznawcza to
                    opakowanie butelki w jutowy worek <:-) Kosztuje ze 45 zł, a pyszna jest :-)
                    Jeszcze lepsze - o ile pamiętam - jest Bodegas Marqués de Riscal z 1995, ale ceny za nie bywają
                    bandyckie (czytaj - trzycyfrowe...). Dobrze wspominam też tańszą winnicę Faustino Martínez.
                    Z innych hiszpańskich pyszności polecam Monte Ducay Reserva (1995) - można kupić w marketach
                    po ok. 36 zł. Znak szczególny - butelka owinięta żółtopomarańczowym papierem <:-)
                    Swoją drogą - jakaś moda czy co? Na kupowanie wina w worku? ;-)
                    Z winnym pozdrowieniem :-)
                    • Gość: Aronu Re: Hiszpania IP: 10.135.2.10, 195.8.129.* 30.03.01, 13:52
                      Gość portalu: Shuriken napisał(a):

                      jest taka fajna Rioja bodajże 1996 r. o nazwie Crianza -
                      ce
                      > cha rozpoznawcza to
                      > opakowanie butelki w jutowy worek <:-) Kosztuje ze 45 zł, a pyszna jest :-)

                      jedna uwaga:
                      napis Crianza to nie nazwa wina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      Crianza znaczy mniej wiecej tyle, ze wino przynajmniej rok
                      lezakowalo w beczce - bylo stazone.
                      cosecha - rok wlania do butelki
                      reserva - co najmniej 2 lata w beczce

                      z grubsza tak to wyglada - choc sa odstepstwa (czasowe) od tych
                      regul

                      jesli dobrze pamietam, a teraz nie moge tego sprawdzic, to Rioja, o
                      ktorej piszesz to Siglo

                      i jeszcze jedno - nie jest warta tych pieniedzy

                      pozdrawiam,
                      aronu
                      • shuriken Re: Hiszpania 03.04.01, 00:00

                        > napis Crianza to nie nazwa wina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                        No fakt - pochrzaniło mi siem, sorki <:-)

                        > jesli dobrze pamietam, a teraz nie moge tego sprawdzic, to Rioja, o
                        > ktorej piszesz to Siglo

                        Bingo :-)

                        > i jeszcze jedno - nie jest warta tych pieniedzy

                        Znaczy mogła by być tańsza? Podpisuję się oburącz <:-)
                      • Gość: javier Re: Hiszpania IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 00:58
                        Gość portalu:
                        No wiec wlasnie, ninos, nie dosc, ze dobrych win hiszpanskich w Polsce prawie nie
                        ma, to jeszcze ceny nieadekwatne do jako�ci. Koledze, który nazywa wino "crianzš"
                        radzilbym odstawić kieliszek i trochę doczytac. Zas Aronu'a/ę, który/a juz trochę
                        wie odsylam do Piwnic Prohibicji, gdzie wybor 'Hiszpanów' jest jaki taki. Tam
                        skoncentrujmy sie przede wszystkim na apelacji (D.O.C.) Ribera del Duero. Rioja,
                        jak pisal Bienczyk, jest nierowna. Ceny zawrotne - na Polwyspie o polowe nizsze!

                        Aronu napisał(a):

                        > Gość portalu: Shuriken napisał(a):
                        >
                        > jest taka fajna Rioja bodajże 1996 r. o nazwie Crianza -
                        > ce
                        > > cha rozpoznawcza to
                        > > opakowanie butelki w jutowy worek <:-) Kosztuje ze 45 zł, a pyszna jest
                        > :-)
                        >
                        > jedna uwaga:
                        > napis Crianza to nie nazwa wina!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                        > Crianza znaczy mniej wiecej tyle, ze wino przynajmniej rok
                        > lezakowalo w beczce - bylo stazone.
                        > cosecha - rok wlania do butelki
                        > reserva - co najmniej 2 lata w beczce
                        >
                        > z grubsza tak to wyglada - choc sa odstepstwa (czasowe) od tych
                        > regul
                        >
                        > jesli dobrze pamietam, a teraz nie moge tego sprawdzic, to Rioja, o
                        > ktorej piszesz to Siglo
                        >
                        > i jeszcze jedno - nie jest warta tych pieniedzy
                        >
                        > pozdrawiam,
                        > aronu

                    • Gość: aronu Re: Hiszpania IP: 10.135.2.10, 195.8.129.* 30.03.01, 13:53
                      Gość portalu: Shuriken napisał(a):

                      > Witaj w winnym gronie :-)
                      > Mam nadzieję, że polecane przez nas trunki Ci posmakują, choć na pewno nie są t
                      > ak pięknie
                      > przesiąknięte beczką, jak hiszpańskie, które leżakują obowiązkowo <:-)
                      > Rioje uwielbiam :-) Zwłaszcza, gdy można ją kupić w sensownej cenie :-) W marke
                      > tach się to
                      > czasami udaje, np. jest taka fajna Rioja bodajże 1996 r. o nazwie Crianza - ce
                      > cha rozpoznawcza to
                      > opakowanie butelki w jutowy worek <:-) Kosztuje ze 45 zł, a pyszna jest :-)
                      > Jeszcze lepsze - o ile pamiętam - jest Bodegas Marqués de Riscal z 1995, ale ce
                      > ny za nie bywają
                      > bandyckie (czytaj - trzycyfrowe...). Dobrze wspominam też tańszą winnicę Fausti
                      > no Martínez.
                      > Z innych hiszpańskich pyszności polecam Monte Ducay Reserva (1995) - można kupi
                      > ć w marketach
                      > po ok. 36 zł. Znak szczególny - butelka owinięta żółtopomarańczowym papierem ?
                      > 60:-)
                      > Swoją drogą - jakaś moda czy co? Na kupowanie wina w worku? ;-)
                      > Z winnym pozdrowieniem :-)

              • Gość: shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 10.1.127.9, 10.1.10.* 07.03.01, 15:33
                > Passe-tout... w Carrefour.
                > Było buvable...

                No wiem - 30 zl... Buyable, ale nie za bardzo drinkable... U mnie skonczylo w
                zastosowaniach kulinarnych (piers indyka duszona w winie) <:-)
        • Gość: Andrey Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 213.25.134.* 28.04.01, 12:28
          Szanowni Państwo,
          polecam wino Chile Santa Carolina ca 32zł czerwona mieszanka
          owoce, niezły bukiet i świetna cena
          oraz Frontera też Chile Merlot i Cabernet ca 30zł też czerwone, nieźle
          zbudowane oba
          pozdrowienia dla wino maniaków, oba wina można kupić w sklepie w Wilanowie
          Petrus, generalnie też polecam ten sklep bo bardzo dobra obsługa, dosyć dobrze
          się zanją na winach i nie próbuja naciągać (TO NIE JEST KRYPTO REKLAMA)
          Andrey
    • Gość: Shuriken Południowa Afryka IP: *.gazeta.pl 06.03.01, 19:44
      Też piękny kraj <:-) Naprzykładowo:
      Pinotage 1997 Zonnebloem Wines, 34 zł w marketach (np. Billa)
      Ciemne, wytrawne, nieco jagodowe - booooomba :-)

      No i czekam ciągle na inne propozycje winne! :-)
      • Gość: tatko Re: Południowa Afryka IP: 195.41.66.* 07.03.01, 20:16
        A co z Chile?
        Gato Negro na przykad. 40 koron dunskich i paleta smakow i zapachow z owocowymi
        nalecialosciami. Jedyne w swoim rodzaju. Poza tym wina chilijskie sa inne od
        europejskich i dobrze sie wachaja. Poza tym wole hiszpanskie od francuskich czy
        wloskich. Biale daja sie pic znad Renu ale nie za zbyt male pieniadze.

        Co do jaboli. Piekna nazwa 'Babie lato'.
        • Gość: Shuriken Re: Chile IP: *.gazeta.pl 07.03.01, 20:44
          > A co z Chile?
          > Gato Negro na przykad. 40 koron dunskich i paleta smakow i zapachow z owocowymi
          > nalecialosciami. Jedyne w swoim rodzaju.

          Ano chilijskie są fajne, ale rzadko się je spotyka w sklepach. Gato Negro w polskich supermarketach
          jest - czerwone i białe (tu szczególnie śmiesznie brzmi nazwa - wszak Gato Negro to Czarny Kot! :-) ,
          ceny umiarkowane, aczkolwiek jakoś mnie nie zachwyciło - może jakiś trzeci sort piłem <:-)
          Z europejskim pozdrowieniem :-)
          • Gość: tako Re: Chile IP: 195.41.66.* 08.03.01, 14:25
            Pytanie bylo o niedrogie wiec stad ta odpowiedz. Zasadniczo niedrogie sa marne
            dlatego ten czarny kotek na wokandzie.
            • Gość: Shuriken Re: Chile IP: *.gazeta.pl 08.03.01, 17:56
              > Pytanie bylo o niedrogie wiec stad ta odpowiedz. Zasadniczo niedrogie sa marne
              > dlatego ten czarny kotek na wokandzie.

              No moment - pytanie było o niedrogie, a dobre zarazem :-)))
              • Gość: Biczus Bułgaria IP: *.gazeta.pl 08.03.01, 21:34
                Svistchov, Reserva `91 po 35 zł (oferta) - nic specjalnego, ale ujdzie
                Może ktos jednak zna lepsze wina bułgarskie
                • Gość: denko Re: Bułgaria IP: *.torun.dialup.inetia.pl 08.03.01, 23:23
                  Gość portalu: Biczus napisał(a):

                  > Svistchov, Reserva `91 po 35 zł (oferta) - nic specjalnego, ale ujdzie
                  > Może ktos jednak zna lepsze wina bułgarskie

                  Piszę te słowa po raz drugi. Chyba nie kumam techniki wysyłania. A więc : może w tej samej cenie 35zł
                  (w Geancie) lepsze byłoby Millesime(czyli dobry rocznik, mam nadzieję że to nie tylko reklama) 1998
                  Vin de Pays d'Oc Georges Dubeouf - znane nazwisko zwłaszcza w Beaujolais - ozbobna czarna
                  flaszka z kalkomanią. 1998 rzekomo rzeczywiście b. dobry w Langwedocji i nie tylko (M.Bieńczyk
                  "Gazeta" , po za tym tablice roczników kilku autorów). Wino o zapachu, smaku(?) m.in kakao(!) i dobrym
                  potencjale starzenia - tako rzecze etykietka. Pytanie czy wierzyć. Może ktoś ,np sam MISTRZ CEREMONII
                  :-), tj. gospodarz forum,pił. Niech się odezwie i powie czy grzechu( 35 zł w Wielkim Poście) warte?

                  Denko

                  P.S. Chyba zaryzykuję i tak kupię. Dla jasności: jestem bezstronnym kiperem :-) nie powiązanym
                  finansowo ani rodzinnie z w/w Dubeouf.









                  • Gość: denko Re: Bułgaria IP: *.torun.dialup.inetia.pl 09.03.01, 00:01
                    Gość portalu: denko napisał(a):

                    > Gość portalu: Biczus napisał(a):
                    >
                    > > Svistchov, Reserva `91 po 35 zł (oferta) - nic specjalnego, ale ujdzie
                    > > Może ktos jednak zna lepsze wina bułgarskie
                    >
                    > Piszę te słowa po raz drugi. Chyba nie kumam techniki wysyłania. A więc : może w tej samej cenie
                    35zł
                    > (w Geancie) lepsze byłoby Millesime(czyli dobry rocznik, mam nadzieję że to nie tylko reklama) 1998
                    > Vin de Pays d'Oc Georges Dubeouf - znane nazwisko zwłaszcza w Beaujolais - ozbobna czarna
                    > flaszka z kalkomanią. 1998 rzekomo rzeczywiście b. dobry w Langwedocji i nie tylko (M.Bieńczyk
                    > "Gazeta" , po za tym tablice roczników kilku autorów). Wino o zapachu, smaku(?) m.in kakao(!) i
                    dobrym
                    > potencjale starzenia - tako rzecze etykietka. Pytanie czy wierzyć. Może ktoś ,np sam MISTRZ
                    CEREMONII
                    > :-), tj. gospodarz forum,pił. Niech się odezwie i powie czy grzechu( 35 zł w Wielkim Poście) warte?
                    >
                    > Denko
                    >
                    > P.S. Chyba zaryzykuję i tak kupię. Dla jasności: jestem bezstronnym kiperem :-) nie powiązanym
                    > finansowo ani rodzinnie z w/w Dubeouf.
                    >
                    > Napisał i chwała mu za to !(Trochę autoreklamy nie zaszkodzi.) Wracam tu na chwilę by z
                    5-minutowym opóźnieniem pozdrowić w dniu ich bądź co bądź święta wszystkie Panie on line, które
                    tutaj kiedykolwiek zawitają. Zwłaszcza te, które jako wierne córy tego portalu będą jutro tj. w sumie dziś
                    9 marca, "wczorajsze".
                    > Ahoj. Denko
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >
                    >

                  • Gość: denko Duboeuf IP: *.torun.dialup.inetia.pl 11.03.01, 16:45
                    Małe sprostowanie: wino nazywa się Millenage (nie Millesime - może to znaczy to samo),a
                    producent to Duboeuf, (nie Dubeouf).

                    Inne ciekawe wino to mołdawski Cabernet Vito 1990, smukła brązowa butelka,
                    pomarańczowawa etykietka, cena ostatno niestety 25,90 zł (drogi sklep monopolowy całodobowy,
                    może gdzie indziej taniej), raz udało mi się tam kupić kiklka butelek po 9,90 zł(!), za tydzień było 2,5
                    raza droższe. Ładnie pachnie, b. łagodny smak. Warto spróbować nim będzie za stare.
                    I to by było na tyle.Ahoj!
                    • darek Re: Duboeuf 13.03.01, 14:46
                      Mołdawskie wina sa ok. ostatnio fajna półka tych win stała w Klifie na Okopowej
                      i ceny były przyzwoite od kilkunastu złotych.
                      • Gość: Shuriken Re: Duboeuf IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:44
                        Któreś konkretnie polecasz? Stoi ich sporo, ale jakoś nie miałem śmiałości...
                        <:-)
                  • Gość: Shuriken Re: Francja IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:46
                    No to jadę do Geanta upolować i spróbować :-) Bo wino, o ile mi wiadomo, jest
                    artykułem postnym, jeśli pite w umiarze i z głęboką refleksją nad przemijaniem
                    doczesności ;-)
                • Gość: Fred Re: Bułgaria IP: *.um.ruda-sl.pl 09.03.01, 11:37
                  Już pisałem - Chateau Slavyantsi Cabernet Sauvignon, roczniki 94 i 96 (16- 18
                  zł). Ewentualnie Chardonnay. Innych win tej marki nie próbowałem. Uwaga!
                  Istnije Sophia Slavyantsi, ale ta nadaje się najwyżej do uduszenia królika.
                  Oczywiście, jak się mu korek wepchnie do gardła :-))
                  • Gość: Shuriken Re: Królik IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:43
                    Sadysto Ty! ;-) Królika tak męczyć! Naganne! Zwierzę zasługuje na lepszą
                    śmierć! Np. w jakimś lekkim Vini de Pays des Colleries de la Moure :-) (15 zł,
                    Nicolas)
          • shuriken Re: Chile 25.03.01, 09:41
            Zwracam częściowo honor Gato Negro - kupiłem Merlota rocznik 2000 (32 zł, supermarket) i faktycznie
            aromatyczne & sympatyczne - zwłaszcza gdy mu się pozwoli poleżeć trochę na języku :-)
          • shuriken Re: Chile 25.03.01, 09:43
            Zwracam częściowo ;-) honor Gato Negro - Merlot rocznik 2000 okazał się fatycznie aromatyczny i sympatyczny
            w smaku, zwłaszcza jeżeli pozwoli mu się poleżeć trochę na języku :-)
      • Gość: balzak Re: Południowa Afryka IP: *.studio.tpi.pl 23.05.01, 18:02
        Wydaje mi sie ze za dobrze myslisz o tym pinotage. Polecam sklep na Dobrowoja
        (Grochow): sporo tanich win z RPA, i to z regionu Stellenbosch
    • Gość: rekraP Uwaga na polskiego Parkera, IP: *.gazeta.pl 09.03.01, 09:46
      Nasz nowy (rodzimy) Parker, czyli Robert Soltyk (Gazeta Co Jest Grane z 9.03.00) nie zawsze
      wykazuje sie znajomoscia winnej materii. Opisywane Chateau La Couronne (u RS ***** czyli wielkie
      wino) w stupunktowej skali Winespectator ma zaledwie 78 pkt, podczas gdy ocenione na **** (cos
      wyjatkowego) 83 pkt. No coz smak rzecz subtelna i zupelnie niewazna gdy rzecz idzie o wykreowanie
      nowego "papieza" sommelierow.

      • Gość: Nerval Re: Uwaga na polskiego Parkera, IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.01, 13:28
        Gdybys wiedzial cos winie, to zauwazylbys, ze co w Wine Spectatorze ma 78, u
        Roberta Parkera ma czasem 96 i odwrotnie. Jesli bedziesz za czesto patrzyl na
        punkty, dostaniesz oczoplasu. Lepiej wez sie do picia!
        • Gość: rekraP Re: Uwaga na polskiego Parkera, IP: *.gazeta.pl 15.03.01, 19:13
          Nervalu,
          dzieki za troske o moj wzrok. Jest ok. Rada "lepiej wez sie do picia" rownie cenna acz spozniona. Pije
          wystarczajaco duzo i mam wrazenie, ze zdziebko juz o tym wiem. Zauwazam tez roznice w roznych
          rankingach i bazach danych, choc nie az tak drastyczne jak te przytoczone przez Ciebie(?!), przynajmniej
          wtedy gdy rzecz dotyczy ocen z mniej wiecej tego samego czasu. Zwrocam Ci koneserze uwage, ze
          "wielkie wino" wg naszego rodzimego P. i Wielkie wino wg P. lub Winespectatora to dwa wina. Calkiem
          inne.

          Gość portalu: Nerval napisał(a):

          > Gdybys wiedzial cos winie, to zauwazylbys, ze co w Wine Spectatorze ma 78, u
          > Roberta Parkera ma czasem 96 i odwrotnie. Jesli bedziesz za czesto patrzyl na
          > punkty, dostaniesz oczoplasu. Lepiej wez sie do picia!

          • Gość: rsoltyk Re: Uwaga na polskiego Parkera, IP: *.gazeta.pl 27.03.01, 15:59
            Drogi internauto
            Za Parkera się nie uważam, a degustacja rzeczywiście rzecz względna...
            Nad La Couronne długo się zastanawiałem, między czteroma a pięcioma gwiazdkami, bo zmoją oceną 17 na 20 to
            w mojej punktacji jest akurat pomiędzy. Tak naprawdę wielkie wina (ponad 90 pkt u Parkera czy WineSpectatorze)
            to u mnie się na skali nie mieszcza - powinno być gwiazdek sześć.
            A jeśli chodzi o ustawienie skali to... proszę o kontakt i spróbowanie się w degustacji w ciemno - bez książek i
            ściąg, ale z kieliszkami w dłoni. Wtedy może przekonamy się, kto jak ma ustawioną skalę ocen wina.
            Pozdrowiam Robert Sołtyk r.soltyk@gazeta.pl
        • Gość: kazik Re: Uwaga na polskiego Parkera, IP: *.pagi.pl 28.04.01, 13:42
          o to chodzi! mam gdzies kolesi, ktorzy cala wiedze opieraja na ksiazkach. to tak
          jak moj kumpel z podstawowki - ciagle rozmawial o sexie i swoich dziewczynach a
          do dzis sam sie obsluguje. aby zostac znawca czegokolwiek trzeba praktykowac, w
          przypadku win - pic. dlatego wszystkim zachwycjacym sie punktami proponuje mniej
          teori a wiecej praktyki.

          Gość portalu: Nerval napisał(a):

          > Gdybys wiedzial cos winie, to zauwazylbys, ze co w Wine Spectatorze ma 78, u
          > Roberta Parkera ma czasem 96 i odwrotnie. Jesli bedziesz za czesto patrzyl na
          > punkty, dostaniesz oczoplasu. Lepiej wez sie do picia!

    • Gość: winek Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 195.187.57.159, 195.187.57.4, 195.187.54.* 09.03.01, 16:50
      Łyknąłem ostatnio, pozytynie opisany przez
      naszego "RS Parkera" Jurançon Moelleux i nie powiem -
      całkiem całkiem, można spokojnie zakupić na imieniny
      cioci i spojkojnie opróżnić butelkę, co więcej
      zaskoczyć pozytywnie amotorów (fuj!!!) słodkich
      wermutuff wprowadzając nową jakość do ich życia. Przy
      następnej okazji zamierzam przetestować Jurançon SEC
      do kompletu, jak nie padnę to dam znać...:-))
    • Gość: To ja. Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 212.160.118.* 12.03.01, 11:14
      E no, co wy tam wiecie... Najlepsieee wino tanie, ale dobre. Mianowicie - mam
      na myśli Jerzynówka rocznik 2001. Najlepsze!!! I za jaką cenę - 5 zł. To
      naprawdę opłacalny interes.
    • Gość: Eva A jakieś propozycje dla nowicjuszy... IP: 195.205.122.* 14.03.01, 15:27
      Wiem z całą pewnością, że jedyne alkohole jakie lubię, to wina. Wiem też, że
      najbardziej smakują mi te słodkie. Jednak nie bardzo znam się na gatunkach i
      markach. Może ktoś zaproponowałby mi coś odpowiedniego i niedrogiego z tego
      typu win? Zależałoby mi na czymś nietypowym, czego raczej nie znajdę w typowym
      spożywczym. Pytam poważnie.
      • Gość: Oscypek Re: A jakieś propozycje dla nowicjuszy...dla Ewy. IP: 213.6.26.170, 62.104.210.* 14.03.01, 18:01
        Wegierski TOKAJ.Nie ten najtanszy.
        Ulubione wino carycy Elzbiety2.
      • Gość: Fred Re: A jakies propozycje dla nowicjuszy... IP: *.um.ruda-sl.pl 15.03.01, 11:39
      • Gość: palmer Re: A jakieś propozycje dla nowicjuszy... IP: *.poznan.ppp.tpnet.pl 25.03.01, 23:36
        Jurançon Moelleux - patrz "wino tygodnia" - jest słodkie i ok, znajdziesz w
        supermarketach HIT
      • Gość: Iru� Re: A jakieś propozycje dla nowicjuszy... IP: *.unregistered.formus.pl 02.04.01, 15:42
        Hej Evo,
        No to spróbuj duńskiej nalewki o nazwie "Kijafa". Do picia nadaje się wprawdzie
        tylko ta o smaku wi�niowym, ale jest naprawdę rewelacyjna jak na poczštek
        Na pewno przypadnie Ci do gustu.
        Znaki szczególne: czarna, obfitych kształtów butelka o pojemno�ci 0,75 - 1 l.
        Cena, w zależno�ci od pojemno�ci od 18 do 24 PLN.
        Czy kto� z Was, Misiowie Puszy�ci, pamięta, że owa Kijafa była w połowie lat 80.
        pewexowskim przebojem i kosztowała 1,80 $ ?



        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > Wiem z całą pewnością, że jedyne alkohole jakie lubię, to wina. Wiem też, że
        > najbardziej smakują mi te słodkie. Jednak nie bardzo znam się na gatunkach i
        > markach. Może ktoś zaproponowałby mi coś odpowiedniego i niedrogiego z tego
        > typu win? Zależałoby mi na czymś nietypowym, czego raczej nie znajdę w typowym
        > spożywczym. Pytam poważnie.

        • Gość: Eva Re: A jakieś propozycje dla nowicjuszy... IP: 195.205.122.* 02.04.01, 16:31
          Dziękuję za odpowiedź. Kijafę znam. Myślałam jednak o
          czymś bardziej "egzotycznym".
      • Gość: winoman Re: A jakieś propozycje dla nowicjuszy... IP: 158.75.2.* 05.04.01, 14:41
        > Wiem z całą pewnością, że jedyne alkohole jakie lubię,
        to wina. Wiem też, że
        > najbardziej smakują mi te słodkie. Jednak nie bardzo
        znam się na gatunkach i
        > markach. Może ktoś zaproponowałby mi coś odpowiedniego
        i niedrogiego z tego
        > typu win?

        Mam kilka propozycji. Po pierwsze wina typu tokajskich, a
        wiec biale,
        naturalnie slodkie, pochodzace z podsuszonych lun
        zaatakowanych przez szlachetna plesn gron. Wsrod nich
        godne uwagi i czasem niedrogie za wina Monbazillac, w
        Geancie mozna kupic niezlego za ok 30 zl (seria Club des
        Sommeliers). Czasem mozna gdzies trafic na Muscaty z
        poludnia Francji, albo z poludnia Wloch. Inna propozycja
        to slodkie sherry, Medium Cream albo Rich Cream firmy
        Osborne (do 35 zl), lub innych firm. Ciekawe sa wina
        typu sherry z Poludniowej Afryki, firma nazywa sie Monis
        (w podobnej cenie). Coraz latwiej tez kupic sysylijskie
        wina Marsala, rowniez w podobnej cenie. Wreszcie wspomne
        o porto, tutaj trzeba zaczac od cen rzedu 40 zl za
        proste, masowo produkowane Ruby (ale widywalem tez
        tansze, firmy Valdouro, na pierwszy kontakt z porto chyba
        w zupelnosci wystarczy). Polecam tez greckie Mavrodaphne
        of Patras firmy Achaia Clauss, nieco podobne do porto,
        ale dosc dawno ich nie widzialem w sklepach.

        Pozdrawiam!
      • Gość: kazik Re: A jakieś propozycje dla nowicjuszy... IP: *.pagi.pl 28.04.01, 13:44
        moja propozycja to wino "malinka" cena od 2.80 do 3.20. slodka jak leśne malinki
        z cukrem. palce lizac!

        Gość portalu: Eva napisał(a):

        > Wiem z całą pewnością, że jedyne alkohole jakie lubię, to wina. Wiem też, że
        > najbardziej smakują mi te słodkie. Jednak nie bardzo znam się na gatunkach i
        > markach. Może ktoś zaproponowałby mi coś odpowiedniego i niedrogiego z tego
        > typu win? Zależałoby mi na czymś nietypowym, czego raczej nie znajdę w typowym
        > spożywczym. Pytam poważnie.

    • Gość: miki Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 207.26.28.* 15.03.01, 20:50
      Ja chociaz zyje na wschodnim wybrzezu USA,
      to za jakies 10 latek planuje zakup winnicy
      w Californi. To bedzie dopiero tanioe i dobre
      wino, bo moje wlasne.
      • Gość: Budda Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.unl.edu 16.03.01, 17:57
        Jak bedziesz Wacpan szedl Oregon Trail przez Nebraske, to zajrzyj do mnie.
        Moze przechylim niejedna szklenice jakiegos wegrzyna.
        Powodzenia w planach zyczy
        Budda.
      • Gość: Shuriken Gratulacje :-) IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:38
        Ehhhh zazdrość bierze :-) W każdym razie powodzenia i daj znać, jak już
        będziesz miał pierwszy rocznik :-) Ja tam sobie skromnie marzę o winnicze w
        Polsce - na stare lata... <:-)
      • czorny10 Re: Dobrrre wino, a niedrogo 16.01.02, 16:47
        Gość portalu: miki napisał(a):

        > Ja chociaz zyje na wschodnim wybrzezu USA,
        > to za jakies 10 latek planuje zakup winnicy
        > w Californi. To bedzie dopiero tanioe i dobre
        > wino, bo moje wlasne.

        jak będziesz potrzebował ludzi do pracy, daj znać !

    • Gość: Gosia Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.01, 17:40
      Bardzo ciekawe.... Uwielbiam wina (wytrawne, czerwone najchętniej). A dzieki
      wam znalazłam cos nowego do wypróbowania........
      Z niedrogich win, a całkiem przyzwoitych naprawdę godne polecenia są bułgarskie
      Sophie (ok 8 zł) i węgierskie Egri Bikawer (14-16zł), ale uwaga, tylko
      rozlewane w kraju producenta. W cenie nie ma własciwie różnicy, ale w smaku
      zasadnicza. I przebijają na głowę francuskie czy włoskie, przepraszam za słowo,
      sikacze, sprzedawane u nas po jakiś zwariowanych cenach.
      Włoskie Chianti to rewelacja, niestety poniżej 60 złotych nic dobrego się nie
      znajdzie.
      • Gość: Shuriken Sikaczom na pohybel! IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:40
        No a ten wątek właśnie jest po to, żebyśmy sobie wzajemnie polecali to, co nam
        się udało wyłowić z morza sikaczy zapełniających polskie sklepy <:-)
        Z kiperskim ;-) pozdrowieniem!
        • Gość: kazik Re: Sikaczom na pohybel! IP: *.pagi.pl 28.04.01, 13:51
          ten watek moze byc calkiem ciekawy. znam wiele osob (w tym ja osobiscie) ktore
          zaangarzowaly by sie w dyskusje na ten temat. wsrod polskich win jest naprawde
          ogromny wybor, jednak zamiast wymieniac najbardziej znakomite marki proponuje
          skoncentrowac sie na tym co jest najbardziej istotne, a wiec na cenie. najtanszym
          winem jakie znam jest WĘGRZYN. wszystkich, ktorzy jeszcze nie probowali
          serdecznie zachecam do degustacji. (najbardziej smakuje pod sklepowym
          smietnikiem).


          Gość portalu: Shuriken napisał(a):

          > No a ten wątek właśnie jest po to, żebyśmy sobie wzajemnie polecali to, co nam
          > się udało wyłowić z morza sikaczy zapełniających polskie sklepy <:-)
          > Z kiperskim ;-) pozdrowieniem!

      • Gość: tomek Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 213.77.14.* 23.03.01, 11:23
        Gość portalu: Gosia napisał(a): .....
        Gosiu wina które wymieniłaś mają smak żałosny (łeb boli)- poprostu
        III gatunek - dobre dla poczatkujacych !!! Nawet nie można porównywać z
        oryginalnymi (fiolet. akcyza), nawet najgorszymi francuzami z okolic Bordeaux,
        Anjou itd.


        • shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo 24.03.01, 00:42
          > Gosiu wina które wymieniłaś mają smak żałosny (łeb boli)- poprostu
          > III gatunek - dobre dla poczatkujacych !!!

          Ej, nie tak ostro - kazdy kiedys zaczyna <:-) Ja rowniez pare lat temu uwazalem,
          ze Sophia w zupelnosci do szczescia mi wystarczy... no ale czlowiek z wiekiem
          dojrzewa ;-)
    • Gość: Shuriken Białe & czerwone IP: *.gazeta.pl 19.03.01, 22:57
      Jako niezależny konsument wina, nijak nie powiązany z Nicolasem <:-) (poza tym,
      że zostawiam u niego nieco grosza...), niniejszym polecam:
      Białe: Viognier 1999, Domaines de Virginie - 30 zł. Delikatne, sympatyczne,
      gorzkawy posmak. Rzadki szczep winogron! I butelka ładna :-)
      Czerwone: Nicolas Fitou 1999 - 25 zł. Nieco wiśniowe, wytrawne, miło drapiące
      podniebienie.
      Obydwa oczywiście w sklepach Nicolasa (Wawa, Krak, Wrocek). Ku chwale kieliszka!
      • Gość: serec Re: Białe & czerwone IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.03.01, 23:09
        Gdzie znajdują się polecane przez Ciebie sklepy (Warszawa)?
        Z czerwonych polecam: Cotes-du-Rhone-Villages Chemin des Papes.
        Naprawdę całkiem fajne winko - do trafienia w supermaketach.

        pozdro.

        serec
        • shuriken Re: Białe & czerwone 24.03.01, 00:38
          Nicolas w Warszawie jest w Carrefourze na Bemowie. Ale chyba za dobrze go
          zareklamowalem, bo fajna seria win po 15 zl ostatnio byla tam mocno
          spustoszona. Co nie znaczy wcale, ze nie bylo czego kupic... <:-)
    • Gość: Shuriken Przynieść własne? IP: 10.1.127.9, 10.1.10.* 20.03.01, 18:47
      Dużo znacie knajp, gdzie można przynieść wino ze sobą i za niewielką opłatą
      (tzw. korkowe) spożyć je w warunkach kulturalnych? Bo wiele lokali serwuje byle
      co po horrendalnych cenach, więc zostaje jedynie picie piwa (nic mu nie
      ujmując, ale nie zawsze człowiek ma ochotę akurat na nie).
      • shuriken Re: Przynieść własne? 22.03.01, 17:32
        To sam se odpowiem <:-)
        Własne wino przyniosłem niegdyś do warszawskiej Cafe Iluzjon (u. Narbutta, przy
        Iluzjonie Filmoteki Narodowej). I nawet nie musiałem płacić korkowego! :-)
        Knajpę generalnie polecam (klimat, niezgorsze jedzenie i muzyka, także na
        żywo), choć z win najznośniejszy jest tam grzaniec ;-) - na resztę szkoda
        pieniędzy i podniebienia.
        • Gość: serec Re: Przynieść własne? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.03.01, 23:03
          Witam

          Ja nie znam żadnej knajpy, gdzie można przynieść swoje winko. Czytałem tylko o
          tym coraz bardziej rozpowszechniającym się zwyczaju. Więc podaj może więcej
          takich knajpek (chyba że to jest jedyna - mam nadzieję że moje obawy nie są
          słuszne). Tak z ciekawości ile trzeba płacić za "korkowe"??

          pozdrowienia

          serec
          • shuriken Re: Przynieść własne? 24.03.01, 00:44
            Jakbym wiedział, to bym napisał <:-) Rzadko chodzę po knajpach ostatnio. Stąd
            apel :-)
      • Gość: kazik Re: Przynieść własne? IP: *.pagi.pl 28.04.01, 13:53
        nie znam takich knajp, znam natomiast wiele innych ciekawych miejsc, w ktorym
        spozywam wina bez zadnej oplaty - bramy, smietniki, klatki schodowe w
        ostatecznosci publiczne wychodki.


        Gość portalu: Shuriken napisał(a):

        > Dużo znacie knajp, gdzie można przynieść wino ze sobą i za niewielką opłatą
        > (tzw. korkowe) spożyć je w warunkach kulturalnych? Bo wiele lokali serwuje byle
        >
        > co po horrendalnych cenach, więc zostaje jedynie picie piwa (nic mu nie
        > ujmując, ale nie zawsze człowiek ma ochotę akurat na nie).

        • Gość: balzak Re: Przynieść własne? IP: *.studio.tpi.pl 23.05.01, 17:58
          Niech Kazik wiecej nie pisze do tego portalu, bo go w bramie pobija.
          A propos, wlasne mozna przyniesc do warszawskiej "Bramy", korkowe 5 zl, czasami
          nie licza; jest OK. Trzeba przyniesc wlasne kieliszki, bo maja tylko szklanki
          albo byle co. W sumie polecam.
      • Gość: Kasiulek Re: Przynieść własne? IP: 195.94.201.* 05.07.01, 12:02
        Mozna przyniesc wlasne wino do Cafe Brama, na pewno do tych przy Teatrze
        Rozmaitosci i na Grojeckiej, w pozostalych jeszcze nie bylam

        Gość portalu: Shuriken napisał(a):

        > Dużo znacie knajp, gdzie można przynieść wino ze sobą i za niewielką opłatą
        > (tzw. korkowe) spożyć je w warunkach kulturalnych? Bo wiele lokali serwuje byle
        >
        > co po horrendalnych cenach, więc zostaje jedynie picie piwa (nic mu nie
        > ujmując, ale nie zawsze człowiek ma ochotę akurat na nie).

    • Gość: Toma Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 212.75.117.* 23.03.01, 10:50
      Wlaczm sie dzis do dyskusji.
      Pozdrawiam wszystkich.
      Na poczatek polecam greckie Imyglykos - czerwone i biale, powszechnie dostepne; cena 12-15
      zlotych; lekkie i przyjemne.
      Jesli ktos bedzie w Chorwacji, polecam tamtejsze wino czerwone, Pejlesac (jesli nie przestawilem
      liter) - litrowa butelka, etykietka "z osiolkiem", kapslowane nie korkowane, ale bardzo przyjemne wino,
      do wypicia od razu. Moim zdaniem lepsze jest polwytrawne niz wytrawne, ale to kwestia gustu. Cena
      ok. 20 kun, czyli jakies 10 zlotych.
      Na razie
    • Gość: Tomek Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 213.77.14.* 23.03.01, 11:12
      np. Anjou - białe, czerwone, różowe (cena do 20zł)
      Piat d'or - białe, ale lepsze jest czerwone (cena ok. 20zł)
      Tylko i wyłącznie z fioletową akcyzą!!!!
      • Gość: Bear Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 213.77.14.* 23.03.01, 11:28
        Po wypiciu "Niedźwiedziej krwi" zmieniłem kolor pościeli na czerwony - nawet
        się nie budząc.
    • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo - Włochy IP: 10.1.127.* 29.03.01, 13:44
      A znacie coś fajnego, włoskiego i niedrogiego rzecz jasna? Wczoraj piłem Chianti Ruffino 1999 r. - bardzo
      przyzwoite :-) Niestety kupowane w wolnocłowym sklepie we Włoszech, więc nie bardzo wiem, jak je nabyć w
      Polsce.
      Z winnym pozdrowieniem :-)
      • Gość: Fred Re: Dobrrre wino, a niedrogo - Włochy IP: *.um.ruda-sl.pl 29.03.01, 14:48
        Nie pamiętam czy już wspominałem o soave - białe, wręcz seledynowe, lekkie,
        najlepiej smakuje schłodzone do granic przyzwoitości i podane do jakiegoś
        smakowitego dania, a najlepiej kobiety, która... ale to już temat do innej
        rubryki "Forum" :-)
      • Gość: Ola Re: Włochy i Południowa Afryka IP: *.compress.com.pl 29.03.01, 15:02
        Dobre wino to jest to! Ja gorąco polecam wina z RPA. Właśnie stamtąd wróciałm i jestem zafascynowana
        tamtejszymi winnicami. Czy ktoś wie, gdzie można kupic wina z RPA w Polsce?
        Ktos pisal o Pinotage - tak, najlepszy, ale musi byc naprawde dobry, najlepiej z 1998 roku. I pyszne biale wino z
        Blauwkllppen o nazwie Landau. Zapach slonca zaklety w butelce. Tylko gdzie to dostac?
        • Gość: Shuriken Re: Południowa Afryka IP: *.gazeta.pl 30.03.01, 13:04
          Wina z RPA można znaleźć w większości rodzimych supermarketów. Nie za wiele - z reguły 2-3
          gatunki - ale są. Głównie czerwone, ale i białe bywają.
          Pinotage widziałem w Billi na pewno.
      • Gość: wall Re: Dobrrre wino, a niedrogo - Włochy - spróbuj, bo warto !!!!!!!!!! IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 22:24
        Jesli masz problem ze znalezieniem dobrego wina wloskiego polecam taka
        wkraczajaca na rynek firme IPACO (niedaleko od Warszawy, realizacja 24-48 h).
        Sprzedaż hurtowa i detaliczne. Maja wina z 14 - 16 regionów wloskich, między
        innymi: Veneto, Piemont, Toskania, Apulia, Sycylia, Lacjum, Umbria, Marche,
        Basilicata, Lombardia (z wielkim winem musujacym -odmiana franc. szampana - z
        kantyny roku 1999 Bellavista), Emilia Romagna, Kampania (z najbardizej znana
        kantyną Mastroberardino), Friuli Venezia oraz jako jedyni maja Sardynie - Sella
        Mosca (Johnson poleca).
        Piłem wiele z nich naprawdę warto się pokusić. Wiele z nich ma swoich droższych
        odpowiedników (np. Gaja czy Antiniori) ale o jakosci moglibysmy podyskutowac.
        Po co przepłacać?
        tel/ 083 371 44 04, e-mail: ipaco@ipaco.com.pl, są w trakcie zmiany swojej
        strony.

        Pozdrawiam. Przekaż znajomym, naprawdę warto. Jesli potrzebujesz jakis
        dodatkowych info, pisz: wall@poczta.wp.pl
    • pmichals Re: Dobrrre wino, a niedrogo 02.04.01, 16:42
      Hermitage du Rhone (Cotes du Rhone) 19-23 PLN w sieciach francuskich Geant,
      Auchan lub Carrefour.
    • Gość: Viva Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 205.188.197.* 03.04.01, 01:59
      Przelamujac niesmialosc wobec grona koneserow
      grzecznie sie klaniam i pytam, czy moj gust do winka o
      nazwie White Zinfandel, to cos, czego wstydzic sie
      nalezy i w towarzystwie don nie przyznawac? Jest ci
      ono lekkie, rozowiutkie,delikatne i fantastyczne w
      czasie upalow,kiedy dobrze schlodzone.Od razu
      uprzedzam-na winach sie nie znam i przyjme kazdy
      werdykt z godnoscia,bom dzielna. Co do wina -pochodzi
      z winnic Kaliforni(no,wlasnie-nic o nich nie mowicie),
      wystepuje w wielu odslonach-kazda winnica robi swojego
      zinfandla,no i tanie jak hamburger,za przeproszeniem.
      Czekam z trzepocacym sercem. Pozdrawiam
      • shuriken Re: Kalifornia 03.04.01, 19:54
        Kalifornijskie wina sa niewatpliwie sympatyczne, tyle ze w polskich marketach
        dominuje Sutter Home - ponoc najtanszy sikacz w USA ;-) A u nas ceni sie ze az
        (nie)milo...
        Pewnie dlatego wiekszosc z wypowiadajacych sie tu osob wymienia wina
        europejskie - skoro blizej, to i taniej :-)
        Pozdrowienia dla milosniczki ze stanu Virginia (o ile dobrze doczytalem ;-)
        I nie ma sie czego wstydzic :-)
        • Gość: Viva Re: Kalifornia IP: *.proxy.aol.com 03.04.01, 22:26
          No, to troche mi ulzylo.Mam watla wiedze na temat win generalnie, ale chyba
          Sutter nie nalezy do najgorszej kategorii.Zreszta zrobie wywiad i zapodam.
          Bylam kiedys w Napa Valley,w polnocnej czesci stanu,w winnicy.Wrazenia
          przyjemne.Dalo sie zauwazyc,ze tubylcy energicznie aspiruja do europejskich
          wzorow,ale nie mnie sadzic, czy udanie.Chyba w celach naukowych bede zmuszona
          glebiej wejsc w temat. O rezultatach doniose.Mieszkam w Kaliforni.Pozdrawiam.
          • Gość: Shuriken Re: Kalifornia IP: *.gazeta.pl 03.04.01, 22:39
            Hmm, szczerze zazdroszczę naukowych perspektyw <:-) Że też w Polsce tak mało
            winnic...
            Pozdrowienia z wiosennej Warszawy :-)
          • Gość: winoman Re: Kalifornia IP: 158.75.2.* 05.04.01, 14:51

            > Sutter nie nalezy do najgorszej kategorii.Zreszta
            zrobie wywiad i zapodam.

            Potwierdzam, z moich wspomnien i danych wynika, ze Sutter
            Home sytuuje sie calkiem blisko srodka stawki, oczywiscie
            jesli pominac wina wyscigowe, czyli kosztujace ponad 20
            dolarow. Mozna znalezc przyzwoite wina Sutter Home,
            rowiez w Polsce, ale ja sugerowalbym wydanie kilko
            (nastu) zlotych wiecej i nabycie czegos znacznie
            lepszego. Juz za ok 40 zl mozna kupic najtansze i
            calkiem dobre wina arcymistrza Roberta Mondavi, a ciut
            wiecej placilem za dobre wina z serii "Turning Leaf"
            braci Gallo. Co dziwne, ich cena w Polsce nie odbiega od
            cen w Kalifornii. Nie dotyczy to niestety innych win
            kalifornijskich dostepnych w Polsce, potrafia kosztowac i
            dwa razy wiecej, niz w USA.

            A jesli chodzi o bialego Zinfandela, to coz, ja tez od
            niego zaczynalem :-)

            Pozdrawiam!
            • Gość: serec Re: Kalifornia IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.04.01, 23:35
              Witam

              Ostatnio trafiłem "Sauvignon Blanc" 1999 - E&J Gallo.
              Fajne, lekkie i mające lekki "sprit". Seria to chyba Wine Cellars.
              W sumie stosunek ceny (25PLN) do jakości dla mnie naprawdę niezły.

              serec
      • Gość: Fred Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.um.ruda-sl.pl 04.04.01, 11:39
        Spoko, spoko! Różowe to, co prawda, lekkie, łatwe i przyjemne, ALE - bywa
        niezastąpione. Osobiście częstuję nim tych, którzy z win to pijają tylko
        sangrię albo wermouth - żeby ich nawrócić na jedyną słuszną drogę. Sam też
        lubię - wszystkim polecam Cotes de Provence; oprócz subtelnego bouquet,
        łagodnego smaku i barwy wschodu słońca, charakteryzują się bardzo orginalną
        formą butelki. A la votre!
        • Gość: Viva Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.proxy.aol.com 04.04.01, 15:55
          I jeszcze jedno pytanie z rodzaju naiwnych (ale kiedys te edukacje trzeba
          zaczac!)- otoz zetknelam sie kiedys z opinia, ze nie wszystkim winom sluzy
          podroz.Picie ich w miejscach odleglych od tych,w ktorych sie urodzily nie
          wplywa korzystnie na ich smak.Czy prawda to? Od czego to zalezy? I chyba nie
          dotyczy wszystkich,a jedynie niektorych?

          Przy okazji,wiem, ze wino otaczone jest wieloma legendami i czarami - czesc z
          nich jest b.malownicza,jak chocby ta o burzeniu sie wina w butelkach w porze
          kwitnienia winorosli w ich rodzimych winnicach.To bardzo ladne,prawda? Czy
          prawdziwe?
          Albo to, ze kolor wina nie ma zwiazku z kolorem winogron (czarnych czy
          czerwonych),ale z obecnoscia skorki na owocach.Dziekuje za pozdrowienia i
          pozdrawiam takze z chwilowo chlodnej Kaliforni.Zazdroszcze wam wiosny...
          • Gość: winoman Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 158.75.2.* 05.04.01, 14:27
            Gość portalu: Viva napisał(a):



            > Albo to, ze kolor wina nie ma zwiazku z kolorem
            winogron (czarnych czy
            > czerwonych),ale z obecnoscia skorki na owocach.

            Prawda, kolor jest ze skorki, miazsz czerwonych winogron
            jest bezbarwny. Z czerwonych Pinot Noir i Pinot Meunier
            robi sie biale szampany, po prostu tloczenie jest
            delikatne i zaraz po tloczeniu sok jest oddzielany od
            skorek.

            Pozdrowienia

    • Gość: zbyszko PORTO??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.01, 15:44
      Czy ktoś może mi polecić jakieś dobre porto? Nie musi być nawet tanie byleby
      smaczne. Generalnie jestem piwoszem i nie znam się na winach - to znaczy na
      nazwach, regionach itp. -ale lubię dobre winko a takie trudno trafić w ciemno
      w naszym kraju - dlatego w kwestiach wyboru raczej ulegam wpływom innych osób ,
      często tego żałując. Wracając do porto to byłem kiedyś na obiedzie u znajomych
      Portugalczyków a było to w mieście Paryżu i tam w bogactwie winnych doznań
      utkwił mi w pamięci jedynie ów obiadek a to z racji porto właśnie , które
      zaserwowano przed, zdaje się dla podostrzenia apetytu. Niestety nigdy później
      nie zdarzyło mi się pić czegoś równie cudownego , choć próbowałem trafić na
      takie porto w ciemno(a może oni to sami pędzili?????). Dlatego pytam się , czy
      ktoś może mi jakieś polecić??????, aha, czerwone było.

      PS; warszawskim miłośnikom tańszych ale gatunkowych winek polecam sklep z
      winami bułgarskimi "bulgarian wines" na krakowskim przedmieściu - naprawdę
      sympatycznie, ja zaopatruje się tam w oryginalny bułgarski ser szopski (jedyne
      miejsce o którym wiem , że można to kupić) genialny serek , również pod winko.

      POZDRAWIAM
      • Gość: winoman Re: PORTO??? IP: 158.75.2.* 05.04.01, 15:00
        Gość portalu: zbyszko napisał(a):

        > Czy ktoś może mi polecić jakieś dobre porto? Nie musi
        być nawet tanie byleby
        > smaczne.

        Polecam wszystkie, majace na etykiecie napis Late Bottled
        Vintage (LBV), zwlaszcza rok 1994. Jeszcze niedawno w
        Baltonie na Okeciu (strefa wolnoclowa, niestety) mozna
        bylo dostac fantastyczne LBV Calem z tego roku, za jedyne
        50 zl (cena na rynku amerykanskim ok 20 dol). A jesli
        nie znajdziesz takiego, to wiekszosc win przyzwoitych
        producentow jest niezla, np. Sandemann, Ferreira,
        rowniez Offlay bywa przyzwoity. Ja bym ich nie pil jako
        aperitif, w tym charakterze sugerowalbym raczej mniej
        znane, biale porto, a tak naprawde to w tej roli sam
        podaje tylko wytrawne sherry!

        Pozdrawiam!
        • Gość: zbyszko Re: PORTO??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.04.01, 16:25
          Dzięki za pomoc, a co dokładnie oznacza to "LBV" i czy to znaczy ,że wszystkie
          "sandemanny" itp. nie mogą być "LBV" ?
          • Gość: winoman Re: PORTO??? IP: 158.75.2.* 05.04.01, 18:11

            > Dzięki za pomoc, a co dokładnie oznacza to "LBV" i czy
            to znaczy ,że wszystkie
            > "sandemanny" itp. nie mogą być "LBV" ?

            Jest kilka rodzajow win porto. Podstawowy podzial to
            porto rocznikowe (vintage port) i nierocznikowe, czyli
            mieszane z roznych rocznikow. Rocznikowe jest duzo
            wyzszej klasy i na ogol drozsze od nierocznikowego.
            Wytwarza sie je tylko w wyjatkowo dobrych latach (na ogol
            nie wiecej, niz dwa do czterech w dekadzie). Sa dwa
            rodzaje rocznikowego: prawdziwe (ang Vintage port), ktore
            stosunkowo krotko dojrzewa w beczce (do trzech lat), po
            czym przez co najmniej dziesiec, dwadziescia lat powinno
            dojrzewac w butelce (zaraz po zabutelkowaniu jest na ogol
            nie do wypicia, zbyt esencjonalne, zbyt duzo garbnikow).
            Najtansze po wypuszczeniu na rynek kosztuje w Polsce
            dobrze ponad 100 zl, a wypuszcza sie je w wieku 5-6 lat.

            Late Bottled, czyli pozno butelkowane duzo wiecej czasu
            spedzaja w beczce (na ogol dwa razy dluzej, niz vintage,
            do 6 lat), i od razu po zabutelkowaniu i wypuszczeniu na
            rynak nadaja sie do picia, sa tez sporo tansze od
            Vintage. Nie moga zbyt dlugo lezec, powinno sie je wypic
            nie pozniej niz kilka lat po kupieniu.

            Porto nierocznikowe produkuje sie mieszajac wina z
            roznych, na ogol gorszych rocznikow, zeby zachowac w
            miare jednolity charakter. Jest tez wiele rodzajow tych
            win, podstawowe to ruby (rubinowe) i tawny (plowe). Ruby
            sa mlode, "ostrzejsze", tawny sa starsze, bardziej
            stonowane, w kolorze jest wiecej brazu, niz czerwieni.
            Tanie tawny to na ogol mieszanka ruby z bialym porto.

            Na razie tyle, pozdrawiam!
            • zbyszko Re: PORTO??? 05.04.01, 18:37
              Dzięki za szczegółowe informacje , to potwierdza moje podejrzenia iż tamto ,
              które piłem było na tyle niezwykłe , że nie bardzo dostępne w naszych sklepach
              i knajpach (swoją drogą nawet nie wiedziałem , że mam, taki smak wyrafinowany w
              winnej kwestii ;-) , no cóż chyba będę się musiał wybrać do Portugalii
              POZDRO!
        • Gość: serec Sherry - Hiszpania IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.04.01, 23:47
          Witam

          Czy można kupić wytrawne (białe) sherry w Polsce?
          Jeżeli można to od których producentów.
          Widząc że na forum pojawia sie coraz więcej osób - liczę na odpowiedź.

          serec
          • winoman Re: Sherry - Hiszpania 06.04.01, 13:33
            > Czy można kupić wytrawne (białe) sherry w Polsce?

            Coraz latwiej, gama producentow rosnie. Jest Osborne z
            kilkoma rodzajami (np Pale Dry), jest niedrogi Antonio
            Barbadillo z fino i manzanilla, warto tez sprobowac jego
            Dry Amontilado (choc kolor ma lekko brazowy, to braz
            pochodzi z beczki, wszystkie sherry sa poczatkowo biale),
            jest wreszcie Gonzalez Byass z tansza seria Elegante i
            nieco drozszym (40-50 zl w zaleznosci od sklepu) fino Tio
            Pepe (to jedno z najlepiej sprzedajacych sie na swiecie
            sherry, o bardzo dobrej reputacji). Warto podkreslic, ze
            wsrod fachowcow panuje powszechna opinia, ze w tej chwili
            sherry sa najlepszymi winami swiata jesli patrzec na
            stosunek ceny do jakosci! Ja, choc nie uwazam sie za
            fachowca, zdecydowanie zgadzam sie z ta opinia.

            Pozdrawiam, wasze zdrowie! (wznosze je oczywiscie
            kieliszkiem dobrze schlodzonego fino! :-) )
            • Gość: shuriken Re: Sherry - Hiszpania IP: *.gazeta.pl 10.04.01, 01:17
              A ja zanabylem Fino Feria firmy Duff Gordon w Nicolasie, ale jeszcze nie
              sprobowalem :-) Warto otwierac? <:-)
              • Gość: winoman Re: Sherry - Hiszpania IP: *.cs.torun.pl 10.04.01, 01:55
                > A ja zanabylem Fino Feria firmy Duff Gordon w
                Nicolasie, ale jeszcze nie
                > sprobowalem :-) Warto otwierac? <:-)

                Jeszzce w Polsce nie widzialem, ale to dobra firma i
                znane wino, na pewno warto! :-)

    • Gość: chlopek Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 217.96.4.* 05.04.01, 13:43
      Witam wszystkich pierwszy raz!!!
      Co do Chile i niedrogo , moje propozycje:
      1.Concha y Toro Frontera cab. Sauv. np 1999 , ok 30,- , nic specjalnego , zle w
      porównaniu do propozycji bułgarskich świeze dosc esencjonalne.
      2.Tez od Concha ; Casillero del Diablo CS , '99 , ok40,- robi wrażenie ,
      pełniejsze niz nr1
      Z FRANCUSKICH :
      Douboef'a : Fleur de rouge , zwykłe VDT , ok. 25,- , ale jak na te klase niezły
      codzienny łykacz..
      W Nicolasie : Clos la Coutale , CAHORS rok 97 moim zdaniem lepszy niż 98 ,
      ok.35,- świetny , po połknięciu połowy butelki język w kolorze jagodowym , taki
      też kolor wina. Można dać mu jeszcze 2- 4 lata.
      Próbowaliście tych rzeczy , co o nich sądzicie????
      • Gość: adam Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 25.04.01, 22:05
        Całkiem ok. za swoje pieniądze jest Campo viejo crianza i reserva 40-55pln
        szukaj w Auchan jeśli oczywiście kochasz wina rioja
    • Gość: Apache Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 193.0.74.* 06.04.01, 12:17
      Bardzo nieśmiało (ze względu na swe małe doświadczenie) proponuję różowe
      Cabernet Anjou z Doliny Loary.
      Bardzo łagodne, owocowe (poziomki).
      Znakomite ze smażonym karpiem
      Sklepy Nicolas - 24zl

      Pozdrawiam
    • Gość: jola Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.01, 19:29
      polecan Vino Nobile de Montepulciano. czerwone, wytrawne, w zaleznosci od rocznika od 20 DEM, nalblizej pewnie szukac w Berlinie we wloskich winotekach.
      w zwyklych niemieckich supermarketach wina za 6-8 DEM sa lepsze niz asortyment w Polsce za 60 zl.

      Czy ktos z was moze wyjasnic mi tajemnice horrendalnych cen na wino w Polsce. Akcyza to max 2 zl za litr. A reszta? Cena za podly sikacz jest w Polsce 2-3 razy wyzsza niz za to samo wino w Niemczech.
      Takie "tanie " wino za 30 zl to jest np Rosso di Montalcino, ktore w lepszych latach jest Brunellem.

      A swoja droga to Auchan winien wstydzic sie asortymentu sprzedawanego w Polsce jako wino. I to jest francuska firma??!!!
      • Gość: Agnisia Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 62.32.133.* 12.04.01, 11:35
        Kochani WINOMANI!
        Jestem bardzo "zieloną" osobą jeśli chodzi o wina i wcale się na nich nie znam.
        Ale z win, które pijam (jako początkująca winomanka) polecałabym wino SOFIA
        HEMUS (tylko to rozlewane w Bułgarii)i zawsze z białą etykietą!!! (to ze
        złotoczerwoną wogóle już nie nadaje się do spożycia), białe półwytrawne
        delikatne w smaku, ewentualnie SOFIA MELNIK - czerwone, półwytrawne).
        A ostatnio w MACRO (sądzę, że w innych sklepach też będzie) kupiłam półwytrawne
        czerwone francuskie MEDINET (zielona, pękata butelka - 1l)i bardzo mi smakowało.
        Taki delikatny przygaszony smak.A co do win reńskich, to "Liebenfraumilch" po
        schłodzeniu delikatnym też nadaje się do wypicia.
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
        Agnisia
      • Gość: Agnisia Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 62.32.133.* 12.04.01, 11:35
        Kochani WINOMANI!
        Jestem bardzo "zieloną" osobą jeśli chodzi o wina i wcale się na nich nie znam.
        Ale z win, które pijam (jako początkująca winomanka) polecałabym wino SOFIA
        HEMUS (tylko to rozlewane w Bułgarii)i zawsze z białą etykietą!!! (to ze
        złotoczerwoną wogóle już nie nadaje się do spożycia), białe półwytrawne
        delikatne w smaku, ewentualnie SOFIA MELNIK - czerwone, półwytrawne).
        A ostatnio w MACRO (sądzę, że w innych sklepach też będzie) kupiłam półwytrawne
        czerwone francuskie MEDINET (zielona, pękata butelka - 1l)i bardzo mi smakowało.
        Taki delikatny przygaszony smak.A co do win reńskich, to "Liebenfraumilch" po
        schłodzeniu delikatnym też nadaje się do wypicia.
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
        Agnisia
      • Gość: Agnisia Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 62.32.133.* 12.04.01, 11:36
        Kochani WINOMANI!
        Jestem bardzo "zieloną" osobą jeśli chodzi o wina i wcale się na nich nie znam.
        Ale z win, które pijam (jako początkująca winomanka) polecałabym wino SOFIA
        HEMUS (tylko to rozlewane w Bułgarii)i zawsze z białą etykietą!!! (to ze
        złotoczerwoną wogóle już nie nadaje się do spożycia), białe półwytrawne
        delikatne w smaku, ewentualnie SOFIA MELNIK - czerwone, półwytrawne).
        A ostatnio w MACRO (sądzę, że w innych sklepach też będzie) kupiłam półwytrawne
        czerwone francuskie MEDINET (zielona, pękata butelka - 1l)i bardzo mi smakowało.
        Taki delikatny przygaszony smak.A co do win reńskich, to "Liebenfraumilch" po
        schłodzeniu delikatnym też nadaje się do wypicia.
        Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
        Agnisia
        • Gość: BERKI DO AGNISI I SNOW WINE IP: 193.0.74.* 13.04.01, 12:37
          Droga Agnisiu!
          Liebfraumilch (nie Liebenfraumilch!) pije się tylko i wyłącznie schłodzone do
          6-8.Ciepłe staje się mdłe i jest bez wyrazu. Pamiętaj, że każde wino ma swoją
          temperaturę podawania.
          Jeśli odpowiadają Ci wina typu reńskiego to polecam Snow Wine. Jest to bułgarski
          odpowiednik Eiswein produkowanego z przemrożonych gron. Równie dobre co
          niemiecki
          pierwowzór, a o niebo tańsze. Do kupienia m.in. w Hypernovej w Galerii Mokotów
          za 12 zł. Nie zapominij włożyć je wystarczjąco wcześniej do lodówki!
      • Gość: Michel Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.ppp1-5.had.worldonline.dk 16.04.01, 11:07
        Hej wam, kiedy ktos mnie pyta - co warte jest to wino? odpowiadam zawsze, ze tyle
        ile kosztuje i mozna to odniesc takze do Polski (pomimo wysokich cen za belty).
        Jak wiecie przezycia z kieliszkiem wina to kwestia smaku, potraw a raczej sosow,
        humoru, towarzystwa, snobizmu a wiec grubosci portfela. Generalnie mozna
        powiedziec, iz wina od 10 DM sa dobre a powyzej 20 DM wszystkie smakuja. W
        przedziale 6-8 DM mozna trafic takze na dobre wino. Osobiscie polecam po za
        znanymi francuskimi, wina wloskie z Toscany ale musi byc raczej Chianti Classico
        Riserva - od 20 DM, Brunello bedzie raczej za drogie. Sa doskonale a rocznik 1997
        jest wysmienity. Inne niz francuskie bo nie takie zelowkowe na jezyku, jak
        niektorzy mawiaja lub sucho-szorstkie jak mowia inni, uzywajac polskiego jezyka.
        Nie bede wymienial wszystkich producentow bo nie ma sensu ale tych warto:
        Antinori, Ricasoli i San Felice. Wina z Piemonte typu Barolo czy z Veneto, typu
        Amarone. Do tej pory mowilo sie, iz Wlosi jako najwiekszy producent wina na
        Swiecie pija sami te najlepsze a "belty" wysylaja w Swiat. Myslisz, ze francuzi
        pozazdroscili Wlochom i zamiast pic sami wyslali ten "belt" do Polski robiac
        szmal z polskimi winiarzami na naiwnym, pragnacym "swiatowosci Polaku ? To jest
        prawdopodobne.
        I jeszcze do wszystkich "nowicjuszy" pamietajcie, ze wino "dobre i tanie"
        ma granice ekonomiczne a wiec najwieksza wartosc zazwyczaj ma butelka, korek i
        etykieta a zawartosc ma spelnic dwa warunki: a) nie moze byc toksyczne i ma miec
        smak wina, tyle wymagania EU.

        Pozdrowienia

        Gość portalu: jola napisał(a):

        > polecan Vino Nobile de Montepulciano. czerwone, wytrawne, w zaleznosci od roczn
        > ika od 20 DEM, nalblizej pewnie szukac w Berlinie we wloskich winotekach.
        > w zwyklych niemieckich supermarketach wina za 6-8 DEM sa lepsze niz asortyment
        > w Polsce za 60 zl.
        >
        > Czy ktos z was moze wyjasnic mi tajemnice horrendalnych cen na wino w Polsce. A
        > kcyza to max 2 zl za litr. A reszta? Cena za podly sikacz jest w Polsce 2-3 raz
        > y wyzsza niz za to samo wino w Niemczech.
        > Takie "tanie " wino za 30 zl to jest np Rosso di Montalcino, ktore w lepszych l
        > atach jest Brunellem.
        >
        > A swoja droga to Auchan winien wstydzic sie asortymentu sprzedawanego w Polsce
        > jako wino. I to jest francuska firma??!!!

        • Gość: Agnisia Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.unregistered.formus.pl 17.04.01, 09:36
          Drogi BERKI!
          Bardzo dziękuję Ci za odpisanie na mój liścik. Jeżeli znasz jeszcze (a na pewno
          znasz!) jakieś inne dobre i niedrogie wina , nadające się do picia na kolacji
          ze znajomymi, to bardzo polecam się łaskawej pamięci. A teraz jeszcze jedno
          pytanie: co np. podawać do tego Snow WINE do jedzenia i np do innych win. Jeśli
          mogłabym prosić o tak w sumie odbiegającą od tematu informację, to byłabym
          wdzięczna.
          Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich
          Agnisia
          • Gość: Shuriken Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.gazeta.pl 17.04.01, 18:17
            Agnisiu,
            Zajrzyj do innego watku na tym forum - jak to wino serwowac :-)
            https://www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=CZAS_WOLNY&wid=119&aid=119
        • winoman Re: Dobrrre wino, a niedrogo 17.04.01, 15:25
          Witam fanow wina!

          Nie do konca zgadzam sie z przytoczonymi ponizej opiniami
          Michela.
          Pamietajcie, ze na cene wina (na swiecie, nie tylko w
          Polsce) wielki wplyw ma nie tylko jego jakosc (a mowiac
          nieco odwazniej, w mniejszym stopniu jakosc), ale
          rowniez wiele innych czynnikow, na przyklad moda! Wina z
          Bordeaux z rocznika 1997 w powszechnej opinii byly
          wyraznie gorsze (poza nielicznymi wyjatkami) niz te z lat
          95 i 96, ale ich ceny sa znacznie wyzsze.

          Czytalem wiele relacji z degustacji "na slepo" w ktorych
          znacznie tansze wina z Nowego Swiata zdecydowanie
          wygrywaly z kilka razy drozszymi burgundami, pomimo tego,
          ze wsrod degustatorow bywaly glownie osoby szczycace sie
          opinia najwybitniejszych znawcow Burgundii. Z moich
          skromniejszych doswiadczen, opartych o prowadzone przeze
          mnie od kilku lat male, prywatne degustacje wynika, ze i
          w Polsce mozna czasem znalezc kosztujace 30-40 zl biale
          wina, zdecydowanie lepsze od Chablis Premier Cru za 200
          zl, czy wina czerwone za 50 -60 zl lepsze nawet od
          niektorych win z najslynniejszych winnic z Bordeaux
          (oczywiscie z ich mniej udanych rocznikow).

          Oczywiscie polskie warunki maja swoja specyfike.
          Osobiscie zwiedzalem kiedys blaszany hangar, w ktorym w
          lipcowe poludnie temperatura przekraczala 50 stopni, i w
          ktorym hurtownik przechowywal wina, za ktore chcial po 50
          - 100 zl za butelke!

          Jesli chodzi o porownanie cen wina w Polsce i na swiecie,
          to tez jest z tym roznie. Pamietajmy o tym, ze koszty
          importu jednej butelki zaleza od ilosci sprowadzonych
          butelek i inne sa koszty w przypadku duzego niemieckiego
          importera, sprowadzajacego kilka kontenerow, a inne
          polskiego, zamawiajacemu jedna palete, kilkadziesiat
          skrzynek, danego gatunku wina. Pomimo tego wiele win
          kosztuje w Polsce mniej niz na przyklad w USA, osobicie
          widywalem wina, za ktore w Toruniu placilem mniej niz w
          Dallas, rowniez wina kalifornijskie! Podobnie jest z
          cenami win w Anglii czy w Irlandii, tam marze handlowe sa
          za ogol bardzo wysokie (za to jakosc obslugi klienta i
          zaopatrzenie sklepow z reguly jest wyraznie lepsze, niz w
          Niemczech).

          I jeszcze przyklad, wyczytany przeze mnie jakis czas temu
          w "Wine Spectator". Cena uzyskiwana przez producenta za
          jedna butelke bardzo modnego w USA wina (nie pamietam
          nazwy chateau, wiem, ze bylo to tzw mikro-chateau w St
          Emilion) wynosila ok 80 dol, importer amerykanski placil
          za nia ok 250 dol, a klient sklepu juz 600 dol.

          A co do Barolo, czy Amarone, to zgadzam sie z opinia o
          ich zwykle dobrej jakosci, natomiast cena tych win
          ........

          Pozdrawiam!


          > Hej wam, kiedy ktos mnie pyta - co warte jest to wino?
          odpowiadam zawsze, ze tyle
          > ile kosztuje i mozna to odniesc takze do Polski

          > od 10 DM sa dobre a powyzej 20 DM wszystkie smakuja.

          > Wina z Piemonte typu Barolo czy z Veneto, typu Amarone.
      • Gość: k-zet Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 10.129.134.* 29.01.02, 18:50
        Akcyza top małe piwko.Zapomniałeś o cle i podatku VAT.Cło na wina z Unii są ok.
        30%,na wina z Nowego Świata 35%.Łatwo policzyć .Kupujesz chilijczyka za 6 marek
        dodajesz kosz transportu i ubezpieczenia (tak! to polski fiskalizm), następnie
        do tej kwoty (powiększonej o ten transport i ubezpieczenie) dodajesz owe 35%,
        od kwoty jaką uzyskasz dodajesz akcyzę, i od całości, na samym końcu - 22%Vat.
        Rachunek jest niezwykle prosty- kupując wino z Unii Europejskiej, na
        granicy "zostawiasz 60%tej kwoty jaką kupiłeś, zaś na wina z Nowego Świata
        65%.Dodaj sobie teraz marże importera, hurtownika i sklepu zeby zrozumieć,że za
        WASZE 20 -3- ZLOTYCH MOZNA W POLSCE KUPIC TYLKO SIKACZA.NAJGORSZE ZLEWKI WINNIC
        EUROPEJSKICH.A jesli chcecie sie obrazac za te slowa- prosze pisac maile do
        pana Belki i jego poprzednikow, ktorzy swoim fiskalizmem uczynili dobre wino
        towarem luksusowym
        pozdrawiam
        co nieco wiedzący na ten temat
    • Gość: Michel Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: *.horsens.dk 18.04.01, 10:39
      Polecam:
      Faustino V jesli mozna kupic w Polsce , hiszpanskie z
      Rioja, jak wiadomo najlepszy region - czerwone,
      wytrawne jest naprawde o´key na kazda okazje - rocznik
      1997 i starsze.

      pozdrowienia
      • Gość: winoman Re: Dobrrre wino, a niedrogo IP: 158.75.2.* 18.04.01, 12:20
        Gość portalu: Michel napisał(a):

        > Polecam:
        > Faustino V jesli mozna kupic w Polsce , hiszpanskie z
        > Rioja, jak wiadomo najlepszy region - czerwone,
        > wytrawne jest naprawde o´key na kazda okazje - rocznik
        > 1997 i starsze.

        Mozna, w lepszych supermarketach (ktos tu narzekal na
        Auchan :-) )
        kosztuje kolo 60 zl. Tansze (okolo 40 zl) Faustino VII
        tez jest dobre, jest bardziej owocowe, bo krocej
        dojrzewalo w beczce debowej (jest to tzw Crianza, w
        przeciwienstwie do Faustino V, ktore wg. klasyfikacji win
        z regionu Rioja jest Reserva -dluzsze dojrzewanie w
        beczce i w butelce, nie mowiac o najdrozszym, choc
        niekoniecznie najlepszym - wszystko jest kwestia
        indywidualnego gustu - Faustino I, ktore nalezy do
        kategorii Gran Reserva). A jesli juz o Hiszpanii mowa to
        za lepszy obecnie region uchodzi Ribera del Duero,
        ciekawa tez jest Navarra, ja osobicie polecilbym tez
        kilka win z Penedes, np wina Miguela Torresa, latwe do
        zdobycia w Polsce, np Cabernet Sauvignon Gran Coronas
        Reserva, Gran Sangre del Toro, a z nieco tanszych, a tez
        dobrych Tempranillo Coronas (ok 30 zl) (Tempranillo to
        ten sam szczep, z ktorego wytwarzane sa czerwone wina z
        regionu Rioja). Zreszta wszystkie wina Torresa zasluguja
        na uwage, rowniez (a moze przede wszystkim) jego wina z
        Chile, tez dostepne w Polsce, np. te z serii Santa Digna
        (okolo 40 zl).

        Pozdrawiam!

        • Gość: serec Jak przechowujecie wina?? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.01, 20:46
          Czesc

          Ja nieszkam w bloku, w niedużym mieszkaniu. To całe
          moje królestwo. Czy macie propozycje jak przechować w
          takich warunkach winka aby ich nie popsuć w pół roku.

          serec
          • Gość: Michel Re: Dla serec´a IP: *.horsens.dk 19.04.01, 10:49
            W mieszkaniu masz male szanse na przechowanie win chyba, ze mieszkasz w
            nieogrzewanej piwnicy. To jedna sprawa a druga to taka, iz wina z nowych
            rocznikow do sredniej klasy sa tak produkowane, ze wlasciwie nie wymagaja
            lezakowania jesli kupisz trzy-cztero letnie. Nic albo niewiele zyskaja na
            starzeniu. Kilka miesiecy, mozesz spokojnie trzymac w normalnym barku na
            stojaco abys go tylko nie podgrzewal i bez obawy, korek nie wyschnie.
            Nowoczesne korki wytrzymuja dosc dlugo na sucho. Sa takze specjalne lodowki do
            przechowywania win -nie wiem czy dostepne juz w Polsce- ale koszty takiej
            lodowki napewno przekrocza granice rozsadku, no chyba ze chcesz lezakowac
            Petrusa !!!!
            pozdrowienia

            podgrzewal.
          • winoman Re: Jak przechowujecie wina?? 19.04.01, 13:30
            > Ja nieszkam w bloku, w niedużym mieszkaniu. To całe
            > moje królestwo. Czy macie propozycje jak przechować w
            > takich warunkach winka aby ich nie popsuć w pół roku.
            >
            > serec

            Najwazniejsze, zeby temperatura byla w miare stabilna, a
            jesli sie zmienia, to zeby zmiany byly powolne, a wiec
            nie powinno sie przechowywac win w pokojach, ktorych okna
            wychodza na poludnie albo na zachod, kuchnia tez nie jest
            dobrym miejscem. Wino POLOZONE w ciemnej szafie w pokoju
            polnocnym, albo wschodnim, w ktorym zima nie grzejemy
            przesadnie mocno, moze moim zdaniem polezec i dwa lata,
            oczywiscie o ile producent zaopatrzyl je w dobry korek!
            Moj znajomy przetrzymal w takich warunkach butelke bardzo
            dobrego wina Rioja LAN Reserva z roku 1994, kilka tygodni
            temu porownalismy jego butelke z moja, kupiona w tym
            samym czasie w tym samym sklepie i przechowywana w
            chlodnej piwnicy i stwierdzilismy, ze nie bylo wielkiej
            roznicy, choc mozna bylo poznac (pilismy nie wiedzac
            ktore wino pijemy) ktore wino gdzie lezakowalo. Tenze
            znajomy przetrzymal w takich samych warunkach butelke
            Sophii Melnik i musze przyznac, ze bylem zdumiony!
            Zawartosc butelki nie przypominala juz tego kompotu,
            ktorym byla na poczatku, a zaczela przypominac wino.

            Podsumowujac, najwazniejsze jest zabezpieczenie wina
            przed gwaltownymi zmianami temperatury, temperatura w
            granicach 20-22 stopnie jest jeszcze akceptowalna, choc
            wina przechowywane w takich warunkach nie rozwina sie
            tak, jak wina przechowywane w warunkach idealnych, a wiec
            w wilgotnej piwnicy w temperaturze ok 12 stopni C.

            Pozdrawiam!

            PS! Nowe pytania przeniesmy do dzialu poswieconego
            winom!
            • Gość: Michel Re: do winomana !!! IP: *.ppp1-3.odn.worldonline.dk 19.04.01, 20:44
              Hej, nie wiem jakie zwiazki lacza ciebie z winem, ale
              troche o winach wiesz, jednak po co dajesz chlopakowi
              jakies zludzenia. Przechowywac warto ale tylko wina z
              wysokiej klasy tzn. Cru Classe lub inne uznane
              apelacje z Francji albo z innych krajow. Wszystkie
              inne nic nie zyskuja lub tak nie wiele, ze nie warto
              nawet o tym myslec i szkoda zachodu. Jedyne co
              uzyskasz to zludzenie, ze pijesz lepsze wino i jesli
              to kogos zadawala lub bawi, prosze bardzo. Jesli juz
              radzisz lezakowanie to poradz, zeby zainteresowany
              zawsze kupowal najmniej jedna kase czyli 12 butelek,
              wypijal jedna na rok a moze doczeka wspanialego
              przezycia przy 12 butelce po 12 latach.
              powodzenia
              • winoman Re: do winomana !!! 20.04.01, 15:40
                Gość portalu: Michel napisał(a):

                > Hej, nie wiem jakie zwiazki lacza ciebie z winem, ale
                > troche o winach wiesz, jednak po co dajesz chlopakowi
                > jakies zludzenia. Przechowywac warto ale tylko wina z
                > wysokiej klasy tzn. Cru Classe lub inne uznane
                > apelacje z Francji albo z innych krajow.

                Ale ja nie mowilem o DOJRZEWANIU win, a o ich
                przechowywaniu w taki sposob, zeby sie mozna bylo cieszyc
                ich jakoscia nie tylko zaraz po ich kupieniu, ale rowniez
                i dwa lata pozniej. Jezeli ktos nie ma wlasnej
                piwniczki, to jeszcze nie oznacza, ze nie moze sobie
                kupic szesciu butelek wina, w ktorym zasmakowal, zeby
                otwierac sobie butelke co pol roku, albo i rzadziej, jak
                sie nadarzy specjalna okazja.
                A co do Cru Classe... Wsrod win od producentow z Bordeaux
                sklasyfikowanych jako Cru Bourgeois mozna czesto znalezc
                wina o klase lepsze od tych sklasyfikowanych jako Grand
                Cru. Klasyfikacja winnic w Bordeaux ma juz 146 lat i
                jest nieco zwietrzala :-) Przetrzymanie takiego dobrego
                Cru Bourgeois nawet w mieszkaniu jednak pozwala mu na
                dojrzenie, wazne, zeby nie lezalo za dlugo.

                Pozdrawiam!
                • Gość: Michel Re: do winomana !!! IP: *.ppp1-5.odn.worldonline.dk 06.05.01, 18:03
                  winoman napisał(a):

                  > Gość portalu: Michel napisał(a):
                  >
                  > A co do Cru Classe... Wsrod win od producentow z Bordeaux
                  > sklasyfikowanych jako Cru Bourgeois mozna czesto znalezc
                  > wina o klase lepsze od tych sklasyfikowanych jako Grand
                  > Cru. Klasyfikacja winnic w Bordeaux ma juz 146 lat i
                  > jest nieco zwietrzala :-) Przetrzymanie takiego dobrego
                  > Cru Bourgeois nawet w mieszkaniu jednak pozwala mu na
                  > dojrzenie, wazne, zeby nie lezalo za dlugo.

                  > Sorry, ze dopiero teraz ale chetnie po krotce odpowiadam: nie myl "Grand Cru
                  Classe en 1855" z Cru Bourgeois, to tak jakby w lidze pilkarskiej. Jest super
                  liga europejska, ligi narodowe no i ligi jakies tam regionalne. Pierwsze Cru
                  Classe jest oficjalna klasifikacja Bordeaux (okolo 60 winiarzy) a drugie Cru jest
                  prywatnym syndykatem skupiajacym okolo 420 winiarzy. Cru Bourgeois do 1996 roku
                  podzielone bylo na "trzy ligi" tzn. 1. Cru Grand Bourgeois Exceptionnel 2. Cru
                  Grand Bourgeois 3. Cru Bourgeois. Od 1996 zredukowano ta klasifikacje do jednej
                  ligi na Cru Bourgeois co oznacza, ze poprzednich cru nie mozna juz uzywac. Czyli
                  konsument ma mniejsza szanse na wlasciwy wybor. Generalnie, klasifikacje ta mozna
                  wiec zaliczyc do ligi regionalnej a wiec tak jak i w pilce noznej, jakosc
                  odpowiednia do ligi. Ale na tym konczy sie tez porownanie. Nawet najwiekszy
                  talent nie rozwinie sie w lidze regionalnej na wielka gwiazde tak i wino z dolkow
                  klasifikacji nie ma szans na "dobre wino". Do tego potrzebne sa srodki a wiec
                  finanse. Na tym polega roznica miedzy Cru Classe a Cru Bourgeois. Butelka z
                  Cinquiemes Cru Classe bedzie zawsze 100% drozsza od najlepszego Cru Bourgeois a
                  wiec dawnego Cru Grand Bourgeois Exceptionnel. Mowiac inaczej, producent Cru
                  Bourgeois musi produkowac wiecej a wiec taniej i szybciej, nie stac go na
                  selekcje dobrego od mniej dobrego w takim samym stopniu, na wymiane beczek na
                  nowe, na dlugie lezakowanie w beczkach co nie oznacza, ze wina te sa zle ale tez
                  dlatego jest roznica miedzy winem klasifikowanym a tym nie klasifikowanym i to
                  nie tylko w cenie. Wychodzimy tu juz chyba poza sfera tzw. normalnego konsumenta
                  a wiec na tym zrobimy stop. Jesli Cie interesuje cos wiecej lub chcesz wymienic
                  czy porownac posiadane wiadomosci mozesz napisac e-mail: janusz@image.dk
                  Nawiasem mowiac dla poczatkujacych polecalbym raczej wina chilijskie a moze nawet
                  australijskie, dwuletnie smakuja tak a moze i lepiej jak cztero-szescioletnie Cru
                  Bourgeois a napewno sa tansze takze i w Polsce.
                  Mala dygresja:
                  z winami to tak jak z kobietami, malo jest ladnych, duzo przecietnych ale kazda
                  potwora znajdzie na siebie amatora.
                  Jesli chodzi o przechowanie wina konsumcyjnego, to w normalnych polskich
                  warunkach najlepiej w przedpokoju w szafie (chyba nie sa ogrzewane) a jak sie nie
                  ma, to mozna kupic mala zamykana szafke. Temperatura niezbyt skaczaca i ciemno.
                  18-20 stopni C napewno przez kilka miesiecy winu nie zaszkodzi. Wino i tak juz
                  nie dojrzewa. Najwazniejsze aby nie stalo bezposrednio na sloncu i nie bylo
                  gwaltownych skokow temperatury.
                  pozdrowienia


                  • Gość: winoman Re: do winomana !!! IP: 158.75.2.* 10.05.01, 20:24
                    Odpowiedz na post Michela umiescilem w dziale "In vino
                    veritas...", zapraszam tam wszystkich zainteresowanych.

                    winoman
          • Gość: kazik Re: Jak przechowujecie wina?? IP: *.pagi.pl 28.04.01, 13:56
            wypic!

            Gość portalu: serec napisał(a):

            > Czesc
            >
            > Ja nieszkam w bloku, w niedużym mieszkaniu. To całe
            > moje królestwo. Czy macie propozycje jak przechować w
            > takich warunkach winka aby ich nie popsuć w pół roku.
            >
            > serec

    • shuriken PRZENOSINY! 19.04.01, 23:39
      Uwaga! Mamy nowe forum poświęcone wyłącznie winom - wszelkie dyskusje przenośmy
      tamże! :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka