Gość: kasiulka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 08:43 Okazało się, że zimówka, którą mi panowie mieli założyć ma guza z boku - czy rzeczywiście nie można na takiej oponie jeździć czy mogę ją mieć na tyle? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
p406_737u Re: Opona z guzem 25.11.05, 09:01 Weź pod uwagę,że jedyne, co łaczy Cię z drogą, to właśnie opony! Zaryzykujesz utratę przyczepności w najmniej oczekiwanym momencie? Znajomy kupił dwa lata temu nowe zimówki, które po kilku tygodniach użytkowania zabąblowały: natychmiast zostały, z przeprosinami, wymienione na gwarancji. Nie podam nazwy producenta, bo widziałem tu i na forum o eksploatacji pochwalne posty o tych oponach, więc może poprawiła się ich jakość?? Odpowiedz Link Zgłoś
paul_78 Re: Opona z guzem 25.11.05, 13:34 Można jeździć na takiej oponie. Właściwie wszystko można... Ale lepiej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
entry nie ma co rzeczowo 25.11.05, 22:59 można też jeździć bez hamulców, można na łysych i bez paliwa, a nawet bez wyobraźni, ale wybrzuszenie z boku opony świadczy o przerwanym kordzie, a bez niego guma zachowuje się jak balon i jej wytrzymałośćw tym miejscu raczej wiadoma. A wystrzał to średnia przyjemność Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: Opona z guzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 17:53 Absolutnie nie wolno! Ani z tyłu ani z przodu. Opona jest jedną z tych rzeczy w aucie, na której nie można oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Opona z guzem 27.11.05, 15:32 Taka opona jest uszkodzona i nadaje się tylko do recyklingu. Należy kupić nową,a tak naprawdę 2 nowe bo na jednej osi muszą być 2 takie same opony (taki sam model i jednakowy stopień zużycia). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 130rapid Re: Opona z guzem IP: 82.160.23.* 30.11.05, 14:43 Bąbelek będzie się powiększać i któregoś dnia pęknie, pewnie w najbardziej nieodpowiednim momencie, np. na zakręcie, gdy feralna opona będzie akurat mocno obciążona. Klasyczny "strzał" opony w połowie przypadków kończy się wyleceniem z drogi. Jeżeli bąblasta opona byłaby z przodu, a prędkość wynosiła ponad 60-70 km/h, to po "strzale" nie ma szans na opanowanie samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś