Dodaj do ulubionych

nie lubie dotyku

08.01.04, 15:13
nie lubie kiedy siedzac na lozku tesciowa siedzi obok i trzyma reke na moim
udzie
nie lubie ciepla czyjejs skory - np. spanie w jednym lozku z jakas kolezanka
i dotykanie jej nogi (np. na studiach w akademiku)
nie wiem jak to nazwac - wstret? niechec? moze lekkie obrzydzenie?
po prostu nie lubie jak ktos mnie dotyka (nie mam tu na mysli dotyku np.
meza, ten toleruje calkowicie w 100%)

chyba nie lubie tego podczucia ciepla jakie plynie z danej czesci ciala obcej
osoby
jakie moze byc tego podloze?
czy ktos potrafi mi to wyjasnic?
Obserwuj wątek
    • Gość: Oleńka Re: nie lubie dotyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:17
      Jeśli to jest ktoś obcy, to chyba raczej normalne pod naszą szerokością
      geograficzną :)
      • la_lunia Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 15:26
        obcy?
        nie lubie dotyku mamy, siostry, tesciowej, kolezanki z pracy, bliskiej
        kolezanki ze studiow
        co ciekawe - dotyk meski mi nie przeszkadza, lub moze troszke drazni ale nie w
        taki sam sposob jak w przypadku dotyku kobiet
        • Gość: Oleńka Re: nie lubie dotyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 15:28
          To znaczy, że jesteś heteroseksualna ;)
          Welcome to the club :)

          Dlaczego uważasz, że powinnaś lubić dotyk bliskiej koleżanki?
          • Gość: Js 7 stopień.... i tyle. Ja też nie przepadam... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:50
            za dotykaniem kolegów :).
    • ethlin Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 15:29
      Póki jest to ktoś znajomy to pół biedy, ja nie znoszę jak ocierają się o mnie
      ludzie w autobusach, nie znoszę ścisku, nie cierpię jak przypadkowo czyjaś obca
      łapa dotknie mojej łapki, i w ogóle nie lubię jak ktoś obcy, lub ktoś kogo nie
      lubię stoi zbyt blisko mnie. To tak jakby przekraczał jakąś moją strefę. Łee.
      (zaraz odezwie się AZ że panna hrabianka jestem;-P
      • la_lunia Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 15:38
        ja odczuwam dokladnie to samo - w autobusie nie lubie scisku - w zime, keidy
        kazdy ma na sobie grube palto jest Ok, ale w lato nie cierpie tego!!!

        jakie to moze miec przyczyny?
        • komandos57 Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 15:52
          LaLUNIA.wdziej futro z mysich psiutek.Bedziesz miala pelnego
          izolatora.Wyprowadz sie na bezludna wyspe.A przyczyny tego.......Znasz Czubowne?
      • r.richelieu Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 15:50
        panna hrabianka? to chyba dobrze w jego mneimaniu ;)

        co do tematu, ja w ogóle jestem niedotykalska i jeśli ewidentnie ktoś
        nieproszony wciska swoje cielsko w 20 cm wokół mojej kruszynowatości to
        oskakuję jak oparzona. Z autobusami to rzeczywiście problem, bidnyś człowieku
        to cierp. I gdyby przyszło mi meiszkać w krajach islamskich na przyukład gdzie
        w kolejce w autobusie siedzą sobie wzajemnie na głowach, pewnie wykitowałabym
        po tygodniu. To chyba kwestia przyzwyczajenia. Na przykład dziecko, które
        miało swój własny pokój będzie miało obszar intymny większy od dziecka, które
        miało swoją własną półkę tylko. Ludzie, którzy jździli pod namiot i
        przyzwyczajeni są, że inni widzą jak się kąpie, jak wstaje ze śpiwora, ba, jak
        siusia i pierdzi mają mneijszy obszar intymności niż ci, którzy wiecznie
        jeździli do wypacykowanych kurortów albo nie jeździli w ogóle.
        Generalnie niedotykalstwo czy szeroki obszar intymności kojarzy mi się z
        ludźmi, którzy czują obrzydzenie na ludzko-organizmowe rzeczy.

        Ja zaś czuję się zawsze osaczona w swoim terytorioum gdy w pobliżu stoi pół
        metra większy dryblas choćby stał metr ode mnie, a nie 20 cm.
        • ethlin Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 16:06
          Ja zaś czuję się zawsze osaczona w swoim terytorioum gdy w pobliżu stoi pół
          > metra większy dryblas choćby stał metr ode mnie, a nie 20 cm.

          Mam to samo;-)

          Moja strefa jest jeszcze szersza niż Twoje 20 cm...

          Jeśli zaś chodzi o "obrzydzenie na ludzko organizmowe rzeczy", to sama
          świadomość że ludzie sikają, bekają, pierdzą nie budzi we mnie obrzydzenia, ale
          osobiście wolę tego nie widzieć i nie słuchać. Więc może i w tym coś jest...

          Na pewno masz rację z tym że ludzie mający od dziecka własny pokój potrzebują
          więcej "przestrzeni życiowej". Tak na marginesie, moje siostry cioteczne (21 i
          20 lat) od dzieciństwa spały w jednym łóżku (takie warunki mieszkaniowe). Teraz
          mieszkają same w mieszkaniu dwupokojowym, są dorosłe i ... nadal śpią w jednym
          łóżku;-)

          Kiedyś mama mi powiedziała, że podobno jak byłam malutka, gdy ktoś próbował
          mnie przytulać odpychałam się rączkami. Jak to w takim razie wytłumaczyć???
          Przeciez nie nawykami ani przyzwyczajeniami?
          • r.richelieu Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 16:19
            jako dziecko malutkie, nie wiem. Może taka jest różnica między dziećmu, którym
            matki serwowały różne ilości "czułości". Mówię w cudzusłowie bo różnica jest
            między obcałowywaniem dziecka i dawaniem do obcałowywania wszystkim ciociom i
            sąsiadkom, a łagodną czułością, która nie skupia się na skórnym całusie tylko
            na dotaciu do głębokich pokładów radości. No, nie wiem. Niektórzy posiadać
            mogą stały zapach papierosów, olejów i smarów, ryb czy czego tam jeszcze, a to
            jest zupełnie różne od waniliowego zapachu mleka matki.

            co do łóżka, właśnie, kwestia przyzwyczajenia. Wychodzi też problem
            przytulania się. Przeciętny człowiek nie przytula się do wszystkiego, a taki
            obraz podaje nam tv, idiotów z nas robiąc, że niby przytulanie się jets ok, a
            gdy się nie przytulasz to coś z tobą nie tak.
          • Gość: az Re: nie lubie dotyku IP: *.magtel.net.pl 09.01.04, 01:47
            > Jeśli zaś chodzi o "obrzydzenie na ludzko organizmowe rzeczy", to sama
            > świadomość że ludzie sikają, bekają, pierdzą nie budzi we mnie obrzydzenia,
            ale
            >
            > osobiście wolę tego nie widzieć i nie słuchać. Więc może i w tym coś jest...

            Myślisz, że są tacy, którzy lubią "to" widzieć i słyszeć?
      • Gość: az Re: nie lubie dotyku IP: *.magtel.net.pl 09.01.04, 01:44
        Zaraz jak zaraz, ale co się odwlecze...

        Aha, uważaj bo... Hrabianka z łopatą? Szarak jakiś z muchami w nosie.
        Jeśli już to celtycka księżniczka :-)
    • Gość: Triss Merigold Re: nie lubie dotyku IP: *.acn.waw.pl 08.01.04, 15:39
      Ja też nie lubię ale w przeciwieństwie do Ciebie nie uważam tego za problem.
      Nie znosiłam jako dziewczynka prowadzania się z koleżankami za rękę,
      nadmiernego przytulania, sadzania na kolanach. Teraz nie lubię dotyku innych
      ludzi, poza facetem z którym jestem.
    • joanna_1 Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 16:16
      la_lunia napisała:

      > nie wiem jak to nazwac - wstret? niechec? moze lekkie obrzydzenie?


      a może to rodzaj samoobrony? przed czymś , co ewentualnie mogłoby się wydarzyć,
      a nie jest zgodne z Twoją wolą
    • komandos57 Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 16:23
      ethlin napisała:
      > Eee, Ty taki całkiem obcy nie jesteś, 19 cm ode mnie możesz stanąć;-P
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      to juz bylabys polaczona.Musisz mnie podniecac,co?A tez moge sie wygac w twoja
      strone i twoje dziewictwo moze byc zachwiane......Zes seksowna?Masz jeszcze
      zeba madroscia?
      • Gość: Ethlinn Re: nie lubie dotyku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 18:08
        Oddaliłam się co by do zdrady nie doszło;-P

        Masz jeszcze
        > zeba madroscia?
        >

        yyyyyyyy?????
        • komandos57 Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 18:29
          Mam jeszcze madroscia.Ba,sprawnego.Czyc twoj stary juz nie funkcjonuje jako mem?
          Ale....w sklepie z zabawkami znajda cos dla ciebie.Amerykanskiego
          nawet.....czarnego ....z Dzamajki.............Ja najwyzej moge go atramentem
          wymazac.Bede zagraniczny wtenczas
          • ethlin ;-))))))))))))))) 08.01.04, 18:39
            • komandos57 Re: ;-))))))))))))))) 08.01.04, 19:00
              A co to sa te znaki?Zem zielony.Czyc to nie linia wysokiego napiecia z Tworek
              do W-wy?
              • Gość: Ethlinn Re: ;-))))))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 20:17
                No, do Tworek mam trochę dalej, ale do Drewnicy tylko 20 km;-P
    • Gość: Oleńka nic sie nie bojaj ;) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 17:07
    • Gość: Oleńka Re: właściwie racja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 17:43
      Tutejsze niewiasty są znacznie gorsze od facetów - niektóre rzecz jasna :)

      Agresywne i głupie. Wulgarne i zamiatające pod dywan. Pół Dulskie - pół
      przekupy, ze smyczą na faceta w tłustej łapie, a pejczem w drugiej.
      Tak to widzę.
      • komandos57 Re: właściwie racja :) 08.01.04, 17:54
        O tak.Widze ten obraz.Ten naturalny powinien wygladac naturalnie.Forumowiczka z
        widlami w jednej rece i pejczem w drugiej.Zem byl swiadkiem kilka dni
        temu.Intrygi.......
        Oczywiscie ze jest tu wiele fajnych,noromalnych ludzi.Ale co to za ludz ze
        Tworek nie zaliczyl.Czyc nie mam racja?Dosc filozofowywania.Bo czuje
        powiekszenie mojego wlasnego kalafiora.
    • r.rachela Re: nie lubie dotyku. Rachelo 08.01.04, 19:06
      no, powiedziałam, że jestem obrażona i że zakłoca mój spokój i nic z tego nie
      zrozumiał bo to zdanie złożone, za trudne do zrozumienia.

      ale cisza już, vov, jak piknie.
      znów mogę popatrzeć na dyskusje o dotykaniu
      • komandos57 Re: nie lubie dotyku. Rachelo 08.01.04, 19:12
        co tu powiedziec.....mysle ze nie bedziemy tu mowic o "nodze i jej okolicy"
        A dotykanie........co tu gadac?Jak ludziska sie pchaja w poszukiwaniu
        straconego czasu i sie dotykaja czy tez mnie to........przecie nic takiego.No
        bo co?Imaginie,widze ze juz masz checia.....Precz z lapami!
        • r.rachela Re: nie lubie dotyku. Rachelo 08.01.04, 19:28
          gdy ktoś dotyka tego co leży mi na wątrobie bez mojego pozwolenia to jest to
          gorsze dla mnie niżby dotykał wszystkie części moich dwóch nóg. Kiedy ktoś
          dotyka mojego serducha bez moejgo pozwolenia to jest to gorsze niżby dotykał
          wierzchnią stronę piersiowej klatki. Kiedy ktoś dotyka mojej szarej masy w
          mózgu to jest to gorsze niżby wydotykał moich włosów.

          to tak na marginesie ;)

          ale jeśli zapuka, zechcę otworzyć drzwi, ściągnie się buty i zostawi w moim
          przedpokoju to ho ho, można mi nawet serce porozpruwać i podotykać wewnętrzne
          komory

          • komandos57 Re: nie lubie dotyku. Rachelo 08.01.04, 19:36
            Nie nie nie.Mowie nie nie nie.Zaraz Cie wytrawione mozgi psychologow forumowych
            wybatoza!Jak zes tak mogla.To sie nie miesci w kryteriach Foruma.Chcesz bym
            zadzwonil do odmina.
            A o jakich to ze komorach mowisz?Bo ja w naszej to trzymam stare buty.
            • r.richelieu Re: nie lubie dotyku. Rachelo 08.01.04, 20:14
              mam w nosie psychologów, policmajstrów i sprzątaczki z adminową miotłą

              a komora to ta w serduchu, najpierw zostawia się buty w przedsionku, a potem
              zamyka zastawkę na klucz. A komory mam wymoszczone piknymi materyjałami
    • cossa Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 20:20
      a chcialabys lubiec dotyk?

      moze taka sie po prostu urodzilas

      i tesciowa to przeciez nie maz ;)

      pozdr.cossa
    • kamfora Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 21:22
      la_lunia napisała:

      > chyba nie lubie tego podczucia ciepla jakie plynie z danej czesci ciala obcej
      > osoby

      A ja raczej lubię :-)
      Ale ponieważ odnoszę wrażenie, że mój dotyk jest dla ludzi niemiły
      - staram się nie wychodzić z inicjatywą. Szczególnie, jeśli chodzi o
      tak zwane przytulenie na powitanie czy pożegnanie : jeśli ktoś nie
      obejmie pierwszy - skończy się na podaniu dłoni, albo na samym
      pozdrowieniu.
      Czasem, kiedy rozmawiam z kimś i ten ktoś opowiada swoje
      nieszczęście, mam ochotę pogłaskać po dłoni, rękę na bark położyć,
      ale zazwyczaj nie robię tego. Zazwyczaj - bo, niestety, czasem zapominam
      o tym, żem "żaba chropawa" i nieszczęśnik odskakuje jak oparzony,
      albo co najmniej sztywnieje (ze zgrozy najpewniej)...
      Co mi daje na jakiś czas nauczkę, aby zachować dystans.

      Życzę Ci, żebyś była dotykana tylko przez tych, których dotyk jest
      dla Ciebie przyjemny :-)))
      • Gość: Oleńka Re: nie lubie dotyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 21:30
        > Szczególnie, jeśli chodzi o
        > tak zwane przytulenie na powitanie czy pożegnanie

        Bo to amerykański zwyczaj :))
        U nas w Europie ;) się raczej w policzek cmoka. A po prawdzie obok policzka :)
        • procesor Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 22:19
          Gość portalu: Oleńka napisał(a):
          > Bo to amerykański zwyczaj :))
          > U nas w Europie ;) się raczej w policzek cmoka. A po prawdzie obok policzka :)

          Fuj, paskudztwo.. :)
          Nie cierpię tego cmoktania.
          Chyba że to starzy znajomi/znajome.
          Ale czasem trzeba sie poświęcic.

          Kiedyś była tu dyskusja na temat granic jakie wyznaczamy wokół siebie. Warto
          przypomnieć chyba.
          • Gość: Oleńka Re: nie lubie dotyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:22
            > Nie cierpię tego cmoktania.
            > Chyba że to starzy znajomi/znajome.
            > Ale czasem trzeba sie poświęcic.

            po co?
            • procesor Re: nie lubie dotyku 08.01.04, 22:36
              Gość portalu: Oleńka napisał(a):
              > > Nie cierpię tego cmoktania.
              > > Chyba że to starzy znajomi/znajome.
              > > Ale czasem trzeba sie poświęcic.
              >
              > po co?

              Wiesz, ja lubie ludzi.
              I nie chce osobom przyzwyczajonym do takiej formy powitań robic przykrości
              odsuwając sie z niechecia. O ile sa mi bliskie.
              A czasem cmokam z własnej chęci. :) Ale na ogół nie o powitanie tu chodzi -
              chyba że mojego męża. No ale to zupełnie inna kategoria niż cmoktanie..

              Obcy nie rzucaja mni sie do cmoktania bo nie daje ku temu możliwości.
              • Gość: Oleńka Re: nie lubie dotyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 22:46
                Bez sensu. Kto sie rzuca na innego, nie zwracając uwagi na to, czy ten wyciąga
                rękę czy gębę, jest pozbawiony wrażliwości.

                Istnieja pewne rytuały powitania, ale one są w naszej kulturze różne. Jedni
                znajomych aż całują inni wyciagają rękę, jeszcze inni tylko "cześć" mówią, przy
                tym samym stopniu bliskości. Trzeba byc czujnym i zachowywać taki dystatns,
                jaki sygnalizuje ten "chłodniejszy".

                W przypadku faktycznego całowania, nie na powitanie, tym bardziej to wazne.
                Mozna raz popełnić faux pas, ale permanentny brak wyczucia, ze całowanemu nie
                sprawia to przyjemności to zwykłe "szukanie swego".
    • Gość: Imagine Re: nie lubie dotyku IP: *.unl.edu 08.01.04, 23:00
      zawsze mi sprawial przyjemnosc dotyk i cieplo kobiet, ale tylko takich,
      gdzie istnialo jakies pole chemiczno-emocjonalne miedzy nami. z racji swego
      zawodu, czesto musze zasiadac w fotelach ludzi, ktorym naprawiam komputery
      albo cos dla nich instaluje. odsiedziane cieplo na ich fotelach jest czyms
      niemilym dla mnie z wyjatkiem pewnej klasy kobiet (mlodych i z chemia)ktorych
      cieplo jest niezwykle milym doswiadczeniem dla mnie. to samo dotyczy zapachu.
      nieznosze zapachu mezczyzn, podczas gdy kobiety pachna dla mnie.
      Imagine.
      • Gość: Oleńka amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 23:17
        nie znoszę "wygrzanych foteli",
        chyba że to Jego fotel - wtedy wrecz odwrotnie :)
        • Gość: Imagine Re: amen IP: *.unl.edu 08.01.04, 23:23
          jej, nie jego.
          • Gość: Oleńka Re: amen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 23:29
            ja nie lubię żadnej jej ;)
      • Gość: ryb z technicznej beczki IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.04, 23:41
        Jesli mozna. Mialem problem z kompem, juz mam nowy ale meczy mnie zjawisko
        ktore zaistnialo. Otoz co sie dzialo. Na cold boot nie zaskakiwal, musialem
        kilka razy robic restart zeby zaskoczyl. W koncu trzymalem go 24/7. Jak byl
        cieply to robil reboot bez problemu. Az ktoregos dnia wylaczylem dziada i jak
        wlaczylem to poczulem smrod palacego sie plastiku. Wylaczylem, otworzylem i
        dymek unosil sie spod pierwszego ramu. Teraz pytanko jesli mozna. Czy to ram,
        motherboard czy psu? Bo zdurnialem...Jak nie chcesz odpowiadac to olej to :)
        • Gość: Imagine Re: z technicznej beczki IP: *.unl.edu 08.01.04, 23:46
          obojetne co. kazda z tych czesci siedzi na motherboard. wymienic motherboard
          albo caly computer (chyba masz jeszcze gwarancje).
          Imagine.
          • Gość: ryb Re: z technicznej beczki IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.04, 23:55
            Dzieki za odpowiedz:) Sam zbudowalem 2 lata temu, motherboard szlag trafil
            (dziwne bo asus, ram tez branded) bo sie troche nadpalil, dobrze ze bylem w
            domu, diabli wiedza jaki bylby efekt tego przegrzania.
            • Gość: az Re: z technicznej beczki IP: *.magtel.net.pl 09.01.04, 01:55
              Miałem podobny przypadek. Wydaje mi się, że to niedokładnie wciśnięta kość
              pamięci do banku była przyczyną zwarcia. Uważać też trzeba na kurz.
              Paliło się żywym ogniem. A jak dymiło! Szczęślilwie miałem zdjętą pokrywę
              obudowy, tak że szybko ogień zgasiłem. Ale w domu śmierdziało łaaaadnych kilka
              dni.
      • Gość: Richelieu* Re: nie lubie dotyku IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 00:10
        ale Ty przecież masz 3 kobiety pod sobą, no.. obok siebie na tym students
        affairs. NIe licząc tych dziewczątek naturalnei, których całe rzesze. To w
        obliczu Twoich lubnych przyjemności robi z Ciebie faceta, który idzie do
        pracy, która przyjemność mu sprawia, która daje wygrzane kobiece krzesła
        obciągnięte skórą, noo sztuczną, taką ekologiczno-oszczędnościową, a Ty możesz
        usiąść i grzebać we wnętrznościach, znaczy komputera wnętrznościach jak
        samochodowy mechanik co to przyjeżdża się do zmiany oleju zmiany a wychodzi
        połowa auta do kasacji, tak i Ty siedzisz i przenikasz się kobiecą
        fotelowatością jak długo się da jak długo
        howk
        • Gość: Oleńka że jak, że jak? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:21
          > ale Ty przecież masz 3 kobiety pod sobą, no.. obok siebie na tym students
          > affairs.

          prosiem rozwinąć tą myśl :))))))
          • Gość: Richelieu* że tak ! że tak ! IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 00:55
            ma myśl nie rozwinięta tylko zmięta jak papierek od cukierka zjedzonego ze
            smakiem, którego zwija się z dokładnością do pół milimetra w kostkę, a potem
            tarmosi między palcem wskazującym a kciukiem dla nabrania większej
            przyjemności ze współżycia z papierkiem od cukierka

            ;)
            • Gość: Oleńka Re: że tak ! że tak ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:56
              ale to hiba sadyzm ;))))))))
              • Gość: Richelieu* Re: że tak ! że tak ! IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 01:21
                owszem, sadyzm, z sadustyczną wręcz zaciekłością zwijam papierki w KULECZKI,
                które pięknie nadają się do wybijania oczu albo rytmu. Nie ulega jednka
                wątpliwości, że taka KULECZKA stanowi niesłychanie rozkoszną zabawkę dwóch
                panów, znaczy Pana Wskazującego i Pana Kciuka, zabierając im tym samym
                możliwość pokazywania palcem na ucznia zgodnie z ostatnimi propozycjami mojego
                ulubionego Giertycha Romusia.
                • Gość: Oleńka ojć ;) nie odwracaj ogona kotem Poezjo ;DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 01:23
                  co z tymi pannami, niech się dowiem przed snem :))))
                  • r.richelieu Re: ojć ;) nie odwracaj ogona kotem Poezjo ;DDD 09.01.04, 02:46
                    w tym sęk, że ja nie wiem czy to panny czy mężatki czy panny wierzące
                    praktykujące czy niewierzące niepraktykujące czy mężatki znudzone mężami czy
                    mężatki właśnie rozkochane swymi podkołdriami czy takie czy siakie

                    ale apetyt rozbudziłam mimo żem nie kucharz a krawcowa co kotom odwróconym
                    ogonem buty szyje
                    ;)
                    • Gość: Oleńka Re: ojć ;) nie odwracaj ogona kotem Poezjo ;DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 02:51
                      > ale apetyt rozbudziłam mimo żem nie kucharz a krawcowa co kotom odwróconym
                      > ogonem buty szyje

                      walonki aby? ;)

                      trzeba iść lulu :)))
                      • r.richelieu Re: ojć ;) nie odwracaj ogona kotem Poezjo ;DDD 09.01.04, 03:02
                        teraz idę lulu bo w samo południe odbędzie się bitwa na której mam wyzwolić od
                        Czarnego Joe ksywa Wstrętna Dwója pięciu wspaniałych. I to będzie koniec
                        semestru dla mnie, hihi

                        co do panien był tu taki wątek o życiu na prerii

    • Gość: ryb Re: nie lubie dotyku IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.04, 23:27
      Zawsze trzymam odpowiedni dystans, nie lubie sciskania rak, poklepywania itd.
      Jedyne blizsze kontakty akceptuje od moich serdecznych przyjaciol. Wtedy buzka
      i trzy calusy w policzki sa zalecane. Nienawidze, jak ktos cos komus szepce do
      ucha. Zawsze komentuje to: dobrze ci wylizal ucho? i do szepcacego: smakowalo?
      • Gość: Oleńka Re: nie lubie dotyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 23:30
        > Nienawidze, jak ktos cos komus szepce do
        > ucha.

        a Tobie co? ;D
        • Gość: ryb Re: nie lubie dotyku IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.04, 23:32
          Mnie nic :) To nie byla zadna dygresja, ot tak mi sie powiedzialo :)))
          • Gość: Oleńka hihihi :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 23:37
            ale ja wcale nawet nie pomyślałam, ze to dygresja :)))

            chciałam wiedzieć, czemu szeptania na ucho nie lubisz, bo po raz
            pierwszy "widzę" kogoś, kto nie lubi :)
            • Gość: ryb Re: hihihi :))) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.04, 23:42
              Hehehe:))) No dobra powiem Ci, nie lubie jak mi wpychaja jezyk do ucha
              hihihi:)))
              • Gość: Oleńka Re: hihihi :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 23:45
                Ale kto? Bo jak obcy, to ja tez nie lubię ;))))))))
                • Gość: ryb Re: hihihi :))) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.01.04, 23:57
                  hihihi:))) Jezor mam co prawda dlugi, ale nie az tak dlugi, chociaz
                  trenuje...no, ale Tobie nie o to chodzilo hihihi:)))
                  • Gość: Oleńka za chwilę zostaniesz ukarany ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:01
                    Co najmniej będziesz na językach ;D

                    A co gorzej, może wkroczyć lub.czasopismo i wtedy się nie pozbierasz, jak Cię
                    oskarży o seks w miejscu publicznym ;)))))))
                    • Gość: ryb Re: za chwilę zostaniesz ukarany ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:03
                      To moja obrone zaczne od paluszka i...klawiatury hihihi :)))
                      • Gość: Oleńka Re: za chwilę zostaniesz ukarany ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:06
                        Twoja obronę to ja chętnie zacznę i poprowadzę ;))))))

                        • Gość: ryb Re: za chwilę zostaniesz ukarany ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:10
                          :))) To mowisz ze spokojnie moge isc spac...
                          • Gość: Oleńka najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:15
                            a jeszcze lepiej zabierz kompa ;))))
                            • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:18
                              :))) hahaha, pamietasz ze spie pod lozkiem hihihi :))) Musze Ci powiedziec ze
                              nic sie nie zmienilo...
                              • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:19
                                a ile tam jest miejsca pod tym Twoim łóżkiem? ;))))))))))))
                                • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:23
                                  Juz nieduzo bo kotka urosla i troche ostatnio przytylem, bo razem jemy rozne
                                  smakolyki, no ale zawsze moge wciagnac brzuch, no nie :)))
                                  • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:29
                                    czyli 1 panna się zmieści? ;D
                                    • Gość: ryb A to... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:59
                                      Akurat uszlo mojej uwadze i nie celowo:)))

                                      Jeszcze raz dobranoc :)
                                      • Gość: Oleńka hihihihi ;DDDDDD n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 01:00
                                • m.malone Re: najlepiej pod łóżko ;) 09.01.04, 00:24
                                  Nie zapytałaś czy on lubi dotyk:))) Bo języczka w uchu chyba nie:P
                                  • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:27
                                    No zeznał wprawdzie, że "buźka i trzy całusy" :)))
                                    Jak na Londyńczyka to i tak rewolucja ;))))
                                    • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:29
                                      :))) I bez jezyczka!!! tylko wargami :)))
                                      • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:31
                                        nic dziwnego - wszak ta deklaracja dotyczyła przyjaciół, hihihihi :))))
                                        • m.malone Re: najlepiej pod łóżko ;) 09.01.04, 00:32
                                          jasne. A nie przyjaciółek:)))))
                                          • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:36
                                            bo gdzieżby go i przyjaciółki w policzek tylko całowały ;))))))))
                                            • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:41
                                              Girl, ja dla MM to brzuch jeszcze bardziej wciagne hihihi :)))
                                              • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:42
                                                a czemu Ty chcesz Malona pod swoim łóżkiem trzymać, hihihihi? ;))))))))
                                                • m.malone Re: najlepiej pod łóżko ;) 09.01.04, 00:45
                                                  Bo on ma na mnie ochote - chce mnie zjeść, Girl:) spójrz kilka postów niżej
                                                  • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:46
                                                    to już prawdziwa sodoma-i-gomora ;DDDDDDDDD

                                                    lalunia sie rano zdziwi, hihihi
                                                  • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:52
                                                    Naprawde sie zdziwi, znowu porwali watek...Lece spac Dobranoc Wszystkim :)))
                                                  • Gość: Oleńka nie wątek porwali, tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:54
                                                    wątek ich porwał, hihihi ;)))))

                                                    słodkich snów ;D
                                                  • m.malone Re: nie wątek porwali, tylko 09.01.04, 00:56
                                                    Śpijcie powoli i nisko:DDDD
                                                  • Gość: Oleńka a co nam ma sie śnić? ;))))))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:57
                                                  • m.malone :P:)))))))))))n/t 09.01.04, 01:03

                                                  • Gość: Oleńka ale język obcy? czy któryś polandzki?:)))))))) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 01:06
                                                  • m.malone Re: ale język obcy? czy któryś polandzki?:))))))) 09.01.04, 01:26
                                                    Pewnie, że obcy. Jak swój, polandzki, włożysz we własne ucho? Chyba żeś jaka
                                                    kontorsjonistka:DDD
                                                  • Gość: Oleńka kompromis proponuję: obcy polandzki ;DDDDDD n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 01:47
                                                  • m.malone Zgoda, ja tam nie jestem taki;DDDDDD nt 09.01.04, 01:54

                                                  • Gość: żona MM Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.04, 13:51
                                                    powinnaś napisać la_lunia, bo chyba nie miałaś mnie na mysli pisząc lalunia
                                                    hihihi
                                                    Malonowa
                                                  • Gość: Oleńka hihihi, Malonowo Drogo ;))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 16:34
                                                    > powinnaś napisać la_lunia, bo chyba nie miałaś mnie na mysli pisząc lalunia
                                                    > hihihi
                                                    > Malonowa

                                                    a gdzieżbym śmiała, hihi ;))))))))))
                                                  • Gość: Zona Re: hihihi, Malonowo Drogo ;))))))) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.04, 17:46
                                                    uufff, kamień spadł mi z serca, bo lubię czytać Twoje posty, a za lalunię (o
                                                    mnie) byłaby straszna podpadziocha :))) :P
                                                • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:48
                                                  bedzie razniej, no przeciez 2 butelek sam nie wypije hihihi:)))
                                                  • Gość: Oleńka Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:49
                                                    faktycznie - jakbyś wypił 2, spadłbyś pod łóżko ;)))))))))
                                              • Gość: żona MM Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.04, 13:35
                                                > :))))) Ty ryb uważaj, co piszesz, bo ja śledzę (nie od śledzia)wątki i
                                                czytam. Głośno protesytuję i nie ZGADZAM SIĘ na Twoje propozycje podłóżkowe MM
                                                i Girl. Czy nie mógłbyś kogoś innego wybrać? No, chyba że nie będziesz spał, a
                                                potem mi szepcząc na ucho (chociaż tego nie lubisz)opowiesz.co Ty na to? hahaha
                                                Przecież kiedyś pisałam, że temperamentu może nie mam dużego, ale popielniczką
                                                potrafię rzucić, i co będzie, jak trafię w MM? Nie bedzie Ci przykro?
                                                Malonowa żona
                                                • Gość: Oleńka coraz większy tłok pod Rybci łóżkiem, hihi ;)) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 16:37
                                                  • Gość: żona Re: coraz większy tłok pod Rybci łóżkiem, hihi ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.04, 18:10
                                                    mylisz sie, bo ja tam wcale nie zamierzam przebywać. Ryb i tak powie mi szeptem
                                                    na ucho jaka tam sodoma - gomora była. A tak a propos, to nie wiedziałam, że MM
                                                    ma takie wzięcie :)))
                                                    Malonowa
                                                  • r.richelieu Re: coraz większy tłok pod Rybci łóżkiem, hihi ;) 10.01.04, 18:34
                                                    oo, Pani Malone, G ;)
                                                    wzięcie? pewnie, że Malone ma wzięcie, ze wszystkich stron. Normalnie na łeb
                                                    na szyję, takie ma wzięcie, gdyby nie to, że co chwilę o Tobie wspomina ;))
                                                  • komandos57 Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 18:38
                                                    Nie jestem pewien.Ryby przecie nie maja tloka!Witam Rachelo
                                                  • r.richelieu Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 18:41
                                                    Dzień dobry Kommmuś

                                                    Ależ mają ryby tłoka jeśli żerują, na uczuciach na przykład, stadnie
                                                    Bez tłoka są rekiny, niby to duże i wygląda groźnie, a patrz, bez tłoka, co to
                                                    za mężczyzna z takiego rekina
                                                  • komandos57 Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 18:47
                                                    No wlasnie.Czyc to byl wat watkownicy o dotyku?I gdzie zesmy zaszli?Ryba pewnie
                                                    z tego wrazenia dostal orgazma.Tyle dotykalskich pod jego werem...Ciekaw zem
                                                    ile czasu jemu potrzeba by zregenerowac sily miedzy dotykami.sadze ze on jest
                                                    wyposzczony jak ciernik w malym akwarium.A Ty zes miala dzien wolny dzisiaj?
                                                    Dotykowywujesz sie?
                                                  • r.richelieu Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 19:22
                                                    wyposzczony jak ciernik? kiedyś miałam bojownika, a tego dziada trzyma się
                                                    osobno. Co prawda musiałam sprawdzić dlaczego osobno i wpuściłam mu 3 brzanki
                                                    większe od niego dużo, no i sprawdziłam. Jak się ten bidny bojowik rwał do
                                                    brzanek, a ich były 3 na niego jednego, to po miesiącu wszystkie padły, ze
                                                    zmęczenia chyba ;)
                                                    Czy ja się dotykowuję? No wiesz, dziś był u mnie xiądz z kolędą i jeszcze się
                                                    nie odładowałam z mojej hipokrytyczno-ściemniarsiej szopki. Fajny xsiądz, taki
                                                    młodziutki, aż go szkoda. Jest w mojej parafii już pół roku, a ja widziałam go
                                                    po raz pierwszy. sic.
                                                    Czy wolne dzisiaj? Dzisiaj nie, ale za to już teraz mam takie free, że aż się
                                                    chce oddychać. Nawet kwiatka dostałam za bezproblemowe dopuszczenie do
                                                    egzaminu. vov. Widzisz, jakie to przyjemne. Kiedy nie mam od kogo kwiatów
                                                    dostawać to chociaż włazodupnego kwiatka. ;)
                                                  • komandos57 Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 19:27
                                                    A ten ciernik to on kopulowal sie z brzanami czy chcial je pozrec?Trzeba bylo
                                                    go na ksiedza nastawic.Czy go pogryzc czy przeseksowac,bez roznicy!Bylby ci
                                                    zostawil wszystkie pieniadze zebrane z koledy.
                                                    Fajnie ze masz ferie.U mnie beda w lutym.Wtenczas kurs azbestowy ma
                                                    zatrzymanie.A Pani zaba boi?
                                                  • r.richelieu Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 19:34
                                                    Nie, na księdza nie, bo ksiądz milusi, a kościelna skarbonka do podziału. Mój
                                                    brat jest lektorem, hihi, to i na niego trochę zleci.
                                                    Ryb ewidentnie do brzanek się dobierał zębami, najpierw ogonów ich pozbawił, a
                                                    potem zaczął gryźć za uszy. Normalnie bawili się s/m tylko, że radość była po
                                                    jednej stronie.
                                                    Ferie mam, piknie, piknie, tyle, że różne takie prace do pisania między czasie
                                                    więc i tak takie ferie, że pojechać nigdzie nie można.
                                                    Co do kursa azbestowewgo.. ile jeszcze do końca? bo chciałabym wiedzieć kiedy
                                                    Ci prezent za dyplom wysłać ;)))
                                                  • komandos57 Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 19:39
                                                    Do konca?Poczekaj........sadze ze jeszcze 3 lub 4 lata.Wiec oszczedzaj.
                                                    Wracajac do ciernika.....czyc on tym brzanom uszy z miloscia poodgryzal?Jaki to
                                                    zalotny!Nie sadzisz ze powinienem go nasladowac.Ciernika,ma sie rozumiec.A ten
                                                    ksiadz mial uszy?
                                                  • r.richelieu Re: coraz większy tłok? 10.01.04, 19:51
                                                    3-4 lata? jezu, to strasznie poważny ten azbeściak, profesora z Ciebie zrobią
                                                    od Wyższych Nauk Azbestowych. I tak teraz myślę, że zacznę od dziś oszczędzać
                                                    by mi starczyło za 3 lata dla prof.dr hab. Komandosa. Ale będę dumna, że Cię
                                                    znam.
                                                    no nie, zacznę więcej szyć to więcej zarobię i więcej zaoszczędzę

                                                    zalotnik, e, znaczy bojownik, niektóre kobiety lubią brutali a ja głupia o
                                                    zdanie brzanki się nie spytałam. Może gdyby jakiegoś szlechertnego skalara im
                                                    wpuścić dla rozrywki to coś by z tego było, jakiś kawior na ten przykład. A
                                                    tak, pogryzł, brutal jeden, zaczął gwałcić jeną po drugiej i pozdychały bidule
                                                    zamiast podać do sądu rybiego.
                                                    Ty z miłości uszy poogryzać? Też można.
                                                    zaraz sprawdzę czy u mnie miałbyś co poogryzać;)
                                                  • Gość: Malonowa Re: coraz większy tłok pod Rybci łóżkiem, hihi ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.01.04, 21:41
                                                    RR napisała, że MM ma wzięcie na łeb na szyję
                                                    co mogę dodać? łeb ma owszem duży (bo czupurny), szyja normalna (42 nr
                                                    kołnierzyka).
                                                    całe szczęście, że inne części ciała nie mają wzięcia na foro.
                                                    a w których to postach tak o mnie wspomina? Nie śledzę na bieżąco, ale nijak
                                                    takiego nie widziałam

                                                    >"żona - to najgorsza cenzura, najbardziej sie czepia"/A.Czechow/
                                                  • Gość: Richelieu* Re: coraz większy tłok pod Rybci łóżkiem, hihi ;) IP: *.localdomain / 213.77.25.* 10.01.04, 22:10
                                                    Malonka. Nie musi nic mówić bezpośrednio o Tobie. Wystarczy, że mówi o
                                                    chodzeniu z Jotą na spacer, o chlebie i innym niebie i czuć Twoją obecność.

                                                    Czechow to powiedział? hihi, toż to Malonowy mistrz
                                                  • Gość: Oleńka Re: coraz większy tłok pod Rybci łóżkiem, hihi ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.04, 22:14
                                                    > mylisz sie, bo ja tam wcale nie zamierzam przebywać.


                                                    Przecież nikt nie muvi, ze sam na sam z Rybem ;)))))))
                                                    To znaczy ja nic nie mam naprzeciwko - chętnie się podzielę, hihi - ale z tego
                                                    mogłaby jaka grubsza afera wyniknąć międzynarodowa ;DDDD



                                                    Ryb i tak powie mi szeptem
                                                    >
                                                    > na ucho jaka tam sodoma - gomora była. A tak a propos, to nie wiedziałam, że
                                                    MM
                                                    >
                                                    > ma takie wzięcie :)))


                                                    hihihi :))))
                                                    dziwne? ;DDDDDDDD
                                        • Gość: ryb Re: najlepiej pod łóżko ;) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:41
                                          :))) alez oczywiscie :)))
                                  • aretha04 Re: najlepiej pod łóżko ;) 09.01.04, 07:37
                                    m.malone napisał:

                                    > Nie zapytałaś czy on lubi dotyk:))) Bo języczka w uchu chyba nie:P


                                    ej,ej MM, a może Ty już tylko możesz z języczkiem w uchu? :P hahaha

                    • Gość: m.malone Re: za chwilę zostaniesz ukarany ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.04, 00:06
                      jaki obcy, jaki seks?:DDD
                      Wam to sie kojarzy:))))))
                      MM (bez czasopism - chiba, że z obrazkami:P)
                      • Gość: Oleńka Re: za chwilę zostaniesz ukarany ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:08
                        oj, bo Ty za rzadko bywasz, to nie wiesz co sie dzieje ;D

                        chociaż, jak się dobrze przyjrzeć, ciągle dzieje się z grubsza to samo,
                        haha :))))))
                        • m.malone Widzem... 09.01.04, 00:10
                          że ruja i porubstwo, aż Rybowi p(ł)yta główna sie smaży:)))
                          • Gość: ryb Re: Widzem... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:13
                            Witaj Malone :)) Mowisz ze budzisz sie jak zaczynaja sie rozmowki o trawce,
                            chivasku i seksie? zawsze wiedzialem ze jestes wporzadku facet :)
                            • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 00:16
                              Oj, rozmarzyłem sie...o chivasku. A ja ostatnio tylko jakiegoś Jamesona piłem,
                              hm... A i Tullamore:)))) Witajcie dobrzy ludzie:))
                              MM
                              • Gość: ryb Re: Widzem... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:25
                                No widzisz diable, mialem isc spac a teraz chivasek mi po glowie chodzi, co
                                gorsze jeszcze mam 2 butelki...:)
                                • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 00:30
                                  DWIE butelki!!! To sen upalonego optymisty:))) Ale Ci dobrze z tą Misią:DDD
                                  ps. sam o chivasku zacząłes:)

                                  A wątek powinien sie nazywac inaczej: "teściowej udo" albo "z tesciową
                                  chudo":)))
                          • Gość: Oleńka Re: Widzem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:16
                            > że ruja i porubstwo, aż Rybowi p(ł)yta główna sie smaży:)))

                            cenzura obyczajowa w jego kompie ;))))))

                            wiesz ile klawiatur on już puścił z dymem? ;DDD
                            • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 00:18
                              Nie. A jak on to robi???
                              • Gość: Oleńka Re: Widzem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:20
                                Sama bym chciała wiedzieć :)))
                                Może nam opowie, jak sobie naleje chivaska ;DDDD
                          • Gość: Richelieu* Re: Widzem... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 00:17
                            od rui ryba wychodzi kawior czarny, czerwony i w kropki upstrzony, nic tylko z
                            szufelką i do buzi
                            • m.malone O... 09.01.04, 00:22
                              Richelieu* :)) Bon soir
                              Jak ładnie i poetycko o tym kawiorze potrafisz...
                              MM
                              • Gość: Richelieu* Re: O... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 00:37
                                MMalonie.. bon soir to po francuskiemu buona sera? chyba się mi widzi
                                dZizus, dżizus
                                czekałam, czekałam i się doczekałam Ciebie
                                ;)
                                jak powiedziałeś? poetycko? powiedział Czechow do roznosiciela listów, jak mu
                                tam, listonosiciel, że poetycko o kawiorze, a jak ma być kiedy jedzenie i
                                picie to sztuka nie jedzenia i nie picia w nadmiarze.

                                potrafię o wielu rzeczach
                                nie pisać
                                EMEMIE

                                i nawet w życiu nie miałam tego w ustach, znaczy kawioru nie miałam
                                • m.malone Re: O... 09.01.04, 00:43
                                  O, czemu wołasz Dżizus, skoro to tylko zwykły emem:)
                                  Sera oczywiście i wina, Richelieu***
                                  A to Czechow i z donosicielem rozmawiał? ciekawe...

                                  Ale jeśli piszesz - to naprawdę:)
                            • Gość: ryb Re: Widzem... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.01.04, 00:27
                              Pozniej, troszke melonka na deser :)))
                              • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 00:36
                                No coś Ty? Nie lepiej jakiego ovocka????:P
                                • Gość: Richelieu* Re: Widzem... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 00:48
                                  jeśli już o deserach i o melonach i ovockach to, nie uchybiając rybom i innym
                                  daniom głównym to deser jest kwitescencją tej rozkoszy jaka stała się żołądka
                                  udziałem, jakby powiedział on, znaczy żołądek, już nie mogę, już się
                                  nasyciłem, już wystarczy, a tu jeszcze na głowę mu spadł deser. Co w nasyceniu
                                  brało udział to się strawiło, poszło do krwi, znaczy w krew weszło, ale i tak
                                  część do wisły na pożarcie odpadom przemysłowym z gopu i krakowa, ale deser?
                                  nie da się już bardziej go zjeść, żołądek już leży ociężały, jak gruby facet
                                  po 10 piwach, którymi popił pół prosiaka zjedzonego przed chwilą, i nie ma
                                  cały organizm sił na potańczenie z deserem. Więc sobie tak leży w całości,
                                  nawet z wisienką kandyzowaną i melonem i innym ovockiem i czeka lepszych dla
                                  trawienia czasów a tymczasem rozprzestrzenia swoją słodycz. I nie pamięta się
                                  przez dzień następny cały, no. może do podprzedwieczorku(a) o obiedzie, ale
                                  deser sam nastraja do słodyczy rozdawania.
                                  uf, słodko
                                  może czymś popić z gazem i bez bąbelka
                                  • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 00:52
                                    Oj, Richelieu*, jeszcze troche a będziemy mieli dwie poetki znoblowane:))))
                                    • Gość: Richelieu* Re: Widzem... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 01:06
                                      a takie znoblowanie to czym się robi? obcęgami czy wyciskarką do cytrusów?;)
                                      • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 01:21
                                        ach te skojarzenia S/M:)))
                                        Normalnie, jedzie sie do Szwecji i odbiera czek z towarzyszącym uściskiem
                                        koronowanej ręki:D + bankiet + przemówionko (chyba może byc nawet po cesku:)))
                                        • Gość: Richelieu* Re: Widzem... IP: *.localdomain / 213.77.25.* 09.01.04, 01:45
                                          acha, tylko jeszcze jedno, jak się koronuje rękę, pomiędzy które palce się
                                          wkłada koronę. No bo rozumiem uścisk koronowanej szczęki, znaczy ugryz, ale
                                          ręki??
                                          ;))

                                          ps. znaczy s/m. albo dam sobie zrobić uścisk koronowanej szczęki albo sama
                                          taki zrobię niekoronowaną
                                          • m.malone Re: Widzem... 09.01.04, 01:52
                                            Na Pana Kciuka, a Pan Wskazujący przytrzymuje...chyba...A na GR można nogą
                                            wskazywać:)

                                            sm...no cóż może lepiej laskę tego nobla, co go Dynamit wynalazł. Szczęki
                                            szkoda:D
                                            • r.richelieu Re: Widzem... 10.01.04, 18:37
                                              laskę powiadasz?
                                              nie wiem czy Nobla ona czy nie Nobla, ale nie wiem czy ktoś bez skłonności sm
                                              da sobie laskę zagwoździć szczęką. Jedno jest pewne, przy takiej operacji
                                              łatwo o wybuch
                                              ;)))
    • Gość: az Re: nie lubie dotyku IP: *.magtel.net.pl 09.01.04, 01:38
      Kontakt z poczuciem ciepła (jego przepływem) jest kontaktem intymnym. Nie
      sprawia mi kłopotu taki kontakt z rodziną. Z obcymi jest inaczej. Taki kontakt
      staje się niewygodny. Chyba że ten ktoś obcy to akurat atrakcyjna osoba płci
      przeciwnej. To wtedy niech ciepełko płynie...
      Wymuszony kontakt autobusowy, czy w innej ciżbie, nie robi na mnie wrażenia.
      Akceptujesz swoje ciało?
      Kochasz mamę?
      Lubisz ludzi?
    • Gość: Js. Coś mi się przypomniało... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.04, 15:56
      Miałem coś podobnego, ale mi to minęło.

      Spróbuj dwóch rzeczy: pójdź na sekcję zwłok, ale wcześniej poczytaj o anatomii,
      i rozeznaj się w fizjologii, wymęcz się trochę przy kinestetykach, ale takich
      którym ufasz.

      By the way, czy to raczej obrzydzenie, czy strach? Czy masz jakieś przyjaciółki
      ktorych się nie brzydzisz? Chodzi o zaufanie, czy samo odczuwanie [nawet nie
      pisz, to tak dla Ciebie.]
    • Gość: fata Re: nie lubie dotyku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.04, 20:51
      Widzisz coś mi tu nie pasuje.............
      Masz nick La_lunia. Nie ma przypadków na tym świecie więc pewnie i nick nie
      jest wybrany przez przypadek. La - ma podkreślać rodzaj żeński, kobiecość.
      La_lunia trąci trochę seksem, erotyką, podkresleniem kobiecości.
      I teraz ktos kto ma nick La_lunia pisze NIE LUBIĘ DOTYKU.


      A co Ci w tym dziwnego, że nie lubimy dotyku innych osób, które czasem nie
      trzymają się od nas w takiej odległości w jakiej byśmy sobie tego życzyli ?
      Albo odwrotnie : co przeszkadza Ci w dotyku znanych Ci osób, które mają zdrowe
      intencje ?
      Kiedy zaczęło Ci to przesdzkadzać ? Czy przeszkadza u wszystkich ( prócz
      męża) ? Czy koleżanka, teściowa ( tu wstaw co chcesz) to obce osoby ?

      Mnóstwo pytań, sporo sprzeczności, wiele niedomówień.

      • Gość: Richelieu* Re: nie lubie dotyku IP: *.localdomain / 213.77.25.* 15.01.04, 22:47
        równie dobrze może być zimnym księżycem o tyle ciepłym ile szczątków światła
        dostanie i odbije. lalunia też jest zimna, porcelanowa, wtedy ciepła gdy
        ciepła ręka ją potrzyma. Ciepło więc uzależnione od czynników zewnętrznych,
        bez nich szybko wracająca do lodowatości
        ;)
      • Gość: OIeńka fata? al-fatah? :) n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.04, 22:51

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka