martini-7
09.12.16, 10:15
Teraz jest u mnie ok, ale czasem nachodzą mnie takie czarne dni, że chętnie bym się spakowała i wróciła do Polski, emocje się kotłują, wszystko wydaje się bezsensowne. Mam wrażenie uwięzienia w obcym kraju, że wszystko jest tu obce, nie moje. Chcę do Polski. Boję się, że nigdy nie uda mi się wrócić, że moje dzieci zatracą tożsamość (choć uczymy je o Polsce)... nie ma wielu takich dni (powiedzmy raz na parę miesięcy) ale potrafią czasem tak dać nieźle w kość.
Macie tak? jak sobie radzicie? Mam takie uczucie rozdarcia, tu nauczyłam się żyć, ale czasem mocno tęsknię za domem w kraju...