IP: 80.48.38.* 27.01.04, 13:41
czy można nauczyć sie patrzeń optymistycznie na świat?czy to wtedy nie bedzie
udawane?jakby..nie prawdziwe ja,sztuczne?co o tym myslicie?bo sama sie łapie
na tym,że chodze zdołowana..i zaczyna mnie ten stan męczyc..chce
optymistyczniej do pewnych spraw podchodzić:)
Obserwuj wątek
    • procesor wyszukiwarka.. 27.01.04, 14:14
      ..po wrzuceniu hasła "optymizm optymizmu" podała trochę listów.
      A to pare linków do wybranych wątków:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=4724598&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=4698071&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=4536316&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=7149029&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6619331&v=2&s=0

      Może się chociaż uśmiechniesz. :)) MIłej lektury.
    • aand Re: optymizm 27.01.04, 14:18
      Można. Życie jest jak czytanie Mrożka. Zaczynasz od "Wesela w Atomicach"
      i "Słonia", potem "Małe prozy", jest "Maleńkie lato" na koniec "Ucieczka na
      południe"...

      Warto umieć cieszyć się z rzeczy małych, ze słonecznego dnia, z otrzymanego
      maila, z zasłyszanej piosenki...

    • Gość: Imagine Re: optymizm IP: *.adsl.navix.net 27.01.04, 15:44
      jest tylko jedna droga ku szczesliwosci o ktorej mowisz. Jest nia zycie TU
      i TERAZ, w rzeczywistosci, w jedynej, namacalnej.
      Imagine.
    • Gość: Oleńka kingo-sabino ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 15:55
      wszak wystarczy podważyć i obalić każdą pesymistyczną myśl, która się pojawia :)
      da ili niet? ;)
      • aand Re: kingo-sabino ;)))) 27.01.04, 15:58
        Gość portalu: Oleńka napisał(a):

        > wszak wystarczy podważyć i obalić każdą pesymistyczną myśl, która się
        pojawia :) da ili niet? ;)

        Ooo, podważa i osłabia. Chyba rewolucjonistka jakaś - czyżby Klara Zetkin? ;)
        • Gość: Oleńka Re: kingo-sabino ;)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 16:00
          Ewan better? than the real thing???

          hihihi ;DDDDD
          • aand Re: kingo-sabino ;)))) 27.01.04, 16:00
            Gość portalu: Oleńka napisał(a):

            > Ewan better? than the real thing???
            >
            > hihihi ;DDDDD

            I tak dobrze że nie Iwan... ;)
            • Gość: Oleńka a dlaczego? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 16:04
              jesteś uprzedzony narodowościowo? ;)
              • aand Re: a dlaczego? :))) 27.01.04, 16:10
                Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                > jesteś uprzedzony narodowościowo? ;)

                A tu nie chodzi raczej o mentalność niż narodowość? :)

                PS.
                Mój dziadek był Włochem - to i cerę mam lekko śniadą :)
                • Gość: Oleńka że niby mentalność groźna? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 16:17
                  > PS.
                  > Mój dziadek był Włochem - to i cerę mam lekko śniadą :)

                  Ecco!
                  Belissimmo ragazzo :)) caro mio :))))


                  hihi ;D
                  • aand Re: że niby mentalność groźna? ;) 27.01.04, 16:22
                    Quasimodo piuttosto... ;) Come stai ragazza? :)
                    • Gość: Oleńka Re: że niby mentalność groźna? ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:10
                      > Quasimodo piuttosto... ;)

                      Non e vero :))))
                      E vero? ;D

                      > Come stai ragazza? :)

                      Va bene, grazie :)) E tu? ;)

                      A piu tardi! :D
                      • aand Re: że niby mentalność groźna? ;) 27.01.04, 20:41
                        Gość portalu: Oleńka napisał(a):

                        > Non e vero :))))
                        > E vero? ;D

                        non e vero :)

                        > Va bene, grazie :)) E tu? ;)
                        > A piu tardi! :D

                        abastanza, moja droga - bo nasz pogoniom stąd :)

                        PS.
                        Taka mentalność ;) c.b.d.u :)
                • Gość: Richelieu* Re: a dlaczego? :))) IP: 213.77.25.* 27.01.04, 18:11
                  a moi pradziadkowie byli Żydami to jaką cerę miałabym mieć? ;)
                  • Gość: Oleńka Re: a dlaczego? :))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:12
                    > a moi pradziadkowie byli Żydami to jaką cerę miałabym mieć? ;)

                    jak Falaszami, to dość opaloną ;DDD
                  • aand Re: a dlaczego? :))) 27.01.04, 20:42
                    Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

                    > a moi pradziadkowie byli Żydami to jaką cerę miałabym mieć? ;)

                    Dobre pytanie. Już Ci mówię - czosnkową... ;)
    • procesor no i watek sie rozmył.. 27.01.04, 21:35
      Gość portalu: kinga napisał(a):
      > czy można nauczyć sie patrzeń optymistycznie na świat?czy to wtedy nie bedzie
      > udawane?jakby..nie prawdziwe ja,sztuczne?co o tym myslicie?bo sama sie łapie
      > na tym,że chodze zdołowana..i zaczyna mnie ten stan męczyc..chce
      > optymistyczniej do pewnych spraw podchodzić:)


      Mozna. Trzeba chciec. Jak sie już nauczysz - to nie będzie sztuczne i udawane -
      choć na etapie nauki moż eci sie wydawaćź że to idiotyczne. Aż nagle pojmiesz ż
      eto najbardziej naturalna rzezcz pod słońcem.

      Zaraz pogrzebię jeszcze w archiwum , momencik....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=1304386&v=2&s=0
      A tu cytat z tego watku najlepszy do pytania jakie postawiłąś:

      • Re: NUTKA OPTYMIZMU
      lenka5 06.03.2002 17:03 zarchiwizowany
      mysle ze bardziej nauka woli. ja bardzo dawno temu (w czsie srednio-szkolnym)
      raczej bylam pesymistycznie nastawiona do swiata.ale wtedy tez bylam
      nieszczesliwa z sama soba i ze swojego zycia. po dokonaniu radykalnych zmian w
      zyciu, nawet jeden z moich profesorow na studiach zapytal mnie kiedys (co dalo
      wtoey duzo do myslenia); 'skad we mnie tyle optymizmu??' i wtedy zorientowalam
      sie , ze... JA LUBIE SIEBIE!! i w tym cala rzecz. mysle ze pesymisci czesto
      sami siebie unieszczesliwiaja swoimi wywodami typu "oj, dlaczego to niebo jest
      blekitne, a slonce tak jasno swieci", kiedys czytalam taka ksiazke, w ktorej
      bohaterka w kazdym wydarzeniu widziala dobra jego strone. wiem , wiem jest to
      niekiedy baaaaaaaaaaaaardzo ciezkie, ale moze warto sprobowac! A wiec wszyscy
      pesymisci!!! USMIECHNIJCIE SIE!! WIOSNA IDZIE!!! a ja mam za kilka godzin test
      i musze sie uczyc, ups. pozdrawiam!

      *****koniec cytatu

      No to pozostaje tylko wybrać metode uczenia sie.. :))
    • kwieto Re: optymizm 27.01.04, 23:14
      Wbrew pozorom, optymizm to w durzej mierze kwestia wyboru. Sposobu patrzenia, jesli wolisz.
      Czy bedzie udawane? Czy dostrzeganie dobrych stron zlych wydarzen jest udawaniem czy
      "umiejetnoscia zycia"?

      "Posrod trudnosci lezy sposobnosc" - wystarczy nauczyc sie to dostrzegac.
    • Gość: Richelieu* Re: optymizm IP: 213.77.25.* 27.01.04, 23:35
      kiedy stara się na siłę nauczyć się optymizmu to wydaje mi się, że człowiek
      będzie miał jeszcze większy kłopot. Bo nastąpi dysonans między stanem
      odczuwanym a stanem jaki każemy sobie odczuwać. Starać się najlepiej pamiętać
      zdarzenia miłe i zapominać niemiłe, żeby kwestia rozróżnienia tego co miłe a
      niemiłe wychodziła raczej z podświadomości, a nie kartki sprzednosowej w
      postaci: ładna pododa -> zachwycać się. Jak ma zachwycać kiedy nie zachwyca.
      Tyle lat temu już to wymyślono i co? Nadal łopatą do głowy? Można na tej
      sprzedmosowej kartce pisać miłe wydarzenia, choćby to miało być na początku 1
      zdarzenie na tydzień a po jakimś czasie stwierdzić, że jednak i mi się różowo
      czasem ścieli.
      precz z łopatami
      • gaba_2003 Re: optymizm 27.01.04, 23:47
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):
        > kiedy stara się na siłę nauczyć się optymizmu to wydaje mi się, że człowiek

        czemu na siłę? łagodnie i powoli
        • Gość: Richelieu* Re: optymizm IP: 213.77.25.* 27.01.04, 23:52
          więc łagodnie i powoli
          kochana Ty moja własna Osobo, dziś jest piękna pogoda, wypadałoby się
          zachwycać. ;) W ten sposób?
          nie lepiej zachwycić się tym co zachwyca a nie tym czym wypada się zachwycić
          bo wszyscy się zachwycają?
          • gaba_2003 Re: optymizm 27.01.04, 23:59
            Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

            > więc łagodnie i powoli
            > kochana Ty moja własna Osobo, dziś jest piękna pogoda, wypadałoby się
            > zachwycać. ;) W ten sposób?

            Nie.

            > nie lepiej zachwycić się tym co zachwyca a nie tym czym wypada się zachwycić
            > bo wszyscy się zachwycają?

            Lepiej.
            Co nie wyklucza zachwytu pogoda równiez.
            • Gość: Richelieu* Re: optymizm IP: 213.77.25.* 28.01.04, 00:27
              najlepiej w sposób skojarzeń. jak małym dzieciom w podstawówce ;). lubię
              wycieczki w góry, kiedy jest się w górach i chodzi, wtedy u siebie w domu
              będzie, lubię długie spacery bo kojarzą mi się z górami. kiedy jestem na
              spacerze znów poszukam czegoś co lubię, np. lubię marsze tą ścieżką bo rosną
              przy niej brzozy, potem brzoza rosnąca przed domem będzie kojarzyła się z
              przyjemnością
              a nie lubię brzozy bo muszę czy chce mi się lubić brzozy. Chyba, że przylepimy
              taśmą keljącą do brzozy sprzed domu dużą kartkę z napisem "Lub mnie" ;) Wtedy
              będzie na skróty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka