Gość: niezorientowany Re: Zginoł Janusz Kulig IP: *.dialup.mindspring.com 13.02.04, 19:29 A kto to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewka Re: Zginoł Janusz Kulig IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.04, 19:45 mistrz w rajdach samochodowych ale niestety zginął w samoc Odpowiedz Link Zgłoś
noie Re: Zginoł Janusz Kulig 13.02.04, 20:04 Kiedy ? Gdzie ? Jak ? Na treningu ? Na wyscigu czy w domu ? Wypadek ? Czlowieku....pisz cos..... :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facio Re: Zginoł Janusz Kulig IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.04, 20:15 Zginął w piątek 13 na STRZEŻONYM przejeździe kolejowym. Szlaban nie był opuszczony..... Odpowiedz Link Zgłoś
noie Re: Zginoł Janusz Kulig 13.02.04, 20:19 Moze dasz namiary na jakis artykol ? Zreszta...ide sama poczukac.... Dzieki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Zginoł Janusz Kulig IP: *.unl.edu 13.02.04, 21:37 powiem ci, ze nic mnie tak nie wk...ia jak tego typu sytuacja, mistrz samochodu ginacy jak pijany szczeniak bez prawa jazdy. Jak czytam opisy wypadkow w Polsce, ilu ludzi ginie z powodu "naglego zjechania na lewa strone" to wlosy deba staja. Co ma samochod do roboty na lewej stronie jezdni ???????????? Imagine. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: Zginoł Janusz Kulig 13.02.04, 21:44 Gość portalu: Imagine napisał(a): > ilu ludzi ginie z powodu "naglego zjechania na lewa strone" to wlosy deba > staja. Co ma samochod do roboty na lewej stronie jezdni ???????????? > Imagine. A co, u was wypadków nie ma? Tu zreszta przyczyna była inna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: Zginoł Janusz Kulig IP: *.unl.edu 13.02.04, 21:49 sa wypadki ale zareczam ci, ze nie tak glupie i nie w takiej ilosci. architektura drog jest tu o niebo lepsza, sa szersze i madrzej pomyslane. miasta sa i byly inaczej planowane inaczej , juz z mysla o pojazdach mechanicznych. a to ze Kulig zginal z innej przyczyny to wiem. nie mniej, z glupiej. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor PS 13.02.04, 21:48 "Nagłe zjechanie na lewą strone jezdni" to zwykle zaśniecie za kierownica. Albo zagapienie sie przy manewrze wyprzedzania. A co sie można napatzreć jeżdżac po polskich drogach.. wyprzedzanie na trzeciego i (czwartego!!), ścinanie zakrętów, zajeżdżani drogi, no i ta prędkość - sama takiego wspominam co przy marznącej mżawce jechał za nami tak że jego świateł we wstecznym nie widzielismy.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Imagine Re: PS IP: *.unl.edu 13.02.04, 21:51 co to znaczy zwykle zasniecie ???????? tu ludzie jezdza o wiele wieksze dystanse, o wiele wiecej czasu sa za kolkami i nie slyszy sie o jakichs zasnieciach naglych, tak nagminnych jak w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: PS 13.02.04, 22:04 Gość portalu: Imagine napisał(a): > co to znaczy zwykle zasniecie ???????? tu ludzie jezdza o wiele wieksze > dystanse, o wiele wiecej czasu sa za kolkami i nie slyszy sie o jakichs > zasnieciach naglych, tak nagminnych jak w Polsce. Widzisz.. dam ci przykład. Znaojomy ma kilkoro dzieci, zalezy mu na pracy bo inaczej jak wyżywi to towaryzstwo. Szef go wysyła w trasę - i oczywiście chce żeby jak najszybciej i jak najwięcej załatwił. I ten jedzie bladym świtem - już nie dospał - cały dzień w trasie i załatwianiu spraw, wieczorem powrót do firmy, z drugiego końca Polski.. Ile godzin w stałej gotowości?? On sie zdążył obudzić. Przerazony. Zadzwonił do firmy że nie jedzie dalej, musi się przespac. Praca praca - ale gdyby zginął to tez by na rodzinę nie mógł zarobić.. Inny znajomy niestety nie zdążyłs ie obudzić. Własna firma. "Wiesz ja musze, za mnie nikt nie zrobi". Do dziś pamiętam jak zamykał za mna drzwi. O tym ze pare godzin później zginie żadne z nas nei pomyślało. Zabrał ze sobą jeszcze dwóch ludzi.. Jeszcze inny - szef nie wyraził zgody by pojechał wieczorem do miasta gdzie rano miał spotkanie z klinetem. No bo po co nocleg w hotelu opłacac, a w dodatku jeszcze wieczorem coś w firmie musiał zrobic. Natępnego dnia rano padało. Zakret, poslizg, drzewo. Tez mu na pracy zależało. Tylko zona zadowolona bo rozwód był w toku.. Odpadł podział majątku. Wypadki zawsze zdarzają sie innym. Tak sie większości zdaje.. Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: PS 13.02.04, 22:16 komandos57 napisał: > Ale co chcialas tu powiedziec Procesorko? Że czyjeś działanie lub jego zaniechanie moze nam ułatwić przejście na tamten świat, Komku. Czasem tak niepotrzebnie, tak starsznie idiotycznie - choć można przewidzieć zagrożenia. Nie opuszczony szlaban na przejeździe kolejowym. Pracownik wykorzystywany do granic przez pracodawce. Pośpiech zamiast wcześniejszego planowania. W Polsce likwiduje sie coraz więcej połączeń kolejowych. I mimo tego co roku ginie na kolejowych przejazdac ponad 40 osób! Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: PS 13.02.04, 22:29 E tam.Oczywiscie,czlowiek.Duzo ludzi ginie,cierpi.Jedni na pierwszych stronach gazet,inni gdzies tam. Tylko smierc Odpowiedz Link Zgłoś
procesor Re: PS 13.02.04, 22:34 komandos57 napisał: > E tam.Oczywiscie,czlowiek.Duzo ludzi ginie,cierpi.Jedni na pierwszych > stronach gazet,inni gdzies tam. Tylko smierc Dla obcych - suche statystyki. Jeśli ktoś znany ginie - sensacyjka, westchnienia. Po paru dniach spokój, zapomnienie. Dla bliskich - zawsze tragedia. I całkowita zmiana już na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
komandos57 Re: PS 13.02.04, 22:37 procesor napisała: > Dla bliskich - zawsze tragedia. > I całkowita zmiana już na zawsze. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx tak,tak Odpowiedz Link Zgłoś
hepik1 Re: PS 13.02.04, 22:07 A wiadomości TVP śmierć Kuliga zilustrowali zdjęciem Kuzaja-płakać czy .... Odpowiedz Link Zgłoś
pia.ed Re: Zginał Janusz Kulig 14.02.04, 13:39 To tak jak Jurij Gagarin. Wrocil z kosmosu, a zginal w zwyklej katastrofie samolotu wojskowego. Odpowiedz Link Zgłoś