polska_potega_swiatowa
03.04.10, 13:13
W trakcie szukania moich starych znajomych z USA i Polski na
Facebooku, znalazlem moja wielka (byla) milosc...
Trudno oprzec sie mozliwosci poplyciecia tzw. "memory lane" i
sprawdzenia kilku moich bylych ex-ek, zwlaszcza jednej tej
najwiekszej. Ja mieszlam w USA, ona jest z Japoni, tam tez
poznalismy sie gdy sluzylem w wojsku USA.
Zwlaszcza ze ja zerwalem z nia bez uprzedzenia, choc to bylo
nieuniknione. Grala na czas, wiedziala ze ja kocham, korzystala z
tego, zwodzila mnie bardzo dlugo (2 lata), obiecujac ze przyjedzie
do mojego miasta studiowac, ale wkoncu przyjechala na przeciwlegle
wybrzeze, o czym poinformowala mnie przed juz po fakcie. Piszac ze
bedziemy spotykac sie na wakacje, trzymala mnie jak obcje.
No wiec, ja zerwalem z nia kontakt, po prostu wiedzialem juz wtedy
ze sie pomylilem co do niej, i ze trudno bulo wydobyc z niej
spontaniczne uczycie, czego bardzo potrzebowalem, ona niby uwazala
mnie za swogo chlopaka, ale cos w rodziaju obcji na pozniej, czasami
gdy bedzie gotowa, najpierw tylko na wakacje itd..
Teraz patrzac po 10 latach na jej nowe zdjecie na Facebooku, widze
osobe zimna, milczaca, ten sam styl uczesania, ubierania, jakby
tylko troche starsza, niby usmiechajaca sie ale przygasla.
Nie chce sie z nia kontaktowac, choc moglbym, oboje mamy w swoim
zyciu nowych partnerow/ki. Wiem ze ona mnie tez podgladala, bo moje
gdy googluje moje imie i nazwisko, to pojawia sie w jezyku
angielskim, polskim i ...wlasnie japonskim. Nie wiem w jaki sposob
znalazlem sie na Japonskim Facebooku, choc ona mieszka w USA i
korzysta tez z angielskiej wiersji.
No wiec, nie chce juz jej, wiem to napewno, ale jakos meczy mnie to
ze rozstalismy sie, wlasciwie bez slowa w takich okolicznosciach.
Mysle ze chcialem zeby wiedziala ze jej juz nie kocham, i absolutnie
jest mi obojetna.
Problem z tym ze jestem osoba romantyczna i ona znaczyla w moim
zyciu wiele, i to nigdy sie nie zmieni. Mysle ze jak bede stary to
wysle jej kwiaty do domu starcow lub cos w tym stylu. Chce jedynie
zeby wiedziala ze jej przebaczylem, i zawsze bede o niej pamietal.
Jako ze pisalem o tej niej wczesniej, wiem ze dla niektorych ludzi
jest to nieistotne. Ale dla mnie to znaczy BARDZO duzo, mam nadzieje
ze sa ludzie ktorzy identyfikuja sie z moja sytuacja.
Pozdrawiam!