Dodaj do ulubionych

rodzice problem

25.08.10, 17:21
Witam, pisze tego posta z prosba o pomoc.

Moze od poczatku, mam problem z rodzicami, jestem przed 30, mieszkam sam, pracuje, ogolnie utrzymuje sie sam, od czasu do czasu pomagam rodzicom finansowo bo taka byla potrzeba.

Problemem jest moja mama, swego czasu leczyla sie na depresje, narobila wtedy dlugow, problemow, jaks wtedy sie z tego wygrzebalismy ja wtedy bylem mlodyszy i ogolnie lekko nie bylo.

Teraz jej co jakis czs pomagalem bo stalej pracy nie ma a maja na siebie kredyty i inne zobowiazania. Swego czasu zrobila kilka numerow z poslugiwaniem sie moimi danymi, nic groznego ale sie zdenerwowalem i porozmwialem z nia na zasadzie - zrobisz tak jeszcze raz i juz ci nie zaufam i sie od tego odcinam. Na ta chwile okazalo sie ze pomimo braku zdolnosci kredytowej namowila kogos na kredyt, ktos go wziol poslugujac sie jakimis dokumentami podobno podpisanymi przezemnie ( na oczy tego nie widzialem). Na ta chwile sprawa wyglada tak ze splacilem jeden dlug, wkrotce splace drugi.

Pytanie co zrobic z taka patowa sytuacja zerwac kontakt z matka ? non stop mnie oklamuje i oszukuje, zachowuje sie nieodpowiedzialnie.

Z drugiej strony to matka i tylko pieniadze... ale jak to dzis policzylem to wychodzi ze przewalilem na jej dlugi juz male mieszkanie.

Jakie pomysly co robic jak to rozegrac? na ta chwile nie mam ochoty z nia rozmawiac i jej widziec.

Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: rodzice problem 25.08.10, 17:48
      NIc nie piszesz o ojcu...

      Wiesz, mysle ze powinienes zajac sie soba i swoim zyciem. Nie
      mozesz ciagle naprawiac pomylek Twoich rodzicow, a przez to
      szantarzowac swoja przyszlosc.

      Nie, to nie sa "tylko" pieniadze, to jest Twoja przyszlosc, to jest
      Twoja praca ktora jest marnowana, nieszanowana. Wyobraz sobie:
      pracujesz a pieniadze ktore dostajesz sa praktycznie wyrzucane w
      bloto. Tu chodzi o szacunek Twojej matki do Ciebie i dbanie o
      Twoja przyszlosc.

      Ciagle ratujac matke dajesz jej kontynuowac ten nawyk, w ten sam
      sposob jak zona alkoholika toleruje jego picie, wnosi go na plecach
      na lozko gdy ten nie trzyma sie na nogach.

      Powinienes z nia porozmawiac, powiedziec ze zbyt bardzo ja kochasz,
      zbyt bardzo kochasz wasza relacjie jako matka-syn - aby
      podtrzymywac jej zle nawyki. Powiedz ze musi nauczyc sie zyc i
      funkcjonowac sama, jezeli znowu zawali - to jej sprawa. Powiedz jej
      ze jezeli bys musial kontynuowac splacac jej dlugi - to w koncu ja
      znienawidzisz - a tego nie chcesz.

      I badz konsekwentny. Pomoc to jedno, ale ty podtrzymujesz jej zle
      nawyki - a to nie jest dobre dla niej, bo co sie stanie gdy Twoja
      sytuacjia sie zmieni i juz nie bedziesz mogl jej tak pomagac???
      Jezeli zalozysz rodzine, urodza ci sie dzieci - bedziesz bral od
      nich aby splacac glupie kredyty Twojej matki?? Czy moze bedziesz
      sie zastanawial czy stac Cie na nastepnego potomka gdyz musisz
      splacac kolejne mamusi kredyty.

      Zreszta... co ona robi z tymi pieniedzmi? Nie mysle ze jest tak ze
      oni nie maja za co jesc, prawda?
      • hsjdhjshjshjshj Re: rodzice problem 25.08.10, 18:36
        Z ojcem sie poprostu nie dogaduje ale nic pozatym mu nie moge
        zarzucic, nie jest to az taki problem.

        Sek w tym ze nie chcialem tego robic tym razem ale 1 sprawa to kredyt
        z tymi podrobionymi papierami, osoba z ktora to zalatwialem jedna
        noga byla na policji, gdyby nie to napewno bym nie zaplacil, zmieklem
        gdy zobaczylem jakie to pocagnie za soba problemy, problemy tylko dla
        mojej mamy.

        drugi kredyt ktory musze zaplacic jest juz niestety na mnie ale
        "rodzicow" wiec tutaj dla swietego spokoju chce to zalatwic bo nie
        placa tego regularnie a wspolkredytobiorca ( ich znajomy) straszy ich
        i mnie sadem.

        Ja sie juz nastawilem na NIE, pomoglem i koniec, niestety ta ostatnia
        sprawe musze zalatwic, bo wiem ze oni tego regularnie nie beda placic
        a ja bede mial problem.
        • hsjdhjshjshjshj Re: rodzice problem 25.08.10, 18:39
          hsjdhjshjshjshj napisał:

          > Z ojcem sie poprostu nie dogaduje ale nic pozatym mu nie moge
          > zarzucic, nie jest to az taki problem.

          > Ja sie juz nastawilem na NIE, pomoglem i koniec, niestety ta
          ostatnia
          > sprawe musze zalatwic, bo wiem ze oni tego regularnie nie beda
          placic
          > a ja bede mial problem.

          A tak sie uzalam nad soba bo nie mam "swojej" rodziny, zony, dzieci i
          ta cala sytuacja sprawila ze poczulem sie sam jak palec:\
          • skarpetka_szara Re: rodzice problem 25.08.10, 19:00
            to plac ten kredyt sam, ale wymagaj od rodzicow aby tobie oddawali
            pieniadze.

            Sluchaj, nic dziwnego ze czujesz sie sam jezeli jestes samotnym
            rodzicem dwojga dzieci: (matke i ojca).

            Wiesz ile ty energji tracisz na nich zamiast na poszukiwanie
            kandydatki na zone? Pozatym jaka normalna kobieta by chciala sie
            wpychac w sytuacjie gdzie rodzice totalnie terroryzuja Twoja
            przyszlosc.

            Nie robisz im zadnej przyslugi gdy miekniesz i ulegasz.

            Ja mam kolezanke, ktora jest jedynaczka, jej rodzice kompletnie sa
            nieodpowiedzialni finansowo, i chociaz dopiero maja po 50 lat to
            juz jej wmawiaja ze ona bedzie musiala sie nimi zaopiekowac
            niedlugo, utrudniali jej strasznie latami znalezienie faceta, a jak
            znalazla to latami im truli zycie (chcieli miec ja dla siebie).

            Zastanawiam sie czy twoja matka tak ciebie wytresowala abys zyl
            tylko dla niej.
            • hsjdhjshjshjshj Re: rodzice problem 25.08.10, 19:17
              [u]skarpetka_szara napisała:

              > Zastanawiam sie czy twoja matka tak ciebie wytresowala abys zyl
              > tylko dla niej.

              Hm ty wiesz ze to ma sens :) dzieki!
            • kalllka Re: rodzice problem 25.08.10, 19:36
              no prosze,
              ma zamienic..... na kijek?



              ps
              mam powazne watpliwosci czy osoba "wytresowana"-jakes sama rzekla
              skarpeto, jest w stanie znalezc cos wiecej niz taka sama klatke.
              tyle

    • kalllka Re: rodzice problem 25.08.10, 17:49
      -jest uzalezniona.
      -pozbieraj wszystkie informacje na ten temat.
      -podejmij probe spokojnej rozmowy.
      -przedstaw istote sprawy bez wdawania sie w szczegoly i obwiniania.
      -przedstaw propozycje leczenia.
      i tak jestes w trudnej sytuacji, wiec zdecydowane dzialanie,pozwoli nie tylko na wyjasnienie co robic ale i do kogo i po kolei -zwrocic sie o pomoc.
      powodzenia
      :)
      • hsjdhjshjshjshj Re: rodzice problem 25.08.10, 18:42
        kalllka napisała:

        > -jest uzalezniona.

        od kredytow ? lekow ?
        > -pozbieraj wszystkie informacje na ten temat.
        > -podejmij probe spokojnej rozmowy.
        > -przedstaw istote sprawy bez wdawania sie w szczegoly i obwiniania.
        > -przedstaw propozycje leczenia.
        > i tak jestes w trudnej sytuacji, wiec zdecydowane
        dzialanie,pozwoli nie tylko
        > na wyjasnienie co robic ale i do kogo i po kolei -zwrocic sie o
        pomoc.
        > powodzenia
        > :)

        Tlumaczylem jej ostatnio, nie dotarlo, dzis sie juz tylko darlem, co
        generalnie nigdy mi sie nie zdarza i to tez sprawilo ze zaczolem sie
        zastanawiac czy to pomoc czy poprostu traktuje mnie jak skarbonke.
        • kalllka Re: rodzice problem 25.08.10, 18:58
          uzalezniona jest od jednego i drugiego.( skoros wspomnial o lekach)
          mechanizmy uzaleznien sa takie same i tak samo destrukcyjne dla uzaleznionego jak jego otoczenia.dlatego potrzebna ci rzetelna informacja na temat odpowiednich sluzb i mozliwosci pomocy z zewnatrz.
          proby wrzasku czy tlumaczen- to proby nieefektywne.
          mowilam o przedstawieniu sytuacji i beznamietnym poinformowaniu na czym bedzie polegalo Twoje konsekwentne dzialanie. koniec. kropka.
    • free123 Re: rodzice problem 25.08.10, 17:49
      Nigdy więcej nie spłacać długów matki.
      A jeśli zdarzy się ponownie sytuacja - wzięcia pożyczki z
      podrobionym podpisem - zgłosić sprawę do prokuratury.

      Ty masz wątpliowści - co do ewentualnego "niemiłego" zachowania
      względem mamy, natomiast ona jakoś się nie martwi - że oszukuje i
      wykorzytsuje własnego syna ...
      • hsjdhjshjshjshj Re: rodzice problem 25.08.10, 18:43
        free123 napisała:

        > Nigdy więcej nie spłacać długów matki.
        > A jeśli zdarzy się ponownie sytuacja - wzięcia pożyczki z
        > podrobionym podpisem - zgłosić sprawę do prokuratury.
        >
        > Ty masz wątpliowści - co do ewentualnego "niemiłego" zachowania
        > względem mamy, natomiast ona jakoś się nie martwi - że oszukuje i
        > wykorzytsuje własnego syna ...

        Tak mniej wiecej zrobilem, powiedzialem ze gdy zobacze nastepny
        podrobiony dokument to spotkamy sie na policji ale nie wiem czy
        dotarlo :\
    • klosowski333 Re: rodzice problem 25.08.10, 17:58
      Moj kolega mial podobny problem z rodzicami.
      Coz, chwali sie, ze dbasz o matke, ale zamiast dawac sie przez nia wykorzystywac
      zalatw jej jakies leczenie. To co ona robi chyba nie wynika tylko z charakteru.
    • montyple Re: rodzice problem 25.08.10, 21:16
      Zadbaj o siebie, spróbuj uniezależnić się emocjonalnie. Spłać tylko
      tyle ile musisz, żeby samemu nie mieć kłopotów. Ogranicz kontakty z
      rodzicami do minimum. Czasem lepiej pobyć samemu, niż za wszelką
      cenę zabiegać o to "żeby kogoś mieć". Odzyskasz jasność myślenia,
      kiedy wyzwolisz się spod negatywnych wpływów. O ile nie znajdziesz
      sobie kolejnej klatki, jak ktoś wcześniej napisał. Prawdopodobnie
      będziesz potrzebował jakiejś pomocy z zewnątrz: terapeuty lub
      mądrego przyjaciela.
    • john-locke-lost Re: rodzice problem 27.08.10, 16:15
      Wiem,że to strasznie trudny problem dla Ciebie.
      Twoja Matka ma silne tendencje autodestrukcyjne i to co robi, to
      jest forma nałogu.
      Postępowanie z nałogowcami musi być bezwzględne.
      Musimy kontrolować własne uczucia i postępować z nimi bez skrupułów.
      Pomagając swojej matce, zachowujesz się dokładnie tak,jak żona
      alkoholika,która płaci jego długi i tuszuje jego wybryki.Jesteś
      współuzależniony!Płacąc jej długi pomagasz jej pielegnować jej nałóg.
      Taka Twoja postawa i wszelkie rozmowy z matką na nic się nie
      zdają.Trzeba twardo postawić warunki:Matka powinna się
      leczyć.POza tym ona musi wiedzieć,że TY nie zapłacisż ani grosza
      więcej.Najważniejsza w tej sytuacji jest konsekwencja i stanowczość.
      Dobrze jej powiedziałeś,że spotkacie się w razie czego na policji.
      Wiem,że to bardzo bolesne,lecz tak czasami trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka