Dodaj do ulubionych

Czy warto okazywac facetom uczucia?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:11
Czy macie jakies doswiadczenia i mozecie sie nimi podzielic?Doszlam do moze
dziwnego wniosku ze facetom nie warto okazywac swoich uczuc.Dla mnie brzmi to
paradoksalnie ale chyba tak jest,a co Wy o tym myslicie?przynajmniej sadze
tak na podstawie swoich znajomosci z chlopakami.Nie wiem jednak dlaczego tak
jest/zastanawiam sie czy ja postepuje niewlasciwie ale niestety nie moge sie
nic zlego dopatrzec w swoim zachowaniu.Jestem jak mowia atrakcyjna,podobno
ladna dziewczyna.Mam 18 lat i przyznam mam powodzenie u chlopakow ale wcale
sie z tego nie ciesze.Gdy poznam jakigos chlopaka/przewaznie 2 lata
starszy/wszystko jest ok.On mnie ciagle podrywa,adoruje,chce sie
spotykac,mowi ze mu sie podobam,ze mu na mnie bardzo zalezy,ze jestem
ladna,inteligentna,madra,wysyla sms,wiele sygnalow,telefonow-no coz ja jednak
nie jestem zbyt latwowierna ani natretna wiec trwa to jakis czas.Dalej dobrze
sie dogadujemy,on ciagle zabiega o moje wzgledy gdy w koncu nadejdzie moment
ze mnie w sobie rozkocha ja tez nie jestem taka szybka zeby to okazac
nauczona przykrymi doswiadczeniami wczesniejszymi.I wlasnie wtedy gdy to ja
okaze swoje odwzajemnienie tylko na zasadzie ze zalezy mi na nim,ze sie
stesknilam,mysle o nim,chociaz tak naprawde czuje do niego cos to obawiam sie
to okazac/to w koncu jeszcze nic takiego prawda?/to on odwraca swoje
zachowanie o 180 stopni.Nagle wszystko sie doslownie urywa i staje sie nagle
obcym czlowiekiem.Przestaje otrzymywac sms,sygnaly,telefony,a kwiaty,ktore
wczesniej otrzymywalam kazdorazowo okazuje sie ze nic nie znaczyly.Takie
znajomosci trwaly nieraz nawet kilka miesiecy a nieraz tygodni i gdy ja sie
zaangazuje wtedy wszystko pryska jak banka mydlana.Dlaczego tak jest?Czy
naprawde facetom nie mozna okazywac swoich uczuc,bo sie jest dziewczyna,czy
tylko im wolno to robic,najpierw sie uganiac a potem rzucic?ale jak mozna z
kims byc i ukrywac swoje uczucia czy to jest normalne?powiedzcie?Chociaz
jestem jeszcze mloda i nie naleze do osob,ktore podrywaja a raczej to ja
jestem podrywana tylko jakos nieszczesliwie dla mnie.Jest to dla mnie o tyle
dziwne i przykre ze tak jest w kazdym przypadku/a bylo ich chyba z 7 i
wszyscy jakby sie umowili zrobili tak samo/Stracilam w ten sposob zaufanie do
facetow i teraz wydaje mi sie ze wszyscy sa tacy sami,nie zasluguja na
uczciwosc,szacunek,zaufanie.Jak ja moge teraz komukolwiek uwierzyc w jego
piekne slowa,skoro oni tak postepuja i to bez zadnej przyczyny,bez klotni ani
sprzeczki doslownie tylko wtedy gdy sie orientuje ze mi na nim zalezy to
urywa kontakt nawet po dluzszej znajomosci i spotykaniu sie.Czy to jest
normalne,czy wszyscy tak postepujecie?Mam wielka rane w sercu i pewnie predko
sie nie zakocham bo zycie mnie tego nauczylo.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 11:21
      Moze wlasciwsze byloby pytanie nie tyle czy, ale jak okazywac?
      • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:33
        Zgadzam sie,to sie w koncu zazebia czy okazywac i w ogole jak i w jaki sposob
        okazywac swoje uczucia zeby wszystkiego nie popsuc?Tylko dla mnie to jest bez
        sensu,bo co to mialby byc za zwiazek zeby sie wsydzic swoich uczuc bo jak je
        okaze to koniec-bez sensu
        • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 11:43
          Wiesz, nie chodzi o wstydzenie sie, ale hmmm... trzymanie pewnych standardow?
          Np. gdyby dziewczyna ktora jestem zainteresowany zaczela do mnie dzwonic czy
          sms-owac z czestotliwoscia kilka razy na godzine, to pewnie bym poczul sie tym
          tak atakowany, ze zwialbym jak najdalej...
          Albo zaczela mnie nazywac slodkim misiaczkiem na waznej dla mnie, biznesowej
          kolacji...
          Choc zapewne znajda sie i tacy ktorym sie to akurat bedzie podobac.

          Przy czym nie wiem jak wyglada Twoje okazywanie uczuc, wiec trudno mi cokolwiek
          wyrokowac, podaje tylko przyklad
          • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:18
            Tak,dalej sie z toba zgadzam ale wyobraz sobie ze to bylo akurat odwrotnie ze
            to on wysylal do mnie po 10 sygnalow na godzine i po kilka sms a z okazywaniem
            uczuc to /przeczytaj dokladnie/z mojej strony bylo to powiedzmy na zasadzie
            odwzajemnienia np.stesknilam sie za Toba,czy mysle o Tobie,zalezy mi na Tobie-
            byly to slowa ktore wielokrotnie wczesniej slyszalam od niego wiec...a tak w
            ogole nie atakowalam go jak slodka idiotka to raczej bylo odwrotnie.Nie
            narzucalam sie,nie spoufalalam jakimis slowkami itd.Nie rozumiem ich
            mentalnosci a to mi takze wydaje sie co najmniej dziwne ze juz tyle razy sie
            zawiodlam w identyczny sposob.Wydaje mi sie ze znam sie na ludziach a tymczasem
            okazuje sie ze nie,ze ten wlasnie taki w porzadku,dobrze wychowany,kulturalny
            niby bardzo zakochany okazuje sie w koncu ostatnim draniem.
            • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 14:44
              Dlaczego draniem? Bo sie odkochal?
              Czy, ze sie tak wyraze, wykorzystal i sie odkochal?

              I pytanie czy mowisz o jednym mezczyznie, czy o wielu (ilu) tak postepujacych
              (bo nie jest to do konca jasne, raz mowisz "on", drugim razem "oni sa
              tacy/siacy")?
    • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 11:25
      A moze 20-21 letni facet nie wie co to jest prawdziwa milosc,moze jest za mlody?
      i nie chce sie anagazowac skoro zauwazy ze dziewczyna sie zaangazowala?moze
      uwaza ze wtedy trzeba sie wycofac?moze oni lubia tak pobawic sie ludzkimi
      uczuciami?a gdy dziewczyna to uczucie okaze,odwzajemni to zamiast byc
      szczesliwym bo niby osiagnal swoj cel i to uczucie rozwijac to wtedy ja rani i
      odchodzi.Czy kazdy z facetow tak postepuje czy ja mam takiego pecha?Doradzcie
      bo naprawde nie wiem jak z nimi postepowac,wiem tylko ze narazie przynajmniej
      mam do nich wielki uraz i sama nie wiem czy to sie zmieni kiedys.Pozdrawiam
      • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 11:51
        Co to znaczy "prawdziwa milosc"?
        Mysle ze fajnie jest gdy facet jednak nie jest dla Ciebie "calym swiatem".
        Moze tego sie boja?

        Bo troche dziwne, ze tak absolutnie wszyscy pryskaja
    • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:32
      Trzymanie pewnych standartow?co przez to rozumiesz?wydaje mi sie ze trzymam je
      az za bardzo ale gdy w koncu sie odkryje ze swymi uczuciami w sposob zupelnie
      delikatny i nienachalny jak pisalam wczesniej to wszystko sie urywa.Dlaczego
      chlopakowi wolno byc wrecz nachalnym,podrywac w rozny sposob wielokrotnymi
      sms,sygnalami,kwiatami,czulumi slowkami a potem gdy dziewczyna stara sie mu to
      odwzajemnic to wszystko pryska.To jest chore przeciez.A moze Wy inaczej
      rozumiecie milosc w danym zwiazku bo pytasz co to znaczy prawdziwa milosc?
      Kiedys slyszalam rozmowe dwoch 20 latkow,gdzie jeden drugiemu radzil:cos Ty
      glupi w takim mlodym wieku sie zakochiwac?-a moze to o to chodzi,moze Wy tylko
      lubicie tak pbawic sie i rzucic co?/przepraszam jesli kogos urazilam/
    • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 12:50
      Wiesz zastanowilo mnie to Twoje stwierdzenie ze" moze oni nie chca byc calym
      twoim swiatem a moze boja sie tego i wtedy pryskaja".A powiedz ,gdyby tak bylo
      to uwazasz,że jest cos w tym zlego?To jak to rozumiec?dopoki dziewczyna jest
      dla chlopaka calym swiatem i on ugania sie za nia to wszystko jest OK tak?ale
      gdy chopak staje sie dla niej calym swiatem/choc moze to za mocno
      powiedziane/to wowczas on sie wycofuje.Czy to jest wlasnie normalne?bo dla mnie
      to jest chore.Tak,wlasnie to bym chciala wiedziec,czy ktos moze mi to wyjasnic?
      • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 14:47
        Najpierw ustalmy, czy mowisz o jednym chlopaku, czy o ilus podobnych
        przypadkach :")
        Bo jesli to jednorazowy przypadek, to moze ten typ tak ma i juz. bywa
        Jesli tak postepuja wszyscy ktorych poznajesz, to szukalbym czegos w Twoim
        zachowaniu.
        • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 14:56
          Na Twoim miejscu tez bym tak myslala ze to pewnie ze mna cos nie w porzadku,bo
          wyobraz sobie ze tak bylo az 7 razy i to kazdy przystokny i niezwykle urodziwy
          a moze dlatego?bo co ladne /nie uogolniajac/ to .....
          • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 15:15
            Mysle ze moze miec racje Ella, ktora sugeruje ze interesujesz sie akurat takim
            typem chlopaka.
            Ale moze tez jest problem w tym, ze Twoje zachowanie jest ze tak
            powiem "zerojedynkowe", czyli najpierw udajesz ze chlopak Cie nie obchodzi i
            nie zachecasz go w zaden sposob, a potem niejako z marszu chcesz przejsc do
            bycia para?
            Jesli tak - to nie jest zbyt dobra metoda, lepiej odkrywac sie stopniowo, wtedy
            i szansa na poznanie osoby wieksza i zawod tez nie taki duzy.
    • kvinna Mogę się wtrącić? 05.04.04, 12:59
      Myślę, że się zakochasz, ale pokażesz, że kochasz wtedy, gdy będziesz pewna, że
      okazanie uczuć nic nie zmieni.

      Ale wiesz, Kwieto? Coś w tym jest, o czym pisze Kasia :) Też to znam :)
      Zaangażowanie do momentu zdobycia. Zatknięcie chorągiewki na szczycie i
      wchodzimy na następny :)

      Przyznaję, że takie zachowania wyzwalają cynizm... I czasem też nie ma
      skrupułów, aby zrobić tak samo. Najlepiej, rzecz jasna, z tym samym panem (bo
      co winni inni). Rozkochać i zostawić. Niech zobaczy, jak to jest.


      • kwieto Re: Mogę się wtrącić? 05.04.04, 14:56
        W druga strone tez to dziala, niestety.
        Ale nie ma IMO wiele wspolnego z zatykaniem choragiewki a raczej ze strachem.
        Tyle ze Kasia twierdzi ze tak postepuje kazdy jej adorator, a to juz dziwne
    • seksuolog To sa przedbiegi 05.04.04, 13:07
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      >Mam 18 lat i przyznam mam powodzenie u chlopakow ale wcale
      > sie z tego nie ciesze.Gdy poznam jakigos chlopaka/przewaznie 2 lata
      > starszy/wszystko jest ok.On mnie ciagle podrywa,adoruje,chce sie
      > spotykac,mowi ze mu sie podobam,ze mu na mnie bardzo zalezy,ze jestem
      > ladna,inteligentna,madra,wysyla sms,wiele sygnalow,telefonow-no coz ja jednak
      > nie jestem zbyt latwowierna ani natretna wiec trwa to jakis czas.Dalej dobrze
      > sie dogadujemy,on ciagle zabiega o moje wzgledy gdy w koncu nadejdzie moment
      > ze mnie w sobie rozkocha ja tez nie jestem taka szybka zeby to okazac
      > nauczona przykrymi doswiadczeniami wczesniejszymi.
      > ....
      > Czy to jest normalne,czy wszyscy tak postepujecie?Mam wielka rane w sercu i
      > pewnie predko
      > sie nie zakocham bo zycie mnie tego nauczylo.Pozdrawiam

      Po pierwsze majac 18 lat jestes w wieku przedbiegow do powaznych zwiazkow wiec
      twoja reakcja jest przeogromnie przesadzona. Prawdziwe problemy zaczynaja sie
      pozniej, gdy rozpadaja sie zwiazki powazne, takie w ktorych nie tylko byly
      slowa ale i ostry seks i wspolne mieszkanie, nie mowiac o malzenstwach.

      Po drugie istnieje pewna mozliwosc ze nie przyciagasz facetow. To znaczy
      pierwszy efekt jest ale potem po jakims zapoznaniu facetow nie ciagnie.

      Trudno powiedziec dlaczego tak jest bez informacji o twoich pogladach,
      zachowaniu i postepowaniu z facetami. Moga to byc bardzo rozne przyczyny.

      Na przyklad piszesz o tym ze nie jestes latwowierna i natretna ale to moze
      wywierac wrazenie ze jestes oziebla, wyniosla i obojetna. Faktem jest ze z
      powodu wysokiej konkurencji dziewczyny niemal od razu po poznaniu rozpinaja
      facetom rozporki wiec mozesz przy nich wygladac troche staroswiecko. Ale w
      ogole to nie powinnas sie tym przejmowac bo raczej po prostu nie trafilas
      jeszcze na takiego ostro napalonego ktory pokona wszelkie przeszkody i sie toba
      zajmie.
      • qw5 Re: To sa przedbiegi 05.04.04, 13:38
        Faktem jest ze z
        > powodu wysokiej konkurencji dziewczyny niemal od razu po poznaniu rozpinaja
        > facetom rozporki wiec mozesz przy nich wygladac troche staroswiecko. Ale w
        > ogole to nie powinnas sie tym przejmowac bo raczej po prostu nie trafilas
        > jeszcze na takiego ostro napalonego ktory pokona wszelkie przeszkody i sie
        toba
        >
        > zajmie.

        :)))


      • Gość: Kasia Re: To sa przedbiegi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 13:56
        Dzieki za odpowiedz.Wiem ze np. dla 30 latka moje problemy moga wydawac sie
        smieszne.Hmm...piszesz "to sa przedbiegi" mozna to i tak nazwac ale zrozum ze
        te przedbiegi moga nieraz zawazyc na calym zyciu czlowieka,na pozniejszym
        stosunku w ogole do mezczyzn-braku zaufania do nich,traktowaniu,ze wszyscy sa
        tacy sami,mierzeniu ich jedna miara choc chyba tak byc nie moze.Moze to
        pozostawic uraz na calej psychice czlowieka i ogolne zniecheceniu do facetow na
        przyszlosc.Wlasnie takie pierwsze doznania,rozczarowania czesto waza na
        pozniejszych zwiazkach-nie sadzisz?Piszesz ze nie przyciagam,mysle wlasnie ze
        jest akurat odwrotnie,az za bardzo i tu wlasnie dlatego tego nie rozumiem,bo
        wszystko sie zmienia z jego strony nie w innej sytuacji a wtedy gdy zauwazy ze
        mi na nim zaczyna zalezec.Tak jakby na zasadzie: ja nie chce nic na
        powazniej,ja nie chce byc twoim swiatem.To po co sie tyle za mna
        uganiales,starales?tak dla zabawy najwidoczniej.Nie jestem obojetna,wyniosla
        czy oziebla.Jednak byc moze jak to nazwalas "staroswicka" bo mam swoje zasady/i
        nie zaluje/ a to moze komus nie odpowiadac.Jednak trudno byc innym skoro ma sie
        takie doswiadczenia.Piszesz tez moze "pierwszy efekt jest a potem facetow nie
        ciagnie"tez bym tak moze pomyslala ale tak chyba nie jest skoro to troche trwa
        a wycofanie nastepuje wtedy gdy ja sie powiedzmy zaangazuje i sie z tym
        zdradze/hmm..dobrze ze tylko slowami/Nie rozumie tych facetow.Pozdrawiam
    • Gość: Ella Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: 217.153.150.* 05.04.04, 13:38
      Podobno człowiek, nie mając nawet takiej świadomości, wybiera ciągle ten sam
      typ partnera. Dzieje się tak, podobno, nawet wtedy gdy ma zupełnie odwrotne
      intencje i stara się wybrać kogoś będącego przeciwieństwem dawnego partnera. Ja
      mam np. koleżankę, której każdy kolejny facet mało zarabia, a ona dokłada do
      wszystkiego a nawet ich kolejno utrzymuje i też się ciągle zastanawia, dlaczego
      samych takich typów przyciąga, choć zupełnie nie ma takich intencji ... Może
      powinnaś bardziej przeanalizować, co powoduje,że podoba Ci się ten a nie inny
      facet. Może np. imponuje Ci typ macho, a oni nie lubią się wiązać... Możę
      udajesz osobę nie do zdobycia, co nakręca tych, chcących tylko zdobywać. Nie
      wiem, ale zaręczam Ci, że nie wszyscy faceci są tacy jak opisujesz, choć trzeba
      też uważać, żeby nie stać się zbyt namolną, ale pewnie to nie Twój
      przypadek ... Pozdrawiam.
      • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 14:13
        Byc moze,ze jest w tym troche prawdy ze wydaje sie byc osoba nie do zdobycia,ze
        interesuja sie mna faceci przystojni,moze dlatego ze jestem podobno
        atrakcyjna,ladna,inteligentna/co mnie chyba gubi/Bo wlasnie Ci ladni,przystojni
        to jakos sie tak zgadza ze niestety nie maja dobrze poukladane w glowie i sami
        nie wiedza czego chca chociaz sprawiaja inne pozory.Nie,nie bylam nigdy w tych
        sprawach namolna/a moze to zle?/Pozdrawiam
        • katja Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 16:52
          Zgadzam sie z Kasia, mimo , ze jestem starsza a moje doswaidczenia mowia to
          samo. Zawsze tak mialam, padali na nogi , przynosili kwiaty za kazdy dzien
          naszej znajomosci a jak zaczelam czuc , ze moge im wyznac milosc to znikali
          nagle i bez sladu.......Mysle , ze ty i ja mamy sklonnosc do tego samego typu
          mezczyzn, tez jestem atrakcyjna i towarzyska , wesola kobieta a jednak nie
          wiedzie mi sie. Probowalam zmienic typ wybieranych partnerow , aby nie
          popelniac tego samego bledu ale oni po paru miesiacach okazywali sie znowu tymi
          samymi co poprzednicy.
          Ciekawy fenomen, cos dla psychologa, ale blad nie jest w nas tylko w tych
          emocjonalnie niedojrzalych partnerach
          • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.04, 19:00
            Do Katji:dzieki za odpowiedz bo juz myslalam ze jestem osamotniona w moich
            problemach.Widze ze mamy wiele wspolnego bo tez jestem
            towarzyska,wesola,ogolnie lubiana przez najblizsze srodowisko i wszysto jest
            suuuper do momentu okazania swoich uczuc tzn.odwzajemnienia.Ktos pisze że moze
            to czynie tak nagle,wlasnie nie wrecz przeciwnie.Piszesz ze jestes starsza to
            czy masz jakies doswiadczenia wieksze?A moze ich odstrasza wlasnie to
            madrosc,inteligencja,za dobry wyglad,atrakcyjnosc,zadbanie a moze oni sa za
            mlodzi,niedojrzali emocjonalnie?/ale w wieku 21 lat?/naprawde nie wiem,a co na
            to psycholog?
            • seksuolog Spokojnie bez pospiechu 05.04.04, 21:15
              Gość portalu: Kasia napisał(a):

              >Jednak byc moze jak to nazwalas "staroswicka" bo mam swoje zasady/i
              >nie zaluje/ a to moze komus nie odpowiadac.Jednak trudno byc innym skoro ma
              >sie takie doswiadczenia.Piszesz tez moze "pierwszy efekt jest a potem facetow
              >nie ciagnie"tez bym tak moze pomyslala ale tak chyba nie jest skoro to troche
              >trwa a wycofanie nastepuje wtedy gdy ja sie powiedzmy zaangazuje i sie z tym
              >zdradze/hmm..dobrze ze tylko slowami/Nie rozumie tych facetow.

              Twoje reakcje w tym temacie sa zbyt nerwowe bo jak jestes 18-ka to zupelnie nie
              masz sie czym przejmowac, po prostu nie znalazl sie taki zeby was oboje
              porzadnie zakrecilo.

              Teraz mozna dodac ze byc moze facetow troche odpycha swoj obraz jaki
              prezentujesz po zapoznaniu. Na przyklad obnoszenie sie ze staroswieckoscia i
              zasadami moze ich sklaniac do wniosku ze pasujesz do muzeum. Albo wyczuwaja
              chlod i dystans wskutek tych zasad.

              > A moze ich odstrasza wlasnie to madrosc,inteligencja,za dobry
              >wyglad,atrakcyjnosc,zadbanie a moze oni sa za mlodzi,niedojrzali
              >emocjonalnie?/ale w wieku 21 lat?/naprawde nie wiem,a co na to psycholog?

              W pewnym stopniu moze to byc prawda: ludzie ktorzy sa suuuper moga dzialac
              troche odpychajaco, szczegolnie jesli w jakis sposob demonstruja swoja
              wyzszosc.

              Ale jeszcze raz trzeba podkreslic ze jestes na etapie przedbiegow. Jezeli
              taka sytuacja ciagnelaby sie do wieku powiedzmy 22 lat wtedy moznaby sie
              glebiej zastanowic co jest grane. Na razie najgorsze byloby uleganie negatywnym
              reakcjom, wpadanie w kompleksy lub co najgorsze lapanie byle faceta czy
              zakochiwanie sie na sile. Po prostu na razie traktuj sprawy na luzie i jako
              ciekawe zbieranie doswiadczen. Twoj czas jeszcze nie nadszedl.
            • kwieto Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 05.04.04, 21:37
              > A moze ich odstrasza wlasnie to
              > madrosc,inteligencja,za dobry wyglad,atrakcyjnosc,zadbanie a moze oni sa za
              > mlodzi,niedojrzali emocjonalnie?/

              Kurcze, czy naprawde czasy az tak bardzo sie zmienily przez te pare lat?
              I tak wszyscy bez wyjatku niedojrzali emocjonalnie? Cos mi sie wierzyc nie chce...
              • j_ar Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 14.04.04, 10:41
                to te telenowele, stanowczo za duzo mezczyzn je oglada haaaaaaaahahahaha
    • procesor w skrócie 05.04.04, 21:25
      Zalezy jakie uczucia i zalezy komu.. Tak piszesz jakby istniało tylko jedno
      uczucie na świecie. :)) Na miłości/zakochaniu świat sie nei kończy.

      A 18 lat to nadal szkoła uczuć. Są tacy co nigdy nie dojrzewaja emocjonalnie,
      jeśli cie to "pocieszy".

      Czy można wiedzieć jak wygląda to twoje odwzajemnianie uczuć po którym faceci
      nagle się zmywaja? Tak ze szczegółąmi? Bo wyszlo że zaczynasz im odwzajemniać
      tak jak oni to robia - czyli wysyłasz SMS, dzwonisz, wysyłasz kwiaty..
      ;P
      • Gość: Kasia Re: w skrócie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 08:36
        Napisalam chyba dosc szczegolowo.Bez przesady,wiadomo ze ja nie wysylam
        kwiatow.Moje odwzajemnienie jesli to w ogole tak mozna nazwac polega tylko na
        okresleniu sie ze mi na nim zalezy,ze sie stesknilam itd.i jeszcze jedno gdy ja
        zmieniam front i powiedzmy udaje ze go "olewam"-nie odzywam sie dluzszy czas to
        on znow mi zawraca glowe jakby mu strasznie zalezalo.Odbieram to tak jak zabawe
        w ciuciu-babke,jak jeden chyc to drugi nic-smieszne ale prawdziwe.
        • anachoreta Re: w skrócie 06.04.04, 10:36
          wiesz Kasiu, chłopak, który kochałby Cie naprawdę i gdybys była dla niego
          ważna, nie zmieiłby tak szybko decyzji co do wyboru partnerki.Ty angazyjesz
          mysli, uczucia, traktujesz na serio partnera, a on po prostu bawi sie Twoimi
          uczuciami, moze ma w tym zbożny cel... .czy warto okazywać uczucia?Zawsze, one
          bowiem są wyrazem naszych wewnetrznych odczuć, ale trzeba wiedziec , komu je
          okazujesz i nie wazny jest wiek w tej sytuacji, bo wiele kobiet z przemocy ,
          tak kochają męzów,ze znosza razy , które dostają od męzów z powodu "słonej
          zupy"MIłosc to nie patrzenie na siebie ,ale w jednym kierunku , nie sa to moje
          słowa, ale potwierdzają sie w zyciu.Zeby utrzymac zwiazek, trzeba zaintresowac
          nie tylko oczy , ale i znalezc wspolne wartosci i zainteresowania,pozdrawiam
          • Gość: Kasia Re: w skrócie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 13:25
            Zgadzam sie z Toba zupelnie- ale mimo wszystko doszlam do bezsebsownego wniosku
            ze faceci nie lubia okazywania uczuc bo wtedy kiedy sie ich lekcewazy to oni
            szaleja.Tak to juz z nimi pewnie jest zawsze na odwrot.Pozdrawiam
        • procesor Re: w skrócie 06.04.04, 11:25
          Gość portalu: Kasia napisał(a):
          > (..) Moje odwzajemnienie jesli to w ogole tak mozna nazwac polega tylko na
          > okresleniu sie ze mi na nim zalezy,ze sie stesknilam itd.i jeszcze jedno gdy
          > ja zmieniam front i powiedzmy udaje ze go "olewam"-nie odzywam sie dluzszy
          > czas to on znow mi zawraca glowe jakby mu strasznie zalezalo.Odbieram to tak
          > jak zabawe w ciuciu-babke,jak jeden chyc to drugi nic-smieszne ale prawdziwe.

          Wiesz, tylko ci sie wydaje że to nieistotne jak okazujesz uczucia. To co
          napisałąś tak naprawdę nic nie mówi o tym jak to wygląda. :) Można szepnąć na
          ucho "stęskniłam sie" a można rzucić z dziką furią, uwiesić mu sie na szyi i
          drzeć na cały świat "Boze, jak ja za tobą teskiniłąm!!" a mozna sucho i z
          kamienna twarza wydukac "juz zaczynałam za tobą tesknić".
          Teraz wiesz o co mi chodzi??

          CHyba wybierasz nie tych facetów co trzeba.
          Może na razie pozostać przy przyjaźni i niezobowiązujących randkach??
          • kwieto Re: w skrócie 06.04.04, 12:12
            Bo ja sobie mysle tak.
            Jezeli np Kasia "gra" niedostepna, to moze sciaga takich chlopakow, ktorzy
            chcieliby ja adorowac, wielbic, etc. Jesli potem nagle sie okazuje, ze ona jest
            calkiem normalna dziewczyna, to oni moga byc tym cokolwiek zawiedzeni.

            Pono (wg Picassa) sa dwa rodzaje kobiet: "boginie" i "wycieraczki". Moze Kasia
            stylizuje sie na jeden z nich, bedac w rzeczywistosci drugim (obojetnie ktorym
            zreszta)?
            Gdy prawda wychodzi na jaw, panowie rezygnuja...
            • Gość: Kasia Re: w skrócie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.04, 13:48
              Do kwieto: tylko nie wiem co dla Ciebie oznacza normalna dziewczyna?zalezy co
              kto rozumie przez normalnosc bo z nia dzisiaj roznie jest.W moim pojeciu jestem
              raczej normalna ale to wcale nie znaczy ze "latwa"
              • katja Re: w skrócie 06.04.04, 17:17
                Ja ciebie kasiu rozumiem , bo tez mnie to czesto spotykalo...inni probuja
                tlumaczyc ale nie wiedza o co chodzi.
                Mysle , ze kazda kobieta spotyka na swojej drodze pewien typ mezczyzny i ...nie
                wiem dlaczego tak jest, ale czesto to sie powtarza.
                W naszym wypadku, gdy jest sie atrakcyjna ,to mezczyzni oczekuja czegos "extra"
                i rozczarowuja sie , ze jestesmy normalnymi , wesolymi dziewczynami z takimi
                samymi potrzebami jak inne...czy nie jest tak?
                I zamiast zajac sie nasza dusza patrza tylko na to zewnetrzne piekno,
                a my jestesmy takie same jak inne kobiety z wadami i zaletami...tylko nikt nie
                probuje nas poznac..glebiej !
                • mniszek1 mężczyźni 06.04.04, 17:45
                  Kasiu,

                  Bardzo podobają mi się Twoje przemyślenia. Świadczą one o Twojej dużej (mimo
                  młodego wieku) dojrzałości i wrażliwości. Przykro mi, że Twoje relacje z
                  mężczyznami są tak traumatyzujące. Chcę Ci, przynajmniej w części wytłumaczyć,
                  dlaczego. Przede wszystkim warte podkreślenia jest to, że mężczyźni w Twoim
                  wieku, lub nawet parę lat starsi, to istoty bardzo niedojrzałe. Ich jedynym
                  celem w tym okresie życia jest zdobywanie. Czynią to jednak tylko dla
                  zaspokojenia swoich zdobywczych pasji. Nie naśmiewam się z kolekcjonerów, ale
                  takie właśnie zajęcie mi to przypomina. Pomyśl na przykład o zbieraczu znaczków
                  lub pięknych motyli. Kolekcjonerzy wkładają swoją zdobycz do albumu i co pewien
                  czas na nią patrzą. Kolekcja jednak musi się wzbogacić o jakiś nowy, piękny
                  okaz. Tak właśnie zachowują się mężczyźni. Po zdobyciu odchodzą. Odchodzą
                  dlatego, że szukają kolejnego „okazu”. Odchodzą dlatego, że nie wiedzą, co ze
                  zdobyczą zrobić.

                  Niestety, większość mężczyzn dojrzewa dopiero po trzydziestce. Wtedy, u części
                  z nich pojawia się chęć konstruowania trwałego odpowiedzialnego związku. Warto
                  jednak zaznaczyć, że część mężczyzn nie dojrzewa nigdy. Są zmorą i utrapieniem
                  kobiet. Nie wiedzą kogo pragną i czego szukają.

                  Twoja rola nie jest łatwa. Jesteś kobietą atrakcyjną, jak piszesz, i
                  inteligentną (czego jestem pewien). Otaczają Cię więc hordy mężczyzn, którzy
                  użyją całego arsenału środków, by Cię zdobyć. A Ty biedna, prędzej czy później,
                  poddasz się. Cóż, nie zmienisz przecież swojej urody (wiele kobiet o niej
                  marzy), nie będziesz udawała też głupiej (skoro taką nie jesteś). Skazana więc
                  jesteś na zainteresowanie i uwielbienie.
                  Cóż mogę Ci doradzić jako mężczyzna. Trwaj, bądź odporna. Duża część
                  umizgujących się do Ciebie mężczyzn, nie zasługuje na Twoją uwagę. Nie lekceważ
                  ich, ale dawaj jasno do zrozumienia, żeby nie robili sobie nadziei. Przyglądaj
                  się niektórym uważnie. Może wypatrzysz u któregoś jakieś znamiona dojrzałości.
                  Rozwijaj swoje zainteresowania. Buduj wyrazistą osobowość. Może jakiś mężczyzna
                  będzie chciał być z Tobą także dlatego, żeby dzielić którąś z Twoich pasji.

                  Życzę powodzenia.

                  M
                  • Gość: Kasia Re:do mniszka1: mężczyźni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 10:27
                    Dzieki serdeczne za tak obszerna odpowiedz,dzieki tez za zrozumienie mojego
                    problemu.Tymbardziej jest to dla mnie zaskakujace i ujmujace ze Ty jako
                    mezczyzna masz takie wlasnie poglady i udzielasz mi tyle cennych z pewnoscia
                    rad.Zgadzam sie z Twoja wypowiedzia bo pewnie tak jest jak piszesz-ale
                    jednoczesie zastanawia mnie:/he,he/gdzie Ci dojrzali mezczyzni?a wydawalo mi
                    sie ze choc troche znam sie na ludziach.Pozdrawiam bardzo serdecznie
                    • nom73 :-) 07.04.04, 18:19
                      Z tego co piszesz wynika, ze to mezczyzni sami zabiegaja o Ciebie, a Ty po
                      jakims czasie ulegasz pod wplywem ich komplementow, czulych slowek, kwiatow,
                      itp. Moznaby wysnuc wniosek, ze to ten sam typ mezczyzny jest Toba
                      zainteresowany, dlugodystansowego zdobywcy, ktory bedzie chodzil za Toba az do
                      skutku.
                      A nie zastanawilas sie, zeby zmienic to troche? Moze sama wyjdz z inicjatywa,
                      jestes atrakcyjna wiec raczej zaden facet nie powinnien Ci odmowic, a to
                      przeciez nic zlego.
                      Poszukaj takiego skromnego, moze troche niesmialego, taki facet bywa wrazliwy,
                      potrafia okazywac uczycia no i na pewno bedzie Ci wdzieczny do konca zycia, ze
                      go wybralas.

            • komandos57 Re: w skrócie 06.04.04, 20:52
              kwieto napisał:
              "boginie" i "wycieraczki".
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
              A twoja OLTi jest boginka czy ta druga?
    • brigitte_bardot Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 06.04.04, 18:42
      Kasiu, kochanie nie czytalam twojego postu bo szalenczo dlugi ale odpowiem na
      madre pytanie: Nie, nie warto okazywac uczuc facetom. Poszczuc psami
      szczegolnie takimi, ktorym piana z geby cieknie.
      Serdecznie pozdrawiam
      Brigitte
    • witch-witch Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 06.04.04, 20:31
      Przykre to Kasiu, ze masz tyle nieszczesc i zawodow w uczuciach.
      Przypuszczam ze jestes osoba bardzo atrakcyjna i dlatego wszyscy cie podrywaja
      i chca miec kontakt. Ale niestety tak nieszczesliwie sie sklada ze piekne
      kobiety przyciagaja gamoni z oslych lawek. Te wzdychania , kwiaty i cala masa
      staran zakrywa pustke u tych mezczyzn. Za tymi pieknymi fasadami brak
      kompletnie substancji.Mezczyzna, ktory bedzie mial prawdziwe uczucia bedzie sie
      ogromnie bal, okazac zainteresowanie od razu - ze wzgledu na strach przed
      utrata obiektu milosci, to boli stracic ukochana osobe. Ci mezczyzni nie sa
      sklonni do tanich komplementow i masy kwiatow z czekoladkami.
      Zdarzylo Ci sie siedem razy odczuc niewypal w zwiazkach i falsz. Nastepnym
      razem musisz byc w podobny sposob tak jak przypuszczalnie oni, bardziej
      wyrachowana i wykalkukowana...tez graj ich gra, a wtedy od razu bedziesz
      wiedziala z kim masz do czynienia.
      Powodzenia i sie nie zalalmuj, mezczyzn jest duzo starczy dla wszystkich:)))
      • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.04, 10:15
        Dzieki za odpowiedz!Grac ich gra?no coz? tez tak kiedys myslalam,jednak jest to
        niezgodne z moja uczciwoscia,nie umiem grac,udawac.Pomyslalam tez ze trudno
        wszystkich mierzyc jedna miara,ciagle mam nadzieje ze ktos nowopoznany okaze
        sie innym czlowiekiem-moze sie kiedys doczekam.Pozdrawiam
        • aton44 Re: Warto, niekoniecznie wszystkim... 07.04.04, 18:49
          Cieszę się, że jesteś optymistką... :-))))
          A kobieca intuicja?
    • Gość: frustro nie wiem IP: *.future-net.pl 07.04.04, 18:24
      jak innym mnie warto... okazywać uczucia i dawać radość
    • Gość: Sean Jestes smarkata..... IP: *.dialsprint.net 08.04.04, 04:45
      i nie dziw sie, ze faceci nie chca zainwestowac w ciebie uczuc.
    • Gość: Scangaroth Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.dew.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.04, 20:33
      oj tam...warto :D
      zrob mu loda....
      zrob rozenek z jego kolegom...
      no i znajdziesz swego ukochanego
    • Gość: Diane Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 19:02
      Sama przez to przechodziłam tyle że ja mialam 28 a on 32 lata.On się za mną
      uganiał wysyłał smsy i maile w ilosciach hurtowch, wydzwaniał wymyślał
      romantyczne wierszyki itd te klimaty. Mnie było bardzo miło lecz co najwyzej
      łaskawie raczyłam niezobowiazujaco odpisać na co dziesiątego smsa i nigdy nie
      wydzwaniałam sama. Aż wreszcie "zaskoczyłam" choć nie byłam w tym wszystkim
      nachalna, w normalny sposób zaczęłam okazywać mu że mnie równiez zależy. I co?
      zaczął mnie olewać a nawet bezczelnie flirtować z innymi panienami na moich
      oczach.Co dziwne ja też uchodze za kobietę atrakcyjną i seksowną więc nie
      mogłam zrozumieć co się stało. Gra w zdobywanie widocznie niektórym nie mija
      nigdy.Zastanawiając sie później przypomniałam sobie że flirty które nie ja
      zaczynałam kończyły się w momencie gdy mnie zaczynało zależec ,w
      przeciwieństwie do tych, w których to ja byłam strona zdobywającą .Tak było
      również z moim obecnym meżem, którego ja wyhaczyłam i "poderwałam" i z nim nie
      było zadnych gierek w banan i prąd.Dlatego taka moja rada, jezeli uchodzisz za
      atrakcyjną dziewczynę to TY wybieraj sobie odpowiednich facetów (szczerych nie
      zarozumiałych (to pierwszy sygnał ostrzegawczy!)), wtedy chyba mniejsze
      prawdopodobieństwo nacięcia sie na kolekcjonera.
    • j_ar Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 14.04.04, 10:27
      hihihi... kasiu, usmiechnij sie, masz 18 lat tak wiec nie moglas poznac az tak
      wielu facetow, ktorzy by tak czesto ciebie odrzucali, biorac pod uwage, ze nie
      jestes latwowierna i nie wierzysz od razu na piekne slowka.... tak wiec moze
      jeden ciebie urazil a ty od razu na wszystkich, ze klmaczuchy, chlopcy w tym
      wieku co twoi po prostu mysla o tym jakby tu bzyknac dziewczynke, a piekne
      slowa sa jakby wspomagaczem,.. a skoro tyle czasu ci sie udaje nie okazywac
      zainteresowania to sie obbrazaja i znajduja sobie inna fajniejsza i bardziej
      otwarta kolezanke... no.. glowa do gory, faceci tez moga byc mili;)
      • Gość: KIM Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.zapora / 212.160.172.* 14.04.04, 10:47
        Fajniejsza bardziej otwarta koleżanka? hehe
        Jeżeli spotkasz właściwego faceta to łatwość i szybkość pójścia do łóżka nie
        bedzie miała znaczenia a tego niewłasciwego to i tak żle i tak niedobrze.
        Załóżmy sytuację - randka i perspektywa pierwszej wspólnej nocy- dziewczyna
        pożegna się i pójdzie spać do siebie to cnotka, a pójdzie do łóżka i nawet jak
        będzie im super to okaże się że poszła za szybko :((
        • j_ar Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 14.04.04, 10:50
          ale tu chodzi o ludzi w wielku lat 18-21, zycie towarzyskie szybko plynie, nie
          ma czasu zatrzymac sie zbyt dlugo przy nawet najsliczniejszej kolezance, a ze
          ona w koncu sie przyzwyczai do adoratora i mu szepnie 'tesknie'- to juz za
          pozno jest, juz i tak bez tego by polecieli dalej
          • Gość: KIM Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.zapora / 212.160.172.* 14.04.04, 11:06
            generalnie tak,ale nie zawsze jest to kwestia wieku....
    • mickey.mouse Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 14.04.04, 22:43
      To przykre i byc moze czeste, ale chyba po prostu mialas pecha i trafialas na
      niedojrzalych facetow. Z drugiej strony, nie wymagaj od 20-toletniego dziecka
      zbyt wiele ...
    • Gość: Kasia Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.04, 20:30
      Dziekuje wszystkim za wypowiedzi.Ja jednak uwazam ze facetom na ogol nie warto
      okazywac uczuc bo oni to odwrotnie odbieraja.Najpierw sie uganiaja za
      dziewczyna /ona to lekcewazy/a kiedy dziewczyna okaze mu uczucie to wtedy
      bezczelnie sie wycofuja i ja "olewaja".Taka jest juz ich mentalnosc,przyznam
      dosc dziwna ale prawdziwa.Pozdrawiam
      • nom73 Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 17.04.04, 22:03
        Gość portalu: Kasia napisał(a):

        >> bezczelnie sie wycofuja i ja "olewaja".Taka jest juz ich mentalnosc,przyznam
        > dosc dziwna ale prawdziwa.Pozdrawiam

        Wiesz, najlatwiej jest zwalic wine za niepowodzenia na kogos innego. :-)
        Normalne jest, ze jezeli dwoje ludzi chce byc razem to musi sie lepiej poznac,
        ale zeby sie poznac to trzeba sie spotykac. No wiec facet sie ugania, zeby
        dziewczyna chciala sie z nim spotykac. Pozniej jak sie spotykaja to poznaja sie
        nawzajem, no i moze sie okazac, ze jakies tam cechy nie pasuja im, wiec po
        prostu odchodza. :-)
        • Gość: balbina Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.bredband.comhem.se 17.04.04, 22:45
          Ha Ha Ha ! Ale wymagania! Najpierw sie uganiaja a potem cos im tam nie
          odpowiada to olewaja! Jasne, zawsze facet ma wytlumaczenie i jeszcze inne go
          tlumacza:::::
          • nom73 Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? 18.04.04, 11:25
            Gość portalu: balbina napisał(a):

            > Ha Ha Ha ! Ale wymagania! Najpierw sie uganiaja a potem cos im tam nie
            > odpowiada to olewaja! Jasne, zawsze facet ma wytlumaczenie i jeszcze inne go
            > tlumacza:::::

            Ja nie jestem zadne "inne". :-)
            No wiesz, jezeli ona olewa go na samym poczatku, to moze on specjalnie ugania
            sie za nia, zeby ja zdobyc a pozniej olac, zeby pozniej przekonala sie jak to
            jest byc olewanym. :-)
        • Gość: KIM Re: Czy warto okazywac facetom uczucia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.04, 23:06
          szczery i otwarty facet to owszem zwiałby gdyby okazało się że przy bliższym
          poznaniu jakies cechy partnerki mu nie odpowiadaja ale potrafiłby z nią
          przynajmniej porozmawiac i rozstac sie z klasą . A my tu raczej mówimy o tych
          tabunach dupków które po zdobyciu kolejnego okazu do kolekcji i podreperowaniu
          swojego marnego ego po prostu nagle i niespodziewanie znikają bez słowa
          wyjaśnienia. A dziewczyna nawet wspaniala laska zamartwia sie co znia jest nie
          tak,zresztą laska czy karakan jest tak samo a nawet laski mają gorzej bo raz to
          nie wiedzą dlaczego i częściej staja się dla jakiegos palanta tylko trofeum :
          (((
    • Gość: Oleńka alez skąd? po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.04, 22:55
      do okazywania sa dokumenty.
      • Gość: Kasia Re: alez skąd? po co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.04, 21:05
        Masz racje.Nie warto!
    • ouk a na cholerę !! 18.04.04, 23:25
      nie lepiej okazać i udostępnić jakieś atrakcyjne miejsca swej anatomii .. i
      łatwiej i prościej i przyjemniej .... :-)
      • kwiat_lotosu do kasi spoznione wiadomosci 21.04.04, 17:00
        Myslę Kasiu ,ze chłopcy w tym wieku przezywaja na zasazdzie zdobywania,
        dziewczyny wierzą w nieskazitelnosc uczuc,uruchumiaja wyobraznie, a chłopak
        jest konkretny, obok milosci ma tysiace innych zainetresowan(przeprazam za to
        stwierdzenie, ale niekoniecznie do ciebie jest adresowane), gra w piłkę, oglada
        mecze, kocha sport, pływa,jezdzi na rowerze itd.Dziewczyny natomiast zajmują
        sie ciuszkami, kosmetykami, zwierzaniem się, plotkowaniem.rzadko zakochana
        dziewczyna poza chłopakiem lubi zajmowac sobie czas czyms innym.Wiesz Kasiu i
        wtedy przychodzi bol, kiedy taka dziewczyna zostaje sama, nie ma czym zapełnic
        tej pustki,a w psychice chłopaka najczęscie nie ma tej dziury, bo sa rzeczy ,
        ktore lubi robic.Zajmij sie sobą i pokaz chłopakom ,ze obok nich, są jeszcze
        inne wazne zajęcia, pozdrawiam
        • katja Re: do kasi spoznione wiadomosci 21.04.04, 17:30
          Ty chyba zartujesz? Ciuszkami, plotkami etc...chyba jestes z epoki kamienia
          lupanego...
          Dzisiejsze dziewczyny sa bardziej wysportowane, maja wiecej zainteresowan niz
          ich rowiesnicy , ktorzy graja tylko w gry na komputerze.
          Ja zrobilam prawo jazdy przed moimi kolegami, ja czesto ucze ich roznych
          programow na komputerze , plywam , maluje , znam jezyki lepiej niz
          panowie,jestem bardziej oczytana etc.. nie chce umniejszac zdolnosci panow ale
          wobec takiego infantylnego wpisu ? co pozostaje innego ;-(#)
          • kwiat_lotosu Re: do kasi spoznione wiadomosci 21.04.04, 18:50
            a jeszcze zapisz sie na trening asertywnosci, co do dzisiejszych dziewczyn, nie
            powiedzialam,ze wszystkie, ale z moich obserwacji odwaznie podtrzymuje zdanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka